Dodaj do ulubionych

Nowa w Bydgoszczy - pomocy!

15.03.11, 00:39
Przeprowadzam się z południa Polski. Nie znam miasta, nie znam tu nikogo. Pomoc potrzebna:-) W której dzielnicy mogę zamieszkać,której unikać?Gdzie są dobre restauracje i kluby, gdzie robić zakupy? Może ktoś się zlituje nad biedną imigrantką?:-)
Obserwuj wątek
    • volvo7000 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 08:09
      Polecam Kapuściska, Wyżyny, Błonie lub Leśne :)
      Zajrzyj tutaj
      • firminka Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 09:13
        Dziękuję, zaraz dokładnie przeczytam to forum.
        • swiniopas6 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 09:52
          Tzw Londynek jest blisko centrum. Kup tam mieszkanie, dobrze sie zabarykaduj.
          Jesli przezyjesz to po 10 latach bedziesz kobieta zamozna.
          • firminka Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 10:12
            Rozumiem,że to jakiś dowcip:-) Niestety dowcipu nie pojmuję.Mam nadzieję,że zrozumiem go wcześniej niż po 10 latach.
    • frych47 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 10:35
      Bez obawy, nie jest tak źle, świniopasek wspomina jak było za komuny
      • swiniopas6 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 11:01
        Ja za komuny a wlasciwie za poznego Gomulki mialem rowerek piekny,
        wyscigowy. Zlodzieje go ukradli pozniej z piwnicy na Osiedlu Lesnym
        gdy ja bawilem w wiezieniu. Otoz tym rowerkiem m-ki Favorit objezdzalem
        Bydzie. Nie bywalem jednak na Szwederowie i unikalem Londynka.
        Na Szwederowie rzdzily rulewszczaki, moglem w ryj oberwac i rowerek stracic.
        Londynek - to chyba wziac nozem w zebra mozna wtedy tam bylo.

        NB. w roku bodajze 1995 tez sobie kupilem rower piekny, bydgoski ,z bialymi po bokach oponami, m-ki Romet. Postawilem dumnie przed chatka wyz.wym. Rulewskiego. Umocowalem potezna pleciona linka stalowa ktora zdaniem sprzedawcy samego Boeinga utrzyma.
        Budze sie rano a tu roweru ni ma! Rulewski biega, krzyczy- pewnie ci sie cos ubzduralo!
        A ja mu pokazuje tzw corpus delicti czyli zbrodni dowod namacalny: luska plastykowa po zamku na klodce, jedyne co sie pozostalo. Zlodziej bydgoski, fachowiec, nie cial po lince bo to sie nie uda. Cial nozycami po zamku. Okazuje sie ze tam, na Wyzynach dzialaja cale gangi zlodziei a teren objezdza najpierw mercedesem Ojciec Chrzestny co chlopcom wybiera robote.
        Tego samego dnia kupilem w tym samym miejscu nastepny rower Rometu, ze slynnym dzwonkiem Rulewskiego. Lepszy, solidny, prawdziwy wielblad dromader co sluzyl mi do niedawna gdy go odstapilem na dojazdy pewnemu Izraelicie(Zyd milioner, dojezdza do pracy autobusem). Rower umocowalem w tym samym miejscu aby podraznic zlodziei nicvzym czerwona plachta na byka. Ale juz na noc schowalem u gospodarza w garazu, nie jestem az tak glupi by rozdawac rowery bydgoskim zlodziejom. Dojechal na Heathrow a pozniej pomalu nim az do mojej "baronii" nieopodal krolewskiego Hampton Court w Londynie.

        Ot, taka opowiastka dla milej nieznajomej, niech dobrze wybierze sobie gdzie mieszkac w Bydzi.
        • swiniopas6 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 11:09
          Przepraszam (uczciwych) mieszkancow Wyzyn.
          Ul Kokosowa to chyba nie Wyzyny ale jakies zadupie zamieszkale
          przez podnakielskich ludzi z awansu spolecznego. Tam sie kradnie by sie
          pobudowac a pozniej to juz wchodzi w styl zycia.
        • firminka Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 11:09
          Wszystko pięknie:-) Ale gdzie mam mieszkać żeby roweru nie ukradli? itp:-))))))
        • frych47 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 11:11
          To mówisz o tym gościu co będzie niedługo obchodził 30 rocznicę wybitego ząbka.
          • swiniopas6 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 12:16
            Kolego, kazdy musi z czegos zyc: jeden zyje z zebow wybijania a drugi
            co roku swietuje rocznice jego straty. Widocznie ma z tego jakis pozytek
            bo przeciez masochista to on nie jest.
            • heniekstar Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 15.03.11, 13:34
              bo ilość zębów na świecie musi się zgadzać :)
              • swiniopas6 Reka noga mozg na scianie... 15.03.11, 13:47
                • heniekstar Re: Reka noga mozg na scianie... 15.03.11, 22:21
                  bardzo ładna rzecz w kształcie swoim i proporcjach. No mam nadzieję, że nie kupiłeś jej jedynie dla kruszcu. Przyjemność dla oka jest bezcenna i niezależna od giełd
                  • swiniopas6 Re: Reka noga mozg na scianie... 15.03.11, 22:59
                    Dziekuje. Tam trzeba wsadzic naczynko na wode i jakas siateczke, wlozy sie
                    pozniej roze o ile urosna. Albo nac buraczana jesli chce byc oryginalny- wlasnie wczoraj
                    zasialem nasionka burakow otrzymane z Polski. A takze koperek polski, oregano i cos tam jeszcze. Kiedys mialem ogrodnika a dzis, na starosc, sam musze byc pacholkiem typu przynies, podaj, pozamiataj. Sic transit Gloria Mundi.
    • heniekstar droga Firminko 15.03.11, 13:32
      Nie będę Ci wymieniał miejsc o które prosisz. Przyjedź zamieszkaj. Spotkasz tu wielu przyjaznych ludzi. Pomogą, zaproszą, pokażą miasto i miejsca które najbardziej lubią. Zżyjesz się, polubisz nasze miasto. Na tyle duże by się nie nudzic i mieć pracę i na tyle małe, by się nie zagubić i nie czuć wyalienowaną. Do mieszkania dobrych jest wiele dzielnic. W blokach polecam Błonie i dalej na południe, w domkach Miedzyń lub okolice Bydgoszczy. O zlych dzielnicach nie piszę dawne Szwederowo już nie istnieje. Na Leśnym trzeba isę wystrzegać kiboli. Każda dzielnica ma swoje wady jak w każdym mieście. Przyjeżdżaj śmiało i zamieszkaj. Tu się dobrze żyje i mimo iż trochę marudzimy to jesteśmy pogodnym społeczeństwem. Wbrew temu co pisza o naszym miescie sąsiedzi tu sie dobrze żyje
      • firminka Re: droga Firminko 15.03.11, 16:36
        Bardzo dziękuję. 15 kwietnia będę już w Bydgoszczy i zacznę zwiedzanie. Ale najpierw mieszkanie muszę znaleźć.Zleciłam agencji bo sama prochu nie wymyślę:-)Pracę już mam i to właśnie praca mnie tu sprowadza. Trochę w Bydgoszczy pomieszkam:-)
        • luxtorpeda_bdg Re: droga Firminko 15.03.11, 16:49
          Wpadnij koniecznie zobaczyć wspaniałości bydzi!
          Tylko uwazaj, bys nie wpednęła w duże COŚ na chodniku, a jesli przyjedziesz samochodem to uważaj, bys zawieszenia nie zdewastowała. Na to szczególnie uczulam, bo juz nawet odszkodowania za to nie uzyskasz- limit wypłat sie skonczył.
          Poza ty
          m bedziesz zachwycona bydgoskimi galeriami i marketami- sa wszedzie.
          Wizytę najlepiej zakoncz za dnia, bo po zmroku róznie bywa, a szkoda, byś się od razu zniechęcała do atrakcji bydzi.
          • firminka Re: droga Firminko 15.03.11, 17:00
            Dodaj kilometrowe korki i poczuję się jak w domu:-))))
            • heniekstar Re: droga Firminko 15.03.11, 20:08
              fajnie Ci odpisał co? Domyślasz się po lekturze forum kto to? ;). Nie przejmuj się będziesz musiała do tego przywyknąć.
              • firminka Re: droga Firminko 15.03.11, 21:44
                chyba zaczynam łapać ale może nie do końca.Jak nie zgadłam to mnie popraw. Ktoś z miasta Łoćca Dyrechtora?
                • heniekstar Re: droga Firminko 15.03.11, 22:17
                  hihihii ładnie nazwałaś :). To jednak niewielki margines mieszkańców tego grodu. Zdecydowana większość jest OK. Nie przejmuj się.

                  Życzę miłego mieszkania i zostania na dłużej. Może tu znajdziesz wielką miłość :).
                  • firminka Re: droga Firminko 15.03.11, 22:29
                    Coś mi się obiło o uszy o "wojence" bydgosko-toruńskiej.:-) Swoją drogą opis,który podał doskonale pasuje do każdego większego miasta w Polsce ( i do paru mniejszych zresztą też)
                    W wielu miastach mieszkałam bo tak na życie zarabiam. Tzw. "managerowie na kontraktach" żyją na walizkach. Niby powinnam się przyzwyczaić ale strach jest zawsze taki sam.Dziury są takie same w Katowicach i w Lwówku Śląskim:-) Bardzo dziękuję za miłe słowa. Miłości co prawda na razie mam po dziurki w nosie ale życie to niespodzianka:-)
    • tylko_fakty trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 15.03.11, 14:42
      jeżeli "firminko" nie bierzesz udziału w nowej dziennikarskiej prowokacji w celu dostarczenia świeżego materiału do Gazety to proponuję przyjechać, i pochodzić trochę po mieście, pewnie znajdą się życzliwi ( nawet z tego forum ) , którzy oprowadzą i pokażą miasto.
      Jak byłby z nimi kłopot to są jeszcze miejskie organizacje turystyczne a także społeczne , które pewnie ci pomogą.
      Wystarczy "mały" objazd i wszystko będziesz wiedziała a decyzje podejmiesz sama.




      • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 15.03.11, 16:39
        Nie prowokuję:-) Kłamię, czasem prowokuję ale nie na forach:-) Zwyczajnie boję się kolejnej przeprowadzki i kolejnego zadania do wykonania. Łatwo nie będzie ale taka praca na kontraktach:-)Przyjadę,połażę ale te pierwsze tygodnie bywają bardzo trudne.
        • heniekstar Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 15.03.11, 20:07
          Jeśli chodzi o agencję to najuczciwszą jest Arenda na starym mieście. Nie znajdziesz uczciwszego agenta no i pewnie sympatyczniejszego też :). Pan Marek jest wielki :)
          • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 15.03.11, 21:42
            Dziękuję, już szukam i piszę do p. Marka. Może mi znajdzie coś ciekawego. Nie muszę się przecież do jednej agencji przywiązać:-)
            • heniekstar Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 15.03.11, 22:18
              jasne. Trochę to brzmiało jak reklama, ale ten pan mi kiedyś życie uratował swoją uczciwą pracą więc z czystym sercem polecam. I do tego potrafi najdłużej w Bydgoszczy palić 1 g tytuniu w fajce :)
              • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 15.03.11, 22:31
                Pan Marek odnaleziony, mail wysłany.Lubię zapach fajki.:-)
                • swiniopas6 Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 00:25
                  Tylko uwazaj Firminko na tych co za woda, za Wisla. Po tej stronie Polak a po tamtej Krzyzak wredny, torunczyk. Mam gdzies w biblioteczce poemat Puszkina co ostrzega nadobna rosyjska Dziewice , ze za woda chodzi Czeczen zly, dybie na jej czesc a moze i na sakiewke takze. W sam raz to ostrzezenie pasuje do zagubionej w tych stronach kobitki. Pamietaj, nie daj sie omamic pieniom tenora dochodzacemu z komturii za woda bo tam syf i malaria.
                  • dziwny22 Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 01:18
                    Pamiętaj, że wszystko co toruńskie jest w Bydgoszczy jest źle widziane. Innych ograniczeń w Bydgoszczy nie ma.
                    • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 05:56
                      Pierniki też? Na szczęście nie lubię słodyczy.:-))))))))))))) Z tym będę mogła żyć.
                  • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 05:51
                    Bardzo Ci dziękuję za przestrogę.Sama obecność Łojca na tamtym terenie jest wystarczającym straszakiem:-)
              • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 17:54
                Naprawdę jestem Ci wdzięczna:-) Pan Marek okazał się cudem. Poprzednia agencja zebrała informacje i milczy jak zaklęta. A ponoć taka renomowana miała być:-) Chyba,że wszystkie mieszkania w Bydgoszczy ma na wyłączność p.Marek:-)
            • paollo Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 01:31
              a może chcesz moje mieszkanko, jeśli standard by Ci odpowiadał - okolica jest do poznawania miasta wymarzona
              link do gratki
              • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 05:54
                Bardzo dziękuję za ofertę ale mam niezdrowego świra na punkcie łazienki. Musi być duża z dużą wanną:-)
                • swiniopas6 Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 07:23
                  Wynajmij od Agencji bo ci tu zaraz tuzin chetnych kawalerow
                  zaproponuje ogladanie u siebie albumu znaczkow pocztowych.
                  Z tego tylko moze brzuch urosnac i same klopoty.
                  • firminka Re: trzeba przyjechać i zrobić spacer po mieście 16.03.11, 08:38
                    Na znaczki nie dam się poderwać:-) Reaguję tylko na kolekcję motyli....
    • frych47 Re: Nowa w Bydgoszczy - pomocy! 16.03.11, 09:09
      Już się bałem czy z naszą operą coś się nie stało, że szuka pomocy.
      • firminka :-)))))))))))) 16.03.11, 09:40
        Od razy widać,ze naprawdę jestem nowa i do tego ignorantka:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka