bmc3i 05.11.11, 20:55 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10595384,_NDz___zaloga_boeinga_nie_uzyla_bezpiecznika_awaryjnego.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jack79 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 05.11.11, 22:03 problem byłby jakby Bronek Komorowski zdazył jakieś odznaczenia załodze dac wcześniej :) myślałem że samoloty są robione tak by były idiotoodporne, a tu co, można sobie jakiś bezpiecznik "wycisnąć" i już nie działa hydraulika, a komputer o tym nie informuje dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 05.11.11, 22:19 Antek to wyjaśni Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 05.11.11, 22:27 jack79 napisał: > problem byłby jakby Bronek Komorowski zdazył jakieś odznaczenia załodze dac wcz > eśniej :) > Tez o tym pomyslałem... Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Nie wierzę 05.11.11, 22:27 Mieli godzinę czasu na wysunięcie podwozia, łącznosć z ziemią, możliwosć skorzystania z konsultacji specjalistów, a sprawdzenie bezpiecznika to chyba pierwsze co się narzuca przy domniemanej awarii obwodu elektrycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Nie wierzę 05.11.11, 22:29 gangut napisał: > Mieli godzinę czasu na wysunięcie podwozia, łącznosć z ziemią, możliwosć skorzy > stania z konsultacji specjalistów, a sprawdzenie bezpiecznika to chyba pierwsze > co się narzuca przy domniemanej awarii obwodu elektrycznego. A ja chciuałbym w to nie wierzyć, bo to byłaby kolejna kompromitacja na cały świat polskiego lotnictwa Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Może dziennikarze słyszeli że dzwoni 05.11.11, 22:41 ale nie wiedzą w którym kosciele. Faktem jest że po podniesieniu maszyny podwozie udało się wypuscić i to nieco niepokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Może dziennikarze słyszeli że dzwoni 05.11.11, 22:47 gangut napisał: > ale nie wiedzą w którym kosciele. > Faktem jest że po podniesieniu maszyny podwozie udało się wypuscić i to nieco n > iepokoi. Mnie tez to początkowo zdziwiło, lecz pozniej wytłumaczyłem sobie ze tak sie przeciez często zadarza przy naprawianiu czegoś, że cos co w praktyce nie działa, w warsztacie zaczyna działac, tylko jednak dlatego ze w warsztacie mozna wykonac jakis specjalny "myk" który jest nie do zrobienia w normalnym użyciu danego sprzetu. Gorzej że ta informacja mogłaby potwierdzać najgorszą z mozliwych opcję w tej sytuacji. Na dodatek opcje która kpt. Wronę z bohatera uczyni przestępcą. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Może dziennikarze słyszeli że dzwoni 06.11.11, 22:31 bmc3i napisał: > gangut napisał: > > > ale nie wiedzą w którym kosciele. > > Faktem jest że po podniesieniu maszyny podwozie udało się wypuscić i to n > ieco n > > iepokoi. > > Mnie tez to początkowo zdziwiło, lecz pozniej wytłumaczyłem sobie ze tak sie pr > zeciez często zadarza przy naprawianiu czegoś, że cos co w praktyce nie działa, > w warsztacie zaczyna działac, tylko jednak dlatego ze w warsztacie mozna wykon > ac jakis specjalny "myk" który jest nie do zrobienia w normalnym użyciu danego > sprzetu. > > Gorzej że ta informacja mogłaby potwierdzać najgorszą z mozliwych opcję w tej s > ytuacji. Na dodatek opcje która kpt. Wronę z bohatera uczyni przestępcą. > Przeciez na ziemii mieli NATO kilkadziesiat h, których w powietrzu nie było. Zreszta od powiedzieli ze gdy tylko podniosa to podwozie wypuszcza... Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Może dziennikarze słyszeli że dzwoni 06.11.11, 22:36 ignorant11 napisał: > Przeciez na ziemii mieli NATO kilkadziesiat h, których w powietrzu nie było. > > Zreszta od powiedzieli ze gdy tylko podniosa to podwozie wypuszcza... Na ziemie mieli przede wszystkim profesjonalych inżynierów znajacy Boeinga jak wlasna kieszen i dostep do bebechów maszyny, ktorych nie mieli piloci w powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: Może dziennikarze słyszeli że dzwoni 06.11.11, 22:48 bmc3i napisał: > ignorant11 napisał: > > > Przeciez na ziemii mieli NATO kilkadziesiat h, których w powietrzu nie by > ło. > > > > Zreszta od powiedzieli ze gdy tylko podniosa to podwozie wypuszcza... > > Na ziemie mieli przede wszystkim profesjonalych inżynierów znajacy Boeinga jak > wlasna kieszen i dostep do bebechów maszyny, ktorych nie mieli piloci w powietr > zu. Dokładnie a przede wszystkim czas i znacznie wieksze mozliwosci techniczne Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Może dziennikarze słyszeli że dzwoni 06.11.11, 23:06 Po takim "przydzwonieniu" to sie wszystko,a szczegolnie podwozie moglo "zresetowac". Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Ja wierzę...gangutowi 06.11.11, 22:30 bmc3i napisał: > gangut napisał: > > > Mieli godzinę czasu na wysunięcie podwozia, łącznosć z ziemią, możliwosć > skorzy > > stania z konsultacji specjalistów, a sprawdzenie bezpiecznika to chyba pi > erwsze > > co się narzuca przy domniemanej awarii obwodu elektrycznego. > > > A ja chciuałbym w to nie wierzyć, bo to byłaby kolejna kompromitacja na cały św > iat polskiego lotnictwa I dokładnie to samo chciałem napisac, ale mnie ubiegł... Tu nie ma miejsca na bład pilota..,bo jest erszta załogi... kontrola naziemna.., pomoc techniczna z ziemii... Napewno wszelkie procedury były przecwiczone kilka razy w róznych wariantach. Słabo sledziłem ale awarie hydrauliki wykryto jeszcze nad USA..? Tu słusznie poleciał do Kraju bo dzieki temu miał kilka h na naprawę... No i awaryjne ladowanie na najbardziej znanym lotnisku, gdzie ruch lotniczy jest kilkadziesiat razy mniejszy... Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: Nie wierzę 05.11.11, 22:43 Nasz Dziennik ten sam co pisał o zamachu smoleńskim szkoda ze GW tak bezkrytycznie powiela te "rewelacje" ale oni już szybują w kierunku brukowca Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Nie wierzę 05.11.11, 22:56 rzewuski1 napisał: > Nasz Dziennik > ten sam co pisał o zamachu smoleńskim > szkoda ze GW tak bezkrytycznie powiela te "rewelacje" > ale oni już szybują w kierunku brukowca Że GW to brukowiec to wiem od dawna. W tym wypadku jednak miala inne wyjście? To niezwykle ważny news przecież, nawet jesli okaże się bzdurą. Sam fakt że zaistniał w przestrzeni medialnej, juz jest wystarczającym powodem do podania informacji o nim. Odpowiedz Link Zgłoś
rzewuski1 Re: Nie wierzę 05.11.11, 23:39 GW to brukowiec to wiem od dawna do NDZ trochę GW brakuje ale już niewiele Mądrość Stalina,rzeka szeroka w ciężkich turbinach, przetacza wody,płynąc wysiewa pszenicę w tundrach,zalesia stepy,stawia ogrody. Źródło: poemat Rzeka Odpowiedz Link Zgłoś
maccard.3 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 06.11.11, 13:51 Źródło cokolwiek mało wiarygodne. Myślę, że brak podwozia jest na tyle rutynową awarią, że każda seryjna maszyna ma ustaloną już dawno checklist na taką okoliczność. Załoga miała czas by tę checklist "przelecieć" kilkakrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 06.11.11, 22:10 Chyba dupa z kolejnej pieknej teorii wiadomosci.onet.pl/raporty/awaryjne-ladowanie-boeinga/zapisy-z-czarnej-skrzynki-awaria-boeinga-tuz-po-st,1,4899853,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
igor_uk Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 06.11.11, 23:01 Na TVN-24 podana taka informacja. TVN24.PL DOTARŁ DO ZAPISÓW Z "CZARNEJ SKRZYNKI", gdzie mozno przeczytac: "Według informacji, do których dotarliśmy, gdy po awaryjnym lądowaniu technicy weszli do LOT-owskiego Boeinga, faktycznie zobaczyli na panelu „wybity” bezpiecznik systemu. Pierwszy test, który przeprowadzili polegał na jego „zresetowaniu”, czyli po prostu wciśnięciu. Zgodnie z obowiązującymi przepisami to samo, nawet w trakcie lotu, może zrobić pilot, ale nie więcej niż jeden raz. Efekt testu? System awaryjnego wypuszczania podwozia udało się uruchomić za pierwszym razem." Pierwsze co przychodzi do glowy - czy przypadkiem nie broni sie ta informacja producenta ? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 06.11.11, 23:36 igor_uk napisał: > Na TVN-24 podana taka informacja. > TVN24.PL DOTARŁ DO ZAPISÓW Z "CZARNEJ SKRZYNK > I", gdzie mozno przeczytac: > "Według informacji, do których dotarliśmy, gdy po awaryjnym lądowaniu techni > cy weszli do LOT-owskiego Boeinga, faktycznie zobaczyli na panelu „wybity > ” bezpiecznik systemu. Pierwszy test, który przeprowadzili polegał na jeg > o „zresetowaniu”, czyli po prostu wciśnięciu. Zgodnie z obowiązując > ymi przepisami to samo, nawet w trakcie lotu, może zrobić pilot, ale nie więcej > niż jeden raz. Efekt testu? System awaryjnego wypuszczania podwozia udało się > uruchomić za pierwszym razem." > Pierwsze co przychodzi do glowy - czy przypadkiem nie broni sie ta informacja > producenta ? Ale podczas konferencji prasowej, mowa byla o tym ze przed zejsciem do awaryjnego lądowania piloci kilakrotnie punkt po punkcie przelecieli procedury awaryjne. A one na pewno jak sadze przewiduja uzycie tego bezpiecznika. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 06.11.11, 23:43 Jesli tylko raz mogl nie zaskoczyc,ale moze i dobrze jest taki przepis,jesli jest. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 07.11.11, 01:28 > Pierwsze co przychodzi do glowy - czy przypadkiem nie broni sie ta informacja > producenta ? A jaki interes ma Polska a w szczegolnoesci LOT w obronie producenta ??? Ja jestem dosc czestym pasazerem LOTu na liniach transatlantyckich i z doswiadczenia wiem ze w tej firmie wszystko jest mozliwe. Oni potrafia czlowieka zszokowac zarowno pozytywnie jak i negatywnie. I to podczas jednego lotu. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 07.11.11, 01:44 marek_ogarek napisał: > > Pierwsze co przychodzi do glowy - czy przypadkiem nie broni sie ta info > rmacja > > producenta ? > > A jaki interes ma Polska a w szczegolnoesci LOT w obronie producenta ??? > > Ja jestem dosc czestym pasazerem LOTu na liniach transatlantyckich i z doswiadc > zenia wiem ze w tej firmie wszystko jest mozliwe. Oni potrafia czlowieka zszoko > wac zarowno pozytywnie jak i negatywnie. I to podczas jednego lotu. A ja w sumie nie. Mimo że od lat dość czesto bywam na pokladach samolotów roznych linii lotniczych i w Europie i w USA, nie leciałem dotad nigdy LOTem. Nie z racji jakichs uprzedzeń, lecz tak sie po prostu zlozylo. I przy tych moich doswiadczeniach, twierdze ze nie ma linii idealnych. Jak sie nie spoznia notorycznie jak Air France, to rzedy siedzen ma rozstawione tak ciasno ze grozi to chorobami krążenia jak Lufthansa. Jak nie ma w widoczny sposób starych samolotów - jak KLM, to sa bardzo drodzy jak Czech Airlines. Jak serwuje na pokladzie w cenie biletu przepyszną czekoladę i dobre czerwone wino jak SWISS, to ma kiepskiej jakości pozostałe jedzenie pokładowe. Jak jestes zadowolony w Stanach ze Spirit Airlines, to ma rzadką siatke połączeń. Jak ma tanie bilety jak Ryan to ma skandaliczny customer service. Itp, itd. Tak że nie ma linii idealnej, ale zadnej nie potrafię porównać z lotem, bo nigdy nim nie latałem Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 07.11.11, 01:24 Tylko ze ten bezpiecznik to zdajesie mial byc od awaryjnego systemu a nie glownego. Poczekajmy spokojnie na wynik sledztwa komisji badania wypadkow lotniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 07.11.11, 01:46 marek_ogarek napisał: > Tylko ze ten bezpiecznik to zdajesie mial byc od awaryjnego systemu a nie glown > ego. Poczekajmy spokojnie na wynik sledztwa komisji badania wypadkow lotniczych > . Tak, oczywiscie. Ale tez zauwazyłem ze niektorzy tu mieszaja to z ukladem glównym Odpowiedz Link Zgłoś
patmate Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 07.11.11, 13:22 było nie było z medalami pośpiech niewskazany, może wystarczyłaby piosenka Steczkowskiej ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 07.11.11, 17:01 www.gadu-gadu.pl/kapitan-wrona-odznaczony-przez-prezydenta Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Czytałem 08.11.11, 19:13 Czytałem, że na tzw. check listach nie ma punktu nakazującego sprawdzenie tego bezpiecznika. Możliwe więc, że był wyciśnięty, ale załoga nie miała obowiązku go sprawdzać - tym bardziej, że jak mówił jakiś spec, w tym typie maszyn bezpiecznik ów schowany jest w szafce gdzieś z tyłu kabiny. To w Boeingu 737 jest on na widoku - nad głową pilota. Kompromitacji bym więc się nie doszukiwał. Większość awarii to pierdółki w stylu poluzowanego kabelka czy uszkodzonego bezpiecznika, ale nikt nie wymaga przecież, żeby w trakcie lotu pilot ganiał po całym samolocie i dociskał poszczególne elementy. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 08.11.11, 21:23 Spieprzyli. Przeciez to miala byc awaria wypuszczania podwozia. Spowodowana peknieciem przewodu z plynem hydraulicznym. Samoloty musza i maja zawsze wiecej systemow do tego samego. Jesli chodzi o wazne dla lotu a ten byl wazny. Najpierw jest pytanie ze spadek cisnienie w hydraulice byl zaraz po starcie. I to nie jak mowia 30minut pozniej a naprawde zaraz. I co? Powinien wrocic i ladowac. I ja nie wierze ze pekniecie jednego przewodu z plynem uziemilo ten caly system hydrauliki. Ale moze tak jak lecial jeszcze 10h. Tez bezpiecznik byl do awaryjnego systemu wypuszczania podwozia. A dokladnie do jego blokowania bo wypuszczony mialby byc grawitacyjnie. I elektryka mial kola zablokowac. Sami wycisneli bezpieczni bo sie bali ze kola grawitacyjnie wypuszcza ale jak elektryka nie zadziala to beda mieli nie zablokowane podwozie. I wyszlo im ze lepiej ladaowac na golym brzuchu jak na luznym podwoziu. Bo samolot i do ladowania na brzuchu jest przystosowany. To 3 system ladowania. Smierdzi ta sprawa na odleglosc ten Wrona to jakis niedouczony pilot. Ale moze jako ze ludzi nie pozabijal to nalezy m,u sie nagroda? Moze i dla Polski to sluszne kryterium? I sluszny medal? A moze Wrona wiedzial ze samolot LOTu jest zle serwisowany i sie dlatego wszystkiego bal? To moze i slusznie postapil? Ja tam LOTem nie polece.. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 08.11.11, 21:37 jorl napisał: > Ja tam LOTem nie polece.. > Tylko nie leć Air France przez ocean.... :) A dla nóg i układu krążenia zdrowotności, Lufthansą :))) No... chyba że mierzysz metr-pięćdziesiąt w kapeluszu... Odpowiedz Link Zgłoś
maccard.3 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 08.11.11, 21:48 Przez ocean to jorl przepływa wpław. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 08.11.11, 21:54 jorl napisał: > Tez bezpiecznik byl do awaryjnego systemu wypuszczania podwozia. A dokladnie do > jego blokowania bo wypuszczony mialby byc grawitacyjnie. I elektryka mial kola > zablokowac. Sami wycisneli bezpieczni bo sie bali ze kola grawitacyjnie wypusz > cza ale jak elektryka nie zadziala to beda mieli nie zablokowane podwozie. Chedozysz ogolnie. A szczegolnie w twierdzeniu, jakoby elektryka byla konieczna do zaryglowania wypuszczonego grawitacyjnie podwozia. Choc w _kazdym_ samolocie komunikacyjnym podwozie __musi__ byc tak skonstruowane, aby przy manewrze wysuwania grawitacyjnego ryglowalo sie samo, mechanicznie i bez pradu. Inaczej samolot nie otrzyma dopuszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 08.11.11, 21:56 Jorl ma zezwolenie na dopuszczanie maszyn jedynie bez mechanicznego ryglowania.Chyba On wie lepiej skoro sie w koncu odezwal.Prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jorl crannmer 09.11.11, 22:12 crannmer napisał: > Chedozysz ogolnie. A szczegolnie w twierdzeniu, jakoby elektryka byla konieczna > do zaryglowania wypuszczonego grawitacyjnie podwozia. Choc w _kazdym_ samoloci > e komunikacyjnym podwozie __musi__ byc tak skonstruowane, aby przy manewrze wys > uwania grawitacyjnego ryglowalo sie samo, mechanicznie i bez pradu. Inaczej sam > olot nie otrzyma dopuszczenia. Opieram sie na tym co czytalem. Ciagle sie opowiada ze jakis bezpiecznik nie byl wcisniety i dlatego ten drugi system wypuszczania podwozia nie zadzialal. Bezpiecznik do pradu a wiec elektryka. Nie glownie bo grawitacja wspomozona troche przyspieszeniem ale jako pomocnicza. W sumie czy potrzebna jest elektrycznosc czy nie do tego awaryjnego systemu jest sprawa drugorzedna i aby to napewno wiedziec nalezaloby sie wgryzsc w dokumentacje. Ale jedno jest napewno fakt ze nawalenie przewodu hydrauliki w samolocie nie ma prawa uniemozliwic wypuszczenia podwozia do ladowanie. W w tym wronim samolocie jakos tak sie odbylo. Przewod nawalil i po ptakach czyli na brzuchu. Cos tu smierdzi. Ale jak pisalem moze w Polsce wystarczy ze pilot ludzi nie pozabija to juz jest orlem? To ze samolot popsuje to mniej wazne w koncu. Jak nazwac Twoj wpis crannmer? Chedozenie za malo prawda? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Jeśli to się okaże prawdą......... 09.11.11, 22:26 bmc3i napisał: > Tylko nie leć Air France przez ocean.... :) Przed paru laty wlasnie Air France lecialem do Havanny. I spowrotem. Byl to B747. Przezylem > A dla nóg i układu krążenia zdrowotności, Lufthansą :))) No... chyba że mierzys > z metr-pięćdziesiąt w kapeluszu... > Naturalnie latanie samolotem jest to najmniej wygodny (oczywiscie mowimy o economy bo sa w nich i lepsze klasy) rodzaj podrozy-pociag najlepszy to fakt. Latalem juz roznymi liniami i jak sie zle siedzi w fotelu mozna kolanami zderzac sie z fotelem z przodu. Istnieja przejscia gdzie jest pare cm wiecej, to sa tam gdzie sa te okna do wyjsc awaryjnych. Mozna doplacic i tam siedziec. Czy Lufthansa ma najgesciej rzedy foteli? Nie wiem, z centymetrem nie latam, dla mnie wszystko podobnie. O tych trombozach ktoymi strasza to mysle ze moga miec grubasy problemy. Ja mam 176cm i waze 72kg jestem wysportowany siedze na swoich miesniach a nie na sadle jestes Martek duzo mlodszy odemnie wiec jak narzekasz na krazenie to wez sie za sport. Ja w ostatnich 2 latach bylem i w Chinach i Indiach ze o malych lotach do Egiptu czy na wyspy Kanaryjskie nie wspomne i nigdy problemow zdrowotnych nie mialem. Poza tym jak sie leci daleko mozna po samolocie polazic. Fakt powoli widac ludzi ktorzy sie w fotel nie mieszcza takie sa grubasy, ale wtedy powinni 1 klasa leciec. Albo wogole. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś