Gość: Edek IP: *.88-198-50-146.clients.your-server.de 03.11.07, 22:43 tinyurl.com/2jsv8h odwagi! to jak splunac :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cynik.a Re: dla katolikow, praktyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 00:29 Powiedzmy, ze splune. A czy ty to wylizesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak a czy ty to wyliżesz kacapie IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.11.07, 03:31 wyliesz, bo wy tylko sie do tego nadajecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynik.a Re: a czy ty to wyliżesz kacapie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 09:49 A komuz to tak lzysz od kacapow - Polaku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ministrant Re: a czy ty to wyliżesz kacapie IP: *.csk.pl 04.11.07, 12:50 Ooooooo! To rozumiem.Jesteś po prostu najprawdziwszy z tych prawdziwych z tych nie z pola ale wprost z dżungli z językiem bliskim sercu tego"Przedmurza ", tego Winkelrieda,tego - kto ty jesteś? Polak mały...itede. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mark Re: ministrant po przejścisch i doświadczeniach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 18:20 wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8695284&rfbawp=1169221673.566&ticaid=13cfb wiadomosci.wp.pl/kat,1371,wid,8430234,wiadomosc.html?ticaid=14044 miedzynami.pl/viewtopic_newsy.php?t=3143 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: dla katolikow, praktyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 11:21 Po co niewierzący miałby występować z Kościoła (wspólnota wiernych) skoro nie wierzy w ten Kościół ? Bo jak wystąpić z czegoś, czego nie ma ? Prawdziwy niewierzący nie zaprzątałby sobie głowy takim głupstwem... Wniosek: z Kościoła występują przeciwnicy Kościoła (instytucji) a nie niewierzący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: dla katolikow, praktyczne IP: *.aster.pl 04.11.07, 11:51 Trzeba rozróżnić kościół jako wspólnote wiernych wierzacych w instneijącego lub nie boga/bogów oraz kościół jako instytucję. Ta druga istnieje prawnie i fizycznie i to z niej wystepują niewierzacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Acro Re: dla katolikow, praktyczne IP: *.aster.pl 04.11.07, 11:56 Przysło mi do głowy, że to trochę jak z Towarzystwem Przyjaxni Polsko-Radzieckiej. Też na te przyjaźń dowodów nie było, a jednak towarzystwo funkcjonowało. I może powinienem się wypisać, bo w podstawówce pani od rosyjskiego nas wszystkich zapisała. wprawdzie nie zapłaciłem żadnej składni, ale, kto wie, moze dalej w jakiś ich statystykach tkwię jako członek... Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) 04.11.07, 12:59 Bardzo trafne spostrzeżenie z tym porównaniem Kościoła do TPPR :)) Stosowane metody w stosunku do swoich "członków" wydają się być co najmniej podobne. Przekonał się o tym mieszkaniec Olecka. Zirytowany nastojaszczą postawą miejscowego proboszcza. Ze sprawą o naruszenie prawa do wolności Kaczmarek poszedł w końcu do sądu. Sąd w pierwszej instancji wykręcił się sianem, twierdząc, że to sprawa między nim a Kościołem. Odwoływał się od decyzji sądu i nagłośnił sprawę w mediach okazało się, że sprawę można było załatwić od ręki i bez problemów :)) Jarosław Milewczyk (prowadzi serwis apostazja.pl) dostaje maile z groźbami, modlitwami, prośbami o zawrócenie ze złej drogi. Tymczasem gotowe akty apostazji ze strony Milewczyka pobiera do trzech tysięcy osób miesięcznie. A czy sami księża wierzą w Boga? Już w XVI wieku papież Leon X (Giovanni di Lorenzo de' Medici ur. 11.XII.1475 we Florencji - zm. 1.XII.1521 w Rzymie). wsławił się zdaniem: "Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". W okresie XVIII/XIX spora część biskupóww (i co jest ciekawe - nastąpiło to bardzo ekumenicznie, ponieważ dotyczyło to wielu rożnych wyznań) była masonami zupełnie nie przejmując się dogmatami wiary. Nasze czasy nie są w tym wcale aż takie takie oryginalne. Wystarczy wspomnieć Opus Dei, jako jednej z najbardziej tajemniczych i kontrowersyjnych organizacji w obrębie samego Kościoła katolickiego (świat rzeczywistej duchowej dyktatury). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 18:21 Wniosek: Ty kol. nie jesteś niewierzący. Niewierzący nie zaprzątałby sobie takimi głupstwami głowy - tak jak ja. Ty jesteś wrogiem Kościoła. Nie lubisz księży, biskupów i papieża i dalszego ciągu. A cdn... Co mnie obchodzi, że jakiś niedowrtościowany gość chce dokopać proboszczowi i prawdopodobnie jego gosposi. Mam nadzieję, że większość z nas czytających jest ponad tymi pomyjami. P.S. Albo jesteś wrogiem wierzących i Kościoła, albo jesteś innej wiary i za chcilę udowodnisz, że np. muzułmanie/buddyści mają lepszych "pasterzy". Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Nie wierzący, ale w co??? 05.11.07, 16:12 A nie przyszło Ci na myśl, że ktoś może tylko stwierdzić, że brak mu dowodów na istnienie bądź niesistnienie tzw. Boga, a to jest zupełnie coś inego niż twierdzenia typu "Bog isnieje" albo też "Boga nie ma"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 18:26 Prawdziwy niewierzący nie jest wrogiem wierzących. Co innego antyklerykał. (jak zwał...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tidi Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.nyc.res.rr.com 04.11.07, 18:40 Prawda ! Lapidarnie - antyklerykal to dno i 100 m mulu pod nim . Odpowiedz Link Zgłoś
drzazgarz edico to złodziej-plagiator. 04.11.07, 19:47 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=71476560&a=71505768 Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) 04.11.07, 19:54 Gość portalu: uomrzan napisał(a): > Wniosek: Ty kol. nie jesteś niewierzący. > > Niewierzący nie zaprzątałby sobie takimi głupstwami głowy - tak jak > ja. Jest to po prostu najzwyczajniejszy Twój punkt widzenia, stąd też tworzysz takie a nie inne wnioski i nic więcej. > Ty jesteś wrogiem Kościoła. Nie lubisz księży, biskupów i papieża i > dalszego ciągu. A cdn... Jestem pod wrażeniem :)) A głównie wrogiem głupoty, a to nie jet to samo. Jeżeli już sam prezydent RP stojąc na straży konstytucji zachwyca się publicznie (Lednica) popularnoscia żydowsko-rzymskiego zabobonu, to ja mam co najmniej takie same prawo wyrazić swój stosunek do tych zabobonów, przez ktore Polska cywilizacyjnie wciąż jest w tyle za zachodem Europy. > Co mnie obchodzi, że jakiś niedowrtościowany gość chce dokopać > proboszczowi i prawdopodobnie jego gosposi. I też nie masz nic przeciwko temu, że taki proboszczunio i spółka wciskali na siłę swoje morały kościelne kierując się na co dzień zupełnie innymi zasadami? Czy nie drażni Cię taka etyka od samego zarania to podszycie obłudą? Religia zawsze służyła i służy "jakiemuś" dobru. Najczęściej popiera się ją dlatego, że służy konkretnie jakieś władzy a żadna władza nie chce mieć złych poddanych tylko dobrych i uległych. W zasadzie wszystkie religie służą zniewoleniu człowieka a im jest młodsza, to tak jak gdyby miała większą siłę od Boga daną. W starożytnym Egipcie nie przyjął się żaden jedyny Bóg, ponieważ egipcjanie psiadali w miarę wystarczający dobrobyt i nawet wśród tych nie będących niewolnikami, kochający i współczujący Bóg przyjął się zupełnie bardzo dobrze w ich uciśnionych sercach. > Mam nadzieję, że większość z nas czytających jest ponad tymi > pomyjami. Jeżeli chcesz coś udowadniać swoimi nadziejami, to jesteś na dobrej drodze :)) > P.S. Albo jesteś wrogiem wierzących i Kościoła, albo jesteś innej > wiary i za chcilę udowodnisz, że np. muzułmanie/buddyści mają > lepszych "pasterzy" Etyka jest niezależna od takich banałów i żadne systemy religijne odwołujące się do bytow mitycznych nie są w stanie jej zatąpić. Pisał o tym także ks. prof. Józef Tischner nie wspominając już o Kotarbińskium. Jeżeli chcesz coś w tej materii uzupełnić z własnych spostrzeżeń czy osiągnięć badawczych, zacznij od: pl.wikipedia.org/wiki/Etyka > Prawdziwy niewierzący nie jest wrogiem wierzących. A nieprawdziwy? Hmmm... Czyżbyś był masochistą nie potrafiącym patrzeć na te sprawy w innych kategoriach? > Co innego antyklerykał. (jak zwał...) Jak wyżej. Nie kompromituj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 20:05 Przykład Prezydenta: odnosisz się do polityki i wykorzystywanej przez nią narzędzi. Punkt drugi: Proboszcz coś "kadzi" z ambony - a co to obchodzi niewierzącego ? Rusza Cię to ? Niewierzącemu to "wisi"... Punkt trzeci: niestety dalej jest taki bełkot, że nawet wierzący by nie zrozumieli. Zamiast odpowiedzi powiem: nie jesteś niewierzącym bo Cię to za bardzo "rusza". Tobie na tym przedstawieniu po prostu zależy. Tylko przedstawienbie coś nie "teges" - nie po Twojej myśli. Bo gdyby klerycy byli tacy jak byś chciał to byś nie ganił tylko chwalił. A mi (i innym niewierzącym) to kalafiorkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) 04.11.07, 20:13 Prawdziwy dowód logiczny oparty na własnych nadziejach ;)) Brakuje jeszcze tylko dowodu na szerokość linii prostej :o)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 20:51 Szerokość linii prostej jest wprost proporcjonalna do ilości diabłów, w które nie wierzą niewierzący. Potem trzeba to pomnożyć przez liczbę kleryków, księży i wyżej gorszących antyklerykałów. Potem już tylko razy potęga dowolna z własnej głupoty i gotowe. A poważniej: co niewierzącego obchodzi ew. kłamstwo z ust proboszcza ? Życie kleryków jest tak samo ciekawe jak życie studentów AGH w akademiku w Krakowie - bo można coś ciekawego usłyszeć. Antyklerykał gęganie podniesie bo coś o proboszczu lub kleryku usłyszał - to młyn na wodę antyklerykałów. Niewierzący gardzi antyklerykałem, który jest wierzącym odwrotnie. W imię swej odwrotnej wiary będzie też tępił wszystkich nie myślących tak jak on. W tej liczbie także niewierzących i ludzi innych wiar. Czy mam rację. Będziesz mnie tępił ? P.S. Życie proboszcza jest mi obojętne, klerycy bawią się zapewne gorzej niż studenci AGH, prawie każdy biskup jest stary i nie ma dobrych rozrywek - może myśleć tylko o pieniądzach lub o śmierci, papież jest jeden... i wie o tym. Dlatego nie podlega ocenie egzystencjalnej. Ale co mnie to obchodzi ??????? Co to obchodzi kogoś, kogo to nie obchodzi (bo jest niewierzący) ????? Antyklerykałów obchodzi. Niech oni gardłują - niech robią swoją (lub czyjąś) politykę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szczoszcze Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.c45-01-06.sta.perspektivbredband.net 04.11.07, 21:05 Gość portalu: uomrzan napisał(a): > P.S. Życie proboszcza jest mi obojętne, klerycy bawią się zapewne Niechby się kisili nawet w tym swoim smierdzącym katolickim łajnie, ale ta katolicka hołota wyciąga swoje brudne łapy (bedące przecież niejednokrotnie i w odbytach chłopczyków, i ministrantów) po cudzą forsę.... więc precz katolickie świnie w sukienkach! precz obrzydliwe katolickie śmierdziuchy! :--))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uomrzan Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.07, 21:09 Jak nie zechcesz to nie dasz. To proste... Ja daję jak chcę i nie daję jak chcę. I nie odczułem żadnego przymusu. Mam kaprys to dam... Odpowiedz Link Zgłoś
gerwazjusz jak psycholowi edico zabrakło argumentów... 04.11.07, 21:27 w dyskusji z uomżaninem, zmienił nick i IP. Upośledzony umysłowo, chory z nienawiści człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
edico Jak psycholowi gerwazjuszowi brakuje argumentów ;) 05.11.07, 16:04 To do tego dochodzą jeszcze zwidy? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azp11 Re: dla katolikow, praktyczne i życiowe :)) IP: *.elpos.net 04.11.07, 20:20 Edico sam napisał: W starożytnym Egipcie nie przyjął się żaden jedyny Bóg, ponieważ egipcjanie psiadali w miarę wystarczający dobrobyt i nawet wśród tych nie będących niewolnikami, kochający i współczujący Bóg przyjął się zupełnie bardzo dobrze w ich uciśnionych sercach. _________________ Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś