Dodaj do ulubionych

wypadek na Piastowskiej

IP: *.koba.pl 27.07.07, 14:45
dziś w nocy na ul. Piastowskiej był wypadek, [ info na Białostockiej stronie gazety ] co za debil, przez jednego durna zgineło 2 młodych ludzi, a on sam przeżył, i jeszcze się przyznał że wypił piwo a potem poprowadził samochód, za kare powinii zabrać cały jego majątek, i jego wysłać do kopalni uranu i to za darmo do konca życia, a nie znowu mamy utrzymywać z naczych podatków w sanatorium mordercę.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.07.07, 14:56
      to byl moj kumpel
    • Gość: biko Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 15:09
      to z jaką prędkością jechał ten nietrzeżwy kierowca,że zrobił kabriolet wjeż-
      dżając pod tył jadącej ciężarówki ?
      • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 27.07.07, 15:40
        jak miał cięzką nogę i mocną głowę, to miślę że ze 110 jechał.
      • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 27.07.07, 19:49
        Na pewno nie przepisowe 60 km/h (od 23 do 5 rano można tyle jechać, o ile znaki
        nie mówią inaczej)!!!
    • Gość: baba Jola Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:10
      nic mu nie zrobią spokojna wasza rozczochrana to synek solidarucha pisowca kwa
      kwa kwa
      • Gość: asia Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 16:21
        wystarczy,że rodziny kumpli wiedzą kto to jest
      • Gość: Rosti Re: wypadek na Piastowskiej IP: 80.51.92.* 27.07.07, 20:14
        Kobieto nie gadaj jak nie masz pojecia o tym kim on jest i jego rodzice
        • Gość: inna Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.telia.com 27.07.07, 20:46
          Poproszono go o przywiezienie piwa. Namowiono go, ci co zmarli byli pijani i
          chcieli jeszcze pic nie komentowac czegos o czym sie kompletnie nie wie!!!!!!!
          • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 27.07.07, 22:22
            No i co z tego?
            Jest winny, bo jechał za szybko!
            Przy przepisowej prędkości auto by tak nie wbiło się pod naczepę, a tamci by żyli!
            • Gość: Przyjaciółka Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 27.07.07, 23:01
              Jak wy wszyscy morzecie to osadzać na podstawie głuchich brukowców nie wiecie
              jak bylo nie macie prawa nikogo osadzac to moglo zdazyc sie kazdemu z was nie
              mozecie kogos osadzac mordercą bo sami na pewno nie jezdzicie przepisowo 50 i
              sami abstynenci sie znalezli... ja znalam i znam tych wszystkich chlopcow i wiem
              jak bylo a wy jestescie w tym momencie nikim kierowca odpokutuje ale wy nie
              macie zadnego prawa go osadzac zadnego
              • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 27.07.07, 23:15
                Widziałem zdjęci i to wystarczy za komentarz, nie trzeba czytać artykułu, żeby
                dojść do wniosku, ze jechał za szybko i tyle!
                Za szybko, czyli winny i po temacie, a jeszcze zapewne wyjdzie, że wypił więcej
                niż to jedno piwo!
                • Gość: Przyjaciółka Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 27.07.07, 23:53
                  A czy Ty zawsze jezdzisz przepisowo??a morze poprostu jezdzisz na
                  rowerze.....moze i jechal szybko ale prawda jest taka ze on nie widzial tego
                  tira probowal zjechac na bok postaw sie w sytuacji chlopaka ktory prowadzil i
                  tak zostal ukarany znajac ich to sami go namawiali aby szybko jechal samochod
                  tez nie byl kierowcy nikt nie ma prawa oskarzac i nazywac morderca chlopaka
                  ktory jechal jak bylo naprawde wie tylko on sam i chlopcy ktorzy juz nam nigdy
                  tego nie powiedza a sami go namawali aby on prowadzil...przeciez on nie chcial
                  zrobic krzywdy chlopcom nie zrobil tego umyslnie to byli jego koledzy z
                  piaskownicy.....ja nikogo nie bronie ale tez i nie oskarzam bo oni wszyscy sa i
                  byli moimi przyjaciolmi i wiem co teraz przezywa kierowca
                  • Gość: smutny Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.cnb.com.pl 27.07.07, 23:58
                    czemu nie zauwazyl tira?
                    czyzby jechal za szybko?
                    nie rozumiem.. :(
                    • Gość: KOLEGA Re: wypadek na Piastowskiej IP: 80.50.228.* 29.07.07, 18:44
                      TEN CHŁOP JUZ POSZEDŁ NA STRATY NIKT MU TEGO NIE ZAPOMNI.
                  • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 00:21
                    Nie widział naczepy?
                    Klapki na oczy nagle spadły?
                    Gdyby nawet stała nieoświetlona, to nie pole, ze nic nie widać, tam są jasno
                    świecące latarnie!

                    Namawiali go?
                    To on nie ma własnego rozumu i gdyby ktoś powiedział, "skocz w ogień", to też
                    bez namysłu by skoczył?

                    Tak, nie chciał umyślnie, tego nie twierdzę, ale jak się nie myśli i jest
                    podatnym na czyjeś sugestie, do tego pije i jedzie, to sorry Winnetou, gość nie
                    ma wyobraźni, czyli jest winien!

                    Wiadomo, młody szczyl, jechał szybko, było fajowo, zabawa na całego, ułańska
                    fantazja, spotęgowana alkoholem, oczywiście najprawdopodobniej pasy nie zapięte!

                    Nie ma co się czarować, zwyczajna głupota i tyle!

                    Widać zresztą tą na każdym kroku, a zwłaszcza na drogach poza miastem, jak
                    większość jeździ, a czym młodszy kierowca tym bardziej szarżuje, trzeba pokazać
                    co to nie on!
                    • Gość: liberal Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 08:55
                      koczisss jaki Ty mądry, normalnie sędzia z powołania i biegły w każdej sprawie.
                      weź nam jeszcze coś wytłumacz i osądź raz dwa sprawiedliwie
                      • Gość: Przyjaciółka Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 28.07.07, 09:35
                        Wy wszyscy tu jesteście najmądrzejsi bo nie byliscie tam nie znacie tych ludzi i
                        nie wiecie jak bylo nie widzial tego tira bo byl za zakretem a ten tir
                        praktycznie toczyl sie a nie jechal a ze jechal nie przepisowo to inna sprawa
                        ja sama nie jezdze przepisowo to moglo zdazyc sie kazdemu.....i jeszcze jedna
                        odpowiedz tak za nimi on by nawet i w ogien skoczyl z reszta jak kazdy z nas
                        pisza ooo uciekl to juz morderca NIEPRAWDA on nie wiedzial co sie z nim dzieje
                        gdzie jesat polowa osiedla go po nocy szukala bo chlopak nie wiedzial co sie
                        dzieje....wiec darujce sobie te wszystkie komentarze bo zaden z waszych
                        argumetnow nie jest sluszny....
                        • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 10:41
                          Ty podchodzisz do tego emocjonalnie bo ich znałaś i nie myślisz trzeźwo!

                          Faktem jest, że jechał za szybko i to jest główną śmiercią jego kumpli!
                          I to wystarczy, nie trzeba dalej się wgłębiać w temat!

                          To, że Ty też jeździsz nieprzepisowo, to już Twój problem, może w obliczu tej
                          tragedii warto pomyśleć i zacząć patrzeć na znaki i stosować się do ich zaleceń?
                          Nie stoją tam bez powodu, czyż nie tak?
                      • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 10:38
                        Nie sędzia, tylko trzeźwo myślący!
                    • Gość: Przyjaciółka Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 28.07.07, 09:44
                      Koczisss ty to jestes chyba za przeproszeniem jakims dzioadem moze po 40 albo i
                      50 twoim oknem na swiat jest tylko kompoter i tak naprawde nie wiesz czym jest
                      zycie i zabawa wyjdz czasami na ulice bialegostoku i zobacz jak mlodziez sie
                      bawi tak sie sklada ze pasy mieli zapiete nie bylo to pole a droga z
                      ograniczona widocznoscia ty tak dbasz o swoje dupsko i z domu nie wychodzisz nie
                      tobie oceniac w jakim stanie byl kierowca bo nie wiesz kiedy on wypil to jedno
                      piwo ile osob nie raz wypije piwko i gdzies jedzie nie wiem ty pewnie jestes
                      apstynentem hehe ale powinienes wiedziec ze po jednym czy nawet dwuch piwach
                      czlowiek jest w pelni rozumu i wcale nie jest pjany chyba ze z Ciebie jest
                      dentka po dwoch piwach no to sory ani nie to jest chlopaka oceniac ani nam on i
                      tak zostal juz ukarany do konca zycia a to pewnie nie koniec
                      • Gość: Trzezwy Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.bsk.vectranet.pl 28.07.07, 10:48
                        No cóz tutaj duzo mowic, policyjne zrodla mowia ze to musialo byc predkosc
                        pomiedzy 140-160 na liczniku zeby sie tak wbic.Uciekl bo sie przestraszyl i tak
                        jak pisalas nie wiedzial co sie dzieje byl w szoku. Jedno piwko to to nie bylo
                        jak wskazywalo badanie ale kimkolwiek ten czlowiek ktory prowadzi lejst i tak
                        sie nie przyzna ze wypil wiecej, naturalna obrona i samotlumaczenie siebie zeby
                        mu bylo lrzej bo napewno nie cieszy go to co sie stalo. Zagraj po jednym piwie
                        z kims w lapki kto jest zupelnie trzezwy, potem zagraj po 2 piwie. Taki maly
                        eksperyment, sprawdzic ci nigdy nie zaszkodzi. Nie chcem pisac ze to jego wina,
                        jedyne gdzie lezy wina to w chorobie 21w. w popierdzielonym szpanerstwie i
                        maksymalnym lansie, w nieposiadaniu wlasnych mysli tylko zaglebianianie sie w
                        to co robia inni i ich nasladowanie. Ogolnie wina lezy w glupocie 21w. Sam
                        takze poszedlbym za znajomymi praktycznie wszedzie, ale jak wypil tylko 1 to
                        powinien miec swiadomosc ze takie zabawy zle sie skonczyc moga a nie szarzowac
                        • Gość: bebe Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 10:57
                          bohatersko jechał 140 w mieście,a potem się przestraszył,że taka plama wyszła,
                          a kumpli to nie ratował już ?
                      • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 10:49
                        Każde Twoje słowo jest błędne!

                        Czy zabawa polega na piciu, kierowaniu później i szaleńczej jeździe po mieście?

                        Wypijając jedno piwo ma się już we krwi niedopuszczalną dawkę alkoholu, dopiero
                        po ponad godzinie można jechać, po dwóch już trzeba odczekać ponad 3 godziny!

                        Skoro tak, to strach w nocy wyjść na ulicę, bo "bawiący się" mogą szybciutko
                        rozjechać!

                        Nie dziwne, że tyle jest wypadków śmiertelnych w Polsce, skoro większość olewa
                        przepisy, jeździ jak chce!


                        Nie rozumiem, jak można na praktycznie pustej drodze wjechać w naczepę, trzeba
                        być naprawdę ślepym, albo pijanym, a i durnym, bo po mieście szybko się nie jeździ!

                        W każdej chwili mógłby wleźć im ktoś pod koła, wtedy też byś ich broniła?


                        Pamiętaj, znaki pionowe i poziome stoją i są namalowane w jakimś celu, a nie
                        tylko po to, bo ktoś miał jakieś swoje widzi mi się!

                        Gdyby Twój kolega miał w głowie mózg, a nie sieczkę, to jego kumple by żyli, a
                        on nie miał by tych kłopotów jakie ma!

                        Zero współczucia dla idiotów za kierownicą, a i powinni go wsadzić tak na 10 lat!
                      • Gość: Gucio Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 14:05
                        Gość portalu: Przyjaciółka napisał(a):
                        > Koczisss ty to jestes chyba za przeproszeniem jakims dzioadem moze po 40...


                        A niech ma i sto lat, co to ma do rzeczy.
                        Mnie też nie podoba się zabawa w stylu "zachlany macho pędzi 140 przez miasto, a stare dziady niech uciekają na boki".
                        Za parę lat "Przyjaciółko" będziesz mieć swoje dzieci i ręczę Ci , że zmienią się Twoje poglądy.
                        P.S. Chociaż nie, lepiej się nie rozmnażaj, dość mamy idiotów na tym świecie. W autko i pod TIRa, przecież to taka fajna zabawa.
                      • Gość: liska Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.interblock.pl 29.07.07, 15:17
                        Jestem wstrząśnięta tym wypadkiem i chciałabym jeszcze dodać od siebie tyle że
                        współczuję rodzicom i rodzeństwu zabitych chłopaków oraz bardzo współczuję
                        rodzinie chłopaka który prowadził samochód. Potrzeba wam dużo siły żeby to
                        znieść niech wam Bóg pomoże.
                    • Gość: bi85.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.07.07, 12:07
                      koczisss w większości dyskusji jakie miałem przyjemnośc czytać wydawałeś się
                      osobą , która wypowiada się na tematy o których ma pojęcie,a przez to jest
                      kompetentna do udzielania odpowiedzi. Dałeś się też poznać jako osoba, która
                      bardzo rzadko przejmuje opinie nieobeznanej w temacie większości.
                      Jednakże teraz, w tej dyskusji nie popisałeś się wiedzą (ani niczym poza
                      głupotą)w temacie, aczkolwiek także masz trochę racji.
                      Rację masz jedynie w tym, że prędkość była zbyt wielka i nie powinien siadać po
                      alkoholu (skoro sam tak twierdzi tak musiało być).
                      I sprawa najważniejsza: kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem. Jeżeli
                      złamałeś choc jeden raz przepisy ruchu drogowego czy wogole jakiekolwiek to
                      .....się nie odzywa.
                      Z twoich wypowidzi wnioskuę też że jesteś sfrustrowanym niedzielnym kierowcą,
                      który najdalej gdzie był poza miastem to na odpuście w klepaczach czy innej
                      turośni. Na zdjęciu dobrze widać że kierowca próbował zjechać na inny pas, gdyby
                      tak nie było wbiłby się całym samochodem pod naczepę a jak widać na załączonym
                      obrazku auto od strony kierowcy jest bliżej wewnętrznej krawędzi pasa.


                      koczsisss napisał:
                      >Nie widział naczepy?
                      >Klapki na oczy nagle spadły?
                      >Gdyby nawet stała nieoświetlona, to nie pole, ze nic nie widać, tam są jasno
                      >świecące latarnie!

                      ciemno, zakręt, a...koczsis nie ma wyobraźni

                      koczsisss napisał:
                      >Namawiali go?
                      >To on nie ma własnego rozumu i gdyby ktoś powiedział, "skocz w ogień", to też
                      >bez namysłu by skoczył?

                      Zapomniał wół jak cielęciem był.


                      koczsisss napisał:
                      >Tak, nie chciał umyślnie, tego nie twierdzę, ale jak się nie myśli i jest
                      >podatnym na czyjeś sugestie, do tego pije i jedzie, to sorry Winnetou, gość nie
                      >ma wyobraźni, czyli jest winien!

                      Masz formalne prawo do oceniania kto jest winien , a kto nie?

                      koczsisss napisał:
                      >Wiadomo, młody szczyl, jechał szybko, było fajowo, zabawa na całego, ułańska
                      >fantazja, spotęgowana alkoholem, oczywiście najprawdopodobniej pasy nie zapięte!

                      Skoro najprawdopodobniej to nie oczywiście.


                      koczsisss napisał:

                      >Nie ma co się czarować, zwyczajna głupota i tyle!

                      >Widać zresztą tą na każdym kroku, a zwłaszcza na drogach poza miastem, jak
                      >większość jeździ, a czym młodszy kierowca tym bardziej szarżuje, trzeba pokazać
                      >co to nie on!

                      Czym się różni 23 latek posiadający prawo jazdy od 5 lat, od 40 latka mającego
                      prawo jazdy od 2 miesięcy?
                      Odpowiedz z perspektywy uczestnika ruchu drogowego nie znającego obu tych panów.
              • Gość: brat Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.cnb.com.pl 28.07.07, 15:18
                do tego co tak pisze o mojm bracie ,nasza cala rodzina ubolewa nad smiercia
                tych chlopakow, ty co masz taki jezyk niewyparzony moze powiesz mi to wszystko
                w oczy ,nawet nie znasz jego ,nie wiesz co ich laczylo,on bedzie cale zycie z
                tym zyl,a jak chcesz wyzyc sie na nas piszac takie slowa to moze sie spotkamy
        • Gość: Monika Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 28.07.07, 18:41
          Dzieki za reakcje na wypowiedz tej "kobiety"
    • Gość: :( Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 10:52
      Posluchaj czlowieku zebys chociaz wiedzial jak to sie stalo? wypil piwo? czy Ty
      wiesz ze mu jedyna kara to jest to ze oni nie zyja a nie ta kopalnia uranu? ile
      Ty tych padkow placisz ze tak Ci ich szkoda!
      • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 11:04
        Powtarzam enty raz!
        GDYBY JECHAŁ 60 KM/H (TYLE W NOCY MOŻNA), A NAWET NIECH BĘDZIE 70 KM/H TO BYŁY
        BY WIELKIE SZANSE NA PRZEŻYCIE PASAŻERÓW, ALE JAK JECHAŁ OKOŁO 14 KM/H, CÓŻ,
        SAMO SOBIE WINIEN I NIE MA CO TU WSPÓŁCZUĆ, ALE JESZCZE WPIE..Ć I DO MAMRA NA
        KILKA LAT WSADZIĆ!!!!!
        • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 28.07.07, 11:25
          prosimy o podanie do publicznej wiadomosci [ Imię , Nazwisko , wiek , Adres , fotka ] żeby normalni ludzie wiedzieli z kim mają do czynienia.
          • Gość: fan Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 28.07.07, 11:46
            Pierwsza sprawa to prędkość. Z pewnością nie była mała. Druga sprawa to widoczny na zdjęciach brak belki bezpieczeństwa z tyłu naczepy. Gdyby tam była bezpieczny z załozenia Saab mógłby się tu wykazać kontrolowanymi strefami zgniotu. Następna sprawa to opinie rzeczoznawcy koczisa. Chłopie, ochłoń trochę z tego krytykanctwa i ferowania wyrokami. Jeździsz non stop w kasku na rowerze? Bo jeśli nie, to wiesz jakie potem będą opinie na forum, gdy się okaże, ze kuku sobie zrobiłeś.
            • Gość: olo Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 11:58
              a to białe wiszące,to co to jest ? To był tir,czy przyczepa ?
              • Gość: fan Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 28.07.07, 17:22
                Gość portalu: olo napisał(a):

                > a to białe wiszące,to co to jest ? To był tir,czy przyczepa ?

                Nie wiem co To było, ale na bank przód w saabie powinien w to uderzyć, a nie wbić się górnym poszyciem. Zauważ, że czoło auta praktycznie jest całe. A wracając do "ucieczki" kierowcy, to podziwiam, że był wstanie się w ogóle poruszać. Szok z pewnościa był, i to mogło być powodem ucieczki. Ten odcinek Piastowskiej jest na prawdę niebezpieczny. Kierowcy jadący od Towarowej, często widząc z daleka zielone światło, dają w palnik aby zdążyć przed zmianą. Prędkości rzędu 110-130 nie są niczym nowym. Potem mamy śmiertelne potrącenia(ostatnio rowerzystka) na następnym przejściu za światłami, szczególnie po zapadnięciu zmroku i przy deszczowej pogodzie, lub stłuczki spowodowane przez rozpędzone tir-y(tico na dachu na wysokości Chrobrego). Teraz mozna się spodziewać wzmożonych kontroli radarowych na całej długości Piastowskiej, łącznie z ustawianiem fotoradaru "zza krzaka" na pasie zieleni.
            • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 12:48
              >Jeździsz non stop w kasku na rowerze? Bo jeśli
              > nie, to wiesz jakie potem będą opinie na forum, gdy się okaże, ze kuku sobie zr
              > obiłeś.

              Sobie nie komuś, a to zasadnicza różnica!
          • Gość: 42342342341341241 Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.07.07, 11:46
            kogo prosisz??
            • diabel_21 Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 12:21
              za szybko jechał i tyle!!! kierowca winny i tyle!!! nie ma tłumaczenia ze na
              pewno go pasazerowie namawiali na szybka jazde... prawdziwy kierowca nie słucha
              sie pasazera tylko sam ocenia sytuacje na drodze i sie dostosowuje do panujacych
              warunkow i przepisow... ciekaw jestem ile jeszcze mlodych ludzi zginie zanim sie
              naucza myslec... pewnie zawsze i wszedzie znajdzie sie jakis palant w tatusia
              samochodzie co musi sie popisac przed znajomymi... :/ nie mniej jednak szkoda
              chłopakow :(
          • Gość: kolega Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 19:04
            Koleś może sam się przedstaw i powiedz gdzie mieszkasz, żebym wiedział. Do
            reszty sądzących: Nie wydawajcie wyroku zanim jeszcze sądu nie było! Chłopak
            juz ma karę cięższą niz na nią zasłużył - piętno życia z myslą odebrania zycia
            przyjaciołom. Nie twierdzę że jest niewinny. Ale pastwienie sie teraz nad nim
            nikomu nie pomoże.
    • Gość: hrabia za szybko jechał ?? chyba za nisko leciał !! IP: *.chilan.net 28.07.07, 13:07
      w efekcie rażącego naruszenia KRD spowodował smierć 2 osób,
      dodatkowo ucieczka z miejsca wypadku, jakby tego było mało to kierował pod
      wpływem alkoholu

      paragrafów się nazbiera, kara łączna na pewno będzie sprawiedliwa, tylko
      rodziców mi żal :(
      • Gość: Gupik Re: za szybko jechał ?? chyba za nisko leciał !! IP: *.koba.pl 28.07.07, 13:27
        mam tu pytanko, na ile czasu mogą jemu zabrać prawo jazdy ??
    • Gość: kierowca Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.07, 15:38
      niestety jazda samochodem zawsze wiaze sie z ryzykiem..kazdy tez popelnia bledy..
      przypuszczam, ze przyczyna wypadku mogla byc predkosc, ale dopiero policja
      bedzie mogla zdecydowac, co sprawilo, ze doszlo do takiej sytuacji..
      ulica Piastowska jest bardzo ladnym kawalkiem drogi i nie oszukujmy sie - malo
      kto jezdzi tam ponizej 80km/h, a w nocy to juz w ogole..
      szkoda ze musialo dojsc do takiego wypadku...

      www.ibialystok.com/2007/07/28/tragiczny-wypadek-na-ulicy-piastowskiej/
      • Gość: bebe Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 15:52
        ja tam jeżdzę 50-60 i co ?
        • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 28.07.07, 16:08
          no i prawidłowo, i tyle powinno się jezdzić, ulice w miescie to nie tor formuły 1 czy tam TGV.
          • Gość: Madzia Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 28.07.07, 16:16
            Jak nieznaliście ich to zachowajcie swoje opinie dla siebie. Dlawas jest to
            temat do pogadania i pokucenia sie. A dlamnie to tragedia w której zgineli moj
            przyjaciele a z trzecim niewiadomo co będzie.
            P.S On nie uciek z miejsca wypadku specialnie on nie wiedział co sie dzieje,
            gdzie jest dzwonił i szukał pomocy.
            • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 17:13
              A co tu ma znanie kogoś czy nie?
              Jechał jak wariat, zabił dwoje ludzi i powinien pójść do pierdla na długie lata!
              • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 28.07.07, 17:27
                ja to bym tego ..ca zagonił do roboty, bo mi szkoda żeby taki debil żył z poich podatków,
                • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 17:30
                  W sumie racja!

                  Brakuje rąk do pracy przy budowie dróg, taki nada się, a jak będzie stawiał
                  znaki, to może zobaczy do czego służą i nauczy się czegoś?!
              • Gość: Monika Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 28.07.07, 19:04
                KOCZISSS prosze Cie, nie wiesz co moze spotkac Ciebie lub Twoja rodzine w
                przyszkosci.... oby nie to samo co mojego KOLEGE,ktory poniesie kare,NIE MARTW
                SIE,i ta kara to nie wiezienie,to wyrzuty sumienia do konca zycia. Pamietasz
                wypadek Otylii,naszej plywaczki....
                • Gość: GUPIK Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 29.07.07, 12:37
                  ta pływaczka tez zdrowa nie jest, zabiła własnego brata, to piwinna dostać dożywocie , a nie bawić się na zawodach, czyli jak widać, Prawo i Sprawiedliwosc to partia bezmózgowców.
              • Gość: liska Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.interblock.pl 29.07.07, 12:41
                Ludzie , jak możecie osądzać tego chłopaka który teraz jest biedniejszy od tych
                , co zginęli , oni trzej ponoszą winę równo , tylko musi być ofiara i on nią
                jest. Nie osądzajcie go , bo macie w rodzinie bliższych i nic nie wiadomo , co
                kogo czeka , nie wolno tak. Jakim prawem próbujecie go osądzać , kto z was jest
                bez winy , czy wam nie zdarzyło się popełnić wykroczenia .Nie sądźcie , bo sami
                tez możecie być sądzeni.
                • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 12:48
                  Nie ma współczucia dla piratów drogowych!

                  Dobrze, że wjechał w tą naczepę, a nie w inny samochód osobowy, który jedzie
                  poprawnie. Zginęli by niewinni ludzie!
                  • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 29.07.07, 13:47
                    szkoda że ten wariat sam się nie zabił, to byłby kandydat do nagrody Darvina
                  • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.07.07, 23:13
                    I poraz kolejny pokazujesz swoją głupotę. Podniecasz się możliwością pisania w
                    tym temacie, że sie niedługo spuścisz. A może juz teraz uszami ci juz wylatuje.

                    A teksty typu :

                    koczisss napisał:
                    > Dobrze, że wjechał w tą naczepę....


                    pokazują jak nisko cenisz życie człowieka.
                    Generalnie nigdy nikomu źle nie życzę, powinienem zrobić wyjątek i napisać
                    takimi samymi słowy jakie ty użyłes.
                    • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 23:40
                      NIe doczytałeś, dobrze, ze w ta naczepę, a nie w samochód osobowy!

                      Ogólnie źle się stało, ze się rozbił, ale z dwojga złego naczepa była lepsza, bo
                      tak zginęło by więcej ludzi!
                      • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.07.07, 23:49
                        Doczytałem do końca i ton tej wypowiedzi nie stwarzał możliwości do pozytywnej
                        oceny tegoż tekstu.

                        Jasnym jest, że kierowca popełnił karygodne błędy, a pierwszym z nich był fakt
                        prowadzenia po wypiciu choćby jednego piwa , jednakże nie jest właściwym
                        twierdzenie typu :" dobrze , że...niż w ...."
                        Najlepszą nauczką z punktu widzenia wpływu traumatycznych przeżyć na
                        postrzeganie pewnych faktów i sytuacji było by (jeżeli mieli juz się rozbić)
                        aby nikt nie zginął..co najwyżej poobijali się solidnie.
                        Poruszając jeszcze jedną sprawę, interesuje mnie czy dla kierowcy zapewniona
                        została opieka psychologiczna. Po takim zdarzeniu osoba prowadząca pojazd w
                        którym zginęły dwie osoby w tym jakże tragicznym wypadku opieka psychologa jest
                        niezbędna i winna być natychmiastowa.
            • Gość: ula Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.bsk.vectranet.pl 28.07.07, 17:19
              Piszecie tu, ze znaliście osoby z wypadku, że przyjaźniliście sie z nimi. A
              gdzie byli ich znajomi czy przyjaciele z tamtej nocy, kiedy po alkoholu
              wsiadali do samochodu? Ktoś napisał, że kierowca został poproszony o
              przywiezienie piwa. Wystarczyło zadzwonić do jakiejkolwiek korporacji taxi, oni
              by wszystko przywieźli. Nie byłoby tej tragedii, nie byłoby tematu do rozmowy.
              • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 28.07.07, 17:40
                a co, ci jego kolesie nie wiedzieli że prawo zabrania prowadzenia samochodu jak ktoś pił ??, zresztą takim głupkom nawet nie powinii dawać prawa jazdy tylko poszekać do 27 roku życia. teraz chcemy poznać dane osobowe tego mordercy, tu ustawa o ochronnie danych osobowych nie ma znaczenia.
                • Gość: myslaca Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 29.07.07, 15:34
                  a to do Gupika: wiesz Twoj poziom glupoty osiagnal rozmiar XXL....
                  • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 29.07.07, 16:04
                    jestes durna baba, szkoda mi z tobą gadać.
                    • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.07.07, 23:38
                      Ja bym proponował ci skończyć odpowiednie fakultety aby wypowiadać się o tym czy
                      jakakolwiek ustawa ma znaczenie..to raz.

                      A dwa...stosując (nieudolnie to nieudolnie) pewnego rodzaju chwyty w dyskusji
                      miej na względzie to, że ktoś może zastosować je o wiele lepiej i skutecznie cie
                      ośmieszając.

                      PS. skoro ona jest " durna baba" to pokaż jaki jesteś mądry i przytocz sensowne
                      argumenty na obronę swojego stanowiska. Jeżeli jednak nie zamierzasz ich
                      prezentować lub takowych nie masz...nie pisz..bo się ośmieszasz (tak tak..na
                      forum się pisze...a nie gada)
                • Gość: kolega kierowcy Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.aster.pl 31.07.07, 20:56
                  Nie no Kocis i G(ł)upik nie mogę się doczekać żeby was namierzyć... Debile
        • orso83 Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 16:15
          to uwazaj zeby ktos ci sie w tyl nie wbil..
          • diabel_21 Re: wypadek na Piastowskiej 28.07.07, 17:20
            orso83 napisał:

            > to uwazaj zeby ktos ci sie w tyl nie wbil..


            dokładnie... tym tirem moglby byc kazdy samochod... raczej nikt by nie zyczyl
            sobie smierci czy kalectwa spowodowanego przez wariata drogowego...
            • ad2000 Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 13:55
              To prawda, ze tragedia może się zdarzyć każdemu i być może wypowiedzi powinny
              być bardziej wyważone. Ale ta sprawa nie dotyczy wypadku, w którym ktoś nagle
              wtargnął pod nadjeżdżający samochód, albo kierowca popełnił na drodze błąd
              wynikający z dekoncentracji czy braku doświadczenia co rzeczywiście może się
              zdarzyć każdemu i są to przypadki losowe często związane np. ze stanem
              psychofizycznym, trudnymi warunkami na drodze czy innymi przyczynami na które
              nie mamy wpływu. Obawiam się, że źródłem i przyczyną tej tragedii jest jednak
              skrajny brak wyobraźni i odpowiedzialności, a skutek siadania za kierownicą pod
              wpływem alkoholu i rozwijanie w mieście, w nocy, przy ograniczonej widzialności
              nadmiernej prędkości był do przewidzenia i wyobrażenia dla jasno myślącego,
              rozsądnego człowieka. Z większością argumentów ujętych w poprzednich wątkach się
              zgadzam choć być może są one zbyt kategoryczne. W ferowaniu wyroków zawsze
              należy uwzględnić wszystkie okoliczności jednak zupełnie nie trafiają do mnie
              wypowiedzi rzekomej przyjaciółki tłumaczącej zasady zabawy młodych ludzi. Proszę
              pomyśleć czy ta Twoja argumentacja byłaby równie żarliwa gdyby ów Twój kolega,
              kierowca, pędząc po alkoholu, na złamanie karku, prawdopodobnie dwukrotnie
              przekraczając dozwoloną prędkość, rozjechałby na przejściu Twojego ojca (czego
              Ci nie życzę) wracającego z pracy do domu albo rodziców wracających z imienin
              cioci ??? Myślę, że wówczas Twoja ocena byłaby również dużo bardziej rozsądna i
              bliższa trzeźwej ocenie sytuacji. W każdym wypadku ktoś jest odpowiedzialny.
              Może to być inny kierowca, który nagle zajeżdża drogę nie patrząc w lusterko
              (skądinąd pewnie również znaleźliby się jego obrońcy), albo mechanik który
              robiąc przegląd czy serwisując auto np. uszkodził układ kierowniczy (mało
              prawdopodobne ale teoretycznie możliwe) etc. lub jak najwyraźniej było w tym
              przypadku kierowca, który na swoje i rodzin ofiar nieszczęście zabił swoich
              kolegów. I tu się zgodzę, mimo iż wierzę że to dla kierowcy ciężkie przeżycie,
              że powinien on ponieść odpowiedzialność karną za swój czyn.
              • Gość: myslaca Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 29.07.07, 15:28
                sprostujmy cos-kierowca nie byl zalany w sztok! winni sa wszyscy trzej! a co do
                predkosci to sama nie jezdze tam wolno a toczacy sie kierowca tira tez sprawia
                zagrozenie!!!!!
                • ad2000 Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 16:22
                  Właśnie dlatego trzeba się wykazać wyobraźnią, której tobie najwyraźniej również
                  brakuje. Ograniczone zaufanie i umiejętność przewidywania, czyli wyobraźnia,
                  która może nam podpowiedzieć, że jadąc 120 w mieście droga np. za zakrętem może
                  być zablokowana przez korek bo właśnie ktoś się rozkraczył, albo jakiś kierowca
                  tira się wlecze i ślamazarzy. Jak sama widzisz ograniczenia prędkości w terenie
                  zabudowanym nie są przypadkowe. Po prostu jadąc wolniej łatwiej jest w porę
                  zareagować na nieprzewidywaną sytuację na drodze. Nie wiem z jaką prędkością
                  jechał kierowca tira i jeżeli jak mówisz "toczył się" to rzeczywiście mógł
                  stwarzać zagrożenie. Nie zmienia to faktu, że kierowca saaba nie zachował
                  bezpiecznej prędkości, nie dostosował jej do warunków. Jadąc wolniej być może
                  również doszłoby do kolizji, ale jej skutki byłyby nieporównanie mniejsze,
                  prawda? Twój problem polega na tym, że nie dopuszczasz żadnej argumentacji
                  uważając swoją za jedynie słuszną. Świadczy to niestety o ograniczeniu i
                  niedojrzałości. Poza tym twierdzenie że "sprostujmy cos-kierowca nie byl zalany
                  w sztok! winni sa wszyscy trzej!" jest kompletnym nieporozumieniem i chyba
                  największą bzdurą jaką przeczytałem w tym poście. Co to znaczy zalany w sztok?
                  Czy Ty wogóle wiesz jakie jest prawo w tej kwestii w Polsce? Dlaczego większość
                  rodaków uważa się za najmądrzejszych? Skąd możesz wiedzieć ile miał promili i
                  jak jego organizm reaguje na taką dawkę. To że się nie zataczał nic nie znaczy
                  bo jego percepcja, koncentracja i refleks na pewno były ograniczone. Ktoś tu dał
                  bardzo dobry przykład o grze w łapki. Powinnaś spróbować. A co do stwierdzenia o
                  winie wszystkich trzech to już głupota bo to kierowca ponosi pełną
                  odpowiedzialność za siebie i pasażerów. To on podejmuje ostateczne decyzje
                  prowadząc auto i tylko od niego zależy w jaki sposób będzie to robić. Czy
                  kierowca który zignorował kilkanaście zakazów wjazdu autobusów na niebezpieczną
                  drogę również dlatego że być może, nie wiem czy tak było, ale pojawiły się takie
                  doniesienia w prasie, pilotka chciała pokazać pasażerom pomnik Napoleona, nie
                  jest winny wypadku? Masz własny samochód czy rozbijasz się autem rodziców? Bo
                  jak będziesz miała własny i pójdziesz go ubezpieczyć to jednym z pierwszych
                  pytań przy obliczaniu wysokości składki będzie to o Twój wiek. Pomyśl dlaczego...
                • Gość: też ofiara Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.bsk.vectranet.pl 29.07.07, 16:22
                  bardzo współczuję obu rodzinom,pomimo tylu apelów o trzeżwość ,nic nie
                  pomaga .Nic nie tłumaczy pijaństwa i brawury na drodze,nawet młody wiek,można
                  poszaleć inaczej. Sama jestem ofiarą pijanego kierowcy,siedzę na wózku
                  inwalidzkim ponad 20 lat.mój sprawca dostał 6 lat po 3 już wyszedł.Wiem że
                  nadal jeżdzi po pijaku,niczego się nie nauczył.Ja osobiście takich kierowców
                  wysyłałabym do pracy do szpitala ,do pielęgnacji poszkodowanych,może ich widok
                  cośby im uzmysłowił.
                  • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 19:05
                    W Polsce jest kulawe prawo!
                    Jeśli kierowcy nie mają rozumu i jeżdżą po pijaku, to należy wprowadzić takie
                    drakońskie kary, że raz złapany na jeździe pod wpływem, zostanie pozbawiony
                    prawa jazdy przynajmniej na 10 lat, niezależnie od dawki i na roboty publiczne,
                    nie jakieś 40 godzin, a pół roku!
                    Przy następnej wpadce, strata prawa jazdy do końca życia i pójście do więzienia
                    na przynajmniej 3 lata, i nie do takiego, gdzie będzie siedział i bąki zbijał, a
                    do łopaty!

                    Może wtedy by coś poskutkowało?

                    Przecież jest tak, że zostanie zabrane prawko na rok, w tym czasie dalej jeździ
                    bez uprawnień i pije!
                • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 18:59
                  W przeciwieństwie do sprawcy wypadku pewnie jechał przepisowo!

                  Jeśli jechał 60 km/h, a ten co w niego wjechał 140 km/h, to faktycznie, tir
                  tylko pełzł po jezdni!
                  • ad2000 Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 20:06
                    Racja. Zresztą nawet gdyby tam stał (np. właśnie złapał gumę) i tak nie zmienia
                    to faktu, że kierowca osobówki nie dostosował prędkości do warunków.
                • Gość: tak mi sie wydaje Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.cnb.com.pl 29.07.07, 19:51
                  siedzisz w tej irlandii i dobrze poinformowana jestes patrze..
                  a ten kirowca tira to ja mysle ze on sie nie toczyl tylko jechal taka
                  predkoscia na jaka pozalaly mu warunki
                  • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 20:41
                    Zwłaszcza, ze to był Białorusin, który pewnie po ciemku nie bardzo wiedział
                    gdzie ma jechać:)
                • Gość: Piastowską widzący Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 20:12
                  Piszesz że nie jeżdzisz tam wolno-
                  • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.07.07, 23:20
                    Ludzie złoci....od strony towarowej jak jedziesz pierwsza rzecz jaka robisz
                    wlatujesz na lewy pas i w autobus nie popadasz...chyba że za egzamin płaciłeś
                    kopertą.

                • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.07.07, 23:16
                  Prawda jest taka że jadący za wolno sprawia nawet większe zagrożenie na drodze.
                  Nie ma sensu tłumaczyć laikom (koczsisss..czy jak on tam) , bo kto ma prawo
                  jazdy i korzysta z samochodu napewno wie o co chodzi, a jeżeli nie wie...to może
                  się dowie.
                  • koczisss Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 23:38
                    No tak, jadąc 60 km/h w mieście stwarzam zagrożenie, bo jakiś wariat chce jechać
                    120 km/h i ja mu w tym przeszkadzam!
                    • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.07.07, 23:55
                      Prosił bym abyś nie rozszerzał mojej wypowiedzi ponad jej naturalne granice.

                      Domyślam się, iż doskonale wiesz co miałem na myśli więc nie wywołuj
                      niepotrzebnej dyskusji.
                      • Gość: jagan55 Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.interblock.pl 30.07.07, 10:18
                        Jest dziwne , bo do dnia dzisiejszego opieki psychologa kierowca nie dostał ,
                        mało tego - nikt nie miał odwagi powiedzieć mu prawdy o losie kolegów , którzy
                        zginęli. Kiedy dopytywał o nich otrzymywał pokrętne informacje.
                        Mam spore obawy o to , co się stanie , gdy on sie o tym dowie. I nie tyle chodzi
                        tu o uświadomienie sobie nieuchronności kary za ten wypadek , co uświadomienie
                        sobie odpowiedzialności za śmierć tych dwóch kolegów. Brzemię tego postępku
                        będzie się za nim ciągnąć całe życie. Myślę ,że należałoby i jemu dać choćby
                        trochę współczucia , a nie potępiać go w czambuł.
                        • Gość: sąsiadka Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.07.07, 12:56
                          prawda jest taka że winny jest kierowca,zabił dwoje ludzi,chwila i juz kogos nie
                          ma,niewadomo czy on będzie mógl życ ze świadomością że zabił swoich kolegów
                          • Gość: kolezanka83 Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 30.07.07, 14:02
                            Moge wam powiedziec jedno.Ci trzej chlopcy byli, sa i beda mymi znajomymi zawsze.Chociaz dwaj z nich juz tylko w pamieci.Kazdego z nich znam od malutkiego dziecka.Uczylismy sie razem, razem sie wychowywalismy i dla mnie jest to ogromna tragedia, zreszta tak jak dla wszystkich z mojego osiedla a w szczegolnosci dla ich rodzin.Fakt, ze kierowca bardzo zle postapil jadac tak szybko, ale moge was wszystkich zapewnic, ze to nie byla tylko i wylacznie jego wina(bardzo mu wspolczuje, bo wiem jak bardzo on ich lubil i jestem pewna, ze poniesie kare wyznaczona mu przez sad ale najwieksza kara dla niego bedzie swiadomosc tego, ze ich juz nie ma i po wiekszej czesci z jego winy).Wypowiedzi typu, ze jest durniem, morderca itd. maja moze podstawy, ale on przez cale swoje zycie durniem i morderca nigdy nie byl i mysle, ze nie bedzie.Fakt, popelnil tragiczny blad przez ktory cierpi jego rodzina, rodziny 2 zmarlych moich kolegow i conajmniej 30 najblizszych znajomych osob z naszego podworka. Wiem jedno, ze w tych ostatnich dniach nikomu z nas nie bylo lekko i napewno nie bedzie nam lekko rozmawiac z naszym kolega, ktory byl kierowca.Jednak dalecy wszyscy jestesmy od ostatecznego zwalania winy na niego.Jemu jest rownie ciezko jak nam, a nawet i jeszcze ciezej.Dlatego wszyscy powinni brac z nas przyklad, z ludzi ktorzy znali ich przez cale zycie, z nas ktorzy wiemy co kierowca czuje, co mysli.Powinniscie jednym zdaniem dalecy byc od osadzania go w sposob ostateczny, bo jego osadzi sad i on sam.
            • Gość: pomalutku Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.interblock.pl 30.07.07, 17:00
              pomalutku oni byli też winni nie można tak hula na jednego trzeba lepiej
              poczytać albo poczekać na opinię sadu a nie tak zaraz skazać nie wolno tak oni
              trzej ponoszą winne
    • www.zielone-klamstwo.w.pl Re: wypadek na Piastowskiej 29.07.07, 21:01
      w więzieniach nie jest tak różowo, jednak powinno się wprowadzić karę więzienia
      na takiej zasadzie, że więzień ma zarobić na swoje utrzymanie. Wszystkie braki
      chętnych do pracy, powinny być uzupełniane więźniami a pieniądze zarobione
      powinny iść na utrzymanie takiego więźnia w więzieniu
    • Gość: Kamillo Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.07, 14:36
      Nie osadzaj ludzi jak ich nie znasz.Sprawca wypadku jest moim kolega tak jak i
      tych dwoje chlopakow ktorzy zgineli. Nie masz takiego prawa nazywac Krzyska
      durniem czy debilem. Jest wporzadku chlopem. Wspolczuje mu z calego serca tego
      brzemia ktore bedzie nosil na sobie. Prawdopodobnie jeszcze nie wie ze A.M i S.
      nie zyja. Ten wypadek to wielka tragedia rodzin zmarlych,rodziny sprawcy jak i
      wszystkich przyjaciol tych chlopakow. Osobiscie ci tego nie zycze zebys musial
      przezywac to co my!
      • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 30.07.07, 14:59
        nie ma pobłarzania dla pijanych kierowców, na moim miejscu to ja bym jego zastrzelił na oczach rodziców.
        • Gość: sąsiadka Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.interblock.pl 30.07.07, 16:13
          Gupik kim ty jesteś ze tak piszesz widać nic dobrego
          • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 30.07.07, 18:47
            jak ty jesteś taka mądra, to ciekawie czy byś dalej broniła tego lub innego pijaka jeśli on by zabił kogość z twojej rodziny ??, widać że poziom twojej interligencji jest rÓwny ZERU.
            • Gość: bi859.... Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.07.07, 19:08
              Gupik...twoja agresja słowna jest jedynie wyrazem słabości psychicznej i
              bezradności.

              Prosił bym też abyś wyjaśnił jakie masz moralne prawo do ferowania wyroków.


              Napiszę to poraz kolejny: Skoro nazywasz kogoś "durną babą" lub twierdzisz że
              ktoś ma poziom inteligencji równy zeru, przytocz jakieś argumenty na obronę
              swego stanowiska. Jeżeli argumentów nie posiadasz to nic nie pisz bo się ośmieszasz.

              Poraz kolejny pokazałeś też, że stosujesz nieudolne chwyty w dyskusji i prosił
              bym abyś miał świadomość, że ktoś może bardzo łatwo użyć o wiele bardziej
              złożonych chwytów ośmieszając cię.
        • Gość: no no Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.interblock.pl 30.07.07, 16:21
          Gupik musisz być złym człowiekiem kiedy tak piszesz nieładnie
          • Gość: rapnik Re: wypadek na Piastowskiej IP: 83.151.32.* 30.07.07, 16:43
            Popieram Gupika. Nie ma pobłarzania dla pijanych kierowców. Każdy pijany
            kierowca to potencjalny zabója i pal go licho jak się zabije sam, ale
            niejednokrotnie są to przypadkowe osoby z innych aut albo piesi. Kamillo
            piszesz tak bo znałeś sprawce jak i ofiary wypadku. Piszesz "ten wypadek to
            wielka tragedia rodzin zmarłych,rodziny sprawcy" zgadza się. A gdyby to ty,
            albo twoi rodzice lub rodzeństwo zgineli w wypadku spowodowanym przez pijanego
            idiote to też byłbyś taki pobłażliwy w osądzie sprawcy. Pijany kretyn który
            siada za kierownicą samochodu to idiota i kretyn i pasażerowie którzy z nim
            jadą też. Pijany kierowca w samochodzie to śmierć na drodze, niech się rozwali
            o drzewo ale niezabija innych ludzi. I niejest ważne czy zna się sprawcę czy
            nie.
    • Gość: kolega Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.osiedle.net.pl 31.07.07, 19:20
      czy ktos ma adres stronki na ktorej sa zdjecia z tego wypadku ??
      • Gość: " Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 31.07.07, 19:23
        wpisz w google wypadek na piastowskiej w bialymstoku
      • Gość: Nika Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.elpos.net 31.07.07, 20:22
        Szczerze współczuję rodzinom wszystkich chłopców.To wielka tragedia zarówno dla
        rodziców chłopców , którzy odeszli jak i dla bliskich chlopca prowadzącego
        auto.Każdy z nas popełnia błędy , nikt nie jest bez skazy ,dlatego tez nie
        próbujmy nikogo osądzać.Czasu nie cofniemy,świata nie zbawimy i życia nikomu
        nie przywrócimy.Ten wypadek powinien wielu młodych ludzi ostrzec przed
        niebezpieczeństwem i spowodować,że za kazdym razem zastanowia sie nad tym co
        maja zamiar zrobić. Życzę wielu sił rodzinom i sprawcy zdarzenia- cieszę się,że
        są osoby, które pomimo wielkiej straty próbuja wybaczyć i staraja sie normalnie
        żyć- a skoro ONi wybaczaja to wszyscy powinnismy spróbować wybaczyC.
        • Gość: kolezanka83 Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 31.07.07, 20:54
          Nika musisz byc madra osoba. Jako jedna z niewielu zrozumialas, ze tak naprawde to my- znajomi chlopakow wiele stracilismy i ich rodziny. Masz racje rowniez mowiac, ze jesli my mozemy i damy rade wybaczyc dla kierowcy to, ze pozbawil nas 2 waznych w naszym zyciu osob to inni- tym bardziej osoby kompletnie obce tez powinny to uczynic. Dla nas jedynym pocieszeniem teraz jest to, ze przezyl chociaz on ten wypadek, tak wiec niech niektore bezmyslne osoby pomysla, jak my wszyscy bysmy sie czuli gdybysmy mieli 3 pogzeby pod rzad. Niech ten ktory napisal, ze kierowca powinien niezyc sie zastanowi co pisze. Co on by myslal gdyby to dotyczylo jego najblizszych kolegow. Co on by czul czytajac takie bezmyslne wypowiedzi. Teraz zreszta juz nic czasu nie cofnie i nikt nie moze zmienic tego co sie stalo, ale my znajomi przynajmniej mozemy pomoc jakos przezyc i przetrwac tak ciezkie psychicznie chwile dla rodzin tych chlopakow i dla kierowcy dla ktorego to jest chyba najbardziej ciezkie do przezycia bo to on bedzie musial zyc ze swiadomoscia, ze po wiekszej czesci przyczynil sie do smierci swoich przyjaciol. Tak wiec mysle, ze co poniektore osoby powinny 2 razy sie zastanowic zanim cos tu napisza, niz pisac co im slina na jezyk przyniesie.
          • Gość: monika Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 01.08.07, 16:44
            skoro to byli tacy dobrzy koledzy to powinniście być w żałobie a nie reagować na
            komentarze innych osób.Człowiek w żałobie po swoim przyjacielu nie myśli o
            wypowiedziach na forum.
            • Gość: Gupik Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.koba.pl 01.08.07, 17:50
              z jakiego ośiedla byli ci chłopcy którzy się zabili i w jakim wieku ??
              • Gość: kinia Re: wypadek na Piastowskiej IP: 82.139.157.* 01.08.07, 18:17
                byli z piasta z tego co slyszalam jeden mial 22 lata a drugi 23
    • Gość: Fan_TIR Re: wypadek na Piastowskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 08:40
      Wszystko już ok- dwóch w piachu, trzeci na wolności. NIe martwcie się juz zatem
      tak bardzo. Życie toczy się dalej.
      www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070802/BIALYSTOK/70801031
      • Gość: Alci@_12 Niezupełnie na temat... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 17:21
        Pszepraszam, ale może ktoś zna jakies szczegóły wypadku w
        Białymstoku, w którym motoklycista potrącił dziewczynkę, która od
        tygodnia leży w szpitalu w śpiaczce. Te informacje są dla mnie
        ważne, bo ta dziewczynka jest z mojej rodziny...Proszę o kontakt...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka