Gość: Marat
IP: *.ec.bialystok.pl
14.01.02, 17:29
Skoro proponujecie nowy wątek, to proszę. Temat na pewno interesujący kobiety
(Korni, wybacz): pierwsza miłość.
Moją pierwszą miłością była Asia. Mieliśmy wtedy po 5 lat .........
(przepraszam, muszę wytrzeć łzy z klawiatury, ..........., przepraszam jeszcze
raz). Razem z koleżanką zaprowadziły mnie do piaskownicy i pokazały lalki:
chłopca i dziewczynkę. Ale jakie lalki! Chłopiec miał autentycznego siusiaka!
Byłem zszokowany! Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Przez dwa dni myślałem,
dlaczego one mi to pokazały. Doszedłem do prostego wniosku: Asia mnie kocha!
Wtedy już wiedziałem, z kim ułożę sobie życie. Oczywiście oświadczyłem się i
oświadczyny zostały przyjęte. W ramach odwzajemniania miłości łapałem też
biedronki i gąsienice i wrzucałem jej za sukienkę (czasami nawet bez
przyklepywania).
Och Asiu, czy mnie jeszcze pamiętasz? Czy pamiętasz małego chłopca z blond
czupryną, który dla Ciebie poszedł po rajskie jabłuszka przez płot przedszkola,
z kijem na psa o głowę większego niż on sam (spodnie i tyłek w strzępach; w
domu poprawka z trzepania d...y)?
Asia była moją miłością całe dwa lata. Przez ten czas byłem jej wierny. Wiem,
co to prawdziwa miłość...
.........., ..........., ..........