elwis1 Zagadka 17.02.11, 05:39 We wtorek w szpitalu chirurdzy włożyli Filipowi "jakieś stalowe haczyki" do buzi. Karolina ma "nadzieję, że to mu pomoże". Zagadka! Co w sobotę w domu Filip włoży Karolinie do buzi i czy to też jej pomoże? Odpowiedz Link Zgłoś
urzednik.ilawa nic dziwnego, że ludzie boją się reagować 17.02.11, 07:40 Kiedyś dawno temu, będąc młodzieńcem jeszcze, często podróżowałem nocnymi pociągami. Razu pewnego jechałem nocnym pociągiem z południa naszego pięknego kraju, na północ (starsi forumowicze pamiętają czasy takich pociągów jak „włóczęga pólnocy” i inne długodystansowce). Pociąg był zwykłym pośpiechem. Jechałem sobie spokojnie, aż tu na jednym z dworców warszawskich wpada 3 cwaniaków i zaczyna robić „przepierkę” po przedziałach. W pewnym momencie dopadli młodą dziewczynę z wózkiem między przedziałami. Akurat stałem na korytarzu . Kiedy próbowali zabrać dziewczynie pieniądze zareagowałem. Skończyło się na tym, że miałem przystawiony nóź do gardła, a korytarz nagle opustoszał. Nikt nie zareagował… i mnie tez przeszła ochota do bohaterskich czynów. Dziewczyna straciła kasę, a ja twarz, na szczęście zachowałem życie i zdrowie. Podróżowałem tymi pociągami bardzo często, ale już więcej nie reagowałem jak coś się działo, lepiej mieć wyrzut sumienia niż poderżnięte gardło. Byłem też świadkiem sytuacji gdy dwóch wyrostków zaczepiało pasażerów w trolejbusie. Nikt nie reagował bo byli agresywni i widać było, że najlepsze co może się zdarzyć to kilka ciosów kastetem. W pewnej chwili wsiadło dwóch kanarów. Wywiązał się kłótnia. Koniec końcem dwóch kanarów spuściło łomot tym wyrostkom. Mało tego, gów…rze byli tak bezczelni, że wezwali policję. Na następnym przystanku czekał patrol. Widok w autobusie był nieciekawy, bo łuk brwiowy i złamany nos potrafią krwawić dosyć obficie. Tak czy inaczej według zeznań wszystkich pasażerów (osób w różnym wieku) te wyrostki wsiadając do trolejbusu byli już w takim stanie. Policjanci spisali dane pasażerów i…. nie wiem jak innych, ale mnie nigdy nikt mnie nie wzywał na przesłuchanie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
noname62 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 17.02.11, 08:59 panowie redaktorzy,może zamiast zdjęcia kolegi w szpitalu opublikujcie portrety pamięciowe tych bandziorków Odpowiedz Link Zgłoś
oliviatomek Re: Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kier 17.02.11, 09:20 " Ludzie byli przerażeni i posłusznie opróżniali kieszenie. Gdy podeszli do mnie, powiedziałem, że nie mam telefonu ani pieniędzy - relacjonuje Filip. - Skłamałem, kiedy odeszli, wyjąłem z kieszeni kurtki komórkę i na wszelki wypadek wyciągnąłem kartę SIM. To był błąd, jeden z bandziorów akurat się odwrócił i zauważył to. " Trza bylo nie sklamywac. Odpowiedz Link Zgłoś
zaki123 Dziennikarz "Gazety" pobity w autobusie. Kierow... 17.02.11, 10:53 kierowcy powinni mieć broń autobusach!!! Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Jak zlikwidować przestępczość? 17.02.11, 11:09 Ależ to proste - wystarczy likwidować przestępców! W USA to wiedzą i dlatego dostęp do broni palnej dla osób niekaranych jest tam dosyć łatwy. Przestępca w chwili popełniania czynu karalnego musi zdawać sobie sprawę, że są mogą to być ostatnie chwile jego życia. Ci bandyci autobusowi takiej świadomości nie mają, bo żyją w kraju, w którym obywatel jest całkowicie bezbronny i bezsilny wobec spotykającej go nieprawości. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
czawez Re: Jak zlikwidować przestępczość? 17.02.11, 18:33 Dokładnie TAK! Kryteria przyznania pozwoleń na broń powinny być bardzo surowe! Tutaj chodzi o wyrównywanie szans! Przestępcy też muszą się bać! Nie chodzi o to, by wszyscy chętni mieli broń. Ale trzeba koniecznie zmienić uznaniowość komendanta policji! Praworządni obywatele są traktowani przez policję jak zagrożenie! Dlaczego politycy np. pan były poseł Dziewulski, nie chcą zmienić prawa? Ponieważ nie ma prominenta, który miałby problem ze zdobyciem pozwolenia! A teraz, gdy już pozwolenia mają to muszą jedynie dostarczać zaświadczenia od psychologa. Ich umiejętności posługiwania się bronią mogą być tragiczne! Nikt tego nie weryfikuje! Czyli są potencjalnym zagrożeniem również dla siebie samych! Mechanizm powinien być prosty, spełniasz wymagania = dostajesz pozwolenie! A te wymagania to: niekaralność i brak powiązań ze światkiem przestępczym (wiedza operacyjna policji), badania okresowe psychologiczne (np. raz na dwa lata), egzamin okresowy ze znajomości prawa, egzamin okresowy z praktycznego posługiwania się bronią (test strzelań dynamicznych i sytuacyjnych). Odpowiedz Link Zgłoś