Dodaj do ulubionych

"Kursk" a sprawa polska.

12.09.20, 14:50
Miesiąc temu mineło 20 lat od tragedii "Kurska". Sprawa wydawałoby sie nuzpelnie nie zwiazana z Polską, gdyby nie fakt ze kursk zatonął od eksplozji HTP, Hight-Test-Peroxide - przyczyną katastrofy był wyciek wysoko skoncentrowanego do wartości między 85, a 98% nadtlenku wodoru w torpedzie 65-76. Takiego samego HTP jaki uzywany jest w posiadanych przez Marynarkę Wojenną szwedzkich torpedach Tp 61, które otrzymaliśmy za darmo razem z Kobenami. HTP wciaz uważany jest za badzo niebezpieczny.

To zatopienie brytyjskiego HMS Sidon w 1955 roku, wiekszosc krajow NATO przestała uzywac torped z HTP jako utleniaczem. Szwedzi kupili jednak od Anglików technologie torpedy Mk 12 Fancy i na tej podstawie zrobili wlasne torpedy, m.in. Tp61.

Biorąc pod uwagę stan dofinansowania naszej marynarki wojennej, zastanawiam sie czy jesteśmy gotowi na w lasny Sidon, lub własny Kursk. Ten ostatni wszek zatonął w skutek nienalezytej konserwacji torpedy 65-76
Obserwuj wątek
    • stary_chinczyk Re: "Kursk" a sprawa polska. 13.09.20, 02:35
      W zasadzie to polskie Kobbeny są uzbrojone w torpedy tp 613. W zeszłym roku marynarka zleciła serwis i certyfikację 14 sztuk. Dla 1 czy dwóch okrętów pozostających jeszcze w służbie to w sam raz.
      Jak nic nie wybuchło przy czterech okrętach, to dadzą i radą przy dwóch. A za parę lat i tak to bezsensowne trwonienie budżetu na OP się prawdopodobnie skończy.
      • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 13.09.20, 03:20
        stary_chinczyk napisał:

        > W zasadzie to polskie Kobbeny są uzbrojone w torpedy tp 613. W zeszłym roku mar
        > ynarka zleciła serwis i certyfikację 14 sztuk. Dla 1 czy dwóch okrętów pozostaj
        > ących jeszcze w służbie to w sam raz.


        To jest ta sama torpeda, tak samo napedzana HTP jako utleniaczem. Torpedy serwisuje sie nie tylko przed każdym jednym wyjściem w morze, ale i przed kazdym jednym strzałem.

        > Jak nic nie wybuchło przy czterech okrętach, to dadzą i radą przy dwóch. A za p
        > arę lat i tak to bezsensowne trwonienie budżetu na OP się prawdopodobnie skończ
        > y.


        Masz płonne nadzieje. Nie skończy się - MW bedzie używac tego złomu równie starego jak Foxtroty które kobeny zastapiły, az się sam rozleci ze starości. Chyba ze dojdzie do skutku kolejne wzięcie op z cudzego szrotu, jak mówia szwedzkie plotki.

        A materiał niebezpieczny jest materiałem niebezpiecznym - obojetnie czy mowa o nowych czy o starych układach napędowych. Całość jest zupełnie bezsensowna, bo układy napędowe oparte o paliwo Otto II są co najmniej równie wydajne energetycznie jak te oparte na HTP, za to całkowicie bezpieczne.
        • stary_chinczyk Re: "Kursk" a sprawa polska. 13.09.20, 17:03
          MW zleciła przegląd, serwis i certyfikację 14 torped pewnej firmie. Czyli po tej usłudze torpedy powinny być bezpieczne.
          A Ty jak zwykle wysnuwasz własne z sufitu wzięte teorie.
          Bo Ruskim wybuchło, to nam też wybuchnie. Jasne. Naturalne i oczywiste...
          • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 13.09.20, 17:13
            stary_chinczyk napisał:

            > MW zleciła przegląd, serwis i certyfikację 14 torped pewnej firmie. Czyli po te
            > j usłudze torpedy powinny być bezpieczne.


            A uwazasz ze brytyjska Mk 14 Fancy ktora zatopila Sidona nie byla certyfikowana?


            > A Ty jak zwykle wysnuwasz własne z sufitu wzięte teorie.

            A co uznalbys za nie z sufitu wzieta teorie? Dwie katastrofy spowodowane wlasnie przez HTP nie wystarcza? Czy moze jakies zrodla spowodowalyby ze teoria nie bylaby Twoim zdnaiem z sufitu wzieta?



            > Bo Ruskim wybuchło, to nam też wybuchnie. Jasne. Naturalne i oczywiste...


            Brytyjczykom tez wybuchlo. Naped z HTP jako utleniaczem jest bardzo wydajny energetycznie. Dopiero Otto II mu dorownalo. Jak sadzisz, dlaczego Amerykanie uzywaja HTP w torpedach, Niemcy., Francuzi, czy Brytyjczycy?
            • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 13.09.20, 17:14
              bmc3i napisał:


              > Brytyjczykom tez wybuchlo. Naped z HTP jako utleniaczem jest bardzo wydajny ene
              > rgetycznie. Dopiero Otto II mu dorownalo. Jak sadzisz, dlaczego Amerykanie uzyw
              > aja HTP w torpedach, Niemcy., Francuzi, czy Brytyjczycy?
              >
              >

              Mialo byc "nie uzywaja"
              • stary_chinczyk Re: "Kursk" a sprawa polska. 14.09.20, 02:12
                Bo to kraje morskie, które inwestują w nowoczesne technologie związane z wojną morską. Polska to kraj lądowy, który ma problem z utrzymaniem nawet sił lądowych na nowoczesnym poziomie. Siłą rzeczy w swojej szczątkowej flocie używa głównie technologii starszych, często przestarzałych.To jest naturalna i zrozumiała kolej rzeczy.
                • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 14.09.20, 02:57
                  stary_chinczyk napisał:

                  > Bo to kraje morskie, które inwestują w nowoczesne technologie związane z wojną
                  > morską. Polska to kraj lądowy, który ma problem z utrzymaniem nawet sił lądowyc
                  > h na nowoczesnym poziomie. Siłą rzeczy w swojej szczątkowej flocie używa główni
                  > e technologii starszych, często przestarzałych.To jest naturalna i zrozumiała k
                  > olej rzeczy.


                  I gdzie jest ta Twoja "teoria wzieta z sufitu"? Wysoko stężony nadtlenek wodoru jest niebezpieczny? Czy nie jest? Doprowadził do co najmniej dwóch tragicznych w skutkach katastrof, czy nie doprowadził? Wielka Brytania zrezygnowała z HTP w torpedach bo jest niebiezpieczny? Czy dlatego ze jest krajem morskim? Szwecja nie inwestuje w nowoczesne technologie?
    • a4095211 Re: "Kursk" a sprawa polska. 21.09.20, 14:42
      W Europie to Norwegia i Dania używają (Duńczycy (?) - nie pamiętam czy sobie je zostawili na nawodnych). Mamy wariant Tp-61 oznaczony jako Tp-613, identyczny jak w Norwegii, choć tam je zmodyfikowali po 2010, z użyciem elementów od Tp-62 (Torped 2000 - nazwa handlowa), ale też z HTP.

      Sam system kontroli serwisowej torped, w rozwiązaniu szwedzkim, jest taki, że klękajcie narody. Do rozwiązań z czasów ZSRR to nawet nie ma co porównywać.

      Szwedzi mają problem z eksportem torped, nawet jak mieli kupca na Tp-62 w Brazylii (bodajże) to przetarg anulowali w 2004, bo Niemcy ogłosili, że będzie problem z integracją na typie Tupi (209/1400).

      Oczywiście HTP stanowi ryzyko, ale każde rozwiązanie z paliwem chemicznym dla torped jest niebezpieczne - albo jest wysoce reaktywny, albo wysoce toksyczny.

      Pozdrawiam
      • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 21.09.20, 15:24
        a4095211 napisała:

        > W Europie to Norwegia i Dania używają (Duńczycy (?) - nie pamiętam czy sobie je
        > zostawili na nawodnych). Mamy wariant Tp-61 oznaczony jako Tp-613, identyczny
        > jak w Norwegii, choć tam je zmodyfikowali po 2010, z użyciem elementów od Tp-62
        > (Torped 2000 - nazwa handlowa), ale też z HTP.


        Jedyna róznica miedzy Tp-61 a Tp-613 to dodanie kabla sterującego umożliwiającego sterowanie przewodowe.


        > Sam system kontroli serwisowej torped, w rozwiązaniu szwedzkim, jest taki, że k
        > lękajcie narody. Do rozwiązań z czasów ZSRR to nawet nie ma co porównywać.

        Co to znaczy? O ile się orientuję, zwrot "że klękajcie narody" oznacza raczej powiedzenie czegos z przekąsem, rodzaj sarkazmu.



        > Szwedzi mają problem z eksportem torped, nawet jak mieli kupca na Tp-62 w Brazy
        > lii (bodajże) to przetarg anulowali w 2004, bo Niemcy ogłosili, że będzie probl
        > em z integracją na typie Tupi (209/1400).
        >
        > Oczywiście HTP stanowi ryzyko, ale każde rozwiązanie z paliwem chemicznym dla t
        > orped jest niebezpieczne - albo jest wysoce reaktywny, albo wysoce toksyczny.


        Otto II nie jest nie bezpieczne. Jest bardzo stabilnym monopropelantem o wysokiej gęstości energii.
        Wszystko oczywiscie moze być niebezpieczne. Ale niektore substancje aby były niebezpieczne wymagają jakiegoś intencjonalnego dzialania człowieka, a inne są niebezpieczne same z siebie.
        • a4095211 Re: "Kursk" a sprawa polska. 22.09.20, 11:00
          bmc3i napisał:

          >
          > Jedyna róznica miedzy Tp-61 a Tp-613 to dodanie kabla sterującego umożliwiające
          > go sterowanie przewodowe.
          >

          Pewnie tak, popraw mnie jeżeli się mylę, były też wersję 611 i 612.

          Tak czy, czy inaczej wszystkie HTP

          >
          > Co to znaczy? O ile się orientuję, zwrot "że klękajcie narody" oznacza raczej p
          > owiedzenie czegos z przekąsem, rodzaj sarkazmu.
          >

          Chodzi o przepaść technologiczną. Z całym szacunkiem do rozwiązań radzieckich/rosyjskich, to wątpię czy na przełomie 1999/2000 posiadali w linii tak kompleksowy system kontroli stanu torped (w tym napędu) jak to było w przypadku rozwiązania szwedzkiego.

          Przepaść, zresztą jedna z wielu, bo o kulturze technicznej, czy stanie i przygotowaniu kadry szkoda wspominać. Katastrofa Kurska to czas gdy oficerowie odchodzili, a ci specjaliści którzy zostali - żołd dostawali z wielomiesięcznym opóźnieniem i w ratach.

          >
          > Otto II nie jest nie bezpieczne. Jest bardzo stabilnym monopropelantem o wysoki
          > ej gęstości energii.
          >

          Otto II jest trującym związkiem chemicznym. Jego ewentualny wyciek jest niebezpieczny dla załogi.

          > Wszystko oczywiscie moze być niebezpieczne. Ale niektore substancje aby były ni
          > ebezpieczne wymagają jakiegoś intencjonalnego dzialania człowieka, a inne są ni
          > ebezpieczne same z siebie.

          Jestem zdania, iż nikt intencjonalnie raczej nie rozszczelni instalacji z HTP czy Otto II.

          Pozdrawiam



          • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 22.09.20, 14:24
            a4095211 napisała:

            > bmc3i napisał:
            >
            > >
            > > Jedyna róznica miedzy Tp-61 a Tp-613 to dodanie kabla sterującego umożliw
            > iające
            > > go sterowanie przewodowe.
            > >
            >
            > Pewnie tak, popraw mnie jeżeli się mylę, były też wersję 611 i 612.
            >
            > Tak czy, czy inaczej wszystkie HTP
            >
            > >
            > > Co to znaczy? O ile się orientuję, zwrot "że klękajcie narody" oznacza ra
            > czej p
            > > owiedzenie czegos z przekąsem, rodzaj sarkazmu.
            > >
            >
            > Chodzi o przepaść technologiczną. Z całym szacunkiem do rozwiązań radzieckich/r
            > osyjskich, to wątpię czy na przełomie 1999/2000 posiadali w linii tak komplekso
            > wy system kontroli stanu torped (w tym napędu) jak to było w przypadku rozwiąza
            > nia szwedzkiego.
            >
            > Przepaść, zresztą jedna z wielu, bo o kulturze technicznej, czy stanie i przygo
            > towaniu kadry szkoda wspominać. Katastrofa Kurska to czas gdy oficerowie odchod
            > zili, a ci specjaliści którzy zostali - żołd dostawali z wielomiesięcznym opóźn
            > ieniem i w ratach.
            >
            > >
            > > Otto II nie jest nie bezpieczne. Jest bardzo stabilnym monopropelantem o
            > wysoki
            > > ej gęstości energii.
            > >
            >
            > Otto II jest trującym związkiem chemicznym. Jego ewentualny wyciek jest niebezp
            > ieczny dla załogi.


            OTTO II to w 75% diazotan glikolu propylenowego (PGDN), 1,5% stanowi stabilizator w postaci 2-nitrodifenyloaminy, 22,2% zaś sebacynian butylu. Jest to płynne paliwo nielotne o dużej stabilnosci. Jesli jest nielotne, to co ma ta załoga robić aby sie nim zatruć? Pić to to?


            >
            > > Wszystko oczywiscie moze być niebezpieczne. Ale niektore substancje aby b
            > yły ni
            > > ebezpieczne wymagają jakiegoś intencjonalnego dzialania człowieka, a inne
            > są ni
            > > ebezpieczne same z siebie.
            >
            > Jestem zdania, iż nikt intencjonalnie raczej nie rozszczelni instalacji z HTP c
            > zy Otto II.

            Prawo karne rozróznia dwa rodzaje winy umyślnej - z zamiaren bezpośrednim oraz z zamiarem ewentualnym. Ten pierwszy jest gdy ktos działa z bezpośrednim zamiarem wyrządzenia jakiegos efektu, ten drugi natomiast - gdy ktoś nie ma bezpośredniego zamiaru wywołania szkodliwego efektu, lecz wiedzac że może taki efekt wywołać (lub powienien był wiedzieć) godzi się na to. To jest różne od chęci popełnienia czynu zabronionego.
            A jeszcze dochodzi do tego rodzaj winy nie umyslnej, pod postacia niedbalstwa, który w warunkach okretu podwodnego w zwiazku z obchodzeniem się z HTP, może już bardzo zblizyc sie do winy umyślnej z zamiarem ewentualnym. W kązdym razie - w poprzednim poście chodziło mi o jakiś rodzaj czynnika zewnetrznego, wpływającego na HTP.
            • a4095211 Re: "Kursk" a sprawa polska. 29.09.20, 14:46
              bmc3i napisał:

              >
              >
              > OTTO II to w 75% diazotan glikolu propylenowego (PGDN), 1,5% stanowi stabiliza
              > tor w postaci 2-nitrodifenyloaminy, 22,2% zaś sebacynian butylu. Jest to płynne
              > paliwo nielotne o dużej stabilnosci. Jesli jest nielotne, to co ma ta załoga r
              > obić aby sie nim zatruć? Pić to to?
              >
              >

              Z przedmiotowych opracowań wynika, iż najniebezpieczniejsze jest wdychanie oparów, a najpoważniejsze skutki niesie oddziaływanie na układ nerwowy. Strona 82-83.

              www.atsdr.cdc.gov/toxprofiles/tp77.pdf
              To jest wojsko. W USA np. beryl, dla armii, nie był bardzo długo trujący. Olewali cywilne zalecenia ile się dało - bo była tak potrzeba. ;-)

              > Prawo karne rozróznia dwa rodzaje winy umyślnej - z zamiaren bezpośrednim oraz
              > z zamiarem ewentualnym. Ten pierwszy jest gdy ktos działa z bezpośrednim zamia
              > rem wyrządzenia jakiegos efektu, ten drugi natomiast - gdy ktoś nie ma bezpośre
              > dniego zamiaru wywołania szkodliwego efektu, lecz wiedzac że może taki efekt wy
              > wołać (lub powienien był wiedzieć) godzi się na to. To jest różne od chęci pope
              > łnienia czynu zabronionego.
              > A jeszcze dochodzi do tego rodzaj winy nie umyslnej, pod postacia niedbalstwa,
              > który w warunkach okretu podwodnego w zwiazku z obchodzeniem się z HTP, może ju
              > ż bardzo zblizyc sie do winy umyślnej z zamiarem ewentualnym. W kązdym razie -
              > w poprzednim poście chodziło mi o jakiś rodzaj czynnika zewnetrznego, wpływając
              > ego na HTP.

              Tyle teorii. Ciekawe czy ktoś został ukarany i czy znaleźli kogokolwiek odpowiedzialnego olewania (ciepłym moczem) pism i zaleceń Departamentu Zdrowia (i pewnie innych instytucji) dotyczących prowadzenia badania krwi personelu narażonego na kontakt z berylem - akurat pamiętam że była ostra chryja z tym pierwiastkiem. Nie wiem jak się sprawa zakończyła, bo to lata 70-80, ale mam wrażenie, iż nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności - odszkodowania jakieś wypłacali po latach.

              Armia
              • bmc3i Re: 30.09.20, 07:00
                a4095211 napisała:

                > bmc3i napisał:
                >
                > >
                > >
                > > OTTO II to w 75% diazotan glikolu propylenowego (PGDN), 1,5% stanowi sta
                > biliza
                > > tor w postaci 2-nitrodifenyloaminy, 22,2% zaś sebacynian butylu. Jest to
                > płynne
                > > paliwo nielotne o dużej stabilnosci. Jesli jest nielotne, to co ma ta za
                > łoga r
                > > obić aby sie nim zatruć? Pić to to?
                > >
                > >
                >
                > Z przedmiotowych opracowań wynika, iż najniebezpieczniejsze jest wdychanie opar
                > ów, a najpoważniejsze skutki niesie oddziaływanie na układ nerwowy. Strona 82-8
                > 3.
                >
                > www.atsdr.cdc.gov/toxprofiles/tp77.pdf


                Na stronie nr 10, jestnapisane w jakis posob człowiek moze wdychac to, w jaki sposob moze byc narazony na wdychanie - jesli zostanie stworzona mgła z tego, bądż aerozol. To oleisty płyn (str nr 2), w jaki wiec sposob moze przypadkowo badx samorzutnie powstac mgla, czy aerozol z płynu o takiej oleistej konsystencji? Moim zdaniem musisz chciec ją wywołać. Bardziej jestes narazony na zatrucie się tym, jedzac lody i produkty pieczone (sebacynian butylu) :)


                > Tyle teorii. Ciekawe czy ktoś został ukarany i czy znaleźli kogokolwiek odpowie
                > dzialnego olewania (ciepłym moczem) pism i zaleceń Departamentu Zdrowia (i pewn
                > ie innych instytucji) dotyczących prowadzenia badania krwi personelu narażonego
                > na kontakt z berylem - akurat pamiętam że była ostra chryja z tym pierwiastkie
                > m. Nie wiem jak się sprawa zakończyła, bo to lata 70-80, ale mam wrażenie, iż n
                > ikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności - odszkodowania jakieś wypłacal
                > i po latach.
                >
                > Armia

                Masz na mysli Polskę czy USA?
                • a4095211 Re: 02.10.20, 10:25
                  bmc3i napisał:

                  >
                  > Na stronie nr 10, jestnapisane w jakis posob człowiek moze wdychac to, w jaki s
                  > posob moze byc narazony na wdychanie - jesli zostanie stworzona mgła z tego, b
                  > ądż aerozol. To oleisty płyn (str nr 2), w jaki wiec sposob moze przypadkowo ba
                  > dx samorzutnie powstac mgla, czy aerozol z płynu o takiej oleistej konsystencji
                  > ? Moim zdaniem musisz chciec ją wywołać. Bardziej jestes narazony na zatrucie s
                  > ię tym, jedzac lody i produkty pieczone (sebacynian butylu) :)
                  >

                  Konsystencja substancji nie ma tu większego znaczenia, istotna jest lotność składników. Mazut wyczujesz bez pudła wbrew jego konsystencji.
                  Główny składnik OTTO jest na liście substancji trujących - nie pamiętam teraz nazwy instytucji federalnej która odpowiada za "bezpieczeństwo chemiczne" - ale jest na tej liście wysoko (tam chyba literowe kody są używane - "A" ma [?]). Z lektury w/w przytoczonego dokumentu wynika, iż problemy z toksycznością OTTO II rejestrowano.

                  >
                  > Masz na mysli Polskę czy USA?
                  >

                  USA.

                  Pozdrawiam
                  • bmc3i Re: 02.10.20, 16:49
                    a4095211 napisała:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > >
                    > > Na stronie nr 10, jestnapisane w jakis posob człowiek moze wdychac to, w
                    > jaki s
                    > > posob moze byc narazony na wdychanie - jesli zostanie stworzona mgła z t
                    > ego, b
                    > > ądż aerozol. To oleisty płyn (str nr 2), w jaki wiec sposob moze przypadk
                    > owo ba
                    > > dx samorzutnie powstac mgla, czy aerozol z płynu o takiej oleistej konsys
                    > tencji
                    > > ? Moim zdaniem musisz chciec ją wywołać. Bardziej jestes narazony na zatr
                    > ucie s
                    > > ię tym, jedzac lody i produkty pieczone (sebacynian butylu) :)
                    > >
                    >
                    > Konsystencja substancji nie ma tu większego znaczenia, istotna jest lotność skł
                    > adników. Mazut wyczujesz bez pudła wbrew jego konsystencji.
                    > Główny składnik OTTO jest na liście substancji trujących - nie pamiętam teraz n
                    > azwy instytucji federalnej która odpowiada za "bezpieczeństwo chemiczne" - ale
                    > jest na tej liście wysoko (tam chyba literowe kody są używane - "A" ma [?]). Z
                    > lektury w/w przytoczonego dokumentu wynika, iż problemy z toksycznością OTTO II
                    > rejestrowano.


                    Zapewne jest toksyczny, tyle ze w dokumencie który zalinkowales jest napiisane, ze wdychac mozna w przypadku zrobienia z tego aerozolu lumb mgły - to nie to samo wyczucie zapachu. Mgła lub aerozol to fizyczne krople o okreslonych wielkosciach, unoszace sie w powietrzu. W dobie pandemi covid wszyscy jestesmy chyba już ekspertami od aerozoli :)
                    • a4095211 Re: 02.10.20, 20:38
                      bmc3i napisał:


                      >
                      > Zapewne jest toksyczny, tyle ze w dokumencie który zalinkowales jest napiisane,
                      > ze wdychac mozna w przypadku zrobienia z tego aerozolu lumb mgły - to nie to s
                      > amo wyczucie zapachu. Mgła lub aerozol to fizyczne krople o okreslonych wielko
                      > sciach, unoszace sie w powietrzu. W dobie pandemi covid wszyscy jestesmy chyba
                      > już ekspertami od aerozoli :)
                      >

                      Jeżeli OTTO II paruje w temperaturze otoczenia, a paruje wszak w warunkach (tzw. pokojowych) pozostaje w stanie płynnym - to jasnym jest, iż coś jest nie tak w Twoim twierdzeniu. No i pozostaje jeszcze aspekt opisanych problemów u osób pracujących z tym paliwem - choć tu też jest raczej pewne, że ekspozycja nastąpiła w warunkach innych niż panujących na zanurzonym op, gdzie jak wiadomo składnik procentowy gazów w powietrzu jest odmienny niż w powietrzu atmosferycznym - więc właściwości (w tym toksykologia) też mogą być inne.

                      Ale mniejsza o większość, bo o pierdołach gadamy. OTTO II jest niebezpiecznym związkiem chemicznym, który może oddziaływać toksycznie na załogę.

                      Pozdrawiam
          • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 22.09.20, 14:33
            a4095211 napisała:

            > bmc3i napisał:
            >
            > >
            > > Jedyna róznica miedzy Tp-61 a Tp-613 to dodanie kabla sterującego umożliw
            > iające
            > > go sterowanie przewodowe.
            > >
            >
            > Pewnie tak, popraw mnie jeżeli się mylę, były też wersję 611 i 612.
            >
            > Tak czy, czy inaczej wszystkie HTP


            Ta pierwsza to wyłącznie sterowanie przewodowe (613 to sterowanie przewodowe i akustyczne), 612 zas to torpeda niekierowana.


            > > Co to znaczy? O ile się orientuję, zwrot "że klękajcie narody" oznacza ra
            > czej p
            > > owiedzenie czegos z przekąsem, rodzaj sarkazmu.
            > >
            >
            > Chodzi o przepaść technologiczną. Z całym szacunkiem do rozwiązań radzieckich/r
            > osyjskich, to wątpię czy na przełomie 1999/2000 posiadali w linii tak komplekso
            > wy system kontroli stanu torped (w tym napędu) jak to było w przypadku rozwiąza
            > nia szwedzkiego.


            Nie wiem co masz na mysli pisząc o przepaści technologicznej. w przypadku Kurska, przyczyną katastrofy było niedbalstwo. Ale w rosyjskiej flocie podwodnej to na porzadku dziennym. w czasach ZSRR nawet dowodcy okretów zajajali nawet krytyczne skoki ciśnienia w reaktorze, i z pelna swiadomością z takim stanem reaktora wypływali na patrol (vide K-19). I było to zjawiskiem powszechnym.
            • a4095211 Re: "Kursk" a sprawa polska. 29.09.20, 14:57
              bmc3i napisał:


              >
              > Nie wiem co masz na mysli pisząc o przepaści technologicznej. w przypadku Kursk
              > a, przyczyną katastrofy było niedbalstwo. Ale w rosyjskiej flocie podwodnej to
              > na porzadku dziennym. w czasach ZSRR nawet dowodcy okretów zajajali nawet kryty
              > czne skoki ciśnienia w reaktorze, i z pelna swiadomością z takim stanem reaktor
              > a wypływali na patrol (vide K-19). I było to zjawiskiem powszechnym.

              Generalnie chodzi o to, że system diagnostyczny będzie bił po gałach i odnotowywał, a każdy z trzech oficerów został w kolejnych fazach pracy z amunicją będzie informowany, że owa wyszła z zakresów. W magazynie amunicji im się wyświetli i oficer będzie musiał swoim kluczem potwierdzić że wie, jest świadom jej stanu przekazując na okręt. Na okręcie oficer i dowódca zostaną poinformowani i zostaną zmuszeni do podania klucza przed przyjęciem na uzbrojenie i przed strzelaniem. Inaczej nic nie wystrzelą.

              Tak to działa. W Rosji i ZSRR trochę inaczej to działało.

              Pozdrawiam
              • bmc3i Re: "Kursk" a sprawa polska. 30.09.20, 07:07
                a4095211 napisała:

                > bmc3i napisał:
                >
                >
                > >
                > > Nie wiem co masz na mysli pisząc o przepaści technologicznej. w przypadku
                > Kursk
                > > a, przyczyną katastrofy było niedbalstwo. Ale w rosyjskiej flocie podwodn
                > ej to
                > > na porzadku dziennym. w czasach ZSRR nawet dowodcy okretów zajajali nawet
                > kryty
                > > czne skoki ciśnienia w reaktorze, i z pelna swiadomością z takim stanem r
                > eaktor
                > > a wypływali na patrol (vide K-19). I było to zjawiskiem powszechnym.
                >
                > Generalnie chodzi o to, że system diagnostyczny będzie bił po gałach i odnotowy
                > wał, a każdy z trzech oficerów został w kolejnych fazach pracy z amunicją będzi
                > e informowany, że owa wyszła z zakresów. W magazynie amunicji im się wyświetli
                > i oficer będzie musiał swoim kluczem potwierdzić że wie, jest świadom jej stanu
                > przekazując na okręt. Na okręcie oficer i dowódca zostaną poinformowani i zost
                > aną zmuszeni do podania klucza przed przyjęciem na uzbrojenie i przed strzelani
                > em. Inaczej nic nie wystrzelą.
                >
                > Tak to działa.

                Bez żadnego sarkazmu pytam - na prawdę?


                W Rosji i ZSRR trochę inaczej to działało.

                Podczas wojny kazda torpeda byla sprawdzania przed zaladunkiem, w trakcie rejsu i tuz przed strzałem. A wiec wielokrotnie. A mimo to torpedy czestokroc zawracały po opuszczeniu wyrzutni, i iles własnych okrętów udało się im zatopić. Iles tez torped "ugotowało się" w samej wyrzutni. Mimo tej kontroli.
                • a4095211 Re: "Kursk" a sprawa polska. 02.10.20, 11:12
                  bmc3i napisał:


                  >
                  > Bez żadnego sarkazmu pytam - na prawdę?
                  >

                  Tak, po podpięciu takiej torpedy do systemu, na konsoli MSI-70U zapali się "trwoga" na torpedowym panelu alarmowym-bezpieczeństwa 1D1

                  >
                  > W Rosji i ZSRR trochę inaczej to działało.
                  >
                  > Podczas wojny kazda torpeda byla sprawdzania przed zaladunkiem, w trakcie rejsu
                  > i tuz przed strzałem. A wiec wielokrotnie. A mimo to torpedy czestokroc zawrac
                  > ały po opuszczeniu wyrzutni, i iles własnych okrętów udało się im zatopić. Iles
                  > tez torped "ugotowało się" w samej wyrzutni. Mimo tej kontroli.
                  >

                  To jednak inny przypadek i inne czasy. No i czynnik ludzki.

                  Teraz nie ma że boli - operator czy intendentura nie ma możliwości ingerencji w system, tak by obejść zabezpieczenia. Może zignorować alarmy, ale nie może twierdzić, że nie wiedziała, lub że na "papierowych fakturach dostała wszystko cacy". Wszystkie decyzje są rejestrowane w pamięci, z rodzaju, OTP - bez pozostawienia śladów nie da się tego nawet odczytać, a o zmianie zawartości nie ma tu zupełnie mowy.

                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka