Coś nowego dla przedszkolaka

13.05.09, 08:41
Niech wlasciciel dorzuci jeszcze chiński dla dwulatkow w czasie
wizyty w toalecie i nauki podcierania pupy oraz instrukcje po
mongolsku w trakcie nauki poprawnego trzymania łyżki w trakcie
samodzielnych prób jedzenia zupy z talerza.
    • filozof.bialostocki Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 08:42
      Aaaa zapomnialem o nauce przeklinania po duńsku w trakcie wyrywania
      koledze zabawki...
    • anka1 Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 08:43
      to jest cos. skoro wladze maista potrafia przedszkola tylko
      likwidowac to konkurencja powinna dzialac. i dziala jak widac.
      • piano00 Re: Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 09:07
        Mysle, ze przedszkole upadnie na ryjka a wlasciciel nie ma
        rozeznania w tym biznesie,to ze jego dziecka gdzies tam nie przyjeli
        to jest lichy argument.Do prywatnych przedszkoli nie ma pelnego
        naboru a ceny sa nizsze i angielski codziennie-tylko,ze nie nazywaja
        sie szumnie-dwujezycznymi,ostatnio powstale dwie prywatne placowki
        swieca pustkami.Na renome trzeba pracowac latami.I z prywtanego
        zabieraja od razu jak sie zwolni miejsce w panstwowym.(Cos o tym
        wiem rodzinnie.)Moze jedyny plus to usytuowanie i brak takich
        punktow na rozwijajacym sie terenie ale mysle,ze fakt zaporowy
        bedzie stanowila cena za usluge,B-stok niestety nie jest takim city
        gdzie np w Warszawie na Ursynowie do byle jakich placowek mozna sie
        dostac za tysiaka za miesiac bo rodzice sa zdesperowani .A co co
        maja forse wiedza gdzie poslac (renoma prywatnych i i wybranych
        panstowych juz jest).Pozatym cos wiem o mlodych panienkach po
        studiach w prywatnych przedszkolach ,ktore moze i sa pelne pomyslow
        plastycznych czy znaja angielski ale nie umieja zapanowac nad grupa
        dzieciakow.No ale zycze najlepiej.
        • leneczkaz Re: Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 18:47
          Chciałam tam zapisac syna. Ale serio- cena śmieszna.
          • shiva772 Re: Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 21:22
            Kosmos ta cena. Też nie wróżę im dobrze...ale z drugiej strony jak
            patrzę na tych napalonych na angielski rodziców z mojego
            przedszkola...są ludzie którym można cisnąć kity o przyswajaniu
            słówek i oni to kupują. Nie wiedzą biedaki, że dziecko sześcio-
            siedmioletnie nadrabia te lata lekcji w przedszkilu w ciągu kilku
            tygodni. Chcą bulić niech bulą ;)
            • barakudaa Re: Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 22:02
              Najważniejsza w przedszkolu jest pani.Zeby nie wiem ile bylo
              angielskiego,zabawek czy ekskluzywnychzajęć dodatkowych - osobowosc
              pani to podstawa.Wątpię aby mlodziaki po studiach mialy
              doswiadczenie za ktore trzeba tak slono placic.Facet powinien za
              grubą kase podkupic sprawdzone i polecone przez rodzicow-
              nauczycielki z przedszkoli samorzadowych.Wtedy moze by rozkrecil
              biznes.
              • leneczkaz Re: Coś nowego dla przedszkolaka 13.05.09, 22:48
                A jak facet myśli, ze ma super babki to pierwsze 5 lat powinień dać niższą cenę
                niż inne przedszkola aby sobie ZAPRACOWAĆ na opinie.

                Teraz tylko naiwni idioci lub desperaci zapiszą tam dzieci.
                Ale se reklame sieknął ;|
                • greendobrawa Re: odnośnie podglądu dziecka online 19.05.09, 16:11
                  Swego czasu przetoczyła się przez media,Tv,znane czasopisma i net
                  burzliwa dyskusja na ten temat i wiekszosć psychologow była
                  zgodna,że:
                  okres przedszkolny to czas kiedy osobowość dziecka dopiero sie
                  integruje i kształtuje. Kiedy uczy się ono oceniać co jest dobre, a
                  co złe, co zalezy od niego, a na co nie ma wpływu. Musi się nauczyc
                  samo oceniać własne zachowanie, uczyć wewnętrznej walki uczuć
                  (przeskrobać cos/nie przeskrobać, przeprosić/nie przeprosić,
                  naprawić szkodę itp.). To musi byc proces prowadzący do
                  uwewnetrznienia motywacji postępowania, wzajemnych relacji
                  międzyludzkich (np. przestrzegania cudzych tajemnic,umów,ustaleń).
                  Psychologowie utrzymymują, że jeśli małe dziecko zorientuje się, że
                  nawet jeśli doroslego/rodzica przy nim nie ma, a ten dorosły i tak
                  wszystko wie, to może mieć poczucie, że nic od niego nie zalezy, że
                  nawet to, o czym tylko pomyśli może być wszystkim znane. Może mieć
                  problemy ze zrozumieniem, że jest kimś osobnym, samostanowiącym.
                  Mówią także o tym, że nie wszyscy rodzice mogą być przygotowani na
                  rozsądne korzystanie z wiedzy, którą uzyskają dzięki podglądowi. Że
                  mogą zacząć się bez przerwy wtrącać w naturalne między dziećmi
                  konflikty, że będą mieli parcie na natychmiastowe (np. od razu przy
                  odbiorze dziecka) rozwiązywanie tych ewentualnych problemów (np.
                  zaczepiając w szatni kolege własnego dziecka i robiąc mu sceny, bo
                  kolega zabrał synowi zabawkę, nie dając tym samym dzieciom szansy na
                  samodzielne układanie sobie wzajemnych stosunków), że będą bez
                  przerwy oceniali własne dziecko (dlaczego nie chciałeś powiedzieć
                  wierszyka? dlaczego krzywo siedziałeś przy stoliku? Dlaczego bawiłeś
                  sie z Adasiem, chociaż Ci nie pozwoliłem? itp.) co może pogłębić u
                  dzieci przekonanie, że to dorośli/inni maja nad nim absolutną
                  władzę/pełną wiedzę o nim, ale też rozwiążą za nie wszystkie sprawy,
                  co może opóźnić/uniemożliwić proces normalnego rozwoju emocjonalnego
                  u dziecka.


                  • ida.lipcowa Re: Kamerom stanowczo NIE 24.05.09, 09:08
                    Kiedys przeczytalam na forum dla rodzicow ponizszą wypowied ź z
                    ktorą calkowicie sie identyfikuje:

                    Kiedys zastanawiałam się jakie byłoby to fajne gdybym mogla zobaczyc
                    jak sobie radzi moj Michaś w przedszkolu. Przeżywałam jego
                    debiut przedszkolny bardzooo chociaż staralam sie do niego bardzo
                    przygotować.Jednak bardzo szybko dostałam kubeł lodowatej wody na
                    głowę. Teraz już wcale nie chcialabym wiedziec co moje dziecko robi
                    w przedszkolu minuta po minucie i zabralam dziecko z takiego
                    przedszkola,teraz wystarczy mi"zwykłe" przedszkole i "zwykła"
                    rzeczowa rozmowa z nauczycielką.
                    Dlaczego?Rodzic widzi tylko wyrwane z kontekstu zachowania czy
                    zabawy dzieci, nie slyszy glosu wiec może sobie dopowiedziec rózne
                    historie. A poza zdałam sobie sprawę, że kamery w przedszkolu to
                    przejaw braku zaufania rodziców do nauczycieli a nie troski o
                    dziecko!!!!. Teraz jestem zdecydowaną przeciwniczka kamer w
                    przedszkolach.Kamery powodują że zamiast skupić sie na pracy lub
                    zrobić w tym czasie coś dla siebie żyjemy życiem dziecka-
                    przedszkolnym życiem, które jest tylko jego,powinno być tylko jego!
                    To jest pierwszy moment w którym musimy przeciąć pępowinę i uznac
                    niezalezny byt dziecka . Z podglądem kamer czyli Baby Big Brother to
                    przedłuzanie tego momentu w którym nie pozwalamy dziecku na
                    samodzielne budowanie relacji i radzenie sobie w różnych
                    sytuacjach.Ogromna pokusa wypytywania dziecka o rózne sytuacje które
                    podejrzałam on-line...Nie chcialabym wlączyc komputera i zobaczyc
                    ze moje dziecko płacze bo akurat niechcący zderzył sie z kolega czy
                    uderzył się w łokieć sie w łokiec i go boli. Ja nie znając
                    przyczyny płaczu pewnie przeżywalabym męki w pracy (zresztą tak bylo
                    kilka razy)a tymczasem po minucie on już się smiał a ja byłam
                    zdziwiona.Rodzic widzi tylko wyrwane z kontekstu zachowania czy
                    zabawy dzieci, nie słyszy glosu wiec może sobie dopowiedziec rózne
                    historie.Kamerom stanowczo-NIE!!!

                    • greendobrawa Re: Kamerom stanowczo NIE 30.06.09, 08:09
                      ida.lipcowa napisała:

                      > Kiedys przeczytalam na forum dla rodzicow ponizszą wypowied ź z
                      > ktorą calkowicie sie identyfikuje:
                      >
                      Ja też!
                      • mieszkam.sobie.tutaj Re: Kamerom stanowczo NIE 06.07.09, 12:35
                        Nowy personel pewnikiem pełen pomysłow ale z praktyką
                        gorzej,pracujący za grosze (bo kasę zgarnia właściciel)i nie
                        zmęczony tylko pierwszy miesiąc (nie dziwię się),przerabialem cos
                        takiego w rodzinie z siostrzeńcem,ponownie nigdy w zyciu,tylko
                        przedszkole o ktorym można zasięgnąć opinii u innych rodziców!
                        • przedszkolanka_anka Re: Kamerom stanowczo NIE 06.07.09, 14:42
                          Renomowane prywatne przedszkole,uważane za elitarne i
                          ekskluzywne ,do ktorego dzieci zapisuje sie tuż po urodzeniu ma
                          czesne w okolicach 450 złotych i takie warunki lokalowe jakich nie
                          ma żadne przedszkole a nawet wiekszosć szkół w mieście.W związku z
                          tym cena 580 zl bez wyżywienia za kompletną nowość jest ceną
                          niebotyczną założoną przez kogoś bez biznes planu i totalnego
                          rozeznania lokalnego rynku.
                          • ida.lipcowa Re:żałosne nadanie imienia 06.07.09, 19:46
                            W przedszkolu panstwowym nadanie imienia wiąże się z fajnymi
                            uroczystosciami i występami dla dzieci ( i zgodą władz
                            samorządowych),wiem bo to przeżyłam z dzieckiem i bylo superowa
                            zabawa a tu prosze hop siup i pan własciciel nadał sobie nazwę
                            sam.....nawet bez konsultacji z dziećmi i rodzicami...
                            • greendobrawa Re:rekrutacja 10.07.09, 20:02
                              Tygodniowa Rekrutacja zakończyła się oszałamiającą cyfrą-5 dzieci,w
                              tym 2 prawie w pieluchach -ewentualni kandydaci na za dwa lata -
                              wieści od pewnej mamy (ktora napisala to na innym
                              zamkniętym,prywatnym forum dla mam),owa mama byla rownież
                              zdegustowana osobą dyrektorki ,ktora wydała jej sie bardzo
                              nieprzyjemna.
                              • spragniony_bidet Re:rekrutacja 10.07.09, 20:45
                                Tygodniowa Rekrutacja zakończyła się oszałamiającą cyfrą - 240
                                dzieci,w tym 0 bez pieluch - ewentualni następni kandydaci za dwa
                                lata ( z powodu braku miejsc) - wieści od pewnej mamy (ktora
                                napisala to na innym zamkniętym,prywatnym forum dla mam i ojców ,owa
                                mama byla rownież pozytywnie zaskoczona osobą dyrektorki ,ktora
                                wydała jej sie bardzo kompetentna i przyjazna .
                                Dla mnie jedna mama napisała na zamknietym forum , że tam rekrutacja
                                się zakończyła .
                                Amen
                                • naczelny_prezes_prezesuf Re:rekrutacja 10.07.09, 21:15
                                  Ej bidet,kiedy przestaniesz byc spragniony???? Bo z pragnienia
                                  głupoty wypisujesz? Zatrudnij sie w dobrym i renomowanym przedszkolu
                                  a jak kilkaset dzieciakuufff na ciebie nasika to przestaniesz być
                                  spragniony hehehe a i zagrycha w postaci rozwolnienia tez powinna
                                  ukontentowac twe podniebienie...
                                  • fan_lecha_dobrego_kaczynskiego Re:rekrutacja 10.07.09, 21:23
                                    u Lecha lepsza praca , można wypić kilkaset kaczuszek i nie
                                    naszczają na ciebie
    • filozof_bialostocki Coś nowego dla przedszkolaka 16.07.09, 17:12
      Niech wlasciciel dorzuci jeszcze chiński dla dwulatkow w czasie
      wizyty w toalecie i nauki podcierania pupy oraz instrukcje po
      mongolsku w trakcie nauki poprawnego trzymania łyżki w trakcie
      samodzielnych prób jedzenia zupy z talerza.
      • spragniony_bidet Re: Coś nowego dla przedszkolaka 16.07.09, 20:42
        chyba zapiszę tam swojego wnuczka :)
        • ida.lipcowa Re: pusta strona www 05.08.09, 08:56
          Reklamują gdzie mogą swą stronę internetowa a tam pustki,zero
          fotografi,zero informacji o opłatach i rozkladzie dnia,zajeciach
          dodatkowych itd,zero informacji o kadrze,czarno to widzę,po co
          wywalac kasę i reklamowac pustą stronę???Stronka tez świadczy o
          przedszkolu....
Pełna wersja