Dodaj do ulubionych

to już ktoś mi mówił

25.01.04, 13:53
> Moze ten tok
> myslenia przyslania Ci horyzont Twoich mozliwosci? I przyslania horyzont
> mozliwosci Twojej coreczki? Nigdy by nie osiagnal to co osiagnalem myslac i
> dzialajac w taki sposob jak Ty.

tak , przypominam sobie . mówił mi to kolega z ogólniaka i podstawówki.
on, też jak ty jest człowiekiem sukcesu . był wice dyrektorem
czterech firm - wszystkie zbankrutowały , teraz jest dyrektorem
następnej firmy .

był najednym z lepszych kumpli - zawsze dawałem mu ściągać i w podstwówce
i w ogólniaku - na studiach niestety się rozeszliśmy i takiego "kolegi"
pewnie nie znalazł , bo miał kilka dziekanek .

nie raz tłumaczyłem dla ludzi sukcesu i rozmawiałem z nimi prywatnie .
więc zrozum , że człowiek sukcesu to dla mnie nie brzmi dumnie .
Obserwuj wątek
    • radca Re: to już ktoś mi mówił 25.01.04, 14:05
      unsatisfied6 napisał:

      > > Moze ten tok
      > > myslenia przyslania Ci horyzont Twoich mozliwosci? I przyslania horyzont
      > > mozliwosci Twojej coreczki? Nigdy by nie osiagnal to co osiagnalem myslac
      > i
      > > dzialajac w taki sposob jak Ty.
      >
      > tak , przypominam sobie . mówił mi to kolega z ogólniaka i podstawówki.
      > on, też jak ty jest człowiekiem sukcesu . był wice dyrektorem
      > czterech firm - wszystkie zbankrutowały , teraz jest dyrektorem
      > następnej firmy .
      >
      > był najednym z lepszych kumpli - zawsze dawałem mu ściągać i w podstwówce
      > i w ogólniaku - na studiach niestety się rozeszliśmy i takiego "kolegi"
      > pewnie nie znalazł , bo miał kilka dziekanek .
      >
      > nie raz tłumaczyłem dla ludzi sukcesu i rozmawiałem z nimi prywatnie .
      > więc zrozum , że człowiek sukcesu to dla mnie nie brzmi dumnie .

      - " czlowiek sukcesu" .... ?
      Czesto w TV slysze rozne pytania w wywiadach i spotkaniach z tzw. Polonia :
      " czy odnisol Pan ( Pani ) SUKCES w swym zyciu " ?
      lub " czy jest Pan czlowiekiem sukcesu" ?

      Teraz pytanie co nazywac mozna "sukcesem" ? Jakie sa tego porownania?
      Czy to,ze osoba uwazajaca sie ,ze " odniosla sukces" - osiagnela cos,co daje
      jej akurat pelnie szczescia i satysfakcje - bez wzgledu na to jakim kosztem ?

      radca
    • ispan Re: to już ktoś mi mówił 25.01.04, 18:04
      unsatisfied6 napisał:

      > > Moze ten tok
      > > myslenia przyslania Ci horyzont Twoich mozliwosci? I przyslania horyzont
      > > mozliwosci Twojej coreczki? Nigdy by nie osiagnal to co osiagnalem myslac
      > i
      > > dzialajac w taki sposob jak Ty.
      >
      > tak , przypominam sobie . mówił mi to kolega z ogólniaka i podstawówki.
      > on, też jak ty jest człowiekiem sukcesu .

      Super porownanie! Skad wiesz, ze ja tez sciagalem naduzywajac przyjazni kumpli,
      skad wiesz za mam pare dziekanek, itp? Jezeli w ten spsob patrzysz na ludzi
      sukcesu, to bardzo mi przykro. Nie kreuuj rzeczywistosci wypaczajac sens pojec,
      i kierujac sie jednym i to bardzo zlym przykladem.
      Czyzby dla ciebie sukces wiazal sie z naduzyciami i droga na skroty o watpliwym
      kontekscie moralnym? Jestes bardziej niebezpieczny niz myslalem, bo w zyciu
      realnym mozesz z latwoscia zaszufladkowac czlowieka i jeszcze sie pysznic, ze
      sam wiesz najlepiej. Zycze Ci aby to sie nigdy nie przydarzylo!

      > był wice dyrektorem
      > czterech firm - wszystkie zbankrutowały , teraz jest dyrektorem
      > następnej firmy .
      >
      > był najednym z lepszych kumpli - zawsze dawałem mu ściągać i w podstwówce
      > i w ogólniaku - na studiach niestety się rozeszliśmy i takiego "kolegi"
      > pewnie nie znalazł , bo miał kilka dziekanek .
      >
      > nie raz tłumaczyłem dla ludzi sukcesu i rozmawiałem z nimi prywatnie .
      > więc zrozum , że człowiek sukcesu to dla mnie nie brzmi dumnie .

      Co dla ciebe brzmi dumnie? Czlowiek kontestator? malkontent? Z chorobliwa
      nieufnoscia? Renegator negujacy inicjatywy spoleczne i uczciwa ciezka prace w
      celu osiagniecia sukcesu?
      Sam kreujesz Swiat na gorszy niz w rzeczywistosci jest.
      >
      >
      >
      >
      • unsatisfied6 nieładnie - be 25.01.04, 19:16
        ispan napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > > Moze ten tok
        > > > myslenia przyslania Ci horyzont Twoich mozliwosci? I przyslania horyz
        > ont
        > > > mozliwosci Twojej coreczki? Nigdy by nie osiagnal to co osiagnalem my
        > slac
        > > i
        > > > dzialajac w taki sposob jak Ty.
        > >
        > > tak , przypominam sobie . mówił mi to kolega z ogólniaka i podstawówki.
        > > on, też jak ty jest człowiekiem sukcesu .
        >
        > Super porownanie! Skad wiesz, ze ja tez sciagalem naduzywajac przyjazni
        kumpli,

        mówię , że to nadużywanie przyjaźni - absolutnie nie . zwyczajna przysługa
        w naszych realiach .

        >
        > skad wiesz za mam pare dziekanek, itp? Jezeli w ten spsob patrzysz na ludzi
        > sukcesu, to bardzo mi przykro. Nie kreuuj rzeczywistosci wypaczajac sens
        pojec,
        >
        > i kierujac sie jednym i to bardzo zlym przykladem.

        to ten lepszy przykład , który znam - on skończył studia i nie był
        tumanem - znam inne przykłady - ty nie ?- w innym świecie żyjemy .
        a może to nie wazelina tylko ślepota ? może ty nie chcesz widzieć ?
        wolisz mnie winić , za porażkę mojej córki ( nieładnie , be ) niż
        zepsucie i nieuczciwość szkoły .


        > Czyzby dla ciebie sukces wiazal sie z naduzyciami i droga na skroty o
        watpliwym
        >
        > kontekscie moralnym? Jestes bardziej niebezpieczny niz myslalem, bo w zyciu
        > realnym mozesz z latwoscia zaszufladkowac czlowieka i jeszcze sie pysznic, ze
        > sam wiesz najlepiej. Zycze Ci aby to sie nigdy nie przydarzylo!
        >

        nie twierdzę , że wiem najlepiej - uważam , że nie jestem oszołomiony .

        > > był wice dyrektorem
        > > czterech firm - wszystkie zbankrutowały , teraz jest dyrektorem
        > > następnej firmy .
        > >
        > > był najednym z lepszych kumpli - zawsze dawałem mu ściągać i w podstwówce
        > > i w ogólniaku - na studiach niestety się rozeszliśmy i takiego "kolegi"
        > > pewnie nie znalazł , bo miał kilka dziekanek .
        > >
        > > nie raz tłumaczyłem dla ludzi sukcesu i rozmawiałem z nimi prywatnie .
        > > więc zrozum , że człowiek sukcesu to dla mnie nie brzmi dumnie .
        >
        > Co dla ciebe brzmi dumnie? Czlowiek kontestator? malkontent? Z chorobliwa
        > nieufnoscia? Renegator negujacy inicjatywy spoleczne i uczciwa ciezka prace w
        > celu osiagniecia sukcesu?
        > Sam kreujesz Swiat na gorszy niz w rzeczywistosci jest.

        nie piszesz o inicjatywach społecznych w których ja brałem udział , ty zapewne
        brałeś w tych lepszych - cóż mam pecha .

        nie piszę o świecie , ale o Polsce w porównaniu z własymi doswiadczeniami .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka