Gość: alex.4 IP: 193.0.117.* 30.10.03, 19:06 każda smierć oznacza stratę i jest niesprawiedliwa... Niech pamięć o nich trwa jak najdłużej... Ludzie dokąd trwają dokąd istnieje o nich pamięć... więc pamietajmy o bliskich... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ja z Bojar Re: Którzy odeszli... IP: *.cs.bialystok.pl 02.11.03, 11:59 Zapomniany Leszek Jakub Sławiński: dziennikarz i publicysta. Współzałożyciel białostockiej Solidraniości. Jej pierwszy rzecznik prasowy, założyciel i redaktor naczelny białostockiego Biuletynu "S". Naczelny redaktor ogólnopolskiego "Kwadratu", mediator i rzecznik komitetu strajkowego w białostockiej komunikacji miejskiej, kurier komisji krajowej "S" i kasjer potrzebujących i prześladowanych dziennikarzy. Człowiek bezkompromisowy, uczciwy do nieprzyzwoitości. Wszystko, co miał,także siebie oddawał innym oraz wyświechtanym dzisiaj, zbrukanym przez wielu, odległym ideałom. Pod Jego pomysły podczepiało się wielu - prominentnych dzisiaj postaci. Miernych wówczas ludzi,małostkowych, kryjących się za plecami innych w takich sytuacjach, gdy trzeba było stawić czoła bezpiece, bonzom partyjnym czy okrzepłej po 1989r bylejakości solidarnościowej. Miał do kresu swoich dni przyjaciół wśród opuszczonych, bezbronnych , uciskanych przez nowe e l y t y - wrogów natomiast pośród uzurpatorów i przywłaszczycieli dziejów białostockiej "S". Zmarł przed 7 laty w białostockim Hospicjum ale tuż przed śmiercią zdążył jeszcze tchnąć nowego Ducha w to traumatyczne miejsce skupiając wokół śmiałej idei wydania bedekera Białegostoku prezydenta miasta,senatora,posłów, kilku prezesów, profesorów,dyrektorów znaczących instytucji życia publicznego. Tudzież w ostatniej drodze na podbiałostocki cmentarz w Karakulach towarzyszył konduktowi sznur limuzyn, luksusowych samochodów i 2 autokary pełne plebsu. Od kilku lat mogiłka L-J Sławińskiego równa się z ziemią, rozpada,wietrzy pod wpływem Słońca, wiatrów, mrozów, deszczu i śniegu. Wkrótce nie będzie śladu po tym miejscu.Tyle żyjemy, ile pamięci o nas. Wielu chce Go jak najszybciej zapomnieć. Pamięć o Nim, dla wielu, jest jak wyrzut sumienia. Stąd ów podbiałostocki cmentarz na wieczne odpoczywanie ( zapomnienie). Jeszcze w ub. roku białostocki Region "S" ze swoim przewodniczącym zapewniał, że wyasygnuje te kilkaset zł na nagrobek. Ustalono nawet datę poświęcenia tegoż. Znowu cholewa z gęby. A kto jak kto ale białostocki Region "S" nie miał, nie ma i już mieć nie będzie osoby, która tak jak Leszek Jakub Sławiński kształtowała historię "S" w tym mieście. Natomiast cała hagiografia tworzona obecnie składa się z półprawd, mitomaństwa żyjących, powielania zmyśleń,koloryzowania urojonych zasług "kombatantów". Szkoda, że w tym mieście nie ma ani jednej niezależnej gazety, która odheroizowałaby żyjących mitomanów, oddając przy tym cześć tym , którzy na nią zasługują. W tym popularnemu, oddanemu biednym, rozgoryczonym, bezradnym - Leszkowie - Kubie Sławińskiemu. łluguiją Odpowiedz Link Zgłoś