unsatisfied6
14.01.04, 09:08
niegdyś gazety rozpisywały się o wielkich honorach z jakimi
przyjęto naszego prezydenta . pisano , że takimi zaszczytami
nie obdarzono w stanach żadnej innej głowy państwa z wyjatkiem
prezydenta Meksyku .
pisałem wówczas na forum , że to będzie nas kosztowało .
nie pamietam , czy ktokolwiek odpowiedział . wszyscy byli
dumni , że USA traktuje naszego przywódcę w uprzywilejowany sposób .
i ile nas to kosztowało ? czy już spłacilismy rachunek ?
przystąpilismy do działań wojennych po stronie USA w Iraku .
miało to być odpowiedzią na działania terrorystów z dnia
11 XII i obroną społeczeństwa przed największym zbrodniarzem
ludzkości uzbrojonym w broń masowego rażenia SH .
otóż okazuje się , czego można było się spodziewać , że
atak na Irak był planowany przez Busha jak tylko został
zaprzysiężony na prezydenta - wg zwolnionego z administracji
rządowej pracownika . więc te wszystkie negocjacje z Husajnem
były tylko pozorem ?