Gość: friko
IP: 193.0.117.*
30.05.03, 11:27
Ciekawe rzeczy wyczytałem w książce Suworowa "Żukow cień zwycięstwa". Co
prawda po jego "Samobójstwie" można dojść do wniosku, że autor dostał
pomieszania zmysłów, ale znawcy frontu wschodniego niech rozstrzygną ile w
tym prawdy.
Fałszem jest, że największą bitwą pancerną II Wojny Światowej była starcie
pod Prochorowką w 1943 r. na Łuku Kurskim. Największa bitwa pancerna miała
miejsce w dniach 23-27 czerwca 1941 r. w rejonie Dubna, Łucka i Równego,
gdzie doszło do konfrontacji 6 sowieckich korpusów zmechanizowanych z
niemiecką 1 Grupą Pancerną Kleista. Radzieckimi wojskami dowodził Żukow.
1 Grupa Pancerna liczyła 799 czołgów. IV Korpus Zmechanizowany liczył 892
czołgi, VIII KZmech miał 858 czołgów, XV KZmech - 773 czołgów, XXII KZmech -
647 czołgów. Bitwą tych korpusów z Niemcami dowodził Żukow, przegrał ją,
następnie zbiegł do Moskwy.
===>W monografii "Kijów 1941" Żukow w ogóle nie jest wymieniany, dowódcą
Frontu Połudnowo-Zachodniego był generał pułkownik Michaił Kirponos, który
też dowodził ową bitwą pancerną.
W roku 1942 Żukow dowodził operacjami na Froncie Zachodnim przeciwko Grupie
Armii "Środek". Cały rok na tym froncie to pasmo straszliwych klęsk.
Właściwie przez cały ten czas Żukow prowadził bitwę rżewsko-syczewską, która
ciągnęła się od stycznia. Najbardziej krwawym epizodem była ofensywa - 30
lipca - 23 sierpnia 1942 r. Aby przeprowadzić tę operację Żukow zgromadził 20
i 31 Armię, 1 Armię Powietrzną, VI i VIII Korpus Pancerny, II Korpus
Kawalerii Gwardii. Aby wesprzeć wojska Żukowa nacierały wojska lewego
skrzydła Frontu Kalinińskiego - 29 i 30 Armia, wspierane przez 3 Armię
Powietrzną. Wojska te poniosły klęskę - "w okolicy Rżewa i Syczewki trupy
żołnierzy radzieckich, zabitych w poprzednich szturmach leżały już warstwami.
Stały całe złomowiska spalonych czołgów radzieckich." Celem strategicznym
tego parcia na Rżew była chęć rozbicia Grupy Armii "Środek", przedarcie się
600 km w głąb i wyjście wojsk sowieckich na wybrzeże Bałtyku. Efektem
wielomiesięcznej rzezi było przesunięcie frontu o 23 km. 23 sierpnia 1942 r.
ugrzązł kolejny atak na Syczewkę, a 26 sierpnia Stalin mianował Żukowa swoim
zastępcą (zastępcą Wodza Naczelnego). Mianował go nie wielkich tryumfach, ale
po 8 miesiącach krwawej, beznadziejnej rzezi. Stalinowi zaimponowało, że
Żukow od miesięcy śle setki tysięcy ludzi na śmierć - i nawet mu powieka nie
drgnie.
Stalingrad.
Kontrofensywa pod Stalingradem miała być operacją drugorzędną. Świadczą o tym
relacje uczestników - Marszałków Wasilewskiego, Rokossowskiego, Jeremienki,
Woronowa. Piszą oni, że spodziewali się okrążyć 7-8 dywizji, a niemieckich
wojsk było 3 razy więcej - 22 dywizje. Główną operację planowano na odcinku
zachodnim. Miała to być kontynuacja bitwy rżewskiej. Żukow zamierzał
koordynować wojska Frontów Kalinińskiego i Zachodniego. Do pomocy użyć miano
wojsk Frontów Północno-Zachodniego i Briańskiego. Aby przeprowadzić te
operację zgromadzono więcej sił, niż podczas kontrofensywy pod Stalingradem.
Pod dowództwem Żukowa znalazły się dwa miliony żołnierzy, 3 300 czołgów
(prawie dwa tysiące z nich w czasie bitwy stracono), ponad tysiąc samolotów,
24 tysiące dział i moździerzy.
Kontrofensywa pod Stalingradem rozpoczęła się 19 listopada 1942 r., a atak na
Rżew 25 listopada. Żukow w składzie Frontu Kalinińskiego i Zachodniego miał
15 armii ogólnowojskowych, dwie uderzeniowe, dwie powietrzne i jedną
pancerną. Z Frontów wspierających operację użyto 7 armii ogólnowojskowych,
jedną uderzeniową i dwie powietrzne. Na tyłach tego ugrupowania znajdowała
się 68 Armia ogólnowojskowa i 2 i 3 Armie Odwodowe. W sumie Żukow miał 23
armie ogólnowojskowe, 3 uderzeniowe, 1 pancerną, 4 powietrzne i 2 odwodowe.
Wasilewski miał pod Stalingradem 10 armii ogólnowojskowych, jedną pancerną i
3 powietrzne.
Efektem operacji przeciwko Grupie Armii "Środek" były straty dla Frontów
Kalinińskiego i Zachodniego w wysokości 215 tysięcy zabitych i rannych, a
jeśli doliczyć wojska Frontów wspierających operację pewno przekroczyły 300
tysięcy. Np. w 20 Armii Frontu Zachodniego (od 25 listopada) do 6 grudnia
sześć z ośmiu posiadanych samodzielnych brygad pancernych wycofano z frontu
po utracie prawie całego uzbrojenia. Dwa korpusy pancerne poniosły ogromne
straty - 13 grudnia VI KPanc miał na stanie tylko 26 czołgów, V KPanc 30
czołgów.
Mit o zaplanowaniu bitwy i dowodzeniu Żukowa pod Stalingradem jest fikcją. On
sam propagował ten mit i na nic nie zdały się protesty prawdziwych autorów
zwycięstwa. Autorem planu bitwy był pułkownik Potapow, oficer Głównego
Zarządu Sztabu Generalnego. W Sztabie zakończono planowanie operacji 30 lipca
1942 r. W tym czasie Żukow szturmował Rżew i jeszcze nie myślał o
Stalingradzie. Plan bitwy został zatwierdzony przez szefa Sztabu Generalnego
generała Wasilewskiego. Jego to Stalin mianował 15 października 1942 r. swoim
zastępcą, a w listopadzie posyła pod Stalingrad, aby tam koordynował
działania wszystkich wojsk. Wasilewski (a nie Żukow) za zwycięstwo pod
Stalingradem nagrodzony został 18 stycznia 1943 r. stopniem generała armii, a
16 lutego otrzymuje stopień marszałka ZSRR.
Sama bitwa pod Stalingradem została zmarnowana, bowiem całkiem realna stała
się możliwość odcięcia całgo południowego skrzydła wojsk niemieckich. Byłby
to SuperStalingrad - w pułapce znalazłyby się 4 armie, wraz z dowództwem
Grupy Armii "A". W wypadku ataku sowieckiego na Rostów klęska niemiecka na
froncie wschodnim byłaby decydująca. Stalingrad taką klęską nie był.
Marszałek Jeremienko twierdził, że nie należało atakować okrążonego
Stalingradu, lecz zdusić Niemców blokadą, a uwolnione wojska użyć do ofensywy
na Rostów. Jednak Stalin wolał efektowne rozbicie okrążonych wojsk
niemieckich.