Dodaj do ulubionych

Zubożony uran - pytania

IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 27.06.04, 14:17
Czy używa się tego materiału w innych zastosowaniach niż penetratory w
pociskach APFSDS?

W szczególności chodzi mi oto, czy w jakichkolwiek pociskach czy bombach
zrzucanych lub odpalanych z samolotów występuje DU?


Obserwuj wątek
    • marcus_crassus w pancerzach czolgow.n/t 27.06.04, 14:36
      • Gość: bugim Re: w pancerzach czolgow.n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 08:27
        Konkretnie w czołowych partiach M1A2.
        • Gość: Słoju Re: w pancerzach czolgow.n/t IP: *.tele2.pl 28.06.04, 11:45
          Nie tylko w pancerzu M1A2 ale także M1A1HA.
          pzdr
          • marcus_crassus chyba nie tylko 28.06.04, 13:14
            wyczytalem gdzies ostatnio ze obecnie nie tylko w nich ale takze i w
            innych...jak bede mial chwilke zerkne i potwierdze/zaprzecze.
    • Gość: gaduła Zubożony uran - pytania IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 28.06.04, 09:22
      Zubożony uran, czyli - o co tak naprawdę chodzi?

      Kilku żołnierzy, którzy wcześniej służyli w Kosowie, zmarło na białaczkę. Tak
      informacja przyczyniła się do powstania wielu artykułów o stosowaniu przez NATO
      amunicji zawierającej zubożony uran. Myślę więc, że warto wyjaśnić
      najważniejsze fakty.

      Uran występuje w przyrodzie w kilku odmianach, z których dwie najbardziej
      rozpowszechnione to U238 oraz U235. W typowym, wydobytym z rudy ładunku uranu
      99.28 procenta stanowi U238, około 0.7 procenta U235. Są jeszcze inne odmiany,
      występujące w śladowych ilościach. Fizycy pracujący podczas wojny nad budową
      pierwszej bomby atomowej podjęli próbę przeprowadzenia reakcji łańcuchowej, w
      wyniku czego zorientowali się, że dwie odmiany uranu - U235 i 238 mają
      gruntownie inne właściwości z punktu widzenia fizyki jądrowej. Bardziej
      rozpowszechniony U238 jest bardzo słabo radioaktywny i nie nadaje się do
      przeprowadzenia reakcji łańcuchowej, a przez to jest bezużyteczny do budowania
      bomb - a także do użycia go w reaktorach atomowych. Natomiast rzadszy, bardziej
      radioaktywny, U235 może posłużyć jako paliwo w elektrowniach atomowych oraz
      nadaje się do wykorzystania militarnego. Aby móc zbudować bombę należało więc
      uran 238 oddzielić jakoś od uranu 235.

      W chemicznym slangu zaczęto mówić, że uran, po wydobyciu go w kopalni, musi
      zostać "wzbogacony". W bajce o Kopciuszku zła macocha kazała biednej sierotce
      oddzielać mak od piasku. Otóż wzbogacanie uranu to coś bardzo podobnego, tylko,
      że musimy wybrać jedną łyżkę maku, która została wymieszana w hałdzie piachu.

      Proces ten zaczynamy od sterty naturalnego uranu a kończymy, mając z jednej
      strony małą próbkę wysoce radioaktywnego i bardzo cenego U235, który trafi do
      arsenałów oraz elektrowni atomowych - nazwanego teraz "uranem wzbogaconym", zaś
      z drugiej - stos bezwartościowego, mało użytecznego i mało radioaktywnego U238 -
      z którym nie bardzo jest co zrobić, gdyż nie wiadomo do czego mógłby być
      przydatny. Nazywamy go"uranem zubożonym".

      Przez długi czas "uran zubożony" uważano za bezużyteczny produkt wzbogacania
      uranu, aż okazało się nagle, że wojsko znalazło dla niego zastosowanie: można z
      niego robić rdzenie do pocisków przeciwpancernych.

      Powód, dla którego zubożony uran nadaje się do tego celu nie ma absolutnie nic
      wspólnego z fizyką jądrową, radioaktywnością ani niczym takim. Po prostu uran
      odznacza się dużą gęstością. Każdy wie, że jeżeli kulą śniegową rzucimy w szybę
      wystawową - to szybie to na ogół nie zaszkodzi. Ale jeżeli rzucimy kamieniem o
      podobnych do kuli śniegowej rozmiarach - to szyba tego raczej nie wytrzyma.
      Dlaczego? Bo kamień ma większą gęstość niż śnieg. Natomiast uran ma gęstość
      wielokrotnie większą niż ołów, dlatego będzie łatwiej przebijał pancerze, niż
      kule ołowiane. W praktyce jednak jest tak, że uran nie jest metalem twardym,
      dlatego też robi się z niego tylko rdzenie pocisków, powlekając sam uran
      powłoką z innego metalu - miedzi, stali lub czegoś takiego.

      Pociski z głowicami z uranu znalazły szerokie zastosowanie w armii
      amerykańskiej i brytyjskiej, gdzie używane są w amunicji czołgowej oraz
      lotniczej. Strzelano nimi w wojnie z Irakiem oraz podczas wojny w Kosowie. I
      właśnie po tej ostatniej wojnie, gdy kilkunastu żołnierzy zmarło na białaczkę,
      w mediach rozpętała się burza. Winę za przypadki śmierci wśród weteranów
      zwalono na amunicję uranową.

      Czytając publikacje prasowe na temat rzekomego "syndromu bałkańskiego" nie
      sposób odnieść wrażenia, że mamy do czynienia z kolejnym przykładem "junk
      science", czyli pseudonauki umiejętnie rozpętanej i podsycanej przez grupę
      zręcznych demagogów. W przeszłości podobnych przykładów histerii wywoływanych
      wątpliwej wartości badaniami było już sporo - że przypomnę chociażby głośną
      sprawę rzekomych chorób wywoływanych przez silikonowe implanty do powiększania
      piersi. W sprawie sądowej przeciwko firmie produkującej te implanty ława
      przysięgłych zasądziła kilka miliardów dolarów odszkodowania, doprowadzając
      spory chemiczny koncern do bankructwa, po czym okazało się, że pomimo
      wieloletnich badań nikomu jeszcze nie udało się udowodnić, że faktycznie
      silikon jest szkodliwy. Mniej znana jest sprawa sądowa przeciwko firmom
      energetycznym oskarżanym o to, że pola elektryczne wytwarzane przez linie
      wysokiego napięcia wywołują rozmaite choroby. Na szczęście w tym przypadku
      sędzia nie dał się nabrać "ekspertom" przyprowadzonym przez prawników
      oskarżenia, sam się trochę douczył fizyki i zlecił prowadzenie badań
      niezależnym specjalistom, którzy po wielu latach eksperymentów nie zdołali
      zaobserwować żadnych negatywnych skutków pól elektrycznych emitowanych przez
      linie wysokiego napięcia na organizm ludzki. Tym razem prawnicy, którzy liczyli
      na duże pieniądze się srodze zawiedli.

      Wszystko wskazuje na to, że histeria związana z amunicją uranową
      oraz "syndromem bałkańskim" będzie miała podobny charakter. Czytając bowiem
      doniesienia prasowe nie sposób odnieść wrażenia, że ludzie najgłośniej piszący
      o "syndromie bałkańskim" dzielą się na dwie kategorie. Pierwszą stanowią ludzie
      kompletnie nie liczący się z faktami, tylko piszący na ślepo, bez przejmowania
      się jakąś tam rzetelnością informacji, ale za to z wyraźnym zamiarem wywołania
      histerii. Typowe dla nich są np. stwierdzenia że "NATO używało amunicji z
      wysoce radioaktywnego zubożonego uranu". Otóż zubożony uran używany w amunicji
      jest bardzo słabo radioaktywny - właśnie dlatego, że jest to uran "zubożony".
      Tak więc przerażające rewelacje o tym jak to czołgi trafione uranowymi
      pociskami płonęły "wyzwalając chmurę radioaktywnego dymu", który potem skażał
      trawę i wodę - to są bzdury. Niestety, mechanizm ten działa następująco:
      piszący o "radioaktywnych pociskach uranowych" doskonale wie, że pisze bzdury,
      ale wie też, że czytelnicy wiedzą na temat fizyki jądrowej niewiele a za to na
      ogół mają alergię na słowa takie jak "uran" czy "promieniowanie". Nikt nie
      będzie sprawdzał w encyklopediach czym różni się uran 235 od 238, więc można
      pisać co ślina na język przyniesie.

      Do drugiej kategorii należą ci, którzy stosują bardziej subtelne metody
      podsycania histerii polegające na podawaniu informacji prawdziwych, ale
      zupełnie bez znaczenia. Na przykład "The New York Times? uznał za konieczne
      poinformowanie czytelników, że zubożony uran ma czas połowicznego rozpadu
      wynoszący kilka miliardów lat, "tyle co wiek układu słonecznego". Statystyczny
      czytelnik, gdy coś takiego przeczyta pomyśli zatem, ze tereny ostrzelane
      pociskami z uranem będą radioaktywne przez wieki wieków! To, czego "NYT? nie
      podał to, że radioaktywność zubożonego uranu jest bardzo niska, znacznie niższa
      niż uranu występującego w glebie w sposób naturalny. Profesor Zbigniew
      Jaworowski z Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej wyliczył, że
      radioaktywność wszystkich pocisków ze zubożonych uranem jakie spadły na Kosowo
      (trzydzieści tysięcy sztuk) jest trzysta razy mniejsza niż radioaktywność uranu
      występującego w sposób naturalny w jednocentymetrowej warstwie kosowskiej
      gleby! A w tej sytuacji, to czy czas połowicznego rozpadu zubożonego uranu
      wynosi dzień czy miliard lat nie ma żadnego znaczenia.

      Jeszcze bardziej niepoważne są wypowiedzi niektórych lekarzy. Podczas
      konferencji w Londynie jeden z nich argumentował, że jeden tylko atom uranu,
      który się dostanie do organizmu może zniszczyć cały system immunologiczny.
      Biorąc pod uwagę, że uran, w niewielkich ilościach, występuje naturalnie w
      glebie - możemy przyjąć za pewnik, że każdy z nas ma w organizmie co najmniej
      jeden atom tego metalu. A pomimo tego, lepiej, lub gorzej ale jakoś tam
      wegetujemy na tym padole płaczu.

      Czy to wszystko znaczy, że uran jest nieszkodliwy? Nie. Jest szkodliwy, ale
      jego szkodliwość nie wynika z radioaktywności, ale z tego, że jest metalem
      ciężkim, tak jak ołów i rtęć.
      • Gość: SAGGER Re: Zubożony uran - pytania IP: 80.51.247.* 28.06.04, 12:43
        na początku trzeba sam uran wyodrębnić z rudy uranowej którą się wydobywa.
        a jakie zastosowanie ma zużyte w reaktorze paliwo.czy można je zastosować jako
        uran już zuborzony czy się go tylko składuje.
      • Gość: Pzl Nowotwory militarne IP: *.interkam.pl / *.interkam.pl 16.07.04, 20:17
        Po czterech latach męczarń zmarł 24-letni kapral Luca Sepe. Cierpiał na raka
        Hodgkinsa - jedną z rzadkich form nowotworu krwi powstałego na skutek skażenia
        uranem promieniotwórczym.

        W 1999 r., już po wojnie, Luca pojechał do Kosowa, by rozminowywać teren, gdzie
        serbskie składy amunicji były bombardowane za pomocą pocisków uranowych.
        Żołnierze innych narodowości mieli specjalne rękawice i kombinezony z maskami.
        Przełożeni włoskich saperów uznali, że takie zabezpieczenia nie są potrzebne.
        Po powrocie do Włoch u Luki Sepe stwierdzono raka Hodkinsa.

        Śmierć kaprala poruszyła Włochy. Mówi się o wznowieniu prac tzw. Komisji
        Mandelli, która zajęła się badaniem syndromu bałkańskiego i doszła do wniosku,
        że nic takiego nie ma. Tymczasem już 267 żołnierzy włoskich cierpi na choroby
        systemu immunologicznego. Luca był 27. ofiarą syndromu bałkańskiego.

        Mikroskopijny pył uranu promieniotwórczego (DU - depleted uranium) jest w
        stanie złamać ludzki kod genetyczny, powodując w nim zmiany nowotworowe. Po
        wybuchu głowicy pył rozprzestrzenia się w powietrzu w promieniu 300 m, skażając
        teren, wodę i powietrze i dostając się do przewodu pokarmowego człowieka. Choć
        w 1996 r. ONZ uchwaliła rezolucję zakazującą używania broni masowego rażenia,
        do jakiej zaliczono DU, broń ta jest nadal stosowana. W NATO potwierdzono, że
        podczas wojny w Kosowie wystrzelono 31 tys. pocisków DU.
      • Gość: zmęczon Re: Zubożony uran - pytania IP: *.daminet.pl 17.07.04, 18:38
        > Dlaczego? Bo kamień ma większą gęstość niż śnieg. Natomiast uran ma gęstość
        > wielokrotnie większą niż ołów, dlatego będzie łatwiej przebijał pancerze, niż
        > kule ołowiane. W praktyce jednak jest tak, że uran nie jest metalem twardym,
        > dlatego też robi się z niego tylko rdzenie pocisków, powlekając sam uran
        > powłoką z innego metalu - miedzi, stali lub czegoś takiego.

        Błąd. Uran jest bardzo twardym i wytrzymalym metalem. W skali Brinella sięga
        470 podczas gdy np żelazo to 60, ołów 4 ,a wolfram 250. Oczywiście te dane
        dotyczą czystych metali. Powłoka zaś jest niezbedna do tego by się nie utleniał.
    • Gość: Speedy Re: Zubożony uran - pytania IP: *.3w.pl / 80.55.35.* 29.06.04, 01:02
      Odpowiadając zaś na pytanie z początku wątku:
      Tak, pociski z uranowym rdzeniem używane są w samolotach. 30 mm pociski
      (30x173) do działka GAU-8 samolotu szturmowego A-10. I od niedawna również
      25x137 do GAU-12 samolotów AV-8B Harrier (Marines).
      • Gość: up pytanie laika IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.06.04, 10:08
        30 mm pociski
        > (30x173)
        30 to średnica w mm
        a
        173 to długosć w mm czego? samego naboju? czy naboju z łuską?
        • Gość: SAGGER łuski. IP: 80.51.247.* 29.06.04, 10:59
      • Gość: SAGGER Re: Zubożony uran - pytania IP: 80.51.247.* 29.06.04, 11:03
        a czy są pociski DU do działek oerlikon 25mm na M2
      • Gość: ed_ Re: Zubożony uran - pytania IP: *.unicity.pl / 80.51.254.* 29.06.04, 11:09
        To wiem. Chodziło mi o to czy stosuje się go np w bombach typu "bunker-buster".
        • Gość: Słoju Re: Zubożony uran - pytania IP: *.tele2.pl 29.06.04, 12:12
          Tu znajdziesz wyczerpującą informacje gdzie i w czym
          www.globalsecurity.org/military/systems/munitions/du.htmpzdr
          • Gość: Speedy Re: Zubożony uran - pytania IP: *.3w.pl / *.3w.pl 30.06.04, 00:37
            Error 404 :( ...

            Penetrator BLU-116, stanowiący część bojową w bombach kierowanych GBU-24 C/B i
            D/B (i zapewne w innych też bo odpowiada on wymiarami i balistyką bardzo
            popularnemu BLU-109) opisany jest jako posiadający powłokę z ciężkiego metalu
            czy też elementy z ciężkiego metalu w swej powłoce. Nie jest napisane z jakiego
            mianowicie metalu, może też chodzić o wolfram, również bardzo popularny w
            amunicji ppanc.
            • Gość: Słoju Re: Zubożony uran - pytania IP: *.tele2.pl 30.06.04, 12:12
              Najpierw ręczna instrukcja obsługi. Strona www.globalsecurity.org, dalej po
              lewej stronie okno military, potem Systems a następnie munitions. Po prawej
              stronie powinno być przejście do depleted uranium.
              Tam nic nie pisza na temat penetratorów bomb. Jeżeli amerykanie coś już stosują
              to raczej uran (tym bardziej, zę mają o pod dostatkiem) bo wolfram jest
              stosowany jako rdzenie przez kraje nie mające dostępu do zubożonego uranu
              (Izrael) lub ze względów ekologicznych (Szwecja)
              pzdr
              • sopocianin Re: Zubożony uran - pytania 01.07.04, 16:27

                > Tam nic nie pisza na temat penetratorów bomb. Jeżeli amerykanie coś już
                stosują
                >
                > to raczej uran (tym bardziej, zę mają o pod dostatkiem) bo wolfram jest
                > stosowany jako rdzenie przez kraje nie mające dostępu do zubożonego uranu
                > (Izrael) lub ze względów ekologicznych (Szwecja)
                Korpusy penetratorow wykonywane sa z kutej stali, koncowka penetrujaca chyba
                tungsen, ale w srodku, dla zwiekszenia masy chyba uran, bo ciezki, tani i
                dobrze sie pali.
                Pierwsze penetratory (bunker busters) byly wykonane ze statrouzytecznych luf
                armatnich (chyba 155 mm), wiec pozniejsza produkcja na pewno uzyla sprawdzonej
                technologii.
                • Gość: Słoju Re: Zubożony uran - pytania IP: *.tele2.pl 02.07.04, 13:01
                  Korpusy tych bomb były wykonane z luf wycofanych haubic M110 o kalibrze 203 mm.
                  Jak rozumiem to przód tej bomby, czyli penetrator (bo o tym piszemy) był
                  wykonany z tungsenu.
                  pzdr
                  • Gość: Speedy Re: Zubożony uran - pytania IP: *.3w.pl / *.3w.pl 02.07.04, 19:14
                    Ja tylko jesze dodam że tungsten to po polsku wolfram. Więc powinno się mówić
                    wolfram. A nie tungsten.
            • Gość: m4a1 Re: Zubożony uran - pytania IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 18.07.04, 22:13
              Odpowiadasz na :
              Gość portalu: Speedy napisał(a):

              > Error 404 :( ...

              Nie biore udzialu w dyskusji ale zacząłem czytać
              link dobry ale bez "pzdr"
              pzdr
          • Gość: w215 Re: Zubożony uran - pytania IP: *.chello.pl 28.07.04, 02:09
            Prawidłowy adres to:
            www.globalsecurity.org/military/systems/munitions/du.htm
            ----------

            Dopisane po tym pzdr miało (zdaje mi się) oznaczać pozdrowienia, ale autor
            zapomniał wcześniej nacisnąć Enter.
    • Gość: zwiadowca Re: Zubożony uran - pytania IP: *.atofina.com 30.06.04, 12:32
      Gadula cokolwiek wyczerpujaco wyjasnil temat :-) Te odmiany uranu, o ktorych
      pisze to rozne izotopy uranu. Roznia sie od siebie iloscia neutronow w jadrze
      atomu.

      Czas polowicznego rozkladu ma zasadnicze znaczenie dla radioaktywnosci
      materialu - im jest dluzszy tym material mniej radioaktywny. Tak wiec
      informacja o tak dlugim czasie polowicznego rozkladu powinna raczej uspokoic co
      bardziej swiadomych istoty rzeczy czytelnikow. Tyle, ze tych bardziej
      swiadomych jest baaardzo nikly odsetek, wiekszosc po przeczytaniu o tak dlugim
      czasie polowicznego rozkladu wpadnie w panike, polozy sie na ziemii, nakryje
      bialym przescieradlem i zacznie powoli czolgac w kierunku najblizszego
      cmentarza ;-P
    • Gość: w215 Re: Zubożony uran - pytania IP: *.chello.pl 28.07.04, 02:15
      Tak swoją drogą - mała ciekawostka nie na temat. Wiecie, że w wyniku anihilacji
      jednego kilograma materii można uzyskać około 90 000 000 000 000 000 J energii?
      (mogły mi się pomylić te zera, jeśli coś nie tak to niech ktoś poprawi)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka