tanebo
11.10.12, 11:01
Oficjalna doktryna Polski wobec broni atomowej jest prosta. Najlepiej gdyby nie było jej wcale. I trudno się z tym nie zgodzić. Ale spójrzmy na naszą sytuację. Polska leży na równinie. Ta równina w zasadzie jest najlepszą drogą między najlepiej rozwiniętym obszarem na świecie a supermocarstwem. W czasie zimnej wojny nie przypadkiem na terenie Polski zaplanowanych było 400 uderzeń jądrowych. I to tylko ze strony zachodu. Sowieci dołożyliby drugie tyle. I będzie taka zawsze. Nie mamy nawet co śnić o neutralności. Pozostaje nam zbrojna neutralność. Ale zbrojenia kosztują. A najtańszym sposobem walki jest broń jądrowa. Mam na myśli przelicznik wydanego dolara na zabitego wroga. Czy polska bomba atomowa ma sens?