Dodaj do ulubionych

Śmigłowce i sposób latania

IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 01.12.03, 15:16
Szukam manuala (instrukcji obsługi) takiego śmigłowca. Chodzi mi o to np. jak
się lata, podnosi maszynę, co musi być jak ustawione...wiecie o co chodzi :)
HeLp Me :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Cattaraugus Re: Śmigłowce i sposób latania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 15:30
      Odpowiadam jako były pilot sportowy - tego się nie da nauczyć z podręcznika.
      Nawet na kursie szybowcowym za wyciągarką trzeba 75 razy wystartować i
      wylądować z instruktorem, aby być wypuszczonym w powietrze samodzielnie.
      Dlaszych ok. 30 lotów z instruktorem wymaga nauka latania na holu za samolotem.
      Śmigłowiec to w trakcie nauki najtrudniejszy do opanowania statek powietrzny i
      żaden manual nie da wiedzy potrzebnej do pierwszego samodzielnego oderwania się
      od ziemi.
      • Gość: virra A to polska wlasnie... IP: *.180.susc.suscom.net 02.12.03, 02:43
        Kolego ponad setke ladowan zanim dadza ci wolanta potrzymac ?
        Kiedy ta komuna sie w tym Kraju skonczy...
        • valdek.usa Re: A to polska wlasnie... 02.12.03, 06:46
          dobra, nie smiej sie. Powiedz ile startow/ladowan wg ciebie trzeba zeby tego-
          tam potrzymac...

          Byl film z Charlsem Bronsonem kiedy kobieta wynajela Bronsona do nauczenia jej
          latania helikopterem. Chodzilo o odbicie jej meza z wiezienia. Skonczylo sie ze
          Bronson musial sam leciec. Kup sobie jakis program symulacyjny komuterowy do
          latania helikopterem. Nawet najprostszy okaze sie bardzo wymagajacy.
          • Gość: Pajlot Re: A to polska wlasnie... IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 14:35
            LUDZIE!! CZY JA MÓWIŁEM ŻE BĘDĘ LATAŁ?? CHCĘ O TYM POCZYTAĆ I WIEM ŻE LATANIE
            ŚMIGŁOWCEM NIE JEST ŁATWE!! A TEGO OD KOMUNY NIE SKOMENTUJE...
        • Gość: Cattaraugus Re: A to polska wlasnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 17:02
          W śmigłowcu nie ma wolantu, a tym bardziej "wolanta"
          • Gość: Zulu Re:Jedno pytanie? IP: *.telia.com 02.12.03, 17:55
            Czy chcesz sie uczyc tylko startow?
            Dzisiaj juz do szkol nie przyjmuja na takich polpilotow.
            To jest proste,zmieniasz kat natarcia rotora i zaczyna sie wytwarzac sila ciagu
            i sie unosisz. Dzisiejsze helikoptery maja wszystko w jednym spaku,sa jeszcze
            trymery na nogi.Ale o tym innym razem.
            Wracajac do pilotazu,troszke mnie uczono to na drugiej lekcji juz samodzielnie
            bylem zmuszony do pilotowania oczywiscie na maszynie z podwojnymi
            sterami,siedzialem z przodu.Musialem wykonywac zwrotu o 180 stopni w obu
            kierunkach i caly czas kontrolowac GPS tak aby trafic na nie znane mi
            lotnisko.Na drugiej lekcji z pilotem musialem dokonac ladowania bez opuszczania
            tylu samolotu i dokonac startu oczywiscie trzymajac caly czas lacznosc z wieza
            kontrolna i sie meldowac i sluchac i zeby bylo ciekawiej mimo ze to szwecja to
            wszystkie gatki po angielsku.Pilnowac sie zeby nie wejsc wyzej jak 300m.Teren
            zastrzezony wtedy trzeba sie meldowac odrazu do Air Port Kopenhagen. Prowadzic
            caly czas nasluch i byc zorientowany czy ktos nie jest blisko Ciebie. Co kraj
            to obyczaj.Pzdr.Zulu
          • Gość: virra Re: A to polska wlasnie... IP: *.180.susc.suscom.net 03.12.03, 01:45
            Odpowiadam jako były pilot sportowy - tego się nie da nauczyć z podręcznika.
            Nawet na kursie szybowcowym za wyciągarką trzeba 75 razy wystartować i
            wylądować z instruktorem, aby być wypuszczonym w powietrze samodzielnie.
            Dlaszych ok. 30 lotów z instruktorem wymaga nauka latania na holu za samolotem
            =========================================
            Do tego fragmentu odnosila sie moja powyzsza odpowiedz....
            ==========================================
            Zulu Ci zreszta odpowiedzial jak to wyglada w krajach bardziej cywilizowanych...
            Pozdr.

            • Gość: Cattaraugus To nie ma nic wspólnego z komuną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 02:01
              Gdybyś latał, to byśmy tej debaty nie toczyli. Samego latania (w
              sensie "trzymania się powietrza) można się nauczyć podczas jednego
              kilkugodzinnego lotu. Cała nauka "latania" to przede wszystkim start i
              lądowanie, a głównie lądowanie. Nawet po przepisowych 75 lotach z instruktorem
              ludzie lądują tak, że matka ziemia tylko jęczy. Na moim kursie szybowcowym dwie
              dziewczyny dokonały takich oto wyczynów: Jedna złamała płozę, druga (a to już
              rekord świata i nie wiem, czy mi uwierzysz) wpadła na znak drogowy "Uwaga
              lotnisko" i rozcięła kadłub wzdłuż osi symetrii. Szczęście, że zdążyła ścisnąć
              nogi, bo rura od znaku cięła bardzo ładnie i... dziewczyna mogła zostać w dwóch
              kawałkach. A tak dostała tylko rurą po barku.
              A co dopiero mówić o nauce latania na śmigłowcu na podstawie "manuala".

              Pozdrawiam
              • Gość: virra Ma i to wiele... IP: *.180.susc.suscom.net 03.12.03, 03:03
                Sluchaj Pilocie....instruktorze
                Nauczyc sie pilotazu mozna w pare godzin....jak sie ma checi,pieniadze i
                odrobine oleju we lbie.Kazdy kto ma juz licencje powie Ci ze "latanie" jest
                latwiejsze niz jazda samochodem w zatloczonej np. W-wie. I latwiejsze i
                bezpieczniejsze...a ze nie kazdy tego moze dokonac ? Mysle ze to poprostu
                kwestia pewnej bariery psychicznej i wszystko.W komunie natomiast wszystko
                musi byc postawione na piedestal...PILOT...oooo!.. to cos tak wielkiego ze nie
                kazdy smiertelny moze nawet pomyslec o licencji . I tylko o to mi chodzi .
                Nie znam sie na smiglowcach i nic o nich nie mowie.
                Ale masz tu probke tego co mozna zrobic jak sie chce..
                www.flightprep.com/store/index.php?sp=PHW001
                • Gość: Cattaraugus Re: Ma i to wiele - nie zgadzamy się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 03:13
                  Spokojnie, bez nerwów. Jak już jesteśmy na gruncie lotniczym - to bez nerwów :-)

                  No cóż, zobaczyłem i jestem wstrząśnięty. Chryste, strzeż mnie od pilotów
                  śmigłowcowych za $79.95 i od amerykańskich lekarzy z dyplomem korespondencyjnym
                  za podobną sumę.

                  Spróbujmy różnić się pięknie.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: virra Re: Ma i to wiele - nie zgadzamy się... IP: *.180.susc.suscom.net 03.12.03, 03:30
                    No i wreszcie tu moge sie zgodzic z Toba....te wszystkie media moga pomoc,czas
                    zaoszczedzic ale i tak zycie zweryfikuje....pilota gdy ujmie wolant :) i lekarza
                    na pierwszym pacjencie...
                    Pozdrowienia.
                    • Gość: Cattaraugus No, tak już lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 03:46
                      No, tak to możemy rozmawiać.
                      Już prywatnie dodam, że właśnie jestem zaprzeczeniem takich pilotów, o których
                      piszesz. Nic mi nie było dane od strony finansowej i dobrze musiałem się
                      naharować u badylarzy, żeby zarobić na latanie sportowe zanim już nie
                      przeszedłem na bardziej profesjonalny poziom, ale i to szczęście nie trwało
                      długo, bo wybuchł stan wojenny i latanie w komunie w ogóle się skończyło. I nie
                      jestem też dupkiem, o jakich piszesz, którzy właśnie mówią "Och, jak to łatwo i
                      bezpiecznie... itd. Ani łatwo, ani bezpiecznie - szczególnie, że uczyłem się
                      latać np. z idiotą, który chciał robić zakłady "kto komu zrobi kreskę na
                      skrzydle kołem podwozia". I taki debil jakoś to wszystko przeżył i nawet jescze
                      dość długo latał. Ech, długo by mówić.

                      Pozdrawiam
      • Gość: Flieger Oderwanie sie nie jest problemem IP: *.b.pppool.de 02.12.03, 22:10
        Gość portalu: Cattaraugus napisał(a):

        > Śmigłowiec to w trakcie nauki najtrudniejszy do opanowania statek powietrzny
        > i
        > żaden manual nie da wiedzy potrzebnej do pierwszego samodzielnego oderwania
        > się od ziemi

        Przesadzasz ;-)
        Z oderwaniem sie i smiglowca od ziemi wzglednie inteligentny czytelnik
        instrukcji nie bedzie mial zadnych problemow. Natomiast nastepujace
        kilka..kilkanascie sekund pozniej przyziemienie pod gwarancja przekroczy
        granice obciazalnosci pojazdu i pilota :-)
        Nawet jesli nastapi podwoziem :->

        POzdr.

        F.
        • Gość: Cattaraugus Zależy na czym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 01:47
          Nie przesadzam. Wszystko też zależy jeszcze od typu śmigłowca, na którym się
          uczysz latać. Gdyby nasz biedny "Pajlot" chciał się uczyć na Mi-2, który
          potrafi stracić poduszkę nawet w przypadku starych wyg za sterami - to dopiero
          byłby kabaret. Każdy pilot Mi-2 przy zdrowych zmysłach robi start samolotowy.
          Nawet gdyby tego ruchu postępowego do przodu miało być tylko kilka metrów, ale
          zawsze... To tak w ramach instynktu samozachowawczego na tym wynalzku, który
          ledwo dźwiga własne paliwo.
    • Gość: Cattaraugus Z internetem sobie nie radzisz, a co dopiero z... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 19:03
      Masz tu Pajlot linka i się ucz. Lotnictwo to sztuka zaradności, a Ty sobie
      nawet z internetem nie za bardzo radzisz...

      www.geocities.com/flyingmouse1/Table_of_contents.html
      • Gość: Pajlot Re: Z internetem sobie nie radzisz, a co dopiero IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 21:05
        nie wiem dlaczego sadzisz ze nie bardzo sobie radze, ciekawe co by wszylo czy
        to ty bardziej sobie nie radzisz czy ja...no tego jestem ciekaw.
        • Gość: Cattaraugus OK, przepraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 00:02
          OK, OK, spokojnie. Mieszkam w warszawce przy lotnisku i widzę, jak się wszyscy
          męczą, żeby się nauczyć latania na najprostszych nawet rzeczach. Sam się
          zresztą mordowałem z tym wiele lat - i z instruktorami z IQ 50, i z ludźmi
          kapitalnymi, więc to tylko taka chwilowa zgryźliwość. Przepraszam.
          • Gość: Pajlot Re: OK, przepraszam IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 14:07
            Ja poprostu chciałem poczytać o tym, zobaczyć jak to wygląda ale niestety
            bardzo dużo ludzi jest na tym świecie którzy sie uczepią byle powodu i bez
            większych wyjaśnień strony przeciwnej (w tym wypadku mnie) zaczynają wygłaszać
            swoje mądrości. Dzięki za linki.
    • Gość: Cattaraugus Tylko nie lataj nade mną... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 20:26
      Masz tu Pajlot jeszcze jednego dobrego linka, tylko jak już się nauczysz latać
      z tych manuali - to nie lataj nade mną, OK?

      Helicopter Maneuvers by Paul Cantrell
      www.helisite.be/list_link.php?cat=3
      • Gość: Pajlot Re: Tylko nie lataj nade mną... IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 02.12.03, 21:10
        hehe, juz sie przyzwyczailem ze na forach nie da sie uniknac wizyt "innych" no
        coz, dzieki za linki ale te twoje komentarze nie byly potrzebne, i nie lubie
        klotni ale jak ktos zaczyna lizac dupe to czasem jestem zmuszony.
        • valdek.usa Re: Tylko nie lataj nade mną... 02.12.03, 23:02
          a nie lepiej po prostu zeby sie zamknal i powiedzial ladnie: 'dziekuje'?
        • Gość: Cattaraugus Re: Tylko nie lataj nade mną... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 23:08
          Już dobrze, przepraszam. Po prostu odzywają się złe wspomnienia z mojej nauki
          latania, więc jak słyszę, że ktoś chce z gołego manuala uczyć się latania, i to
          na dodatek śmigłowcem, to mną trochę telepie z irytacji.
    • Gość: Cattaraugus U.S. Army Field Manual 1-51 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 01:26
      Masz jeszcze jeden sensowny link - to tak na zgodę :-)

      Helicopter Aerodynamics
      U.S. Army Field Manual 1-51
      www.cybercom.net/~copters/helo_aero.html
      Jak znajdę coś, co bardziej pokazuje tę zabawę od strony operatorskiej (drążek,
      orczyki, dźwignia) to jeszcze Ci doślę.
    • Gość: Cattaraugus Nooooo, Pajlot, za tego linka, to już flaszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 02:15
      Tu już masz całą zabawę drążkiem, pedałami i dźwignią.

      Principle of Helicopter Flight
      www.thaitechnics.com/helicopter/heli_principle_2.html

      Udanej nauki i zabawy!
      • valdek.usa Re: Nooooo, Pajlot, za tego linka, to już flaszka 03.12.03, 05:26
        Fascynujacy link! Podalem znajomym niech wiedza jakie szerokie mam horyzonty
        zainteresowan..

        A czy znasz taki przyrzad ktory ma maly polkolisty spadochron nad soba i lata
        na malych wysokosciach z mala predkoscia a w USA nie wymaga zadnych licencji?
        Jest do tego tani ($3000?).
        • Gość: Cattaraugus Przyrząd do latania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 10:04
          Znam taki przyrząd. Sam go nie zaznałem, bo mnie nie pociągał, ale słyszę i
          widzę "to to" z balkonu mojego mieszkania. Mieszkam przy lotnisku. Jest "to to"
          głośniejsze od ciężkiego śmigłowca CH-47D Chinook. Pewnego razu było mi dane
          dokonanie nawet takiego dziwacznego porównania akustycznego
    • Gość: Cattaraugus Hej, Pajlot! Żyjesz? Czy jesteś po... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 13:47
      ...nieudanej autorotacji.

      Piszemy tu wszyscy do Ciebie! OVER!
      • Gość: Pajlot Re: Hej, Pajlot! Żyjesz? Czy jesteś po... IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 14:10
        jestem, musiałem iść do przyjaciółki, nie mogłem potem wejść. jak co to wpadne
        ok 20.00 albo 19.00 Pozdrawiam
        • Gość: Cattaraugus Ach, te autorotacje przez okno od przyjaciółek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 14:19
          Czy mamusia przyjaciółi wróciła wcześniej z roboty?
          • Gość: Pajlot Re: Ach, te autorotacje przez okno od przyjaciółe IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 14:22
            ? to miało być złośliwe ? jak co to uczyliśmy się razem.
    • Gość: Pajlot Re: Śmigłowce i sposób latania IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 16:34
      cOs ciCho tuTaj teRaz...cOs sIe stAlo??
      • Gość: Cattaraugus Re: Śmigłowce i sposób latania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 16:39
        No bo wszyscy czekamy na jakieś opowieści! Latasz już? Czy jeszcze nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka