Stanisław Pietrow, bohater?

03.10.07, 05:47
Za Wikipedia

Cztery minuty po północy, 26 września 1983, komputery w centrum wczesnego
ostrzegania wykryły wystrzelenie przez USA rakiety ICBM skierowanej w stronę
ZSRR. Obserwujący ten alarm Pietrow przyjął, że doszło do błędu komputera,
ponieważ w doktrynie MAD wystrzelenie pojedynczego pocisku byłoby zachowaniem
nieracjonalnym - strona atakująca zmierzałaby do zniszczenia możliwie dużej
części arsenału i struktur wojskowych przeciwnika zanim zdążyłby on
odpowiedzieć w równie niszczycielski sposób.

Chwilę później komputery potwierdziły jednak wystrzelenie kolejnych czterech
rakiet. W tej sytuacji Pietrow musiał podjąć decyzję nie dysponując żadnymi
innymi źródłami informacji: naziemne radary nie byłyby w stanie wykryć rakiet
do chwili wyłonienia się ich zza linii horyzontu, a wtedy byłoby już za późno
na skuteczną odpowiedź.

Pietrow zdecydował się na złamanie przyjętych zasad i uznał, że choć nie ma
pewności co do tego, czy problem jest błędem systemu, konsekwencją odpowiedzi
zbrojnej będzie w każdym przypadku tylko zwiększenie liczby ofiar. Obserwacje
nie zostały zgłoszone do dowództwa. Zdaniem wielu ekspertów zapobiegło to
odpowiedzi zbrojnej, która najprawdopodobniej nastąpiłaby zgodnie z przyjętymi
wtedy procedurami operacyjnymi i zapoczątkowałaby globalną wojnę termonuklearną.

Reakcja dowództwa i świata [edytuj]

Mimo że Pietrow zapobiegł katastrofie, liczyło się przede wszystkim to, że
postąpił wbrew rozkazom swoich przełożonych i naruszył przyjęte procedury
operacyjne. Został poddany intensywnym przesłuchaniom, a następnie odsunięty
od służby i ukarany naganą, oficjalnie za nieprawidłowe wypełnienie dokumentacji.

Ze względu na tajemnicę wojskową wydarzenia te były trzymane w tajemnicy do
1998 roku. Dopiero w ostatnich latach Pietrow został uznany za bohatera: w
2004 otrzymał nagrodę World Citizen Award, a w 2006 został uhonorowany przez
Organizację Narodów Zjednoczonych.



A swoja droga, czy czytajac o tego typu wydarzeniach, nie przychodzi Wam na
mysl, ze obrona antybalistyczna moze miec sens?
W pizd.u z taka Mutual Assured Destruction, skoro na skutek glupiej pomyslki
czy innego przypadkowego zdarzenia, moze wyparowac kilka miliardow ludzi.
    • matrek I jeszcze raz- Kryzys kubanski 03.10.07, 06:06
      Nie chce mi sie tlumaczyc. Rowniez Wiki

      Vasili Alexandrovich Arkhipov (Russian: Василий Александрович Архипов)
      (1926-1999) was a Soviet naval officer. During the Cuban Missile Crisis he
      prevented the launch of a nuclear torpedo and therefore a possible nuclear war.

      On October 27, 1962, during the Cuban Missile Crisis, a group of 11 United
      States Navy destroyers headed by the aircraft carrier USS Randolph entrapped a
      nuclear-armed Soviet Foxtrot class submarine B-59 near Cuba and started dropping
      depth charges. Allegedly, the captain of the submarine, Valentin Grigorievitch
      Savitsky, believing that a war might already have started, prepared to launch a
      retaliatory nuclear-tipped torpedo.

      Three officers on board the submarine — Savitsky, Political Officer Ivan
      Semonovich Maslennikov, and Commander Arkhipov — were entitled to launch the
      torpedo if they agreed unanimously in favour of doing so. An argument broke out
      among the three, in which only Arkhipov was against making the attack,
      eventually persuading Savitsky to surface the submarine and await orders from
      Moscow. The nuclear war which presumably would have ensued was thus averted.

      At the conference commemorating the 40th anniversary of the Cuban Missile Crisis
      held in Havana on October 13, 2002, Robert McNamara admitted that nuclear war
      had come much closer than people had thought. Thomas Blanton, director of the
      National Security Archive, said that "a guy called Vasili Arkhipov saved the world."

      In the 2002 book of Aleksandr Mozgovoy Cuban Samba of the "Foxtrot" Quartet:
      Soviet Submarines during the Year 1962 Caribbean Crisis (ISBN 5-7734-0041-3), a
      participant of the events, retired Commander Vadim Pavlovich Orlov, presents the
      events less dramatically (the captain lost his temper, but the two other
      officers calmed him down).
    • matrek Able Archer 83 03.10.07, 06:22
      pl.wikipedia.org/wiki/Able_Archer_83
      I jeszcze jeden przypadek, a jakis czas temu rozmawialimy tu o sytuacji na
      krawedzi z 1995 roku.
    • matrek Wiec co jest warta MAD? 03.10.07, 07:30
      Za któryms razem zabraknie tego jedynego przytomnego człowieka...
      • o333 Re: Wiec co jest warta MAD? 03.10.07, 11:08
        wtedy wszyscy umrzemy z poczuciem godnie wypełnionego obowiązku :D.
    • red_grim_reaper Re: Stanisław Pietrow, bohater? 03.10.07, 12:27
      I czego to dowodzi? Że grube pliki papierów wywalono na programy
      uzbrojenia, które i tak nie zafunkcjonują, bo w ostaeczności
      zadziała "human factor". To może lepiej nap.// ć się maczugami:))

      Reaper
      • red_grim_reaper Re: Stanisław Pietrow, bohater? 03.10.07, 12:34
        Aha, do kolekcji powinieneś dodać tego prostego, 19-letniego matrosa
        z ruskiej wsi, który w 1987 r. dokręcił zawór i
        zapobiegł "rozpędzeniu się" reaktora na ruskim okręcie podwodnym
        (chyba Typhoon) u północnych wybrzeży USA.
        On zapłacił własnym życiem.

        Reaper
      • niec-nota Re: Stanisław Pietrow, bohater? 03.10.07, 13:07
        red_grim_reaper napisał:

        > To może lepiej nap.// ć się maczugami:))

        W takiej wojnie tośmy potężni są! Sami kibice większą część bitew by
        wygrali.
        • o333 Re: Stanisław Pietrow, bohater? 03.10.07, 14:05
          no tak , nie mam nic przeciwko biciu się na maczugi. Wtedy też
          statystycznie rzecz biorąc mamy więcej debili czytaj kiboli. ALbo
          najlepiej prezydent na prezydenta taki honorowy pojedynek
          • matrek Re: Stanisław Pietrow, bohater? 03.10.07, 17:21
            o333 napisał:

            > no tak , nie mam nic przeciwko biciu się na maczugi. Wtedy też
            > statystycznie rzecz biorąc mamy więcej debili czytaj kiboli. ALbo
            > najlepiej prezydent na prezydenta taki honorowy pojedynek

            No to u na wybory w cuglach musialby wygrac jakis Tiger Michalczewski, ktorys ze
            zlotych medalistow w zapasach z Atlanty,... no... moze z Golota dajmy sobie
            spokuj, bo Prezydent jednak musi miec troche oleju w glowie...
          • niec-nota Re: Stanisław Pietrow, bohater? 03.10.07, 20:25
            o333 napisał:

            ALbo
            > najlepiej prezydent na prezydenta taki honorowy pojedynek

            No to z Rosją mamy w plecy. Z resztą świata też :(

            Chyba, że wystawimy Wałęsę ze śrubokrętem, albo Kwaśniewskiego w
            konkurencji 4 x 100 przez szprotki! Wtedy z kilkoma krajami mamy
            szanse.
    • matrek Co bylo przyczyna bledow w kazusie Pietrowa 03.10.07, 17:26
      Refleksy sloneczne, ktore satelity wczesnego ostrzegania odebraly jako blyski z
      silnikow 1 stopnia i odpalenie ICBM-ow.
      • red_grim_reaper Re: Co bylo przyczyna bledow w kazusie Pietrowa 03.10.07, 18:02
        Aha, do kolekcji powinieneś dodać tego prostego, 19-letniego matrosa
        z ruskiej wsi, który w 1987 r. dokręcił zawór i
        zapobiegł "rozpędzeniu się" reaktora na ruskim okręcie podwodnym
        (chyba Typhoon) u północnych wybrzeży USA.
        On zapłacił własnym życiem.


        No,tego Ci nie daruję. Jak odpowiedź??
        • matrek Re: Co bylo przyczyna bledow w kazusie Pietrowa 03.10.07, 18:22
          red_grim_reaper napisał:

          > Aha, do kolekcji powinieneś dodać tego prostego, 19-letniego matrosa
          > z ruskiej wsi, który w 1987 r. dokręcił zawór i
          > zapobiegł "rozpędzeniu się" reaktora na ruskim okręcie podwodnym
          > (chyba Typhoon) u północnych wybrzeży USA.
          > On zapłacił własnym życiem.
          >
          >
          > No,tego Ci nie daruję. Jak odpowiedź??

          To nie grozilo wojna jadrowa, co najwyzej skazeniem kilku litrow wody w oceanie,
          wiec nie nadaje sie do listy przypadkow na krawedzi wojny atomowej.
    • gangut Dorabianie ideologii do poprawnej decyzji oficera 03.10.07, 23:04
      Kluczową sprawą było to, że system wykrył KILKA rakiet, co w
      praktyce nie jest możliwe (albo możliwy jest start, np. omyłkowy,
      pojedyńczej rakiety, albo zmasowany atak). Słusznie więc Pietrow
      uznał to za omyłkę, żaden wydumany pacyfizm nim nie kierował.
      • matrek Re: Dorabianie ideologii do poprawnej decyzji ofi 03.10.07, 23:08
        A gdzie Ty wyczytales tu pacyfizm?
        • gangut Cyt. z Twojego postu 03.10.07, 23:12
          "konsekwencją odpowiedzi zbrojnej będzie w każdym przypadku tylko
          zwiększenie liczby ofiar".
      • misza_kazak Re: Dorabianie ideologii do poprawnej decyzji ofi 04.10.07, 08:44
        > Kluczową sprawą było to, że system wykrył KILKA rakiet, co w
        > praktyce nie jest możliwe (albo możliwy jest start, np. omyłkowy,
        > pojedyńczej rakiety, albo zmasowany atak). Słusznie więc Pietrow
        > uznał to za omyłkę, żaden wydumany pacyfizm nim nie kierował.

        Zgadza sie. Zwykla logika, ale za to ze postapil BEZ konsultacji z dowodctwem zostal SLUSZNIE ukarany
Inne wątki na temat:
Pełna wersja