moye
15.02.04, 16:58
Po zmianie godzin pracy muszę się żywić "na mieście" i tu mam problem, bo
ileż można jeść to chińskie żarcie i kebaby z frytkami. Niedługo nabawię się
jadłowstrętu.
Patrząc po zajętości stolików to nie tylko ja mam ten problem.
Gdzie jadacie, żeby sobie urozmaicić menu?
M.