Dodaj do ulubionych

Odra,świnka,różyczka

01.09.07, 19:44
Według nowych przepisów teraz dziecko szczepi się na bilansie roczniaka,a wcześniej w 13-14 m-cy.Także 4 września,czyli już we wtorek nas to czeka:((((Mam nadzieję,że mała dobrze ją przyjmie,bo jakoś najbardziej ze wszystkich szczepionek się boję:(((
Miałam szczepić również od kleszczowego zapalenia opon mózgowych,ale lekarz radzi zaczekać aż Amelka przyjmie wszystkie obowiązkowe,a dopiero później porozmawiamy o dodatkowych(jak mała skończy 1,5 roku).
Obserwuj wątek
    • ankaiw Re: Odra,świnka,różyczka 01.09.07, 20:27
      oho, a od kiedy jest nowy klaendarz szczepień i jak on teraz
      wygląda? Bo ja swoją szczepiłam w 13-14 miesięcy właśnie.
    • mama_amelii Tu możesz poczytać 01.09.07, 20:50
      infolinia.org/index.php?option=com_content&task=view&id=248&Itemid=333&PHPSESSID=864e28c89afe0b6da1f562e23071abe1
      www.pneumokoki.pl/mtxt/a,6,21,30,1,1
      • ankaiw Re: Tu możesz poczytać 01.09.07, 21:30
        Hm, na tej stronie napisano, że zmiany w szczepieniach weszły we
        wrześniu ubiegłego roku. Moja córka rok skończyła w minionym
        styczniu i ja ją szcepiłam po staremu w 12 miesięcy i później...
        A Twoja idzie już od początku według nowego kalendarza?
        • mama_amelii Re: Tu możesz poczytać 01.09.07, 22:45
          Nie moja jak do tej pory szła po staremu,ale mam wpisane na 4 września,a zmiany weszły od 1 kwietnia,czyli już babki mogły wiedzieć o zmianach.Rozmiawiałam z lekarzem i ona mówi,że mam szczepić w roczek:((
        • usianka Re: Tu możesz poczytać 03.09.07, 13:12
          Ze szczepieniami nie ma co az tak sie spieszyc - ludzie swiadomie je
          opozniają (zwlaszcza odre/swinke/rozyczke) i to nie jest wcale takie
          złe dla dziecka.
      • mama_amelii w kwietniu pneumokoki znaczy:)) 01.09.07, 22:46

        • shiva772 Re: w kwietniu pneumokoki znaczy:)) 01.09.07, 23:12
          No nie... Ze starszakiem miałam wojnę o tę szczepionkę - straszyli
          mnie karami pieniężnymi z sanepidu i teraz z maluchem znowu mnie to
          czeka :( Nie dam tak wcześnie zaszczepić na tą beznadziejną
          szczepinkę :) Już zakasuję rękawy.
          • usianka Re: w kwietniu pneumokoki znaczy:)) 03.09.07, 13:15
            którą? MMR? Maluchom dają tą drugą. Tam przynajmniej nie ma zywej
            odry (o ile dobrze pamietam)
    • ankaiw Re: Odra,świnka,różyczka 02.09.07, 08:04
      Ja swoje poszczepiłam standardowo + hib. Pneumo, meginokoki
      odpuściłam sobie - za namową lekarza m.in. Starszego, odkąd chodzi
      do przedszkola szczepię p/grypie. My z M też się zresztą szczepimy.
      Chyba na nas działa, bo na szczęście od kliku lat żadne z nas nie
      chorowało na grypę.
      • mamakasienki1 Re: Odra,świnka,różyczka 02.09.07, 14:21
        Shiva jak skończyła się historia z Twoim starszym dzieckiem?
        Bo ja też nie chcę Mai szczepić MMR.
        Wolę żeby zachorowała niż ryzykować ewentualne powikłania. W sumie
        odra, świnka i różyczka nie są aż tak groźne jak powikłania po
        szczepionce. A naturalna odporność po przebytyh chorobach jest
        znacznie wyższa niż ta po szczepionkach.
        Napisz jaka była reakcja w przychodni bo nas to też czeka a
        chcialabym się przygotować na odparcie argumentów ze strony lekarki
        i pielęgniarek.
    • mama_amelii mamakasienki 02.09.07, 16:49
      Ja też się boję tej szczepionki,ale z drugiej strony cieszę się,że będę ją miała już za sobą.Do tej pory nie słyszałam o żadnych powikłaniach wśród rodziny i znajomych,gorsze mogą być jeżeli nie zaszczepię.Zaszczepić i tak musisz bo będą ścigać.Ide we wtorek i już nie czytam żadnych artykułów,bo przez nie sama się nakręcam.
      Do poczytania:
      archiwum.wiz.pl/1998/98092500.asp
      • villem0 Re: mamakasienki 02.09.07, 21:42
        Fakt, strasznie się nakręcacie ;)
        Pozdrawiam
        • shiva772 Re: mamakasienki 02.09.07, 22:11
          E tam nakręcamy... co innego obowiązkowe szczepienia na poważne
          choroby a co innego szczepienia na takie popierdułki jak różyczka
          czy świnka. Wnerwia mnie to, ja wolę żeby moje dziecko samo się
          uodporniało. Chciałam nie szczepić bo wyobrażam sobie że jako matka
          mam prawo do podjęcia takiej decyzji (w moim mniemaniu ta
          szczepionka jest tylko nabijaniem kabzy koncernom farmaceut. i nie
          ma nic wspólnego z dobrem naszych dzieci)
          A skończyło się tak, że pokłóciłam się z lekarką, straszyli mnie
          grzywną itd. W końcu musiałam zaszczepić ale wygrałam kilka miesięcy
          (dobre i to bo im starsze dziecko tym silniejszy organizm i lepiej
          przyjmie tą szczepionkę). Teraz wiem już jak postępować i postaram
          się wogóle nie szcepić - trzeba trochę ich okłamać w sanepidzie a
          potem podpisać papier że bierzesz to na swoją odpowiedzialność. A
          jeżeli chodzi o powikłania to niestety w mojej rodzinie jest kilka
          przypadków. Cieszcie się że takowych nie znacie.
          • shiva772 Re: mamakasienki 02.09.07, 22:28
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=13842223
            Tu opisy walki z sanepidem.
          • usianka Re: mamakasienki 03.09.07, 13:33
            Ja tez znam przypadek powikłania po MMR. Dziecko niemal z dnia na
            dzien zaczelo wykazywac objawy autyzmu - dokladnie tak jak w tym
            amerykanskim filmie - moge rzucic linka do forum, na ktorym
            dziewczyna opisywała swoja walke o leczenie syna i po ponad roku
            chłopiec nie ma praktycznie zadnych objawów. Ale przeciez jest ta
            druga szczepionka (chyba Priorix?) i u nas o ile wiem własnie nią
            sie szczepi maluchy (przynajmniej moja tym była szczepiona). Tam
            chyba nie ma zywego wirusa odry, który to własnie wywołuje
            najwieksze problemy u maluszków.
            Piszesz, ze odra/swinka/rozyczka to popierdółki - w sumie masz
            racje, ale jest tez ryzyko, ze córka Ci zachoruje na rózyczke
            dopiero gdy bedzie w ciąży, albo syn stanie sie niepłodny po
            przebytej śwince. Ktore ryzyko jest wieksze - trudno pewnie ocenic.
            Takze są 2 strony medalu. Skoro jednak piszesz, ze masz w rodzinie
            przypadki powikłan po tej szczepionce, to moze znaczyc ze
            dziedzicznie macie predyspozyjce do złej tolerancji tej szczepionki
            i to moze byc wskazanie do nieszczepienia dziecka. Znam dziewczyne,
            której syn miał dosyc powazną reakcje neurologiczną na któres z tych
            wczesniejszych szczepien (ma teraz 6 miesiecy), ona jest
            nieszczepiona, bo ma cos z ukladem immunologicznym i młody tez juz
            ma zakaz wszelkich szczepien do konca zycia. Zero walk z Sanepidem.
          • igua MMR a priorix 03.09.07, 13:53
            baby kochane,
            powiem tak:

            ogolnie nie spiesze sie ze szczepieniami i ciesze sie, ze tak nam sie zawsze
            uklada, ze sa one przesuwane :)

            twki we mnie maly lękuś przed zlizajaca sie szczepionka (odra/swinka/rozyczka).
            i coz... podejsc do tematu musze, ale poki sie da odkladam. chce miec pewnosc,
            ze maly nie bedzie chory (choc z tym dupa blada, bo mamy taka pogode, ze nie
            przewidze, czy jest w danej chwili mocny i czy 5 dni wczesniej nie zlapal
            jakiegos wirusa, ktory dopiero po 2 tygodniach sie nam objawi), ale...

            ...priorix nie jest dla mnie bogiem. moze faktycznie MMR byl mniej bezpieczny
            (znam osobe, ktora odchorowala te szczepionke, ale na szczescie tylko ciezkimi
            odczynami poszczepiennymi - m.in. goraczka powyzej 40 stopni). mimo to nie
            zaskoczyloby mnie, gdyby za miesiac, pol roku, dwa lata ktos orzekl, ze priorix
            nalezy wycofac, bo... costam.

            nie panikuje, ze moje dziecko zostalo zaszczepione taka czy inna seria enviraksu
            czy infariksu czy innego cuda. bo co z mojej paniki. zostalo i dupa. moi rodzice
            (z tego samego rocznika, 2 miechy roznicy) do dzis nosza na szyi efekt zabrudzen
            w szczepionce, po ktorej pojawialy sie wrzody poszczepienne.

            nie przewidzimy wszystkiego. szczepienia sa obowiazkowe. w koncu szczepionki tez
            maja swoje plusy - gdyby ich nie bylo pewne choroby nalezalyby do czestych
            epidemii. rozwaznosc jest istotna. i to nie lekarz nam odpowie, czy szczepic i
            kiedy. to my musimy wziac odpowiedzialnosc za te profilaktyke. bo to my
            najlepiej znamy nasze dzieci.
            a na akcje uboczne w stylu brud w szczepionce, domieszka czegos innego itd. nie
            mamy niestety zadnego wplywu. tak jak nie mamy wplywu na to, co jest w
            jogurtach, ktore jemy, w parowkach, ktore podajecie dzieciom, w ciastkach,
            soczkach itp.
            • mama_amelii priorix 03.09.07, 14:00
              Czy to jest szczepionka,która trzeba kupić,albo zamówić?
              Czy jest za darmo?
              Jeśli trzeba kupić to czy zdążę do jutra?
              I czy ona jeszt rzeczywiście lepsza??
              • shiva772 Re: priorix 03.09.07, 21:14
                W mojej przychodni szczepią MMR-em.
                Powikłania poszczepienne które ja znam (potwierdzone przez lekarza
                jako efekt szczepienia) nie są aż takie ale...: Gwałtowny spadek
                odporności objawiający się infekcjami 1-2 razy w miesiącu, u dziecka
                100% zdrowego raptem zaczęło się ulewanie i okazało się że
                zanikający już fizjologiczny refluks przeszedł w stan przewlekły i
                jest leczony do dziś.
                Jeżeli chodzi o różyczkę i świnkę: wychodzę z założenia, że jeżeli
                dbam o swoje dziecko to nie wypuszczę go z gorączką na podwórko gdy
                przechodzi właśnie którąś z tych chorób. Tylko zaniedbanie w tym
                stylu powoduje powikłania po różyczce a zwłaszcza po śwince.
                Normalnie pielęgnowane dzieciaki przechodzą takie choroby bez
                problemu. Zresztą patrzcie ile pokoleń na to nie było szczepionych i
                całkiem nieźle się mają. Przejście takich chorób uodparnia 1000 razy
                bardziej niż szczepionka. Nawet lekarze mówią, że szczepionka nie
                daje żadnej gwarancji uodpornienia. Więc co lepsze??
                • usianka Re: priorix 03.09.07, 22:00
                  Shiva, jasne, masz 100% racji z tym przechorowaniem (dlatego np. nie
                  bierzemy nawet pod uwage szczepienia na ospe i oby nie wciągneli
                  tego na liste szczepien obowiązkowych. Chociaz ja akurat nie wierze
                  w 100%, ze wystarczy nie wypuscic na dwór, podac leki (w
                  uproszczeniu ofkors) i moge spac spokojnie, bo moje dziecko nie
                  bedzie miało powikłań. Poza tym okazuje sie ze przechorowanie tez
                  nie daje takiej pełnej odpornosci. Przykład - ospa - podobno
                  zdarzają sie powtórne zachorowania.
                  Wracając do MMR. Pocieszające jest to, ze do takich powikłan trzeba
                  miec PREDYSPOZYJE a MMR (zywy wirus odry) jest katalizatorem. Tylko
                  jak sie dowiedziec czy dziecko ma te predyspozycje czy nie....
                  Shiva, a szczepisz na grype?
                  • igua ale... 04.09.07, 21:57
                    nie wszystko da sie zalatwic dbaniem o to, by dziecko z goraczka nie wychodzilo
                    na dwor itp.

                    dziecko znajomej zachorowaly na ospe - kilkulatek mial wirusa innego niz ten
                    powszechnie znany, a mianowicie tego paskudniejszego, ktory powoduje zapalenie
                    opon mozgowych. niby ospa jest juz powszechna i poewszechnie przechodzona, ale...

                    przy czym - szczepionki najczesciej sa na jeden typ wirusa (jakies znane typy),
                    inne, odmienne, zmutowane i tak sie "przeslizna"

                    dlatego nie szczepie sie na grype i dziecka tez nie chcialabym szczepic
                    • usianka Re: ale... 04.09.07, 22:28
                      Ja mysle dokladnie tak samo - nie wszystko da sie zalatwic dbaniem i
                      pielęgnacją - po prostu....

                      co do tej grypy - własnie, tez nie widzialam sensu - z tych samych
                      powodów ktore wymienilas, ale to jest tak, ze dziecko zaszczepione
                      szczepionką wykonaną ze szczepu wywolującą grype w roku poprzednim
                      (a tak sie przeciez robi) ma juz zwiekszoną odpornosc na wirusy
                      zmutowane (ktore powstaly z tamtego szczepu), czyli w razie choroby
                      przechodzi ją znacznie łagodniej. Tak ktos mi to wyjasnił ;) Ponadto
                      nie chodzi tu tylko o grype, ale wszelkie infekcje grypopodobne,
                      przeziebienia itp. Nie kazda infekcja wirusowa u przedszkolaka to od
                      razu typowa grypa - są wszelkie tzw. grypy jelitowe, od ktorych
                      dzieciaki "hurtowo" lądują w szpitalach jak juz sie pojawi w ktorej
                      grupie przedszkolnej. Moja młoda sie opiera tym infekcjom wyjątkowo
                      dzielnie, a dodam, ze zanim ją zaszczepilam pod koniec pazdziernika
                      to zdążyła juz opuscic w przedszkolu 4,5 tygodnie z powodu infekcji
                      wirusowych, z ktorych jedna rozwinela sie w bakteryjną i byl
                      antybiol :| Po zaszczepieniu - zero antybiotyków. Nie miewa tez
                      takich katarów jak wczesniej, kiedy kazda choroba zaczynala sie u
                      niej od kataru i szło w kierunku zatok. U nas poprawa byla niemal
                      natychmiastowa, co nie znaczy, ze u kazdego dziecka tak musi byc i
                      ze namawiam gorąco do szczepienia - po prostu - u nas sie
                      sprawdzilo.
                      • igua Re: ale... 05.09.07, 10:18
                        usianka, moge ci tylko pogratulowac, a raczej twojej malej - pogratulowac
                        dzielnego uodparniania sie. ale wiem, ze wlasnie szczepionki grypowe nie chronia
                        organizmu przed przeziebieniami itp. wrecz przeciwnie, jesli jakis organizm po
                        szczepionce nie poradzil sobie z "czyms obcym" i spada mu odpornosc, to wtedy
                        gwaltownie lapie wszelkie przeziebienia - dosc czeste u osob starszych, ale tez
                        u dzieci.

                        poza tym tzw. "grypy zoladkowe" to popularna nazwa rotawirusa, wiec z wirusem
                        grypy nie ma nic wspolnego.

                        co nie zmienia faktu, ze twoje dziecie ma sie lepiej i dzielniej walczy z
                        chorobami. i z pewnoscia mozesz spokojniej podchodzic do szczepien.
                        • usianka Re: ale... 05.09.07, 10:47
                          a dziekuje ;)
                          co do uodparniania - takie opinie tez słyszałam/czytałam - kiepski
                          mam charakter - wahanie sie to moja specjalność ;) dlatego decyzje
                          zajmowaly mi pół roku ;)
                          Rotawirus rotawirusem - tu faktycznie chodzi o cos innego i mówią,
                          ze po 3 zachorowaniach czlowiek jest odporny :| ciekawe czy tak jest
                          naprawde....
              • usianka Re: priorix 03.09.07, 22:01
                U mnie była darmowa.
    • mama_amelii Re: Odra,świnka,różyczka 04.09.07, 10:22
      Niestety idę na to szczepienie jak na skazanie:(((
      Może jakoś przeżyjkę najbliższe 2 tyg:((
      Mam nadzieję,że wszystko będzie dobrze:(
      Pogadałam ze swoim lekarzem(koleżanką,której ufam)i z lekarką Amelki.
      Dlatego idę,ale i tak przez internet i to czego się niepotrzebnie naczytałam się boję.
      • shiva772 Re: Odra,świnka,różyczka 04.09.07, 11:02
        Na grypę? NEVER!! Żadne pneumokoki też NEVER. Mój brat rodzony po
        szczepieniu na grypę ledwie uszedł z życiem. Moja dewiza: szczepię
        tylko to co muszę bo mi państwo narzuca, no i Hibba. A to też już
        zresztą obowiązkowe.
        Zdrowy rozsądek musi być :) Przecież te koncerny farmaceutyczne
        wkrótce nam wmówią że trzeba się szczepić na katar. A dla nich to
        kasa, kasa, kasa. I jeszcze te pogrywanie na uczuciach rodziców.
        Skubańcy - nie przebierają w środkach.
        • usianka Re: Odra,świnka,różyczka 04.09.07, 13:49
          Skoro macie takie problemy po szczepieniach, to chyba genetycznie
          cos jest nie tak z immunologią - dlaczego tego nie sprawdzacie? To
          jest przeciez przeciwwskazanie do szczepien. Twoja postawa jest
          bardzo radykalna, chociaz nie twierdze ze nie masz racji, bo
          wszystkie z Twoich argumentów dawno temu i mnie przyszło do głowy.
          Jednak moje dziecko doskonale znosi kazde szczepienie i jak widze
          dzieciaki z jej grupy przedszkolnej walczące z infekcjami
          grypopodobnymi i zakazeniami pneumokokowymi (bo akurat te w 90%
          wystepują w naszym przedszkolu - info od mam, ktore robily wymazy),
          to dziekuje Bogu, ze ja swoje dziecko zaszczepilam i nie musze wyc
          do ksiezyca, ze znowu choruje i siedzi w domu. Bo moje dziecko po
          prostu praktycznie nie choruje odkąd jest zaszczepione, a jesli juz
          sie trafi, to bez porównania łagodniej, niz jej kolezanki i koledzy.
          My w zyciu sie nie szczepilismy na grype i ta decyzja kosztowała
          mnie ponad pół roku zastanawiania sie ;) I efekt jest taki, ze odkad
          mloda poszla do przedszkola ja przeszlam okolo 10 infekcji (2 razy
          wiecej niz młoda, podczas gdy "teoria" mowi o 10 infekcjach u
          dziecka), moj mąż odrobine mniej, oboje dostalismy antybiotyki, a
          moja mloda przechodzi "choroby" na witaminie C i wapnie.... bylam
          autentycznie zalamana - oczekiwalam chorób u mlodej, ale nie
          sadzilam ze my, starzy mozemy tak odchorowac przedszkole.... Troche
          jednak dało mi do myslenia to co przechodzi moja kolezanka - synek
          zaszczepiony i jemu nic, ale rodzicom "sprzedał" bakteryjke
          przedszkolną i ona ma zakazony caly organizm, a w efekcie leczenia
          ma tez totalną grzybicę. Takze dla mnie wniosek od dawna jest
          oczywisty - temat szczepien nie jest prosty i ja akurat nie potrafie
          do niego podejsc w tak jednoznaczny sposób. Zresztą - tak mam ze
          wszystkim ;)
          A kampanie reklamowe szczepionek są faktycznie duzym przegięciem.
      • usianka Re: Odra,świnka,różyczka 04.09.07, 13:51
        Wszystko bedzie dobrze - mysl pozytywnie. I zajrzyj na poczte :)
        • mama_amelii usianka 04.09.07, 15:59
          Już odpisuję,widziałam wcześniej ale dopiero wróciłam:)
          • mama_amelii Re: usianka 04.09.07, 16:34
            poczta nie działa:((((trzeba poczekać.
    • mama_amelii po szczepieniu 04.09.07, 15:58
      Zobaczymy co dalej,na razie jestem dobrej myśli.Pani dr kazała nie czytać internetu, jeśli nawet to po łebkach.Mała bardziej przeżyła oddanie lalki dla pani niż szczepienie:))
      • usianka Re: po szczepieniu 04.09.07, 22:06
        No i pewnie :)
        Powiklania sie zdarzają, ale naprawde bardzo rzadko :) Nie ma co
        panikowac. Przepraszam, jesli niechcący i ja Cie wystraszylam....
    • usianka link z inną opinią o MMR 23.09.07, 19:28
      Dziewczyny, poniewaz czesc z nas jeszcze przed MMR, to chcialam Wam
      zalinkowac pewien watek, a raczej jednego posta. Moze kogos to
      uspokoi :)

      www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=mamproblem&Number=1568009&page=0&view=collapsed&sb=5

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka