Dodaj do ulubionych

Mieszkanie w centrum nie/bezpieczne ?

02.04.11, 01:29
Witam
Jestem w trakcie poszukiwania mieszkania razem ze swoja partnerka i maluteńkim synkiem. Całe życie mieszkając w zwykłym szarym bloku marzyło mi się mieszkanie w kamienicy... wielkie pokoje, duże okna wysoki sufit kto ma to samo to rozumie :) i nadszedł czas aby sobie może coś takiego sprawić na nową drogę życia ... tylko jak wiadomo po urodzeniu się dziecka myślenie się odrobinę zmienia... i w tej chwili trochę się obawiam że mieszkając tam moje dziecko nie będzie miało gdzie się bawić bo samo do parku nie pójdzie, nie chce aby miało kolegów w bramach albo żeby bało sie zimą po ciemku wracać ze szkoły ... Wiadomo człowiek chce dla dziecka jak najlepiej ... Czy rzeczywiście w centrum okolice Pomorskiej a dokładnie w moim przypadku np Chrobrego są takimi "średnimi" miejscówkami na spokojne życie i normalne wychowanie dziecka ?! ... Znam pełno znajomych którzy się tam wychowali i ... żyją i może nie taki diabeł straszny .... ?! Co sądzicie na temat tamtych okolic ? w obecnej chwili bo jednak trzeba przyznać troche się to wszystko tam jednak zmienia ...

Z góry dziekuje za odpowiedzi
M.
Obserwuj wątek
    • abydos71 Re: Mieszkanie w centrum nie/bezpieczne ? 02.04.11, 21:26
      tchaikovsky83 napisał:

      > Witam
      > Jestem w trakcie poszukiwania mieszkania razem ze swoja partnerka i maluteńkim
      > synkiem. Całe życie mieszkając w zwykłym szarym bloku marzyło mi się mieszkanie
      > w kamienicy... wielkie pokoje, duże okna wysoki sufit kto ma to samo to rozumi
      > e :) i nadszedł czas aby sobie może coś takiego sprawić na nową drogę życia ...
      > tylko jak wiadomo po urodzeniu się dziecka myślenie się odrobinę zmienia... i
      > w tej chwili trochę się obawiam że mieszkając tam moje dziecko nie będzie miało
      > gdzie się bawić bo samo do parku nie pójdzie, nie chce aby miało kolegów w bra
      > mach albo żeby bało sie zimą po ciemku wracać ze szkoły ... Wiadomo człowiek ch
      > ce dla dziecka jak najlepiej ... Czy rzeczywiście w centrum okolice Pomorskiej
      > a dokładnie w moim przypadku np Chrobrego są takimi "średnimi" miejscówkami na
      > spokojne życie i normalne wychowanie dziecka ?! ... Znam pełno znajomych którzy
      > się tam wychowali i ... żyją i może nie taki diabeł straszny .... ?! Co sądzic
      > ie na temat tamtych okolic ? w obecnej chwili bo jednak trzeba przyznać troche
      > się to wszystko tam jednak zmienia ...
      >
      > Z góry dziekuje za odpowiedzi
      > M.

      Na twoim miejscu - jeśli masz taką możliwość - szukałbym czegoś raczej własnego za miastem.Centrum - wiadomo , wszędzie jest blisko.Jednak dzisiaj to okolica niezbyt bezpieczna czyli tak zwany lumpenproletariat , aktywny szczególnie wieczorami.
      Wybierając mieszkanie w starej kamienicy weź pod uwagę inne czynniki:
      Stan techniczny budynku , zwłaszcza instalacji wodnych , gazowych czy elektrycznych;
      W jaki sposób mieszkanie jest ogrzewane - w starych kamienicach zazwyczaj piece węglowe;
      Masz małe dziecko - czyli jest gdzie zostawić wózek, czy jest gdzie się wybrać z dzieckiem na spacer.
      I wreszcie najważniejsze - sąsiedzi - jacy są , czy nie alkoholicy albo jacyś zbieracze wszystkiego albo majsterkowicze nieustannie z młotkiem w ręku...
      Sam mieszkam w bloku z żoną i dzieckiem na 37 metrach - i rozumiem co czujesz.Gdybym miał możliwość wyboru - wybrałbym raczej przestronniejszy dom na swojej działce.
      Ale to tylko marzenia....
      • u-widz hmmm 03.04.11, 10:00
        Uważam, że mieszkanie w kamienicy to optimum. To niestety powoduje, że moja opinia jest dosyć stronnicza. Tym niemniej co z tego, że mam przestrzeń za oknem, gdy mam się dusić przy 2,6 m wysokości. Co z tego, że mam chwilę spokoju, gdy mieszkając na wsi spędzam wiele godzin w ciasnym aucie (o kosztach nie wspomnę itp itd). Są plusy i minusy.
        Ważne jest, by zwrócić uwagę na sąsiedztwo. Sporo powie widok klatki schodowej, bo to daje obraz tego, jak ludzie dbają o swoje otoczenie.

        W sąsiedztwie ważne jest, by było spokojne i dbało o swoje mieszkanie. Ta troska o ich własne mieszkanie jest ważna, bo gdy nie ogrzewają swojego lokum, to ma to wpływ na koszt ogrzania sąsiednich lokali. Co więcej, gdy na parterze mieszkanie nie jest ogrzane (może tak się zdarzyć np. w wyniku długotrwałej nieobecności użytkownika), to w przypadku ostrej zimny może zamarznąć woda i cierpią na tym użytkownicy z wyższych pięter.
        Konieczne jest sprawdzenie instalacji i to wszystkich. Popytaj poprzedników o koszty mediów, niech przedłożą rachunki. Gdy budynek nie jest ocieplony, ze "starymi" oknami, to koszt ogrzania bywa spory.
        Za to latem obce są duszności charakterystyczne w blokach, przyjemny chłodzik łagodzi upały na zewnątrz.
        Dopytać warto, czy w budynku mieszkają inne dzieci.

        Bezpieczeństwo, hmm wbrew pozorom nie ma stref absolutnie bezpiecznych.

        Tym niemniej w Centrum z roku na rok tworzy się coraz więcej enklaw ciekawych i spokojnych budynków, wolnych od meneli, zamieszkałych przez ludzi, którzy potrafią docenić swoje otoczenie. Można znaleźć coś ciekawego, choć nie jest to łatwe.

        Chrobrego, to jednak chyba duże wyzwanie. Prawdopodobieństwo w zakresie spokoju mniejsze. Jeśli to rejon szkoły na Londynku, to tym mniej ciekawie dla dziecka. Osobiście szukałbym dalej.

        Generalnie dzieciaki już teraz nie bawią się tak jak dawniej, wolą kompa niż podwórko.
        • tchaikovsky83 Re: hmmm 04.04.11, 01:21
          Wielkie dzieki za odpowiedzi.
          Te rzeczy o ktorych piszecie sprawdziłem ... budynek jest w dobrym stanie, dba o niego spółdzielnia mieszkaniowa więc nie muszę obawiać się o wielkie koszty np ewentualnej naprawy dachu. Do 2013 spółdzielnia zaplanowała remont frontu kamienicym tył już został zrobiony i ociplony. Wszystkie instalacje są ok ogrzewanie nowe gazowe (piecowych nawet nie bralem pod uwage) Klatka jest czysta tak samo podwórze sprzątane raz w tygodniu przez osobe ze spółdzielni. Okna plastiki więc naprawde nie ma sie co przyczepić do samego budynku czy lokalu... Ulica też się wydaje spokojna... No ale kto tam nie mieszka 24h/dobe ten nic nie wie właściwie.
          Więc właściwie te elementy na które zwracacie uwage żeby sprawdzić to patrzymy dlatego głównie głowie się nad tym jak tam się po prostu będzie mieszkać bo opinie słysze bardzo różne, a co dziwne najgorsze od osób które nigdy tam nie mieszkały a osoby mieszkające naprawde nie maja na co narzekać. Z tego co wiem to koszt mieszkania w centrum idzie w góre i prędzej czy póżniej "towarzystwo" będzie zmuszone się wynieść więc jest to dobra prognoza na przyszłość no ale jak tam jest teraz?!... Pewne jest że im więcej normalnych ludzi będzie zamieszkiwać centrum tym bedzie lepiej.
          • swiniopas6 Re: hmmm 04.04.11, 07:01
            I to jest chyba istotna uwaga. Zasiedlic mieszkanie w centrum teraz
            gdy jest stosunkowo tanie i czekac az podrosnie w cenie. Dziecko przeciez
            jeszcze w wozku, nie bedzie wiec wachac kleju w bramie. Bydzia ma silny czynnik
            miastotworczy ,wyzwoli sie kiedys wreszcie tez od torunskiego garbu. Prognozy
            na dobre zycie w tym miescie sa niezle. Kiedys ludzie docenia ,ze mieszkanie
            we slumsach przy ul. Pomorskiej ma swoja wartosc i to znajdzie odbicie w cenie.
            W tym czasie rozne tam Osiedla Lesne jak i inne blokowiska, wejda w okres schylkowy.
            Przeniosa sie tam mieszkac socjalnie dzisiejsi obywatel Londynka i Szwederowa.
            • fanfaroni Re: hmmm 04.04.11, 21:22
              Obawiam się że socjalny element z kamienic ADMowskich z okolic Londynka czy generalnie śródmieścia będzie gnił przez kolejne pokolenia chyba że miasto sprzeda mieszkania z ADM ... ale jest pewien roblem - trzeba tym ludziom zapewnić mieszkania zastępcze - których nie ma bo z garbem w postaci patologicznych lokatorów nikt kamienicy nie kupi. Co innego spółdzielniane czy wspólnotowe kamienice, no ale sąsiedztwo kamienic ADMowskich moze psuć okolicę no i smrodzić dioksynami z pieców zimą. W blokach spółdzielnianych przynajmniej ludziska są właścicielami swojego lokum a nie pasożytami mieszkajacymi przez zasiedzenie, choc też pewien % lokatorów ma problem z regularnymi platnościami.
              Wbrew pozorom wolał bym już blok na Leśnym majac wizję mieszkania wśród emerytów wojskowych niż patologię z Londynka. Jeśli zaś rozważał bym kamienicę to tylko okolice Sielanki albo Bielawki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka