Dodaj do ulubionych

Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku

08.01.11, 08:49
Hm, tylko po co wieża zamkowa w Myślęcinku, skoro zamek tam nie stał? Poza tym ten kto myśli, że zwykłe zrekonstruowana wieża stanie się atrakcją (chociażby dla bydgoszczan) grubo się myli.
Panie Heymann, nie wiem czy pan przytakną na ten pomysł stowarzyszenia, pewnie tak. To świadczy o tym, że nie ma pan pojęcia o tym co potrzebne jest w Myślęcinku (nawet jeśli bywa pan w tamtejszym ZOO 2 razy w tygodniu(!))
Obserwuj wątek
    • grafpit Mądre Bydgoskie głowy 08.01.11, 09:15
      Wiele razy czytałem na łamach tego forum tego typu uwagi Bydgoszczan jak to oni wiedzą co to w Myślęcinku potrzebne jest. Volvo7000 konkrety.... wtedy władze w myslęcinku będą wiedziały czego chcą Bydgoszczanie, a nie że chcą tylko sami nie wiedzą co.
      Więc? Co jest potrzebne w Myślęcinku?
    • harypota Świry w natarciu! 08.01.11, 09:21
      Może już dosyć atencji dla tych parudziesięciu zdziecinniałych dziwaków, którzy poprzebierani w jakieś worki wożą się po całej Polsce i katują wszystkich swymi chorymi "rycerskimi" obsesjami. Wydaje się, że w ramach rozrywki (?) (kultury (?)) w regionie, to prawie niczego innego już nie ma, jak tylko te żałosne parady wojów - dobra jest każda okazja, tym bardziej, że każdemu zauważonemu przebierańcowi telewizja bydgoska poświęca z jedną trzecią Zbliżeń.
      Czy z Myślęcinka każdy będzie mógł zrobić to, co zechce? Rycerze tu, jacyś od gwiezdnych wojen tam, Napoleoni jeszcze gdzie indziej - panie Heymann, może pora, żeby wziąć to wszystko jakoś w garść i zacząć zarządzać?
      • volvo7000 Re: 08.01.11, 09:29
        No na pewno w leśnym parku bydgoszczanie nie chcą zamku i rycerzy!
        Zacząć należy od ławek, naprawy niektórych alejek, uzupełnienia oświetlenia, postawienia koszy na śmieci. Jak to będzie to można myśleć o innych, droższych i konkretnych rzeczach.
    • swiss-made Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 08.01.11, 09:46
      Cześć,

      przypominam inną wielką atrakcję: tor do zjazdu z góry na rowerach. Po prostu idealna sprawa - rozryta i wypłukiwana przez opady góra na potrzeby 10 nastolatków. Kiedyś to był najlepszy stok do jazdy na nartach, później do jazdy na sankach (po otworzeniu wyciągu), teraz to najlepsze miejsce, do niczego. Przypominam jeszcze boskie pole golfowe, na którym, mimo częstych wizyt w myślęcinku, graczy widziałem może ze 3 razy. Przypominam siermiężny plac zabaw dla dzieci, którego największą inwestycją ostatnich lat było wprowadzenie opłat. Tej zimy zastanawiałem się, czemu patałachy z Myślęcinka nie odśnieżą stawów, żeby można było na łyżwach pojeździć. Przy -15 stopniach to chyba w pełni bezpieczne. Co tam jeszcze.... aha już nic. Myślęcinek to ewenement w Polsce, przykład jak z perły zrobić g.
    • bigcharles Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 08.01.11, 10:44
      Może by tak zrobić tor saneczkowy, na szynach... To by była atrakcja miejska dopiero.
    • pherus Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 08.01.11, 10:52
      Pomysł nie aż taki głupi, tylko gdzie te konstrukcje mają stanąć ? Nie wyobrażam sobie żeby to było w jakimś kluczowym miejscu gdzie bydgoszczanie odpoczywają i gdzie mają zielona przestrzeń. Priorytetem jest naprawa oświetlenie i uporządkowanie alejek. Na razie najlepszą rzeczą jakiej dokonano w myślęcinku to nowa nawierzchnia ścieżki rowerowej.
    • ajszabk To dla garstki pasjonatów 08.01.11, 11:29
      Myślęcinek straszy od wielu lat,odkąd stał się przechowalnią dla urzędniczyn,które nie nadaja sie do niczego poza trzymaniem dwoma łapami stołka(ale to taka polska norma urzędnicza).Najważniejsze to żeby było czysto i ludzie na sposób francuski,brytyjski mogli piknikować,żeby dzieci miały rozbudowane place zabaw,modzież ścieżki rowerowe,rolkowe,place do gry w badmintona,dla starszych więcej ławek.W Paryżu nie marnuje si pieniędzy na pseudo atrakcje,a wszystkie skwery,parki w każdy weekend okuouje tłum ludzi,i można się pogodzić z tym,że biegają psy,dzieci bawią się.U nas każdemu zawsze coś przeszkadza,wsiokom biegające psy(vide kondom),bezdzietnym dzieci itp
    • ajszabk .... 08.01.11, 11:34
      Służyłeś panu kondomowi,to teraz pan sie zmienił posłuż następnemu.W końcu taka jest rola urzędniczyny SŁUŻYĆ mi,panu Heymanowi i wsztstkim obywatelom,którzy utrzymują urzędniczyny.Piszesz coś ale nie masz nic do napisania.Zaproponuj coś co wg Ciebie jest potrzebne Myślęcinkowi,bo przez ostatnich 8 lat NIC tam nie zrobiono,a krytykować to każdy frajer zza klawiatury potrafi.
    • dsp3006 Litości! Mamy piękny 08.01.11, 11:40
      leśny kompleks, czy naprawdę trzeba z tego koniecznie zrobić odpustową, prowincjonalną wersję Disneylandu? Może jeszcze po lesie ustawić ogrodowe krasnoludki? Żeby leśny nastrój stworzyć, oczywiście ...

      Przebieranki i zabawa dorosłych ludzi w rycerzy, żołnierzy, powstańców, wojów, druidów, Indian, itp. zawsze mi się wydawały dość infantylnym hobby, ale to nie moje zmartwienie, tylko osobista sprawa zainteresowanych. Natomiast rujnowanie Myślęcinka w imię czyichś odpustowych gustów to już jest sprawa nie jakiegoś kółka zainteresowań, tylko dotyczy również mnie osobiście, bo spędzam tam mnóstwo czasu. NIE CHCĘ, NIE ŻYCZĘ SOBIE.
      • bumerang-3 Re: Litości! Mamy piękny 08.01.11, 14:07
        Myślęcinek miał być (chyba?) miejscem odpoczynku dla Bydgoszczan. Co do trafności tego założenia chyba spierać się nie będziemy..? Urok miejsca wyjatkowy, łatwy dojazd również dla tych, którzy nie posiadają własnych 4 kółek. Ale...
        Dziś Myślęcinek jest miejscem, gdzie przeciętnemu Bydgoszczaninowi trudno jest bezpiecznie pospacerować samemu czy z małym dzieckiem, bo w każdej chwili narażony jest na kolizję z nie zwracającymi na nic i na nikogo rowerzystami, miłośnikami rolek itp. ZOO choć ciągle w mozole rozwijane - nie jest na tyle atrakcyjne aby gościć w nim częściej niż raz - dwa w roku.
        Aquapark (przynajmniej w proponowanej niedawno formie) nie zyskał zwolenników. Już w punkcie wyjścia widać było, że niewielu z nas byłoby stać na korzystanie z tego "nowoczesnego" przybytku. Dzisiejszy projekt "placu zabaw dla Wołodyjowskich" też do przekonujących nie należy, bo byłby atrakcją tylko dla nielicznych snobów. Poza tym czy potrzebna jest nam marna kopia Biskupina?!
        Podczas ostatnich wyborów powiało u nas "czymś nowym". Może więc doczekamy zarówno nowych interesujących pomysłów na Myślecinek? A co najważniejsze: może doczekamy ich realizacji??!!
    • mike_fzb Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 08.01.11, 17:31
      Witam serdecznie wszystkich czytelników.

      Czytając komentarze, jako przedstawiciel Fundacji Zamek Bydgoski postanowiłem zająć swoje zdanie w poniższej dyskusji i sprostować parę niedomówień.

      Jak wszyscy wiemy naszego kochanego zamku bydgoskiego fizycznie nie jesteśmy w stanie przywrócić. Powodem takiego stanu rzeczy jest między innymi fakt, że oryginalne miejsce jego bytowania zostało już w pełni zagospodarowane i po fizycznej obecności zamku nie ma praktycznie śladu. Niestety decyzje o zagospodarowaniu terenu dawnego grodziska a potem zamku zostały podjęte już dawno temu. Dlatego też uznaliśmy, że przygotowany przez nas projekt jest projektem optymalnym, który jest realny do wykonania w naszych warunkach. Można zapytać jaki związek taka wieża ma z Bydgoszczą? Odpowiedzią na to pytanie jest źródło, na którym w pewnym stopniu wzorowaliśmy czyli jedna z najstarszych pieczęci Bydgoszczy z 1362 roku (S Civitatis Bidgoscse). Przedstawia ona wieżę o trzech kondygnacjach. Jedyną różnicą w tym wypadku jest fakt iż przedstawiona wieża na pieczęci jest zapewne wieżą bramną. Jednakże tego rodzaju wieże były bardzo modne wśród średniozamożnego rycerstwa w okresie przez nas rekonstruowanym (XIV - XV wiek). Badania archeologiczne, na których również się opieraliśmy przy projektowaniu wieży wykazały obecność takich wież między innymi w: Siedlątkowie, Wilkowicach, Plemiętach i Pniu. Chciałbym również zaznaczyć, że w planie rozwojowym "skansenu" uwzględniliśmy rekonstrukcję murowanego fragmentu przedbramia zamku bydgoskiego. Przy zaprojektowane przez nas obiektach planujemy rozmieścić stosowne tablice informacyjne opisujące rys historyczny obiektu (czyli gdzie budowano, jak budowano itp.) oraz jego możliwe powiązania ze średniowieczną Bydgoszczą.

      Cytując "parudziesięciu zdziecinniałych dziwaków, którzy poprzebierani w jakieś worki wożą się po całej Polsce i katują wszystkich swymi chorymi "rycerskimi" obsesjami...". Moi współtowarzysze oraz ja jesteśmy osobami dorosłymi i zajmujemy się poważna rekonstrukcją historyczną. Wszelkie elementy naszych strojów, uzbrojenia, zabudowań jakie chcemy wznieść w "skansenie" wzorowane są na źródłach historycznych potwierdzających istnienie tego typu przedmiotów/budowli w okresie, który odtwarzamy (przełom XIV i XV wieku). Jeżeli wysuwa Pan takie wnioski to wpierw prosił bym o udowodnienie ich. Nie wydaje mi się również by żaden z nas był dziwakiem bowiem poświęcamy się swojej pasji i staramy się uświadamiać nasze społeczeństwo o wspaniałości historii naszego kraju oraz samej Bydgoszczy, która w XIV oraz XV wieku była jednym z najbardziej strategicznych punktów Królestwa Polskiego.

      "Pomysł nie aż taki głupi, tylko gdzie te konstrukcje mają stanąć ?" dziękujemy za uznanie :). Jeżeli był Pan na widowisku organizowanym przez nas w latach 2008 oraz 2009 "Oblężenie Zamku Bydgoskiego 1409" to nasz projekt zakłada że "skansen" powstanie paręnaście metrów dalej w zakolu rzeczki (coś w rodzaju półwyspu). Nie wydaję nam się by "skansen" w jakiejkolwiek formie mógł zakłócić relaks/wypoczynek w dotychczasowych miejscach, a jedynie go wzbogacić o nowe historyczne doświadczenia :).

      "Dzisiejszy projekt "placu zabaw dla Wołodyjowskich" też do przekonujących nie należy, bo byłby atrakcją tylko dla nielicznych snobów. Poza tym czy potrzebna jest nam marna kopia Biskupina?! ". Biskupin jest osądom wczesnośredniowieczną, na samym początku komentarza opisałem genezę historyczną naszej koncepcji, zapraszam do lektury (w artykule również znajdują się informacje o datowaniu wieży). W przypadku pytań historycznych zapraszam do skontaktowania się z nami chętnie udzielimy odpowiedzi, bo przecież szerzenie historii w przystępny sposób to jedno z naszych zadań :). Co do snobów też niestety się nie zgodzę. Określił bym że "zabawa" w rekonstrukcje jest dla osób bardzo cierpliwych.

      Podsumowując. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nasz projekt może brzmieć nieco fantastycznie, jednakże tego typu obiekty zaczynają powstawać i funkcjonować w Polsce. Na zachodzie owe obiekty funkcjonują już od dawna i mają się bardzo dobrze. Przykładem mogą być skanseny w Holandii (skansen w Archeonie), Danii (skansen w Nykobing) czy też Niemczech (skansen w Kanzach). Rozumiem też, że projekt może budzić wątpliwości czy też czasem nawet kontrowersje. Jednakże moje doświadczenie, które uzyskałem zajmując się rekonstrukcją historyczną przez około 5 lat wykazało, że interaktywne sposoby promocji historii sprawdzają się najlepiej w przypadku szerzenia i przekazywanie wiedzy historycznej,
      zarówno jeżeli chodzi o widzów starszych jak i tych najmłodszych.

      Jeżeli ktoś z Państwa zapragnie śledzić rozwój naszego projektu to zapraszamy do odszukania konta fundacji na portalu społecznościowym Facebook. Wystarczy w opcjach wyszukiwania wpisać Fundacja "Zamek Bydgoski". Autorska strona internetowa fundacji jest nadal póki co w fazie projektowania.

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników i dziękuje za uwagi
      Michał P.
      • harypota Re: Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcin 08.01.11, 18:41
        Szanowny Panie
        Wydaje mi się, że Pan i Pańscy koledzy - rycerze, powinniście nieco zmniejszyć swój pęd ku zawłaszczaniu przestrzeni publicznej dla prezentacji swych idei-fix i samych siebie.
        I tak jest Panów wszedzie pełno, przy każdych "Dniach..." miast i miasteczek, świętach państwowych i regionalnych, rocznicach bitew, koronacji, lokacji, większych weselach i zabawach itp. A "Zbliżenia" i różne telewizyjne magazyny pokazują Was przy każdej nadarzającej się okazji.
        Ok, to nie "wina" przecież, zawsze ktoś musi chcieć, a przynajmniej sie zgodzić.
        Ale warto czuć miarę, i - nawet będąc ogarniętymi pasją - zostawiać nieco wolnej przestrzeni dla ludzi o "zwykłej" wrażliwości i bardziej szablonowych potrzebach.
        Nie kazdy i nie w każdym miejscu pragnie napotkać naparzających się lancami panów, czasem też kawał ukwieconej łąki da widzowi więcej przyjemności niż nasto-metrowe fortyfikacje z bali, jakieś dymy z kominów i szczęk żelastwa.
        Niedaleko jest Biskupin - moze gdzieś w tamtych okolicach rekonstrukcja jeszcze jednej bramy będzie się z krajobrazem lepiej komponować?
      • irizar Re: Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcin 11.01.11, 12:54
        Słowa uznania za podjęcie tak ciekawej inicjatywy. Moja rada - nie przejmujcie się wyrazami dezaprobaty. Nie da się zadowolić wszystkich. Powodzenia
      • irizar Re: Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcin 11.01.11, 13:24
        Jeżeli był Pan na widowisku organizowanym przez nas w latach 2008 oraz 2009 "Oblężenie Zamku Bydgoskiego 1409" to nasz projekt zakłada że "skansen" powstanie paręnaście metrów dalej w zakolu rzeczki (coś w rodzaju półwyspu).

        Gdzie można zobaczyć planowaną dokładną lokalizację skansenu ? Chodzi o tą przestrzeń zaczynającą się jakieś 100 metrów na północny zachód od najbardziej wysuniętego narożnika ZOO?
      • ab_extra "Biskupin jest osądom wczesnośredniowieczną" 11.01.11, 13:29
        Ten cytat starczy za opis kompetencji tego towarzystwa.
        Żeby było śmieszniej, oni chcą nas edukować. A nawet wychowywać.

        mike_fzb, szczerze: Jaja sobie robisz?
    • tomasow22 Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 08.01.11, 20:24
      myślę, że wiekszości bydgoszczan Myślęcinek kojarzy sie ze zwykłym wypoczynkiem i rekreacją.
      Rowniez uważam, ze powinno zadbac sie przede wszystkim o nowe sciezki dla rowerzystow i
      rolkarzy zeby w koncu nikt nie wchodzil sobie w parade utwardzenie lesnych drozek, po ktorych
      czesto nie da sie jezdzic rowerem.Zagospodarowanie wshodniej czesci ogrodu botanicznego, bo w tej chwili jest tam puste pole, odswierzenie okolic pomostu...a co do skansenu to trudno powiedziec troche to wyglada na taki pomysl z lapanki
    • violavip Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 08.01.11, 20:52
      Zawłaszczanie przestrzeni publicznej? – rozumiem , ze harypocie nie podoba się ,że woje chcą tam toczyć swoje boje, ale idąc tym tokiem myślenia miłośnikom spacerów może nie spodobać się rozbudowa ścieżek rowerowych ,a innym co innego. Myślęcinek to ogromny obszar ,przy dobrej organizacji KAŻDY może tam znaleźć coś dla siebie . Nie trzeba będzie zawłaszczać jakiejkolwiek przestrzeni publicznej ( to stwierdzenie jest chyba nadużyciem).Problem jest w tym ,że nie ma dobrego pomysłu na całość ,bo nie ma dobrego gospodarza, bo nie ma kasy, bo nie ma sponsorów ,bo nie można się dogadać. Typowe , nie tylko dla naszego miasta.
    • s.armata Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 09.01.11, 21:42

      Park w Myślęcinku - 830 hektarów powierzchni. Gródek rycerski cum attinentiis zajmie z tego - ile? Hektar? Dwa? Nawet w skali Myślęcinka byłby to ułamek procenta. Tak, skala o jakiej mówimy to UŁAMEK PROCENTA! A cały LPKIW to mniej niż 5% powierzchni Bydgoszczy. A tutaj ktoś ma czelność krzyczeć, że rycerze zawłaszczają przestrzeń publiczną? No dajcie spokój. Przejdźcie się po ulicach i znajdźcie choćby jedno miejsce "zawłaszczone" przez rycerzy. W mojej rzeczywistości nie ma żadnego. Jeśli ktoś naprawdę widzi rycerzy wszędzie wokół siebie, to trzeba się zastanowić nad jego zdrowiem psychicznym. Dziwię się, że ktoś w ogóle bierze słowa harypoty poważnie. Nawet gołym okiem widać, że tereny spacerowe ucierpią tyle co nic. O co ta histeria?

      O pieniądze na stan LPIKW? Czy robić wieżę czy ławeczki? NIE MA takiego dylematu. Od jednego jest zarząd Parku, od drugiego Fundacja, która szuka pieniędzy w funduszach unijnych. A jeśli nawet coś dostanie z budżetu miasta, to nie z puli na infrastrukturę, tylko z puli na kulturę. Jak nie na wieżę rycerską, to pójdą na jednorazowe imprezy. Czy może komuś się wydaje, że jak Fundacja zrezygnuje z wieży, to się dołoży do ławeczek i oświetlenia?

      Druga sprawa - treść postów w tym wątku. Pytanie: Co mają do zaproponowania ci, którzy mówią, że rekonstrukcje historyczne są infantylne i głupie? Co zamiast tego będzie dojrzałe i mądre? Odpowiedź: bezmyślne i bezproduktywne SPACEROWANIE. A, przepraszam, nie bezmyślne - połączone z obserwacją stanu ławeczek i koszy na śmieci. Rewelacyjny pogląd! Nieważne, że rekonstruktor musi zdobyć wiedzę, podjąć wysiłek fizyczny i organizacyjny, a to co robi czasem przynosi pożytek także innym ludziom. Nieważne. Wiedza, pasja, wysiłek i pożytek są infantylne. Człowiek dojrzały tego nie robi. Człowiek dojrzały spaceruje.

      Do mike'a z Fundacji: szkoda zachodu. Na forach publicznych zamiast "zabiorę głos, bo się na tym znam" panuje pogląd "nie znam się, więc bardzo chętnie się wypowiem". Wiedza o tym, co i jak robią rekonstruktorzy jest w zasięgu klawiatury. Pół godziny researchu i każdy może sprawdzić, że są owszem odmiany cepeliowo-odpustowe, ale są też ściśle historyczne, używane w edukacji, nauce, promocji, animacji kultury i sportu. Można w pół godziny przestać być ignorantem. Ale po co, prawda? Przecież zdobywanie wiedzy jest infantylne.
    • zdrajca1 Święta prawda. 09.01.11, 22:01
      Targi w Myślęcinku też zbudowano za miliony dla 1 imprezy.WOD-KAN w czerwcu.Może zamiast na zamek dołożyć na fontannę Potop a nie czekać aż jeden z symboli miasta kiedyś będzie gotowy.
      • s.armata Re: Święta prawda. 09.01.11, 22:13
        Ja tam nie jestem za wydawaniem publicznych pieniędzy na pomniki i symbole. Jeśli jakaś fundacja czy komitet znajdzie finansowanie zewnętrzne, to inna sprawa. Chociaż i tak wolałbym, żeby w mieście powstawało coś, co prowadzi jakąś czynną działalność, a nie tylko stoi i wygląda.
      • syncc Re: Święta prawda. 09.01.11, 22:37
        Tak sobie czytam czasem forum bydgoskie a tym razem napiszę. Niektóre komentarze przegięte. Coś rusza w Myślęcinku a tym się nie podoba, nie bo nie. Żal i żenada.

        O matko, chcecie od prywatnej fundacji, zajmującej się średniowieczem, ciągnąć kasę na Potop? na tej zasadzie to ja mogę do ciebie przyjść do domu i zażądać pieniędzy, które ty odkładasz do skarbonki albo wyprosiłeś u wujka z Ameryki na np. moje cukierki albo colę, a przecież ty sam zbierałeś np. na wakacje. To jest prywatna kasa fundacji i to zebrana na konkretny cel, na rycerstwo a nie na tonące niedźwiedzie.

        Zrozumcie, ci ludzie zbierają fundusze od sponsorów oraz z programów unijnych, jeśli Myślęcinek coś im ułatwi to na zasadzie udzielenia terenu w zamian za cykliczne imprezy albo kasy z funduszu na imprezy kulturalne. Ludzie zrozumcie, nie wy będziecie płacić za wieżę ani na tym nie utracicie, ewentualnie Doda rzadziej przyjedzie do Myślęcinka.

        Co mają targi WOD-KAN do prywatnej inicjatywy ludzi, którzy się zorganizowali w celu podtrzymywania własnego hobby? To było finansowane w zupełnie inny sposób.

        Ławeczki i dróżki idą z innych pieniędzy i nie prywatna fundacja ma się o to starać ani to finansować! Co wam szkodzi, żeby były ławeczki (z odpowiednich środków) swoją drogą, a swoją drogą wieża (robiona przez fundację)? Psy ogrodnika? jak nie ma ławek to niech nic nie będzie jak u słynnego pana w sweterku w serek w teledysku wyborczym?

        Poza tym to jak rozumiem odtwórcy robiliby coś przez ponad pół roku, cały czas by się coś tam działo. Komuś może się nie podobać, ok, niech nie patrzą w tamtą stronę, Myślęcinek jest ogromny nie trzeba się pchać na coś, czego się nie chce oglądać bo się ma jakieś fobie i zwidy (he he zabawny pan który wszędzie widzi rycerzy :) pewnie w lodówce też). Ktoś tam pisał, że rycerze są dziecinni a skoro tak uważa, to niech pomyśli że dzieciakom by się to podobało, a przy okazji by się czegoś nauczyły. Nie każdemu musi korzystać z propozycji rycerzy. Zwłaszcza nie tacy mądralińscy co mylą Wołodyjowskiego z wojami wczesnośredniowiecznymi oraz ze średniowieczem, i uważają ze odtwórstwo to bieganie w workach.
        • harypota Re: Święta prawda. 10.01.11, 08:14
          Tak sobie czasem, przyjacielu, czytasz to forum, a teraz postanowiłeś zabłysnąć i - napisać. No i napisałeś...
          Pytanie podstawowe jest takie: czy ci panowie rycerze chcą tę wieżę zbudować dla siebie, czy wcisnąć ją przymusowo odwiedzającym Myślęcinek. Bo jak dla siebie, to może któryś ma wolny kawałek ziemi przy gospodarstwie - i wtedy nic mi do tego, a jeśli dla innych - to mam ja, i wielu podobnie myslących, pełne prawo do wypowiadania się w tej kwestii i bronienia "przestrzeni publicznej" przed ludźmi zawłaszczającymi ją w imię swoich niszowych zainteresowań.
          Przestrzeń publiczna to - wyjaśniam, bo widzę, że się niektórym przyda - m.in. i miejsce (własność wszystkich), i finansowanie (ew. współ-) ze środków publicznych (będących własnością wszystkich), i umowny obszar wszelkiego oddziaływania na człowieka, nadzorowanego przez utrzymywany ze środków publicznych aparat administracji państwowej i samorzadowej. To tak w skrócie.
          I wszelkie działania w takiej przestrzeni wymagają jakiegoś consensusu i jakiejś publicznej debaty. A nie dogadania się rycerzy z prezesem publicznego parku. Przy czym nie ma znaczenia czy chodzi o 1% czy o 20% terenu, bo istotna jest ZASADA. Jak wygląda miejsce, w którym kazda grupa fanów czegokolwiek ma dla siebie po 1 procent dostępnej przestrzeni - można obejrzeć w Eurodisneylandzie.
          Ps. Żeby zapewnic dzieciom dostęp do odtwórstwa prawdziwego, nieoszukanego, musisz, przyjacielu, wnioskować, by dzisiejsi rycerze zapomnieli wszystkiego, czego nauczyli się w szkołach, nie myli sie, prali odzież raz na kwartał i degustowali po parę litrów wina na dzień.
          • syncc Re: Święta prawda. 10.01.11, 08:49
            Nie jestem twoim przyjacielem a skąd ten pomysł :)

            Ja się dopisuję, mam prawo (a co chcesz harypota zawłaszczyć internet ha ha?) za to ty zabłysnąłeś brakiem wiedzy.

            > Pytanie podstawowe jest takie: czy ci panowie rycerze chcą tę wieżę zbudować dl
            > a siebie, czy wcisnąć ją przymusowo odwiedzającym Myślęcinek.

            Taaak, wiesz będą biegać z wieżą i atakować nią uciekających spacerowiczów i przymusowo wciskać w... dłonie. No normalnie wyobrażam to sobie (dzięki nic weselszego na początek dnia).

            Piszesz o zasadzie dla zasady, a zasady "przyjacielu" powinny być sensowne, oparte na jakichś logicznych i funkcjonalnych przesłankach. Tak właśnie można podejrzewać, że reprezentujesz postawę psa ogrodnika co to "dla zasady nie da". Nie. bo nie, bo dla zasady. Żal.

            > Przy czym nie ma znaczenia czy chodzi o 1% czy o 20% terenu, bo istotna jest ZA
            > SADA.

            Nie, nie zasada jest istotna, ale faktyczne oddziaływanie. Wieża finansowana przez fundację i ukryta w dalekich krzaczorach, w które wcale nie muszę się pchać to nie jest np. przebudowa centralnego w mieście rynku za miejską kasę, albo akwapark na połowie obszaru parku, tak że za miejską kasę. Znaj harypota różnicę i proporcję. No ale skoro ktoś ma fobię... nic wstydliwego, to można leczyć, podobno. I nie będziesz już odczuwał kompulsji aby bronić naród przed rycerzami, ani widział rycerzy na każdym rogu ulicy, pod stołem i w lodówce, ani biegających z wieżą aby ci ją wcisnąć (przymusowo!).

            > Ps. Żeby zapewnic dzieciom dostęp do odtwórstwa prawdziwego, nieoszukanego, mus
            > isz, przyjacielu, wnioskować, by dzisiejsi rycerze zapomnieli wszystkiego, czeg
            > o nauczyli się w szkołach, nie myli sie, prali odzież raz na kwartał i degustow
            > ali po parę litrów wina na dzień.

            I tu "przyjacielu" ślicznie się wyłożyłeś, od razu widać twoją niewiedzę. Piszesz o "workach" i "lancach" widać wielkiego znawcę tematu, ooo szacunek LOL. A teraz jeszcze zabawniej. Skąd pomysł, że rycerze średniowieczni nie korzystali z łaźni? a wiesz chociaż jakie było wino w średniowieczu? no i na koniec, wiesz coś o archeologii doświadczalnej i o ludziach którzy to robią? jak żyją ludzie w obozach historycznych? Byś się zdziwił, "przyjacielu", no ale w sumie to nie do ciebie ta uwaga, ty jak widać po postach jesteś "dla zasady" niedouczony i uparty jak zwierzątko z szopki. Good for you. Pa pa trollu.

            • zdrajca1 Re: Święta prawda. 10.01.11, 10:22
              syncc napisała:
              Co mają targi WOD-KAN do prywatnej inicjatywy ludzi, którzy się zorganizowali w celu podtrzymywania własnego hobby? To było finansowane w zupełnie inny sposób.

              Pytanie do Ciebie brzmi:
              Czy 50% srodków własnych żeby dostać drugie 50% od UE ma Fundacja "Zamek Bydgoski"
              czy gwarantem ma być LPKIW Spółka z o.o. i jej majątek?
              • s.armata Re: Święta prawda. 10.01.11, 12:06
                zdrajca1 napisała:

                > Czy 50% srodków własnych żeby dostać drugie 50% od UE ma Fundacja "Zamek Bydgos
                > ki"
                > czy gwarantem ma być LPKIW Spółka z o.o. i jej majątek?

                Pytaj przedstawicieli Fundacji. Inni mogą ci tylko powiedzieć, jak to ogólnie wygląda w fundacjach. Czy w tej jest identycznie - nie wiemy.

                1. Fundusze unijne są rozmaite i nie zawsze wkład własny to 50%. Czasem dużo mniej. W PO KL może to być nawet 0% (choć to akurat chyba nie na projekty budowlane; nie pamiętam).
                2. Środków własnych fundacja nie musi mieć na starcie. Jest od tego, żeby je zdobyć, np. od sponsorów prywatnych i firmowych, albo z własnej działalności gospodarczej.
                3. Istnieje program "Promesa" ministra kultury utworzony specjalnie po to, żeby dawać pieniądze tym organizacjom, którym brakuje na wkład własny w projektach UE.

                Finanse to ważne pytanie i w pełni się zgadzam, że bydgoszczanie mają prawo protestować przeciw finansowaniu działań Fundacji z budżetu miasta. Ale użyczenie promila terenu przez LPKIW to są kompetencje zarządu Parku, w które nikt nie powinien się wtrącać.
          • s.armata Re: Święta prawda. 10.01.11, 11:56
            harypota napisała:

            > Pytanie podstawowe jest takie: czy ci panowie rycerze chcą tę wieżę zbudować dl
            > a siebie, czy wcisnąć ją przymusowo odwiedzającym Myślęcinek.

            Z tym "przymusowo wcisnąć" skompromitowałeś się totalnie i widzę, że już ktoś to wytknął. OK. Mniej pisania dla mnie.

            A jeżeli masz takie pytanie, to wpisujesz w Google "fundacja zamek bydgoski" i po minutce jesteś na www.facebook.com/pages/Fundacja-Zamek-Bydgoski/138132419577760?v=info , a tam masz wypisane cele działalności. W których jasno widać, że część jest dla zabawy własnej, ale część - niemała! - ma być działalnością pożytku publicznego. I to właśnie uzasadnia udostępnienie im za darmo małego promila przestrzeni publicznej. Za trudne, czy za infantylne? Żeby sprawdzić, o czym w ogóle jest mowa?

            > Przestrzeń publiczna to - wyjaśniam, bo widzę, że się niektórym przyda - m.in.
            > i miejsce (własność wszystkich), i finansowanie (ew. współ-) ze środków publicz
            > nych (będących własnością wszystkich), i umowny obszar wszelkiego oddziaływania
            > na człowieka, nadzorowanego przez utrzymywany ze środków publicznych aparat ad
            > ministracji państwowej i samorzadowej. To tak w skrócie.
            > I wszelkie działania w takiej przestrzeni wymagają jakiegoś consensusu i jakiej
            > ś publicznej debaty.

            I sam strzeliłeś sobie w stopę, wymieniając aparat administracji. Otóż to. Przestrzeń publiczna ma swoich zarządców, którzy w ramach określonych kompetencji mają prawo decydować samodzielnie. Wbrew twoim chęciom, właśnie tak to wygląda, że grupa inicjatywna przychodzi z pomysłem do zarządu, a zarząd akceptuje lub nie. Gdyby naprawdę każdy 0,1 % trzeba było konsultować z ludnością, to by sparaliżowało cały proces decyzyjny. Zarząd nie mógłby praktycznie nic nowego zrobić, bo 90% czasu pracy pochłaniałyby konsultacje. Zapytaj kogokolwiek, kto ma pojęcie o zarządzaniu.

            Nawet zresztą wtedy konsultacje społeczne nie polegają na tym, żeby słuchać każdego, nawet jeśli nie ma nic sensownego do powiedzenia. Rozmawiać jest sens z przedstawicielami większych grup, i to nie anonimowymi samozwańcami ("wielu myśli tak jak ja), tylko zdolnymi zebrać np. listę podpisów z głosem poparcia. I takimi, którzy są w stanie podjąć merytoryczną dyskusję. A pan, panie Harypota, z jakim poziomem pchasz się do debaty publicznej? Nazywając adwersarzy świrami i zdziecinniałymi dziwakami?
            • harypota Re: Święta prawda. 10.01.11, 22:29
              O! Panowie rycerze - zwolennicy kupy, jak widzę! Kupy ponoć nikt nie ruszy, więc rozumiem, że stadna odwaga rozpiera wam piersi, ale doradzałbym ostrożność. Z kupą, choćby rycerską - jak to z kupą...
              Waszych fascynacji faktycznie dokładniej nie znam, ale z lubiących przebieranki, to widywałem już w rozmaite warte popularyzacji odmiany: drag queens na przykład, albo miłośników policyjnych mundurów z takimi nietypowymi spodniami bez tylnej części, wojowników jasnej i ciemnej strony mocy, członków klubu Zorro, kobiety-węże, Indian z Pułtuska, kowbojów, kosmitów, itp. Generalnie: wybierać - przebierać, każdy znajdzie dla siebie coś, co zapewni mu pożądaną formacją i rozwój.
              Więc pomyślałem, że może byście zrezygnowali z tej wąskiej ścieżki objawienia nieuświadomionemu światu tej jedynej w swoim rodzaju WARTOŚCI, jaką jest rycerski stan i służba, na rzecz propozycji MULTIKULTUROWEJ (Multi-Kulti, słyszeliście na pewno od zaprzyjaźnionego rycerstwa niemieckiego), komplementarnej, wykorzystującej doświadczenia nie tylko wasze, ale i innych ciekawych zborów i kółek zainteresowań.
              Wówczas, w bramie waszej jakże symbolicznej wieży, dużo więcej mogło by sie dziać, a oferta wobec przechodniów śmiało dałaby sie rozciągnąć z tych przewidywanych paru miesięcy - właściwie na cały rok (Indianie, drag queens, policjanci z wyciętymi spodniami - to tylko pierwsze pomysły).
              Za powodzenie tego konceptu chętnie wychylę szklaneczkę wina bezalkoholowego, tego samego, którym wg gwarancji p. synnc'a napełniali swe pachnące i schludnie przyodziane ciała purytańscy patroni dzisiejszej rycerskiej braci.
              • s.armata Re: Święta prawda. 11.01.11, 13:42
                Do PT Czytelników.
                Dostałem serię pytań typu "po co wchodzisz w dyskusje z trollem, skoro widać, że to bezcelowe?". Odpowiadam: celowe, bo moim celem nie jest przekonanie Harypoty, lecz przekonanie jak największej liczby czytelników tego wątku. A celem ogólniejszym: zmiana "forumowego wizerunku" harypoty i skompromitowanie jego poglądów. Chciało mi się poświęcić na to czas, bo zastałem sytuację, w której głos harypoty mógł być opiniotwórczy. Miał w tym aż cztery atuty.

                Raz, że zaczął od wyzwisk i szyderstw, a jest spora grupa prostaków, którym się to podoba. Dlatego ja też pozwoliłem sobie na trochę ironii i szydery niskiego rejestru (syncc - dzięki za wsparcie!), żeby koneserzy tego typu humoru zobaczyli, że nie tylko harypota tak umie.

                Dwa - że zbudował wizję zagrożenia i zawłaszczania, a w imię hasła "zabierają nasze!" ludzie łatwo dają się podpuścić do protestów, nawet nie sprawdzając, czy zagrożenie jest prawdziwe i pokazane w realnych proporcjach. Dlatego chciałem udowodnić, że harypota bzdurzy i straszliwie przesadza.

                Po trzecie, harypota przypiął rycerzom łatkę głupoty i zdziecinnienia, dając ludziom o wąskich horyzontach przyjemne poczucie, że oni sami wobec rycerzy są mądrzy i dojrzali. Wiadomo: nie ma większej radości dla głupiego, jak kiedy znajdzie głupszego od siebie. No to trzeba było wykazać, że po stronie harypoty wcale nie jest mądrość, tylko wręcz przeciwnie. Udało mi się zresztą tak go podpuścić, że nie tyle ja, co on sam pokazał to światu.

                Po czwarte wreszcie, zanim ja się włączyłem, wśród postów harypoty i jego kilku klakierów głos Fundacji był prawie osamotniony, i do tego niekonfrontacyjny, więc było "kilku na jednego". A to też się podoba różnym burakom, jak mogą w kupie dokopać samotnemu, a najlepiej leżącemu. No to postanowiłem w dyskusji sprzedać takiego kopa zwrotnego, żeby się nie pozbierali. Zanim się włączyłem, harypota był "gościem, który fajnie dosrał rycerzom" i uchodziło mu to bezkarnie. A przy tym przemawiał tonem, który sprawiał wrażenie, że wie o czym mówi. Moim celem było zrobić z niego gościa, który owszem dosrał rycerzom, ale nie obronił swego stanowiska, a do tego ośmieszył się prostactwem i nieznajomością tematu. Mam nadzieję, że dzięki temu znacznie mniej czytelników zechce się z jego poglądem identyfikować. I zadanie uważam za wykonane, idę się zająć czymś innym.

                Oczywiście po tym, jak to napisałem, może runąć reaktywna seria postów "ja popieram harypotę!", żeby choć w ten sposób mnie przegadać. Ale teraz to już nie będzie wiarygodne. Zawsze będzie podejrzenie, że to pisze sam harypota i jego bliscy. :D
    • s.armata Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcinku 11.01.11, 11:47
      A widzisz? Było się silić na próbę merytorycznej dyskusji? Z cytowaniem definicji, której nawet dobrze nie rozumiesz? Jeśli myślisz, że fekalno-seksualno-dupowym szydzeniem z cudzych argumentów możesz kogoś ośmieszyć, to się grubo mylisz. Ośmieszasz jedynie siebie (i dziękuję, że mnie w tym wyręczasz). Wiadomo: cudze argumenty wyśmiewa się wtedy, gdy się nie umie na nie odpowiedzieć.
      • yogibaboo104 Re: Średniowieczny klimat już niebawem w Myślęcin 11.01.11, 13:05
        Pomysł budowy tej wieży to fajna rzecz. Chcę Was uczulić na jedną tylko sprawę. Myślęcinek jest miejscem gdzie przewija się wielu ludzi a wśród nich i prymitywy co zniszczą i zabrudzą wszystko bezinteresownie z głupoty własnej i chlewiarskiego wychowania. Jeśli po roku od wybudowania tego obiektu pokryją go grafiti i inne kwiatki, z którymi nikt nie będzie nic robił to zamienię się w harypota nr2 i będe głosił wasazą infamię. Pozdrawiam i do zobaczenia w wieży.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka