stach52
29.11.03, 11:03
"Białostockie Nowiny SF"
Białystok, 28.11.2003
Jak się dowiadujemy, mimo spodziewanego przełomu w sprawie pracy „Dostałem
pieska” (nasza notatka z 26 listopada br. pt. „Nieoczekiwany przełom w
Arsenale”), spór związany z zamknięciem wystawy pt. "Pies w sztuce polskiej"
w galerii Arsenał nie został jednak załagodzony.
Przypomnijmy, że spór dotyczył interpretacji pracy Piotra Kurki z Poznania,
przedstawiającej psią budę z figurką psa i zdjęciami księży katolickich w
środku. Białostoccy działacze związani z LPR i Akcją Katolicką uznali, że
praca jest skandaliczną obrazą księży katolickich oraz obraża uczucia
religijne i spowodowali jej usunięcie z wystawy, co z kolei pociągnęło za
sobą wycofanie się z wystawy także innych twórców. Działacze katoliccy
uznali, że przedstawienie wizerunków księży w psiej budzie jest poniżające i
oburzające. Możliwa jednak okazała się również - jak pisaliśmy - inna
interpretacja, zgodnie z którą dzieło artysty miało obrazować porównanie
psiej wierności i służby dla człowieka z takąż wiernością religii i służbą
ogółowi wiernych, właściwą kapłanom Kościoła Katolickiego (nie było to jednak
zdanie wyrażone wprost przez samego twórcę, lecz opinia rozpowszechniona
wśród części widzów, którzy zdążyli wystawę obejrzeć) .
O tej innej interpretacji dzieła Piotra Kurki stało się głośno, nie tylko w
Białymstoku. Miejscowe kręgi związane z LPR, Akcją Katolicką oraz ruchem
społecznym Radia Maryja, zaskoczone i skonsternowane nowatorską interpretacją
dzieła, zwarły szeregi i postanowiły odbyć w ostatnia środę późnym wieczorem
tajną naradę, na której miało zostać wypracowane stanowisko tych środowisk
wobec problemu. Jeden z działaczy LPR wypowiedział się jeszcze przed naradą,
że rozważa się możliwość powrotu pracy na wystawę pod warunkiem, iż artysta
umieści obok psiej budy krótką informację o tym, co i w jakim kontekście
praca przedstawia (to znaczy, że nie obraża, a wychwala księży).
Narada przeciągnęła się aż do piątkowego poranka. Obserwatorzy białostockiej
sceny politycznej już po upływie pierwszej doby trwania narady – tj. w
czwartek wieczorem – wysuwali przypuszczenia, że kompromisu jednak nie będzie.
I rzeczywiście. Naszym reporterom udało się przeprowadzić kilka krótkich
rozmów z uczestnikami narady. Już pierwsze wypowiedzi zmęczonych
ponadtrzydziestogodzinnymi obradami wskazywały, że w patriotyczno-katolicko-
elpeerowsko-radiomaryjnym środowisku Białegostoku (i nie tylko, bo w obradach
brali udział również przedstawiciele środowisk z Warszawy, Krakowa, Poznania
i Torunia) zwyciężył nurt „twardej ręki”. Zapytany o stanowisko członek ruchu
społecznego Radia Maryja z Poznania powiedział: „no proszę, co za
przewrotność, teraz obrócili hm..psa ogonem o 180 stopni... cóż za iście
diabelska przewrotność... ten numer im się nie uda! A jeśli rzeczywiście
intencje pana Kurki były dobre - to dlaczego na tej wystawie swe prace
wystawiała Nieznalska?”. Zapytany o to, co ma pani Nieznalska do psa (i vice
versa, pies do pani Nieznalskiej), odpowiedział trochę nie na temat,
aczkolwiek szczerze i w miarę wyczerpująco: „My nie zamykamy żadnych galerii,
artyści sami je zamykają...nikt przecież pozostałym artystom nie kazał usuwać
swoich dzieł...poza tym nie powinno się wystawiać dzieł ludzi którzy są
oskarżeni o szkalowanie i skazani prawomocnym wyrokiem sądu tak jak jest to w
przypadku Nieznalskiej...w Ostrowie Wielkopolskim żadni radni nie naciskali
na to by nie wpuszczać Nieznalską... szef
galerii buńczucznie zapewniał że u niego to się nie stanie bo to jego
prywatna galeria... a że dzierżawca wypowiedział mu lokal...czy to nasza
wina?”.
Zapytaliśmy również przedstawiciela Ligi Polskich Rodzin z Krakowa (wysoko
postawiony działacz ten prosił o anonimowość), dlaczego nie mogliby przyjąć
interpretacji spornego dzieła (psiej budy z kapłanami katolickimi)
dostrzegającej wierność kapłanów Kościoła Katolickiego religii i ich służbę
ogółowi wiernych, na co otrzymaliśmy odpowiedź: „my lepiej wiemy, z czym się
kojarzą księża katoliccy i żadni lewacy nie będą nam wmawiali żadnych
bzdur”.
Dalszych wypowiedzi nie uzyskaliśmy, ponieważ uczestnicy narady udali się na
zasłużony wypoczynek.
W przypadku uzyskania kolejnych informacji o losach psa, jego budy, księży
katolickich i środowisk patriotyczno-katolicko-elpeerowsko-radiomaryjnych
będziemy naszych Czytelników informować na bieżąco.