Gość: Gall
IP: 217.97.147.*
11.03.04, 08:52
Fakt, że od 1 marca nie trzeba jeżdzić z włączonymi światłami nie
usprawiedliwa tych, którzy ich już nie włączają.
Owszem w mieście nie ma takiej konieczności, ale bedąc w trasie szlag mnie
trafia gdy widzę nagle wyłaniające się sylwetki aut (gorzej, gdy są one
koloru zlewającego się z asfaltem). Nie ma jeszcze takich warunków
widoczności, by odpuścić sobie światła.
Zachęcam, by poza miastem światła były włączone nawet latem, drobny gest, a
może pozwolić uniknąć tragedii.
Pozdrawiam
Gall