elodia
29.01.04, 12:29
Piszę tutaj bo... nie chcę Ci zespuć wątku swoim marudzeniem!
W tyłek? Dostałam od tyciarka - dogadałam się, od qczi ( i to porządnie) -
dogadałam się i od Ciebie- tu dogadać się nie mogę! Rozstałyśmy się - cóż -
jest w tym i moja wina- jestem bardzo zaborcza i konkurencji nie zniosę ale
to się w życiu zdarza i mówi się trudno - mogę traktować Cię jak inne
forumowiczki. Zmiana moich uczuć? Proszę- do Ciebie bez zmian- ale staram je
schować na dno (skoro nie mogłam być tą jedyną)- mam nadzieję , że z czasem
się uda! Postanowiłam traktować Cię jak inne forumowiczki jednak w miarę
możliwości unikać (nie chce sobie rozdrapywać ran- chce poczekać aż czas to
ukoi) Dalej- do Tyciarka- nie znosiłam go kiedyś- strasznie mi dokuczał-
jednak jakoś się dogadaliśmy i go polubiłam, do Lokatora- kiedyś bałam się go
strasznie- poznałam go i polubiłam, do Basi... ojej bałam się jej jak ognia
do czasu gdy ją poznałam, do radcy- kiedyś lubiłam go bardzo - teraz mi go
żal i jedyne co czuję to niechęć, Do qczi? Och nienawidziłam jej okropnie
(chętnie bym jej ślepia wydrapała... z wzajemnością pewnie)ale po rozmowie z
nią na gg zmieniłam zdanie i też ją polubiłam choć oczywiście nie od razu ale
przekonała mnie do siebie ( w Bogu nadzieja , że zmądrzeje i przestanie się
chapać z Tycim... to pewnie polubię ją jeszcze bardziej) Nie są to ani
gwałtowne zmiany, ani nie ma ich tak dużo. Jest tu wielu forumowiczów,
którzy w zasadzie są mi obojętni jak Sator-arepo na przykład i do nich
milczę! Radcy unikam - bo nie widzę najmniejszego sensu tłuc człowieka
doświadczonego przez los i ciężko przez to chorego nawet jeśli go nie lubię.
ale jeśli kogoś lubię to sprawia mnie olbrzymią przyjemność napisać mu co w
nim mi się podoba. Jeżeli jednak nie wolno mi napisać lubianemu prze ze mnie
forumowiczowi czy forumowiczce tego co o nim myślę czyli na przykład, że jest
wspaniały, cudowna, mądry, inteligentna itp to ja takie forum pieprzę! Już
raz w burzy wyraźnie powiedziałam - nie uznaję żadnych masek! Nie wiem co TY
masz na myśli mówiąc o nabraniu dystansu ale jeśli to ma okazać się zakazem
pisania sympatycznej prawdy innym forumowiczom to ja nigdy dystansu nie
nabiorę! I chcę móc pisać PRAWDĘ- to co czuję! Jeśli uznałam, że Lokator
genialnie określił qczi w jednym z postów to chcę mieć prawo do napisania mu
tego! Jeśli widzę po postach BB, że ma rentgen w oczach to też chce to
napisać! Jeśli ja co jakiś czas szukam postów Gucia ( i to już od dawna)
tylko po to by się uśmiechnąć to też uważam, że powinnam mieć prawo wrzasnąć-
Guciu- jesteś skarb! Jeśli kocham poczucie humoru i sposób pisania Deja vu to
też nie widzę powodu by to ukrywać! Jeśli piszę do Galla - bo jego posty są
pełne spokoju i ciepła to też mu za to podziękuję. Jeśli podziwiam Europejkę -
tak samo! Może są forumowicze, których śmieszy ta wylewność- to niech się
śmieją (zawsze to lepsze niż te ohydne awantury!) - śmiech to zdrowie!
Ale nie mam w zwyczaju udawać i pisać jesteś cudny(a) jeśli w tej chwili tego
nie czuję. A TY JANE właśnie to mi zarzucasz- FAŁSZ! Dokładnie to samo kiedyś
mi zarzucała qczi! I ciekawe , że ona mnie prędzej zrozumiała niż Ty! Tu Cię
właśnie ugryzło - że qczi- osoba której nienawidziłam, którą gardziłam
zdobyła sobie moją sympatię- nawet zazdrość o Ciebie ( a wiesz, że byłam
zazdrosna potwornie) w tym nie przeszkodziła! I tym mnie ugodziłaś do żywego-
bo jeśli Ty tak uważasz - żem niestała, słodząca , fałszywa i w dodatku
twierdzisz, że inni też tak na to patrzą to... faktycznie nie mam innego
wyjścia jak opuścić to forum!
Bo cóż- napiszę np do BB- jesteś wspaniały- i zaraz strach... a jeśli on na
to pomyśli... -ooo ta słodka idiotka znowu mi kadzi..... A przecież przez to
co do Ciebie czuję i przez to co Ty powiedziałaś... mam prawo podejrzewać, że
tak jest - więc chociaż ostatnio polubiłam Nortię... nie mam odwagi jej
powiedzieć- jesteś fajna dziewczyna, lubię czytać Twoje posty... a jeśli nie
mam odwagi jej tego powiedzieć- chociaż bardzo, bardzo chcę to już czuję
maskę przyrastającą do twarzy i... obrzydzenie do siebie... Siedzę teraz
przed kompem i zamiast robić zrazy myślę i dudni mi w głowie...
słodzisz...jesteś elastyczna... oooch ty wszystkich lubisz... jeszcze wczoraj
jej nienawidziłaś a dziś kochasz ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha... Jasne powiedzieć komuś coś
niemiłego - w porząsiu- ale coś dobrego... taaak mocno podejrzane... pewnie
jestem nienormalna:(
Nie mogę, nie mogę zrozumieć czemu posądza się mnie o jakiś fałsz lub
lizusostwo tylko dlatego, że chcę i umiem ( bo niewielu to potrafi) okazać
komuś swoje uznanie, szacunek, sympatię... nie wiem co mam dalej
robić...pisać czy nie, jednego jestem pewna, nie chcę nosić masek (choć
nieraz za to zapłaciłam drogo)... Ta refleksja to po wątkach:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10171425&a=10363924
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10393777&v=2&s=0
Może Ty Jane chcesz dla mnie dobrze ale znowu mnie zraniłaś... kiedyś gdy
niechciałaś wybrać między mna a qczi ( przebolałam i ustąpiłam jej miejsca) a
teraz tymi posądzeniami o niestałość, lizusostwo, fałsz, obłudę.... i tego
przeboleć nie mogę:((((((((((((((((((
Forumowiczów pozdrawiam serdecznie i... nie przejmujcie się płaczliwą ,
marudzącą Elodią:) Miłego dnia wszystkim:)
Wszystkiego dobrego dla Ciebie Ljane.......