unsatisfied6
05.03.04, 11:19
ispan napisał:
> Jezeli drugi post dotyczy ogolnie marketingu, to pierwszy ogolnie
> rzecywistosci. Z pierwszym nie moge sie zgodzic. W kazdej dziedzinie
zdarzaja
> sie patologie, ale ty na podstawie tych nielicznych patologii tworzysz
> rzeczywistosc. Jezeli masz tak skrzywione doswiadczenie zyciowe, daj
> przynajmniej szanse innym na nabycie wlasnego bardziej pozytywnego
> doswiadczenia. Szkoda, ze nie jestem tak plodny jak Ty, zeby troche
rownowazyc
> pesymizm jaki rozsiewasz.
pan ispan chciałby osłodzić życie forumowiczom , ale nie może
bo nie jaest taki płodny jak ja . komplement?
i znowu panie ispan mam problem . nie wiem czy pana on dotyczy
i w jaki sposób pan osłodzi życie tym , których ta sprawa dotyczy .
otóż w pewnej szkole średniej w klasie języka angileskiego jest
sześciu uczniów , którzy wcale nie mieli angielskiego i reszta ,
która uczy się angieleskiego minimum 4 lata . wszyscy idą
programem dla średnizawansowanych korzystając z podręczników
dla średniozaawansowanych . oczywiście , sześciu uczniom tej
klasy grozi jedyna na koniec . mogą brać komis . pytanie
z czego - z języka angielskiego na poziomie jednego roku
nauczania czy jężyka angielskiego na pozimie 5 lat nauczania .
problem jest wyższej rangi . nauczyciel nie chce dawać "korków" .
to by zapewne załatwiło sprawę ale on kategorycznie odmawia .
powiesz , niech korzystają z korków innego nauczyciela .
dobra rada . jednakże jest dylemat . czego uczyć ?
podstaw angielskiego czy przeznaczyć czas na robienie
pracy domowej i wkuwanie na pamieć tekstów , tak
by ewentualnie uczeń zaliczył na dwa lub trzy ?
nauczyciel sam twierdzi , że podręcznik , z którego
korzystają uczniowie jest beznadziejny , ale uczy z niego
bo "taki jest program" . więc co ? uczyć ucznia z beznadziejnego
podręcznika by zaliczył na dwa i nie miał szans
na dobre podstawy czy uczyć go angielskiego z wiadomym
z góry wynikiem za wiedzę sprawdzoną na bazie
dennego podręcznika ?
inne "nieliczne patologie"
rodzice wielu uczniów mają problem . może pan im pomoże
i coś pozytywnego napisze . otóż w pdst ich dzieci uczyły
się angielskiego . w gimnazjum , do którego chcą isć
ma być niemiecki . może pan coś doaradzi ?
oczywiscie nie mozna być pesymistą i zakladać to , że
uczniwie trafią do grup zaawansowanych . co maja zrobić
z dotychczasową wiedzą i umiejetnosciami , które zdobyły
w angileskim ? śmieszniejsze jest to , że po gimnazjum
znowu maja podjąć naukę języka angielskiego .
naprawdę życzę panu "płodości" , oby pan patrafił
zrównoważyć "pesymizm jaki ja rozsiewam " z powodu
"moich skrzywionych doświadczeń życiowych" .