Dodaj do ulubionych

Rowerem z Białegostoku do Supraśla

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 08:23
Wszyscy chcieli dobrze, a wyszło jak zwykle.
Dlaczego ciągle jest tak, że się coś robi zupełnie bez sensu, a potem się
dociąga poprawkami tak, żeby inwestor odebrał?
Ta ścieżka jest niczym innym jak przykładem kompetencji urzędników z trzech
wymienionych gmin i nadzorującego całość Pana Ostrowskiego, który mógłby zając
się w końcu czymś, na czym się zna. Bo na budowie ścieżek rowerowych to on się
zna jak świnia na gwiazdach.
Obserwuj wątek
    • zewsi Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla 15.11.07, 08:54
      A skąd Ci taka myśl przyszła do głowy, że Ostrowski nadzorował
      całość, hę?
      • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 09:23
        W jakimś artykule było, że honorowym patronatem obją inwestycję właśnie Ostrowski.
        • koleshka Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla 15.11.07, 09:43
          Gość portalu: TomaszB napisał(a):

          > W jakimś artykule było, że honorowym patronatem obją inwestycję
          właśnie Ostrows
          > ki.


          To jest nieco bardziej skomplikowane. Wydział inwestycji UM
          koordynował całość, ale w warstwie wykładania kasy. Natomiast co do
          spraw technicznych to odpowiadały za to poszczególne gminy.
          Co nie zmienia faktu, że nie o wykonanie tu chodzi, bo to od biedy
          ujdzie, ale o to, że projekt był bublowaty. Ścieżka jest za wąska, ,
          przystanki rozwiązane są fatalnie a brak scieżki w Ogrodniczkach
          woła o pomstę do nieba. DObrze że chociaż nie dali tam zakazu wjazdu
          dla rowerów wzdłuż asfaltu. Poza tym użycie na podsypkę piasku
          zamiast żwiru sprawi, że ta podsypka będzie spod asfaltu wymywana.
          Działo się tak przed oddaniem i będzie działo się po nim. Zobaczymy
          jak to wszystko będzie wyglądać wiosną, kiedy spłynie snieg.
        • Gość: gość Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.koba.pl 15.11.07, 14:08
          Czytaj dokładniej artykuły. W informacjach dostepnych na stronach
          nie znalazłam takich informacji.
          Łatwo kogoś krytykować i oczerniać a szczególnie urzedników. Co za
          różnica czy to Ostrowski czy Kowalski ...
          • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 08:48
            Gość portalu: gość napisał(a):
            > Czytaj dokładniej artykuły. W informacjach dostepnych na stronach
            > nie znalazłam takich informacji.
            > Łatwo kogoś krytykować i oczerniać a szczególnie urzedników. Co za
            > różnica czy to Ostrowski czy Kowalski ...

            No tak się składa, że kilka postów niżej sam Pan Ostrowski się do tego przyznał,
            więc o co Ci człowieku chodzi?
      • Gość: Jerzy Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: 83.151.32.* 15.11.07, 12:55
        Czy pan Osrtowski lub inni odpowiedzialni za tę inwestycje
        widzieli,jak wyglada ścieżka wzdłuż 27-lipca i ulica Zacisze
        oznakowana jako ścieżka {droga] rowerowa.Niech przejadą sie nią
        rowerem w porze deszczowej.
    • Gość: trzask2@poczta.one Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 09:53
      jechaliśmy tą ścieżką,cieszymy się,że Supraśl i Puszczę Knyszyńską
      mamy w zasięgu ręki,oby tak dalej!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: 85.232.247.* 15.11.07, 10:33

        "Pytamy, czy uwzględnią rowerowe przejście przy ulicy Niemeńskiej,
        na granicach miasta, które o dobre trzy metry rozmija się ze ścieżką.

        - Jeśli jest tak, jak państwo mówią, to oczywiście trzeba będzie z
        tym coś zrobić - mówi, przyznając, że większość poprawek na terenie
        miasta dotyczy właśnie pasów na przejściach przez jezdnie."

        zdziwienie urzędnika, który od dziennikarzy dowiaduje się, że
        odcinki dróg rozmijają się o 3 metry - jest czymś wprost
        nieprawdopodobnym.

        po pierwsze: wykonawca budując drogę robi to zapewne według jakiś
        planów. czy na planach te odcinki też się mijały? czy to wykonawca
        pojechał sobie tak nagle w bok?

        po drugie: urzędnik odbierający od wykonawcy drogę, powinien
        zapoznać się czy została prawidłowo wykonana. kto zatem sprawdzał
        wykonanie? i czy odbył się odbiór techniczny drogi? kto go podpisał?

        po trzecie: droga jak sama nazwa wskazuje ma prowadzić z
        Białegostoku do Supraśla. gdzie jest zatem odcinek prowadzący przez
        wieś Ogrodniczki? jak się tam mają zachować rowerzyści?

        po czwarte: dlaczego ścieżka rowerowa z Supraśla do Białegostoku
        nagle się urywa w okolicach ulicy Boruty? dlaczego brak jej
        ciągłości do centrum? czyżby była zbudowana tylko dla mieszkańców
        dwóch osiedli: Jaroszówka i Wyżyny?

        swego czasu głośnio było o otwarciu odczyszczalni odcieków,
        która...nie działała. dziś słyszę, że urzędnicy przyjmują drogę,
        której odcinki mijają się o kilka metrów lub nagle się kończą , by
        odnaleźć się gdzieś po kilkuset metrach.

        panie urzędniku, weż się w końcu do roboty. dość mamy bubli!
        panie prezydencie, odstaw pan szampana i kropidło i sprawdź co się
        dzieje na pana terenie naprawdę!
        • Gość: Janusz Ostrowski Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.man.bialystok.pl 15.11.07, 12:05
          Pan Koronkiewicz nie bardzo zrozumiał wyjaśnienie dotyczące mojej
          odpowiedzialności za realizację ścieżki do Supraśla.
          Powtarzam wiec jeszcze raz: za projekt i realizację na terenie danej
          gminy odpowiadali ich władarze. Za odcinek ścieżki we wsi
          Ogrodniczki odpowiada Burmistrz Gminy na terenie, której leży ta
          miejscowość. Podobnie rzecz sie ma w przypadku połączenia
          wybudowanej ostatnio ścieżki od ul. Niemeńskiej do istniejącej od
          lat ścieżki w ul. Raginisa. Moje zdziwienie wynika z faktu, iz nie
          zadbała o to osoba, która winna mieć to na względzie.
          Odbiór inwestycji polega między innymi na sprawdzeniu zgodności tego
          co wykonano z tym co zostało zaprojektowane.
          Ścieżka w okolicach ul. Boruty bedzie budowana. W chwili obecnej
          trwa postepowanie związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę.
          Za odbiór oczyszczalni odcieków nie odpowiadam jedynie ja, natomiast
          ja wyegzekwowałem od wykonawcy kwotę ponad 0,5 mln zł na usuniecie
          usterek, chociaż umowa mówiła jedynie o kwocie stanowiącej 5%
          wartości nie funkcjonującego obiektu o wartości ok. 2,8 mln zł.
          Panie Koronkiewicz, prosze więc wyraźniej czytać wypowiedzi, być
          może Pańskie będą wówczas bardziej rzetelne.
          • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 13:51
            Pytanie może dziwne, ale czy na te odbiory to czasami wychodzicie z urzędu, czy
            ot tak sobie to podpisujecie?
            Wygląda na to, że bardziej to drugie.
          • Gość: wkoronkiewicz Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: 85.232.247.* 16.11.07, 10:52
            Panie Januszu, przede wszystkim dziękuję za odpowiedź. to bardzo
            miło z Pana strony.
            tak jak Pan radzi bardzo uważnie przeczytałem Pana wyjaśnienia:

            "Moje zdziwienie wynika z faktu, iz nie zadbała o to osoba, która
            winna mieć to na względzie. Odbiór inwestycji polega między innymi
            na sprawdzeniu zgodności tego co wykonano z tym co zostało
            zaprojektowane."

            rozumiemm zatem, że Pan za to nie odpowiada. a może nam Pan zdradzić
            nazwisko osoby, która odpowiada za odbiór i sprawdzenie zgodności
            wykonania z planem?
            wcześniej pisze Pan, że osobą odpowiedzialną jest burmistrz gminy na
            terenie której dany odcinek się znajduje. czyli w przypadku
            Białegostoku - byłby to prezydent Truskolaski, prawda? to on nie
            sprawdził "zgodności tego co wykonano z tym co zostało
            zaprojektowane." czy dobrze Pana zrozumiałem? winny jest prezydent
            Truskolaski?

            co się tyczy ścieżki przy ulicy Boruty, to stwierdzenie " bedzie
            budowana" uważam za mocno nieścisłe. kiedy to będzie budowane Panie
            Januszu? w przyszłym roku? za 5 lat? za 10? "W chwili obecnej trwa
            postepowanie związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę."
            czy to nie dziwne Panie Januszu, że droga rowerowa istniejąca od
            kilku lat ma w środku kilkudziesięciometrową dziurę?
            mam nadzieję, że moja wypowiedź była wystarczająco rzetelna.
            • Gość: Janusz Ostrowski Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.man.bialystok.pl 16.11.07, 12:30
              Panie Wojtku!
              Mimo deklaracji jednak niezbyt uważnie czyta Pan moje odpowiedzi. O
              godz. 10.25 w dniu 15.11.2007 napisałem co nastepuje:
              Ścieżka wzdłuż ul. Raginisa, do której włączyć się winien burmistrz
              gminy ościennej została wybudowana wiele lat wcześniej. Dlatego do
              Jego obowiązków należało takie zaprojektowanie i wykonanie ścieżki,
              aby stanowiły one jedna całość. Sądzę, iż to stwierdzenie jest
              jednoznaczne i zrozumiałe, dlatego też Pańska uwaga, iż za to
              połączenie odpowiada Prezydent Truskolaski wynika bądź z Pana
              złośliwości bądź też z niezrozumienia tego co piszę.
              Uwagę dotyczącą terminu budowy ścieżki uściślam o stwierdzenie, iż
              pozwolenie na budowę jest ważne dwa lata.
    • Gość: daimonion "szykany"? IP: *.tpnet.pl 15.11.07, 10:21
      ...poczekac na _szykany_? Chyba ktos sie walnal.
    • Gość: Janusz Ostrowski Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.man.bialystok.pl 15.11.07, 10:25
      Mój nadzór nad całością prac zgodnie z zawartym z Gminami
      Porozumieniem polegał jedynie na sprawdzeniu zgodności przebiegu
      realizacji Projektu z harmonogramem finansowo-rzeczowym. Za
      realizację poszczególnych fragmentów ścieżki leżących na terenie
      danej gminy odpowiadali Burmistrzowie.
      Ścieżka wzdłuż ul. Raginisa, do której winien włączyć się burmistrz
      gminy ościennej została zbudowana wiele lat wczesniej. Dlatego to do
      Jego obowiązków należało takie zaprojektowanie i wykonanie ścieżki
      aby stanowiły one jedną całość.
      Ostatni akapit wypowiedzi Gościa TomaszaB pozostawiam bez komentarza.
      • Gość: mocniak Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 12:21
        Gość portalu: Janusz Ostrowski napisał(a):
        > Ostatni akapit wypowiedzi Gościa TomaszaB pozostawiam bez komentarza.

        Tyle, że jest w nim wiele prawdy. Za Pańskiej jurysdykcji przechodzą takie buble
        rowerowe, że człowiek zastanawia się nad ich sensem istnienia [np. przy
        Baranowickiej].

        Również ciekawi mnie jak to jest, że od przynajmniej kilku lat Departament
        Inwestycji nie zajął się brakującym kawałkiem drogi dla rowerów za ul. Baśniową.
        Zabrakło czasu czy chęci?
        • Gość: gość Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.koba.pl 15.11.07, 14:17
          Pytanie do Mocniaka?
          A czy Pan przed zadaniem tego pytania zainteresował sie brakiej tego
          odcinka i zadzwonil do urzedu? Myślę, że nie. A ja tak. Jesli Pana
          to interesuje wystarczy zadzwonić.
      • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 13:45
        Szanowny Panie
        Projekty przebiegu ścieżek rowerowych przedstawiane przez wydział którym Pan
        kieruje pozostawiają wiele do życzenia, stąd ostatnie zdanie w moim poście. W
        końcu Pan jest kierownikiem wydziału, prawda? Wszystkie projekty przechodzą
        przez Pana biurko i pod wszystkimi winien się pan podpisać, chyba że robi to
        ktoś inny na zasadzie "z upoważnienia".
        Ma, dziwne wrażenie, że na zaraz przytoczone przykłady, Pan nie odpowie:
        1. Chyba najważniejsze. Jak to jest, mało która ścieżka rowerowa, łącznie z tymi
        wybudowanymi za pana "kadencji", nie spełnia norm tzw. skrajni. Przykładów jest
        wiele na tych niewielu km ścieżek które mamy. Najczęściej spotyka się znaki
        drogowe umieszczone mniej więcej pół metra od krawędzi ścieżki, ale na niej, a
        nie w drugą stronę. Podobnie sprawa się ma ze śmietnikami.
        2. Dlaczego projektowane przez pana wydział ścieżki rowerowe przypominają
        pocięte dojazdami na posesję pofałdowane pasmo. Jeździ się po tym jak po progach
        zwalniających, z tym że rowerzyści takie progi mają często nie dalej niż co 10m
        sztuka. (przykład ścieżka na ulicy Hetmańskiej)
        3. Brak ciągłości. Rowerzysta wg. Pana planistów ma zejść z roweru, przejść się
        do najbliższego przejścia dla pieszych, przedostać się na druga stronę i tam
        odnaleźć dalszą część drogi dla rowerów (tu znowu przykład z Hetmańskiej.
        4. Złe oznakowanie ścieżek. Jak jakiś czas temu zwalczyliśmy manie malowania
        znaków STOP na ścieżkach, co nie miało żadnego uzasadnienia w przepisach o ruchu
        drogowym, tak teraz malowane są znaki linii zatrzymania kiedy ścieżka przechodzi
        przez drogą wyjazdową z osiedla czy też z galerii handlowej. Zgodnie z
        przepisami PoRD to rowerzysta jadący ścieżką rowerową ma pierwszeństwo przed
        pojazdami wyjeżdżającymi z dróg osiedlowych.
        5. Uskuteczniana przez Pana planistów tendencja do umieszczania przycisków
        wzbudzania sygnalizacji (przy większości przejazdów rowerowych z sygnalizacją)
        po lewej stronie ścieżki. Do tego mimo że samochody mają światło zielone,
        rowerzysta jest zmuszony się zatrzymać, wcisnąć przycisk, odczekać i dopiero
        wtedy można jechać. Na spacer w niedzielę, to może być, ale nie na dojazd do pracy.

        Mniej więcej z tych powodów, projektowane przez Pana wydział ścieżki są tak
        naprawdę bezużyteczne i w zasadzie marnowane są pieniądze, za które można to
        zrobić jak należy, tylko czasami trzeba zapytać o zdanie kogoś, kto ze ścieżek
        korzysta nie tylko na papierze. Była propozycja utworzenia zespołu konsultantów
        do spraw infrastruktury rowerowej, ale Pana wydział nie chciał, więc teraz
        powstają takie zdania na pana temat jak w moim pierwszym poście.

        Pozdrawiam
        TomaszB
        • Gość: Janusz Ostrowski Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.man.bialystok.pl 15.11.07, 14:51
          Odnosząc sie do ostatniej wypowiedzi TomaszaB chciałbym Go
          poinformować, iż zgodnie z Prawem budowlanym za rozwiązania
          projektowe ścieżki rowerowej odpowiada projektant. To nie ja je
          projektuję, ani też zatwierdzam tzw. organizację ruchu, czyli
          rozmieszczenie znaków, linii zatrzymań czy też usytuowanie
          przycisków dla rowerzystów. Projekt organizacji ruchu zatwierdza
          Zespół d/s bezpieczeństwa w skład, którego wchodzi projektant,
          przedstawiciel Policji, pracownik Urzędu Marszałkowskiego,
          Departamentu Dróg i Transportu oraz Departamentu Inwestycji.
          Zatwierdzony projekt organizacji ruchu jest jednym z najważniejszych
          elementów dokumentacji, a ja jako odpowiedzialny za realizację muszę
          go bezwzględnie wdrożyć. Nie mam też żadnego wpływu na ustawienie
          śmietniczek.
          Jeżeli chodzi o "pofałdowanie" ścieżek poprzez realizację wjazdów na
          posesje, problem ten był rozpatrywany przez projektantów, którzy nie
          bardzo widzą tu możliwość pogodzenia interesów rowerzystów,
          właścicieli posesji oraz zasad bezpieczeństwa ruchu.
          Jedyną realną rzeczą, na którą mam wpływ jako szef departamentu jest
          nawierzchnia z jakiej jest wykonana ścieżka. Faktem jest, iż przez
          kilka lat forsowałem nawierzchnię z "polbruku" jako znacznie tańszą
          niż asfaltowa. Tym niemniej ostatnio projektowane ścieżki mają już
          nawierzchnię asfaltową. Taką nawierzchnię ma zaprojektowana w roku
          ubiegłym, a wykonana w roku bieżącym ścieżka wzdłuż ul. Branickiego
          od ul. Miłosza w kierunku ul. Ciołkowskiego. W roku przyszłym
          ścieżka ta będzie połączona z budowaną obecnie ścieżką w ul.
          Baranowickiej.
          • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 15:45
            Gość portalu: Janusz Ostrowski napisał(a):
            > Jeżeli chodzi o "pofałdowanie" ścieżek poprzez realizację wjazdów na
            > posesje, problem ten był rozpatrywany przez projektantów, którzy nie
            > bardzo widzą tu możliwość pogodzenia interesów rowerzystów,
            > właścicieli posesji oraz zasad bezpieczeństwa ruchu.

            No właśnie, o bezpieczeństwo chodzi. Nie wiem ile zarabiają planiści, ale chyba
            się nie przykładają za bardzo do swoich obowiązków. Oto gotowe rozwiązanie.
            Z góry można założyć, że ścieżką rowerzyście jeżdżą przez cały dzień z różnym
            natężeniem, ale tak jest. Z wyjazdu z posesji korzysta się zazwyczaj dwa razy,
            rano jadąc do pracy i wracając.
            Obecna sytuacja jest taka, że ścieżka jest dzielona na części przez wyłożone
            pomarańczową kostką wjazdy na posesje. Miejscami jest tak, że są obok siebie 3
            podjazdy oddzielone od siebie pół metrowym fragmentem niebieskiej kostki, gdzie
            jest ścieżka.
            Patrząc na to z punktu bezpieczeństwa, to rowerzysta jest narażony na potrącenie
            przez samochód na każdym z podjazdów, które dzięki takiemu ustawieniu kolorów i
            ciągłości sugerują, że to kierowca samochodu ma pierwszeństwo. Tu dochodzi do
            naprawdę groźnej sytuacji, kiedy z godnie z PoRD rowerzysta ma pierwszeństwo, a
            kierowca samochodu myśli że ma pierwszeństwo. Przyzna Pan, że to niebezpieczne.
            Rozwiązanie, zmniejszające ryzyko i eliminujące pofałdowania:
            1. ścieżka powinna być prowadzona jako ciągły pas ułożony z asfaltu lub kaski
            (wolimy asfalt), bez obniżeń w miejscu przecięcia z dojazdami do posesji.
            2. Dojazd może zaczynać się dokładnie tak samo jak obniżone krawężniki przy
            przejściach dla pieszych. Pół metra wystarczy, żeby samochód spokojnie podjechał
            poziom chodników i ścieżek rowerowych. Miejsce jest, bo nie ma ścieżek
            prowadzonych bliżej niż pół metra od jezdni.
            Wnioski:
            Takie rozwiązanie uzmysłowi kierowcy, że przecina ciąg komunikacji rowerowej,
            oraz spowoduje samoistne ograniczenie prędkości. Zwalnianie wymusi podjazd przy
            samej jezdni. Działało by to na tej samej zasadzie co progi zwalniające.

            Inne rozwiązanie to obniżenie całego podjazdu z jednoczesnym podniesieniem
            ścieżki i chodnika do jednego poziomu. Ciągłość i kolory poszczególnych
            elementów jak pierwszym rozwiązaniu.

            Jeżeli faktycznie jest tak jak Pan mówi, jeżeli chodzi o projekty, to proszę
            wybaczyć uwagi które poczyniłem. Może ja Pan przekazać odpowiednim osobom
            zajmującym się opracowaniem projektów.

            Czy dostępna jest do wglądu dokumentacja projektowa ścieżek rowerowych? Mam na
            myśli projekty techniczne, dokumentacje powykonawczą oraz protokoły odbioru?
            • Gość: Ola Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 16:26
              brawa dla p.Tomasza. Trzeba walczyć by ludziom żyło się lepiej,
              walczyć z urzedniczą opieszałością.Informacja,iż za poszczególne
              części odpowiadają inne gminy,jest nie po przyjęcia.Może za te
              zmarnowane pieniądze trzeba było powołać konsultanta całości.
              I przede wszystkim zapytać o pomysły korzystających ze ścieżek. Inne
              miasta też na pewno służyły by pomocą. W Poznaniusą ścieżki dobrze
              wykonane,przecinające całe miasto,z prawidłowym oznakowaniem.
              A tak mamy klapę-przyjadą turyści i nie ma czym się pochwalić.
              • zewsi Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla 15.11.07, 16:57
                Gość portalu: Ola napisał(a):

                > brawa dla p.Tomasza. Trzeba walczyć by ludziom żyło się lepiej,
                > walczyć z urzedniczą opieszałością.Informacja,iż za poszczególne
                > części odpowiadają inne gminy,jest nie po przyjęcia.

                Wzruszyłem się kapkę. :-)
                A tak swoją drogą, co jest w tej odpowiedzi nie do przyjęcia?
              • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 19:57
                Gość portalu: Ola napisał(a):
                > miasta też na pewno służyły by pomocą. W Poznaniusą ścieżki dobrze
                > wykonane,przecinające całe miasto,z prawidłowym oznakowaniem.
                > A tak mamy klapę-przyjadą turyści i nie ma czym się pochwalić.

                Chodzi chyba o to, że według niektórych ludzi będących blisko władzy,
                wystarczającym "magnesem" na turystów jest Pałac Branickich i ponad 30
                oświetlonych kościołów. Tereny zielone są OK, parki itp. z tym że nie można tam
                wjechać rowerami. Niby jest pozwolenie na ostrożna jazdę po parkach, ale w
                żadnym regulaminie (wiszącym w parku) nie jest to sprecyzowane. Supraśl to
                faktycznie fajne miejsce na wycieczkę rowerową. Do tego oferuje kilka innych
                możliwości powrotu. Ścieżka jaka jest, zobaczymy na wiosnę, jak już ktoś wspominał.

                To może teraz o samej ścieżce, ale ze strony użytkownika. Często jest tak, że w
                soboty i niedziele zbiera się grupa zapaleńców rowerowych i jedziemy sobie do
                Supraśla. Czasami bocznymi drogami, przez lasy, a czasami szosą. Teraz trzeba
                włączyć wyobraźnie. Dwa razy w tygodniu spotykamy się, żeby pojeździć. Trzeba
                rozróżnić jazdę i jazdę. Wycieczka rowerowa to jazda ze średnią prędkością około
                15km/h, z dziećmi, wnukami itp. Dla takich ludzi ścieżka jest OK. Teraz druga
                grupa, 20 facetów, którzy cały tydzień czekają, żeby udowodnić innym że są
                szybsi, wytrzymalsi itd. Tą grupę wkładamy na ścieżkę z dziećmi, ludźmi
                starszymi, rodzinami z dziećmi w wózkach, z ludźmi z psami. Średnie prędkości ze
                zbiórek wahają się w granicach 24-30km/h z tym że prędkości na poszczególnych
                odcinkach często dochodzą do 50km/h. Dla takich ludzi ścieżka zamyka drogę, jest
                utrudnieniem. Zostaje szosa, gdzie zgodnie z PoRD rowerzysta znajdować się nie
                może. Tak czy inaczej ścieżka jest potrzebna dla niedzielnych wycieczkowiczów.
                My dalej będziemy jeździć szosą, a o ścieżkę walczymy dla całej reszty. W
                zasadzie też będę miał dzieci i wolałbym jechać do Supraśla ścieżką, a nie jej
                improwizacją.

                Taka mi się myśl nasunęła. Ile na to poszło pieniędzy? Patrząc na firmę
                wykonującą roboty można dojść do wniosków, że cieli na kosztach jak się tylko dało
              • Gość: gość Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.koba.pl 15.11.07, 21:18
                Do "Ola" .
                Proponuje uważniej czytać wypowiedzi bo chyba masz problem ze
                zrozumieniem treści.I jeżeli już włączasz sie do dyskusji to może
                postaraj się coś wnieść a nie powtarzać ciagle te same śpiewki,
                opieszałaość urzędników, w innym mieście lepiej...
                Brawo dla tych urzędników, którzy doprowadzili do końca projekt
                ścieżki do Supraśla. Z przyjemnościa będę z nich korzystać. A Ci
                wszyscy, którzy tak "fachowo" wypowiadaja sie na forum o "złym
                projekcie, złych planistach" proponuje śledzić planowane do
                realizacji inwestycje i służyć "dobrymi radami" tym, według
                nich "niekompetentnym projektantom".
                • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 22:56
                  Gość portalu: gość napisał(a):
                  > ścieżki do Supraśla. Z przyjemnościa będę z nich korzystać. A Ci
                  > wszyscy, którzy tak "fachowo" wypowiadaja sie na forum o "złym
                  > projekcie, złych planistach" proponuje śledzić planowane do
                  > realizacji inwestycje i służyć "dobrymi radami" tym, według
                  > nich "niekompetentnym projektantom".

                  No więc, większość ścieżek realizowanych w ubiegłych latach była monitorowana
                  przez Stowarzyszenie Rowerowy Białystok. Wszystkie nasze uwagi trafiły do
                  śmieci, więc nie mów tu o "służeniu dobrymi radami".
                  • Gość: gość Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.koba.pl 16.11.07, 12:47
                    Do TomaszB
                    Słyszałam o niektórych chociażby kładki dla pieszych, zeby nie
                    przeszkadzali rowerzystom"...
                    A tak z ciekawości piszesz, że w latach ubiegłych realizacja
                    większości scieżek była monitorowana przez Stowarzyszenie Rowerowy
                    Białystok. To od kiedy działa Stowarzyszenia, od 2006r. bo jakoś nie
                    mogę sobie przypomnieć?
                    I jeszcze piszesz, że większość uwag trafiło do śmieci to znaczy, że
                    teraz to się zmieniło? Świadczy chyba o tym zmiana nawierzchni
                    ścieżek na asfaltowe, o czym pisano w artykule. Może nie do końca Ci
                    urzędnicy czy projektanci są tak oporni na "służenie dobrymi radami".
                    • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 00:04
                      Ścieżki z asfaltu są w porywach dwie czy trzy na całe miasto. Nie liczę do tego
                      kawałka chodnika wzdłuż alei Piłsudskiego podzielonego na pół białą linią. Poza
                      nawierzchnią są jeszcze inne problemy, o których dyskutuję z panem Ostrowskim w
                      kilku postach tego wątku. Nie chcę się powtarzać, ale dotyczy to zaznaczenia
                      pierwszeństwa przejazdu (zgodnie z PoRD), "pofalowania" cieżek, umiejscowienia
                      przycisków wzbudzania sygnalizacji, ciągłości ścieżek itd.
                      Do poczytania: www.rowerowy.bialystok.pl/index.php?id=subkat&subkat=3
                      Pozdrawiam
                      • zewsi Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla 17.11.07, 08:37
                        Ścieżki z asfaltu dopiero zaczynają budować, może dlatego dopiero w porywach
                        dwie czy trzy.
                        A na Piłsudskiego ścieżka została przerobiona (jeszcze przez ZDiT) na ścieżkę
                        rowerową.
                        • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 21:49
                          zewsi napisał:
                          > Ścieżki z asfaltu dopiero zaczynają budować, może dlatego dopiero w porywach
                          > dwie czy trzy.
                          No tak, ścieżki które budowano w tym roku:
                          1. ścieżki w okolicy galerii handlowej "Biała", wszystkie z Polbruku
                          2. ścieżka wzdłuż ulicy Piastowskiej - Polbruk
                          3. ścieżka wzdłuż ulicy Branickiego (odcinek od Piastowskiej do Baranowickiej) -
                          asfalt!!
                          4. ścieżka wzdłuż ulicy Baranowickiej - Polbruk
                          5 ścieżka w okolicach galerii Zielone Wzgórza - asfalt (tak też było wcześniej)
                          6. ścieżka wzdłuż ul. ks. Jerzego Popiełuszki (odcinek od Sikorskiego w stronę
                          Starosielc) - Polbruk
                          7. ścieżka do Supraśla (wszyscy wiemy jaka jest) - asfalt

                          Gdzie ta zmiana, którą rzekomo udało się wprowadzić?
                          • Gość: mocniak Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 23:10
                            > No tak, ścieżki które budowano w tym roku:
                            > 1. ścieżki w okolicy galerii handlowej "Biała", wszystkie z Polbruku
                            > 2. ścieżka wzdłuż ulicy Piastowskiej - Polbruk
                            > 3. ścieżka wzdłuż ulicy Branickiego (odcinek od Piastowskiej do Baranowickiej)
                            > -
                            > asfalt!!
                            > 4. ścieżka wzdłuż ulicy Baranowickiej - Polbruk
                            > 5 ścieżka w okolicach galerii Zielone Wzgórza - asfalt (tak też było wcześniej)
                            > 6. ścieżka wzdłuż ul. ks. Jerzego Popiełuszki (odcinek od Sikorskiego w stronę
                            > Starosielc) - Polbruk
                            > 7. ścieżka do Supraśla (wszyscy wiemy jaka jest) - asfalt
                            >
                            > Gdzie ta zmiana, którą rzekomo udało się wprowadzić?

                            Nigdzie. Przykład?

                            8. Produkcyjna - budowa w 2008 roku - polbruk.
                    • Gość: vlad Re: do gościa IP: *.euro-net.pl 20.11.07, 17:15
                      Gość portalu: gość napisał(a):

                      > Do TomaszB
                      > Słyszałam o niektórych chociażby kładki dla pieszych, zeby nie
                      > przeszkadzali rowerzystom"...
                      > A tak z ciekawości piszesz, że w latach ubiegłych realizacja
                      > większości scieżek była monitorowana przez Stowarzyszenie Rowerowy
                      > Białystok. To od kiedy działa Stowarzyszenia, od 2006r. bo jakoś nie
                      > mogę sobie przypomnieć?
                      > I jeszcze piszesz, że większość uwag trafiło do śmieci to znaczy, że
                      > teraz to się zmieniło? Świadczy chyba o tym zmiana nawierzchni
                      > ścieżek na asfaltowe, o czym pisano w artykule. Może nie do końca Ci
                      > urzędnicy czy projektanci są tak oporni na "służenie dobrymi radami".

                      Jesteś wyjątkowo arogancki. Kim ty właściwie jesteś? Bo jeżeli urzędnikiem
                      białostockiego magistratu to przydałaby ci się odrobina pokory. To ty jesteś dla
                      mieszkańców a nie odwrotnie ( jeśli nie zauważyłeś, poprzedni ustrój zakończył
                      swój żywot już kilkanaście lat temu- oczywiście nie wszystkim to w smak). Jesteś
                      utrzymywany z naszych podatków więc masz obowiązek wsłuchiwać się w propozycje
                      mieszkańców (tak, tak może nie uwierzysz, ale rowerzyści także nimi są)
                      odnośnie realizacji projektów poprawiających ich funkcjonowanie w mieście.
                      A jeżeli jesteś właśnie osobą projektującą owe wspaniałe "ścieżki"( o
                      nawierzchni z polshitbruku na "podbudowie" z piasku które zapadają się często
                      już przed oddaniem ich do użytku, łuki robione jak od ekierki, o rozwiązaniach
                      przejść w pobliżu przystanków żeby się nie denerwować nawet nie wspomnę, na
                      braku spójności i racjonalności przy planowaniu sieci dróg rowerowych w
                      Białymstoku kończąc) to sobie daruj, bo nie masz o tym zielonego pojęcia. Bo
                      robienie czegoś tylko dla statystyki nie ma najmniejszego sensu. Czy ktoś
                      widział kretyńskie zakończenie drogi rowerowej wzdłuż Branickiego. Takiego
                      "czegoś" już dawno nie widziałem.
            • Gość: Janusz Ostrowski Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.man.bialystok.pl 16.11.07, 09:18
              Gość portalu TomaszB podał gotowe rozwiązanie
              likwidacji "pofałdowanych" ścieżek. Rozwiazanie teoretycznie możliwe
              do przyjęcia przy nastepujących założeniach:
              - długi podjazd od jezdni do posesji
              Nie da się na odcinku około pół metra zniwelować różnicy około 10
              cm, bowiem niektóre auta zahaczałyby podwoziem o ścieżkę.
              - zagospodarowanie sąsiednich posesji mniej więcej na jednym poziomie
              Zdarzają się często sytuacje, iż leżące obok siebie posesje mają
              poziom różniący się o kilkadziesiąt centymetrów. W takiej sytuacji
              nie da się zaprojektować "niepofałdowanej" ścieżki oraz wjazdu na
              posesję umozliwiającego normalną komunikację.
              Z projektami technicznymi ścieżek rowerowych mozna się zapoznać w
              Departamencie Inwestycji przy ul. Warszawskiej 21.
              • Gość: wkoronkiewicz w odpowiedzi panu Januszowi IP: 85.232.247.* 16.11.07, 10:55
                Panie Januszu, przede wszystkim dziękuję za odpowiedź. to bardzo
                miło z Pana strony.
                tak jak Pan radzi bardzo uważnie przeczytałem Pana wyjaśnienia:

                "Moje zdziwienie wynika z faktu, iz nie zadbała o to osoba, która
                winna mieć to na względzie. Odbiór inwestycji polega między innymi
                na sprawdzeniu zgodności tego co wykonano z tym co zostało
                zaprojektowane."

                rozumiemm zatem, że Pan za to nie odpowiada. a może nam Pan zdradzić
                nazwisko osoby, która odpowiada za odbiór i sprawdzenie zgodności
                wykonania z planem?
                wcześniej pisze Pan, że osobą odpowiedzialną jest burmistrz gminy na
                terenie której dany odcinek się znajduje. czyli w przypadku
                Białegostoku - byłby to prezydent Truskolaski, prawda? to on nie
                sprawdził "zgodności tego co wykonano z tym co zostało
                zaprojektowane." czy dobrze Pana zrozumiałem? winny jest prezydent
                Truskolaski?

                co się tyczy ścieżki przy ulicy Boruty, to stwierdzenie " bedzie
                budowana" uważam za mocno nieścisłe. kiedy to będzie budowane Panie
                Januszu? w przyszłym roku? za 5 lat? za 10? "W chwili obecnej trwa
                postepowanie związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę."
                czy to nie dziwne Panie Januszu, że droga rowerowa istniejąca od
                kilku lat ma w środku kilkudziesięciometrową dziurę?
                mam nadzieję, że moja wypowiedź tym razem była wystarczająco
                rzetelna.
              • olecky Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla 16.11.07, 11:45
                Gość portalu: Janusz Ostrowski napisał(a):
                > Nie da się na odcinku około pół metra zniwelować różnicy około 10
                > cm, bowiem niektóre auta zahaczałyby podwoziem o ścieżkę.

                he? nie da sie? a moze by tak pan urzednik zajrzal do rozporzadzenia i
                sprawdzil sobie wymiary typowego plytowego progu spowalniajacego? Czy moze na
                te posesje wjezdzaja autobusy komunikacji miejskiej?

                poza tym zawsze mozna zrobic sciezke rowerowa w poziomie jezdni.

                > Zdarzają się często sytuacje, iż leżące obok siebie posesje mają
                > poziom różniący się o kilkadziesiąt centymetrów.

                nawet jesli posesje maja poziom rozniacy sie o kilkadziesiat cm, to nie znaczy,
                ze wjazdy tez tak musza.

                > nie da się zaprojektować "niepofałdowanej" ścieżki

                niewiesie + niechcesie = niedasie

                pozdrawiam, olek
              • Gość: TomaszB Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 23:55
                Tak jak już kolega Wojtek wspomniał, dziękujemy za włączenie się w dyskusję.
                Sprawa wygląda tak, że jedne da się zrobić tak, że nie wpływa na jej przebieg
                poziom posesji. ścieżka budowana jest w pasie drogowym więc podlega takim samym
                zasadom jak normalna jednia.
                Co do samych podjazdów, to nie wierzę w to że na 10 cm podjazd przy 50 cm
                długości nie wjedzie samochód. Będzie musiał zwolnić, a przecież to jest
                pożądane, ale wjedzie
                Tak jak wspominałem, w podjazdu do posesji na której stoi dom podjeżdża się
                kilka razy dziennie, a nie bez przerwy. Na progi zwalniające pojazdy najeżdżają
                dużo częściej i wszyscy żyją i auta to znoszą. Pana argument wydaje się mało
                przekonujący.
                Tak jak już wspomniałem, w mieście jest grupa ludzi, która może pomóc w
                korektach projektów technicznych, lub wskazać gotowe rozwiązania. Podjazd nie
                musi mieć 50cm długości, można zrobić to na odcinku 1 metra czy więcej, chodzi
                tylko o priorytet, kto częściej z danego kawałka ścieżki czy podjazdu korzysta.
    • Gość: Cyklista Re: Rowerem z Białegostoku do Supraśla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 16:05
      Polecam super jazda do Supraśla .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka