Gość: fin
IP: *.atr.bydgoszcz.pl
27.02.02, 15:34
Miasto przejmuje obiekty Zawiszy. Swietnie. Ale stało się cos, dla mnie przynajmniej, bardzo dziwnego.
Po pierwsze. Skoro miasto przejmuje teraz klub i będzie go finansować, to dlaczego w nazwie ma pozostac
slowo "wojskowy"? Przejęcie klubu wiąże się z dużymi kosztami dla miasta. W tym roku ma to być 2 mln zł. Te 2
mln. zł wpompowane przez miasto w Zawiszę (nadal "wojskowy" klub) odbędzie się kosztem nakładów na sport
młodzieżowy w Bydgoszczy. W tym roku dotacja miasta do szkolenia sportowego dzieci i młodzieży spadnie z
4,2 mln do 2,4 mln. A więc prawie wlasnie o te 2 mln wpompowane w Zawiszę. W imię czego odbierać pieniądze
przeznaczone na sport dzieci i młodzieży? W imię utrzymywania kilku wojaków z miejskich pieniędzy?
Po drugie. Jak wynika ze składu nowego zarządu Zawiszy, klubem nadal będą rządzic wojskowi. O
"gospodarnosci" wojskowych zarządców klubu moża byłoby powiedzieć bardzo wiele złego. Pomysly panów
Potoka czy Birwagena odbijaly się klubowi paskudną czkawką. Stojący od ok 10 lat, niewykonczony i niszczejący
budynek niedoszłego hotelu moze byc tu jednym z przykładów "dbałosci wojska o pieniądze społeczne".
Wygląda na to, że Bydgoszcz wzięla na swój garnuszek klub, którym nadal będzie rządziła stara, nieudolna ekipa
wojskowych. Póki ci ludzie nie odejdą z klubu nie ma co liczyć na to, że Zawisza będzie miał przyzwoitą druzynę
piłkarską. Ale nie tylko piłkarską. Dotychczasowy zarząd klubu potrafil doprowadzić do upadku nawet te
dyscypliny, w których przedtem Zawisza był w kraju bardzo mocny (lekkoatletyka, wioslarstwo, kajakarstwo,
podnoszenie ciężarów).
Pozdr