Dodaj do ulubionych

Wypadek za wypadkiem

IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.07.07, 19:21

Moim zdaniem,to nie tylko zla pogoda,ale i fatalny stan bialostockich ulc
przyczynia sie do wypadkow.Wygodniej jest napisac,ze na"prostym odcinku
zjechal na pobocze".- Zadam pytanie,piszacemu i policiantowi;czy ktos z was
policzyl ile bylo dziur na"tym prostym odcinku"?
Proponuje zeby za zaistnialy wypadek,rozliczac tez sluzby odpowiedzialne za
stan naszych ulic i drog.
Obserwuj wątek
    • Gość: 123 Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.icm.edu.pl 06.07.07, 19:25
      Kiedy ostatnio byłeś na Hetmańskiej? Na tym odcinku jest dobra nawierzchnia.
      Zresztą prawie na całej Hetmańskiej jest dobra. Jednego drecha w BMW mniej.
      • koczisss Re: Wypadek za wypadkiem 06.07.07, 19:31
        Tyn BMK-ką roztrzaskał się na Składowej!

        www.poranny.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=KP&Date=20070706&Category=BIALYSTOK&ArtNo=70706022&Ref=AR&MaxW=580&border=0&Title=1
      • Gość: J07 Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.07.07, 03:57



        Gdzie wyczytales,ze pisalem o wypadku na Hetmanskiej?
        - Pisalem tylko o jednej z przyczn wypadkow.A jesli chcesz
        konkretnie,to"pochwal sie" ul.Ciolkowskiego.
      • Gość: Szpon Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.euro-net.pl 08.07.07, 17:20
        Nie żartuj sobie - kiedy ty ostatnio byłeś na Hetmańskiej?. Gdzie tam jest dobra
        nawierzchnia? 100m przed tunelem to nie jest prawie cała Hetmańska. To jest 1/20
        Hetmańskiej... Dobra nawierzchnia to może i tam jest - dla pasażerów autobusów i
        pieszych...

        Żeby przejechać Hetmańską i nie urwać koła, trzeba jechać środkowym pasem...
    • koczisss Re: Wypadek za wypadkiem 06.07.07, 19:29
      Widziałeś BMW po wypadku na Składowej?
      Gdyby gostek jechał według przepisów, to autko by wyglądało trochę lepiej, a sam
      kierowca by do wora nie poszedł!
    • koczisss Re: Wypadek za wypadkiem 06.07.07, 19:33
      Zaraz zaraz, czy taka Składowa jest w fatalnym stanie?
      Czy raczej fatalny kierowca kierował?
    • conveyor Re: Wypadek za wypadkiem 06.07.07, 23:55
      Nie chrzan mi tu o dziurach w jezdni, kierowca BMW byl napity tak jak i pasazerowie, a slup scieli majac powyzej 100 km/h. Co tu maja do rzeczy dziury w jezdni?
      • Gość: Szpon Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.euro-net.pl 08.07.07, 17:28
        O proszę. A gdzie wyczytałeś, że był napity? I że ściął słup mając powyżej
        100km/h? Aaaa tak zapomniałem... Bo jak BMW, to oczywiście dresiarz, miał 3
        promile i jechał 190km/h...

        I dziury mają wiele do rzeczy. Przejedź się, wpadnij w jedną lub dwie koleiny (o
        dziurach urywających całe koła nie wspomnę), szczególnie podczas rzęsistego
        deszczu, najlepiej na zakręcie. I jak wyratujesz swoje czinkocienko przed
        spotkaniem ze słupem, to wtedy opowiedz o swoich wrażeniach.
        • koczisss Re: Wypadek za wypadkiem 08.07.07, 17:32
          Przy 50 km/h auto tak by nie wyglądało, a takie jest tam ograniczenie prędkości!
    • Gość: poczekaj Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 02:06
      dobrze ze zabił tylko siebie, ze nie wjechal w przystanek, w pieszych na
      chodniku czy w inny samochód
    • Gość: ibialystok.com Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.07, 11:22
      w tym wypadku prawdopodobnie wina lezy po stronie kierowcy, jednak jestem pewien
      ze nie jeden wypadek byl spowodowany przez zly stan nawierzchni..chociaz musze
      przyznac ze w tym temacie ostatnio duzo sie zmienilo w Bialymstoku, oczywiscie
      na plus

      ibialystok.com/
      • Gość: poczekaj Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 12:26
        Gdyby jeździć całkowicie zgodnie z przepisami, stan nawieżchni nie wpływałby na
        bezpieczeństwo. Nie trzeba wykonywać gwałtownych ruchów, żeby ominąć dziurę, nie
        wpadnie sie więc w poślizg, nie udeży w kogo innego. Gdyby stan dróg był idealny
        ludzie by dużo szybciej jeździli. Było by z jednej strony bezpieczniej bo mozna
        by jechać szybciej, ale to z kolei powodowało by zagrożenie.
        • Gość: J07 Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.07.07, 20:37

          Zostawmy wiec stan naszych ulc,samym sobie.- Samochod,to rzecz
          nabyta,poglebiajmy wiec dziury na ulicach,a bedzie jeszcze bezpieczniej.

          "Rozsadnie"podchodzisz do sprawy bezpieczenstwa,i ekonomicznie.
          • Gość: poczekaj Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 22:40
            Nie uważam że dziurawe ulice są lepsze. Uważam za to, że nikt nie pojedzie 120
            km/h po ulicy produkcyjnej, a na zwierzynieckiej to jest możliwe. Mogły by być
            jednak dobre drogi i konsekwentne egzekwowanie przestrzegania przepisów ruchu
            drogowego.
          • Gość: TomaszB Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 11:00
            Stan dróg jaki jest, to każdy widzi i wydaje się oczywistym fakt, że wpływa to
            na bezpieczeństwo na drogach. Ciągle komentujecie wypadek na Składowej, gdzie
            się koleś od BMW chciał wyszaleć. No cóż, udało mu się.
            W między czasie było kilka innych wypadków.
            Stan dróg powoduje, że zamiast koncentrować się na tym co się dzieje wokół
            pojazdu, kierowca musi patrzeć tylko na jezdnie (dosłownie), żeby nie uszkodzić
            samochodu. Część uwagi, którą przeważnie skupia na obserwowaniu otoczenia (np.
            przejść dla pieszych) przeznacza na unikanie dziur w jezdni.
            Druga sprawa to sam wpływ dziurawych ulic na stan techniczny samochodów. I chyba
            nikt nie powie, że rozwalony amortyzator nie wpływa na drogę hamowania na
            dziurawej drodze.
            Ktoś tu napisał, że naprawa ulic spowoduje wzrost prędkości jazdy, co doprowadzi
            do zmniejszenia bezpieczeństwa. Tak myśląc niedługo zaczniemy chodzić piechotą,
            bo bezpieczniej.
            No to tyle słowa na niedziele.
            • koczisss Re: Wypadek za wypadkiem 08.07.07, 11:10
              Gdyby wszyscy jeździli według przepisów, to przy 50 km/h jak nawet nie ominiesz
              dziury, to nic szczególnego Tobie się nie stanie, no ale jak się zamiast 50
              jedzie 80-90 km/h to najmniejszą dziurkę trzeba omijać, bo ta wtedy faktycznie
              staje się niebezpieczna!
              • Gość: Szpon Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.euro-net.pl 08.07.07, 17:42
                Ty prowadziłeś kiedyś samochód? Przy 80-90 nawet nie poczujesz dziury bo koło
                nad nią przeleci. Przy 40-50, trzeba zasuwać slalomem, bo gwarantowane pogięte
                felgi, nie raz przebita opona, a po deszczu, kiedy są zakryte nie dziury, ale
                rowy - urwane koła. To codzienność na Białostockich drogach. To co kolega
                wcześniej pisał to prawda - sam większość czasu zamiast patrzeć co się dzieje na
                drodze, patrzę czy nie zbliża się jakaś dziura i manewruję między studzienkami,
                czy to zapadniętymi czy to wystającymi na 10cm... Dobre drogi poprawiłyby
                bezpieczeństwo
    • Gość: pieszy Wypadek za wypadkiem IP: *.chello.pl 08.07.07, 11:05
      A moim szanownym zdaniem, to nie pogoda ani stan dróg, tylko głupota i brak
      wyobraźni kierowców. Ile jeszcze pieszych zginie na przejściach dla pieszych
      przez naszych narowistych szlechetków za kierownicą. Polowanie trwa.....
      • Gość: Szpon Re: Wypadek za wypadkiem IP: *.euro-net.pl 08.07.07, 17:43
        To zależy od tego ilu łosi nie patrząc wyjdzie prosto przed maskę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka