matrek
02.07.07, 07:34
"Komu bije dzwon" Ernesta Hemingwaya, obraz "Guernica" Pabla Picassa czy
filmy fabularne "Ziemia i wolność" badz "Fiesta", a ostatnio "Labirynt fauna"
uksztaltowaly stereotyp hiszpanskiej wojny domowej, ktory europejskiej lewicy
wszelkiej masci udalo sie narzucic calemu swiatu. Zly despota gen. Franco -
dobr, walczacy o wolnosc Front Ludowy. Tak naprawde potoczny odboir tej i
ocena wojny uksztaltowane zostaly przez artystow, nie zas przez historykow.
W Hiszpanii bardzo popularna od jakiegos czasu jest ksiazka Pio Moa - Mity
Wojny Domowej. W calej Europie natomiast zupelnie niedostepna w normalnej
szpredarzy jest ksiazka Georga Orwela "W holdzie katalonii". Tak, tak, tego
samego Orwela, od Roku 1984 i Folwarku zwierzecego. Orwell jako sympatyk
kumunizmu i anarchizmu, przylaczyl sie do walczacych po stronie Frontu
Ludowego anarchistow, jednakze szybko zaczal szukac sposobow na opuszczenie
Hiszpanii. juz rok po przybyciu ledwo udalo mu sie ujsc z zyciem z Hiszpanii
chroniac sie przed komunistyczna rzezia. W ksiazce opisuje okrutne masowe
mordy na jencach, kobietach, dzieciach, ksiezach i zakonnicach, palenie
kosciolow, rozkopywanie grobow i bezczeszczenie zwlok w grobach - i teraz
uwaga - nawet kilkusetletnich, tylko dlatego ze kryly trupy duchownych... -
wszystko pod sztandarami walki z kontrrewolucja i "faszystami" gen Franco.
Podobny, choc nieco lagodniejszy bo z pozycji historyka a nie naocznego
swiatka obraz, przedstawia w swojej ksiazce Hiszpan Pio Moa. Mit Legionu
Kondor - ktorego udzial w wojnie domowej byl symboliczny i ograniczyl sie
jedynie do zbombardowania Guernici, "brateskosc" pomocy Sowieckiej za ktora
komunistyczny Rzad Frontu Ludowego zaplacil Stalinowi 70 tonami calego
hiszpanskiego zlota z rezerwy Banku Hiszpanii (rownowartosc 140 milionow
owczesnych funtow brytyjskich), pulapka Stalina zastawiona na komunistow calej
Europy, ktory sciagnal ich wszystkich jak do saka w celu wymordowania przez
NKWD i GRU wszystkich niezaleznych od Moskwy towarzyszy, zwlaszcza trockistow
(m.in. rzez w Barcelonie, bez porownania wieksza od slynnej hitlerowskiej Nocy
Dlugich Nozy) Obydwie ksiazki burza mity zlego faszysty, generala Franco i
dobrych komunistow, przy czym ksiazka Pio doczekala sie juz 4 wydan w
Hiszpani, faktograficzna zas ksiazka Orwella, jako niepoprawna politycznie, w
calej Europie podlega zjawisku "wypychania". W demokratycznej (czytaj
lewicowej) Polsce zostala wydana jedynie raz, w 1990 roku, nakladem na poly
podziemnego jeszcze Wydawnictwa Atext i kupic mozna ja jedynie w antykwariatach.
Sam gen. Franco to osobna historia. Tak naprawde, nie pozwolil Niemcom na
zajecie Hiszpani, przez co uratowal dla Zjednoczonego krolestwa Giblartar, bez
ktorego nie wiadmo jak wygladalaby wojna na Morzu Srodziemnym oraz w Afryce i
czy Niemcom nie udaloby sie dojsc do ropy bliskiego wschodu. Slynna
frankistowska "Blekitna dywizja", w mysl komunistycznej i lewicowej propagandy
wspierajaca Wehrmacht na froncie wschodnim, w rzeczywistosci byla wymuszona na
franco niemieckim ultimatum, a jak tam walczyla przeciw Stalinowi najlepiej
swiadczy to jakie miala straty bojowe - minimalne w porownaniu do innych
walczacych na tym froncie jednostek obu strona.