Dodaj do ulubionych

Akademia Zdrowego Rozwoju - pod koniec wrzesnia

16.09.07, 15:31
to impreza pampersa i pewnie wiele z was dowie sie o niej telefonicznie (te,
ktore dostaly niebieska paczke przy wyjsciu ze szpitala), ale wklejam info:

www.partnersi.com.pl/pl/biuro-prasowe.php?sd=a&id=476
ma byc pod wegierka. jak bedzie ladna pogoda, to chyba warto
Obserwuj wątek
    • mama_amelii Re: Akademia Zdrowego Rozwoju - pod koniec wrzesn 18.09.07, 08:51
      Jak mała nie będzie taka zafluczona jak teraz:((( to na pewno tam się wybierzemy,może być fajnie.
    • julka130 Re: mama ameli 18.09.07, 09:40
      a ty dalej bawisz się w opiekunkę i pilnujesz dzieci siostry?
      Jak sobie radzisz?
      • mama_amelii Re: mama ameli 18.09.07, 10:47
        Szczerze nie narzekam:)Najmłodsza Oliwka(6 m-cy)jest super grzeczna,leży sobie,gada,bawi się i płacze jak chce jeść.Zasypia sama jak jej się zechce:))(co nie znaczy,że się nią nie interesuje:D:D oczywiście trzeba ją troszkę zagadać:))
        Mója roczna chodzi własnymi ścieżkami:)
        Siostrzeniec 4 letni bawi się ze mną i z Amelką w różne zabawy,a siostrzenica 6 letnia poszła do zerówki.
        Wyobraż sobie,że mam czas żeby ugotować siostrze obiad :))
        Jedyne czego się obawiam to chorób przynoszonych przez siostrzenicę ze szkoły.Już teraz siedzę w domu 2 dzień,bo wszystkie dzieci chore i moja też .
        Jeżeli wszystko bedzie dobrze to pewnie rok jeszcze popilnuję ,żeby najmłodsza podrosła(jej dzieci są dla mnie jak własne).Moja siostra miała straszne przeżycia z opiekunkami dlatego zaoferowałam się ze względu na to,że nie wracam do pracy,tylko siedzę z córką w domu i się nudzę.
        Mam nadzieję,że zaspokoiłam Twoją ciekawość dostatecznie :D:D:D
        POZDRAWIAM
    • julka130 Re: Dobra jesteś :) 18.09.07, 21:46
      Skorzystałam z twojej rady. I jak zdam za pierwszym razem to masz u mnie piwo:)
      Pozdrawiam
      • acha051005 Re: Dobra jesteś :) 20.09.07, 16:25
        A o co chodzi? Julka zdajesz na prawko? Bo ja mam niedlugo egzamin,
        wiec jak masz jakies zlote rady, to dawaj!
        • anet77 Re: Dobra jesteś :) 21.09.07, 12:58
          O prawko dziewczyny robicie? ja tez jestem w trakcie. testy mam już
          zdane a jazda za miesiac.
          • acha051005 Re: Dobra jesteś :) 23.09.07, 10:13
            A kiedy masz dokladnie egzamin praktyczny??
            • anet77 Re: Dobra jesteś :) 24.09.07, 23:26
              22 października.
    • julka130 Re: acha05.... 21.09.07, 19:08
      acha.....( cyfr nie pamiętam)to jednak bywasz na forum :).
      Nic Ci nie powiem, dopiero jak opowiesz o swoim hobby.
      żartuję, ja dostałam inną radę. Pytałam się na forum o instruktorów.
      Kiedy masz egzamin? Masz jeszcze jakieś kursy? I oczywiście czy starasz
      się o przejście do drugiego etapu?
      anet77 gdzie robiłaś kurs i jakiego miałaś instruktora?
      • anet77 Re: acha05.... 21.09.07, 20:56
        Co do mojego instuktora, to mój mąz ma kolege ze studiów, którego
        brat jest instruktorem i z nim jeżdże tak po znajomości:) Chłopak
        młody (młodszy ode mnie pare lat) ale spoko. Jest z Łap, sympatyczny
        chłopak, dobrze tłumaczy, wiec nie moge narzekac. Wypisał mi, ze
        jazdy już mam zaliczone te 30 godzin, dlatego mogłam wczesniej zdac
        teorie i zapisac sie na jazdę, mino iż zostało mi jeszcze troche
        godzin do wyjeżdżenia.
      • acha051005 Re: acha05.... 23.09.07, 10:11
        Bywam, bywam. Nie czesto, bo brak czasu niestety na to nie pozwala,
        ale zagladam i nawet coś czasami napiszę ;)
        Buu, szkoda, ze to inna rada. Egzamin mam 17 października. Dostałam
        dodatkowe 10 godzin i bede sie umawiac z Jurkiem, zeby pojeździć
        przed egzaminem.
        Mam jeszcze mase zajęc. Duzo efektywnej sprzedaży, no i radzenie ze
        stresem. Ty już mialaś? Bo miałyśmy miec razem.
        O dalszym etapie jeszcze myślę niewiele, bo za dużo mi tego
        wszystkiego zostało.
    • julka130 Re: acha 05... 26.09.07, 20:42
      Nie miałam jeszcze zajęć z RADZENIEM ZE STRESEM, a teraz by sie przydał.
      Słyszałam, że mają problemy z kadrą. Czyli jest szansa,
      że się jeszcze spotkamy na kursie.
      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja jestem straszna panikara
      i na pewno z nerwów zrobię na egzaminie jakąś głupotę.
      • anet77 julka 26.09.07, 21:08
        Ja to nawet nie licze, ze za pierwszym podejściem zdam:) Nerwy mnie
        zjedzą, tego jestem pewna. Mojego meza kolega zdawał wyobraźcie
        sobie 11 razy jazdę. Nie wiem czy na tym zakończył swoje próby czy
        dalej wjował, ja wiem o tych 11 i ten ostatni raz tez nie był dla
        niego szczesliwy. A zdawał w Białymstoku, w Suwałkach i w Łomży.
        Podobno chlopak nie jeździ wcale źle, tylko tak mu jakoś nie udaje
        sie zdobycie tego papierka:)
    • julka130 Re: anet 27.09.07, 10:19
      dzięki za pocieszanie :). Wkurzające jest to, że na egzaminie często czepiają
      się głupot. A i tak większość kierowców jeździ jak chce,
      a parkuje jeszcze lepiej. Ja po trzech podejściach na pewno wykupie dodatkowe
      godzinny, nie bawi mnie podchodzenie do egzaminu 11razy.
      Mój żołądek by tego nie wytrzymał. I tak pewnie od poniedziałku zacznę łykać
      Stoperan bo już spać nie mogę i jeść.
      Pozdrawiam
      • anet77 Re: anet 27.09.07, 12:47
        Jula wyluzuj. Nie bierz tak wszystkiego na powaznie. Oni dla zasady
        nie puszczaja za pierwszym razem, kasę sobie nabijaja poprawkami:)
        • villem0 Re: anet 27.09.07, 14:14
          To na mnie nie udało im się zarobić ;)

          Go Gosia, go! Trzymam kciuki!
    • julka130 Re: acha05 29.09.07, 08:01
      Pamiętasz Beatę z kursu? Zdała za pierwszym razem. Zdały jeszcze dwie dziewczyny
      ale ich pewnie nie pamiętasz, były na pierwszym spotkaniu.
      Pozdrawiam
      • acha051005 Re: acha05 30.09.07, 15:18
        Wiem, Beata pisala mi na gg, ze zdała. A ty kiedy masz egzamin?
        Kiedy kciukasy zaciskać?

        A co do Pampersa, to ja sobie poszłam i wczoraj, i dzisiaj. Nie
        nasluchałam sie tych ekspertow, bo mam za bardzo żywiołowe dziecko i
        cały czas za nią ganiałam. Ale poźniej miłe spacerki, więc ogólnie
        wspominam dobrze :)
    • mama_amelii Była ktoraś wczoraj???? 30.09.07, 09:09
      Bo nie wiem czy się dzisiaj skusić .Co tam było ciekawego i co będzie???
      • villem0 Re: Była ktoraś wczoraj???? 30.09.07, 12:02
        Właśnie jadę oblukać ;)
        • figamarta Re: Była ktoraś wczoraj???? 02.10.07, 12:46
          I jak? Bylo cos innego niz rok temu?
          • anet77 Re: Była ktoraś wczoraj???? 02.10.07, 14:33
            Bylam w niedzielę ale za to nie byłam rok temu to nie mam porównania
            czy było tka samo:)
          • villem0 Re: Była ktoraś wczoraj???? 02.10.07, 15:40
            Była taka kolejka, ze sobie odpuściłam i poszliśmy z W. zbierać kasztany ;)
            Ale chyba było inaczej, bo slyszałam coś o dużej wanience itp.
            • taleksander Re: Była ktoraś wczoraj???? 02.10.07, 17:33
              Niech ktos opisze co i jak bylo. Nie wiem czy żalowac ze nie bylam :)
    • julka130 Re: proszę o trzymanie 03.10.07, 20:27
      jutro kciuków :)
      • acha051005 Re: proszę o trzymanie 04.10.07, 12:02
        Gosienko trzymam mocno! Daj znac jak bylo!!!
    • julka130 Re: acha 04.10.07, 12:46
      No niestety ale nie zdałam :(. Ale mogę cię pocieszyć, że wcale nie jest tak
      strasznie. Nie ma co panikować, stosować się do znaków i do przodu. Poległam na
      kopercie. Wiedziałam, że tego nie umiem. Egzaminator pochwalił że dobrze
      jechałam i zażartował że następnym
      razem jak na jego trafię to mam się przypomnieć, i wtedy już nie da
      kopert. Rondo zaliczyłam 5-6 razy + skrzyżowanie z ruchem okrężnym przy
      centralu. Oczywiście skręcanie w lewo z jednokierunkowej.
      A na samym początku jazdy o mało nie miałam stłuczki. Facet jechał piaskarką i
      nie stosował się do świateł. Egzaminator zrugał gościa i kazał jechać dalej:).
      Poprawkę mam 12pazdziernika o 16,30.
      Kto może niech prześle pozytywne fluidy:)
      Wiec się nie stresuj tylko jedz i zdaj.
      • anet77 Re: acha 04.10.07, 14:20
        Julka bardzo mi przykro ale będe trzymała mocno kciuki 12
        października. A tka propo to bardzo szybko wyznaczyli Ci kolejny
        termin, bo słyszałam,z ę koło miesiaca czeka sie na kolejny egzamin.
        A mi instruktor mowił, ze koperte daja bardzo rzadko, przewaznie ajk
        ktos czyms już sobie przeskrobie i chce dowalić. W tkaim razie musze
        pocwiczyć i ja ta koperte, bo wczesniej nie przywiązywałam do niej
        az takiej wagi.
      • acha051005 Re: acha 04.10.07, 14:43
        Nastepnym razem sie uda! Ode mnie fluidki lecą jak ta lala! Ale
        szybko ci kolejny termin dali! Ja 1,5 miesiaca musiałam czekac! To i
        tak przede mną sie wyrobisz. A ty robiłaś prawko z programu, czy
        indywidualnie?
        Tak w ogóle, to gygnij kobieto w wolnej chwili na nr 9546433, bo mi
        twoj nr zniknął.
    • julka130 Re: Kurs robiłam z projektu 04.10.07, 17:09
      I też miałam z Jurkiem. Sama jestem w szoku, że taki szybki termin poprawki.
      Pani zapytała się czy chcę jak najszybciej :).
      Co do koperty, to też robiłam ją 3-4razy na mieście i 4razy na placu.
      Bo mało kiedy ją się dostaje(chyba że egzaminator chce oblać).
      Mówi się trudno i próbuje się dalej. Najważniejsze to się nie denerwować i nie
      poddawać. I oczywiście uczyć się na błędach.
      Ja staram się widzieć pozytywne strony tego egzaminu:).

      anet77 a ty kiedy masz egzamin?
      • villem0 Re: Kurs robiłam z projektu 04.10.07, 20:43
        I pomyśleć, że 10 lat temu kopertę i inne pozostałe manewry były obowiązkowe ;)
        I wszystkie je robiłam ;)
        Ale macie teraz dobrze :D
        • anet77 Re: Kurs robiłam z projektu 04.10.07, 21:06
          vilem0 ale kiedys kopertę robiło sie na placu, teraz na parkingu
          między innymi samochodzikami:)
          • usianka Re: Kurs robiłam z projektu 05.10.07, 13:16
            niech sie martwią własciciele tych samochodzików ;)
        • usianka Re: Kurs robiłam z projektu 05.10.07, 13:15
          własnie, własnie.... :)
          i nawet wiecej niz 10 lat temu :P jezu, jak staro sie poczułam....
      • anet77 Re: Kurs robiłam z projektu 04.10.07, 21:04
        Za mnie kciuki możecie trzymac 22 października o 15:) Moze troche
        poxniej nawet, bo to chyba zawsze jakis poślizg czasowy jest:)
    • julka130 Re:i znowu NIE zdałam :( 12.10.07, 21:55
      Jestem wściekła, ale cały tydzień mam przesrany. Egzamin miał się zacząć o 16,30
      a zaczął o 18,30 deszcz, ciemno. Plac w Wordzie
      jest kiepsko oświetlony.
      Sporo osób wracała z placu za złe zrobienie łuku. Ale wcale sie im
      nie dziwię bo było naprawdę kiepsko widać. Bieganie po kałużach w deszcz w celu
      pokazania wszystkich świateł też jet urocze. Wsiadając do samochodu miałam mokre
      spodnie i zły nastrój. Ale udało
      się i wyjechałam z placyku. Po wielu uliczkach jechałam na czuja,
      pamiętające, że w takim ,a takim miejscu jest linia czy znak. Bo mało
      co widziałam. Zliczyłam parkowanie, zawracanie na rondzie i wjeżdżając do bramy.
      I już mieliśmy wracać do Wordu jak przy skręcaniu wymusiłam pierwszeństwo.
      Sprawdziłam czy nic nie jedzie i dawaj ruszać, ale wtedy nadjechał samochód z
      dużą prędkością i zaliczyliśmy ostre hamowanie.
      Na pocieszenie dodam, że znowu są duże kolejki. przed egzaminem zapytałam się o
      najbliższy termin poprawki i jest to dopiero 23listopada.
      Czy ktoś mnie przytuli?
      • villem0 Re:i znowu NIE zdałam :( 12.10.07, 22:00
        Chodź do mnie, przytulę Cię do mojej piersi :)
        Gosia, ale i tak jestem z Ciebie dumna!
        Nie poddawaj sie! A jak humor Ci nie będzie mimo wszystko dopisywał to daj znać
        kilka godzin wcześniej, że wpadniesz do mnie a upiekę jakieś dobre ciasto, tym
        razem nie montignacowe tylko coś fajnego na pocieszenie :)
        Nawiasem mówiąc upiekłam wieczorem montignacowe pizzetki, takie razowe
        minipizze, mniammmm :)
        • usianka Re:i znowu NIE zdałam :( 13.10.07, 13:51
          Villem0, daj przepis :) pliiiiiis
          kiedys szperałam po forum montigniacowym, ale tych przepisów było
          tak tyyyyle, ze na nic nie moglam sie zdecydowac ;)
          • villem0 cebulaki 14.10.07, 12:24
            A prosze bardzo ;)


            Grahamki tudzież pizzetki :)
            ---

            300 ml mąki pszennej graham - typ 1850
            100 ml letniej wody
            ćwierć dużych drożdży (czyli 25g?)
            soldna szczypta soli
            szczypta fruktozy
            kopiata łyżka oliwy z oliwek

            Mąkę wsypać do naczynia, wygrzebać w niej dołek, wkruszyć drożdże, posypać
            fruktozą, zalać połową letniej wody i odstawić w ciepłe miejsce, zeby drożdże
            zapracowały. W reszcie wody rozpuścić trochę soli, dodać do mąki, dodać oliwę,
            wyrabiać ciasto, aż będzie ładna jednolita masa. W trakcie wyrabiania huknąć
            ciastem parę razy o blat z całej siły. Jak ktoś lubi, to można dodać do ciasta
            ziół wszelkiej maści - oregano, bazylię... Po wyrobieniu odłożyć znów w ciepłe
            miejsce do wyrośnięcia na jakieś pół godziny.
            Piekarnik rozgrzać do 250 stopni (Ja piekę z termoobiegiem i dolną grzałką).
            Formować bułeczki - z tej ilości wyjdą 4 sztuki, nakroić każdą na krzyż.
            Posadzić je na blasze posmarowanej oliwą i fru do pieca na jakieś 10 - 12 minut.

            (zamiast smarować blachę, wyłożyłam ją papierem do pieczenia. Polecam ten z
            paclanu, bo można na nim piec i piec)

            Zamiast bułeczek można uformować okrągłe placuszki z brzeżkiem naokoło i nałożyc
            na nie duszoną cebulę (sporo), dodatkowo pomidory w plasterkach, pieczarki i/lub
            paprykę, będzie prawie pizza. Pyszne
            Dobrze pasuje majeranek do tej cebulowej wersji.
            I zapiekać tak jak bułeczki
      • usianka Re:i znowu NIE zdałam :( 13.10.07, 13:52
        Natepnym razem sie uda - głowa do góry!!
    • julka130 Re:to ja chcę dużo ciasta:) 12.10.07, 22:15
      ale czy na pewno poprawi mi nastrój? Bo teraz jest kiepski i to
      bardzo:((((((((((((((((. Siedzę przed kompem i staram się znaleźć
      siły do robienia ciasta.Jutro, są Julki 4urodziny i w planie jest cytrynowiec.
      Ale byłam pewna, że wcześniej wrucę i w lepszym nastroju.

      • anet77 Re:to ja chcę dużo ciasta:) 13.10.07, 12:29
        Julka niebawem ja zdaję ale jestem pewna, ze za pierwszym podejściem
        nie uda mi się. Ja mam egzamin na 15 to tez moge trafic już na
        ciemności, bo wiem, ze poślizg czasami jest abrdzo duży z tymi
        godzinami. Tyle tylko, ze ja zawsz jazde mam od 17 do 19, wie
        cjestem przyzwyczajona do ciemności. Ale masz racje ajk pada i jest
        ciemno a jeszcze niektóre miejsca sa słabo oświetlone, lub wcale nie
        sa to jeździ sie strasznie. Normalnie na wyczucie, bo zupełnie nic
        nie widac.
        • villem0 Re:to ja chcę dużo ciasta:) 13.10.07, 12:35
          Dziewczyny, doświadczonemu kierowcy jeździ się trudno w takich warunkach jak
          wczoraj a co mówić początkującym :/
          Trzymam za Was kciuki :)
          • usianka Re:to ja chcę dużo ciasta:) 13.10.07, 13:55
            dokladnie.... "fajne" wczoraj widzialam sytuacje na drodze -
            niektórzy jezdzili jak w amoku :| Pogoda byla obrzydliwa...
      • villem0 Re:to ja chcę dużo ciasta:) 13.10.07, 12:34
        Ciasto nie załatwi sprawy, ale może cukier nieco poprawi nastrój, wpłynie na
        endorfiny :)
        A cytrynowiec jest super, piekłam go na chrzciny Asi :)
      • usianka Re:to ja chcę dużo ciasta:) 13.10.07, 13:53
        Wszystkiego najlepszego dla Julki :)

        moją krasnalke czeka to za 3 tygodnie :)
    • julka130 Re: upiekłam 14.10.07, 10:55
      a może bardziej pasuje zrobiłam cytrynowiec i sałatę
      z zupek chińskich. Forum się przydaje, proszę o dalsze sprawdzone przepisy:).
      Bardzo nie lubię podawać na imprezach tych samych potraw,
      sałatek i ciast.
      A co do egzaminu na prawo jazdy, to na razie się nie poddaje.
      Jeżdżę coraz lepiej i może w końcu mi się uda. Zależy mi by być samodzielną.
      • acha051005 Re: upiekłam 14.10.07, 11:42
        Gosienko przytulam! Dopiero dziś, bo czasu nie było. Wczoraj mialam
        wesele.
        Pojeźdź jeszcze troche, to dobrze bedzie. W środę zdawala kumpela z
        kursu, Jurek mówił, że ponad połowy ludzi z grupy z placu nie
        wypuścili! Już mi sie straszny stresior włacza, bo ja zaraz bedę
        zdawać. Dziś ide na jazdę. O matko....
    • anet77 acha jak poszło? 18.10.07, 13:13
      aha napisz jak Ci poszedł egzamin. Ja zdaje w poniedziałek i juz mam
      strasznego pietra. Nastawiam sie, ze nie poszczesci mi sie na tyle,
      zebyz a pierwszym razem zdac. Nerwy mnie poniosą i nic dobrego z
      tego nie bedzie.
    • julka130 Re: acha 19.10.07, 19:37
      i jak teraz z terminami?
    • julka130 Re: anet77 22.10.07, 16:56
      jak poszło? choć może teraz dopiero zdajesz. Powodzenia i napisz
      potem jak ci poszło.
      • anet77 Re: anet77 22.10.07, 18:32
        Jula nie poszło. A już myślałam, ze zdam. Plac poszedł super. Potem
        na mieście 20 minut też wszystko ok. No niestety. jestem zła, mało
        powiedziane sciekła. Nie potrafie opanować nerwów i to mnie zgubiło.
    • julka130 Re: anet77 22.10.07, 19:40
      Powinnaś być zadowolona, że udało ci się wyjechać z placyku :).
      To na czym poleciałaś? Zapisałaś się na drugi raz?
      • anet77 Re: anet77 22.10.07, 21:01
        No na placu poszło mi sprawnie i zupełnie bezproblemowo. Na miescie
        pojeździłam ajkieś 20 minut ale niestety nerwy nie puściły, cały
        czas jak na szpilkach jechałam. Popełniłam taki bład, ze zmieniłam
        pas na ciagłej,. W nerwach najgłupsze błędy sie popełnia. Nie
        ustaliłam kolejnego terminu, bo zupełnie nie mam ochoty podchodzić
        kolejny raz. Jestem zbyt nerwowa, za bardzo to wszystko przezywam.
        Tylko mąz mnie gnębi żeby zapisywac sie an kolejny termin.
        • villem0 Re: anet77 22.10.07, 21:54
          anet, zapisz się. Kolejki spore jak piszecie, to będziesz miała czas na
          ochłonięcie a zarazem tego czasu nie stracisz.
          Trzeba wieeeele godzin przejeździć, żeby się jako tako nie denerwować.
          Przynajmninej 30x10 albo i więcej :)

          Ja się tak denerwowalam, że jak wróziliśmy do ośrodka i egzaminator powiedział,
          że zdałam to mi samochód zgasł i zrobiłam klasyczną zabkę :D
    • julka130 Re: anet77 22.10.07, 21:59
      mąż ma rację, nie marudź tylko zapisuj się na kolejny termin :).
      Nerwy są duże na egzaminie, potem będzie lepiej. Ja mam dosyć tylko siedzenia w
      kolejce i narzekania i marudzenia " znowu nie zdam".
      Wszyscy wzajemnie się nakręcają, zamiast się zrelaksować i pożartować.
      Będzie dobrze. Ja czekam na trzeci egzamin, bardzo bym chciała żeby był ostatni.
      Ale obiecuje walczyć do póki starczy kasy. Nie dam się tym d....
      • igua Re: anet77 23.10.07, 09:38
        anet77, moj kolega wczoraj po raz drugi nie zdal egzaminu - zjadly go nerwy, bo
        za pierwszym razem polegl na blahostce
        pluje sobie w brode, ze nie zrobil prawka dawno temu, a teraz dziecko ma mu sie
        urodzic i czuje, ze powinien obslugiwac samochod. ta sie tym denerwuje, ze ja
        sie denerwuje, co bedzie w 3. podejsciu.

        nie ma sensu sie poddawac. julka130 slicznie wypracowala sobie zdrowy stosunek
        do tego.

        tylko musisz sie ZDYSTANSOWAC. pamietaj. swiat sie nie wali. a jak pozwolisz
        nerowm panowac nad soba, to zjedza cie nie tylko na egzaminie. a przeciez umiesz
        jezdzic. pelnej wprawy nabiera sie latami. ale umiesz jezdzic!!! jestes w stanie
        zdac ten egzamin!!! tylko pamietaj, ze niekontrolowane nerwy sa najgorszym
        towarzyszem
        • anet77 Re: anet77 23.10.07, 11:44
          Dzięki dziewczy za słowa pocieszenia i za zachętę. narazie to
          zupełnie nie chcę o tym myslec. Ja akurat trafiłam, ze kolejnki nie
          było i nie było nas wielu do zdawania. Moze po 15 minutach
          oczekiwania zostałam wywołana na plac, więc przynajmniej nikt nikogo
          nie zdążył nakręcić:)Myśle, ze chyba źle nie jeżdżę, skoro na koniec
          pochwalił mnie, ze tak ogólnie to dobrze jechałam, chyba że to
          zawsze tka na pocieszenie mówią:) Julka a u kogo Ty zdawałaś. Czy
          znasz juz zjakieś anzwiska kto jest przynajmniej sympatyczny a kto
          nie? Ja zdawałam u Dąbrowskiego. Zbyt dobrych opini nie słyszałam o
          nim, nawet mnie przed nim ostrzegano. Dlatego ajk tylko mi sie
          przedstawił to mi kolana się ugięły i już nastawiłam sie, ze ciezko
          będzie.
          • villem0 Re: anet77 23.10.07, 15:52
            Hihi, ja nie znałam nazwiska egzaminatora i cieszę się z tego :)
            Przynajmniej nogi się przedemną nie ugięły i robiłam swoje ;)
            Chociaż, jak pisałam wyżej, nerwy też mnie nosiły ;)

            anet, zdawaj zdawaj, prawko to super rzecz. Teraz wsadzam dzieciaki do auta i
            jestem mobilna, nawet jak mąż w pracy :) Jadę sobie gdzie chcę, nawet w auchanie
            mogę zakupy zrobić z dzieciakami, nie mówiąc o wyjazdach do mamy, koleżanek czy
            gdzie tam chcę.
            • anet77 Re: anet77 23.10.07, 21:31
              vilem0 masz racje,z e to przyda sie napewno. Jednak taka jestem
              zrezygnowana i rozczarowana. Myslałam,z ę dzis lepiej sie poczuję
              juz tak po ochlonieciu ale patrze, ze wcale nie. A ja nerwus
              straszny jestem, to mnie gubi w tkaich sytuacjach.
    • julka130 Re: no to jak ? 27.10.07, 18:50
      anet i acha zapisałyście się na kolejne egzaminy:)
      • anet77 Re: no to jak ? 27.10.07, 20:44
        Ja narazie rozważam za i przeciw i słucham zrzedzenai otoczenia. jak
        zapisze sie to dam znac na kiedy:)
      • acha051005 Re: no to jak ? 28.10.07, 14:15
        O matko, trochę mnie tu nie bylo...
        To juz poinformowalaś, ze mi też nie poszło. Wyjeżdzałam z parkingu i z zakrętu
        wyjechal jakiś samochód szybko. Czyli mam wymuszenie pierwszenstwa. W piątek
        pojechałam sie zapisać na egzamin, a tam zamknięte z powodu skolenia
        egzaminatorow. Może ich wyszkolą, zeby byli bardziej pobłażliwi? Oby. jutro jadę
        jeszcze raz. Dam znać kiedy będę zdawać.
        • anet77 acha 28.10.07, 20:40
          daj znac na kiedy sie zapisałaś, bo aj pewnie tez w tym tygodniu
          jakoś sie zapisze. moze spotkamy sie na egzaminie:) A długo po
          miescie pojeździłas? Bo ja tak jak juz tu chyba gdzieś pisałam, koło
          20 minut.
          • acha051005 Re: acha 29.10.07, 14:09
            Nie wiem ile jeździlam, chyba cos ok. pol godziny, ale dokładnie ci nie powiem,
            bo w takim stresie byłam, ze nie bardzo sie orientowalam.
            Kolejne podejscie 5.12. Oby udane.
            • anet77 Re: acha 29.10.07, 16:01
              Ojej az tak odległy termin? Aż tak długo trzeba czekac? Niexle. To
              zanim ja sie zapisze to juz na nowy rok mi wypadnie:)
              • anet77 Re: acha 01.11.07, 13:58
                Zapisałam sie. Kolejne podejście 7 grudnia w samo południe:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka