macrow
25.03.08, 10:52
"Według jego słów sama infrastruktura pasa startowego wymaga około 5 km w
linii prostej w miarę możliwości niezabudowanego terenu. Do tego trzeba
doliczyć drogi podejścia do pasa - linie, po których samolot będzie zbliżał
się do lotniska. To kolejne, chociaż niewidoczne i przebiegające w powietrzu
linie, które nie mogą wypaść byle gdzie. Na nie potrzeba kolejnych kilometrów."
No prosze.
czy niezabudowany teren = okolice mickiewicza, solniczek, stanislawowa?
mowa i kilometrach, ktore sa potrzebne do niskich lotow - jak to sie ma do
"braku uciazliwego halasu", o ktorym mowily niedawno wladze?
Tu jest odpowiedz na pytanie, ktora lokalizacje trzeba wybrac.
nie rozumiem tez, dlaczego ptactwo nad narwia i biebrza jest uwzgledniane, a
ptactwo na stawach ordynackich nie zasluguje juz na uwage. chyba chodzi o
ptaki, nie o wode?
a co do wskazania lepszego miejsca przez specjalizujaca sie spolke: czy nie ma
bieglych sadowych czy innych niezaleznych ludzi, ktorzy mogliby wydac opinie w
sprawie obciazenia wynikajacego z lotniska? nie podoba mi sie, ze podmiot
zorientowany na zysk ma wydawac opinie, czy miasto powinno wydawac pieniadze
na wykup dzialek w topolanach, czy korzystac z miejskich terenow w krywlanach.