Dodaj do ulubionych

Strzelają do nas :(

31.07.26, 00:04

Dzisiaj (30.07.2026) nad ranem, w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę o 3:40 niezidentyfikowany obiekt latający przekroczył granice Polski. Na przechwycenie wysłano myśliwiec F-16, jednak zanim zdołał dotrzeć w te okolice, o 3:46 obiekt zniknął z radarów. Wg obecnie dostępnych informacji był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101. Spadł on na pola wsi Tarnawa-Kolonia ok. 50 km od Lublina. Eksplozja wyrwała w ziemi lej o średnicy 10 m i głębokości 5 m. Na szczęście ofiar w ludziach ani strat materialnych nie było .
www.fakt.pl/polityka/lubelszczyzna-prokuratura-zolnierze-wot-znalezli-liczne-szczatki-rakiety/c01eqez
Obserwuj wątek
    • marcowsky Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 06:59
      Raczej kompromitacja wojska bo gdyby ta rakieta doleciała do większego miasta...
      • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 08:10
        Za wcześnie na takie wnioski.
        Można zakładać, że rakieta „urwała”się Ruskim z systemu systemu kierowania i poleciała, gdzie chciała i zrealizowała procedurę samolikwidacji nad Polską.
        Kto nie zdał egzaminu?
        Przede wszystkim Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, bo nie wysłało alertów SMS na teren województwa lubelskiego.
        Największa wtopa to tzw. społeczeństwo. Zamiast po syrenie modulowanej zejść do piwnicy i czekać na odwołanie alarmu, to tzw społeczeństwo zablokowało numery alarmowe na kilka godzin.
        A tym szpecom od pospiesznego zestrzeliwania: a jakby szczątki zestrzelonej rakiety spadły na głowy tzw. Społeczeństwa uwieczniającego przypadek na telefonach komórkowych?
        • stasi1 Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 09:48
          Rakieta chyba nie uległa samolikwidacji, tylko spadła gdzie spadła i wybuchła. O 3.40 raczej jest mało chętnych do uwieczniania czegokolwiek więc raczej szczątki na nich by nie spadły.
          Co do strat jednak trochę było, jakby nie patrzeć to ar pola poszedł w p. Gdyby trafiło w nieużytki to strat faktycznie by nie było. Tu nie będzie plonu a jeszcze dziurę trzeba będzie zasypac
          • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 10:41
            Pierwszym elementem samolikwidacji jest wyłączenie silnika marszowego, reset zapalników, a potem ustawienie lotek do lotu ślizgowego.
            Coś z rakietą poszło nie tak.
            • stasi1 Re: Strzelają do nas :( 01.08.26, 09:22
              A czemu to muszą wyłączać ten silnik?
              • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 01.08.26, 12:42
                Aby uzyskać bezpieczny lot ślizgowy z mniejszą prędkością wyłącza się silnik marszowy.
                • speedy13 Re: Strzelają do nas :( 01.08.26, 23:50
                  odyn06 napisał:

                  > Aby uzyskać bezpieczny lot ślizgowy z mniejszą prędkością wyłącza się silnik ma
                  > rszowy.

                  A po co? W czym lot ślizgowy miałby być bezpieczniejszy i dla kogo?
                  Jak się już bawić w taką gdybologię, to można by pomyśleć o takiej kombinacji, żeby ów hipotetyczny pocisk manewrujący przed samoniszczącym zdetonowaniem dał pełny gaz i wszedł w stromy lot wznoszący, tak by owa głowica wybuchła na wysokości powiedzmy 1000-2000 m. W tych warunkach eksplozja jej byłaby praktycznie nieszkodliwa dla osób na ziemi, może co najwyżej jakieś wybite szyby by były albo i to nie, z 2 km.
            • speedy13 Re: Strzelają do nas :( 01.08.26, 23:42
              >>Pierwszym elementem samolikwidacji jest wyłączenie silnika marszowego, reset zapalników, a potem ustawienie lotek do lotu ślizgowego.

              ??? Raczej nie, tzn. nigdy się z czymś takim nie spotkałem. Samolikwidacja jakiejś rakiety czy pocisku polega na zdetonowaniu głowicy bojowej lub w przypadku jej braku specjalnych ładunków wybuchowych służących do samozniszczenia. Wszystkie tamte wymienione przez ciebie rzeczy są zbędne: po co w ogóle jakieś kombinacje z wyłączaniem silnika, jakieś tajemnicze resety itd.? Detonacja głowicy o masie w tym przypadku 400 kg bardzo efektywnie wyłączy silnik i zresetuje wszystko kompletnie :)
              • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 01.08.26, 23:46
                Czytałem na temat takiego wariantu, bo np samolikwidacja nad własnym terytorium poprzez detonację głowicy bojowej nieco brzemienna w skutki być może.:-))
                • speedy13 Re: Strzelają do nas :( 02.08.26, 00:17
                  odyn06 napisał:

                  > Czytałem na temat takiego wariantu, bo np samolikwidacja nad własnym terytorium
                  > poprzez detonację głowicy bojowej nieco brzemienna w skutki być może.:-))


                  A owszem, jest taka kombinacja, ale współczśnie mało raczej popularna. I mi samemu się nieszczególnie podoba.
                  W latach 50. ub.w. gdy powszechnie były na uzbrojeniu rakiety niekierowane powietrze-powietrze wystrzeliwane salwami, amerykańskie rakiety kal. 2,75" (70 mm) nie miały mechanizmu samozniszczenia. Zamiast tego, po odpowiednim czasie bodajże 15 s lotu rakiety które do tego czasu w nic nie trafiły, zabezpieczały się i spadały na ziemię, nie eksplodując. W teorii nie powinny więc wyrządzić większych szkód, chyba że nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności rakieta trafiłaby w kogoś bezpośrednio, co no jednak jest mało raczej prawdopodobne. W praktyce chyba jednak nie do końca się to sprawdzało.

                  Dowodzi tego incydent znany jako bitwa o Palmdale (miasto w USA w pobliżu Los Angeles). 16.VIII.1956 samolot-cel typu Hellcat wypuszczony z bazy marynarki w Point Mugu wyrwał się spod kontroli, skierował się nad ląd i zaczął krążyć nad okolicami Los Angeles, właśnie owym Palmdale. Na jego przechwycenie wysłano 2 myśliwce F-89 Scorpion, każdy uzbrojony w 104 rakiety wspomnianego typu. Myśliwcom nie udało się trafić w cel (automatyczny system nawigacyjno-celowniczy nie był w stanie wypracować danych do ostrzału celu latającego w kółko, a celowników do walki z bliska te akurat Scorpiony nie miały) i ostatecznie spadł on na pustkowiach po wyczerpaniu paliwa, zrywając jedynie linię energetyczną. Natomiast dwie setki rakiet rozsiane po okolicy spowodowały znacznie więcej szkód. Część z nich jednak wybuchła przy uderzeniu w twardy grunt z wielką prędkością, nawet jeśli nie była to prawdziwa detonacja. Rozpadające się fragmenty wciąż rozgrzanych silników rakietowych wywołały pożary lasów i zarośli. Spłonął też magazyn paliw jakiejś rafinerii. Uszkodzonych zostało wiele domów i samochodów. Ofiar w ludziach na szczęście nie było. Sądzę, że gdyby te rakiety zdetonowały sobie gdzieś wysoko zamiast spadać, efekty uboczne były by daleko mniej dotkliwe.
                  • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 02.08.26, 12:15
                    Jedno wydaje się być pewne.
                    Wydanie w czasie pokoju rozkazu do zestrzelenia pocisku rakietowego z uzbrojoną głowicą bojową wymaga dużej odwagi. Jeżeli ten pocisk wybuchnie w powietrzu na sporej wysokości, to kłopot jest mniejszy, Ale jeżeli pocisk zostanie „źle trafiony” i głowica uderzy w ziemię i pozabija cywilów, to niechciałbym być w skórze decydenta.
                    Politycy od razu wystawią go do odstrzału tak, jak Płaszczak generała po Przewodowie.
          • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 11:01
            A wiesz ile można zarobić na selfi z rakietą?
            :-))
        • cojestdoktorku Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 14:14
          odyn06 napisał:

          > A tym szpecom od pospiesznego zestrzeliwania: a jakby szczątki zestrzelonej rak
          > iety spadły na głowy tzw. Społeczeństwa uwieczniającego przypadek na telefonach
          > komórkowych?

          aha, czyli strzelali do dronów ze sklejki, wabików i to AMRAAM-ami, rozwalili przy tym dom
          a jak sie pojawiło na niebie coś naprawdę groźnego to teraz nie należy sie spieszyć ze strzelaniem :P
          • odyn06 Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 17:35
            Tak, bo toto ma w głowicy ponad 100 kg wzmocnionego TNT i jk walnie w dom, to mamy kilka/kilkanaście pogrzebów.
            Trzeba by toto wyprowadzić nad pole rzepaku, ale w środku nocy to niezmiernie trudne jest.
    • j-k Te Russkie rakiety musza byc bardzo niecelne... :) 31.07.26, 11:23
      - to domniemanie.

      a realia:

      - Polska obrona przeciwlotnicza musi byc nie nienajlepsza...
    • wespazjan Re: Strzelają do nas :( 31.07.26, 18:55
      Tytuł wątku jest histeryczny. Ruskim po prostu “uciekła” rakieta. Zdarza się. Nawet USA uciekały pociski manewrujące.
      Oczywiście Ruskich należy za to soczyście opierdzielić.
      • stasi1 Re: Strzelają do nas :( 01.08.26, 09:32
        Kiedyś nawet przez przypadek trafili w ambasadę Chin. Oczywiście w nia nie celowali jak w przypadku tej szkoły dla dziewcząt. Po prostu ze szkołą mieli kiepski wywiad
      • obrotowy dobrze, jesli to to... 01.08.26, 20:39
        wespazjan napisał(a):

        > Tytuł wątku jest histeryczny. Ruskim po prostu “uciekła” rakieta.
        Zdarza się. Nawet USA uciekały pociski manewrujące.
        > Oczywiście Ruskich należy za to soczyście opierdzielić.


        dobrze, jesli to to...
        Niestety, mozliwe sa tez prowokacje UA i chec wciageniecia Polakow do tej wojny...

        • wespazjan Re: dobrze, jesli to to... 01.08.26, 20:47
          Nikt nie rozpoczyna wojny z powodu jednej rakiety spadającej na puste pole. Gdyby trafiła np w budynek Sejmu, to już prędzej.
          Tak więc, byłaby to bardzo słaba prowokacja.
          • marcowsky Re: dobrze, jesli to to... 01.08.26, 21:16
            Ruski ambasador w Polsce powiedział że to nie ich rakieta,bardzo bezczelny typ,powinien być wydalony z Polski natychmiastowo.
          • j-k to nie pierwszy taki incydent... 01.08.26, 22:19
            wespazjan napisał(a):

            > Tak więc, byłaby to bardzo słaba prowokacja.


            to nie pierwszy taki incydent...

            jestem pewien, ze beda nastepne "mylace kierunek" rakiety...
            • wespazjan Re: to nie pierwszy taki incydent... 01.08.26, 22:57

              > to nie pierwszy taki incydent...
              >
              > jestem pewien, ze beda nastepne "mylace kierunek" rakiety...

              Oczywiście. Biorąc pod uwagę skalę użycia rakiet i dronów przez obie strony, takie wypadki są nieuniknione.
              Osobiście, mając uzasadnione obawy co do jakości rosyjskich pocisków i tworzonych w pośpiechu dronów obydwu stron, i tak uważam że incydentów tego typu jest niewiele.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka