Dodaj do ulubionych

Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka?

02.04.09, 00:04
Zwolennikom fontanny polecam lekturę artykułu pt. "Pałacyk Gościnny w Białymstoku - propozycja wystroju wnętrz i zagospodarowania otoczenia", autorstwa wybitnego znawcy mecenatu Branickich i baroku - historyka sztuki ks. Jana Niecieckiego, historyka sztuki, który został opublikowany (artykuł rzecz jasna)w 6 zeszycie Biuletynu Konserwatorskiego Województwa Podlaskiego z roku 2000.
Obserwuj wątek
    • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 02.04.09, 08:46
      jak wycinano drzewa wokół pałacu Branickich, to mówiono, że
      przywracany jest stan sprzed lat. i teraz mamy tam odsłonięty
      betonowy parking na kilkadziesiąt aut.
      co ciekawe, kiedy się stawia nie wiadomo po co fontannę przed
      pałacykiem nikt się nawet nie zająknie o rzeczywistym charakterze
      tego miejsca i stanie sprzed lat.
      pomysł magistratu jest tak chory, że nawet podejrzewam, że słuzy
      odwróceniu uwagi od innego tematu. jak tam sprawa z kuriozalnym
      muzeum?
    • d.h.s.s Fontanna przy pałacyku 02.04.09, 15:06
      Ludzie, przeciez nie chodzi o upoiekszanie zabytku, ale tego zakatka. Czy nikt
      nigdy nie widzial w roznych miastach, nawet polskich, tego typu malej
      architektury w podobnych miejscach? Wyobrazmy sobie jak przyjemnie bedzie
      wypic latem kawe w kawiarnianym ogrodku slyszac szum fontanny. Chyba mozna
      pogodzic prawde historyczna z odrobina fantazji.
      • w.koronkiewicz Re: Fontanna przy pałacyku 02.04.09, 19:47
        postaw fonatnne na rynku starego miasta w Krakowie. na pewno się
        bardzo ucieszą z ozdoby tego zakątka.
        rozumiem że cień drzew i szelest liści na dziedzińcu pałacu
        Branickich psuł wizerunek tego zakątka. że goły beton i spaliny aut
        bardziej godzą prawdę historyczną z odrobiną fantazji?
    • maureen2 Fontanna przy pałacyku 04.04.09, 05:20
      a może gołą babę tam postawić,też będzie atrakcja
      pomysł modernizacji wieje grozą,kostka na jezdni niech będzie tą
      samą kostką,ulica krzywa jak była niech będzie,a czy przed wojną
      były tam ogródki ? jeżeli już chodzi o realia ?
    • maureen2 Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 05:25
      poza tym wszechobecna idea poszerzania ulic,bo są korki,i robienia
      parkingów,bo są samochody,jest błędna.
      Korki są w godz 14-16, trochę z rana ok 7-8,to są 3 godziny,a doba
      ma 24 godziny,czyli przez 20 godzin korków nie ma.Natomiast w tych
      3 godzinach korki były i będą zawsze,nawet gdyby zlikwidować chodni
      ki i zrobić z miasta jeden wielki plac manerwowy.
      • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 14:44
        już się ukazał kolejny artykuł, gdzie pan prezydent powiedział, ze
        kapryśny nie jest i wcale się przy fontannie upierać nie będzie.
        wystarczy donica z kwiatami. ktoś tam podrzucił jednakże pomysł, że
        przeciez fontanna nie musi wcale wystawać ponad chodnik, ale tak jak
        przed teatrem węgierskim pluskać może z poziomu placu.
        odnoszę zatem wrazenie, że choć prezydent kapryśny nie jest, to
        jednak fontanna przed pałacykiem pluskac będzie. decyzja zapadła i
        teraz pocałujta w donicę wójta.

        • bogo2 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 15:56
          jak bedzie pluskac w poblizu zera, to gololedz bedzie.. wystarczy
          kilka stluczek i pozwow przeciwko miastu, i kaprys zamieni sie w
          uciazliwosc... prezydent zmieknie na amen...jak kazdy wojt . !!

          w.koronkiewicz napisał:

          > odnoszę zatem wrazenie,(...), jednak fontanna przed pałacykiem
          pluskac będzie. decyzja zapadła i teraz pocałujta w donicę wójta.
          >
          • ultramontanist1 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 17:01
            "pocalujta w donice wojta"...
            A coz to za nowa moda rozmiekczania staropolskich, saznistych powiedzen takich co to "maja jaja" na jakies tam pisiu sisiu?
            Prawidlowo, wojta dzisiaj tez caluje sie, tak jak i przed wiekami, w to samo miejsce czyli: W dooope.
            P.S.
            Mnie tam postawienie nieopodal czegos tam, byle gustownego i nieduzej skali, coby nie przeslaniac pieknych barokowych detali palacyku nie alarmuje. Pod warunkiem, ze w czasie renowacji wymieni sie takze przed frontonem bylejakie, bo biedne i popekane, betonowe plytki na te ze szlachetnego kamienia.
            Wtedy tez bedzie okazja by zdjac te dwie okropne, czerwone, blaszane, strasznie dysonansowe tabliczki nad wejsciem i zamienic na szlachetne, nie rzucajace sie tak w oczy - miedziane.
            • bogo2 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 17:25
              szkoda , ze ty zyjesz , jak rozumiem, po to, aby calowac cokolwiek
              i w cokolwiek...

              ultramontanist1 napisał:

              (....) wojta dzisiaj tez caluje sie, tak jak i przed wiekami,
              > w to samo miejsce czyli: W dooope.
            • maureen2 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 22:21
              jeżeli ma coś pluskać,to można kanał wykopać,od Białki do stawów
              pałacowych i gondole tam puścić,barokowe,będzie mała Wenecja,to nic
              że kiedyś tak nie było,a co tam.I koniecznie gołe baby.
    • azp11 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 04.04.09, 22:20
      Nie sądziłem, że komuś w mieście może przeszkadzać fontanna. Chyba na
      wodowstręt trzeba cierpieć, żeby wypisywać takie rzeczy jak w tym
      wątku. Jeżeli niektórym tak bardzo zależy na nawiązywaniu do odległej
      przeszłości, to proponuję na dobry początek odtworzenie stawu z
      tamtego miejsca.
    • maureen2 Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 06.04.09, 23:30
      można zrobić ale "za" usc,jest tam trawnik nad rzeką,nawet ogród,
      mozna zrobić też fontannę ogrodową,murek,nawet statuje postawić,
      i będzie to naturalne dla tego otoczenia,moze kaczki rzeczne
      przyjdą w odwiedziny.
    • zidi1 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 07.04.09, 05:04
      A może popiersie obecnego prezydenta miasta np.......z siekierą w
      otoczeniu powalonych drzew
    • stachkonwa Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 07.04.09, 10:46
      Jeśli ta fontanna ma uniemożliwić samochodem wjeżdżanie niemal w
      drzwi pałacyku, co w przypadku wielu kierowców jest teraz nagminne
      to chciałbym, żeby ta fontanna została wzniesiona jak najszybciej
      • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 07.04.09, 11:32
        bo najlepszą metodą na źle parkujące auta jest fontanna!
        brawo stachu, fontanna przy każdym krawężniku!
        • scorro Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 07.04.09, 11:55
          A żebyś wiedział, że w Barcelonie właśnie wzdłuż krawężnika, po to by nie
          parkować gdzie nie trzeba, widziałem podłużną fontannę.
        • stachkonwa Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 07.04.09, 13:34
          Oczywiście twoim zdaniem najlepszą metodą byłoby posadzenie w tym
          miejscu topoli. Najlepiej od razu sześciuset
    • maureen2 Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 07.04.09, 20:55
      ta uliczka to stary zaułek,domy z długimi sieniami na podwórko,
      uliczka dla koneserów,spokojna,leniwa,sklep z porcelaną,księgarnia
      dobre wełny,a tu restauratorzy się obejrzeli,że ruch mały,to może
      ratować się stolikami na ulicy,więc stąd zapewne pomysł zlikwidowa
      nia chodników,zamknięcia ulicy dla samochodów i zrobienia wszędzie
      stolików. Sorki chłopaki,ale jak klientów nie było,to i nie będzie
      ich po zlikwidowaniu chodnika i ulicy tym bardziej. Najlepiej zara
      bia się ba hamburgerach,frytkach i piwie,ale na stadionie czy
      w baraku/disco poza miastem,taka klientela zje byle co,wypije byle
      co i ubierze się w byle co,beknie,buahahah,rzygnie,buahaha,ale jaja
      i nawet szumu samochodu na ulicy nie usłyszy,a co dopiero fontanny.
    • maureen2 Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 08.04.09, 22:46
      dokonałem dziś wizji lokalnej i odświeżyłem pamięć tej okolicy,
      za usc jest trawnik,ławki,latarnie stylowe,czyli skwero-ogród i
      tam tylko można robić fontanny,murki w stylu pałacowym,statuje i
      inne cuda ogrodowo-pałacowe stosowne do tego domku, a na tym wąskim
      chodniku przed to nie ma co kombinować. Można natomiast otynkować
      kamienicę-okrąglak w stylu Corbusiera,bo tynk płatami odpada.
      I nie ma co tam dziwaczyć.
      • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 07:17
        ale na tym wąskim chodniku samochód czasem parkuje! i dlatego jak
        postuluje stach fontannę postawić trzeba jak najszybciej!

        pomysł z fontanną, jest naprawdę ciekawy. zamiast bowiem znaku
        zakazu i kamery monitorującej to miejsce - fontanna. może by
        fontannami zastępować też inne znaki drogowe? zakaz skrętu w prawo.
        fontanna wody uniemożliwi jakikolwiek skręt. na przejściach dla
        pieszych fontanny z obu stron. pieszy szedłby sobie środkiem niczym
        mojżesz przez morze czerwone. ludzie przyjeżdżaliby z całego świta
        żeby to zobaczyć!

        • stachkonwa Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 15:29
          Wojtek nie chce tej fontanny, ponieważ swoją skodą zawsze przy pałacyku parkował...
          • azp11 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 16:20
            Koro za wodą nie przepada. A fontanna może się z wodą kojarzyć.
            A może tak fontanna i drzewko?
            • stachkonwa Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 16:42
              Koro najchętniej całe miasto by zalesił. Ale w sumie naprawdę nie wiem, w czym
              mu ta fontanna przeszkadza poza tym, że pomysłodawca przeszkadza mu
              niewątpliwie. Nie był uprzejmy napisać nic ponad "nie bo nie"
    • d.h.s.s Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 08:32
      Moze faktycznie miejscem bardziej odpowiednim dla fontanny jest skwer za
      palacykiem. Przed palacykiem mozna natomiast ustawic estetyczne metalowe paliki,
      ktore uniemozliwialyby parkowanie samochodow. Zwracam sie tez do przeciwnikow
      naruszania architektonicznego stylu tego miejsca: idac ich tokiem myslenia w
      Paryzu na dziedzincu Louvru nigdy nie powstalyby nowoczesne szklane piramidy,
      ktore juz od 20 lat doskonale wkomponowuja sie w historyczna calosc.
      A paliki moga miec forme golych bab!
      • ultramontanist1 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 17:25
        Nie lapie propozycji laczacej "gole baby" z "palikami".
        Gole baby na paliki? A coz to za nowy rodzaj zabawy?
        To ja juz sto razy wole swoja tradycyjna metode, gdzie doskonale radze sobie z
        "golymi babami" bez zadnych tam palikow...
        Co do "nowoczesnych szklanych piramid na dziedzincu Louvre", to jak tam kiedys
        robilem zdjecia to mi udalo sie znalezc tylko jedna piramide szklana a i tak
        przyklad paryski ma ciut malo wspolnego z palacykiem goscinnym Branickich przy
        Kilinskiego. "Naruszanie historycznego stylu (...) miejsca" o czym pisze
        "d.h.s.s.", w Paryzu jest koniecznoscia, gdyz tam w centrum zachowaly sie cale
        kwartaly historyczne i tam, czego by nie ruszyc, to jest wazne historycznie.
        W przeciwienstwie do Bialegostoku, gdzie w morzu po-komunistycznych blokowisk
        pozostalo jeszcze kilka malych wysepek estetycznej szczesliwosci jak chocby
        historycznych perelek barokowych z czasow zalozyciela miasta Klemensa Branickiego.
        Dlatego przy takich perelkach potrzebna jest uwaga i dobre checi by niczego
        dalej nie sknocic.
        Palacyk goscinny, bialostockie cudenko, juz ma strasznie pochrzanione otoczenie.
        Ktos tam, kiedys, postawil obok najbrzydszy pomnik bialostocki (Klasy
        estetycznej pomnika nie mylic z waga miejsca i nazwa pamieci).
        To tak, jakby nakierowac jeden kolec prosto w bok.
        Drugi kolec, nie mniej paskudny nieopodal "perelki", to zapuszczony budynek
        Muzeum Wojskowego. Sciana flankujaca z, bylejak podwieszona, pordzewiala blacha
        czegos co kiedys, na I-go Maja, mialo byc znakiem tego Muzeum, dzisiaj, wola o
        pomste do nieba.
        Ile trzeba sadzy, zapuszczenia, porzucenia, by ten jeden maly diamencik
        zabytkowej architektury bialostockiej, ciagle jeszce byl w stanie rozswietlac
        otoczenie?
        • d.h.s.s Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 18:50
          Odnosnie szklanych piramid w Luwrze: jest jedna duza, ogolnie znana, w ktorej
          znajduje sie wejsciowy hol i 3 male, sluzace tylko do dekoracji.
          A gole baby, tak czy siak, zawsze znajda zastosowanie...
      • maureen2 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 21:30
        szklana piramida na dziedzińcu Luvru to koszmar,niby modern Cheops
        u Napoleona,sen pijanego idioty.
        • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 09.04.09, 22:49
          nie ważne jes6t czy koro lubi wodę czy też nie, i co sądzi o samej
          fontannie. na ten temat wypowiedzieli się już specjaliści znacznie
          lepsi od koro. historycy mówia jednogłośnie: tam nigdy nie było
          fontanny. charakter tego miejsca był zupełnie inny. pałacyk
          zaprojketowano i zbudowano nie przewidując żadnej fontanny, która w
          tym miejscu będzie elementem obcym. pasowac będzie jak przysłowiowy
          kwiatek do kożucha.
          tak powiedzieli historycy i takie opinie można przeczytać w
          artykułach prasowych. cóż koro może tu dodać?
          ano tyle, ze kiedy rewitalizowano pałac branickich to przywracano
          podobno stan barokowy. a teraz magistrat ma gdzieś ustalenia
          historyków i robi po swojemu. czyli zupełnie na opak.
          cóż mogę dodać? że fontanna jako pomysł na źle parkujących kierowców
          jest kompletną bzdurą? no bo jest i każdy to widzi.
          moja wina, że truskawa ma ostanio same fajne pomysły? plac
          inwalidów, desa, logo i teraz fontanna. was to moze bawi, a ja rzecz
          nazywam po imieniu.
          bzdet.
          • azp11 Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 10.04.09, 11:40
            Historycy o fontannie nie wspominają, ale o stawie - owszem.
            Dlaczego więc zwolennicy przywracania dawnego charakteru tego
            miejsca o tym zapominają? Jeżeli chcemy, żeby było tak jak dawniej,
            zacznijmy od wyłączenia oświetlenia elektrycznego, wyprowadzenia
            stamtąd pojazdów mechanicznych, zlikwidowania pomnika AK, Muzeum
            Wojska Poskiego...
            A może cofniemy się do bardziej odległej historii i przywrócimy tam
            puszczę?
            Tak czy inaczej, dobrze zaprojektowana fontanna z historycznym
            charakterem pałacyku nie musi kolidować, a uroku temu miejscu
            przysporzyć może.
            • stachkonwa Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 10.04.09, 14:48
              W jakimś tam sensie koro ma rację, np. gdy pisze o idiotycznym pomyśle wycięcia
              drzew na dziedzińcu Pałacu Branickich, ale potępiając w czambuł wszystkie
              pomysły prezydenta popada w groteskę. Niech więc idzie dalej i tłumaczy np.
              władzom Barcelony, że głupio utrudniają życie kierowcom budując coś w rodzaju
              fontann, o czym było nieco wyżej. Ponieważ zbliżają się święta, więc zaproponuje
              koronkiewiczowi rozwiązanie kompromisowe:
              "drewniana fontanna przedstawiająca chasyda jadącego rowerem czynna codziennie
              oprócz sobót"
              • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 10.04.09, 19:04
                stachu, jeśli ktoś tu bełkocze to z pewnością nie ja. ale że idą
                święta przeto wybaczam Ci wszystkie Twoje kłamstwa oraz argumenty
                typu 600 topól i drewniany chasyd na rowerze.

                • stachkonwa Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 11.04.09, 00:06
                  Jeśli byłbyś uprzejmy te "kłamstwa" wyliczyć po świętach, byłbym wdzięczny. A
                  moje "argumenty" są w poetyce twoich "argumentów". Jeśli nie wyiczysz tych
                  "kłamstw" okażesz się nie dość, że kłamcą to jeszcze oszczercą. A może chodzi o
                  to, że nie skodą parkowałeś, lecz fiatem?
                  • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 11.04.09, 00:20
                    nie musze czekać. otóż zarzucuiłes mi stachu, ze nie chcę fontanny
                    poniweważ zawsze swoją skodą parkowałem przed pałacykiem. to jest
                    ewidentne kłamstwo. chyba że masz na to dowody. bo jak nie to jesteś
                    oszczercą.
                    • stachkonwa Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 11.04.09, 11:07
                      To o to chodzi? Czyż Ty chłopie nagle i nieoczekiwanie zgłupiał i wziął tę
                      sugestię na serio?
                      Gdybyś uważnie przeczytał mój pierwszy post z tego wątku, to byś zrozumiał, że
                      chodziło mi o kierowców, którzy najchętniej wjechaliby do środka tego pałacyku,
                      a nie o fontannę (choć jej obecność w tym miejscu wcale mi nie przeszkadza)
                      Wesołych świąt.
                      • w.koronkiewicz Re: Kaprys prezydenta: fontanna czy figurka? 12.04.09, 11:26
                        ja stachu zawsze Cię traktuje serio, nawet jak piszesz, że chce
                        poasadzić 600 topoli przed pałacykiem. zamiast wzruszyć ramionami to
                        cały dzień się potem zastanawiam "cholera, ale jak tam zmieścić te
                        600 drzew i jeszcze parking dla skody której nie mam?"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka