Dodaj do ulubionych

Mamy czekające na żłobek

09.02.09, 12:23
W tym wątku będziemy dzielić się swoimi doświadczeniami a być może też i
zdawać sprawozdania ze swojej "walki" o miejsce w żłobku. Mamy, które czekają
na przyjęcie swojego dziecka, wpisujcie ile czasu czekacie? Czy są przypadki,
że zapisując dziecko do żłobka w pierwszym roku jego życia nie doczekałyście
się w ogóle?
Obserwuj wątek
    • kketi Re: Mamy czekające na żłobek 09.02.09, 22:20
      ja zapisałam córkę na początku stycznia (więc niedawno) a chcę sie dostać od
      września, zobaczymy. Szczerze mówiąc nie bardzo wierzę że sie dostane, w jednym
      żłobku jesteśmy na 135 miejscu a w drugim na 49.
      • fabiolalast Re: Mamy czekające na żłobek 09.02.09, 23:02
        Ooo a gdzie się zapisywałaś?
        Ja zapisywałam małą w grudniu.. i była 152...lub w okolicach tego..
        Tyle, że właśnie się nie orientuję jak szybko ta kolejka przyśpiesza:)
        Marzy mi się aby mała od września poszła..

        Co do sztucznego tłumu - to się zgodzę:)
      • ania222tlen Do kketi 10.02.09, 10:59
        Gdzie się zapisywaliście że jesteście na 49 miejscu?? Może i ja tam spróbuje
        • kketi Re: Do kketi 10.02.09, 20:38
          49 jestem w żłobku na ul.Rumiankowej, ale ja zapisyłam do grupy
          Raczki, bo córka będzie miała 1,5 roku. Do grupy niemowlaków są
          dłuższe kolejki
    • lanolinek Re: Mamy czekające na żłobek 09.02.09, 22:53
      Dziewczyny głowa do góry!korzystam ze żłobka od przeszło 4 lat i na
      pocieszenie powiem że te listy to czasem taki sztuczny tłum, bo
      często jak dochodzi kolejka to okazuje się że ktoś tam znalazł już
      inne rozwiązanie albo dostał się do innego żlobka.Warto co jakiś
      czas zadźwonić albo nawet zajść do żłobka i się przypomnieć
      • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 11:58
        Ja czekam juz 9 miesięcy. Jestem zapisana do 2 żłobków. Z mojego
        doświadczenia wynika, że lepiej pójść niż zadzwonić. J np. czekam na
        Wasilkowskiej i tam sekretarka p.dyrektor nie chce za bardzo
        udzielać informacji przez telefon. Zresztą jak się pójdzie osobiście
        i stanie nad listą oczekaujących, czarno na białym widać co i jak.
        Przez telefon mogą cuda wygadywać. Zreszta jak się chce to i tak się
        wepchnie jakiegos "swojego". Moja koleżanka "załatwiła" miejsce dla
        dziecka poza kolejnością, jka to się mówi "po znajomości". Było to
        właśnie na Wasilkowskiej. Także takie rzeczy też się niestety
        zdarzają a człowiek bez znajomości sobie czeka niczego nieświadomy.
        • aggasz82 Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 12:14
          Ja czekam już 10 miesięcy (albo 11 - nie pamiętam dokładnie) i nie wiem czy się
          doczekam zanim upłynie rok. Jak zapisywałam Małego (do żłobka na Rumiankowej) to
          był 17 na liście, w grudniu był 7 a teraz jest 3 - niby idzie szybko ale nie
          jest tak różowo jakby się wydawało. Od listopada nie zwolniło się ani jedno
          miejsce - a to, że Mały przesunął się w kolejce jest wynikiem uaktualnienia
          listy oczekujących. Większość rodziców zapisuje dzieci do kilku żłobków a potem
          zapomina zadzwonić i wykreślić się z listy oczekujących.
          Zła jestem tylko na Panią Dyrektor - jak chciałam zapisać synka w lutym (miał
          miesiąc) to pani powiedziała - "a gdzie tam, jeszcze za wcześnie, nie ma co
          robić sztucznego tłoku..." I dlatego czekałam z zapisaniem jeszcze kilka tygodni.
          Nie dajcie sobie wmówić, że jeszcze za wcześnie - nalegajcie na zapisanie i tyle.
          A w żłobku na Wesołej to nie ma szans, żeby Młody się dostał do końca tego roku...
    • ania222tlen Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 10:40
      My też zapisaliśmy się na początku stycznia i również do dwóch żłobków i
      podobnie jak wyżej chciałabym żeby mała poszła od września do żłobka. Ale
      jesteśmy na 192 i 189 miejscu:( więc czarno to widzę. Panie w żłobkach
      powiedziały wyraźnie żebyśmy zapomnieli że w ogóle w tym roku mała się dostanie....
      • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 12:13
        ania222tlen napisała:

        Panie w żłobkach
        > powiedziały wyraźnie żebyśmy zapomnieli że w ogóle w tym roku mała
        się dostanie
        > ....
        Jeżeli dziecko skończy rok i kwalifikuje się do drugiej grupy to
        szanse są marne, gdyż pierwszeństwo mają dzieci juz chodzące do
        żłobka i one całą grupą przechodzą wyżej. Jeżeli się zwalniaja
        jakieś miejsca to sporadycznie. Mi na Wasilkowskiej powiedziano, że
        jeżeli nie dostaniemy się do września 2009 to szanse są marne.
    • kichigai_ushi Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 14:06
      moim zdaniem nie ma zasady.wiecie, ja Tymka w zeszlym roku zapisalam w kwietniu
      do zlobka na grotgera i na broniewskiego. na grotgera dostalam sie od sierpnia,
      a we wrzesniu dzwonili ze jest miesjce na broniewskiego. jednak syn zostal juz w
      zlobku na grottgera. wiec wychodzi na to ze czekalam 4 miesiace. zadnych
      znajomosci nie mialam, nawet moje tlumaczenie ze jestem samotna matka i nie mam
      co z dzieckiem zrobic jak chce isc do pracy nie pomoglo.
      moze teraz jakis wyz jest?
      • aggasz82 Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 14:16
        Teraz jest wyż. Moja znajoma zapisywała córę dwa tygodnie temu i w dwóch
        żłobkach była 200 na liście!
        • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 10.02.09, 21:33
          Jest wyż ale moim zdaniem miasto nie wywiązuje się dobrze ze swoich obowiązków.
          Oczekiwanie ma prawo się zdarzyć ale wiele osób w ogóle się nie doczeka. A miast
          woli wydawać pieniążki na loga, promocje miasta, likwidować miejsca pracy
          przynoszące podatki miastu, zamiast zorganizować jeden żłobek. To jest moim
          zdaniem nie w porządku.
          • czrabl Nowy żlobek 14.02.09, 22:21
            Mozliwe że ruszy od wrzesnia jeszcze jeden żlobek na Pogodnej. Podono juz tam
            kiedys był. Na razie to nie pewne, bo podobno departament zdrowia w białymstoku
            (który czuwa na żłobkami) nie moze przeniesc ludzi obecnie zajmujacych budynek
            nigdzie. Wiec podobno jak bedzie budynek to ma i byc żlobek.

            A moze by tak masowo zaczac nachodzic ten departament zdrowia to cos zrobia. Cos
            na kształt miloiona petentów zalewajacego biuro. Moze wtedy sie rusza.
            Jak na razie wyglada że władze czekaja aż problem sam sie rozwiaże (tak
            powiedział Urzędnik)!!!!!!
            • ania222tlen Re: Nowy żlobek 16.02.09, 10:04
              Miałyśmy już taki pomysł. Na masowe "nachodzenie" miałam spróbować nagłośnić
              sprawę w lokalnych mediach ale.... zero zainteresowania. Nie poddam się tak
              łatwo:) jeszcze spróbuje. Ale taka akcja pod tytułem idziemy do urzędu może by
              zwróciła uwagę na problem hmm....
              • kketi Re: Nowy żlobek 22.02.09, 13:56
                no właśnie, może by jakoś tem pomysł wprowadzić w życie, teraz żłobki później w
                przedszkolach też jest krucho z miejscami. Niby przedszkole obowiązkowe a miejsc
                brakuje. Dzisiaj niani trzeba zapłacić 800 zł, a jeśli ktoś zarabia 1300 zł to
                za 500 zł pracuje, a dojazd do pracy też kosztuje. Siedząc na wychowawczym
                dostaję 512 zł to już se wole posiedzieć sama z dzieckiem niż pracować co prawda
                za większe pieniądze, ale zawsze to lepiej niż z nianią.
                Nasze władze nas olewają, macie jakiś pomysł, skoro media nie są zainteresowane,
                to ja nie bardzo wiem co możemy zrobić ???
                • iwonka50 Re: Nowy żlobek 23.02.09, 09:57
                  Dlaczego media nie są zainteresowane? Już ja ich zainteresuję. Jeszcze siedzę i
                  czekam do końca roku szkolnego (mała niedawno skończyła roczek, nie spieszy mi
                  się na razie). Ale jak się nie dostaniemy za pół roku najdalej, zrobię raban i
                  mam nadzieję, że się przyłączycie. To jest skandal, że ja, matka trójki dzieci
                  nie mogę pójść do pracy i na nie zarabiać. Nie stać mnie na niańkę za 800 zł.
                  Jak mam tyle płacić to wolę sama siedzieć z dzieckiem. Dlaczego nie ma żadnego
                  kryterium dochodowego przy przyjęciu do żłobka?
            • iwonka50 Re: Nowy żlobek 16.02.09, 12:40
              > Jak na razie wyglada że władze czekaja aż problem sam sie rozwiaże (tak
              > powiedział Urzędnik)!!!!!!
              Problem "się rozwiązuje" cały czas jakoś tzn. jak mamie kończy się macierzyński
              a nie może na wychowawczy to wobec braku miejsc w żłobkach po prostu szuka
              babci, niani, cokolwiek bo MUSI iść do pracy i MUSI oddać gdzieś dziecko. Także
              jest to stawianie ludzi pod ścianą.
            • iwonka50 Re: Nowy żlobek 16.02.09, 12:42
              Ja słyszałam, że kilka, kilkanaście lat temu miasto sprzedało za ciężkie
              pieniądze budynki po żłobkach różnym prywatnym instytucjom (szkołom) a teraz to
              nie ma gdzie zrobić żłobka. Szlag by to...
    • julka130 Re: Mamy czekające na żłobek 24.02.09, 08:26
      Na pocieszenie powiem wam, że w Czarnej Białostockiej nie ma żłobka.
      I nikogo to nie interesuje. Wiele kobiet pracuje w Białymstoku, ale my nie mamy
      prawa a raczej szans ubiegać się o miejsce w żłobku w Białymstoku. Powód to
      oczywiście pieniądze, bo nie wszystkie gminy dopłacają do pobytu dzieci. Więc
      lepiej nie przyjmować dzieci z poza terenu Białegostoku.
      Co do miejsc w żłobkach, to pamiętam jak znajomy mi opowiadam że tam gdzie
      chodzi jego córka są zamknięte pomieszczenia nie wykorzystywane. Zapytał pani
      dyrektor co tam jest? Okazało się że są tam sale które można wykorzystać na
      kolejne grupy dla dzieci. Ale nie chciało się Pani dyrektor, nie ma pieniędzy,
      władze nie wydały takiego polecenia i wcale nie ma takiej potrzeby.
      Tak było trzy lata temu. Wątpię czy coś się zmieniło i na pewno
      znalazło by się w całym Białymstoku kilka dodatkowych sal.
      Ale trzeba chcieć. A w Białymstoku tak jak i w Czarnej mało komu z władz chce
      się ruszyć tyłek.
      O wiele lepiej jest w Sokółce. Nie wiem jak przedstawia się sytuacja żłobków
      ale wiem jak jest z przedszkolami bo ten temat mnie bardziej interesował. I dla
      przykładu w Czarnej jest jedno przedszkole, a w Sokółce pięć. Teraz jest
      specjalna grupa dla maluszków sponsorowana przez Unie gdzie są wolne miejsca.
      Można oddać dziecko korzystające jeszcze z pampersów. W Czarnej nie do
      pomyślenia, dziecko musi być samodzielne. I co roku brakuje miejsc.
      Tylko tak jak pisałam władzom musi się chcieć. Ale przecież czekanie, że
      problem rozwiąże się sam jest łatwiejsze.

      Pozdrawiam wszystkie mamy Białostockie.
      • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 24.02.09, 11:40
        Mnie przeraża ta pycha naszej władzy i organizowanie tylko tego, co się opłaca.
        Przecież nie da się wszystkiego przeliczyć na pieniądze. Dzieci tez się nie
        "opłaca" mieć. Przecież to tylko koszty. Gdyba nie obowiązek szkolny, to jak
        znam życie, szkół też byłoby za mało. Byłyby głównie prywatne, bo to się opłaca.
        Pozdrawiam.
    • tiwonka Re: Mamy czekające na żłobek 26.02.09, 23:00
      My doczekaliśmy sie żłobka na Wesołej po 15 miesiącach( syn pójdzie od września 2009 w wieku 10 miesiecy- teraz ma 4 ). Najpierw zapisaliśmy córkę jak miała 1,5 roczku ale w międzyczasie urodził sie syn i on przejął kolejkę oczekujących, bo dla niej już sensu i szans nie było. Córka już czeka na przedszkole i gdyby nie ona to wychodzi ,że przed poczęciem trzeba było już go zapisać:) Dla mnie to chore ale niestety prawdziwe.
      • mamakasienki1 Re: Mamy czekające na żłobek 27.02.09, 07:35
        O rany nie miałam pojęcia, żetakieproblemy są ze żłobkami, właśnie
        wczoraj opiekunka Majci oświadczyła, że dostała propozycję pracy i
        rezygnuje a my na lodzie zostajemy :( Pomyślałam o żłobku od
        września ale widzę, że to niemożliwe :(
        Smutno mi i ryczeć się chce. Nie mam co z dzieckiem zrobić a z pracy
        też nie zrezygnuję. Jakieś błędne koło.
      • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 27.02.09, 16:24
        > My doczekaliśmy sie żłobka na Wesołej po 15 miesiącach( syn pójdzie od września
        > 2009 w wieku 10 miesiecy- teraz ma 4 ).
        Który on jest teraz w kolejce, że pójdzie od września? Przepuściliście kogoś w
        kolejce?
        > przed poczęciem trzeba było już go zapisać:) Dla mnie
        > to chore ale niestety prawdziwe.
        Ale kto Ci zapisze przed poczęciem? przecież jest potrzebna data urodzin, PESEL?
        Jak słyszę, ze rodzice zapisują dzieci jeszcze przed urodzeniem, to się dziwię,
        w jakim żłobku zapisują kogoś, kto się jeszcze nie urodził?
        • tiwonka Re: Mamy czekające na żłobek 27.02.09, 21:41


          > > My doczekaliśmy sie żłobka na Wesołej po 15 miesiącach( syn pójdzie od
          września 2009 w wieku 10 miesiecy- teraz ma 4 ).
          > Który on jest teraz w kolejce, że pójdzie od września? Przepuściliście kogoś w
          kolejce?

          Nie wiem który jest w kolejce ,ale jak sie tylko urodził w październiku maż
          poszedł do żłobka i zmienił oczekujące dziecko z córki na syna. Powiedziano mu
          żeby pod koniec roku zadzwonić i potwierdzić chęć przyjęcia do
          żłobka.Zadzwoniłam kilka dni temu odświerzyc sprawy i dowiedziałam sie ze jest
          na liście wrześniowej.

          > > przed poczęciem trzeba było już go zapisać:) Dla mnie to chore ale niestety
          prawdziwe.
          > Ale kto Ci zapisze przed poczęciem? przecież jest potrzebna data urodzin,
          PESEL ?Jak słyszę, ze rodzice zapisują dzieci jeszcze przed urodzeniem, to się
          dziwię,w jakim żłobku zapisują kogoś, kto się jeszcze nie urodził?

          Niestety zapisy kobiet w ciąży są praktykowane ,nawet na Wesołej jak córkę
          zapisywaliśmy kierowniczka tak powiedziała.Koleżanka w 6 miesiącu ciąży tez sie
          zapisała na Grottgera za namową tamtejszej kierowniczki.Niestety w ten sposób
          robie sie sztuczny tłum i te wielkie kolejki.
          • fabiolalast Re: Mamy czekające na żłobek 27.02.09, 23:56
            Ano.... też to przerabiałam.
            Mi powiedziano jak się zapisywałam w 7 miesiącu.. że dlaczego tyle czekałam...
            Niektóre mamy juz w 2-3 m-cu się zapisują:(

            Wg mnie to jakaś paranoja.. ale cóż zrobić:(
            Podkuliłam więc uszy.. i zapisałam małą..:(
    • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 03.03.09, 14:50
      Właśnie dowiedziałam się, że moje dziecię dostało się do żłobka, też od
      września, tak jak tu któraś z przedmówczyń pisała. Teraz to przynajmniej wiem,
      na czym stoję. Pozdrawiam wszystkie mamy oczekujące na żłobek. Mój przykład
      pokazuje, ze nie należy tracić nadziei :-)
      • ania222tlen Re: Mamy czekające na żłobek 04.03.09, 10:27
        A jak długo czekałaś na miejsce przypomnij mi proszę.
        • iwonka50 Re: Mamy czekające na żłobek 05.03.09, 11:46
          Zapisałyśmy się 15 maja 2008 a będziemy chodzić od września 2009.
    • jennifer1 Słyszałam, że jest w Białym jakis prywatny żłobek 05.03.09, 16:21
      czy ktoś coś wie???
      • iwela Re: Słyszałam, że jest w Białym jakis prywatny żł 07.03.09, 11:12
        www.basniowa-kraina.pl/ i
        www.bialystokonline.pl/katalog.php?gid=02&catid=352&id=10405&strona=1
        • olamortel Re: Słyszałam, że jest w Białym jakis prywatny żł 07.03.09, 12:03
          to drugie miejsce jest już zlikwidowane
          • iwonka50 Re: Słyszałam, że jest w Białym jakis prywatny żł 10.03.09, 09:50
            Podejrzewam, że na prywatny żłobek nie za wiele osób stać, dlatego też nie ma
            wielu tych placówek. Ponadto oba te żłobki były na Bacieczkach, nie wiedzieć
            czemu. Przecież z wielu miejsc Białegostoku na Bacieczki trzeba jechać 30 minut.
            Ja z tego powodu od razu wykluczyłam te możliwość, że będę wozić tam dziecko, bo
            miałabym godzinę codziennie "w plecy" - mieszkam przy Sienkiewicza, pracuję przy
            Mickiewicza. I dlatego jest taka kolejka do państwowych żłobków. Co innego
            zapłacić w państwowym 150 a co innego w prywatnym 700 i to jeszcze bez wyżywienia.
            • nonameuwb.eu prywatna opieka na grabowej 10.06.09, 16:36
              jest takie miejsce powstałe na gruncie frustracji oczekiwania na żłobek; to klub
              "u biedronki" na grabowej 11A; zapraszam na naszą stronę
              www.ubiedronki.bialystok.pl startujemy 1 lipca, ale dzwonić można już teraz -
              jestem zawsze pod telefonem; oferuję domową atmosferę i opiekę wspartą
              wykształceniem (mgr pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej) i doświadczeniem (mama
              1,5 rocznego szymona) zapraszam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka