24.10.13, 15:38
Brzeziński: USA "od II wojny światowej nie wygrały ani jednej wojny z wyjątkiem tej w 1991 roku"
www.tvn24.pl/usa-od-ii-wojny-swiatowej-nie-wygraly-ani-jednej-wojny-z-wyjatkiem-tej-w-1991-roku,365363,s.html
Dodam tylko że i tą w 1991 wygrały tylko dlatego że walczyły z miażdżącą przewagą nad Irakiem, to była wojna skrajnie asymetryczna.
Obserwuj wątek
    • misza_kazak Re: US Army 24.10.13, 15:52
      kstmrv napisał:

      > Dodam tylko że i tą w 1991 wygrały tylko dlatego że walczyły z miażdżącą przewa
      > gą nad Irakiem, to była wojna skrajnie asymetryczna.

      No, ja tez dodam, ze w 91 nie wygrali wojne, tylko bitwe. Gwardia respublikanska wrocila do Iraku.
      • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 18:20
        misza_kazak napisał:

        > kstmrv napisał:
        >
        > > Dodam tylko że i tą w 1991 wygrały tylko dlatego że walczyły z miażdżącą
        > przewa
        > > gą nad Irakiem, to była wojna skrajnie asymetryczna.
        >
        > No, ja tez dodam, ze w 91 nie wygrali wojne, tylko bitwe. Gwardia respublikansk
        > a wrocila do Iraku.
        >

        Wygrali wojnę, bo celem nie było zniszzenie Gwardii Republikańskiej, lecz wyzwolenie Kuwejtu. A i tak Gwardia Republikańska podobnei jak cała reszta irackich sił zbrojnych nie została zniszcozna tylko z tego powodu, że Bush senior wydał rozkaz zatrzymania ofensywy i nie pozwolił na atak na Bagdad.
    • speedy13 Re: US Army 24.10.13, 15:57
      Hej
      kstmrv napisał:

      > Brzeziński: USA "od II wojny światowej nie wygrały ani jednej wojny z wyjątkiem
      > tej w 1991 roku"

      Nie no trochę wygranych by się znalazło:
      - 1950-53 wojna w Korei
      - 1965 interwencja w Dominikanie
      - 1983 Grenada
      - 1987-88 seria operacji w Zatoce Perskiej mająca zapewnić swobodę żeglugi
      - 1989 Panama
      - 1991 Wojna z Irakiem (I) o której była tu już mowa
      - 1999 Serbia
      - 2001 Afganistan
      - 2003 Wojna z Irakiem (II)

      Oczywiście to zależy, jak sobie wygraną zdefiniujemy. Uważam, że można przyjąć, że jeśli zrealizowano wyznaczone cele (całkowicie lub przynajmniej w istotnej części) to można uznać wojnę za wygraną.
      • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 16:17
        Co do tej w Korei Speedy to osobiście ciężko jest mnie zauważyć aby była dla USA wygrana!
        -Pozdrawiam!
        • patmate Re: US Army 24.10.13, 16:24
          marek_boa napisał:

          > Co do tej w Korei Speedy to osobiście ciężko jest mnie zauważyć aby była dla US
          > A wygrana!


          Jakby nie patrzeć, to były wojska ONZ ;-)

          pzdr
        • gregorxix Re: US Army 24.10.13, 16:29
          Oczywiście że wygrały. Celem było odparcie agresji Korei Płn i to się udało.
          • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 17:00
            Hm?! A czy aby ta wojna nie zakończyła się ROZEJMEM a nie kapitulacją lub pokojem??!
            pl.wikipedia.org/wiki/Rozejm
            Pozdrawiam!
            • speedy13 Re: US Army 24.10.13, 18:10
              Hej

              marek_boa napisał:

              > Hm?! A czy aby ta wojna nie zakończyła się ROZEJMEM a nie kapitulacją lub pokoj
              > em??!

              A co to ma do rzeczy?
              Cel, jaki wyznaczył sobie Kim to było zjednoczenie Korei drogą zbrojnego przyłączenia Korei Pd. do Korei Pn. i połączeniu ich w jedno komunistyczne państwo. Cel ten nie został osiągnięty. Czyli Kim przegrał. Celem wojsk ONZ (czyli w praktyce głównie amerykańskich) było odparcie ataku Kima i przywrócenie stanu sprzed czerwca 1950 (granica na 38. równoleżniku). Cel ten został osiągnięty. Czyli Amerykanie wygrali.
              • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 18:27
                A niech Ci będzie!:) Z tobą Speedy jakoś nie wypada się kłócić!:)
                -Pozdrawiam!
              • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 18:54
                No ale już tak z przekory Speedy - skoro wojna prowadzona przez ONZ miała doprowadzić do powrotu granicy na 38 równoleżnik to co Amerykańska Armia robiła przy granicy z ChRL w listopadzie 1950 roku??!
                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/57/Korean-War-sep-nov-1950.png
                A tu coś na ten temat
                ic.pics.livejournal.com/karelmilitary/37260910/902247/902247_1000.gif
                Konkludując - Amerykańskie plany chyba jednak zostały skorygowane po Chińskiej interwencji dopiero bo mnie to jednoznacznie wygląda na chęć zajęcia całej Korei przez USA!
                -Pozdrawiam!
                • aso62 Re: US Army 24.10.13, 19:03
                  marek_boa napisał:

                  > No ale już tak z przekory Speedy - skoro wojna prowadzona przez ONZ miała dopro
                  > wadzić do powrotu granicy na 38 równoleżnik to co Amerykańska Armia robiła przy
                  > granicy z ChRL w listopadzie 1950 roku??!

                  Niszczyła resztki armii Kima.

                  > Konkludując - Amerykańskie plany chyba jednak zostały skorygowane po Chińskie
                  > j interwencji dopiero bo mnie to jednoznacznie wygląda na chęć zajęcia całej Ko
                  > rei przez USA!

                  Nie było korekty planów bo to nie USA walczyło z Koreą a ONZ. Mandat ONZ nie przewidywał likwidacji KRLD.
                  • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 19:14
                    A jest Aso jakiś dokument na to ,że gdyby nie wmieszali się Chińczycy to ONZ (nie oszukujmy się USA) po "zniszczeniu resztek armii KRL-D" cofnęła by się do 38 równoleżnika i nie narzuciła swojego systemu Korei Północnej??! Bo jakoś w takie działanie bardzo wątpię?!
                    -Pozdrawiam!
                    • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 19:18
                      marek_boa napisał:

                      > A jest Aso jakiś dokument na to ,że gdyby nie wmieszali się Chińczycy to ONZ (n
                      > ie oszukujmy się USA) po "zniszczeniu resztek armii KRL-D" cofnęła by się do 38
                      > równoleżnika i nie narzuciła swojego systemu Korei Północnej??! Bo jakoś w tak
                      > ie działanie bardzo wątpię?!

                      A ile znasz przypadków w historii, kiedy wojska USA działające na podstawie mandatu ONZ, poważnie przekroczyły zakres mandatu?
                      • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 19:39
                        Libia - na ten przykład?!
                        • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 19:45
                          marek_boa napisał:

                          > Libia - na ten przykład?!

                          Po pierwsze pytałem "ile znasz przypadków". A na temat Libii, jesli już, to coś więcej napiszesz?
                          • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 21:57
                            No zadam proste pytanie! Czy atak rakietowy na koszary jednostek wojskowych i magazyny wojskowe a także zatopienie Libijskich okrętów przez lotnictwo mieści się w ONZ-towskiej rezolucji " o strefie wolnej od lotów dla lotnictwa Libijskiego"??!
                      • kstmrv Re: US Army 24.10.13, 20:41
                        bmc3i napisał:

                        > A ile znasz przypadków w historii, kiedy wojska USA działające na podstawie man
                        > datu ONZ, poważnie przekroczyły zakres mandatu?

                        Amerykanie trzymali się mandatu ONZ tylko wtedy gdy im to pasowało. Gdy im nie pasowało to go wogóle nie przyjmowali (atak na Irak w 2003 bez mandatu ONZ). O fabrykowanych pretekstach do ataku już nie wspomnę.
                        • bmc3i Re: US Army 25.10.13, 23:38
                          Zgodnie z karta narodow zjednoczonych panstwo zaatakowane nie potrzebuje zadnego mandatu onz do reakcji na napasc.
                    • speedy13 Re: US Army 24.10.13, 20:01
                      Hej

                      marek_boa napisał:

                      > A jest Aso jakiś dokument na to ,że gdyby nie wmieszali się Chińczycy to ONZ (n
                      > ie oszukujmy się USA) po "zniszczeniu resztek armii KRL-D" cofnęła by się do 38
                      > równoleżnika i nie narzuciła swojego systemu Korei Północnej??! Bo jakoś w tak
                      > ie działanie bardzo wątpię?!

                      To możliwe oczywiście; teraz się oczywiście nie da już tego dowiedzieć. Niemniej sam wcześniej pisałeś, że w zasadzie wojnę powinno się prowadzić aż do zniszczenia przeciwnika. Działania pościgowe dobrze się w to wpisują. Zresztą szkoda chyba gadać. Ostatecznie Rosjanie odpierając hitlerowską agresję też nie zatrzymali się na granicy z 1941 roku tylko wkroczyli do Niemiec i zajęli Berlin.
                      • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 20:11
                        speedy13 napisał:

                        > Hej
                        >
                        > marek_boa napisał:
                        >
                        > > A jest Aso jakiś dokument na to ,że gdyby nie wmieszali się Chińczycy to
                        > ONZ (n
                        > > ie oszukujmy się USA) po "zniszczeniu resztek armii KRL-D" cofnęła by si
                        > ę do 38
                        > > równoleżnika i nie narzuciła swojego systemu Korei Północnej??! Bo jakoś
                        > w tak
                        > > ie działanie bardzo wątpię?!
                        >
                        > To możliwe oczywiście; teraz się oczywiście nie da już tego dowiedzieć. Niemnie
                        > j sam wcześniej pisałeś, że w zasadzie wojnę powinno się prowadzić aż do zniszc
                        > zenia przeciwnika. Działania pościgowe dobrze się w to wpisują. Zresztą szkoda
                        > chyba gadać. Ostatecznie Rosjanie odpierając hitlerowską agresję też nie zatrzy
                        > mali się na granicy z 1941 roku tylko wkroczyli do Niemiec i zajęli Berlin.
                        >
                        >

                        W przypadku operacji autoryzowanych prz ONZ, a juz tym bardziej prowadzonych przez ONZ, mandat ścisle okresla granice i cele uzycia siły, których przekroczenie oznacza złamanie prawa w postaci Karty Narodów Zjednoczonych.
                        • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 21:59
                          No ba! Teoria swoje a praktyka swoje!
                      • stary_chinczyk Re: US Army 24.10.13, 20:19
                        W Koreii to w zasadzie McArthur robil sobie co chcial do puki go nie wywalili. Jego cele byly nieco inne niz ONZtu.
                        Wojne nie zawsze nalezy prowadzic do zniszczenia przeciwnika. Czesto nawet nie nalezy. Co by bylo gdyby WB po odbiciu Falklandow potraktowala jeszcze kontynentalna Argentyne paroma glowicami nuklearnymi w celu uzyskania calkowitej kapitulacj? Co by na tym zyskala? A ile stracila? Czesto tez zniszczenie przeciwnika jest poza mozliwosciami ale wygranie wojny jest osiagalne.
                      • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 21:59
                        Okej Speedy ale tu raczej nie ma dwuznaczności kogo określić zwycięzcą!:)
                        -Pozdrawiam!
                    • aso62 Re: US Army 25.10.13, 00:31
                      A masz jakiś dokument, że chcieli zostać w Korei Płn?
                      • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 00:52
                        Na początku października 1950 roku USA zaproponowało w ONZ uznanie "siłowego zjednoczenia Korei"!
                        -Pozdrawiam!
                        • aso62 Re: US Army 25.10.13, 10:29
                          Nie USA zaproponowało tylko Zgromadzenie Ogólne ONZ przegłosowało 7 paździenika 1950 Rezolucję 376 "Problem niepodległości Korei". W rezolucji ZO ONZ rekomendowało:

                          a) podjęcie wszelkich kroków niezbędnych dla zapewnienia stabilizacji na całym terytorium Korei (ten punkt był formalnym upoważnieniem dla przekroczenia 38 równoleżnika przez wojska ONZ - aso)

                          b) podjęcie, pod auspicjami ONZ, niezbędnych działań (w tym przeprowadzenie wyborów) mających na celu ustanowienie jednolitego, niezależnego i demokratycznego rządu w suwerennym Państwie Koreańskim

                          c) zaproszenie wszystkich odłamów i organów przedstawicielsich ludności Korei (Północnej i Południowej) do współpracy z ONZ przy przywracaniu pokoju, przeprowadzeniu wyborów oraz ustanowieniu jednolitego rządu

                          d) pozostawienie wojsk ONZ na terytorium Korei jedynie w zakresie niezbędnym do zapewnienia realizacji a) i b)

                          e) podjęcie działań niezbędnych do odbudowy gospodarki Korei

                          Rezolucja powołała również Komisję ONZ d/s Połączania i Odbudowy Korei.
                          • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 12:52
                            Czyli normalny pic na wodę fotomontaż?! Bo o ile mnie pamięć nie myli rezolucje Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie mają mocy prawnej?!
                            daccess-dds-ny.un.org/doc/RESOLUTION/GEN/NR0/059/74/IMG/NR005974.pdf?OpenElement-Pozdrawiam!
                            P.S. Znaczy się usankcjonowali przekroczenie 38 równoleżnika PO FAKCIE?!
                            • aso62 Re: US Army 25.10.13, 14:07
                              marek_boa napisał:

                              > Czyli normalny pic na wodę fotomontaż?! Bo o ile mnie pamięć nie myli rezolucje
                              > Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie mają mocy prawnej?!

                              A co ma do tego "moc prawna"? Państwa są bytami suwerennymi i ONZ ani żadna inna oraganizacja międzynarodowa nie mają uprawnien aby nimi komenderować czy grzebać w ich porządku prawnym. Z tego punktu widzenia żadne rezolucje/uchwały/decyzje takich organizacji nie mają mocy prawnej.

                              Ale stanowią międzynarodową legitymację prawną do podejmowania określonych działań. Jeśli np. Zgromadzenie Ogólne ONZ przegłosuje rezolucję uznającą Federację Rosyjską za wrzód na dupie ludzkości i zalecającą zniszczenie tego państwa "wszelkim środkami" to nie oznaczałoby to, że automatycznie Rosja zostanie zniszczona bo ONZ nie może nikomu nakazać takich dziiałań. Ale jeśli znalazłby się chętny to taka rezolucja czyniłaby atak na Rosję działaniem legalnym.

                              > P.S. Znaczy się usankcjonowali przekroczenie 38 równoleżnika PO FAKCIE?!

                              Działania wojenne mają swoją specyfikę i dynamikę więc trudno oczekiwać od wojsk, że się zatrzymają na jakiejś ściśle zdefiniowanej linii na mapie. Poza tym, wojsko zawsze może się cofnąć, jeśli trzeba.
                              • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 15:11
                                Czyli według tego co Twierdzisz wszelkie rezolucje RADY BEZPIECZEŃSTWA ONZ nie mają "mocy prawnej"??!
                                - Zaraz ,zaraz - skoro rezolucje ONZ nie mają mocy prawnej to w takim razie nie są w stanie w świetle prawa międzynarodowego za legitymizować JAKIEJKOLWIEK agresji na jakiekolwiek państwo! Czyli wszystkie działania wojenne prowadzone przez USA lub NATO pod egidom rezolucji ONZ są w świetle prawa międzynarodowego nielegalne i bezprawne!
                                -Pozdrawiam!
                                P.S. To jakieś dziwne to wszystko - prawie miesiąc później ONZ próbuje usankcjonować wkroczenie wojsk pod swoją egidą na teren ,na którym wedle rezolucji nie miało prawa się znaleźć?!
                                • aso62 Re: US Army 25.10.13, 19:13
                                  Boa, przestań kręcić.

                                  Są różne obszary "mocy prawnej". Rezolucje ONZ nie mają żadnej mocy prawnej na terenie poszczególnych państw. Czyli nie obowiązują ciebie, mnie czy jakiegokolwiek Amerykanina, Rosjanina, itd. Ale mają moc prawną w stosunkach międzynarodowych.

                                  marek_boa napisał:

                                  > P.S. To jakieś dziwne to wszystko - prawie miesiąc później ONZ próbuje usankcjo
                                  > nować wkroczenie wojsk pod swoją egidą na teren ,na którym wedle rezolucji nie
                                  > miało prawa się znaleźć?!

                                  Jakiej rezolucji? Nie było żadnej rezolucji zabraniającej wojskom ONZ wejście na teren Korei Płn. Rezolucja 376 upoważniła (nie wprost) te wojska do zajęcia i ustanowienia okupacji wojskowej na całym terytorium Korei Płn.
                                  • bmc3i Re: US Army 25.10.13, 19:31
                                    aso62 napisał:

                                    > Boa, przestań kręcić.
                                    >
                                    > Są różne obszary "mocy prawnej". Rezolucje ONZ nie mają żadnej mocy prawnej na
                                    > terenie poszczególnych państw. Czyli nie obowiązują ciebie, mnie czy jakiegokol
                                    > wiek Amerykanina, Rosjanina, itd. Ale mają moc prawną w stosunkach międzynarodo
                                    > wych.
                                    >


                                    Dajcie sobie na luz. Nie ma mowy o żadnym braku mocy prawnej. Jedynym mozliwym przypadkiem braku mocy prawnej, jest nie ważność danego prawa. A chyba nikt nie sadzi że uchwały zgromadzenia ogólnego sa nieważne. To co można powiedzieć o tych uchwałach, to to że "nie mają mocy wiążącej", ale jak najbardziej mają moc prawną. Są uchwałami o charakterze deklaracyjnym, a nie wiążącym. Ale chyba nikt nie chce powiedzieć że Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ nie ma mocy prawnej....
                                  • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 19:48
                                    To przecież CAŁY CZAS piszę o "mocy prawnej" w stosunku do prawa międzynarodowego!
                                    No to może inaczej?! Czy rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ nr.82 , nr.83, nr.84, nr.85 - POZWALAŁY wojskom ONZ przekroczyć 38 równoleżnik?!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • bmc3i Re: US Army 25.10.13, 19:54
                                      marek_boa napisał:

                                      > To przecież CAŁY CZAS piszę o "mocy prawnej" w stosunku do prawa międzynarodowe
                                      > go!
                                      > No to może inaczej?! Czy rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ nr.82 , nr.83, nr.8
                                      > 4, nr.85 - POZWALAŁY wojskom ONZ przekroczyć 38 równoleżnik?!
                                      > -Pozdrawiam!


                                      A na mocy jakiego prawa Koreańczycy z północy zajęli prawie cały półwysep?
                                      • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 22:10
                                        Na mocy prawa kaduka - dlatego to Korea Północna nazywana jest w tym konflikcie agresorem! A teraz chciałbym się dowiedzieć czy "wybawca" również nie złamał prawa!
                                        • bmc3i Re: US Army 25.10.13, 23:41
                                          Wybawca nie zlamal bo bronil zaatakowanego przez sasiada sojusznika. A w wypadku agresji, Zgodnie z karta narodow zjednoczonych panstwo zaatakowane nie potrzebuje zadnego mandatu onz do reakcji na napasc.
                                          • marek_boa Re: US Army 26.10.13, 00:29
                                            Nie Rozumiesz czy Nie Chcesz zrozumieć?! Moje pytanie było natury prawnej i już od Aso odpowiedź dostałem! Interesowało mnie czy ONZ miało mandat prawny na przekroczenie 38 równoleżnika czyli przedwojennej granicy pomiędzy obu Koreami!
                                            • bmc3i Re: US Army 26.10.13, 21:01
                                              marek_boa napisał:

                                              > Nie Rozumiesz czy Nie Chcesz zrozumieć?! Moje pytanie było natury prawnej i już
                                              > od Aso odpowiedź dostałem! Interesowało mnie czy ONZ miało mandat prawny na pr
                                              > zekroczenie 38 równoleżnika czyli przedwojennej granicy pomiędzy obu Koreami!

                                              Aso nie podał Ci prawidłowej odpowiedzi. Odpowiedz tkwi w art. 51 Karty narodów zjednoczonych:

                                              "[b]Nic w niniejszej Karcie nie może uchybiać niepozbywalnemu prawu do samoobrony indywidualnej lub zbiorowej w przypadku napaści zbrojnej na któregokolwiek członka Narodów Zjednoczonych, zanim Rada Bezpieczeństwa nie podejmie niezbędnych zarządzeń w celu utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Środki podjęte przez członków w wykonaniu tego prawa do samoobrony będą natychmiast podane do wiadomości Radzie Bezpieczeństwa i w niczym nie mogą uszczuplać władzy i odpowiedzialności Rady Bezpieczeństwa, wynikających z niniejszej Karty, do podejmowania w każdym czasie takiej akcji, jaką ona uzna za niezbędną do utrzymania lub przywrócenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa."

                                              Czyli, tłumaczac z polskiego na polski, żaden kraj nie potrzebuje jakiegokolwiek mandatu ONZ do samoobrony, lub do pomocy innemu panstwu w jego obronie, w razie ataku przez innego czlonka ONZ. I dalej - Rada Bezpieczeństwa jest suwerenna do podejmowania takich decyzji, jakie uzna za niezbedne w celu przywrocenia pokoju, a wiec owszem - miało mandat prawny. USA miały mandat prawny na podstawie Karty narodów zjednoczony, z ONZetem, albo nawet i bez ONZetu, do obrony Korei Pld. Wlasnie na podstwaie art. 51 Kary NZ
                                              • marek_boa Re: US Army 27.10.13, 00:42
                                                Picu,picu mój dziedzicu! Korea Południowa stała się członkiem ONZ 17 września 1991 roku!!!
                                                • bmc3i Re: US Army 27.10.13, 02:41
                                                  marek_boa napisał:

                                                  > Picu,picu mój dziedzicu! Korea Południowa stała się członkiem ONZ 17 września 1
                                                  > 991 roku!!!

                                                  no to przeciwko państwu ktore napadło ale nie jest czlonkiem ONZ, prawo do samoobrony nie przysługuje. EOT
                                                  • marek_boa Re: US Army 27.10.13, 02:58
                                                    Nie Rozśmieszaj mnie bo zajadów dostanę! Palnąłeś bzdurę i tyli!
                                                  • bmc3i Re: US Army 27.10.13, 04:19
                                                    marek_boa napisał:

                                                    > Nie Rozśmieszaj mnie bo zajadów dostanę! Palnąłeś bzdurę i tyli!

                                                    To uważaj bo ci tak zostanie, i będziesz miał większy problem.

                                                    Jaką bzdurę palnąłem, że zacytowałem literalne brzmienie odpowiedniego artykułu Karty Narodów Zjednoczonych?
                                    • aso62 Re: US Army 25.10.13, 21:31
                                      Rezolucje te wzywały narody ONZ do udzielenia Korei Płd wszelkiej niezbędnej pomocy w celu odparcia agresji oraz przywrócenia pokoju i stabilności w rejonie.

                                      O ile "odparcie agresji" nie wymaga wkroczenia na teren agresora, to już "przywrócenie pokoju i atabilności" na ogół tak. Bo najlepszym sposobem aby to osiągnąć jest pozbawienie agresora zdolności ofensywnych, czyli całkowite zniszczenie jego armii co rzadko się udaje na własnym terytorium.

                                      Czyli tak, Rezolucje 82, 83 i 84 zezwalały na wkroczenie na terytorium Korei Płn w takim zakresie w jakim to było niezbędne dla realizacji celów tych rezolucji.
                                      • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 22:11
                                        No i o to mnie chodziło! Podziękował!
                                        -Pozdrawiam!
                            • bmc3i Re: US Army 25.10.13, 16:09
                              marek_boa napisał:

                              > Czyli normalny pic na wodę fotomontaż?! Bo o ile mnie pamięć nie myli rezolucje
                              > Zgromadzenia Ogólnego ONZ nie mają mocy prawnej?!
                              > daccess-dds-ny.un.org/doc/RESOLUTION/GEN/NR0/059/74/IMG/NR005974.pdf?OpenElement-Pozdrawiam!


                              A kto Cię tego nauczył? Nie maja mocy prawnej? Znaczy sa nie ważne prawnie?


                              > P.S. Znaczy się usankcjonowali przekroczenie 38 równoleżnika PO FAKCIE?!
        • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 16:50
          marek_boa napisał:

          > Co do tej w Korei Speedy to osobiście ciężko jest mnie zauważyć aby była dla US
          > A wygrana!
          > -Pozdrawiam!

          Czyżby Korea Północna dokonała zjednoczenia Korei?
          • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 17:01
            A zrobiła to US-Army w 1953??!
            • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 17:02
              marek_boa napisał:

              > A zrobiła to US-Army w 1953??!

              Chcesz powiedziec że Koreańczycy z południa sami sie obronili?
              • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 17:37
                Chcę powiedzieć ,że wojna zakończona ROZEJMEM ani nie jest wygrana ,ani przegrana!
                • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 17:52
                  marek_boa napisał:

                  > Chcę powiedzieć ,że wojna zakończona ROZEJMEM ani nie jest wygrana ,ani przegra
                  > na!

                  To nie pokój jako taki jest celem wojny obronnej, lecz skuteczna obrona przed atakiem przeciwkia. Jesli udało sie obronic, to główny cel wojny został spełniony i osiągnieto sukces.
                  • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 18:03
                    Matrek mnie to zawsze uczyli ,że celem wojny jest POKONANIE sił zbrojnych przeciwnika! W tym przypadku ciężko mówić o czymś takim!
                    • bmc3i Re: US Army 24.10.13, 18:15
                      marek_boa napisał:

                      > Matrek mnie to zawsze uczyli ,że celem wojny jest POKONANIE sił zbrojnych przec
                      > iwnika! W tym przypadku ciężko mówić o czymś takim!

                      A kto Cie Marek tego uczył? Jeśli to prawda, to Amerykanie nie pokonali Iraku w 1991 roku, bo irackie siły zbrojne ostały się. Celem wojny nie jest pokonanie wojsk przeciwnika, bo wojna to nie zabawa - kazda wojna ma cel polityczny, a pokonywanie wojsk przeciwnika jest jedynie srodkiem osiągniecia tego celu, a nie celem samym w sobie. Gdyby w 1939 roku Polska odrzucila Wermacht do swoich granic z 31 sierpnia 39, a nie zniszczyła go, to znaczy ze Polska nie wygrała by tej wojny?

                      Moim zdaniem było by to 100-procentowe zwycięstwo.
                      • marek_boa Re: US Army 24.10.13, 18:28
                        A niech tam będzie moja strata!:)
                    • stary_chinczyk Re: US Army 24.10.13, 20:02
                      A czy celem wlamywacza jest zniszczenie zamka? Celem wojny jest osiagniecie konkretnych korzysci politycznych, materialnych czy terytorialnych lub obrona wlasnych interesow. Z niszczenia sil zbrojnych przeciwnika korzysci bezposrednich nie ma. Problem w tym ze czasami sa one przeszkoda wiec trzeba jez zwalczac. W historii znanych jest wiele przypadkow gdy wygrywano wojny nie specjalnie niszczac armie przeciwnika. Zaden madry wlamywacz nie wylamuje zamka gdy widzi otwarte okno. I kazdy madry dowodca szuka pierwsze otwartego okna zanim zdecyduje sie na kosztowna, czasochlonna i krwawa rozprawe z armia przeciwnika.
                      I jeszcze jedno. Wygranie wojny nie jest rownorzedne z podbiciem przeciwnika. Czesto nawet jest to bardzo niewskazane. Nierzadko w historii bywalo tak ze celem wojny bylo urwanie czegos atakowanemu krajowi ale tak zeby bron Boze nie padl. Bo przewrociloby to rownowage sil w rgionie. Wspolni wrogowie mogliby poswiecic wiecej srodkow na nas. Gospodarka by zbyt ucierpiala. Inni sojusznicy by sie obrazili itp.
                • koko36911 Re: US Army 24.10.13, 18:32
                  Rezolucja ONZ mowila o odparciu agresji Korei Polnocnej.
                  To zadanie zostalo wykonane.
                  • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 15:13
                    To co robiły wojska ONZ pod Chińską granicą ???!
                    • odyn06 Re: US Army 25.10.13, 15:53
                      Jak to co?
                      Przekonywały chińskich ochotników do powrotu do domu. Po części się to udało.
                      Tym który przegrał był Mac Artur. Ze snu o Białym Domu wyszło twarde i bolesne trumanowskie przebudzenie.
                      • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 17:00
                        Jakich "chińskich ochotników" Odynie?! Tych ,którzy rozpoczęli kontruderzenie POD KONIEC października??! Może przybliżmy temat - przekroczenie 38 równoleżnika przez USA i ONZ przekonało "Chińskich ochotników" do wejścia w tą wojnę a nie wyjścia z niej!
                        -Pozdrawiam!
                        • aso62 Re: US Army 25.10.13, 19:25
                          Chińscy ochotnicy już w sierpniu zorientowali się, że będą musieli interweniować w Korei. A przygotowywali się do tego od wielu miesięcy.
                          • marek_boa Re: US Army 25.10.13, 19:53
                            Już w sierpniu pierwszy sekretarz KPCh ogłosił publicznie ,że przejście przez wojska ONZ 38 równoleżnika będzie uznane za wrogi akt przeciwko ChRL!
                            -Pozdrawiam!
      • kstmrv Re: US Army 24.10.13, 20:39
        speedy13 napisał:

        > Hej
        > kstmrv napisał:
        >
        > > Brzeziński: USA "od II wojny światowej nie wygrały ani jednej wojny z wyj
        > ątkiem
        > > tej w 1991 roku"
        >
        > Nie no trochę wygranych by się znalazło:


        Z Brzezińskim polemizujesz?! Z Brzezińskim ?!
        :)


        > - 1950-53 wojna w Korei


        Po pierwsze tam walczyły nie tylko USA, ale i sporo innych krajów po ich stronie (plus oczywiście sama armia południowokoreańska). Po drugie wojna zakończyła się remisem. Po trzecie to była wojna asymetryczna, trudno porównywać doświadczoną i zaprawioną w bojach podczas II WŚ armię USA z Koreańczykami i Chińczykami.


        > - 1965 interwencja w Dominikanie
        > - 1983 Grenada
        > - 1987-88 seria operacji w Zatoce Perskiej mająca zapewnić swobodę żeglugi
        > - 1989 Panama


        Ze względu na skalę to trudno nazwać nawet wojenkami. Walki z kartelami narkotykowymi lub słabo uzbrojonymi oddziałami kubańskimi.


        > - 1999 Serbia


        Tradycyjnie asymetryczna walka. A i tak żeby zmusić Slobo do podpisania układu to musieli bombardować obiekty cywilne, bo zniszczyć serbskich wojsk nie zdołali.


        > - 2001 Afganistan


        Z którego w przyszłym roku się wycofują bo nie dają rady wygrać z Talibami.


        > - 2003 Wojna z Irakiem (II)


        Jak wieszali Saddama to jeszcze im wypominał że po "wyzwoleniu" Iraku przez US Army stał się on piekłem. I jest tylko gorzej, co miesiąc samych zabitych w zamach bombowych w Iraku jest obecnie 1000 ludzi.


        > Oczywiście to zależy, jak sobie wygraną zdefiniujemy. Uważam, że można przyjąć,
        > że jeśli zrealizowano wyznaczone cele (całkowicie lub przynajmniej w istotnej
        > części) to można uznać wojnę za wygraną.


        Przede wszystkim należy rozpatrzyć czy to była wojna symetryczna czy asymetryczna. W tym drugim przypadku, przy miażdżącej przewadze USA nad przeciwnikiem, łatwo Amerykanom wygrać.
        • stary_chinczyk Re: US Army 24.10.13, 22:38
          Chinczycy w bojach to zaprawieni nie byli?
          Do tego Chiny mialy na front rzut beretem a Amerykanow dzielil od niego ocean. To tez jest asymetria w tym wypadku na niekorzysc USA.
          W Serbii nawet gdyby zniszczyli wszystkie czolgi i samoloty to czy myslisz ze skloniloby to Serbow do poddania? Przy braku frontu ladowego i tak byly bezuzyteczne. Zeby rzucic kraj na kolana trzeba sparalizowac jego przemysl, osrodki wladzy i infrastrukture. Zwalczanie sily bojowej ktora ni jak nie przeszkadza w wykonaniu zadania to tylko strata czasu i amunicji. Czolg bez paliwa i tak bedzie tyle samo warty co wrak.
          W pustynnej burzy zanim USA zdobyly przewage nad Irakiem musialy przerzucic ogromna armie na drugi koniec swiata a potem ja zaopatrywac. To bylo prawdziwe zadanie a nie rozwalenie kilku tysiecy kiepskiej jakosci czolgow. Irak mial wszystko na miejscu. Jesli mowisz o asymetrii to wskazuj wszystkie aspekty a nie tylko te ktore pasuja ci do twoich teorii.
    • patmate Re: US Army 24.10.13, 16:02
      Jeszcze można napisać, że nie wygrały żadnej wojny do 1750....
      pzdr
    • rpg_7 Re: US Army 25.10.13, 19:47
      kstmrv napisał:

      > Brzeziński: USA "od II wojny światowej nie wygrały ani jednej wojny z wyjątkiem
      > tej w 1991 roku"
      > www.tvn24.pl/usa-od-ii-wojny-swiatowej-nie-wygraly-ani-jednej-wojny-z-wyjatkiem-tej-w-1991-roku,365363,s.html
      > Dodam tylko że i tą w 1991 wygrały tylko dlatego że walczyły z miażdżącą przewa
      > gą nad Irakiem, to była wojna skrajnie asymetryczna.
      w sumie to była bardziej wojna propagandowa, którą jankesi wygrali bo w realu to nie wyglądało to tak jak jest to przedstawiane.
      • bmc3i Re: US Army 25.10.13, 19:51
        rpg_7 napisał:

        > w sumie to była bardziej wojna propagandowa, którą jankesi wygrali bo w realu t
        > o nie wyglądało to tak jak jest to przedstawiane.

        A jak wyglądało?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka