Dodaj do ulubionych

O 110 kilometrów na liczniku za dużo

03.09.08, 21:26
1. Pokażcie mi motocyklistę z prawem jazdy czy bez (to wszystko
jedno) który nie przekracza szybkości. Ba - pokażcie mi taki
samochód...
2. Na pierwszy rzut oka widać, że te ciężarówki wyprzedzają
zdemolowany autobus a nie siebie na wzajem...
Zamiast usunąć takie wraki jak ten rzęch z drogi odbierając takiemu
dowód rejestracyjny to wy wolicie się czepiać tych co to szybciej
nieco pojadą...
Obserwuj wątek
    • emterabel Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 21:37
      Niestety ale kierowcy TIR-ów z byłych krajów ZSRR to w 90% kompletni idioci.
      Kto jeździ ten wie
      • ch3heg Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 21:57
        Zgadzam się - przodują Litwini.

        Zacznijmy od zlikwidowania bezsensownych ograniczeń prędkości które nijak mają
        się do rzeczywistości.
        • koczisss Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 22:03
          Bezsensownych?

          To po mieście jeździjmy ile fabryka dała?
          A na trasie to już nie patrzmy na nic, co tam bezpieczeństwo, gaz do dechy i do
          przodu!

          Pomyśl, do czego by to doprowadziło?
          • swoboda_t Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 22:45
            Nie napisał "wszystkich", tlyko "bezsensownych". A takich w Polsc
            ejst abrdzo, bardzo dużo. Przyznała to sama Policja w opublikowanym
            jakieś 2 lata temu raporcie. I co?? I nic.


            P.S.: W pewnym hrabstwie USA, nazwy nie pamiętam, w ramach
            eksperymentu zniesiono wszlekie ograniczenia prędkości na drogach.
            Efekt?? Spadek liczby wypadków i... spadek średniej prędkości
            pojazdów. Było to ok 2 - 3 lata temu.
            • koczisss Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 22:47
              Bezsensownych, czyli jakich?

              W artykule jest fotka, gdzie dwa tiry wyprzedzają jednocześnie autobus,
              przekraczając ciągłą podwójną linię, to też jest bezsensowny zakaz?
              Bo jak rozumiem rozmawiamy przede wszystkim o artykule i zdarzeniu w tymże
              opisanym, tak?
              • swoboda_t Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 23:04
                O wyprzedzaniu poniżej - można przypuszczać, że kierowca pierwszego
                tira nie popełnił wykroczenia, o ile rozpoczął wyprzedzanie na linii
                przerywanej.

                A bezsensowne ograniczenia to takie, które nie przystają do realiów
                ruchu. Czyli np. 50km/h na dwujezdniowej, czteropasmowej drodze w
                szczerym polu (znam takie miejsce), 70km/h na drogach typu GP (np.
                gierkówka) na skrzyżowaniach sterowanych sygnalizacją świetlną,
                40km/h w miejscu, gdzie pół roku temu zakończyły się roboty drogowe,
                albo na dwujezdniowej, czteropasmowej Drodze Krajowej przy przejściu
                dla pieszych z sygnalizacją świetlną i widocznym z kilkuset metrów w
                obu kierunkach, 30km/h w pobliżu szkoły w środku nocy (jest wysoce
                prawdopodobne, że trafisz na gliniarzy - dużo bardziej, niż w
                dzień), 70km/h na "niebezpeicznym zakręcie", który ŻUK przejedzie
                bez problemu 80km/h, a przeciętne auto osobowe 100. Wymieniać można
                bez końca - gros ograniczeń w PL jest od czapy, przyznają to sami
                gliniarze... a potem suszą na tych limitach, bo to najlepsze żniwo.
                W Katowicach jest zajefajny tunel na Drogowej Trasie Średnicowej -
                kilkanaście kamer, dziesiątki czujników, dynamiczne oświetlenie,
                tablice świetlne, elektroniczna kontrola ruchu, dwie nawy, sześć
                pasów, dwie osoby obsługi. Wszystko po to, żeby maksymalnie
                usprawnić ruch. A na tablicach zawsze, bez wzgledu na porę, warunki
                pogodowe, natężenie ruchu świeci się tempolimit 70km/h. No chyba, że
                jest w środku jakaś komplikacja, wtedy dają 40 lub zamykają tunel.
                Tak, to 70km/h to jest właśnie bezsensowne ograniczenie prędkości.
                Już rozumiesz??

                P.S.: Wciagam właśnie kolejną szklankę Martini - Twoje zdrowie ;)
                • koczisss Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 23:07
                  A ja idę spać, bo wiele kilometrów mnie jutro czeka jazdy zgodnie z przepisami.
                  Żegnam:)
                  • grefel Prawidłowe wyprzedzanie 04.09.08, 09:09
                    "można przypuszczać, że kierowca pierwszego
                    tira nie popełnił wykroczenia, o ile rozpoczął wyprzedzanie na linii
                    przerywanej"
                    G.wno prawda. W czasie wyprzedzania, w żadnej fazie nie możesz przekroczyć
                    podwójnej linii, lub skończyć manewru za znakiem zakazu wyprzedzania. Jest to
                    traktowane jak złamanie zakazu. Ale żeby to wiedzieć trzeba znać kodeks drogowy,
                    którego większość naszych kierowców chyba na oczy nie widziała.
                    • moherfucker1 Re: Prawidłowe wyprzedzanie 04.09.08, 09:15
                      W ustawie niczego takiego nie ma. Zabronione jest tylko wyprzedzanie na jezdni
                      o dwoch pasach o ruchu przeciwbieznym.


                      Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
                      szczególności, czy:
                      1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez
                      utrudnienia komukolwiek ruchu,
                      2) kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania,
                      3) kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował
                      zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.
                      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną
                      ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub
                      uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny
                      pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.
                      3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej
                      strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5 i 10.
                      4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie
                      torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na jezdni
                      jednokierunkowej.
                      5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia
                      w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
                      6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i
                      bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym,
                      ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak
                      najbardziej na prawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia
                      wyprzedzania.
                      7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:
                      1) przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia,
                      2) na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi,
                      3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym
                      ruch jest kierowany.
                      8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na
                      jezdni:
                      1) jednokierunkowej,
                      2) dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem, że
                      kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku
                      przeciwnym - w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.
                      9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3, pojazdu
                      sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na
                      część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.
                      10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
                      pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                      1) na jezdni jednokierunkowej,
                      2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                      zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                      jazdy w tym samym kierunku.
                      11. Zabrania się wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym.
                      • grefel Re: Prawidłowe wyprzedzanie 04.09.08, 09:22
                        moherfucker1 napisał:

                        > 8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2,
                        na jezdni:
                        > 1) jednokierunkowej,
                        > 2) dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem,
                        że kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku
                        przeciwnym - w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.
                        <

                        moherfucker1, przeczytaj sobie podpunkt drugi, bo cytując kodeks sam sobie
                        strzelasz gola, chyb że umiejętność czytania ze zrozumieniem to dla ciebie zbyt
                        skomplikowana umiejętność
                        • tom.gorecki Re: Prawidłowe wyprzedzanie 04.09.08, 10:01
                          CHyba nie bardzo zrozumiałeś PoRD - przeczytaj jeszcze raz 8 i zauważ, że
                          odwołuje się do zakazu z ust 7. - zreszta i tak zakaz odnosi się do
                          rozpoczynania manewru w miejscu zabronionym znakami. Powrócić możesz na ciągłej
                          - uczą tego już na kursie.
                          Policja (zakładam, że masz z nią coś wspólnego) ma na ten temat swoje zdanie
                          oczywiście, bo oni myślą (hihihi), ze są od mandatów. Na szczęście od
                          interpretacji przepisów (napisanych zdaniem pewnego profesora językiem prostym i
                          niewymagającym zbędnych dywagacji) jest sąd, a nie osoba, którą rekrutowano do
                          Policji pod warunkiem NIEPRZEKROCZEIA pewnego progu IQ - W GÓRĘ!
                          • grefel Re: Prawidłowe wyprzedzanie 04.09.08, 12:03
                            Nie mam nic wspólnego z policją a w punkcie 8 stoi czarno na białym - nie można
                            wjeżdżać na przeciwległy pas jeżeli jest oddzielony poziomymi znakami zakazu
                            (podwójna lub pojedyńcza ciągła). A to czego uczą na kursie (jazda po placu,
                            cofanie po zakręcie i inne takie) ma mało wspólnego z prawdziwym ruchem
                            drogowym. Na moim kursie uczono, że przed rozpoczęciem manewru wyprzedzania mam
                            się upewnić, czy zdążę przed znakiem zakaz wyprzedzania lub linią ciągłą, jeżeli
                            mam wątpliwości to powinienem poczekać.
                            • wit.15 Re: Prawidłowe wyprzedzanie 05.09.08, 05:10
                              Bla bla bla. Rozpoczęcie wyprzedzania na przerywanej i zakończenie na ciągłej
                              jest jak najbardziej prawidłowe i Twoja subiektywna interpretacja kodeksu tego
                              raczej nie zmieni ;)
                              • wit.15 Re: Prawidłowe wyprzedzanie 05.09.08, 05:16
                                kurczę, chyba że podwójnej ciągłej. nie doczytałem tematu, przepraszam :)
                            • tom.gorecki Re: Prawidłowe wyprzedzanie 09.09.08, 11:11
                              Jesli rozpoczynasz wyprzedzanie na przerywanej (nie ostrzegawczej) to mozesz
                              zakończyć manewr na ciągłej. Pokaż przepis, ktory mowi wyraźnie, ze nie.
                              To, ze Policja sobie go interpretuje tak, a nie inaczej - to ich sprawa. Ciekawe
                              jaki sad uzna, ze kierowca jest jasnowidzem i wyprzedzajac jest w stanie
                              PRZEWIDZIEC podwojna ciagla namalowana ot tak sobie.
                              tu poszukaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=71143296&v=2&s=0
                              • gandhi79 Re: Prawidłowe wyprzedzanie 12.09.08, 18:08
                                > jaki sad uzna, ze kierowca jest jasnowidzem i wyprzedzajac jest
                                > w stanie PRZEWIDZIEC podwojna ciagla namalowana ot tak sobie.

                                Wystarczy użyć czegoś, co nazywa się wzrok i sprawdzić jak daleko jest ciągła
                                linia. Jak ty jeździsz po drogach, skoro wyprzedzasz w ciemno?
              • adamadmiral Re: Tirowcy ze wschodu 05.09.08, 00:55
                po pierwsze kolego TIR to skrót od zrzeszenia międzynarodowych
                przewożników drogowych co ma się nijak do tej nieszczęsnej
                litewskiej ciężarówki po drugie po twojej wypowiedzi widać że za
                grosz nie masz doświadczenia na drodze.Z artykulu nie wynika o ile
                wcześniej pierwsze volvo zaczeło wyprzedzać tego rzęcha do przewozu
                ludzi-standardem jest pokazać temu z ciężarowki "kto może szybciej"i
                przeciągnąć śmiałka ile się da po lewej!!!Nawet za cenę
                bezpieczeństwa własnych pasażerow.Przecież każdy wie czy to z
                osobówki czy z autobusu że ciężarówka ma kaganiec max.na 90km/h i
                nie ma haka pobawić się można-płaci ten po lewej!!! Jeśli chodzi o
                całe zdażenie z udzialem całej trójki to istnieje duże
                prawdopodobieństwo że te dwie ciężarowki zaczeły się wyprzedzać o
                wiele wcześniej i np. z zatoczki lub innego miejsca wyjechał
                zawzięty jołop autobusem i po prostu aby nie doszło do nieszczęścia
                obydwie ciężarowki odbiły na lewo-chyba lepiej przekroczyć linie
                ciągłą i zjazdówke niż pocałować idjote w bok czy w ogon!!! przecież
                w artykule jak byk jest napisane że policja netrafiła na cale
                zdażenie dokładnie w tym miejscu i w tej chwili jadąc z
                przeciwka.Zbyt wiele razy osobiście miałem okazję doświadczyć takich
                zachowań aby nie próbować zrozumieć tego konkretnego
                zdażenia.Oczywiście nie można rownież wykluczyć idiotyzmu ze strony
                obydwu kierujących volvami...
            • ralphos Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 22:57
              swoboda_t napisał:
              > P.S.: W pewnym hrabstwie USA, nazwy nie pamiętam, w ramach
              > eksperymentu zniesiono wszlekie ograniczenia prędkości na drogach.
              > Efekt?? Spadek liczby wypadków i... spadek średniej prędkości
              > pojazdów. Było to ok 2 - 3 lata temu.

              Było to w Montanie w latach 1994-1998. Na jednej drodze zniesiono wszelkie
              ograniczenia prędkości. Ilość wypadków spadła dwukrotnie. Ponieważ brak
              ograniczeń był bardzo niepoprawny politycznie w 1998 roku ustawiono stare znaki.
              Rezultat - powrót liczby wypadków do poprzednich wartości.
              Niestety niektórzy tak rzadko jeżdżą samochodem i tak słabo radzą sobie z
              kierowaniem, że nie są w stanie pojąć, że im wolniej jedzie samochód tym dłużej
              trwa podróż i rośnie zmęczenie i przede wszystkim znużenie kierowcy monotonną
              jazdą "z prędkością roweru". Kierowca jadący szybko jest skoncentrowany i
              zaśnięcie ani znaczne wydłużenie czasu reakcji wskutek znużenia mu nie grozi.
              Oczywiście "szybko" nie znaczy "ile fabryka dała" - przede wszytkim należy się
              kierować zdrowym rozsądkiem. Niestety niewielu kierowców (a także policjantów)
              go posiada...
              • koczisss Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 23:00
                - przede wszytkim należy się
                kierować zdrowym rozsądkiem. Niestety niewielu kierowców (a także policjantów)
                go posiada...


                Dlatego też ograniczenia są potrzebne, bo głupole bez nich by całkiem się sami
                wybili!
                • ralphos Re: Tirowcy ze wschodu 03.09.08, 23:19
                  koczisss napisał:
                  > Dlatego też ograniczenia są potrzebne, bo głupole bez nich
                  > by całkiem się sami wybili!

                  Twierdzisz że ograniczenie do 50km/h na trzypasmowej trasie wylotowej z miasta
                  ma jakiekolwiek logiczne uzasadnienie? Takie samo ograniczenie jest niedaleko
                  mojego bloku na wąskiej zastawionej samochodami uliczce obok przedszkola. Takie
                  ograniczenia jedynie uczą, że nie należy na nie zwracać ŻADNEJ uwagi, bo
                  ustawiał je skończony idiota. Ograniczenia - tak, ale niech będą SENSOWNE!!!
                • uniwr Re: Tirowcy ze wschodu 04.09.08, 18:21
                  koczisss napisał:

                  > Dlatego też ograniczenia są potrzebne, bo głupole bez nich by całkiem > się
                  sami wybili!

                  Dlatego właśnie są NIEpotrzebne - głupole by się wybili i na drogach zrobiłoby
                  się dużo bezpieczniej :)
              • artie40 Re: Tirowcy ze wschodu 04.09.08, 00:05
                ralphos napisał:

                > Było to w Montanie w latach 1994-1998. Na jednej drodze zniesiono
                wszelkie ograniczenia prędkości. Ilość wypadków spadła dwukrotnie.
                Ponieważ brak ograniczeń był bardzo niepoprawny politycznie w 1998
                roku ustawiono stare znaki. Rezultat - powrót liczby wypadków do
                poprzednich wartości.

                Jak znam życie, nie tyle chodziło o politpoprawność, ile o to, że na
                drodze bez ograniczeń nie da się golić owiec, przepraszam, obywateli
                - przynajmniej za przekroczenia prędkości ;-). A to bardzo jest
                niemile widziane przez władze... A bezpieczeństwo, życie ludzkie -
                kogo to obchodzi. Kasa misiu, kasa...

                Reszcie postu (o znużeniu i koncentracji) przyklaskuję.
              • geogregor Re: Tirowcy ze wschodu 04.09.08, 00:43
                Nie wszystie zakazy zostaly zniesione. Na pewno pozostaly zakazy w terenie
                zabudowanym i na pewno zniesiono zakazy na Interstate Highways (autostrady
                federalne). Nie wiem jak bylo w przypadku zwyklych drog poza obszarem zabudowanym.
                Rzeczywiscie odnotowano spadek wypadkow w Montanie ale nigdzie nie spotkalem sie
                z danymi ze az o polowe. Szkoda ze z powrotem wprowadzono tam ograniczenia.
                Tylko pamietajcie ze Montana jest wieksza od Polski ale ma tylu mieszkancow co
                Lodz. Gestosc zaludnienia jest po prostu znikoma i na niektorych drogach mozna
                godzinami jechac bez spotkanie innego pojazdu. W Polsce ruch jest duzo, duzo
                wiekszy.
            • havokkk Re: Tirowcy ze wschodu 04.09.08, 08:34
              > P.S.: W pewnym hrabstwie USA, nazwy nie pamiętam, w ramach
              > eksperymentu zniesiono wszlekie ograniczenia prędkości na drogach.
              > Efekt?? Spadek liczby wypadków i... spadek średniej prędkości
              > pojazdów. Było to ok 2 - 3 lata temu.

              Zrodło, albo wsadz se te historyje w rz..
              • tetsujin Re: Tirowcy ze wschodu 04.09.08, 12:09
                Na chamskie posty nie odpowiadam, ale dla ciemnoty czasem robie wyjątek:
                www.google.pl/search?hl=pl&q=Montana+speed+limit+experiment&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
            • blanc Re: Tirowcy ze wschodu 12.09.08, 12:51
              > P.S.: W pewnym hrabstwie USA, nazwy nie pamiętam, w ramach
              > eksperymentu zniesiono wszlekie ograniczenia prędkości na drogach.
              > Efekt?? Spadek liczby wypadków i... spadek średniej prędkości
              > pojazdów. Było to ok 2 - 3 lata temu.

              To nie było tylko hrabstwo, ale cały stan: Montana lub Nebraska (nie pamiętam
              dokładnie który z nich...). I faktycznie odnotowano zdecydowane zmniejszenie
              ilości wypadków i jeszcze większe zmniejszenie wypadków ze skutkiem śmiertelnym.
              Tylko że przywrócili ponownie ograniczenie po zakończeniu eksperymentu. Ciekawe
              czym to argumentowali, bo tego już nigdzie nie znalazłem...
    • koczisss Re: O 110 kilometrów na liczniku za dużo 03.09.08, 21:46
      Nie ważne, czy rzęch czy nie, a to, że wyprzedzają w niedozwolonym miejscu,
      powodując przy tym duże zagrożenie w ruchu drogowym!
      Oczywiście, można czasem przycisnąć, ale przede wszystkim trzeba mieć trochę
      wyobraźni i jechać zgodnie z przepisami, a przynajmniej tam, gdzie naprawdę może
      być niebezpiecznie!

      Jak Ty tego nie rozumiesz, to jesteś debil do kwadratu!
      • swoboda_t Re: O 110 kilometrów na liczniku za dużo 03.09.08, 22:50
        Akurat ta dójka tirowców raczej wykazala się wyobraźnią i zdrowym
        rozsądkiem - wyprzedzali mając przed sobą kilkaset metrów dobrze
        widocznej, prostej drogi. Złamali przepis, ale nie spowodowali
        zagrożenia. Zresztą czy złamali tak naprawdę nie wiemy. P.O.R.D.
        dopuszcza przekroczenie podwójnej ciągłej w sytuacji, gdy wracamy na
        swój pas po zakończeniu wyprzedzania. Można śmiało założyć, że
        manewr wyprzedzania obaj zaczęli dużo wcześniej na linii
        przerywanej. W takiej sytuacji wina kierowcy pierwszej cięzarówki
        może być dyskusyjna (drugi kontynuował wyprzedzanie na skrzyżowaniu,
        a to jest niedozwolone).
        • koczisss Re: O 110 kilometrów na liczniku za dużo 03.09.08, 22:56
          Ha ha ha, ten bliżej autobusu świadomie wjechał na pas do skrętu w lewo w celu
          wyprzedzenia autobusu, bo jak to można nie skorzystać z takiej okazji?

          Ten pierwszy jest bliżej końca pasa do skrętu niż dalej, czyli manewr rozpoczął
          już na tym pasie, a drugi chciał tą dwójkę wyprzedzić. Jim cudem oni jadą wedle
          Ciebie poprawnie?

          Tak, można najechać na podwójna ciągła, jak się kończy wyprzedzanie, tyle, że na
          zdjęciu widać, że to wyprzedzanie do poprawnych nie należało!

          Czemu tak bronisz tirowców?
          Sam nim jesteś?
          • swoboda_t Re: O 110 kilometrów na liczniku za dużo 03.09.08, 23:10
            Nie jestem tirowcem, boję się ich (bo dzisiejsi tirowcy to już nie
            ta kalsa co kiedyś), nie bornię ich. Piszę co widzę. Pierwszy tir
            przypuszczalnie zaczął wyprzedzanie poprawnie. Na pewno nie na pasie
            do skrętu, bo jego początek widać - żaden zestaw z naczepą nie
            wyprzedziłby autobusu na takim odcinku. TIR na wyprzedzenia nawet
            pyrkajacego Jelcza potrzebuje kilkuset metrów i o tyle wczesniej
            zaczął wyprzedzanie. Drugi kierowca być może też zaczął na
            przerywanej i skrzyżowanie go zaskoczyło. Co oczywiście nie jest
            usprawiedliwieniem, bo przy tym manewrze trzeba widzieć daleko
            naprzód. Ale pierwszy wg. mnie prawdopodobnie jechał poprawnie,
            przynajmniej "z grubsza".
        • grefel Do swoboda_t parę wiązanek 04.09.08, 09:16
          swoboda_t napisał:

          > Akurat ta dójka tirowców raczej wykazala się wyobraźnią i zdrowym
          > rozsądkiem - wyprzedzali mając przed sobą kilkaset metrów dobrze
          > widocznej, prostej drogi. Złamali przepis, ale nie spowodowali
          > zagrożenia. Zresztą czy złamali tak naprawdę nie wiemy. P.O.R.D.
          > dopuszcza przekroczenie podwójnej ciągłej w sytuacji, gdy wracamy na
          > swój pas po zakończeniu wyprzedzania. Można śmiało założyć, że
          > manewr wyprzedzania obaj zaczęli dużo wcześniej na linii
          > przerywanej. W takiej sytuacji wina kierowcy pierwszej cięzarówki
          > może być dyskusyjna (drugi kontynuował wyprzedzanie na skrzyżowaniu,
          > a to jest niedozwolone).
          >
          >
          O kur.w! Trzeba być skończonym debilem żeby wypisywać takie brednie! Człowieku,
          ile ty masz lat? 15? Jeżeli dla ciebie wyprzedzanie na skrzyżowaniu nie jest
          spowodowaniem zagrożenia w ruchu drogowym to ja się zastanawiam co uznasz za
          takie zagrożenie? A gdyby kierowca autobusu był idiotą lub może po prostu przez
          roztargnienie zaczął skręcać w lewo bez sprawdzenia lusterek to co by było?
          Pewnie się nie domyślisz bo brak ci wyobraźni.
          • moherfucker1 Re: Do swoboda_t parę wiązanek 04.09.08, 09:18
            Trzeba byc nielzym idiota, zeby skrecac w lewo ze skrajnego prawego pasa i nie
            sprawdzic lusterek... Wiozac ludzi na dodatek... Ile Ty masz lat? masz prawko?
            • grefel Re: Do swoboda_t parę wiązanek 04.09.08, 09:31
              moherfucker1 napisał:

              > Trzeba byc nielzym idiota, zeby skrecac w lewo ze skrajnego prawego pasa i nie
              > sprawdzic lusterek... Wiozac ludzi na dodatek... Ile Ty masz lat? masz prawko?

              Twoja wypowiedź świadczy o tym, że może i masz prawko ale rzadko z niego
              korzystasz, a może jeździsz po drogach w jakimś fantastycznym kraju gdzie
              wszyscy patrzą w lusterka i nie przekraczają prędkości, tylko powiedz mi gdzie
              to jest? Na pewno nie w Polsce. O zasadzie ograniczonego zaufania słyszałeś? Czy
              może przespałeś wykład o tym zagadnieniu na kursie prawa jazdy? A może za prawko
              zapłaciłeś pod stołem egzaminatorowi?
              Gdyby wszyscy byli takimi kierowcami za jakiego się uważasz to by pewnie nie
              było wypadków.
      • polsz Re: O 110 kilometrów na liczniku za dużo 04.09.08, 10:41
        > Akurat ta dójka tirowców raczej wykazala się wyobraźnią i zdrowym
        > rozsądkiem - wyprzedzali mając przed sobą kilkaset metrów dobrze
        > widocznej, prostej drogi.

        z tego co widać są zaraz za zakrętem, zabawę zaczęli pewnie prędzej. Gzie Ty
        widzisz kilkaset metrów dobrze widocznej, prostej drogi?? Bo z oznakowania na
        drodze to widać raczej, że zbliżają się do skrzyżowania
    • 1stanczyk To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 21:57
      jakie powoduja na drodze tacy kierowcy i motocyklisci.
      Za tego typu prowadzenie ciezarowek mandat powinien zaczynac sie od 1 zlotych
      jako, ze w odniesieniu do wozow osobowych kierowcy tych pociagow drogowych maja
      zupelnie inne, falszywe poczucie bezpieczenstwa, ktore sprawia, ze nie ogranicza
      ich w szalenstwach drogowych zaden instynkt zamozachowawczy.
      Ten na motorze to byl pewnie samobojca poszukajacy zapomnianej erekcji!Powinien
      stracic prawo jazdy conajmniej na dwa lata.
      Mandaty, mandaty i jeszcze raz mandaty od 1 zlotych w gore!

      O 110 kilometrów na liczniku za dużo
      • koczisss Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 22:11
        Dziwne, że dali mu 400 zł za takie przekroczenie, skoro taryfikator pozwala dać
        od 400 do 500 za przekroczenie prędkości o 51 km/h!

        Powinien być dany maksymalny mandat, choć 500 zł za takie przekroczenie jest
        zbyt niską karą!

        Przecież to jest trochę dziwne, że np. poza terenem zabudowanym będę jechał 141
        km/h, a ktoś 200 km/h, ja i ten inny delikwent dostanie mandat max. 500 zł i 10
        pkt. karnych, a przecież większe zagrożenie stwarza ten, który jedzie o wiele
        szybciej!

        Mandaty powinny być naliczane proporcjonalnie do nadmiernej prędkości, a nie
        zatrzymujemy się w sztywnych widełkach!

        Przecież jak ktoś jakimś cudem i 300 km/h wyciągnie to i tak zapłaci tylko max.
        500 zł.

        Powinno być tak, że przekraczając o 30 km/h płacę 300 zł, o 50 km/h 500 zł, 80
        km/h to już 800 zł, no i 100 km/h to już 1000 zł itd., czyli do maksymalnych
        osiągów pojazdów, a nie tak, że śmieszne 500 zł za przekroczenie o 50 km/h i o
        150 km/h!
        • cree-is-me Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 22:28
          Odnoszę wrażenie, że chyba mało jeździsz po kraju. Naprawdę wiele
          ograniczeń prędkości jest ustawianych bezsensownie, w dodatku
          niezgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami. Efekt jest taki,
          że ograniczenia te są świadomie łamane i w ten sposób rodzi się
          lekceważenie przepisów drogowych. Wysokie mandaty niewiele wskórają,
          co najwyżej będzie opłacało się zainwestować nie tylkow CB, ale i
          antyradar wysokiej klasy (też nielegalny, ale łatwy do ukrycia ;P).
          Poza tym, jeśli mam do przejechania ponad 700 km w ciągu dnia, to
          stosując się do wszelkich ograniczeń jechałbym ze średnią prędkością
          nie większą niż 50 km/h. Jak łatwo policzyć, zajęłoby mi to co
          najmniej 14 godzin - a przecież jeszcze "u celu" czeka mnie co
          najmniej 6 godzin pracy (spotkania). Czy chciałbyś pracować 20
          godzin dziennie? :)))))
          I drobna uwaga: nawet na A4 jazda z prędkością rzędu 300 km/h daje
          ci jakieś 99% prawdopodobieństwa wypadku (zgadnij, dlaczego ;P )
          • koczisss Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 22:34
            Po kraju może i mało, ale po województwie aż za dużo!
          • koczisss Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 22:45
            Aha, jakim cudem Ci wyszło średnio 50 km/h?

            Raczej rzadko są ograniczenia do 20 km/h, tylko zazwyczaj 50, 40, a na trasie
            możesz legalnie jechać 90 km/h, a jak 100 pojedziesz to też jest to dopuszczalne
            , takich nie łapią, to jak może wyjść 50 km/h?

            No tak, ograniczenia są be, jak to stawiać znak ograniczenia prędkości przed
            zakrętem, po co?
            Po co te znaki, jakieś tam wymysły. Przecież wszyscy są mistrzami kierownicy i
            wiedzą doskonale jak trzeba jeździć, a później jakimś trafem ze 30 osób dziennie
            w Polsce idzie do piachu!

            Rozumiem, że to przez ograniczenia, które nie pozwalają jechać ile fabryka
            pozwoliła, tak?

            Te wpadanie na prostej drodze do rowu, czy na drzewo, to też wina ograniczeń,
            albo wyprzedzanie jak na załączonym obrazku w artykule, czyli na trzeciego, to
            wina znaków!

            Jakoś w całej Europie są ograniczenia, a i mandaty bardziej dotkliwe, a we
            Francji to nawet do ancla mogą wsadzić na kilka dni za nadmierną prędkość, tylko
            w Polsce przepisy są niepotrzebne, bo takie asy szos jak Ty muszą jeździć
            szybko, nie patrząc na bezpieczeństwo swoje, a co gorsza innych użytkowników dróg!
            • babaqba Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 22:56
              koczisss napisał:

              > Aha, jakim cudem Ci wyszło średnio 50 km/h?
              >
              > Raczej rzadko są ograniczenia do 20 km/h, tylko zazwyczaj 50, 40,
              a na trasie
              > możesz legalnie jechać 90 km/h, a jak 100 pojedziesz to też jest
              to dopuszczaln
              > e
              > , takich nie łapią, to jak może wyjść 50 km/h?

              Elementarne Watsonie. Prócz jazdy masz postoje na licznych
              minirondkach i czekanie na światłach, bo międzynarodowa trasa wali
              przez środek małego miasteczka. Wtedy masz 0 km/h. Sam sobie policz,
              jaki to ma wpływa na średnią. Jesteś w stanie? Poza tym spotykamy
              liczne przyczajki za traktorami czy innymi siewnikami, bo każdy
              chłop w tym kraju musi mieszkać przy międzynarodowej trasie i tą
              trasą dowozić gnój na pole. Po prostu musi inaczej się udusi.
              • koczisss Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 03.09.08, 22:58
                Tak, zgadza się, ale za cholerę i tak 50 km/h nie wyjdzie, chyba, ze sobie przez
                Warszawę ktoś chce przejechać i przez kilka innych dużych miast, które można
                ominąć:)
                • morcio Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 00:16
                  koczisss pojezdzij troche po Polsce, a potem sie wypowiadaj i naskakuj na nas,
                  'piratow' pedzacych 90 na 50-tce w szczerym polu...
                  • koczisss Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 07:20
                    Twoja sprawa, pędź, płać i płacz, tylko nie zapomnij swoich organów przekazać na
                    przeszczepy.

                    Nie raz widziałem skutki jechania jak się chce tam gdzie wydawało się komuś, że
                    ograniczenie jest nie potrzebne!
                    Nie twierdzę, ze wszystkie stoją z głową, a jedynie, że one są potrzebne, a
                    piszę tak, bo niektórzy tu piszący twierdzą, że to bzdura!
                    • moherfucker1 Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 09:17
                      PO Warszawie sa takie metropolie jak WIochy z 20 toma domami na krzyz, gdize non
                      stop trzeba zwalniac. Na dodatek radarow nasrane.


                      Przejedz sie ty kiedys osemka, to pogadamy.
                    • tomks2 Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 10:42
                      Pobieżnie obejrzawszy zdjęcie proponuje 24h odsiadki dla tego trzeciego. Wykonane od ręki. Drugi, zdaje się, też nie jest bez winy.
                      Koczisss! Kierowcą to ty na pewno nie jesteś (nawet, jeśli masz prawo jazdy), więc lepiej już się nie wypowiadaj. Twoja wiara w przepisy jest rozczulająca, ale bezbrzeżnie naiwna i niemądra.
                      Po pierwsze: Przepisy nakładają na kierowcę obowiązek dostosowania prędkości do warunków jazdy. NIGDZIE nie jest napisane, że prędkość podana na znaku jest BEZPIECZNA. Bo nie może być. Niby w jaki sposób kawał blachy ma uwzględnić kilkadziesiąt różnych czynników. No, chyba, że napiszemy na nim 0. Tak więc, przestrzeganie ograniczenia prędkości zabezpiecza tylko i wyłącznie przed mandatem, ale nie przed wypadkiem.
                      Po drugie: Szybka jazda nie jest przyczyną wypadków. Jest nią jazda ZBYT szybka jak na umiejętności, pojazd i warunki drogowe. Oraz gapiostwo.
                      Po trzecie: Po to jest samochód, żeby przemieszczać się szybko. Infrastruktura drogowa powinna to ułatwiać, nie utrudniać i zwiększać bezpieczeństwo szybkiej jazdy.

                      Każdy kierowca sam decyduje co robi i jak szybko jedzie. To najlepsze i jedyne możliwe wyjście. ŻADEN przepis nie zastąpi zdrowego rozsądku. Tym bardziej, że znaki drogowe są stawiane często bez grama rozsądku, szczególnie dotyczy to ograniczeń prędkości.
                      Kierowców stwarzających niebezpieczeństwo dla innych należy, oczywiście, dyscyplinować, a notorycznych eliminować, ale nasz obecny system nastawiony jest raczej na mandaty/łapówki, a nie bezpieczeństwo.
                      Kierowców przede wszystkim trzeba szkolić, pokazać co się dzieję w sytuacjach awaryjnego hamowania, poślizgu. Po wykręconym piruecie człowiek nabiera pokory. Tylko, że oferta szkoleń jest wyjątkowo uboga i droga. Państwo ani myśli o, częściowym choćby, dofinasowaniu, budowie ogólnodostępnych płyt poślizgowych. Ale kasa na 1000 nowych fotoradarów się znalazła.
                      • koczisss Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 18:06
                        Może i kierowcą ja i nie jestem, tylko tak sobie jakieś 300 km dziennie
                        przejeżdżam:)
          • lukask73 Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 09:22
            > stosując się do wszelkich ograniczeń jechałbym ze średnią
            > prędkością nie większą niż 50 km/h

            Moja praktyka jeżdżenia zgodnie z przepisami pokazuje, że średnia
            prędkość podróżna przez Polskę wynosi 60 - 70 km/h zależnie od
            warunków drogowych. Nie uwzględniam tranzytów przez tak bezsensowne
            miasta jak Warszawa, Łódź czy Wrocław, gdzie można stracić grubo
            ponad godzinę.

            > Jak łatwo policzyć, zajęłoby mi to co
            > najmniej 14 godzin - a przecież jeszcze "u celu" czeka mnie co
            > najmniej 6 godzin pracy

            Zgodnie z tą chorą logiką, jak będziesz miał wyjazd do Moskwy, to
            musiałbyś jechać 600 km/h, żeby zostało jeszcze 6 godzin
            na "popracowanie". Nieważne, czy będzie deszcz czy śnieg.

            Nikt nie powiedział, że musisz wszędzie dojechać w dwie godziny.
            Nikt nie powiedział, że musisz wszędzie dojechać w jeden dzień.

            To że Ty masz chore ambicje, nie znaczy, że masz prawo (ani w sensie
            legalnym ani moralnym) narażać innych na drodze. Każdy chce
            dojechać, ale trzeba robić tak, żeby każdy mógł to zrobić a nie
            tylko Ty.

            Jeszcze do morcio:
            Nie mówi się 'pojezdzij' tylko 'pojeźdź'.

            I do wszystkich:
            Nie myślcie, że jadę zawsze równo 90/50 km/h. Sprawdzałem kilka razy
            jazdę "tak jak wszyscy" (tak jak większość), czyli około 110 - 130.
            Czas przejazdu zmniejsza się marginalnie (grubo poniżej 10%), bo na
            średnią prędkość największy wpływ mają te odcinki, gdzie jedzie się
            50 albo stanie na światłach.
            • ellipsis Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 04.09.08, 10:19
              lukask73 napisał:
              > Moja praktyka jeżdżenia zgodnie z przepisami pokazuje, że średnia
              > prędkość podróżna przez Polskę wynosi 60 - 70 km/h zależnie od
              > warunków drogowych.
              Moje doświadczenia są następujące (dotyczą tego samego 200-kilometrowego
              odcinka, bez większych miast z wyjątkiem Włocławka, w większości droga krajowa,
              dwa pasy plus szerokie pobocza umożliwiające wyprzedzanie ,,na trzeciego",
              niezbyt dużo TIR-ów, w zasadzie bez autobusów):
              * jeżdżąc nadmiernie szybko (w terenie zabudowanym 80-90 km/h, poza terenem
              zabudowanym na niektórych odcinkach do 160-170 km/h) otrzymywałem średnią
              prędkość 75-90 km/h (2h15'-2h40'), zwykle około 80 km/h <-> 2h30',
              * jeżdżąc idealnie zgodnie z przepisami (uwzględniając bzdurne ograniczenia
              prędkości, np. kilometrowy pusty odcinek między niezbyt zabudowanymi
              miejscowościami, na którym ,,zapomniano" odwołać znak terenu zabudowanego)
              otrzymywałem średnią prędkość 45-60 km/h (3h30'-4h20'), zwykle około 50 km/h <->
              4h00',
              * jeżdżąc zgodnie ze zdrowym rozsądkiem (około 70 km/h w terenie zabudowanym,
              około 110 km/h poza terenem zabudowanym) otrzymuję średnią prędkość 60-75 km/h
              (2h45'-3h15'), zwykle około 70 km/h <-> 2h55'.
              Zauważyłem także, że o ile istotnie jazda z prędkością powyżej 130 km/h (tam,
              gdzie się to udaje) nie wpływa znacząco na czas przejazdu, to jazda w terenie
              zabudowanym z prędkością 70 km/h (zamiast dopuszczalnych 50 km/h) skraca czas
              przejazdu o kilkadziesiąt procent! Oczywiście dotyczy to przejazdów przez
              wioski, a nie jazdy od czerwonych świateł do czerwonych świateł...
              Pozdrawiam.
              • lukask73 Re: To sa bardzo niskie mandaty jak na zagrozenie 09.09.08, 12:35
                ellipsis napisał:

                > Zauważyłem także, że o ile istotnie jazda z prędkością powyżej
                > 130 km/h (tam, gdzie się to udaje) nie wpływa znacząco na czas
                > przejazdu, to jazda w terenie zabudowanym z prędkością 70 km/h
                > (zamiast dopuszczalnych 50 km/h) skraca czas przejazdu
                > o kilkadziesiąt procent!

                Tylko że przekroczenie maksymalnej prędkości prawie o połowę
                radykalnie obniża poziom bezpieczeństwa. Nie wyobrażam sobie, że
                będziesz w stanie prawidłowo zareagować przy prędkości 70, gdy ktoś
                będzie chciał skorzystać z przejścia dla pieszych. Pamiętaj, że te
                wioski i miasteczka były tam przed Tobą. To Ty jesteś gościem, a nie
                oni intruzem na Twojej drodze.

                Kwestię hałasu w ogóle pomijam, bo pewnie nigdy nie mieszkałeś przy
                drodze tranzytowej i nie zrozumiesz.
    • piekny_romanek plastelinowy premier poltusk 03.09.08, 22:54
      szerzy polityke milosci - dlatego bandyci, debile i bezmozgi na drodze moga czuc sie bezpieczni. W koncu to elektorat plasteliny obywatelskiej, a o elektorat trzeba dbac!

      Te mandaty to jakas kpina - gosci powinni wychlostac (vide Singapur), wsadzic do pierdla, zabrac prawko i nalozyc wysoka grzywne. Liczba poje*bow na drodze zmniejszylaby sie bardzo szybko. No ale w kraju cudownego sloneczka tatr bezkarnosc i samowola jest na porzadku dziennym. Przeca nie beda krecic bata na samych siebie.
      • artie40 Re: plastelinowy premier poltusk 04.09.08, 00:13
        piekny_romanek napisał:

        > szerzy polityke milosci - dlatego bandyci, debile i bezmozgi na
        drodze moga czuc sie bezpieczni. W koncu to elektorat plasteliny
        obywatelskiej, a o elektorat trzeba dbac!
        >
        > Te mandaty to jakas kpina - gosci powinni wychlostac (vide
        Singapur), wsadzic do pierdla, zabrac prawko i nalozyc wysoka
        grzywne. Liczba poje*bow na drodze zmniejszylaby sie bardzo szybko.
        No ale w kraju cudownego sloneczka tatr bezkarnosc i samowola jest
        na porzadku dziennym. Przeca nie beda krecic bata na samych siebie.

        A nie lepiej to tak, Feliksie Edmundowiczu, od razu trybunał przy
        szosie (a jak daleko od szosy to nie szkodzi) najlepiej złożony z
        miejscowego aktywu robotniczo-chłopskiego lub vice versa, pod ścianę
        tych rozbijaczy samochodowych, trach, i po kłopocie! Chłosta, to za
        frymuśna i delikatna kara!
        • stachkonwa Re: plastelinowy premier poltusk 04.09.08, 07:45
          Chłostanko się romankowi marzy. Ani chybi sado-maso niewyżyty
      • grubymisiek1 Re: plastelinowy premier poltusk 04.09.08, 08:47
        piekny_romanek napisał:

        > szerzy polityke milosci - dlatego bandyci, debile i bezmozgi na drodze moga czu
        > c sie bezpieczni. W koncu to elektorat plasteliny obywatelskiej, a o elektorat
        > trzeba dbac!
        >
        Mylisz się co do elektoratu. Brak prawa jazdy wskazuje na elektorat PiSu.
        Wzorował się na wodzu. Tylko biedak nie ma brata do ma za frajer dostęp do
        terenu i quadów.
        > Te mandaty to jakas kpina - gosci powinni wychlostac (vide Singapur), wsadzic d
        > o pierdla, zabrac prawko i nalozyc wysoka grzywne. Liczba poje*bow na drodze zm
        > niejszylaby sie bardzo szybko. No ale w kraju cudownego sloneczka tatr bezkarno
        > sc i samowola jest na porzadku dziennym. Przeca nie beda krecic bata na samych
        > siebie.
      • whitenegger Re: plastelinowy premier poltusk 04.09.08, 17:16
        Romanek z kolei jest tą większością z zakładów dla psychicznie i nerwowo
        chorych, która głosowała za PiS.
    • spiwor O 110 kilometrów na liczniku za dużo 04.09.08, 04:46
      Dobrze, że osobówki jeżdżą jak bozia przykazała bo to już by był armagedon
    • venus99 to potencjalny morderca 04.09.08, 06:32
      mandaty za niskie.takiego debila powinno się natychmiast skazywać na
      więzienie.gdzie te sławne sądy 24 godzinne ministra zerowego?
      • grubymisiek1 Re: to potencjalny morderca 04.09.08, 08:50
        venus99 napisał:

        > mandaty za niskie.takiego debila powinno się natychmiast skazywać na
        > więzienie.gdzie te sławne sądy 24 godzinne ministra zerowego?
        Minister teraz preferuje przemówienia 24-godzinne
    • qwerty1_1 O 110 kilometrów na liczniku za dużo 04.09.08, 06:56
      Mandaty dla tirowców są zdecydowanie za niskie. Za taki numer
      powinny być kilkakrotnie wyższe. W końcu nic tak nie działa na nas
      jak kasa. Jezeli taki tirowiec na mandat oddalby swoją miesięczną
      pensję to nastepnym razem by tak nie jechał!!!
      Kierowcy tirów to najbardziej chamscy kierowcy - chyba dlatego że
      uważają że nic im nie grozi w tych ich ciężarowkach. Bo co im może
      zrobić osobówka. Po chamsku zmieniają pasy - wciskają się na maksa
      nie zwracając że jedzie osobówka - bo co im zrobisz, kolo w naczepie
      przytrzesz!!!
      To są bezmózgi.
      pozdrawiam
      • dominik66 Krajowa 7-ka 04.09.08, 07:44
        trasa WAW-GDN, często nią jeżdżę, moja żona pochodzi z Warmi/
        Samochody, które jadą z prędkością poniżej 140 km/h są
        zawalidrogami. Wiecej, stanowią zagrożenie dla ruchu, bo jak
        wiadomo, najbezpieczniej jest jechać w rytmie drogi. Co robić???
        Dostosować się do rytmu. No i ja to robię. Nie trudne, bo mam Alfa
        Romeo- czyli auto z segmentu HWDP. Ale jest poważny problem- na 7-ce
        nie da się przestrzegać przepisów. W ostatni wtorek przez chwilę
        jechałem z predkoscią 200 km/h/( odcinek drogi tylko dla samochodów
        ok ND-Maz) Ktoś mnie wyprzedził;)) zabawne.pozdrawiam dobrych
        kierowców
        • test1410 Re: Krajowa 7-ka 04.09.08, 10:04
          Jak mniemam, to krajowa 7 jest już autostradą skoro uważasz, że 140 - 200 km/h są tam prędkościami bezpiecznymi. Tu rodzaj/model samochodu nic nie zmienia (nie dotyczy segmentu: Maluch, Tico, Cinqucento, itd.). Ta droga (jak każda inna krajowa) nie była projektowana do takich prędkości (poza terenem zabudowanym prędkości projektowe dróg klasy GP: 60, 70, 80 i 100 km/h), natomiast prędkości projetkowe autostrad to 100 oraz 120 km/h.

          Jednak sama prędkość projektowa to nie wszystko na nowym (nie remontowanym, ale dopierow wybudowanym) odcinku drogi dwujezdniowej bez ograniczenia prędkości znakami (Vdop = 100 km/h) jazda z tą prędkością (przez jeden z zakrętów) powoduje wystąpienie wyraźnie wyczuwalnej siły odśrodkowej, natomiast jazda z prędkością 160-165 km/h przez zakręt (wg statystyk jeden z najniebezpieczniejszych w okresie jesienno-wiosennym) na A4 nie powodowała powstania wyczuwalnej siły. Wnioskując autostrada została na szczęście przeszacowana (być może chciano ją dostosować miejscami do 160km/h - takie sugestie Vdop krążyły kiedyś m.in. w Czechach), co nie oznacza, że można tam jeździć 200 km/h - bo to nie są Niemcy w których wymagania co do autostrad są wyższe.

          Pamiętajmy, że energia kinetyczna oraz siła odśrodkowa/dośrodkowa rośnie wraz z kwadratem prędkości (przy 140 km/h mmy dwukrotnie większą energię niż przy 100 km/h)
    • sifenty 400zł mandatu.... 04.09.08, 07:39
      ...za takie przekroczenie;

      prekroczył o 110 km/h dozwoloną prędkośći dostał 4 stówki -

      śmiech na sali...

      a wszyscy się dziwią dlaczego tylko w Polsce polscy kierowcy mają
      przepisy w dupie - gdyby w perspektywie mandatu miał mandat nie 400
      złotowy, ale choćby 4000 to już na pewno dawałaby mu to do myślenia;

      wszędzie za granicą za taką jazdę zostałby potraktowany jak bandyta
      i w odpowiedni sposób ukarany, a u nas dostał niewiele więcej niż za
      nieodpowiednie parkowanie....

      śmiech, śmiech, śmiech....
      • rooboy Re: 400zł mandatu.... 04.09.08, 08:02
        masz racje, sifenty... w moim kraju mniejsza o pieniadze, bogaty
        zaplacilby 4000 i tez mialby w doopie... ale, stracilby prawo jazdy
        na 3-5 lat (tzn. to na samochody osobowe, bo motocyklowego i tak nie
        ma) i moglby trafic do wiezienia na 1 -2 lata...
        • grubymisiek1 Re: 400zł mandatu.... 04.09.08, 08:55
          rooboy napisał:

          > masz racje, sifenty... w moim kraju mniejsza o pieniadze, bogaty
          > zaplacilby 4000 i tez mialby w doopie... ale, stracilby prawo jazdy
          > na 3-5 lat (tzn. to na samochody osobowe, bo motocyklowego i tak nie
          > ma) i moglby trafic do wiezienia na 1 -2 lata...
          Ale mordercy i gwałciciele idą na pół roku do psychiatryka, żeby nie urazić ich
          delikatnej osobowości? Są takie kraje, współczuję..
    • tab3 O 110 kilometrów na liczniku za dużo 04.09.08, 08:40
      Byłem w tamtym roku na Ukrainie i niestety, ale tam tak jeżdżą.
      Najlepszym miesjcem do wyprzedzania jest właśnie lewoskręt na
      skrzyżowaniu. Poza tym kto ma większe auto, ten ma pierwszeństwo.
    • wredny_online Tirowcy ???? 04.09.08, 09:33
      Potencjalni mordercy drogowi i dostali ...500 zł mandatu... szkoda, że nie
      pouczenie. Gdzie przepraszam jest ta prewencja? Co to jest 500 zł w skali
      takiego zagrożenia? Wystarczy popatrzeć na tą drogę... nawet pobocza nie ma
      żeby uciekać. Uważam, że tirowcy powinni płacić za wykroczenia drogowe
      zagrażające bezpieczeństwu - stawka taryfikatora x 3 a i to za mało.
    • andy1856 W cywilizowanym kraju nie mieliby już 04.09.08, 09:33
      prawa jazdy. Tylko w tej polskiej dziczy takie rzeczy uchodzą na
      sucho. A ludzie giną przez takich debili.
      • adamadmiral Re: W cywilizowanym kraju nie mieliby już 05.09.08, 01:04
        po pierwsze kolego TIR to skrót od zrzeszenia międzynarodowych
        przewożników drogowych co ma się nijak do tej nieszczęsnej
        litewskiej ciężarówki po drugie po twojej wypowiedzi widać że za
        grosz nie masz doświadczenia na drodze.Z artykulu nie wynika o ile
        wcześniej pierwsze volvo zaczeło wyprzedzać tego rzęcha do przewozu
        ludzi-standardem jest pokazać temu z ciężarowki "kto może szybciej"i
        przeciągnąć śmiałka ile się da po lewej!!!Nawet za cenę
        bezpieczeństwa własnych pasażerow.Przecież każdy wie czy to z
        osobówki czy z autobusu że ciężarówka ma kaganiec max.na 90km/h i
        nie ma haka pobawić się można-płaci ten po lewej!!! Jeśli chodzi o
        całe zdażenie z udzialem całej trójki to istnieje duże
        prawdopodobieństwo że te dwie ciężarowki zaczeły się wyprzedzać o
        wiele wcześniej i np. z zatoczki lub innego miejsca wyjechał
        zawzięty jołop autobusem i po prostu aby nie doszło do nieszczęścia
        obydwie ciężarowki odbiły na lewo-chyba lepiej przekroczyć linie
        ciągłą i zjazdówke niż pocałować idjote w bok czy w ogon!!! przecież
        w artykule jak byk jest napisane że policja netrafiła na cale
        zdażenie dokładnie w tym miejscu i w tej chwili jadąc z
        przeciwka.Zbyt wiele razy osobiście miałem okazję doświadczyć takich
        zachowań aby nie próbować zrozumieć tego konkretnego
        zdażenia.Oczywiście nie można rownież wykluczyć idiotyzmu ze strony
        obydwu kierujących volvami...
    • wlody1 O 110 kilometrów na liczniku za dużo 04.09.08, 09:46
      Ja kiedyś obiłem mordę ruskowi w TIRrze!Proste,bo tak trzeba!Nawet
      nie wiedział jak wezwać policję.Dlaczego?Zajechał mi drogę i jeszcze
      pokazał fuck You.Odczekałem aż się zatrzymał i wywlokłem gnoja z
      szoferki.Zrobiłem mu z nosa tatar!Teraz pewnie trezy razy się
      zastanowi zanim zajedzie drogę.A policja?pewnie nie byłoby
      świadków,pewnie byłby biednym zywicielem rodziny...Zawsze by
      wytłumaczyli jakoś te zagrozenie.A że o mało rowu nie zaliczyłem to
      nie ważne...
      W/g mnie to zakazać CB radia w TIRach!!!Bo ostrzegają się o
      kontrolach.
    • yarecki21 warsztat dziennikarza woła o pomstę do nieba 04.09.08, 09:50
      "kawasaki" to nazwa własna

      "zabrały się do wyprzedzania" kto go zabrał?

      "Przebił go jeszcze 53-letni Łotysz" czym? oszczepem?
    • mefissto O 110 kilometrów na liczniku za dużo 04.09.08, 11:47
      Na Litwie za takie wykroczenie zabrano by TIRowcowi prawo jazdy a
      mandat wynosilby okolo 5 tys zl, kto byl na Litwie ten ze
      zdziwieniem obserwuje jak ci sami litwini na ograniczeniu do 40 km/h
      jada tyle ile wynosi ograniczenie bo sie nie oplaca, po
      przekroczeniu granicy mandaty sa juz smiesznie niskie i wlasnie
      dlatego tak jezdza.
    • adamadmiral Re: O 110 kilometrów na liczniku za dużo 05.09.08, 01:24
      Czas najwyższy abyś zaczoł się leczyć dla dobra swojego i innych ,a
      dlaczego to ja nie będe tobie tłumaczył zrobi to lepiej lekarz w
      Tworkach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka