btobto
30.09.08, 15:28
Szkoła przy ul. Kalinowej istnieje od 17 lat. Rodzice na bieżąco
przeprowadzają drobne i konkretne (wymiana okien) remonty. Teraz
chcą ocieplić budynek, naprawić dach i kanalizację.
Przyjmując dzieci do szkoły nikt nigdy nie pytał o przynależność
partyjną ich rodziców. Uczyły się dzieci dawnych radnych z AWS-u. W
między czasie miasto sprzedaje z dużą bonifikatą budynki szkołom
społecznym przy Narewskiej i Fabrycznej, daje ziemię pod prywatne
szkoły i przedszkola (Jaroszówka, Kisiela+ ziemię pod dom
właściciela). Dzieje się to w czasie, kiedy vice prezydentem miasta
jest obecny radny M. Kozłowski (PiS). Ponadto miasto oddaje budynek
byłego przedszkola przy Świętojańskiej- jakimś cudem ma tam siedzibę
oddział „prominentnego” banku. Szkoda wymieniać co, kiedy i komu
dało miasto- to praca dla służb specjalnych tego Państwa.
Smutna refleksja po lekturze artykułu, ze przynależność do PO
pozbawia człowieka z automatu praw publicznych, możliwości pracy
społecznej…a dzieci…jak wynika z arytmetyki w 159 sztukach niech
marzną dalej, dziękujemy serdecznie najuczciwszym pod słońcem, nie
znającym zawiści katolikom z PiSu, pozbawionym hipokryzji radnym z
Białegostoku, że w naszym imieniu i dla naszego dobra dbają i
pomnażają majątek publiczny.