wielki_czarownik 23.08.03, 19:07 No i mamy to, co przepowiadałem. Pierwsze starcia etniczne w Iraku - Turkmeni kontra Kurdowie. Co najmniej 2 zabitych. Bardzo ciekawie się tam robi. Oj bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pierce Re: W Iraku jest bardzo źle. IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 23.08.03, 20:03 5 zabitych - gwoli ścisłości. Odpowiedz Link Zgłoś
durny1 Re: W Iraku jest bardzo źle. 24.08.03, 09:51 wielki_czarownik napisał: > No i mamy to, co przepowiadałem. Pierwsze starcia etniczne w Iraku - Turkmeni k > ontra Kurdowie. Co najmniej 2 zabitych. Bardzo ciekawie się tam robi. Oj bardzo > . może się irak rozpadnie pożyjemy zobaczymy ale ja osobiście uważam że w tym regionie o prawdziwym spokoju nie może być mowy ten region świata jest skazany na niestabilność i to z wielu powodów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl Re: W Iraku jest bardzo źle. IP: *.halo.provector.pl 24.08.03, 12:54 Nie zdziwilbym sie jak by to sami Amerykanie jakos tam prowokowali, aby zamazac swoje problemy. Jednoznacznie USA roznosza po Swiecie zamieszanie. Aby tylko swoje niknace przywodztwo utrzymac. Trudno, przez nich beda narody, kraje niszczone, ale tak to musi juz byc. Naturalnie sie to skonczy. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rosa Re: W Iraku jest bardzo źle. IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 24.08.03, 12:57 Jeśli Amerykanie są tacy źli, to ciekaw jestem kto wg. Ciebie jest tym dobrym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl Re: W Iraku jest bardzo źle. IP: *.halo.provector.pl 24.08.03, 13:20 Gość portalu: Rosa napisał(a): > Jeśli Amerykanie są tacy źli, to ciekaw jestem kto wg. Ciebie jest tym dobrym? Po prostu kazdy czlowiek, jak ma mozliwosc byc zlym sie taki staje. I najchetniej by innych w ziemie wdeptal. Taki jest kapitalizm, ten naturalny system. Taki wlasnie z ta (okrutna) ludzka twarza. A jest na to rada. Nic nowego. Musi byc zawsze konkurencja. Aby ta paskudna cecha czlowieka na wierzch nie wylazla. A wlasnie od 10 lat USA uznala, ze panuje nad swiatem. Jak komuna upadla to Teraz K..wa My. Na szczescie sie im to nie uda. Ale ze maja jeszcze ogromne mozliwosci szkodzenia innym wiec staraja sie jeszcze swoja dominancje zachowac. Dlatego wlasnie sa teraz najgorsi. Ale i tak sie to im skonczy. Pytanie tylko ile naniszcza przed wycofaniem sie na swoja wyspe. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Aż tak głupi to oni nie są. 24.08.03, 14:11 Gość portalu: JOrl napisał(a): > Nie zdziwilbym sie jak by to sami Amerykanie jakos tam prowokowali, aby zamazac > > swoje problemy. Chyba nie (mam nadzieję). Przecież to może doprowadzić do takiego wybuchu, że Bałkany przy tym będą wyglądać jak oaza spokoju. Problem palestyński, kurdyjski, iracki, irański, libijski, extremiści w innych krajach regionu... Z tego może wyniknąć wielka katastrofa. I powoli już wynika. A najgorsze jest to, że cały świat jest zależny od ropy która tam jest. W tym rejonie trzeba postępować z wielkim wyczuciem. A USA ma takie wyczucie jak słoń w składzie porcelany. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOrl Nie sa glupi, sa wyrachowani IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.03, 18:55 wielki_czarownik napisał: > Gość portalu: JOrl napisał(a): > > > Nie zdziwilbym sie jak by to sami Amerykanie jakos tam prowokowali, aby za > mazac > > > > swoje problemy. > > Chyba nie (mam nadzieję). Przecież to może doprowadzić do takiego wybuchu, że B > ałkany przy tym będą wyglądać jak oaza spokoju. Problem palestyński, kurdyjski, > iracki, irański, libijski, extremiści w innych krajach regionu... Z tego może > wyniknąć wielka katastrofa. I powoli już wynika. A najgorsze jest to, że cały ś > wiat jest zależny od ropy która tam jest. W tym rejonie trzeba postępować z wie > lkim wyczuciem. A USA ma takie wyczucie jak słoń w składzie porcelany. > Pozdr. jesli USA uzna ze musi sie wycofac z Iraqu, to bedzie w ich interesie lezalo zostawic tam jak najwiekszy balagan. A problemy z ropa naftowa to beda w pierwszej lini mieli wtedy EU/Japonia. A ta Busha wojna tak naprawde jest przeciwko tym krajom. Dlatego wydaje mi sie logiczne cos takiego podejzewac. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Obawiam się, że masz rację. 24.08.03, 20:06 Strasznie czarny to scenariusz. Złudne jest jednak poczucie Busha, że Wielka Woda zapewni USA bezpieczeństwo i, że jak czmychną z Iraku do siebie to będą bezpieczni. Jak nam pokazały wydarzenia z 11.IX (i nie tylko) dla terrorystów nie ma granic. A USA kręci na siebie bicz. Szkoda, że znowu zginie mnóstwo ludzi. Bo że zginie to mamy pewność. Pytanie - gdzie, kiedy i w jaki sposób. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Słoju Re: Obawiam się, że masz rację. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 12:20 Stary zdecyduj się jaką masz opinie na temat amerykańskiej interwencji w Iraku. Źle jest bo tam weszli, i spowodowali właściwie co, upadek okrutnego rezimu. Za wcześnie na wieszczenie teorii domina o spowodowaniu kolejnych konfliktów w tym rejonie. W 1991 zatrzymali się i skończyło się masakrą szyitów i kurdów. Źle jest jak wyjdą, żle jest bo gdyby nie weszli to i tak terroryści ich dopadną ((nawet wielka woda nie pomoże). Czyli co maja robić, siedzieć i patrzeć jak departament Stanu układa się z bandytami. Życie nie znosi próżni, można sobie iadolić ale cos tzreba w to miejsce zaproponować. Europa latami udawała, że nie ma wojny na bałkanach i skończyło się katastrofa humanitarną, bo przecież temu nie zaprzeczysz. Czy zatem czekać u siebie w domu na kolejny atak czy go uprzedzić. Pokaż mi Państwo króte potrafi prowadzić subtelną polityke na bliskim wschodzie, zgodna z Twoją definicja tego słowa. Niestety, ale wszyscy gracze tego rejonu mają szacunek tylko dla siły wspartej potęga militarną, stąd ich ciągłe odwoływanie się do polityki amerykańskiej a nie do EU. W stosunku do Korei Północnej od lat jest prowadzona subtlna polityka przez wszystkich graczy tego tejony. Czym to zaawocowało, kraj ten ma ochote tylko na rozmowy z USA a nie z subtelnymi rosjanami czy chińczykami, którzy jakoby ich lepiej rozumieją. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek4 Re: Obawiam się, że masz rację. IP: 195.205.254.* 25.08.03, 13:43 Gość portalu: Słoju napisał(a): > Źle jest bo tam weszli, i spowodowali właściwie co, upadek okrutnego rezimu. > Za wcześnie na wieszczenie teorii domina o spowodowaniu kolejnych konfliktów w > tym rejonie. W 1991 zatrzymali się i skończyło się masakrą szyitów i kurdów. > Źle jest jak wyjdą, żle jest bo gdyby nie weszli to i tak terroryści ich > dopadną ((nawet wielka woda nie pomoże). Czyli co maja robić, siedzieć i > patrzeć jak departament Stanu układa się z bandytami. Życie nie znosi próżni, > można sobie iadolić ale cos tzreba w to miejsce zaproponować. Europa latami > udawała, że nie ma wojny na bałkanach i skończyło się katastrofa humanitarną, > bo przecież temu nie zaprzeczysz. Czy zatem czekać u siebie w domu na kolejny > atak czy go uprzedzić. Kwestia Iraqu to nie tylko reżim Saddama , wydaje mi sie ze glownym problemem jest stabilizacja w regionie? o ile Saddam mial realną sile stabilizujacą terytorium iraku bedące zetknieciem sie trzech odrebnych grup spolecznych o tyle w tym momencie wejscia amerykanów uksztaltowany system padł i w tym momencie nastepuje jego ksztaltowanie na nowo;-) jak narazie to nie widac aby amerykanie mieli wizje w dlugim okresie czasu? Kosovo i bombardowanie Jugosławi to tez jest problem jeszcze nie zakonczony;-( i jeszcze nie jeden konflikt sie tam narodzi, owszem amerykanie rozszerzyli swoja strefe wplywowo ale nie zlikwidowali lokalnych nacjonalizmow;-( > Pokaż mi Państwo króte potrafi prowadzić subtelną polityke na bliskim > wschodzie, zgodna z Twoją definicja tego słowa. Niestety, ale wszyscy gracze > tego rejonu mają szacunek tylko dla siły wspartej potęga militarną, stąd ich > ciągłe odwoływanie się do polityki amerykańskiej a nie do EU. Dokladnie na bliskim wschodzie niema madrych, tam trzeba siły, no ale przeciez jak saddam stosowal sile to wedlug ciebie z cala pewnoscia bylo to złe? jak amerykanie zastosowali sile to bylo to oki? jak amerykanie trafili w jadacy w jugoslawi pociag zabijajc zlych jugoli to byla to pomyłka, jak jugole atakowali latajacych po lasach partyzantów to bylo to morderstwo? > W stosunku do Korei Północnej od lat jest prowadzona subtlna polityka przez > wszystkich graczy tego tejony. Czym to zaawocowało, kraj ten ma ochote tylko na > > rozmowy z USA a nie z subtelnymi rosjanami czy chińczykami, którzy jakoby ich > lepiej rozumieją. > Pzdr no subtelna polityka pomocy gospodarczej a jak sie pomoc subtelnie wstrzymuje to korea subtelnie grozi zbudowaniem broni A, niezwykle subtelna sytuacja;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Obawiam się, że masz rację. 25.08.03, 14:07 Gość portalu: Słoju napisał(a): > Stary zdecyduj się jaką masz opinie na temat amerykańskiej interwencji w Iraku. > > Źle jest bo tam weszli, i spowodowali właściwie co, upadek okrutnego rezimu. Nie. Źle jest, że weszli tam wbrew ONZ i że nie mają żadnego planu co dalej. Myśleli, że wejdą i "jakoś to będzie". A weszli i spowodowali taki efekt jak granat rzucony w szambo. Saddam był zły i dobrze, że go obalono. Ale zrobiono to zbyt szybko - nie myśląc, co potem, a Saddam trzymał taki "trudny" kraj jak Irak w ryzach. A teraz w Iraku zapanowała anarchia, rozpoczynają się walki etniczne, ropa nie płynie, odzywają się radykałowie i nikt nie wie, co z tego wyniknie. > Za wcześnie na wieszczenie teorii domina o spowodowaniu kolejnych konfliktów w > tym rejonie. W 1991 zatrzymali się i skończyło się masakrą szyitów i kurdów. > Źle jest jak wyjdą, żle jest bo gdyby nie weszli to i tak terroryści ich > dopadną ((nawet wielka woda nie pomoże). Czyli co maja robić, siedzieć i > patrzeć jak departament Stanu układa się z bandytami. Życie nie znosi próżni, > można sobie iadolić ale cos tzreba w to miejsce zaproponować. Europa latami > udawała, że nie ma wojny na bałkanach i skończyło się katastrofa humanitarną, > bo przecież temu nie zaprzeczysz. Czy zatem czekać u siebie w domu na kolejny > atak czy go uprzedzić. Uprzedzić atak. Ale mieć plany "co potem" bo tego USA zabrakło i mamy taki efekt jaki mamy. Trzeba było wstrzymać sie trochę z atakiem i opracować długofalową technikę zarządzania Irakiem. > Pokaż mi Państwo króte potrafi prowadzić subtelną polityke na bliskim > wschodzie, zgodna z Twoją definicja tego słowa. Niestety, ale wszyscy gracze > tego rejonu mają szacunek tylko dla siły wspartej potęga militarną, stąd ich > ciągłe odwoływanie się do polityki amerykańskiej a nie do EU. Ale żaden kraj nie podchodzi do tego tak nieodpowiedzialnie jak USA> > W stosunku do Korei Północnej od lat jest prowadzona subtlna polityka przez > wszystkich graczy tego tejony. Czym to zaawocowało, kraj ten ma ochote tylko na > > rozmowy z USA a nie z subtelnymi rosjanami czy chińczykami, którzy jakoby ich > lepiej rozumieją. Ale czy Korea N komuś grozi? Oni chcą patku o nieagresji z USA i tyle. Sami wymrą z głodu. > Pzdr Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rosa Re: Obawiam się, że masz rację. IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 25.08.03, 17:34 > Ale czy Korea N komuś grozi? Oni chcą patku o nieagresji z USA i tyle. Sami wym > rą z głodu. > > > Pzdr > > Pozdr. :)) W tym problem, że właśnie grozi. Budowa bomby atomowej przez takie państwo to wielka groźba dla wszystkich sąsiadów. Sami niestety nie chcą wymrzeć z głodu a jeśli już zaczna wymierac to co ich powstrzyma przed użyciem swojego arsenału? Wywołanie wojny to jeden ze sposobów na ewentualne zwrócenie uwagi swojego społeczeństwa na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś