Dodaj do ulubionych

Jane Twoje słowa dudnią mi w głowie.....

29.01.04, 12:29
Piszę tutaj bo... nie chcę Ci zespuć wątku swoim marudzeniem!
W tyłek? Dostałam od tyciarka - dogadałam się, od qczi ( i to porządnie) -
dogadałam się i od Ciebie- tu dogadać się nie mogę! Rozstałyśmy się - cóż -
jest w tym i moja wina- jestem bardzo zaborcza i konkurencji nie zniosę ale
to się w życiu zdarza i mówi się trudno - mogę traktować Cię jak inne
forumowiczki. Zmiana moich uczuć? Proszę- do Ciebie bez zmian- ale staram je
schować na dno (skoro nie mogłam być tą jedyną)- mam nadzieję , że z czasem
się uda! Postanowiłam traktować Cię jak inne forumowiczki jednak w miarę
możliwości unikać (nie chce sobie rozdrapywać ran- chce poczekać aż czas to
ukoi) Dalej- do Tyciarka- nie znosiłam go kiedyś- strasznie mi dokuczał-
jednak jakoś się dogadaliśmy i go polubiłam, do Lokatora- kiedyś bałam się go
strasznie- poznałam go i polubiłam, do Basi... ojej bałam się jej jak ognia
do czasu gdy ją poznałam, do radcy- kiedyś lubiłam go bardzo - teraz mi go
żal i jedyne co czuję to niechęć, Do qczi? Och nienawidziłam jej okropnie
(chętnie bym jej ślepia wydrapała... z wzajemnością pewnie)ale po rozmowie z
nią na gg zmieniłam zdanie i też ją polubiłam choć oczywiście nie od razu ale
przekonała mnie do siebie ( w Bogu nadzieja , że zmądrzeje i przestanie się
chapać z Tycim... to pewnie polubię ją jeszcze bardziej) Nie są to ani
gwałtowne zmiany, ani nie ma ich tak dużo. Jest tu wielu forumowiczów,
którzy w zasadzie są mi obojętni jak Sator-arepo na przykład i do nich
milczę! Radcy unikam - bo nie widzę najmniejszego sensu tłuc człowieka
doświadczonego przez los i ciężko przez to chorego nawet jeśli go nie lubię.
ale jeśli kogoś lubię to sprawia mnie olbrzymią przyjemność napisać mu co w
nim mi się podoba. Jeżeli jednak nie wolno mi napisać lubianemu prze ze mnie
forumowiczowi czy forumowiczce tego co o nim myślę czyli na przykład, że jest
wspaniały, cudowna, mądry, inteligentna itp to ja takie forum pieprzę! Już
raz w burzy wyraźnie powiedziałam - nie uznaję żadnych masek! Nie wiem co TY
masz na myśli mówiąc o nabraniu dystansu ale jeśli to ma okazać się zakazem
pisania sympatycznej prawdy innym forumowiczom to ja nigdy dystansu nie
nabiorę! I chcę móc pisać PRAWDĘ- to co czuję! Jeśli uznałam, że Lokator
genialnie określił qczi w jednym z postów to chcę mieć prawo do napisania mu
tego! Jeśli widzę po postach BB, że ma rentgen w oczach to też chce to
napisać! Jeśli ja co jakiś czas szukam postów Gucia ( i to już od dawna)
tylko po to by się uśmiechnąć to też uważam, że powinnam mieć prawo wrzasnąć-
Guciu- jesteś skarb! Jeśli kocham poczucie humoru i sposób pisania Deja vu to
też nie widzę powodu by to ukrywać! Jeśli piszę do Galla - bo jego posty są
pełne spokoju i ciepła to też mu za to podziękuję. Jeśli podziwiam Europejkę -
tak samo! Może są forumowicze, których śmieszy ta wylewność- to niech się
śmieją (zawsze to lepsze niż te ohydne awantury!) - śmiech to zdrowie!
Ale nie mam w zwyczaju udawać i pisać jesteś cudny(a) jeśli w tej chwili tego
nie czuję. A TY JANE właśnie to mi zarzucasz- FAŁSZ! Dokładnie to samo kiedyś
mi zarzucała qczi! I ciekawe , że ona mnie prędzej zrozumiała niż Ty! Tu Cię
właśnie ugryzło - że qczi- osoba której nienawidziłam, którą gardziłam
zdobyła sobie moją sympatię- nawet zazdrość o Ciebie ( a wiesz, że byłam
zazdrosna potwornie) w tym nie przeszkodziła! I tym mnie ugodziłaś do żywego-
bo jeśli Ty tak uważasz - żem niestała, słodząca , fałszywa i w dodatku
twierdzisz, że inni też tak na to patrzą to... faktycznie nie mam innego
wyjścia jak opuścić to forum!
Bo cóż- napiszę np do BB- jesteś wspaniały- i zaraz strach... a jeśli on na
to pomyśli... -ooo ta słodka idiotka znowu mi kadzi..... A przecież przez to
co do Ciebie czuję i przez to co Ty powiedziałaś... mam prawo podejrzewać, że
tak jest - więc chociaż ostatnio polubiłam Nortię... nie mam odwagi jej
powiedzieć- jesteś fajna dziewczyna, lubię czytać Twoje posty... a jeśli nie
mam odwagi jej tego powiedzieć- chociaż bardzo, bardzo chcę to już czuję
maskę przyrastającą do twarzy i... obrzydzenie do siebie... Siedzę teraz
przed kompem i zamiast robić zrazy myślę i dudni mi w głowie...
słodzisz...jesteś elastyczna... oooch ty wszystkich lubisz... jeszcze wczoraj
jej nienawidziłaś a dziś kochasz ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha... Jasne powiedzieć komuś coś
niemiłego - w porząsiu- ale coś dobrego... taaak mocno podejrzane... pewnie
jestem nienormalna:(
Nie mogę, nie mogę zrozumieć czemu posądza się mnie o jakiś fałsz lub
lizusostwo tylko dlatego, że chcę i umiem ( bo niewielu to potrafi) okazać
komuś swoje uznanie, szacunek, sympatię... nie wiem co mam dalej
robić...pisać czy nie, jednego jestem pewna, nie chcę nosić masek (choć
nieraz za to zapłaciłam drogo)... Ta refleksja to po wątkach:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10171425&a=10363924
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=10393777&v=2&s=0
Może Ty Jane chcesz dla mnie dobrze ale znowu mnie zraniłaś... kiedyś gdy
niechciałaś wybrać między mna a qczi ( przebolałam i ustąpiłam jej miejsca) a
teraz tymi posądzeniami o niestałość, lizusostwo, fałsz, obłudę.... i tego
przeboleć nie mogę:((((((((((((((((((
Forumowiczów pozdrawiam serdecznie i... nie przejmujcie się płaczliwą ,
marudzącą Elodią:) Miłego dnia wszystkim:)
Wszystkiego dobrego dla Ciebie Ljane.......
Obserwuj wątek
    • l_jane LJane, Kochana, LJane ;) 29.01.04, 12:47
      Reszta później.
      TERAZ może tylko tyle - niewiele zrozumiałaś z tego, o czym rozmawiałyśmy.
      Szkoda.

      Pozdrawiam ciepło
      • wsn Re: LJane, Kochana, LJane ;) 29.01.04, 13:28
        a ja juz po pierwszej rozmowie z Elodia zrozumialam, jak bardzo sie pomylilam w
        swojej pierwotnej ocenie co do niej. To madra kobieta, ktora wcale mi nie
        slodzi - ciosa mi kolki na glowie - i wiele z jej przemyslen do mnie trafia. I
        robi to w taki sposob, ze nie budzi we mnie buntu. Ciesze sie, ze znam Elodie.
        pzdr
        ps nie ma w niej falszu - a wyczulaby, bo jestem bardzo uwrazliwiona na falsz,
        ona nap[prawde jest 'do ludzi'

        wiecej nie napisze, bo bede zbierac becki, ze sie jej podlizuje
        • elodia Re: LJane, Kochana, LJane ;) 29.01.04, 14:00
          Do wielu rzeczy podchodzisz jak dziecko wsn, nieraz mnie to wkurza a teraz mi
          wyszło na dobre- dziecko szybko wyczuje fałsz:) Z całego serca dziękuję...
          posłodzę Ci trochę... a co taaam (najwyżej znowu dostanę opier albo serię kpin)
          Gdybyś nie napisała...gdybyśmy nie pogadały... nienawidziłabym Cię do dziś
          pewnie i... dalej uważała za podłego potwora bez serca... straszne:) Bo- jak
          pyskujesz czasem na forum z Tycim (a kiedyś z innymi) to wygląda to okropicznie
          ale już widzę,że jest lepiej i wierzę, że będzie jeszcze lepiej:) Pojęcia nie
          masz jak mnie teraz podniosłaś na duchu... naprawdę nie potrafię zrozumieć
          czego to puchate chce ode mnie... o co ma pretensje... i tak strasznie mnie to
          boli... dystans- tak- dystans do niej by mi się mocno przydał ale mi ciężko o
          to przez to moje serce nieusłuchane... dziękuję qcziku-chochliku:)
          • nortia A Puchate.. 29.01.04, 14:13
            ..czasem ma racje.

            Widzisz Elodiu, bycie cudownym dla kazdego nie jest trudnym, jesli nie chce sie
            zauwazac czyichs wad, jesli nie chce sie widziec tej osoby jedynie w ciemnym i
            czasem gorszym swietle.
            Tu nie chodzi o oblude, falsz, slodzenie - kazdy ma prawo do wyrazania swoich
            uczuc, wazne, zeby byly szczere.
            Mozna slodzic, mozna po prostu doceniac czyjes zalety..zalezy jak kto to nazwie.
            Ale jest zdaje sie jedna rzecz, ktora Cie boli.. - o mala okruszynke jestes
            naduczuciowa i nadwrazliwa.. To nie jest wada, nie w ludzkich ilosciach. To
            nawet zaleta, tylko.. Straszliwie latwo Cie zranic, nawet niechcacy, swoim
            slowem, wyborem, dotykiem..
            Czasem warto spojrzec na kogos takze tym troche mniej cudownym swiatlem, nabrac
            troszeczke dystansu - to dla Twojego dobra.
            Jeszcze zanim napisalam tu pierwsze zdanie, czytalam troche. A wiec i
            przewinely sie Twoje posty/watki - doceniam je..Czasem nie rozumiem, ale mam na
            to czas. Piszesz tak, ze mozna to tak latwo chlonac, cala dusza..tak leciutko,
            ale czasem nieco zbyt placzliwie, zbyt bolesnie. Jedno Ci powiem - tu nie warto
            tak..bo zamiast spotkac sie ze zrozumieniem, otrzymasz reakcje odwrotna. To
            tylko ludzie, a do ludzi trzeba miec dystans. Naiwnosc juz nie jest na czasie.

            Pozdrawiam Cie bardzo serdoecznie Elodiu
            • l_jane Jejq, Nortio... 29.01.04, 14:15
              Jak miło, że choć troszkę mnie rozumiesz ;)

              ZNOWU uffff ;)

              Do miłego ;)
    • l_jane Czyli, Elo, uważasz... 29.01.04, 14:13
      ... że qczi juz się mną nie bawi, tak?
      Nie jestem narzędziem w Jej ręku?


      Uffff
      • l_jane Uważasz, że "odbiera, jak dziecko"... 29.01.04, 14:19
        ... a nie jest wyrachowana i traktuje ludzi przedmiotowo?

        CU DO WNIE ;)
        Jednak trochę znam się na ludziach ;P
        Dziękuję uprzejmie, Skarbie, dziękuję ;)

        PS: Trzecie uffff w tym wątku. Rozpieszczasz mnie, naprawdę ;)
        • elodia Re: Uważam... 29.01.04, 14:37
          Nortia dziękuję, to co Ty piszesz ma sens i ja to rozumiem, i jak mi się coś u
          lubianej osoby nie podoba to też powiem! Nie ma dobrze:)
          Jane ile razy jeszcze mam Ci powtarzać- zmieniłam zdanie na temat qczi- JUŻ TAK
          NIE UWAŻAM- to co wyciągnęłaś z gg- to jest z przed miesiąca (nawet więcej)-
          wtedy jeszcze z nią nie rozmawiałam- a ty teraz wyciągając ten stary priv na
          wierzch... brak słów...
          A czy Ty Jane dalej uważasz, że nie powinnam lubić BB bo za bardzo się różnimy?
          Że nie powinnam mówić Genuine ,że jest przystojny - no, przecież jest ale jak
          mu tu w "Zagadce" chciałam przytrzeć noska to nie odpowiada smok jeden!
          Czy Ty wiesz, że przed chwilą był telefon... może służbowy... a ja nie
          odebrałam bo się boję Twoich szpil??!!

          Qczi tak przy okazji... przepraszam za tego potwora bez serca... pomyliłam się
          co do Ciebie i jeszcze zazdrosna byłam o Jane:)))
          • l_jane I znowu... 29.01.04, 14:55
            ... ufff ;)

            Nikt się mna nie bawi, nikt się mna nie bawi ;)
            Yuuuuupi ;)

            Mogę jeszcze sobie westchnąć ostatni raz?
            Dziekuję - ufffffffffffffff

            ;)

            Dobrze, że Jesteście.
            OBIE!

            ;)
            • l_jane Elo, "Twoje słowa dudnią mi w głowie"... 29.01.04, 15:02
              Pomimo tego, że nie jestem TAKA naiwna, jak sądziłaś (w kontekście qczi) i nie
              daję się wykorzystywać... i TAK coś gdzieś w środku ugniata lub - jak wolisz -
              "dudni w głowie"...
              Hmmm

              Te paranoje ;P
              • Gość: LJane Na deser warto sobie może przypomnieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 15:35
                ... Elo, teorię "najsłabszego ogniwa". Pamiętasz?
                To nie jest mój wymysł.
                Nie potrafię pisać takich referatów, jak Ty i nie mam na to czasu, ale mam
                nadzieję, że jak to wszystko, co dziś "spłodziłam" przede wszystkim w TYM wątku
                - ma powiedzmy pewien punkt odniesienia w tym, co na co dzień można na foroom
                zaobserwować i przynajmniej dla Tych, którzy zdążyli mnie choć trochę poznać
                jest TO w miarę klarowne.
                Miałam dobre intencje.
                Mówiąc o tym, żebyś zdystansowała się do foroom WCALE nie miałam na myśli tego,
                żebyś zaraz wkładała jakieś "maski", czy nie była sobą. Miałam raczej na celu
                ostrzeżenie Cię, że nie wszystko nadaje się, by tu napisać, że po prostu czasem
                nie warto uzewnętrzniać się na tyle, by Ktoś zupełnie obcy miał do nas dostęp
                (bardzo szeroko rozumiany dostęp)
                Widzisz, ja np. w swojej "pierwotnej" powiedzmy naiwności napisałam gdzieś,
                gdzie pracuję (bo dlaczego miałabym to ukrywać? - tak wtedy myślałam) - i nie
                wiem, czy zauważyłaś - cały czas się to za mną ciągnie... Lokator napisał, jak
                ma na imię Jego Córeczka - i potem zaczęły się cytowanki przy każdej okazji.To
                oczywiście tylko przykłady, któ¶e na gorąco przyszły mi na myśl (można byłoby
                oczywiście je mnożyć) - jedno JEDNAK jest pewne - niektóre "zwyczajne" fakty z
                naszego życia bezpieczniej jest zostawić dla siebie.
                Coś z pozoru zupełnie naturalnego i nie groźnego MOŻE okazać się naprawdę
                niebezpieczne.
                Chciałam Cię przed tym ochronić, jako to "najsłabsze ogniwo" i z czystej,
                ludzkiej sympatii. Nie zrozumiałaś moich intencji zupełnie. Może więc musisz...
                przekonać się na własnej skórze, że miałam rację? Obyś nie musiała.
                Ale szkoda, bo jestem zdania, że uczyć się na własnych błędach jest mądrością -
                na cudzych - sztuką.
                I to, że pewne rzeczy mając możliwość lepiej załatwiać poza foroom - nie neguje
                tego, że tu można być szczerą osobą i "mówić to, co się myśli".

                Pozdrawiam z nadzieją, że może TYM razem się uda i coś do Ciebie dotrze z tego,
                co naprawdę jest moją intencją.

                Taka już jestem Syzyfiarą ;P
                (jeśli na czymś/na Kimś mi zależy)
    • l_jane Czas na podziękowania... 29.01.04, 14:24
      Dziękuję, elodiu, za wszystkie Twoje MĄDRE rady.
      Przepraszam, że Cię zawiodłam i nie potrafiłam "wybrać" (używając Twojej
      terminologii)
      Pozostałam jednak w zgodzie z samą sobą a tego nie potrafię żałować.

      Dziękuję za wszystko.
      Ściski, głaski lub czasopisma
      • elodia Re: Czas na podziękowania... 29.01.04, 15:23
        Powiadasz, że -cudownie, znasz się na ludziach-
        • elodia Re: Czas na podziękowania... 29.01.04, 15:27
          Gdyby nie te Twoje ostatnie szpile o słodzeniu i moim zbyt wielkim lubieniu itd
          to mogłyśmy spokojnie zostać zwykłymi koleżankami i spokojnie wspominać dawne
          czasy... Szkoda:(
          • Gość: LJane Wspominanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 15:39
            ... jest domeną ludzi starych i zmęczonych życiem.
            Ja do nich nie należę.
            Póki co jestem na etapie tworzenia.

            Pozdrawiam i może skończmy na dziś, co?
            Udało Ci się zepsuć mi humor ;(
        • Gość: LJane Co to mnie i qczi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 15:54
          Nigdy nie rozumiałaś naszych relacji i dobrze o tym wiesz. Mógłabym "popłynąć" w
          odświeżaniu Ci pamięci, ale po co? TY wiesz lepiej, że "łajfki" muszą się kochać
          (nieważne, że to jest net) i musi je łączyć jeszcze Bóg wie co na innych
          płaszczyznach. Niepoważne są te Twoje poglądy i najlepiej obrazują to, o czym
          pisałam wcześniej - zatracenie poczucia z rzeczywistością i brak dystansu choćby
          w najmniejszym stopniu. To tyle w tym temacie.
          Nie zamierzam dać się sprowokować i napisać jeszcze raz, jak to z nami było/jest
          - bo to nie jest tego warte. Po prostu ;)
          TO własnie zostawię dla siebie.

          Odpuść już dziś, dobrze?
          Zaczyna mnie to denerwować.

          Miłego popołudnia, Elodia

    • Gość: Ted® bardzo przepraszam IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 15:45
      mile Panie
      czy zanim Wasza radosna wymiana doprowadzi do komediodramatu w stylu tyciego nie
      byloby rozsadniej porozmawiac prywatnie?

      juz spadam
      • elodia Re: bardzo przepraszam 29.01.04, 16:12
        Prywatnie , Ted? To ja z nią ostatnio rozmawiałam, dwoma ostatnimi telefonami
        mnie dobiła! Po tym przedostatnim to poczułam się jak dziwka, która tu na forum
        gacha szuka!!! Ale teraz nie wchodzi na śliski teren, tylko czepiła się jednego
        tematu- qczi- który akurat ja - uważam za daaawno zakończony!!!
        A prywatnie doszło do tego , że boję się jak telefon dzwoni... I właśnie żeby
        nie te jej dwa PRYWATNE telefony... nie było by tego wątku ani poprzedniego-
        "Przychodzimy, odchodzimy..."
        Ale faktycznie czas skończyć tą rozmowę bez sensu...
        • Gość: LJane Doprawdy: -wesołe ;) (ntxt) IP: *.telsten.com / *.telsten.com 29.01.04, 16:38
        • Gość: LJane Wiesz co, Elo... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 29.01.04, 17:12
          ... skoro juz wspomniałaś, jak to próbowałyśmy PRYWATNIE to pomyślałam sobie,
          że może powinnam napisać (dla pełnego obrazu) o "jeździe", jaką mi
          zafundowałaś w Sylwestra po 24. Ale wiesz, co sobie zaraz potem pomyślałam? -
          że to nie ja. Nie będę grała według Twoich zasad. Nie podobają mi się one,
          choć dają niewątpliwie znaczące pole manewru.
          Wygląda na to więc, że na tym polu walki zostaniesz sama...
          Zabieram zabawki.
          Wiaderko też.

          Grabki zakopię ;P (na szczeście ;))

          Niech Ci się szczęści, moja Droga, naprawdę...
          3maj się dzielnie!
        • radca Re: bardzo przepraszam 29.01.04, 23:14
          elodia napisała:

          > Prywatnie , Ted? To ja z nią ostatnio rozmawiałam, dwoma ostatnimi telefonami
          > mnie dobiła! Po tym przedostatnim to poczułam się jak dziwka, która tu na
          forum
          >
          > gacha szuka!!! Ale teraz nie wchodzi na śliski teren, tylko czepiła się
          jednego
          >
          > tematu- qczi- który akurat ja - uważam za daaawno zakończony!!!
          > A prywatnie doszło do tego , że boję się jak telefon dzwoni... I właśnie żeby
          > nie te jej dwa PRYWATNE telefony... nie było by tego wątku ani poprzedniego-
          > "Przychodzimy, odchodzimy..."
          > Ale faktycznie czas skończyć tą rozmowę bez sensu...


          - PROSZE PRZYJAC WYRAZY WSPOLCZUCIA
      • Gość: LJane Wierz mi, Ted... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 29.01.04, 16:32
        ... że qr...a próbowałam.
        Niektórzy jednak widać mają słabość do takich wątków (czt. szopek)

        Pozdros lub czasopisma ;)
        (wiem, ze czasopisma ;P)
        • elodia Re:Szopka..... 30.01.04, 00:51
          Szopka? Przecież to jest tylko moja odpowiedź na:

          • Niekoniecznie w temacie IP: *.amb.bydgoszcz.pl
          Gość: LJane 29.01.2004 07:12 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          Słowa, słowa, słowa, prawda Elo? Łatwo je rzucać bez zobowiązań na wiatr.
          Gorzej jednak, jak dziś się nienawidzi - jutro kocha na przykład.
          "Podziwiam", może inaczej - żal mi TAK cudowanie elastycznych ludzi.

          Pozdrawiam mimo wszystko

          A potem zadzwoniłaś by mi wytłumaczyć, że TEN post był baaardzo delikatny bo
          tak naprawdę... Taaak , Ty na forum zawsze jesteś bardzo delikatna ale nie
          mogłaś sobie darować by mi nie wytłumaczyć dosadniej - co miałaś na myśli...

          Nie chciałam psuć Twojego wątku -
          • Powiedzcie... (z serii nocnych refleksji)

          Bo sama po sobie wiem, że to przykre... pamiętam jak nie tak dawno założyłam
          wątek- adopcja... aborcja i Ty bezsensowną kłótnią z Radcą go rozpirzyłaś...
          dlatego- jak zresztą wspomniałam na początku -założyłam nowy wątek!
          Sylwester- och , nie ma sprawy- możesz mi wmówić wszystko- bo ja pamiętam
          tylko, że zadzwoniłam z życzeniami a skończyłam rozmowę płaczem i rzuceniem
          słuchawki...
          Ja wiem LJane - Ty po prostu chcesz mnie wykończyć psychicznie, i właściwie...
          czemu nie- masz duże szanse...
          • Gość: LJane Odpieprz się, Elodio, łaskawie ode mnie, dobrze? IP: *.telsten.com / *.telsten.com 30.01.04, 00:56
            Marzę, żebym przestała dla Ciebie istnieć.
            Kochasz (kilka razy to powiedziałaś), więc... uszczęśliw mnie, proszę ;)

            DAJ MI SPOKÓJ!

            Z nadzieją... owocnej nocy życzę

            • elodia Re: zdecyduj się czego własciwie chcesz... 30.01.04, 01:36
              Nie rozśmieszaj mnie- od dłuższego czasu- nie zaczepiam Cię na gg, nie dzwonie,
              unikam na forum- Ty zaś to napiszesz, to zadzwonisz i jakie miałaś dziś
              pretensje?? Ignorujesz mnie... nie pozdrawiasz... nie odpisujesz na
              forum...itd. Och... dogodzić kobiecie... Chyba mówimy różnymi językami bo
              zupełnie Cię nie rozumiem... Ignoruję - źle, odpowiadam- źle - przestań mnie
              kobieto mącić w głowie...
              Jeśli chodzi o moje chęci to wolałabym trzymać się lini poprzedniej - czyli
              unikać... Powiedziałam- nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody - i chyba
              sama widzisz... tak było najlepiej...
          • l_jane Jeszcze małe sprostowanie 30.01.04, 07:52
            Elodio...
            Zadzwoniłam wtedy do Ciebie dlatego, by powstrzymać Cię przez
            dalszym "łagodzeniem konfliktu" publicznie. Widzisz sama, że słowo pisane, MOJE
            słowo pisane (tak będzie bezpieczniej powiedzieć) niekoniecznie do Ciebie
            trafia. Chciałam oszczędzić naszej relacji i przede wszystkim żenującego
            wrażenia Odbiorcom (tu wskazane byłoby przeczytanie sobie jeszcze raz postu
            Teda i tego, co mówił Tobie ponoć tyci)
            To po 1.
            A skoro już wywołałaś TAMTEN wątek to nadal uparcie twierdzę, że to zbyt daleko
            wysunięte insynuacje. Jakby zdarzyła się po raz drugi podobna sytuacja -
            zareagowałabym identycznie. Uważam, że dobrze zrobiłam i tyle.
            Przypomnę tylko (bo to meritum sprawy), że chodziło o tekst pewnego
            Foroomowicza, który brzmiał dokładnie tak: "Jeszcze Chomik nie zginął póki ja
            zyję"
            To tyle.

            Pozdrawiam, choć wzbudziłaś we mnie bardzo ambiwalentne uczucia.
            Nie myślałam, że to możliwe.
            Omijajmy się, proszę...
            • elodia Re: Jeszcze małe sprostowanie 15.02.04, 05:39
              Kiedy się karzełek złości,
              Wszystko bierze za dziwności,
              Piec chlebowy za łyżeczkę,
              Wóz mąki za wina beczkę,
              Za miotłę wiśnię na podwórzu,
              Za wiatrak zmiotkę do kurzu,
              Kota za przepiórkę,
              Sito za szkatułkę,
              Deskę do mięsa za zwierzę,
              A Jasia za Krzysia bierze.
              Brentano
              :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka