Dodaj do ulubionych

polsko litweska historia - kirholm czyje zwycięstw

27.04.05, 12:03
A tutaj śmieszna dyskusja na militarnym forum, chyba duńskim, miedzy,
polakami a litwinami, czyim zwycięstwem był Kircholm, Litwini twierdzą, że
ich. Ja tam myślę, ze wspólne. W każdym razie Litwini chyba nie do końca
utożsamiają się z dziedzictwem Rzeczypospolitej objga narodów. Tak czy siąk
czyta się fajnie. W sumie jak sprzeczkę między braćmi.

www.1jma.dk/post.asp?method=ReplyQuote&REPLY_ID=80294&TOPIC_ID=775&FORUM_ID=8
Obserwuj wątek
    • Gość: pio Re: polsko litweska historia - kirholm czyje zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 12:28
      od 1385 a od 1569 juz wogole Polska i Litwa to jedno państwo...az do 1795
      to ze litwini nie zawsze sie do tego poczuwali to zupelnie inna bajka.
      • xapur Tam nie poczuwali. Dopiero od niedawna im się .... 27.04.05, 12:39
        tak porobiło. Znaczy jak się rodził ichni nacjonalizm w XIX wieku. Potem jak
        już zrobili własne państwo to żeby się wyraźnie oddzielić nawet obrady w
        parlamencie (Taryba?) zrobili po niemiecku! Mimo, że polski wszyscy znali.
        Natomiast litewskiego nie wszyscy.

        Nawiasem mówiąc przykładanie dzisiejszych pojęć, zwłaszcza narodowościowych do
        czasów XVII wieku jest po prostu głupie. Stąd te śmiechu warte przekomarzania:
        Kopernik był Polakiem czy Niemcem? Ani jednym ani drugim.
        • dreaded88 Re: Tam nie poczuwali. Dopiero od niedawna im się 27.04.05, 18:52
          xapur napisał:

          > Kopernik był Polakiem czy Niemcem? Ani jednym ani drugim.

          No, do któregoś z etnosów da się go przypisać. Do kultury i języka też...
          • xapur Re: Tam nie poczuwali. Dopiero od niedawna im się 28.04.05, 01:08
            dreaded88 napisał:
            "Kopernik był Polakiem czy Niemcem? Ani jednym ani drugim.
            No, do któregoś z etnosów da się go przypisać. Do kultury i języka też..."

            Pochodzenie etniczne, a narodowość to dwie różne rzeczy. Problem w tym, że
            narody wg współczesnego pojęcia zaczęły się dopiero rodzić w wiekach XVII-XIX.
            Prawdziwą wylęgarnią był wiek XIX, a XX jej kwintesencją.
            Dlatego też spory o narodowość tego czy innego człowieka z
            lat "przednarodowościowych" są jałowe. Trudno mi sobie teraz przypomnieć
            konkretną postać, ale wiem, że jest na to świetny przykład: jakiś szlachcic
            właśnie z XVII wieku z RP określał siebie bodajże jako polskiego szlachcica,
            ruskiego pochodzenia i litewskiej narodowości (czy jakoś tak). W każdym bądź
            razie chodziło o zupełnie inne rozumienie pojęć. Dla ludzi tego czasu
            ważniejsza była przynależność stanowa - szlachta, mieszczaństwo itd. Później
            czyim był poddanym, z jaką kulturą się identyfikował (raczej nie z polską, ino
            chrześcijańską, europejską lub bardziej regionalną), jakimi językami władał i
            skąd pochodził.
            Tak czy owak narodowość we współczesnym rozumieniu to wynalazek całkiem
            niedawny.
            • dreaded88 Re: Tam nie poczuwali. Dopiero od niedawna im się 28.04.05, 19:20
              OK, jasne, że narody we współczesnym tego słowa rozumieniu to efekt procesu,
              którego ukoronowaniem była rewolucja francuska. Niemniej jednak nie powstały
              one z niczego i pierwociny tożsamości narodowej istniały już dawniej - weźmy
              choćby antyniemieckie i słowianofilskie pierwistki w husytyzmie czy np.
              wydarzenia po buncie wójta Alberta, kiedy Niemcom zabrano się do skóry,
              wykorzystując środki identyfikacji, jakie akurat były dostępne.
              • xapur To kwestia definicji. 28.04.05, 23:19
                Zależy jak zdefiniujemy pojęcia "naród", "narodowość". Myślę, że w czasach, o
                których piszesz można mówić jedynie o zalążkach narodowości. Identyfikacja
                etniczna miała chyba jednak zdecydowanie lokalny charakter, coś na zasadzie
                pojęcia "prywatnej ojczyzny". Dlatego też mogły powstawać i funkcjonować takie
                dziwolągi jak monarchia Habsburgów. Założenie proste - nie ważne skąd pochodzi
                i jakim językiem gada chłop. Dalej jest chłopem i jako taki ma służyć
                szlachcicowi, a ten z kolei władcy. Jednocześnie władca wcale nie musi umieć
                cokolwiek wspólnego z ludźmi, którymi włada. Od dogadywania się z nimi ma
                personel. To oczywiście uproszczenie, ale oddające istotę sprawy.

                Nie zgodzę się ze stwierdzeniem "narody we współczesnym tego słowa rozumieniu
                to efekt procesu,którego ukoronowaniem była rewolucja francuska"
                Chyba, że dla Francji. Przecież dopiero po niej zaczął się wysyp narodowotwóczy
                w Europie Środkowej i Wschodniej. O wykrystalizowaniu narodów w tym regionie
                (nie wszystkich oczywiście) można mówić dopiero na początku XX wieku. Np. język
                czeski w zasadzie tworzono od podstaw w XIX wieku. Trochę wzięto z mowy
                chłopów, trochę wymyślono i powstał. Wyższe stany szprechały niemczyzną.
                • dreaded88 Re: To kwestia definicji. 30.04.05, 21:44
                  xapur napisał:

                  > Nie zgodzę się ze stwierdzeniem "narody we współczesnym tego słowa rozumieniu
                  > to efekt procesu,którego ukoronowaniem była rewolucja francuska"
                  > Chyba, że dla Francji. Przecież dopiero po niej zaczął się wysyp
                  narodowotwóczy
                  >
                  > w Europie Środkowej i Wschodniej. O wykrystalizowaniu narodów w tym regionie
                  > (nie wszystkich oczywiście) można mówić dopiero na początku XX wieku. Np.
                  język
                  >
                  > czeski w zasadzie tworzono od podstaw w XIX wieku. Trochę wzięto z mowy
                  > chłopów, trochę wymyślono i powstał. Wyższe stany szprechały niemczyzną.

                  Efekt rewolucji w tym znaczeniu, że nic nowego w tej części Europy nie
                  wymyślono, po prostu dotarły tu procesy zachodzące wcześniej na zachodzie
                  Europy, tu nieobecne z uwagi na różnicę w fazie rozwoju kutury i czynniki
                  polityczne, których przypominać nie trzeba. Swoje zrobił też Romantyzm, będący
                  jednak w sumie również jednym z dzieci rf.
                  Pewnie gdyby nie rozbiory Polski (sorry, RPON), naród litweski byłby dziś
                  podobnym wspomnieniem, obecnym w folklorze i wskrzeszanym politycznie przez
                  ekscentryków, jak np. Bretończycy w sensie innym niż mieszkańcy pewnego regionu
                  Francji.
        • jopekpl Re: Tam nie poczuwali. Dopiero od niedawna im się 15.05.05, 00:12
          xapur napisał:

          > tak porobiło. Znaczy jak się rodził ichni nacjonalizm w XIX wieku. Potem jak
          > już zrobili własne państwo to żeby się wyraźnie oddzielić nawet obrady w
          > parlamencie (Taryba?) zrobili po niemiecku! Mimo, że polski wszyscy znali.
          > Natomiast litewskiego nie wszyscy.
          >
          > Nawiasem mówiąc przykładanie dzisiejszych pojęć, zwłaszcza narodowościowych
          do
          > czasów XVII wieku jest po prostu głupie. Stąd te śmiechu warte
          przekomarzania:
          > Kopernik był Polakiem czy Niemcem? Ani jednym ani drugim.
          JASNE BO KOPERNIK BYŁ KOBIETĄ
      • Gość: Lićwin Re: polsko litweska historia - kirholm czyje zwyc IP: *.lo9.szczecin.pl 30.04.05, 12:00
        od 1385
        ++Co od 1385? Wbrew zapisom unii krewskiej - Litwa [Wielkie Księstwo Litewskie]
        nie weszła w skład Polski [Korony/Królestwa Polskiego] zachowójąc pełną
        niezależność - a bardzo często również odrębnych władców:
        -Witowt
        -Świdrigiełło
        -Zygmunt Kiejstutowicz
        -Kazimierz Jagiellończyk [do elekcji w Polsce]
        -Aleksander [do elekcji w Polsce]
        Np. w wojnie trzynastoletniej Litwa wogóle nie brała udziału. No i co? Z tego,
        że Litwin [Kazimierz Jagiellończyk] był wówczas krolem Polski, mamy wysnuc
        wniosek, że była to wojna litewsko-krzyżacka???


        a od 1569 juz wogole Polska i Litwa to jedno państwo...
        ++Wiecej niż sporna teza. Zważywszy, że:
        -wojsko
        -administracja
        -skarb
        -system prawny [choć oparte na podobnych zasadach]
        były odrębne - trudno obronić bezwarunkowo tezę, że Polska i Litwa - nawet po
        1569 były jednym państwem!
        A, że wojska bezspornie były odrębne - zwycięstwo pod Kircholmem [Salaspils]
        można jednoznacznie przypisać - Litwie właśnie!!!
    • wielki_czarownik Trafia mnie 27.04.05, 13:15
      Trafia mnie jak czytam, że Francja miała najlepszą ciężką kawalerię tamtych lat. To w końcu przed husarią zmykali szwedzcy króle a zdarzało się, że wróg uciekał na sam widok szarżujących skrzydlatych.
      Co ci Francuzi mieli niby tak wspaniałego? Czy oni mieli jakąś jazdę która odniosła takie zwycięstwa jak Kircholm?
      • dupekzoledny Re: Trafia mnie 27.04.05, 21:03
        husaria była JAZDĄ LEKKĄ.
        • Gość: ez Re: Trafia mnie IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 27.04.05, 22:26
          Lekka w porownaniu do czego z owczesnych rodzajow wojsk? Byc moze Zbyszko z
          Bogdanca w pelnej zbroi plytowej z kopia byl ciezszym ale i znacznie
          wczesniejszym etapem w rozwoju kawalerii ...
          • Gość: Lechu Re: Trafia mnie IP: *.dsl.vianetworks.de 28.04.05, 16:45
            No, była jazdą lekką.

            Używała lekkich koni i lekkich jeźdźców.

            Czy są jeszcze jakieś kryteria?
            • Gość: ez Re: Trafia mnie IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 28.04.05, 20:11
              Tyle, ze potem jezdzcy i konie przytyli. Nie umiem sobie wyobrazic ciezszej
              jazdy na owczesnym polu walki. Poza tym, jesli husaria mialaby byc lekka, to
              czym byly pozostale formacje konne? Waga musza? papierowa?
              Caly czasoczywiscie zakladam, ze dywagacje dotycza husarii w jej schylkowej
              postaci.
              • kolank0 Re: Trafia mnie 06.05.05, 15:30
                Proponuje poczytac ksiazke Sikory: Fenomen husarii
                Wedlug jego obliczen runsztunek husarza byl podobnej wielkosci co
                przedwojennych ulanow.
                • Gość: ToKu Doprawdy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 18:14
                  Zdzisław Żygulski w książce "Broń w dawnej Polsce" pisze, iż w skład ekwipunku
                  husarza wchodziła m.in. zbroja i skrzydła. Nie czytałem książki pana Sikory,
                  ale przypuszczam, że wielkością, zbroja mogła nawet być mniejsza od munduru,
                  wszak ludzie kiedyś niźsi niźli obecnie bywali. Nie zmienia to faktu, że nie
                  mogę wyobrazić sobie sytuacji w której ekwipunek w jakim husarz rusza do boju
                  waży mniej niż ekwipunek kawalerzysty z 1939.

                  Żygulski husarzy zalicza do kawalerii ciężkiej.

                  Wcześniej ktoś jeszcze napisał, że nie wyobraża sobie cięższej jazdy w
                  ówczesnej Europie, to kirasjerzy pułkownika Haselriga, tzw. Lobsters z okresu
                  angielskiej wojny domowej używali PEŁNEJ ZBROI!!!
        • Gość: Lićwin Re: Trafia mnie IP: *.lo9.szczecin.pl 30.04.05, 12:04
          Ale raczej nie w 1605 roku... Wówczas litewska husaria była już zdecydowanie
          jedną z najcięższych jazd w Europie.
          Co zawdzięczała dwum zjawiskom:
          -Zwiększaniu uzbrojenia ochronnego husarii w Polsce i na Litwie w XVIw.
          oraz,
          -Ogólnemu "odchudzeniu" formacji konnych w Europie.
          Zważywszy, że wątek dotyczy Kircholmu - to prawdziwem jest stwierdzenie o
          ciężkości - a nie lekkości husarii [nie mylić z huzarami].
    • koza16 A skad Litwini wracaja? 27.04.05, 23:14

      • panzerviii Re: Z nocnej wracają wycieczki 28.04.05, 10:42
        to Kondrad Wallenrod Mickiewicza,

        Swoją drogą Mickiewicz ukazuje całą paranję dzielenia na czworo i przypisywania
        poszczególnyym narodom poszczególnych cześci wielkiej tradycji Rzeczypospolitej
        Obojga Narodów. Adaś Mickiewicz urodzony w Nowogródgu na terenie dzisiejszej
        Białorusi (chociaż wtedy to był zabór ruski) pochodzący z rusińskiej szlachty,
        piszący po polsku "Litwo Ojczyno Moja". Tak, że teraz do niego się przyznają
        Litwini Polacy i Białorusini. I słusznie bo jest produktem dziecictwa I RP,
        która ograniczona do etnicznej Polski, takiego wieszcza by nie wydała.

        Dorobek był Wspólny.

        A bez Ukraińców, czy Litwinów, to wielu przypadkach Polacy Rady by nie dali. Ot
        Chocim, czy Grunwald.
        • koza16 Re: Z nocnej wracają wycieczki 28.04.05, 12:00
          Oj wydawalo mi sie ze to makuszynskiego? Jestes pewien ze to z wallenroda?
          • hierowski Re: Z nocnej wracają wycieczki 28.04.05, 13:41
            Katkevičius ?:)
    • Gość: Lechu Re: polsko litweska historia - kirholm czyje zwyc IP: *.dsl.vianetworks.de 28.04.05, 16:55

      To mały naród z kompleksami. Piszą historię "na nowo". W gruncie rzeczy są przy tym raczej groteskowi. Celebra fałszywych zabytków - makiet (zamek w Wilnie "odbudowują" z betonu), zamek w Trokach to oczywista fantazja rekonstrukcyjna. Jak przystało na chłopski naród na dorobku, nie należy oczekiwać od nich dystansu do samego siebie, czy poczucia humoru.

      Z resztą, Polacy nie są przecież wiele lepsi, my też dorabialiśmy historię do "wiecznie polskich miast" Wrocławia czy Szczecina.

      Ofiarujmy im trochę zrozumienia. Z czasem się trochę wyluzują.

      Jak ktoś nie ma obrazu, to powinien wybrać się na parę dni na Litwę. Pouczające.

      • windows3.1 jeszcze chwila 29.04.05, 00:15
        "Ofiarujmy im trochę zrozumienia. Z czasem się trochę wyluzują"

        sądzę że nawet całkiem szybko. To jeden z najbardziej entuzjastycznie
        konsumujących kulturę zachodnią narodów naszego kochanego, byłego bloku. A
        wtedy zbratamy się wszyscy razem z Beavisem i Buttheadem, a pytanie o, za
        przeproszeniem, Kircholm, będzie równie dyskwalifikujące jak nieumiejętność
        blogowania przez komórkę.
    • grba Re: polsko litweska historia - kirholm czyje zwyc 28.04.05, 17:21
      I Rzeczpospolita barwna mozaika...
      www.kircholm.tk/
    • panzerviii Re: sprawdziłem, formalnie jednak Litwini 29.04.05, 11:14
      Rzeczpospolita Obojga Narodów, była jakby nie patrzeć Państwem federacyjnym,
      wiele instytucji było współnych, ale armie odrębne. Pod Kircholmem była armia
      z "Wielkiego Księstwa" suportowana przez nieliczne oddziały z "Korony".
      dowodzona jakby nie patrzeć przez Hetmana Litewskiego, a nie Koronnego.

      Niemniej jednak mówienie wtedy o narodowósci to duże nadużycie, Dziedzictwo I
      RP jest dziedzictwem wspólnym, do którego oczywiście najbardziej poczuwają się
      Polacy, trochę mniej Litwini, ale równiez Ukraińcy (tej rosyjskojęzycznej
      hołoty z Doniecka i Ługańska jako Ukraińców, Ukraińcy by się za to obrazili) i
      Białorusini pomimo ilus tam wieków rusyfikacji. Te trzy kultury polska,
      litewska i rusińska się wzajemnie oddziaływały, przeciez te wszystkie pasy
      słuckie, kontusze nie brały się dajmy na to z Wielkopolski.

      Litwini luzują i to w bardzo dużym tempie. co więcej narody z terenów LBU coraz
      bardziej czerpia z dziedzictwa I RP co wkurza Rosjan.

      Myslę, że reakcja Litwinów wynika raczej z pomijania ich, i twierdzenia, ze I
      RP to tylko Polska. A przecież pomimo spolonizowania ich elit, oni też mają
      prawo do dumyz "państwa bez stosów".

      Szkoda, że narody z I RP wzięły sie za łby, że popełniono tyle zbrodni po
      wszystkich stronach, że jak napisał Sienkiewicz (co prawda tylko o Polakch i
      Ukraińcach) nienawiśc zatruła krew pobratymczą. Ale z drugiej strony mam
      wrazenie, że od 15 lat te zaszłosci nadrabiamy w ogromnym tępie. Wszak akcja na
      Ukrainie to jakby nie patrzeć również dzieło Litwinów. Do Kijowa pojechał nasz
      Olek,ich Algirdas i europejski Xsawier.

      Pamiętam też, że w Czerwonej Gwieżdzie, Białym Orle Normana Davisa czytałem
      przemówienie Piłsudskiego przed walkami z Litwinami, którzy niestety stanęli po
      stronie sovietów. Mówił do żołnierzy wyraźnie, że idą walczyć z braćmi i to
      kłótnia rodzinna. Wiem, że to co powiem to argument dla Miszy, ale jeńcy
      litewscy byli traktowani lepiej, inna sprawa że było ich nieduzo, to łatwiej
      dla nich było stworzyć lepsze warunki.
      • Gość: Lićwin Re: sprawdziłem, formalnie jednak Litwini IP: *.lo9.szczecin.pl 30.04.05, 11:53
        Nie formalnie - ale faktycznie! Nie wiem skąd Ci się wzieły jaieś mityczne
        oddziały koronne posiłkujące Lićwinów pod Kircholmem??? byli tam owszem -
        rajtarzy kurlandcy. trudno mi okreslić czy wskazywało by to bardziej na
        litewsko-łotewskie, czy litewsko-niemiecki braterstwo broni [choć komenda w
        armii kurlandzkiej na pewno była w j.niemeickim].
        Obejżałem sobie orde de bataille wojsk litewskich pod Kircholmem - i wyszło, że
        byli tam wyłącznie dowódcy litewscy - i to zasadniczo z terenów dzisiejszej
        Lietuwy [Republiki Litewskiej] a Koroniarzy żadnych tam nie było. Tak więc to
        raczej jest przejawem: kompleksów i nacjonalizmu - a zwłaszcza ignorancji
        Polaków - zagarnianie zwycięstw litewskich!
        podobnie [choć może nie tak ostro] rzecz ma się z bitwa pod Orszą. We
        wszystkich polskich publikacjach piszą w najlepszym razie o "wojskach polsko-
        litewskich" - a to fałsz! Jeżeli już to po pierwsze litewsko-polskie - bo była
        to armia litewska i pod litewskim [hetman Ostrohski] dowództwem. A na dodatek
        Polacy - choc dość liczni - byli w tej armi NAJEMNIKAMI!!! A wiec nie były to w
        żadnym wypadku wojska polskie - choć częściowo z Polaków sie składające.
        Co do hwały oręża I Rzeczypospolitej - najczęściej dość dokładnie mozna
        okreslić, czy w danej bitwie walczyły wojska litewskie, czy koronne - a w
        Polsce przyjął sie ahistoryczny zwyczaj przypisywania Polakom, wszystkiego co
        dotyczyło Rzeczypospolitej - a nawet Litwy przed 1569!

        Inna sprawa, że słowo Litwa i Litwin znaczyło wówczas co innego niż obecnie...
        No ale chyba nie będziemy pisać, że marsz.Radetzky pod Custozzą dowodził
        wojskami niemieckimi - a nie austriackimi!...

        Sława Litwie!
        • Gość: gość Re: sprawdziłem, formalnie jednak Litwini IP: *.pl / *.elektrosat.pl 30.04.05, 13:37
          Dlaczego, zamiast doszukiwać się wspólnego braterstwa nasze narody zawsze
          doszukująsie wspólnych różnic? Jakby nie można się pojdnać i mówić "musimy
          sobie pomagać bo kiedyś byliśmy jednym państwem". Ja Liwtinów uważam za swoich
          braci, za tych których powinno się szanować i którym powinno się pomagać
          i....oczekiwać pomocy. Oczywiście lepiej kłócićsie niż wspólpracować.
        • Gość: indis Orsza IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.04.05, 20:39
          Pare lat temu na ruskiej tv ogladałem film jakis taki białoruski, gdzie
          zwicięstwo pod Orsza zostało przedstawione jako największe w historii zwycięstwo
          oręża białoruskiego pod wodzą białoruskiego dowódcy księcia Ostrohskoho.
        • panzerviii Re: jesteś Litwinem? fajnie! witaj na forum 30.04.05, 23:23
          Zapraszam Cię również na forum dotyczące I RP Obojga (naszych) Narodów.
          Litewski punkt widzenia bardzo je wzbogaci. Link dam w osobnym poscie.

          Masz bardzo dużo racji, ja jednak będę się upierał przy swoim. Po pierwsze, to
          jestem ciekaw ile słów po litwesku znał Chodkiewicz, bądź któryś z jego
          dowódców, Lacki, Dabrowa, Wojna. Po drugie, Chodkiewiczowie to raczej ród
          rusiński, wywodzący się od Iwana Chodki który się spolonizował,dlatego
          mówię "formalnie".

          z drugiej strony masz racje, ze Polacy maja tedencje do zawlaszczania sobie
          dorobku Rzeczypospolitej Obojga Narodów -niesłusznie.

          mysle, ze kiedys nasze narody mialy wspolny dom,ktory zwyczajnie przesraly.
          teraz zyjemy w roznych domach. ale dziedzictwo tego wspolnego wzbogaca
          wszystich.
          • panzerviii Re: link do forum o I RP 30.04.05, 23:28
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
          • dreaded88 Re: jesteś Litwinem? fajnie! witaj na forum 01.05.05, 04:57
            panzerviii napisał:


            > z drugiej strony masz racje, ze Polacy maja tedencje do zawlaszczania sobie
            > dorobku Rzeczypospolitej Obojga Narodów -niesłusznie.

            Generalnie jednak wkład Polaków w to, co można nazwać pozytywnym dziedzictwem,
            był nieporównywalnie większy. Co wniosła Litwa do kultury języka polskiego?
            Zdecydowanie niewiele. Sukces Unii, jakim było zaszczepienie Ukrainie kultury
            zachodniej, był zasadniczo efektem interakcji polsko-ruskiej. W dziedzinie
            instytucji politycznych wkład Litwy nie był ciekawy - na zasadzie wypierania
            lepszej monety przez gorszą i Korona dostała rujnujący na długą metę system
            oligrachii magnackiej. Monarchów jagiellońskich, którzy zresztą bardzo szybko
            się zdelituanizowali trudno oceniać, w sumie jednak wybitnych wśród nich za
            wielu nie było, a dynastia wciagnęła Koronę w swą kosztowną politykę -
            poczynając od awantur bałkańskich już niemal na samym początku, na zgubnym
            zaimportowaniu skoligaconych Wazów kończąc (eliminacja zdolnych Koroniarze,w
            rodzaju Zamoyskiego, z zabiegów o tron, też swoje ważyła). Genialne pomysły
            Litwy - np. Iwan Groźny na króla... O działalności rozkładowej wewnątrz unii
            nie wspominając.
            • Gość: Lićwin Re: jesteś Litwinem? fajnie! witaj na forum IP: *.lo9.szczecin.pl 04.05.05, 12:09
              Generalnie jednak wkład Polaków w to, co można nazwać pozytywnym dziedzictwem,
              > był nieporównywalnie większy.
              ++Wszystko zależy od definiowania słowa Polak... Bo jeśli tylko na podstawie
              kryterium językowego to Anglikami są nie tylko wszyscy angielskojęzyczni
              mieszkańcy USA, ale także chłopaki z Tymczasowego skrzydła IRA!

              Co wniosła Litwa do kultury języka polskiego?
              Chyba wręcz przeciwnie! Niedawno spotkałem się w nowym słowniku etymologicznym
              języka polskiego z [przesadzonym] zdaniem autora, że litersacki j.polski
              powstał głównie za sprawą silnie zrutenizowanych Reja [Ukraina-Galicja] i
              Mićkiewicza [Litwa-Białoruś] i ma niewiele wspólnego z rzeczywista mową: Polan,
              Mazowszan i Wiślan - za to wiele z dialektami zachodnioruskimi...
              • panzerviii Re: masz rację 04.05.05, 12:39
              • dreaded88 Re: jesteś Litwinem? fajnie! witaj na forum 04.05.05, 19:29
                Gość portalu: Lićwin napisał(a):

                > Generalnie jednak wkład Polaków w to, co można nazwać pozytywnym
                dziedzictwem,
                > > był nieporównywalnie większy.
                > ++Wszystko zależy od definiowania słowa Polak... Bo jeśli tylko na podstawie
                > kryterium językowego to Anglikami są nie tylko wszyscy angielskojęzyczni
                > mieszkańcy USA, ale także chłopaki z Tymczasowego skrzydła IRA!

                Kryterium etniczne jest również w sporym stopniu stosowalne, chociaż oczywiście
                sprawy nie były proste (jak definiować Wiśniowieckiego? niby całkiem czysty
                Rusin...).

                >
                > Co wniosła Litwa do kultury języka polskiego?
                > Chyba wręcz przeciwnie! Niedawno spotkałem się w nowym słowniku
                etymologicznym
                > języka polskiego z [przesadzonym] zdaniem autora, że litersacki j.polski
                > powstał głównie za sprawą silnie zrutenizowanych Reja [Ukraina-Galicja] i
                > Mićkiewicza [Litwa-Białoruś] i ma niewiele wspólnego z rzeczywista mową:
                Polan,
                >
                > Mazowszan i Wiślan - za to wiele z dialektami zachodnioruskimi...

                Sam piszesz, że jest to opinia przesadzona, zresztą nie zdziwiłbym się czytając
                twierdzenia polskiego profesora, że Jasnej Góry przed Szwedami bronili
                wyłącznie Tatarzy, a Konstytucję 3 Maja napisali Karaimi. Mikromania to choroba
                równie powszechna jak megalomania. Kochanowski czy Sęp-Sarzyński nie mieli z
                Rusią nadmiernie wiele wspólnego.
          • Gość: Lićwin Re: jesteś Litwinem? fajnie! witaj na forum IP: *.lo9.szczecin.pl 04.05.05, 12:03
            Litwinem/Lićwinem - ale nie Lietuwisem. Czyli inaczej - jestem Litwinem-
            Słowianinem, a nie Litwinem-Bałtem. Jednakże ze wzgledu na dzisiejsze
            poplatanie pojęć i zmiany nazewnictwa, roboczo można przyjąć, że jestem
            Białorusinem [choć z rodziny katolickiej].

            Tak że Chodkiewicz [nazwisko wyraźnie ruskie] nie musiał znać ani słowa po
            bałtyjsku [lietuwisku] ale był Litwinem - cyzli mieszkańcem/obywatelem WKL.

            Oczywiście, że dizedzictwo Rzeczypospolitej wzbogaca nas wszystkich:
            Białorusinów, Polaków, Ukraińców i Lietuwisów - ale próby zawłaszczania sobie
            całosci dziedzictwa Rzeczypospolitej przez Polskę i Polaków - powoduje reakcję
            obtronną pozostałych narodów - które wobec tego starają sie odkroić swój
            kawałek "sucharka"...
            • panzerviii Re: o kurna jestem w szoku 04.05.05, 12:53
              duzym szoku, byłem pewien, ze jesteś Litwinem z Wileńszczyzny, bo dobrze
              piszesz po polsku, raczej nie ze Żmudzi czy północnej Aukszoty, tj. Kowna,
              Szawli, Kłajpedy i reszty północnej litwy bo tam polski raczej nie jest dobrze
              znany.

              Ale że jesteś z Białorusi, toś mnie zażył, jeszcze bardziej to, że Białorusini,
              aż tak bardzo się utożsamiają z tradycją Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ale
              cóż byłem głupi wszak, chyba godłem Białorusi jest również Pogoń, tak jak
              Litwy, A godłem I RP Obojga Narodów był Orzeł Korony i Pogoń Wielkiego
              Księstwa. Ja głupi myślałem, że wam bardzo blisko do Rosjan, że już was
              zrusyfikowali.
              I co na to Misza, który twierdzi, że Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini to jeden
              naród.

              a w ogóle to wam życzę, żebyście Baćkę - zwanego u nas Carem Kołchoźnikiem
              wysłali jak najszybciej na Madagaskar albo księżyc, i zaczeli normalnie żyć w
              Europie, nawet nie dlatego, że nie lubię Rosjan, bo nie lubię, tylko daltego,
              że zasługujecie na znacznie więcej.

              Aha i co robisz w Szczecinie (masz szczeciński IP) jesteś studentem na
              wymianie?

              Pozdro
              • Gość: Lićwin Re: o kurna jestem w szoku IP: *.lo9.szczecin.pl 05.05.05, 16:12
                Ale że jesteś z Białorusi, toś mnie zażył, jeszcze bardziej to, że Białorusini,
                >
                > aż tak bardzo się utożsamiają z tradycją Wielkiego Księstwa Litewskiego.
                ++A z czym jeszcze??? To właśnie współczesna Białoruś była sercem WKL - a nie
                Lietuvos Republika - która uykradła nazwę i uzurpuje sobie wyłączność na
                trwdycję WKL [trochę jak Polacy zawłaszczyli na wyłączność tradycję
                Rzeczypospolitej].

                chyba godłem Białorusi jest również Pogoń, tak jak
                > Litwy,
                ++Oczywiście!!! Tyle, że Litwa - to właśnie Białoruś - i nie dziwne, że PAhonia
                jest naszym herbem...

                Ja głupi myślałem, że wam bardzo blisko do Rosjan, że już was
                > zrusyfikowali.
                ++Chętnie bym sie zgodził z Twoim zdaniem, żeś głupi - ale niestety jest ono
                sprzeczne z prawdą... Staystycznie masz rację. Białorusini [w tym białoruscy
                katolicy - zwani tradycyjnie Polakami] są niemiłosiernie zrusyfikowani. Przede
                wszystkim jezykowo. Choć jest z nami [ a moze z "nimi" - bo nie bardzo się
                identyfikuję z rosyjskojęzycznymi], jak z Irlandczykami. Uzywają "idioma
                rosyjskiego" - ale jednak nasi ludzie są inni od moskali.

                A w Szczecinie mieszkami i pracuję...

                Pakul'
                • kolank0 Re: o kurna jestem w szoku 06.05.05, 16:33
                  Nie bardzo rozumiem twoj tok myslenia jesli chodzi o podzialy narodowosciowe
                  typu Liwin-balt, Litwin-slowianin. Z takim podzialem spotykam sie po raz
                  pierwszy. Wiem za to, ze w okresie miedzy wojennym utworzono specjalna
                  kategorie narodowosiowa "tutejszy" i dotyczyla on ludzi, ktorzy nie czuli sie
                  ani Litwinami ani Polakami. Tego typu autochtonow sporo bylo m.in. na terenach
                  dzisiejszej Bialorusi.
                  za wyjasnienie bylbym wdzieczny
                  • Gość: Lićwin Re: o kurna jestem w szoku IP: *.lo9.szczecin.pl 09.05.05, 14:22
                    kolank0 napisał:

                    > Nie bardzo rozumiem twoj tok myslenia jesli chodzi o podzialy narodowosciowe
                    > typu Liwin-balt, Litwin-slowianin.
                    ++Ech chyba nie przeczyt5ałes tego co wcześniej pisałem.
                    Litwin - przynajmniej do poł.XIXw oznaczało nie przynależność sicśle
                    etnograficzną - ile to co Cz.Miłosz nazywał "Obywatelem byłego Wielkiego
                    Księstwa Litewskiego". Coś jak Austriak - albo jeszcze lepiej: Szwajcar, czy
                    Belg -= niezależnie od pochodzenia etnicznego i uzywanej na codzień mowy.
                    jako, że słowo "Litwin" zostało później zawłaszczone przez Litwinów-Bałtów -
                    czyli Lietuwisów [Lietuvis], ja osobisci najbardziej identyfikuję się z
                    Białorusinami [czyli zasadniczo Litwinami-Słowianami prawosławnymi] - ale jako,
                    że moi przodkowie będąc w zasadzie etnograficznie Białorusinami, byli
                    katolikami, a ja sam urodziłem sie jako obywatel PRL - to taka identyfikacja
                    też jest trochę ułomna - stąd, moja kliczka na tem forum [a właściwie dokł. w
                    tem watku] Lićwin - czyli tak jak Białorusini mówią o dawnych Litwinach -
                    obywatelach Wielkiego Księstwa Litewskiego w epoce przedrozbiorowej.
                    mam nadzieję, ze teraz wyłożyłem to w miarę przystępnie (((-;

                    Żywie Litwa!
                    • kolank0 Re: o kurna jestem w szoku 10.05.05, 12:33
                      Dziekuje :)
        • Gość: George Hedgehog Do Licwina IP: *.zetnet.co.uk / *.zetnet.co.uk 01.05.05, 20:00
          Jak Litwini zapatruja sie na kwestie bitwy pod Grunwaldem ?
          Pozdrawiam
          • Gość: Lićwin Re: Do Licwina IP: *.lo9.szczecin.pl 04.05.05, 12:15
            Jak już zaznaczyłem wszystko zależy od tego jak definiujesz słowo "Litwin"?
            Jeśli - jak sądzę - chodzi Ci o bałtyjskich Lietuwisów - to nie wiem za dobrze
            ale zważywszy, że:
            1.Witold - któren dowodził wojskami litewskimi pod Grunwaldem jest bodaj
            największym bohaterem lietuwiskiej historii.
            2.Czołowy klub w Kownie [nie jestem kibolem!] nazywa się Žalgiris -
            czyli "zielony las" - czyli "Grunwald"
            -to chyba zasadniczo bardzo dobrze!

            Co zaś się tyczy Litwinów-Rusinów - a więc Białorusinów, to Grunwald jest
            częścią naszej historii i jest dla nas bardzo ważny. Nawet "Baćka" - który
            zasadniczo identyfikuje się z historią rosyjską nie zabrania mówienia o
            Grunwaldzie -a prawdziwi Białorusini uważają Grunwald, za najważniejszą obok
            Orszy bitwę litewską [białoruską].
    • dreaded88 OT - dla pogodzenia stron 30.04.05, 22:05
      Tłukący Turków Francuz, Eugeniusz Sabaudzki, którego między swoich bohaterów
      narodowych zaliczyły i III Rzesza Niemiecka (objaw - krążownik ciężki "Prinz
      Eugen", zresztą kontynuator tradycji floty austro-węgierskiej), i faszystowska
      Italia (KRL "Eugenio di Savoia"), a mogłaby i Polska, gdyby dał się skusić i
      zasiadł na tronie w Warszawie.
    • Gość: stary mason Re: polsko litweska historia - kirholm czyje zwyc IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:13
      bez uni z Polska Litwy w 1605 roku juz dawno ,by nie bylo . |Od tego trzeba by
      chyba zaczac dyskusje , jezeli nie zmitl by jej zakon krzyzacki to na pewno
      wzrastajaca w potege moskwa. Tylko dzieki pomocy koroniarzy litwa utrzymywala
      swoje granice, wlasciwa litwa to zmudz i tereny wokol wilna i polnoc bialorusi
      w tamtym czesie byly to tereny bardzo opznione cywilizacyjnie nawet w stosunku
      do polski reszta terenow miala bardzo luzny zwiazek z wilnem i byla slabo
      zaludniona. Wiec de facto wiekszosc wojsk wspolnego panstwa musiala pochodzic z
      korony, bo mieszkalo tam 80% obywateli panstwa federacyjnego. Nawet jezeli
      wojsko zamieszkiwalo tereny litewskie to wcale nie musialoby sie czuc
      litwinami, poniewaz szlachta byla bardzo spolonizowana a litewskim poslugiwali
      sie tylko chlopi. Wiec faktycznie litwini pisza historie od nowa , nawet tutaj
      widze ze niektorzy polacy sie do tego wlaczyli.
      • Gość: Lićwin Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.lo9.szczecin.pl 06.05.05, 11:02
        Nawet jezeli
        > wojsko zamieszkiwalo tereny litewskie to wcale nie musialoby sie czuc
        > litwinami, poniewaz szlachta byla bardzo spolonizowana a litewskim
        poslugiwali
        > sie tylko chlopi. Wiec faktycznie litwini pisza historie od nowa , nawet
        tutaj
        > widze ze niektorzy polacy sie do tego wlaczyli.

        ++Od nowa to piszą historię Polacy - i owszem - jak w powyższym fragmencie.
        Jeżeli ktos mieszkał w WKL i był szlachcicem - to własnie przede wszystkiem on
        sie czuł Litwinem. Mieszanie do tego jezyka świadczy o wyraźnej niewiedzy w
        sprawach litewskich.
        Litwinami czuła sie właśnie głównie szlachta WKL - niezależnie od pochodzenia -
        a więc bałtyjskiego, lub ruskiego - bo szlachta WKL pochodzenia laskiego, nie
        była zbyt liczna - a na skótek koligacji z rodami prawdziwie litewskimi szybko
        traciła swoją świadomość koroniarską.

        bez uni z Polska Litwy w 1605 roku juz dawno ,by nie bylo .
        ++Jest to teza dyskusyjna - ale nie o to chodzi! Była by Litwa bez unii, czy
        nie - w 1605 pod Kircholmem stawali Litwini [tak jak to słowo wówczas, a nie
        dzisiaj rozumiano!!!] i Kurlandczycy [nawet nie próbuję - jak niektórzy -
        udawać speca i twierdzić, jakim językiem mówili kurlandzcy rajtarzy - po
        łotewsku, czy niemiecku i kim sie czuli: Kurlandczykami, Niemcami,
        Łotyszami...], a Koroniarze vel Polacy NIE!
        • kolank0 Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc 06.05.05, 15:57
          mylisz sie przyjacielu!

          Pod Kircholmem bral udzial owczesny Starosta Lomzynski - Nikodem Franciszek
          Kossakowski, ktory wlasnym sumptem wystawil choragiew husarska. W bitwie bral
          rowniez udzial jego kuzyn Mikolaj (pozniej wslawil sie pod Kluszynem), ktory
          dowodzil choragwia pancerna. Nikodem za swoje zaslugi oddane w tej bitwie
          dostal w dozywocie 9 wojtostw w WKL. Jesli chodzi o Kurlandczykow to ze
          stosunkowo malym oddzialem (rajtarzy) z pomoca przybyl ksiaze kurlandzki

          Jesli chodzi o wojsko ogolnie to trudno jest muwic o jej narodowosci, gdzyz IRP
          posiadala wojsko glownie z zaciagu, i tutaj rownie dobrze mogly sluzyc np.
          piesze regimenty szkockie lub niemieckie - czy oni rowniez wedlug Ciebie byli
          Litwinami, jesli sluzyli pod bulawa hetmana litewskiego?

          Inflanty byly lennem polsko-litewskim i Korona rowniez partycypowala w kosztach
          wojny. Nie mowiac o tym, ze w latach 1600-1602 wojne prowadzil osobiscie
          Kanclerz Koronny Jan Zamoyski.

          mylisz sie rowniez w sprawie:
          "bo szlachta WKL pochodzenia laskiego, nie była zbyt liczna - a na skótek
          koligacji z rodami prawdziwie litewskimi szybko traciła swoją świadomość
          koroniarską"

          jesli byloby tak jak mowisz w obecnym okregu wilenskim nie powinno byc w ogole
          mniejszosci polskiej (okolo 200 000 w 2 mln narodzie) Tymczasem czuja sie oni
          bardziej polakami niz litwinami i jak mi to wyjasnisz? Jak wyjasznisz to, ze
          przed II wojna swiatowa w Wilnie (wg spisu) mieszkalo zaledwie 4% Litwinow, 20%
          Zydow, a ponad 60% Polakow) reszta to Niemcy, Rusini i inne nacje.

          • Gość: Lićwin Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.lo9.szczecin.pl 06.05.05, 16:28
            Oto doskonały przykład polskiego nacjonalizmu historycznego:
            "Jesli chodzi o wojsko ogolnie to trudno jest muwic o jej narodowosci, gdzyz IRP
            posiadala wojsko glownie z zaciagu, i tutaj rownie dobrze mogly sluzyc np.
            > piesze regimenty szkockie lub niemieckie - czy oni rowniez wedlug Ciebie byli
            > Litwinami, jesli sluzyli pod bulawa hetmana litewskiego?"
            ++Co niby z powyższego zdania ma wynikać?Skoro służyli Szkoci i Niemcy - to
            znaczy, że zwycięstwo pod Kircholmem było jednak polskie, a nie litewskie?
            Dlaczego ten argument nie padł przy kwestionowaniu polskosci - tylko przy
            kwestionowaniu litewskości zwyciestwa?
            A wystepowanie autoramentu cudzoziemskiego w bitwach toczonych przez wojska
            koronne, nie przeczy ich [tych wojsk/bitew/zwycięstw] polskości?


            A wystarczy uważnie czytać co napisał poprzednik...
            "jesli byloby tak jak mowisz w obecnym okregu wilenskim nie powinno byc w ogole
            > mniejszosci polskiej (okolo 200 000 w 2 mln narodzie) Tymczasem czuja sie oni
            > bardziej polakami niz litwinami i jak mi to wyjasnisz? Jak wyjasznisz to, ze
            > przed II wojna swiatowa w Wilnie (wg spisu) mieszkalo zaledwie 4% Litwinow,
            20%" No i czego to dowodzi? Tego, że pod Kircholmem 400 lat temu stawali jednak
            Polacy?
            już kilka dni temu, napisałem ze wszystko zależy od interpretacji słowa
            Litwin/Polak. Ale jedno musi być pewne - albo dla sytuacji w XXw i XVII
            przyjmujemy te same kryteria, albo nie ma o czem mówić...
            Wedłóg XVII, a nawet jeszcze XIX wiecznych kryteriów na Wileńszczyźnie,
            rzeczywiście nie ma żadnych Polaków - bo słowo Litwin oznaczało przynajmniej do
            poł.XIXw po prostu [w miarę] rdzennego mieszkańca WKL - który mógł mówić po:
            bałtyjsku[lietuwisku], białorusku, czy polsku. U Mickiewicza jest
            nawet "niedźwiedź Litwin".
            Przekonanie katolickich Słowian Wileńszczyzny o byciu Polakami;
            1.Nie wyjaśnia kto był pod Kircholmem
            2.Że na Wileńszczyźnie miała miejsce - zwłaszcza w epoce przedrozbiorowej -
            intensywna kolonizacja polska [mazurska].
            3.Polacy Wileńszczyzny to: spolonizowani - głównie z powodu wyznawania
            katolicyzmu - [biało-]Rusini, którzy z kolei wcześniej byli Bałtami [bo gdyby
            byli Słowianami/Rusinami juz w średniowieczu, to zapewne byli by już wcześniej
            ochrzczeni w prawosławiu - a ich katolicyzm świadczy o tem że ochrzczono ich
            dopiero w XVw. jako pogan - a więc bałtyjskich Lietuwisów].
            Przy czym ich pochodzenie [raczej mało polskie], nie przesądza o tem kim sie
            czuja obecnie. Nie przesadza też o ich kulturze i języku - gdyż wielu z nich
            płynnie przeszło od posługiwania się gwarami białoruskimi [jezyk prosty], do
            posługiwania sie skarzonym rosyjskim - z pominieciem etapu używania
            j.polskiego. Choć zarówno w poczatkach XXw. uzywając jeszcze białoruskiego -
            jak i XX/XXIw gdy uzywali rosyjskiego, czuli sie Polakami.
            Inna sprawa, że treść nieziona przez to okreslenie bywa dość różna... nie
            rzadko płytka. Ale to już inny problem - zupełnie nie tłumaczacy tego kto
            zwycięzył pod Kircholmem...

            Pod Kircholmem bral udzial owczesny Starosta Lomzynski - Nikodem Franciszek
            > Kossakowski, ktory wlasnym sumptem wystawil choragiew husarska. W bitwie bral
            > rowniez udzial jego kuzyn Mikolaj
            ++Rozumiem, ze stosując powyższa metodykę, możemy założyć, że pod Grunwaldem
            zwycięzyli Litwini i była to bitwa krzyzacko-litewska [-ruska] - gdyż spis
            jednostek litewskich walczących w Prusach w 1410 zawiera o wiele wiecej niż 2
            pozycje...

            • kolank0 Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc 06.05.05, 16:50
              zle zrozumiales moje intencje!
              Nie zamierzam zawlaszczac tej glorii wylacznie dla Polski, ale poniewaz
              napisales ze Polacy nie brali udzialu w bitwie podalem Ci konkretny przyklad.

              mowiac o szkotach i niemcach to przyklad byl ogolny i nie dotyczyl konkretnie
              Kircholmu. zamierzalem jedynie wykazac, ze mowiac o tamtym okresie trudno jest
              mowic o wojskach typowo narodowych. Osobiscie szanuje Litwinow i smuci mnie
              fakt odcinania sie od wspolnej historii.

              jesli chodzi o spolonizowanych rusinow, pewnie masz racje, ale wowczas nie
              mozna mowic o Litwinach-slowianach tylko o zlitwinizowanych rusinach. Litwini
              jako tacy etnicze sa oddzielnym ludem.

              Pozdrawiam
              • panzerviii Re:właśnie 06.05.05, 22:06
                swoją droga też się pierwszy raz spotykam z podziałem Litwin Słowianin i Litwin
                Bałt. czy ten podział na Białorusi jest powszechny. ah mój kumpel z podstawówki
                bardzo dawne czasyuparcie twierdizł, ze pochodzi z "dobrej Białoruskiej
                szlachty".
                • Gość: Lićwin Re:właśnie IP: *.lo9.szczecin.pl 09.05.05, 14:41
                  panzerviii napisał:

                  > swoją droga też się pierwszy raz spotykam z podziałem Litwin Słowianin i
                  Litwin
                  >
                  > Bałt.
                  ++Bo w XX wieku w Polsce błędnie przyjęto, że Litwini to tylko bałtyccy Litwini
                  [Lietuwisi]. Stąd tez takie absurdy jak uznawanie Mickiewicza za Lietuwisa,
                  albo wysówanie argumentu językowego ["nie mówił po litewsku"] by zakwestionować
                  litewskość tego czy innego osobnika.
                  Książę Janusz Radziwiłł - uważany przez Lietuwisów, za wielekigo bohatera
                  Lietuwy - mówił na codzień po polsku - co nie przeszkadzało mu czuć się
                  Litwinem.

                  czy ten podział na Białorusi jest powszechny.
                  ++Na Białorusi obecnie - niestety to powszechny jest: rosyjski, historia
                  zaczynająca sie w 1917r itp... Natomiast swiadomi Białorusini, doskonale zdają
                  sobie sprawę ze swych litewskich korzeni - i WKL, jest dla ich identyfikacji o
                  wiele ważniejsze niż Ruś Kijowska. W końcu nie bez kozery cherbem Białorusi
                  jest "Pahonia", a flaga przypomina proporce z obrazu "Bitwa pod Orszą"!

                  twierdizł, ze pochodzi z "dobrej Białoruskiej
                  > szlachty".
                  ++Nie wiem od kogo on tam konkretnie pochodził - ale:
                  "białoruska" mogło tu po pierwsze oznaczać identyfikację terytorialną z obecną
                  Białorusią.
                  -mógł być świadomy ruskiego pochodzenia swojego rodu. A w dzisiejszych
                  kategoriach Rusini WKL - to Białorusini.
                  • gloowa Re:właśnie 29.05.05, 15:43
                    Gość portalu: Lićwin napisał(a):


                    > Książę Janusz Radziwiłł - uważany przez Lietuwisów, za wielekigo bohatera
                    > Lietuwy

                    Polacy w wiekszosci uwazaja Janusza Radziwilla za zdrajce Rzeczypospolitej,czy
                    zdrajca ówczesnie rozumianej ojczyzny-matki jest bohaterem jej litewskiej czesci
              • Gość: Lićwin Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.lo9.szczecin.pl 09.05.05, 14:32
                > zle zrozumiales moje intencje!
                > Nie zamierzam zawlaszczac tej glorii wylacznie dla Polski, ale poniewaz
                > napisales ze Polacy nie brali udzialu w bitwie podalem Ci konkretny przyklad.
                ++W ogólnym kontekscie tak to właśnie wyglądało...
                Nie bardzo wiem skąd wziąłeś przytoczone dane o Kossakowskich [którzy w
                późniejszym okresie niewątpliwie będą ściśle zwiazani z WKL] - jakbys zechciał
                wskazać źródło.
                Ale nawet przyjmując roboczo, że istotnie stawali tam [czy nie byli
                jednocześnie urzednikami w WKL?] to jednak zarówno co do składu, jak i co do
                dowództwa w 1605 roku pod Kircholmem stawała niewatpliwie jednak armia litewska.

                Osobiscie szanuje Litwinow i smuci mnie
                > fakt odcinania sie od wspolnej historii.
                ++Osobiście nie lubię Lietuwisów [jeśli o nich Ci chodzi gdy
                piszesz "litwini"] - ale też doskonale rozumiem, dlaczego odcinają [-li?] się
                od wspólnej historii. Najprosciej ujmując - gdyby się nie odcieli juz by ich
                nie było...


                jesli chodzi o spolonizowanych rusinow, pewnie masz racje, ale wowczas nie
                > mozna mowic o Litwinach-slowianach tylko o zlitwinizowanych rusinach. Litwini
                > jako tacy etnicze sa oddzielnym ludem.
                ++Nie nie! To ty mylisz. Litwini-Słowianie - to ci mieszkańcy byłego Wielkiego
                Księstwa Litewskiego, którzy są słowianami -a awięc mówią po polsku, lub
                białorusku [obecnie niestety i tak najcześciej rosyjsku... ))))-;].
                Jak wiadomo [zobacz choćby P.Jasienica "Rzeczpospolita obojga..."] do tąd
                procesy asymilacyjne przebiegały odwrotnie: bałtowie sie slawizowali - a
                precyzyjniej rutenizowali - a potem część zrutenizowanych z kolei się
                polonizowała - o ile byli katolikami. O żadnych zlituanizowanych [w sensie
                etnograficznym] Rusinach mowy być nie może. Dopiero niepodległość
                Lietuwy/Republiki Litewskiej - zarówno ta przedwojenna jak i obecna powodują
                lituanizację/bałtyzacje sowaińskiej ludnosci RL - a więc głównie tzw.Polaków
                Wileńskich.
                • Gość: kolank0 Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 18:56
                  jesli chodzi o Kossakowskich to zajrzyj do Slownika biograficznego, lub do
                  herbarzy to sa najlatwiej dostepne zrodla.

                  wracajac do polonizacji Rusi i Litwy. Tak sie sklada, ze wiele szlachty
                  mazowieckiej lub podlaskej szukalo fortuny na w WKL. Bardzo czesto
                  przedstawiciele polskiej szlachty za swoje zaslugi otrzymywalo nadania ziemi
                  itp. Koligacje z Rusinami i Litwinami to juz rzecz wtorna. Przyklad samego N.F.
                  Kossakowskiego. W swoich argumentach caly czas pomijasz migracje wewnetrzna, a
                  ta miala miejce i to w kierunku wschodnim, z terenow Korony, a zwlaszcza
                  przeludnionego mazowsza.
                  W zwiazku z powyzszym nie wciskaj mi tzw. kitu, ze na terenach b. WKL
                  (Wilenszczyzna, Bialorus, obecna zach. Ukraina)nie bylo Polakow. Chcesz dowodow
                  to poczytaj chocby herbarze lub historie poszczegolnych rodow. Wiele z nich
                  korzenie ma w Koronie.
                  • Gość: Lićwin Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.lo9.szczecin.pl 16.05.05, 10:09
                    I kto tu wciska kit!???
                    Jak wiadomo szlachta w Rzeczypospolitej stanowiła srednio 10% ludnosci - jak na
                    szlachtę to w Europie duzo - ale jak na ludność, to mało! A herbarze moga nam
                    dowieść, że - niechnby nawet 1/4 szlachty litewskiej miała korzenie w Koronie -
                    to razem nam daje 2,5% ludności Księstwa!!!
                    Trzeba wyjść ze swoich ciasnych schematów i stereotypów i spojzeć uczciwie na
                    sprawy!
                    nie mówię, że na Litwie zupełnie nie było polskiego osadnictwa - ale nie było
                    ono przesadnie istotne i nie od niego pochodzą dzisiejsi Polacy w Republice
                    Litewskiej i na Białorusi...
                    W odróżnieniu od ziem dzisiejszej Ukrainy - gdzie istotnie osadnictwo plskie
                    było o wiele liczniejsze - choć jeśli nie przekroczyło pewnej masy krytycznej -
                    rozpływało się wśród ludności ruskiej [ukraińskiej], nie tylko językowo i
                    etnograficznie - ale nawet religijnie - o ile nie było w okolicy odpowiednio
                    gestej sieci parafii rzymsko-katolickich.
                    No ale właśnie tak wyglada nacjonalizm... Swoich widzi wszedzie - nawet tam
                    gdzie nigdy nie chodzili!
                    • windows3.1 szlachetność 16.05.05, 14:05
                      niestety to prawda.

                      Zdaje się Mączak zrobił takie porównanie i wyszło mu, że byliśmy jednym z
                      najbardziej szlachetnych społeczeństw XVII-wiecznej Europy. U nas szlachta
                      stanowiła jakieś 10% populacji, a w większości krajów oscylowała wokół 2-3%.
                      Coś mi chodzi po głowie, że jeszcze w jakimś innym kraju też było szlachty
                      bardzo dużo. Już nie pamiętam, czy chodziło o Hiszpanię czy o Węgry.
                      • Gość: Lićwin Re: szlachetność IP: *.lo9.szczecin.pl 17.05.05, 13:07
                        windows3.1 napisała:

                        > niestety to prawda.
                        ++Nie wiem czy niestety??? Po prostu tak było. Tem nie mniej, osadnictwo
                        polskie [mazurskie]na Litwie w porównaniu z ogółem ludności WKL, nie było
                        nadmiernie intensywne - choć oczywiście było - ale o wiele mniejsze i miało o
                        wiele mniejsze znaczenie, niż się Polakom powszechnie wydaje...

                        Coś mi chodzi po głowie, że jeszcze w jakimś innym kraju też było szlachty
                        > bardzo dużo. Już nie pamiętam, czy chodziło o Hiszpanię czy o Węgry.
                        ++Chodzi o Węgry. Choć nie wykluczam, że jak na Europę zachodnią w Hiszpanii -
                        na skutek pozostałosci po reconquiście - w Hiszpanii, też było stosunkowo dużo
                        szlachty - ale nie spodziewał bym sie, że choćby połowa tego co u nas na Litwie
                        i w Koronie.
                    • kolank0 Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc 20.05.05, 17:04
                      po kolei:
                      - na Mazowszu i Podlasiu szlachta stanowila wiecej niz 10% ogolu mieszkancow.
                      - niejaki Swięcicki w swej relacji opisywal zdazenie, gdy szlachcic z
                      malopolski wszczal awanture z jakims szlachcicem z mazowsza i postraszyl go, ze
                      na jego zawolanie stanie tam za chwile 2000 szabel. w odpowiedzi uslyszal o
                      10000 tysiacach szabel z mazowsza. Na mazowszu zylo wiecej szlachty niz w
                      wielkoposlce i malopolsce razem.
                • Gość: jabol Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.acn.waw.pl 17.05.05, 18:59
                  Gość: Lićwin 09.05.2005 14:32 + odpowiedz


                  <Nie bardzo wiem skąd wziąłeś przytoczone dane o Kossakowskich [którzy w
                  późniejszym okresie niewątpliwie będą ściśle zwiazani z WKL] - jakbys zechciał
                  wskazać źródło.

                  Kossakowski dowodził ustawioną w drugim rzucie chorągwią husarską na skrzydle
                  lewym pod dowództwem Tomasza Dąbrowy ( Henryk Wisner "Kircholm 1605" wyd.
                  Wydawnictwo MON, ss. 101)


                  • Gość: Lićwin Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc IP: *.lo9.szczecin.pl 18.05.05, 12:24
                    Gość portalu: jabol napisał(a):
                    Kossakowski dowodził ustawioną w drugim rzucie chorągwią husarską na skrzydle
                    > lewym pod dowództwem Tomasza Dąbrowy ( Henryk Wisner "Kircholm 1605" wyd.
                    > Wydawnictwo MON, ss. 101)
                    ++Dzięki - choć chodziło mi o coś nieco innego... Mianowicie, czy Kossakowski
                    występował tam istotnie jako wielmoża koronny - czy litewski, z chorągwią
                    zwerbowana na Litwie.
                    • kolank0 Re: polsko litweska historia - Kirholm czyje zwyc 20.05.05, 16:59
                      moge Ci odpowiedziec na to pytanie, gdyz tak sie sklada, ze od prawie pol roku
                      szykam po bibliotekach i archiwach informacji o tym czlowieku.

                      Zgadza sie, ze jego potomkowie byli zwiazani z WKL. sam Nikodem byl
                      wielokrotnym poslem ziemi lomzynskiej i swoimi dobrami na Litwie nie zdazyl sie
                      nacieszyc. 9 wojtostw na litwie otrzymal w 1605 roku - zmarl zas okolo 1609 lub
                      1610-12. tutaj zrodla roznie podaja. W kazdym razie naprawdopodobniej podczas
                      obrad sejmu walnego. nie byl tez wielmoza litewskim, dopiero jego syn za
                      zaslugi ojca zostal wyrozniony.
                      poza tym brak informacji gdzie byla werbowana choragiew.

                      Pragne dodac, raz juz to mowilem, pod Kircholmem bylo dwoch Kossakowskich.
                      Oprocz Nikodema byl jego kuzyn Mikołaj, ktory podczas nieobecnosci Nikodema
                      przejmowal dowodzenie jego horagwia. W bitwie Mikolaj dowodzil pancernymi,
                      ktorych notabene rowniez zwerbowal wlasnym kosztem. W pozniejszych wojnach
                      Mikolaj wslawil sie pod Kluszynem. Byl rowniez w zalodze stacjonujacej na
                      Kremlu.
    • windows3.1 litewskie 09.05.05, 15:45
      z wszystkimi zastrzeżeniami wymienionymi powyżej, abstrahując od aspektów
      polityczno-gospodarczych i na podstawie ksiązki Wisnera „Kircholm 1605” uważam,
      że w sensie militarnym Kircholm był zwycięstwem bardziej litewskim niż polskim.

      Powody: wojsko i dowódcy pochodzili w zdecydowanej większości z WXL; wyjątki
      stanowiły oddziały tatarskie, kozackie i inflanckie (a Inflanty były, o ile się
      nie mylę, kondominium koronno-litewskim).

      Jak się przegląda „nasze” OdB, to natrafiamy głównie na: pułki starosty
      żmudzkiego, chorągwie wojewody trockiego, chorągwie kasztelana wileńskiego,
      poczty biskupa wileńskiego, poczty wojewody trockiego, pułk kasztelana
      parnawskiego itd itp. Wśród dowódców znajdujemy: starosta żmudzki, podczaszy
      litewski, wojewoda trocki, kasztelan wileński, kasztelan trocki, kasztelan
      żmudzki, starosta uświacki, wojewoda smoleński, kasztelan smoleński, starosta
      wiłkomierski, chorąży nadworny litewski, marszałek wiłkomierski, podkomorzy
      wileński itd itp (ss. 65 – 72) – no i oczywiście sam hetman Chodkiewicz, który
      bez żadnej wątpliwości był Litwinem, a nie Koroniarzem.

      Co prawda tekst dotyczy kampanii o dwa lata wcześniejszej, ale z późniejszej
      narracji wynika, że wojsko generalnie nie dostało nowych posiłków. Sam Wisner o
      wojsku Chodkiewicza pisze explicite „oddziały litewskie”.
      • Gość: Lićwin Re: litewskie IP: *.lo9.szczecin.pl 10.05.05, 08:36
        windows3.1 napisała:

        > z wszystkimi zastrzeżeniami wymienionymi powyżej, abstrahując od aspektów
        > polityczno-gospodarczych i na podstawie ksiązki Wisnera „Kircholm 1605
        > 221; uważam,
        > że w sensie militarnym Kircholm był zwycięstwem bardziej litewskim niż
        polskim.(...)

        ++Właśnie na podstawie tegoż źródła doszedłem do identycznych wniosków - tylko
        że zrobiłem to kilka lat temu, a obecnie nie chciało mi się tego tak dokładnie
        ponownie sprawdzać.
        Po prostu takie są fakty - no chyba, że na wzór tow.Dżugaszfili powiemy iż "tem
        gorzej dla faktów" (((-;
        • windows3.1 Wisner 10.05.05, 11:05
          "właśnie na podstawie tegoż źródła doszedłem do identycznych wniosków - tylko
          że zrobiłem to kilka lat temu"

          rozumiem że Wisner udostępnił Ci pracę w maszynopisie jeszcze przed
          opublikowaniem (wydanie pierwsze miało miejsce w zeszłym roku).
          • lukkkas Re: Wisner 10.05.05, 12:03
            Musże coś napisać bo ilość bzur już przekroczyła punkt krytyczny. Białorusini
            byli wcześniej Bałtami? Boże ty to czytasz i nie grzmisz? Smutna prawda dla
            Litwinów (tych dzisiejszych) jest taka że Bałtowie to może na Litwie w
            średniowieczu byli ale nie na Wileńszczyźnie. Oczywisćie Litwini teraz na maxa
            manipulują i piszą głupoty w swoich podręcznikach ale Białorusini tego nie mają
            jak prostować. Zanim wprowadzono na Wileńszczyźnie katolicyzm to dawno juz było
            tam rozpowszechnione prawosławie. To była konwersja z jednej religii na drugą.
            Dlatego Jagielle tak łątwo poszło wprowadzenie katolicyzmy. Opowiadanie że
            wcześniej byli w Auksztocie poganie to bajki dla idiotów. Tak było w istocie
            ale na Żmudzi. Wskazuja też na to badania antropologiczne. Zupełnie inna
            ludnosć zamieszkiwała obie te krainy. Na Wileńszczyźnie typ antropologiczny
            ludnosći był taki sam jak na Bialorusi a na Żmudzi zupełnie inny. Zabawne jest
            też także jakie bzdury piszą litewscy archeolodzy. Znajomy doktor archeo.
            opowiadał mi że jak czytali w Katedrze sprawozdania z litewskich badań pod
            Katedrą w Wilnie to najpierw się z kolegami śmiali a potem im ręce opadły.
            Oczywiscie nikt nic oficjalnie nie napisze bo po co prowadzić konflikty w (już)
            nie naszej sprawie. Powiedział mi że jeżeli chcą mieć pod Katedrą wirtualne
            szczątki kościoła z czasów Mendoga to niech sobie mają. Ich nastepcy będą to
            musieli weryfikować tak jak u nas zweryfikowano bzdury o Płocku. Tylko że dla
            Litwinów to kwestia dumy narodowej wiec może to nigdy nie nastąpi.

            A co do Chodkiewicza to z dzisiejszymi Litwinami nie miał nic wspólnego. Jeżeli
            rozpatrujemy kryterium rasowe przynależności etnicznej to był Rusinem.
            • windows3.1 dwa pytanka 10.05.05, 13:00
              1. Co to jest "kryterium rasowe przynależności etnicznej"?

              2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że Chodkiewicz był (jak rozumiem, etnicznie)
              Rusinem?
            • Gość: Lićwin Re: Wisner IP: *.lo9.szczecin.pl 11.05.05, 15:11
              lukkkas napisał:
              Musże coś napisać bo ilość bzur już przekroczyła punkt krytyczny. Białorusini
              > byli wcześniej Bałtami? Boże ty to czytasz i nie grzmisz?
              ++Nie grzmi - bo dopiero po twojej wypowiedzi powinien...

              Smutna prawda dla
              > Litwinów (tych dzisiejszych) jest taka że Bałtowie to może na Litwie w
              > średniowieczu byli ale nie na Wileńszczyźnie.
              ++Pierwsza bzdura. Co prawda nie do końca udało się ustalić jakąż to kraine
              najpierwotniej nazywano Litwą - ale na pewno nie Żmudź. średniowieczna Litwa -
              jeśli nawet nie pokrywała sie dokładnie z pojeciem późniejszej Wileńszczyzny -
              to na pewno o nią mocno zahaczała.
              A Bałtowie zamieszkiwali Wileńszczyznę jeszcze u progu nowożytności! I to
              Wileńszczyznę w jej historycznym zasięgu - a wiec dawne wojewódzwo/gubernię
              wileńską.

              Oczywisćie Litwini teraz na maxa
              > manipulują i piszą głupoty w swoich podręcznikach ale Białorusini tego nie
              mają jak prostować.
              ++Mozna nie lubić Lietuwisów [bo jak tuszę pisząc "Litwieni" ich właśnie masz
              na myśli} - co sam robię, ale to jeszcze nie powód by mijać sie z prawdą. A o
              bałtyjskim współudziale w etnogenezie Białorusinów, przeczytasz w każdej
              białoruskiej historii białorusi. także, akórat tego nie muszą i nie zamierzają
              Białorusini "prostować" - nie ma potrzeby!

              Zanim wprowadzono na Wileńszczyźnie katolicyzm to dawno juz było tam
              rozpowszechnione prawosławie.
              ++Wszystko zależy od interpretacji: jeśli chodzi Ci o to, że byli tam wyznawcy
              prawosławia - to oczywiście masz rację. Ale jeżeli imputujesz iż byli oni w
              przewadze, czy choćby stanowili istotny ilościowo element [np.1/3 ludności] -
              to "mijasz się z prawdą".

              Dlatego Jagielle tak łątwo poszło wprowadzenie katolicyzmy. Opowiadanie że
              > wcześniej byli w Auksztocie poganie to bajki dla idiotów.
              ++No właśnie to jest - wyrażając sie twoim językiem - "bzdura dla idiotów"!
              Najlepszym dowodem na to, że na terenie późniejszej wileńszczyzny w epoce
              chrztu Litwy [WKL] większość ludności była pogańska - jest właśnie to, że
              obecna ludność tej krainy [niezależnie od jezyka jakim sie posługuje] jest
              wyznania rzymsko-katolickiego. CHRZCZONO BOWIEM WYŁĄCZNIE POGAN - prawosławni
              byli juz ochrzczeni - i nikt chrzcić ich nie zamierzał!!!
              Również katolicy [zwani potocznie Polakami] w głębi Białorusi [np, Puszczy
              Nalibockiej] pochodzą stad - ze ludności puszczańskiej nie chrystianizowano
              wcześniej - i PIERWSZY chrzest odbyli w obrządku katolickim.

              Niestety czas mi sie skończył. ale jeszcze wróce.
          • Gość: Lićwin Oj nieładnie windowsie3, oj brzydko... IP: *.lo9.szczecin.pl 11.05.05, 14:55
            windows3.1 napisała:
            rozumiem że Wisner udostępnił Ci pracę w maszynopisie jeszcze przed
            > opublikowaniem (wydanie pierwsze miało miejsce w zeszłym roku).

            ++Zanim się zacznie kogoś dyskredytować - zwłaszcza publicznie - warto by
            zadbać, by kłamstwo nie miało zbyt krótkich nóżek (no chyba, że wciąż żyjesz
            jeszcze w roku 1988...].
            Piszac powyższe słowa nie pomyślałaś, że zagladając do wydania Wisnera z 2004
            każdy może łatwo zauważyć iż jest tam napisane "wydanie II", a wydanie pierwsze
            miało miejsce w 1987 w wydawnictwie MON...
            I sprawa się rypła!
            • windows3.1 a rzeczywiście 11.05.05, 17:00
              sprawdziłem, faktycznie MON 1987. Obecny dodruk (2005) liczy się jako to samo
              wydanie (2004-2005). Przepraszam bardzo.

              Mam nadzieję, że mimo to przyłapię Cię na jakiejś innej bredni.
              • panzerviii Re:bredni? 11.05.05, 18:59
                Windows wyluzuj to nie cham Misza i dowalać mu nie trzeba. a ze jego punkt
                widzenia bywa inny....... punkt widzenia zależy punktu siedzenia.
                • Gość: Lićwin Re:bredni? IP: *.lo9.szczecin.pl 11.05.05, 20:48
                  panzerviii napisał:

                  > Windows wyluzuj to nie cham Misza i dowalać mu nie trzeba. a ze jego punkt
                  > widzenia bywa inny....... punkt widzenia zależy punktu siedzenia.
                  ++Dzięki! Ja siedzę sobie na krzesełku na antresoli i podziwiam tych tam na
                  dole! I to jest mój punkt wiedzenia!!! (((-;

                  Sława Litwie!
              • Gość: Lićwin Re: a rzeczywiście IP: *.lo9.szczecin.pl 11.05.05, 20:47
                windows3.1 napisała:
                Mam nadzieję, że mimo to przyłapię Cię na jakiejś innej bredni.
                ++Specjalnie dla Ciebie:
                "Pod Kircholmem zwyciężyły wojska polskie - pod Orszą też..."
                (((-;
                • Gość: akson1 A ja to kto .... ? :) IP: *.uni.lodz.pl 15.05.05, 01:49
                  Dziadek ze Zmudzi - Domaszewicz - herb Pobóg ( z Potopu... Ziemie w Drożejkanach
                  i Mozgach uprawiali liczni Domaszewiczowie, słynni myśliwi; ci puszczą Zielonką
                  aż do Wiłkomierza tropem niedźwiedzim chadzali), czyli po kadzieli zem
                  Domasewicius, ale po mieczu "szwabowicius", bo dziadzius z drugiej strony
                  Niemiec ( tatko nawet chcial tam pryskac w czasach fajnego, bylego systemiku,
                  ale mial biedaczek wypadek, w szpitalu poznal mamusie... no i na cale szczescie
                  chuci nie pochamowali, bo by mnie nie bylo ). Ja sie uwazam za Polaka, ale moje
                  dzieciaki pewnie sie urodza juz w UK.
                  Wniosek? Po jaka cholere umierac za Gdansk :) Tak na serio - nie ma co kruszyc
                  kopii o pochodzenie i narodowosc, bo i tak wszyscy pochodzimy od malpy, z Afryki
                  albo od praojca Adama i pramatki Ewy ( wybrac zaleznie od swiatopogladu ).
                • kolank0 Re: a rzeczywiście 06.06.05, 15:08
                  zwyciezyly wojska Rzeczpospolitej i niech tak zostanie, zaluje tylko, ze dalem
                  sie wciagnac w te beznadziejna dyskusje. Podejrzewam, ze w tamtym okresie nikt
                  nie przejmowal sie tym, ze ktos jest Polakiem a ktos inny Litwinem, a kazde
                  zwyciestwo lub porazke traktowano jako wspolne. Jesli zas jednak mieszkancom
                  WKL tak zle bylo w sojuszu z Koroną to czemu nie zerwano unii lecz jeszcze
                  bardziej ja umacniano??

                  W tym czasie Koronie nic nie zagrazalo poza Tatarami Krymskimi i moze Turcja.
                  (pomijam konflikt ze Szwecja jako wspolny z Litwa) Litwa zas bez pomocy Korony
                  nie byla w stanie się sama obronic przed Moskwa. Wystarczy porownac potecjal
                  ludnosciowy z poczatku XVII wieku: WKL - 3,9 mln, Korona - 7,1 mln, Moskwa
                  okolo 18 mln.(żródło: Wisner "lisowszczycy", Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa
                  2004, s.13)

                  Pozdrawiam
    • wladca_pierscienii artykuł w "Polityce" 22.09.05, 08:40
      wiadomosci.onet.pl/1249148,1292,kioskart.html
    • jack_ryan 400 lat dziś minęło 27.09.05, 11:32
      Dzisiaj mija czterechsetna rocznica tego wielkiego zwycięstwa wojsk
      Rzeczypospolitej. Mieli w nim swój udział żołnierze litewscy, polscy, kozaccy a
      nawet Tatarzy mieszkający na terenie Rzplitej; dyskusja czyje zwycięstwo jest
      według mnie bezsensowna: i Litwini i Polacy mogą sie nim chlubić, tak samo jak
      Grunwaldem.
      • panzerviii Re: 400 lat dziś minęło 27.09.05, 11:57
        widzę, że swój nowy wątek rozpocząłem niepotrzebnie. Ale w ogóle to się jak
        najbardziej zgadzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka