Dodaj do ulubionych

Zjazd absolwentów VI LO IVe matura 1995

    • Gość: Tomescu Grypsernia IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.01.05, 11:39
      Mieliśmy kiedyś zamiar, aby po zakończeniu nauki w Szóstce zgromadzić
      charakterystyczne wypowiedzi "ciała" i nasze w ostatnim numerze Tempusa. Nie
      zrealizowaliśmy tego zamysłu. Może więc dobrym miejscem do tego będzie to
      forum. Inspiracją niech będzie poniższy bełkot (jego kontekst i genezę kto zna
      ten zna...):

      "Lato, piątek. (... dziury w pamięci...) napiera niczym gęba na jeża w damski
      sposób wiząc, że ma lewe kolano polane olejem..."

      Może ktoś pamięta całośc?
      • Gość: Tomescu Re: Grypsernia IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.01.05, 11:47
        1. Mol to jest tuzin chemiczny. Wynosi 6,08 x 10 do potęgi 23.
        2. Jiwaszkiewicza cechował ljiryzm ji skrajny estetyzm.
        3. Ach, te wasze cielęce lata. Moja córka też, ale ona jest o rok młodsza.
        4. Przyczyny wojny krymskiej. Przebieg wojny krymskiej. Skutki wojny krymskiej.
        5. Wchodzimy!!!
        6. Ten obraz namalował Rembrans. - Chyba Rembrandt...? Zaraz się zapadnę pod
        stół.
        7. Mój ojciec przepłynał Wisłę na drewnianym kajaku.
        8. Kto tam tworzył muzykę w Młodej Polsce? - No przecież Vivaldi!
        9. Po spotkaniu ministra spraw wewnętrznych Gruzji Eduarda Kałmanawardze z
        liderem opozycji Chaimem Jaksratokwili uzgodniono kolejne mediacje z udziałem
        japońskiego laureata Nagrody Nobla Jebiesuki Nabosaka.
        10. Klasa sekretarek to się chociaż wykazała: zrobili konferencję z Piastami.
        • Gość: jarocin Re: Grypsernia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 15:15
          "Te stowarzyszenia były tak elitarne, że aż egalitarne" - Jadwinia C-R

          Errata:
          Ad 7. "Mój ojciec kiedyś... na drewnianym kajaku przeszedł z Warszawy do
          Bydgoszczy... Wisłą." - Elizabeth Buttler
      • Gość: Tomescu Re: Grypsernia IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 07.01.05, 11:54
        1. - Justyna, napisz jakieś opowiadanie erotyczne do gazetki!
        - Ty myślisz, że jak idę z Jarkiem za rękę to już jest szczyt erozji.

        2. Nikt Lepperowi nie kazał nie umieć matematyki! (ależ aktualne...)
      • Gość: jarocin Re: Grypsernia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 15:06
        Lato. Piątek. Jadzia jedząca gębą twaróg napiera niczym wierzba na jeża w
        damski sposób, wiząc, że ma lewe kolano polane olejem.

        Rebus. Ile nazwisk (i imion) profesorskich użyto w tej bełkotliwej kompozycji?
        • Gość: Jul (już 20) Re: Grypsernia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 15:20
          Jako osoba z zewnatrz (choc siostra Roberta J.) nie mam nic do powiedzenia na
          temat zjazdu. Chcialam tylko pocieszyć Tomasza P. i podniesc ilosc wpisow na
          forum. Piachu- usmiechnij sie :)) Pozdrawiam.

          J.J.
          • Gość: Piachu Re: Grypsernia IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.01.05, 06:56
            Dziękuję Juleczko.
        • Gość: Tomescu Re: Grypsernia IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.01.05, 06:55
          Chyba jeszcze inaczej:

          Lato. Piatek. Jadzia jedząca gębą twaróg wśród wron napiera...
        • Gość: piotr Re: Grypsernia IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.01.05, 14:24
          Lato
          Piatek
          Gebarowska
          Twarog
          Napierala????
          Wierzbicka
          Jerzy : *
          Damski
          Lewiński
          Kolano
          Olejniczak
          + Jadzia Czub-Rojewska
          czyli 11 + 1 = 12
          Dla pobicia rekordu powidzialbym (ale to juz nie klasyka)
          Ela jedzaca geba twarog napiera CZUBEM ...
          • Gość: Tomescu Sprostowanie IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 12.01.05, 15:18
            Małe sprostowanie:
            nie Napierała a Naparty
            nie Lewiński a Lewińska
            a Wrońska? (wśród wron)
            a Wize (wiząc a nie widząc)
            a Poleska? (polane)
            Tak więc prawidłowa odpowiedź brzmi: 15.
    • Gość: Tomescu Rezultaty poszukiwań koleżanek i kolegów IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.01.05, 18:44
      Namierzyłem Mamerta!!! Zgodził się wziąć udział w naszym zjeździe.
      Namierzyłem Affelskiego!!! Ale to nie ten Marcin Affelski mimo, że wiele na to
      wskazywało.

      TP
      • Gość: jarocin Re: Rezultaty poszukiwań koleżanek i kolegów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.05, 20:21
        Brawo, Tomek!
      • Gość: geminirs Re: Rezultaty poszukiwań koleżanek i kolegów IP: *.iweb.pl 10.01.05, 20:24
        No no nieźle Tomek!

        A ja akurat miałem trochę wątpliwości, że dasz radę pozytywnie nakłonić ...

        Brawo i spoko - przekroczyliśmy właśnie 50 % chętnych, czyż nie ?

        RS
      • Gość: detektyw piotr Re: Rezultaty poszukiwań koleżanek i kolegów IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 11.01.05, 07:54
        Podobno Justyna T-D, ma kontakt z Ola. Apeluje wiec aby dala jej znac. Apelowi
        temu towarzyszy nadzieja ze jakkolwiek wypowiada sie na forum za posrednictwem
        Rafala - wpis Play lista, to ze sledzi to co sie tu dzieje i zadziala. Justynka
        to konkretna laska ale swoje TAK moglaby zaznaczyc wpisem. Troche tu jej
        brakuje. Jusyna zreszta, jest osoba ktora moze umozliwic kontakt takze z
        Luiza, a posrednio moze przez Ole z Ania. NO to co Justynka dasz znac?
      • Gość: jarocin Namiary z 1998 roku. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 16:17
        Pamiętacie, jak kiedyś, we wrześniu '98 usiedliśmy jeszcze raz w sali nr 52 VI
        LO? Żeby tamto spotkanie doszło do skutku, też trzeba było zdobyć namiary na
        siebie nawzajem. Zadziwiające, ale znalazłem karteluszkę datowaną na 23.09.98,
        na której mam numery telefonów do niemal całej klasy. Z powodów oczywistych
        podaję numery tylko do tych osób, których dane nie znalazły się jeszcze tu, na
        forum.

        Marcin Affelski: 373-51-74
        Luiza Gawrysiak: 372-22-37
        Justyna Gonciarz: 381-52-00 (obok mam dziwną adnotację, która nie wiem co
        oznacza - może tel. grzecznościowy - Oleszak: 340-22-53)
        Artur Nawrot: 344-32-32

        Niestety mam kłopoty z odszukaniem Anki Kocemby (Welter). Nr telefonu do jej
        rodziców jest nieaktualny (pani w słuchawce mówi, że w ogóle nie ma takiego
        numeru; aż strach pomyśleć, że to może być prawda), a w Internecie jej nie
        znalazłem.

        Tymczasem!

        Jaro
        • Gość: detektyw piotr Re: Namiary z 1998 roku. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.01.05, 07:47
          Jestes genialny stary! A zjazd pamietamy wszystko bylo idealnie tak jak dawniej
          nawet Jadzia byla w womie jak za starych dobrych czasow i trzeba bylo ja
          sciagac. Ja wczoraj dzwonilem na info telekomunikacji po nr Artura ale nie
          pamietalem ulicy. Dzis okazuje sie ze w rozwiazaniu tego problemu, mnie
          wyreczyles. Jesli chodzi o Justyne G. Karina miala dzwonic. Karina daj znac co
          i jak, please. I co z Kielpi, lekcje to sie od niej spisywalo chetnie, albo
          sciagalo na testach u Sajny na fizie co? A zadzwonic? Kto ma namiar?
          • Gość: TP Re: Namiary z 1998 roku. IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 14.01.05, 07:58
            Gratuluję zaangażownia i aktywności!!!
        • Gość: no.10 Re: Namiary z 1998 roku. IP: *.nask.waw.pl / *.nask.waw.pl 18.01.05, 10:01
          Robo, zaciemnienie jest rzecza ludzka ;). Przypomne, ze w realu spotkalim sie
          na chmielnej i prawie bez slowa doszlim do porozumienia, ze zadnych telefonow,
          zadnych adresow - c’est la vie!
          Po drugie przypomne (tez glownie Robertowi jako i drzewiej bywalo ;)), ze
          jezeli the doors to koniecznie: come on baby, light my fire, come on baby,
          light my fire, try to set the night on fire.
          siemka noworoczna i wszystkich serdecznie pozdrawia,
          Ania no.10 ;)
          • Gość: TP Bukareszt Re: Namiary z 1998 roku. IP: *.ro 19.01.05, 13:09
            Witaj Aniu, ciesze sie, ze odezwalas sie na forum. Rozumiem, ze Twoj wpis
            dowodzi checi uczestnictwa w naszym zjezdzie.
            Zatem do zobaczenia.
          • Gość: jarocin Re: Namiary z 1998 roku. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.05, 22:37
            Anka! Odnalazłaś forum i SIĘ na forum. Dobrze. Cieszę się, że już wiesz o
            wszystkim.

            Nasze spotkanie na Chmielnej pamiętam oczywiście i pamiętam też to bezsłowne
            zaniechanie prób wymiany adresów, telefonów, maili etc. No... ale jak Cię tu
            brakowało, to zacząłem żałować tamtej niefrasobliwości.

            Ściskam i do zobaczenia!

            Jaro/Robo
    • Gość: kawaler piotras Legalizowac czy nie? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.01.05, 10:29
      Czy ktos wie ile osob z naszej klasy sie ochajtalo? czy ktos to kiedys liczyl?
      10 lat juz minelo jak zdawalismy mature i mimo ze jestesmy wciaz mlodzi to
      troche to jest.
      Mowi sie ze nasze pokolenie nieskore do zeniaczki czy zamazpojscia. Ciekawi
      mnie jak to stwierdzenie sprawdza sie na naszej grupie badanych -IVE.
      Druga kwestia to dzieci, tez ciekawe..
      NIech to nie bedzie sucha statystyka. refleksje tez mile widziane
      • Gość: Tomescu Re: Legalizowac czy nie? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 12.01.05, 10:43
        Stan cywilny: kawaler; dzieci: brak (z pewnością).
        Choć powoli zaczynam odczuwać... nie wiem czy da się to zdefiniować, ale chyba
        potrzebę zadomowienia się.
        • Gość: kawaler piotras Re: Legalizowac czy nie? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 12.01.05, 10:48
          Tomek a liczyles kiedys? co wynika z Twoich obliczen? Z ta potrzeba
          zadomowienia to wiem o co masz na mysli. Choc zlota wolnosc kawalerska. Jeszcze
          sie nasluchamy narzekan zon. Malzenstwo z zalozenia zawiera sie na cale zycie.
          Sam juz nie wiem co myslec
          • Gość: Tomescu Re: Legalizowac czy nie? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 12.01.05, 15:19
            Nie znam założenia, które mówi, że na całe życie. A nawet jeśli słyszałem to go
            nie mogę bez wątpliwości zaakceptować...
    • Gość: TP Będę Was obserwował... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 14.01.05, 10:57
      We wtorek 18.01 wybywam na 2 tygodnie z kraju, ale będę Was obserwował tak
      często, jak to będzie możliwe.
    • Gość: piotr czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.01.05, 13:34
      Czy pamietacie tematy maturalne z j. polskiego-pisemny. Myslalem wtedy ze nie
      zapomne ich nigdy ale teraz z przykroscia stwierdzam ze nie pamietam nawet tego
      na ktory pisalem. Prosze podajcie jesli pamietacie, chcialbym pomyslec czy
      jeszcze mi cos swita w glowie. Jesli ktos pamieta swoje pytania na ustnym to
      tez fajnie byloby gdyby wpisal. Czasem mysle ze wtedy bylem madrzejszy. Tez to
      macie?
      • Gość: Kokosh Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: *.lex.pl 14.01.05, 19:46
        Ja też nie pamiętam zupełnie tematów z egzaminu pisemnego. Wiem, że na
        egzaminie ustnym z języka polskiego ostatnie pytanie dotyczyło różnego rodzaju
        słowników - do czego służą, etc. Za to doskonale pamiętam, że Dominik wszedł na
        egzamin maturalny w koszuli rozpiętej pod szyją, poluzowanym krawacie i z
        marynarką na ramieniu. Jadzia go wyprosiła i kazała wrócić jak się przyodzieje
        po ludzku. Pamiętam również, o czym Piotr myślałeś na lekcjach języka
        polskiego. Pamiętasz? "O klopsach, o klopsach, klopsach".
        • Gość: AGafia Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.05, 00:23
          Gdzie są dziewczęta? Trafiłam tutaj dopiero wczoraj, więc czytałam wszystko
          naraz i myślałam,że jestem w klubie wesołych kawalerów. Odezwijcie się
          dziewczyny, trzeba kontrować te gaduły! Ja jestem zajęta pieluchami,ale postaram
          się tu zaglądać i mam nadzieję,że się pojawicie.Anią się nie martwcie, dam jej
          znać co się święci.Chłopcy narobili mi apetytu tym "afro" u Afla. Szkoda,że to
          nieprawda.Piotrze, ja też nie pamiętam ani pytań ani (co gorsza) odpowiedzi
          maturalnych. Winą za to obciążam dzieci,które wyssały razem z mlekiem część
          mojego mózgu. W dodatku już go przeciwko mnie wykorzystują. Pozdrawiam
          wszystkich (zwłaszcza zapracowane babki nie mające czasu na pogaduszki).
          • Gość: piotr Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 08:15
            Kim jestes tajemnicza milosniczko kultury czarnego ladu?
            • Gość: piotr p.s. AG i wszystko jasne IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 08:38
              Aj troche kolezanka wagarowala! Zajecia klasy IVE o profilu humanistyczno-
              dzieninikarskim z racji swojego autorskiego charakteru, i specjalistycznego
              ukierunkowania beda odbywaly sie teraz na forum gazety.pl. Zaleglosci prosze
              nadrobic
          • Gość: TP Ktoś Ty? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 10:22
            Who are you?
            Qui c'est?
            Kto eta?
            Qui este?
            • Gość: pete Re: Ktoś Ty? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 10:55
              Tomku,a moze w murzynsko-jamajskim bedzie lepiej zrozumiane.
              Who r ya?
              Gimme your name, sis!
              Ja juz znam odpoowiedz!!!
              • Gość: TP Re: Ktoś Ty? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 11:16
                Poddaję się... Nic już z tego dialogu nie wiem.
                • Gość: pete Re: Ktoś Ty? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 11:31
                  Podpowiedz kryje sie pierwszych literach nicku ktore, domyslam sie sa
                  inicjalami - AG. G jest chyba jeszcze przedmalzenskie. Dalej kontakt z Ania.
                  Dzieci wiecej niz jedno. No i na pewno odwiedza to forum po raz pierwszy. Cos
                  glegoko podpowiada mi ze jest to... wiesz juz. Jedyne co moglo zmylic to ten
                  wyssany mozg. W to przeciez nikt nie uwierzy.
                  A przypuszczam ze powiadomila Justyna, bo ona tylko miala namiar. Dzieki
                  • Gość: TP Re: Ktoś Ty? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 15:24
                    Dzieki Olu za wyjaśnienia. Pozdrawiam Cię serdecznie po latach...
                    • Gość: ???? Re: Ktoś Ty?-zagadka IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 15:45
                      Ale to ja wyjasnialem. A teraz zagadka kto.
                      Bylem juz Jezu,
                      teraz jestem Ola
                      kto jej nie rozwiaze
                      dostanie z bejzbola
                      • Gość: TP Re: Ktoś Ty?-zagadka IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 16:59
                        Jezusem był Piotr.
                        • Gość: piotr Re: Ktoś Ty? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.01.05, 08:09
                          Co nie zmienia faktu ze, glowna bohaterka tego watku jest OLA!!!
                          Niech zyje!!!! Fajnie ze tu jestes!
        • Gość: piotr Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? wejscie D. IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 16:21
          Rzeczywiscie. Pamietam Marcin. Przez wszystkie szkolne lata Dominik trzymal
          fason, skrywajac pod starannie wyprasowana koszula i sweterkiem we wzorki swoja
          prawdziwa nature metala. Ciemny jak piekielna otchlan, niezglebiony jak czarna
          dziura i buntowniczy jak poezja Micinskiego, Dominik tez musial kiedys sie
          zbuntowac. Jego proby wyzwolenia sie zostaly jednak stlamszone przez Jadzie.
          Dominik! Nikt nie przejrzy Ciemnosci i nikt nie przekroczy powtornie granicy
          Styksu. My jednak wiemy. My IVE pomimo nieudanego wyrwania sie z konwenansow -
          odwrocenia odwiecznego porzadku swiata, wiemy kim jestes. Jestesmy z Toba.
          P.S. Marcin o co chodzilo z tymi klopsami?
          • Gość: TP Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? wejscie D IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 17:04
            Marcin cytował Twoje przemyślenia na języku polskim, kiedy to znudzony
            próbowałeś wykreować własną twórczość, gdyż opisywana podczas młodopolskich
            monologów przestała Ci wystarczać. Wtedy na zadane przez siebie pytanie: "O
            czym myślą faceci na lekcji języka polskiego?" odpowiedziałeś sobie zapisując
            to jednocześnie w zeszycie: "O klopsach, o klopsach, o klopsach...".
            Nie pamiętam, czy byłeś głodny...?
      • Gość: geminirs Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: *.iweb.pl 16.01.05, 10:29
        Jeśli więc Piotr nalegasz ......
        Oto one:
        1. Człowiek wobec Czasu w ujęciu twórców literatury i filozofów różnych epok.
        2. Między niepokojem duszy,a urodą życia - odwieczny dylemat bohaterów
        literackich.
        3. Różne kreacje współczesnego świata w teatrze i dramacie XX wieku.
        4. "Oda do ptaka" Czesława Miłosza, a konwencja ody w literaturze polskiej.

        Ja szczerze powiedziawszy nawet teraz nie jestem pewien, na który pisałem :)
        No, na 99% na drugi :) , a skąd pamiętam tematy - nie pamiętam :) przepisałem z
        kawałka gazety, którą schowałem głęboko w swoje archiwa wraz ze świadectwem
        maturalnym!
        Właśnie zacząłem się zastanawiać czy pamiętam temat mojej pracy magisterskiej?
        Ok - to pamiętam! Ale ŻADNEGO pytania z obrony!
        A jak tam jest z Wami?

        Rafał
        • Gość: jarocin Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.01.05, 01:59
          Postraszyłeś, Rafał, tymi tematami. Ni cholery nic nie pamiętam. Ani co
          pisałem, ani na który z tematów.
          Tak się teraz zastanowiłem i nie bardzo mogę sobie przypomnieć kiedy ostatnio w
          ogóle coś napisałem odręcznie. Ja to jak podpis złożę, to już mnie w palcach
          łupie, a co dopiero pracę pisać na ileś stron! A na Maturze, to sprawność być
          musiała, a jakże!

          Z Matury z polskiego pamiętam jak sobie przerwę około południa zrobiłem.
          Poszedłem do toalety, papieroska sobie elegancko (bo w garniturze na Maturę
          przyszedłem) zapaliłem, podreptałem po tej świetnej posadzce w toalecie, The
          Billa zanuciłem, bo okazja przecie była wyśmienita, przy oknie otwartym
          postałem sobie, aż w końcu takie mnie lenistwo zaczęło ogarniać, że z nudów do
          sali wróciłem. Tam przynajmniej się coś działo. Widzę - wszyscy, lekko już
          podpoceni, w niejakiej duchocie - smażą coś na tych swoich arkuszach. No to też
          coś jeszcze chciałem na tej swojej - pożal się Boże - PRACY dopisać. Podchodzę
          do Jadzi, ta wstaje, wręcza mi moje kartki i mówi: "Aha... To ty się odpalić
          poszedłeś..?!"

          No, Kochani... To demaskacja była na całej linii. To ja przez całą IV klasę, z
          Piaseckim - błoto, deszcz, mróz, czy spiekota... świątki i piątki - ganiałem od
          Sielanki po filharmonię, żeby gdzieś się z tymi fajkami skitrać, na gumy do
          żucia majątek przepuściłem, żeby chronić Jadzię przed przykrym faktem, że jej
          się wśród wychowanków nałogowiec pętał nieopodal czuba, a ona tak po prostu
          znad kartek mojej pracy maturalnej oświadcza, że właśnie się okazało... że już
          wie... że papierosy!

          Aaa... przypomniałem sobie kiedy coś odręcznie napisałem. To dzisiaj było, w
          bufecie, u mnie w pracy. Napisałem w księdze skarg i zażaleń:
          "Nie dogaduję się z rybą po grecku. - tatar"

          Ściskam Was wszystkich!

          Jaro
          • Gość: TP Re: czy ktos pamieta tematy na maturze? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 07:25
            Też pamiętam ten kibel w tym dniu oraz metody komunikacji, które wówczas
            uskutecznialiśmy. To było wyborne... Właściwie wszelkie przedawnienia już
            nastąpiły więc ujawnienie nie grozi żadnymi konsekwencjami. Choć prawdę mówiąc
            nie zanotowaliśmy (jako IVe) żadnych tak spektakularnych akcji maturalnych
            (polegających na samopomocy - nie samoobronie) jak w innych klasach
            równoległych. Można więc założyć, że matura została napisana samodzielnie.

            Osobiście pisałem temat "Między niepokojem duszy...". Był to typowy wodolej,
            dlatego w przypływie grafomanii przelałem na papier ok. 10 stron tekstu.
            Pamiętam, że przeleciałem wszelkie możliwe epoki wydobywając jedynie słuszne
            (wg mnie oczywiście) tezy z jakichkolwiek dylematów bohaterów literackich.
            • Gość: piotr Re: czy ktos pamieta tematy na maturze?-wspolpraca IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 17.01.05, 12:45
              Wspolpraca byla i u nas. Ja pamietam ze Piasek zdazyl sprawdzic mi cala prace
              pod katem ortografii, kiedy stalismy w kolejce do oddania tego co wypocilismy.
              Zreszta on hurtowo chyba w tej kolejce odpowiadal na pytania z dziedziny
              ortografii.
              Kto wie czy mi to tylka nie uratowalo. W swoich "najlepszych" chwilach
              potrafilem napisac slowo struktura przez dwa "ó", co mi kiedys Jadzia
              wypomniala. Chyba tylko Mamert mogl ze mna konkurowac.
              A Piasek zdobyl srebrne pioro pelikana w konkursie ortograficznym. Dobrze
              pamietam?
              Swoja droga kiedy juz po skonczeniu szkoly jakies trzy lata po, zebralismy sie
              i spotkalismy w klasie a Jadzia pytala nas po kolei co robimy, gdzie sie
              uczymy, pracujemy itp., ja dla smiechu powiedzialem ze robie korekte
              ortograficzna w gazecie wyborczej. Jadzia oczywiscie lyknela..: )))
    • Gość: TP Było na lekcjach WF-u... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 17.01.05, 17:06
      Czy ktoś pamięta za co Piotr dostał jedynkę/uwagę/wyrzucony został z lekcji*
      podczas zajęć WF z prof. Kapczyńskim? He, he, he...

      * - niepotrzebne skreślić, bo nie pamiętam formy kary
      • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.01.05, 08:03
        Niech jarocin opowie on tez dostal!
        • Gość: Kokosh Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 08:40
          Ja, ja pamiętam. Chłopaki zostali poproszeni o przeniesienie materaca w sali
          gimnastycznej i obaj ciapy weszli w obuwiu niesportowym. Po wykonaniu polecenia
          Kopczyński powiedział "Dziękuję Wam chłopcy, macie obaj jedynki bo weszliście
          bez butów sportowych na salę". Ja osobiście nie zapomnę (sorry Piotr, będzie
          znowu o Tobie) jak mieliśmy przyszyć sobie numery na koszulki. Piotrowi
          przypadł numer pięć więc zrobił sobie takie "V" i jak się wuefista zapytał to
          powiedział, że to jest piątka, tylko rzymska...
          • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.01.05, 08:59
            Zagrozil mi pala, kiedy ktorys juz raz z rzedu zapominalem przyszyc sobie
            piatki. Przyparty do muru, kiedy widmo jedynki bylo juz bardzo rzeczywiste
            odnalazlem w domu dwie naklejki w ksztalcie kresek, a wlasciwie byly to resztki
            po jakiejs naklejce, boki czy cos w tym rodzaju. Skonstruowalem wiec V czyli
            rzymska piatke. Przeszlo
            P.S. Kokosh dzieki za maila, odpisze jak tylko bede mogl a z pracy niestety nie
            moge.
          • Gość: o.jarocin Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 18.01.05, 22:20
            Słynny Kapo to jedyny wspólny belfer mój /absolwent 1968/ i Roberta z szóstki.
            Pamiętam te same przejścia z numerkami na koszulkach /miałem "9" z czerwonego
            filcu, który farbował w praniu/ i z butami w sali gimnastycznej. Rygoryzm Kapa
            miał paskudny, wojskowy charakter, którego "wolnościowcy" szczególnie nie
            znoszą. W osłupienie wprowadził mnie śp. Kapo w 1989 roku, kiedy zjawił się w
            biurze wyborczym Komitetu Obywatelskiego "S" na Floriana /BTW/ ze szmalem na
            cegiełki wyborcze, zebranym w środowisku swojego zamieszkania. Byłem wtedy
            szefem kampanii na całe województwo. Kapo nie poznał mnnie - należałem do
            łamagów, którzy słabo utrwalają się w pamięci wuefistów. Ale Kapo -
            antykomunista: to był dla mnie szok!
            • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u...-Kapo IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.01.05, 09:25
              Kapo to rzeczywiscie swietne okreslenie. Okazuje sie jednak ze choc byl
              niereformowalny i tak restrykcyjny w kwestiach tych wszystkich koszulek,
              numerkow, odliczen, szeregow itp. to nosil w sercu prawdziwe umilowanie
              wolnosci.
              Czasem zreszta wyrazanie zrozumienia i poblazania wybuchom mlodzienczej
              energii, calkowicie wolnej i nieokielznanej mialo miejsce na lekcjach. Tak,
              tak...
              Pamietam ze zawsze na poczatku wuefu calym stadem wypadalismy z szatni kiedy
              Kapo siedzial jeszcze w kantorku. My wykorzystywalismy ten moment i dalej
              kopac pilke na oslep gdzie popadnie, rzucac przez cala sale, hustac sie na
              linie, wlazic na drabinki, - jednym slowem hulaj dusza piekla nie ma. Dziko
              zwierzeco z malpimi okrzykami.
              Kiedys zdarzylo sie ze kopiac tak pilke bez opamietania z Robertem, rozbilismy
              szybe. Padl na nas blady strach. Co teraz! Przeciez Kapo potrafi dac pale za
              chodzenie w butach po parkiecie nawet jesli sie sprzata materace na jego prosbe!
              Wizja zostawania po lekcjach i remontowania calej sali wydawala mi sie wtedy
              calkowicie realna.
              Pamietam jednak ze, kiedy juz powiedzielismy Kapczynskiemu co sie stalo i ze
              my, ze my, my niechcaco..uzywajc przy tym calej naszej mlodzenczej niewinnosci,
              wyrazajac mysli w sposob belkotliwy, On tylko sie obejrzal na rozbita szybe,
              podrapal po brodzie i powiedzial spokojnie, powoli - NO coz chlopcy, bedzie tu
              teraz zimno...
              TAk to sie skonczylo. Wracajac zas do slowa Kapo to rzeczywiscie dobre. My
              mowilismy Kapeć i mimo tego ze bylismy juz drugim pokoleniem ktore uczyl, wcale
              to do niego nie pasowalo.
              Pamietam ze kiedys gdy wracalem zima piechota ze szkoly, dumny ze nie jade
              autobusem a snieg byl wtedy prawie po kolana, spotkalem Kapo jak jechal w
              kierunku VI LO, przedzierajac sie przez snieg na rowerze. Kapeć zupelnie do
              niego nie pasowolo...
      • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 18.01.05, 09:20
        Okazuje sie ze otrzymanie promocji z wf-u wcale nie bylo rzecza taka oczywista.
        Rozne sztuczki sie tez stosowalo zeby ja otzymac. Ja niezapomne Dominika ktory
        jak juz sie pojawil, a zdarzalo sie to tak mniej wiecej 2 razy w semestrze, z
        nasileniem przy koncu polrocza, zawsze wystawal przed kantorkiem zeby sie
        urwalic Damskiemu jak najbardziej w pamieci w pamieci. To byl smieszny widok.
        Dominik chudy, stal, wyginal sie, zagladal kiedy tylko drzwi od kantorka sie
        otwieraly. Czasem zadawal pytanie w stylu "panie psorze, w co dzis gramy w
        siatke czy w kosza" albo "czy dzis wychodzimy na boisko". Ustepowal Dopiero
        wtedy kiedy opatrzyl sie Damskiem do tego stopnia ze, biedaczek zaczynal
        wierzyc ze Dominik nie tylko uczeszcza regularnie na lekcje wf ale pewnie i
        bywa na sks-ach. Na lekcjach dziewczyn bylo podobno jeszcze gorzej. Ola cos wie
        na ten temat.
        • Gość: Aśka Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 13:41
          Kiedys na lekcji damskiego wf u Damskiego, ćwiczyłysmy wymyk i odmyk. Aga M.
          (dla tych, którzy nie pamiętają-czarnulka) na wf wtedy nie ćwiczyła, siedziała
          w szatni i udawała, że jest chora. Na ogół wf sobie olewałysmy i oczywiscie
          było tak i tym razem.W pewnym momencie zaczęłyśmy się wygłupiać, że która
          najlepiej zrobi wymyk i odmyk pojedzie na olimpiadę do Barcelony.
          Po wf poszłyśmy do szatni. Aga oczywiście była ciekawa co robiłysmy (bo na ogół
          grałysmy w "siatkóweczkę"), więc powiedzialam Jej, ze ćwiczyłyśmy wymyk+odmyk i
          że ta która zrobi najlepiej pojedzie na olimpiadę. Oczywiscie żartowałam,
          tymczasem Aga gromko krzyknęła: "ja też chcę jechać do Barcelony" i poleciała
          do kantorka Damskiego. Jak tylko otworzył, rzuciła się na Niego z krzykiem, że
          ona też chce jechać na olimpiade. Patrzył na nią dziwnie i biedny nie mogł
          skumac o co chodzi.
          Kiedy sie wyjasniło, że to tylko żarcik była bardzo zawiedziona.
          I tak to właśnie było na lekcjach wf-u...
        • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u... IP: 194.106.210.* 18.01.05, 23:25
          Witam Koleżanki i Kolegów z równoległej klasy!
          Po przeczytaniu większości wpisów w tym topicu, chciałbym wyrazić swą ogromną...
          zazdrość. Po tylu latach okazuje się, iż wspomnienia z VI są ciągle mocno żywe.
          A ponadto "frekwencja" na pół roku przed zjazdem powyżej 50%. Gratuluję!

          Dopisałem się w tej części, gdyż w pewien sposób czuję się z nią związany.
          Jeśli dobrze rozszyfrowuję nicki osób mam dwa pytania:
          - piotr - czy pamiętasz kto wygrał w meczu, bodajże w I klasie, z I LO
          (oczywiście w koszykówce)
          - kokosh - czemu podczas gry w kosza miałeś tendencję do obrony, gdy Twoja
          drużyna była w ataku :-)
          Jeszcze kilka luźnych uwag dotyczących wf-u. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć jak
          to było możliwe, że biegnąc na 60m a zaczynając bieg na 20m, że tak powiem
          ze "startu lotnego", można było wg tabel uzyskać jedynie 2? Podobnie przy biegu
          na chyba 1000m (jakieś 5,6 okrążeń boiska), "z przerwą" w krzakach na 1
          okrążenie dostać 3?

          Pozdrawiam "Dziennikarzy" i oczywiście "Dziennikarki" (może zła kolejność, lecz
          całkowicie zamierzona, nie chodzi tu o jakąś polityczną niepoprawność)
          • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u...-typy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.01.05, 08:01
            Jako pierwszy odwiedzajacy od wczoraj mam zaszyt powitac zakonspirowanego
            sympatyka VI LO z rownoleglej klasy. Zanim ponowie pytanie Tomka, sformuowane w
            kilku jezykach o tozsamosc, podam swoj typ.
            - mial z nami WF-chyba i gral w kosza - Warek albo Gumis
            - na 60m biegal - "ze tak powiem z lotnego startu" - zarowno nawyk jezykowy
            uzywania zwrotu "ze tak powiem" oraz sieganie do metody "lotnego startu"
            w powiazaniu z osiaganymi wynikami sugeruja ze mogl to byc WAREK
            - kryl go prawdopodobnie KOkosh za co do dzis nie moze wybaczyc mu jego
            zacieklej obrony - mysle ze Krzysiu
            - wie o naszym forum, wiec albo sam odnalazl albo powiedzial mu o tym
            zalozyciel tego topicu i aktywny uczestnik - Tomek (a Piasek niezwykle
            przeciez jest aktywny za co mu chwala), stawiam na to drugie
            i znowu obstawiam ze to Ty Krzysiu.
            Dla rozwiania watpliwosci ponawiam jednak pytanie
            Who are you?
            Qui c'est?
            Kto eta?
            Qui este?
            P.S. Grasz jeszcze w kosza czasem?
            • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u...-typy IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:41
              Oczywiście Piotr masz rację. Choć wydaje mi się, iż nie było to zbyt trudne.
              Czy gram jeszcze w kosza? - z przykrością muszę stwierdzić, że nie. Niestety, u
              mnie w pracy nie ma specjalnie wielu chętnych do gry w kosza. Choć trzy lata
              temu jeszcze mi się zdarzało pobiegać za piłką (maksymalnie 15 minut :-))

              Kto to według Cie jest Gumiś??
              • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u...-typy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 20.01.05, 12:05
                Gumis to Rafal Szurka obecnie pan sedzia wydzialu cywilnego w Tucholi
                (spotkalismy sie kiedys w drodze do pracy) z IVA - mat-fiz, gralismy przeciez
                razem nieraz choc ksywa chyba ma charkter scilsle klasowy, wiec moze nie
                kojarzysz.
                Apropos kosza ja chetnie dopisalbym sie do jakiegos skaldu, troche brakuje
                ruchu i tez nie wiem czy na dzien dzisiejszy 15 minut nie byloby dla mnie dosc.
                A Ty Krzychu teraz w Lodzi czy w naszej Bydzi?
                • Gość: TP Bukareszt Re: Było na lekcjach WF-u...-typy IP: *.ro 20.01.05, 19:18
                  To Szurka jest sedzia w Tucholi, czyli w moim obecnym powiecie?
                  Dobrze wiedziec!!!
                • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u...-typy IP: 194.106.210.* 20.01.05, 22:23
                  Niestety, cały czas w Łodzi :-(
          • Gość: Kokosh Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.05, 09:02
            Ja wiedziałem, że ta moja obrona w ataku wróci znowu jak zły sen. A grałem tak
            pewnie dlatego, że ktoś mi powiedział, że mam Cię kryć, a ja oczywiście nie
            skumałem, że dotyczy to tylko sytuacji kiedy Wasza drużyna atakuje. I przez to
            niedoinformowanie obaj mamy traumę na całe życie.
            • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.01.05, 09:39
              Marcin ale o kogo chodzi? Jakie sa Twoje typy?
            • Gość: TP Bukareszt Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.ro 19.01.05, 13:23
              Ciesze sie, ze znalazl sie temat, ktory ozywil Kokosza...
              • Gość: aśka Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 14:07
                widzę, że jest to forum tylko chłopaków z naszej klasy. babek jak na lekarstwo,
                więc i ja się chyba wypiszę, bo mi tu nudno samej...:((
                • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.01.05, 14:55
                  A trzeba bylo chodzic na wf a nie ze, jak mialyscie na 7.10 to podobno Ola sama
                  z Damskim pilka rzucala bo nikogo do pary nie bylo. Byloby teraz co wpisywac :))
                  Asia, co Ty do cholery wygadujesz. Ta klasa bez Ciebie by nieistniala!!!!
                  Masz tu zagladac chocazby po to zeby pomarudzic.
                  A my faceci to w ogole jestesmy bardziej sentymentalni, wrazliwi, wierni -
                  dlatego tak chetnie wspominamy rozne rzeczy. A co nie? To udowodnijcie!!!
            • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:44
              Na szczęście z taką traumą da się jakoś żyć.
              Dla pocieszenia powiem Ci, że nie śni mi się to, zbyt często, nocami.
              • Gość: TP Bukareszt Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.ro 20.01.05, 19:14
                Ales Bigosowi dopiekl... :-)
                • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u... IP: 194.106.210.* 20.01.05, 22:35
                  nie było to moją intencją. Jeśli Kokosh czujesz się urażony to oczywiście
                  przepraszam.
                  • Gość: TP Bukareszt Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.ro 21.01.05, 18:26
                    Chyba sie Rudy nie obrazil... Ale znow zamilkl wiec wniosek z tego, ze lubi byc
                    prowokowany do wyjasnien PAN SEDZIA IN SPE!!!
          • Gość: TP Bukareszt Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.ro 19.01.05, 13:21
            Witam Cie Krzychu na forum. Pamietam dokladanie nasze wspolne kombincje ze
            startu lotnego na 60m i przerwe w krzakach na 1000m. Zreszta ta przerwa nie
            sluzyla tylko odpoczynkowi, ale ustaleniu biezacej strategii na kilka
            najblizszych sesji gieldowych. Nawet w trakcie biegu omawialismy ostatnie
            notowania i wyniki spolek, ktorych akcje mielismy akurat w portfelu albo tych,
            ktore zamierzalismy kupic. Tym sposobem WF nie sluzyl tylko poprawie kondycji
            fizycznej lecz rowniez poprawie naszej stopy zyciowej.
            Innego rodzaju dyscyplina, w ktorej podobnie jak w biegach nie bylismy
            faworytami byl skok w dal. Ale skoro udalo nam sie samemu mierzyc odleglosc i
            decydowac czy skok byl spalony - nie osiagnelismy najgorszych rezultatow...
            • Gość: o.jarocin Krzaki ...na 1000 metrów IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 19.01.05, 20:01
              Dowiaduję się tutaj, że mój patent opuszczenia jednego 250m. okrążenia w biegu
              na 1000 metrów był - bez wiedzy i zgody autora - bezprawnie eksloatowany przez
              cwaniaków z szóstki w następnym pokoleniu. Nieopatrznie wyjawiłem swój epizod z
              wf na UMK Robertowi, a ten nieodpłatnie udostępnił go późniejszym plagiatorom!
              Ja przedobrzyłem swój występ, bo ukończyłem bieg - po spektakularnym finiszu -
              na drugim miejscu i grożono mi branką do lekkoatletycznej reprezentacji
              uniwersytetu! Sytuacja zmusiła mnie nieomal do ujawnienia oszustwa; ostatecznie
              wyłgałem się innymi argumentami natury osobistej.
              • Gość: TP Bukareszt Re: Krzaki ...na 1000 metrów IP: *.ro 20.01.05, 08:53
                To niestety prawda Marku... Zawsze mowilem, ze przyklad idzie z gory!!!
            • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:02
              Najgorsze było to, że stopa życiowa podnosiła się raczej wirtualnie.
              Przecież na początku graliśmy tylko "na papierze". Od trzeciej klasy to już był
              real. A swoją drogą, pamiętasz jak grając "na sucho", zastawiałeś swoją wieżę
              (w fikcyjnym lombardzie), żeby zwiększyć pakiet akcji?
              Jeśli chodzi o skok w dal - pamiętam jak w I klasie Kapeć chciał mi wmówić, że
              mam "potencjał" w tej dyscyplinie i kazał mi skakać na lekcji tak długo, aż
              przekroczę bodajże 4m. Za którymś tam razem, zapewne przy sprzyjających
              wiatrach, udało mi się to i "na zachętę" dostałem ...3
              • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 20.01.05, 12:26
                Jesli chodzi o skok w dal to pamietam ze wzbudzilem kiedys uznanie u Kapo tym
                ze skakalem z kamieniami w dloni. Bylo to nawiazanie do tradycji antycznych
                skoczkow ktorzy, tak wlasnie skakali na olimpiadzie. Podobno przez zwiekszenie
                ciezaru wydluzal sie skok. Kapczynski znawca tematu, mogacy sie pochwalic dr
                przed nazwiskiem docenil moja wiedze i kultywowanie greckiej tradycji tzw
                starej szkoly. Ja ta sztuczke znalem bo mialem w zwyczju czytac podpisy pod
                obrazkami w podrecznikach, niestey czesto na tych obrazkach sie konczylo.
                To byla jedna z tych sztuczek ktora mozna bylo zastosowac legalnie.
                Roznie nam szlo na tym wuefie ale nadrabialismy intelektem. Bieg na 60 z
                lotnego startu, bieg na 1000m z odpoczynkiem w krzakach, skok w dal z
                kamieniami w reku - na wiatr nie mielismy wplywu ale przy naszych zdolnosciach
                pokora wobec czynnikow atmosferycznych byla duza:))
              • Gość: TP Bukareszt Re: Było na lekcjach WF-u... IP: *.ro 20.01.05, 19:16
                Tak, stopa rzeczywiscie pozostala na niewiele zmienionym poziomie, ale
                pamietam, ze jak przenieslismy aktywa na studia to juz nie byla jakas tam mala
                suma tylko dalo sie z tego wyzyc przez jakis czas mimo, ze akcyza byla na
                wyzszym poziomie niz teraz.
                • Gość: z klasy e-1 Re: Było na lekcjach WF-u... IP: 194.106.210.* 20.01.05, 22:39
                  tak było! tak było! tak było!
                  Lecz prawdą jest również, że podstawa naliczenia akcyzy również była mniejsza.
                  A propos produktów akcyzowych - czy ktoś zna jeszcze takie miejsce jak jazzowa
                  koło szóstki, gdzie można by było kupić papierosy na sztuki?
      • Gość: piotr Re: Było na lekcjach WF-u...-pyt do dziewczyn IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 20.01.05, 13:37
        A Wy dziewczyny to ten wymyk i odmyk bez stosowania zadnych sztuczek
        robilyscie, tak zupelnie same z siebie? Przeciez to dyscyplina olimpijska od
        czasow Barcelony:)))
    • Gość: piotras Wirtualna IVE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.01.05, 15:56
      Ok, czas najwyzszy
      My IVE
      - wobec narzekan kobiet i ich niecheci do tematycznych wpisow a takze
      - wobec ich problemow ktore jakze bardziej przerastaja te meskie oraz
      - wobec przelicznych czasochlonnych obowiazkow
      jak rowniez
      - wobec nieuchronnego uplywu czasu ktory probuje oderwac nas od korzeni
      Ustanawiamy
      1. Wirtualna przestrzen zwana IVE
      1.1. Miejsce to sluzyc bedzie utrzymywaniu przy zyciu jednosci oraz
      pielegnowaniu wspomnienia tego co w naszym zyciu mile i piekne a co
      wyroslo na plaszczyznie wspolnie spedzonych 4 lat okresu "burzy i naporu",
      wzrostu i beztroski.
      1.2. Miejsce to powolano do zycia w celu realizajci przeroznych potrzeb
      - wspolnego spedzania czasu
      - dzielenia sie biezacymi troskami
      - zalenia sie i narzekania
      - wymiany doswiadczeiami zarowno tymi dotyczacymi dzieci jak i koszykowki
      - oderwania sie od zycia codziennego bez wzgledu czy jest sie w domu czy w pracy
      - pisania z sensem i bez sensu
      1.3. Prawem i obowiazkiem kazdego Ucznia klasy IVE marura 95, jak i sympatyka
      VI LO jest wpisywanie wszystkiego czym tylko chcialby sie na tym forum
      podzielic jesli tylko sluzy realizacji celow okreslonych w par. 1. pkt. 2
      co bowiem raz polaczone zostalo jako twor IVE jest nim i na zawsze
      nim pozostanie.
      Tak Nam dopomoz Bog!
      • Gość: Kokosh Re: Wirtualna IVE IP: *.lex.pl 20.01.05, 10:13
        Piękne to, cudowne. Obawiam się tylko, że odwołanie do Boga może wzbudzić
        protesty osób neutralnych światopoglądowo. Twój teskt przypomniał mi o pewnym
        dziele wybitnym Dominika, który stworzył spóźniwszy się na lekcję języka
        polskiego. Była to jedna ze słynnych sześciu (!) godzin lekcyjnych, na których
        wałkowaliśmy wierz Przybosia "Z tatr", czy czy jakoś tam. Siedzieliśmy wtedy z
        Dominem w ostatniej ławce w środkowym rzędzie i świetnie bawiliśmy się na
        lekcjach języka polskiego. Nasza współpraca zaowocowała zresztą, o ile dobrze
        pamiętam, ocenami 2 i 3 na próbnej maturze z języka polskiego. Ale, wracając do
        głównego wątku, Dominik spóźnił się i siadł przy pustej ławce, gdyż ja się
        gdzieś tam przesiadłem i zaczął gryzmolić coś w moim zeszycie. List zaczynał
        się chyba słowami "Przepraszam Marcin, że rozebrałem Twojego walkmana, ale nie
        mogę go teraz złożyć". Później pojawiły się pytania dlaczego taterniczka
        zawisła na obrywie i co to jest obryw. Wyrzucenie przez mnie tego zeszytu było
        wielkim błędem, ale może z pomocą Dominika uda mi się odtworzyć treść jego
        listu. Herr D., odezwij się na forum!
        • Gość: piotras Re: Wirtualna IVE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 20.01.05, 11:02
          Dzwonilem do Domina jakies trzy dni temu. Jest teraz po stronie belfrow i
          paluje biednych studentow. Swoja absencje uzasadnia chwilowym zabieganiem ale
          obiecal ze zajrzy jak tylko wypelni sie liczba pal!!!
          Dominik w imie przeszlosci o ktorej wspomnial Marcin apropos probnej matury
          litosci!!! Zmiluj sie nad studentami!!!
          • Gość: o.jarocin Nie napiszcie wszystkiego! IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 20.01.05, 14:32
            Kibicuję Waszemu zjazdowi, ale zaczynam obawiać się, że zaspokoicie swoje
            potrzeby kontaktów w formie wirtualnej do tego stopnia, że uznacie zjazd za
            bezcelowy. Żeby było ciekawie musi pozostać trochę niedosytu, może nawet
            lekkiego głodu. Kontakty ludzi z mojej klasy w okresie międzyzjazdowym / poza
            zaprzyjaźnionymi od zawsze paczkami/ są bardzo ograniczone. Zjazd to nie jest
            deser - to danie główne. Pozdrawiam Was ciepło. Stary szóstkowy wiarus.
            • Gość: TP Bukareszt Re: Nie napiszcie wszystkiego! / Invocatio Dei IP: *.ro 20.01.05, 19:01
              Chcialem tym razem poprzec kolege z rocznika 68. Rzeczywiscie wsrod niektorych
              naszych forumowiczow odezwala sie zylka nawet niekiedy grafomanska. W istocie
              przywolanie wszelkich wspomnien na forum wyklucza istote zjazdu jako taka. Choc
              jako zalozyciel tego forum dyskusyjnego z drugiej strony jestem wielce kontent,
              ze wywoluje on potrzeby uzewnetrzniania i opisywania chwil, ktore wspolnie
              przezylismy w murach i w duchu VI LO "IMIENIEM" Jana i Jedrzeja Sniadeckich
              (pozdrowienia dla fizyka, kapeenowca a obecnie urzednika!).

              Sadze, ze nadeszla chwila aby zaktywizowac tych, ktorzy jeszcze nie mieli
              szansy ani sposobnosci do wypowiedzenia sie na forum. W tym duchu bardzo
              dziekuje koledze Krzysztofowi Warczakowi.

              Jednoczesnie naklaniam dotychczasowych uczestnikow dyskusji do
              sklonienia/zaproszenia/zmuszeni a naszych kolezanek i kolegow, ktorych rzadko
              albo wcale nie widujemy w tym miejscu. Moze oni wniosa nowe wartosci i nie
              tylko wspomnieniowe watki do naszej wspolnej dyskusji. Mysle szczegolnie o
              wywolanie tematow, ktore niekoniecznie skupiac sie beda na sprawach, ktore
              poruszymy na samym zjezdzie, ale np. do samej organizacji imprezy czy tez
              tematow ogolnorozwojowych. Przeciez nie widzielismy sie (niektorzy z nas) przez
              10 lat. I tak np. Kokosz w jednej z wypowiedzi zwrocil uwage, ze uzyte przez
              Piotra w swoim manifescie programowym nt. forum invocatio dei moze niektorych z
              nas urazic. Choc nie zmienilem w swiatopogladu w sposob znaczacy (a sadze, ze
              miedzy innymi do mnie pil Kokosz) to mnie to w zaden sposob nie poruszylo, nie
              zbulwersowalo, ani nawet nie wzdrygnelo.

              Zatem tak nam dopomoz, bysmy sobie zbytnio nie dopomogli przed daniem glownym!

              PS. Piotrze! Oczywiscie nie znaczy to, ze Twoich wypiowiedzi nie czytam z
              zainteresowaniem! Wrecz przeciwnie - wychodza mi one naprzeciw. Ale na kazdym
              forum, ktore zaczyna byc monotematyczne, ktos musi zaczac pierwszy. Wiec
              przejdzmy od slow do czynow. Tylko to chcialem powiedziec.
    • Gość: TP Bukareszt Spotkanie organizacyjne IP: *.ro 20.01.05, 19:12
      Szanowni Dyskutanci, Drogie Kolezanki i Koledzy,

      Podczas naszego (komitetu organizacyjnego) ostatniego spotkania w dniu 26
      grudnia ustalilismy, ze kolejne spotkanie orgaznizacyjne uczestnikow zjazdu
      odbedzie sie w lutym 2005. Licze zatem na Wasze propozycje terminu spotkania.
      Oczywiscie ze wzgledow zyciowych, logistycznych i wszelakich sugeruje, by
      takowe mialo miejsce w weekend a najlepiej w sobotnie popoludnie. Mnie
      osobiscie najbardziej odpowiadalaby druga sobota lutego, tj. 12.

      Zglaszam zatem te date jako propozycje. Miejsce: kawiarnia Sowy przy ulicy
      Mostowej w Bydgoszczy, godz. 16.30. Porzadek obrad:
      1. Ostateczne ustalenie terminu (propozycja 2/3 lipca br).
      2. Ostateczne ustalenie miejsca (propozycja osrodek Julia w Samociazku)
      3. Ustalenie atrakcji dodatkowych (wizyta w VI LO - ?, JC-R - ? etc)
      4. Uchwalenie budzetu.
      5. Ustalenie menu.
      6. Rewizja listy uczestnikow w kontekscie odnawiania kontaktow. Przypominam, ze
      kazda z osob podczas spotkania w dniu 26.12 dostala liste "poszukiwanych".
      7. Wolne wnioski.

      Chcialbym, aby po tym spotkaniu organizacja zjazdu wyszla poza li tylko
      teoretyczne dywagacje. Rzecz najwazniejsza - musimy zarezerwowac miejsce,
      bowiem planujemy nasz zjazd na szczyt sezonu turystycznego. Dlatego apeluje o
      jak najszerszy udzial w spotkaniu.

      Pozdrawiam z Bukaresztu,

      TP
    • Gość: Piotr Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 21.01.05, 13:29
      Alescie mnie zjeba... jak bura suke
      Coz, z pokora i szacunkiem odnosze sie do Twoich doswiadczen i udzelanych z
      ojcowska troska rad Panie Marku. To mile ze nam Pan kibicuje.
      Piasek, Ciebie tez szanuje a przede wszystkim bardzo lubie choc na wpis
      polemiczny odnosnie tego co napisal p. Marek raczej nie liczylem.
      Z mojej strony przepraszam jeli bylem zbyt krzykliwy w naszej wirtulanej IVE.
      Kiedy tu jednak zajrzalem po raz pierwszy przypominam sobie ze ostatni wpis
      dotyczyl chyba kasowania watku a frekwencje to byla 5 osob z naszej klasy czy
      jakos tak.
      Ale do rzeczy co by nie byc posadzonym o grafomanie.
      Swiadomie dopisywalem sie tam gdzie przywolywalismy rozne smieszne i nie tylko
      przypadki z ogolniaka.
      Swietny studniowkowy kabaret jaki Tomek razem z Robertem stworzyli nie tylko
      jest wspominany do dzis przez przypadkowo spotykanych ludzi z innych klas lecz
      mial tez i inny skutek. Moim zdaniem nasza obsesja stalo sie parodiowanie
      nauczycieli i przesciganie sie w opowiadaniu roznych historyjek z zycia IVE.
      Tak wiec studniowkowe przedstawienie - jeszcze raz podkresle naprade bardzo
      dobre narzucilo nam troche taka ciasna konwencje widoczna na naszych klasowych
      spotkaniach. A przeciez tacy starzy jeszcze nie jestesmy, tak dawno nie
      konczylismy, moznaby nas nawet nazwac mlokosami - patrz forum VILO trzymajmy
      sie - wiec wszystko to co opwiadamy jest bardzo zywe w naszej pamiecie.
      Naprawde!
      Pomyslalem wiec ze, moze dobrze byloby spisac to wszystko, stworzyc pewnego
      rodzaju KRONIKE i w jakis sposob WYZWOLIC SIE z tych ram, pozbyc sie tej
      maniery. To naprawde niektorym moze przeszkadzac, zapytajcie.
      Taki juz ze mnie sentymentalny matherfucker ze zawsze na pierwszym miejscu
      stawiam ludzi. To my mamy byc dla siebie daniem glownym. Te parodie,
      wspomnienia i historyjki to tylko przystawki. Nimi nie mozna sie nasycic choc
      mozna sie nimi przejesc.
      A Ty prezesie Piasecki od urzedasow mnie nie wyzywajcie tylko placcie podatki!
      A pod jaki urzad Wy wlasciwie podlegacie co? ;)

      • Gość: geminirs Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: *.iweb.pl 21.01.05, 15:19
        No i masz Piter rację!
        Ja choć ostatnio nic nie dopisywałem, to jednak śledzę nasze forum CODZIENNIE!
        I fajnie jest tak przypomnieć sobie róźne ciekawe, śmieszne i odjechane
        historyjki!
        A swoją drogą nie myślicie, że dzień/noc naszego zjazdu szybko minie i na pewno
        nie poruszy się tych wszystkich odjazdowych wątków, którymi żyjemy na tym forum?
        Piszcie dalej - niedługo będzie tych postów 200 !!!!
        RS
        p.s.Pio - co do kosza to się dopiszę, ale nie chcę się zbytnio chwalić :) Poza
        tym niestety przytyło się, przytyło :(
        • Gość: Aśka Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 15:22
          Dlaczego dziewczyny nic nie piszą? Jak tak dalej pójdzie to bedzie to zjazd
          samych facetów 10 lat po maturze a nie absolwentów IVE
          • Gość: TP Bukareszt Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: *.ro 21.01.05, 18:40
            Asiu,

            No to sie zaktywizuj i zaproponuj jakis watek, ktory sam przyciagnie Nasze
            Panie.

            TP
      • Gość: jarocin Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 15:54
        Brawo, Piotrek!

        Mnie też podrygi "Przewodniczącego" do taktu "Starego Wiarusa" (a w
        szczególności ich pouczająco - mentorski ton) na tym forum nie zachwycają.
        Jeszcze parę tygodni temu czytałem tu biadolenia Tomasza, że aktywność słaba,
        że sam musi wpisywać byle co, że nasz wątek z forum spada etc. Fakt, że się
        zaczęliśmy tu coraz większą gromadą garnąć, że się worek z wątkami rozsupłał,
        jest chyba najmarniejszym powodem do krytyki i pouczeń. I nie ma za co
        przepraszać Piotr, bo jego temperament, choćby i grafomański był, to nikomu
        krzywdy nie robi, ani do literackich nagród nie pretenduje.

        Mnie się to wszystko bardzo dobrze czyta, a dywagacje co jest "na deser" a
        co "daniem głównym" biorę za wytwór myślowy abstrakcyjny, nijak przystający do
        naszego tu przewietrzania pamięci i przywoływania wspomnień.

        Pozdrawiam

        Jarocin
        • Gość: TP Bukareszt Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: *.ro 21.01.05, 18:37
          Wiecie co? Nie wiecie? To Wam wszystkim powiem. Zarowno Bustaw jak i ja mamy
          racje w 100%. Ale jednoczesnie kazdego wieczora, gdy czytam to forum
          niezaleznie od tego w jakim miejscu, czuje to samo co Wy. Dlatego morda mi sie
          teraz smieje do monitora w Hotelu Minerva w Bukareszcie a wszelkie moje racje
          (choc sie z nich nie wycofuje) biora w leb.
          Myslalem Piotr, ze to ja zawsze bylem sentymentalny, ale po Twojej wypowiedzi
          musze oddac Ci palme pierwszenstwa w tej kwestii. I wiesz co? Nawet jesli mam
          racje (i Bustaw tez) to pisz bez konca, bo do tej pory w mojej opinii jestes
          wodzirejem tego watku pelna geba!!!
          Rafal, brawo za obrone twierdzy, ktora sam zbudowawszy chcialem poddac.
          Robert, nie spodziewalem sie, ze az tak Cie nasza (z Marasem) spekulacja o
          daniu glownym poruszy.
          Wywodze z tego, ze po tych 10 latach naprawde bedzie o czym pogadac.
          Milego weekendu dla wszystkich.
          • Gość: jarocin Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 02:28
            Dobrze, dobrze, Tomek. Już w porządku. Nie chciałem tu żadnej ofensywy ani w
            Ciebie ani w Marasa. Mnie tylko paluchy zbyt głęboko maczane w tak
            spontanicznie komponowanym sosie trochę podrażniły. Wiesz przecież czym takie
            ręczne sterowanie grozi; że scenariusz się uda, tylko impreza nie wypali.

            Pozdro

            Jaro
            • Gość: TP Bukareszt Re: Glos polemiczny-Wirtualna IVE IP: 82.76.11.* 22.01.05, 14:30
              Jasne, zgadza sie. Zatem niech to idzie na zywiol!
    • Gość: TP Bukareszt Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.ro 21.01.05, 18:45
      Wobec tego, ze z niektorymi osobami nie mamy wciaz zadnego kontaktu lub tez
      jajakobyly nic o tym nie wiem prosze uprzejmie o dolozenie wszelich staran, aby
      ponizsze osoby zostaly wreszcie "zwerbowane":
      Marcin Affelski
      Magda Bizior
      Luiza Gawrysiak
      Justyna Gonciarz
      Joanna Kozlowska
      Artur Nawrot

      Prosze rownolegle Mamerta, Kasie, Luize, Justyne G. o zaistnienie na forum.
      Inne osoby (szczegolnie nasze Panie, jak trafnie zauwaza Asia) uprasza sie o
      wieksza aktywnosc.

      PS. Piotr, zrob cos, bo Ty masz tutaj najwiekszy wplyw na ludzi!!!
      • Gość: piotr Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.polkos.com.pl 21.01.05, 19:25
        Tomek,
        ja tu nie chce byc zadnym wodzirejem. Ty zalozyles ten watek a to ze piszemy to
        znaczy ze lubimy i juz. Ja wczoraj dzwonilem do Scholi i obiecala ze wpadnie.
        Moze nie napisala bo nie zdazyla jeszcze wszystkiego przeczytac. 200 to troche
        jest. Wierze ze bedzie
        I nie obrazajmy ludzi stwierdzeniem ze ktos ma na nich wplyw. Ja po prostu
        wierze ze wszyscy chcemy!!!
        • Gość: TP Bukareszt Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: 82.76.11.* 22.01.05, 14:33
          Mam nadzieje ze nikt sie nie obrazi, ale nie wierze, ze wsztskim sie chce.
          Poczytaj Wyspianskiego...
      • Gość: piotr Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 24.01.05, 08:29
        Dzwonilem do Artura. Zyje. Ucieszyl go pomysl naszego zjazdu. Forum tez go
        ucieszylo i obiecal odwiedzic je ale najwczesciej w weekend. Jest bardzo
        zabiegany z tego co opowiadal. Ale nie bede go wyreczal w opowiesciach. Wszyscy
        mamy pozdrowienia
        • Gość: geminirs Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.iweb.pl 24.01.05, 23:13
          Brawo Piotr!
          No to już niedługo będzie chyba 100% :)
          Tak jak Robert to powiedziałeś chyba byłby to rekord, ale niech tak się
          stanie :)
          Pozdrawiam, RS
        • Gość: TP Bukareszt Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.ro 27.01.05, 17:37
          BRAWO! BRAWO!

          Nie widze jednak aktywnosci kolegi Artura, ale mam nadzieje, ze nas wkrotce
          zaszczyci.

          Tomescu
      • Gość: Aska Laskowska Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: 217.110.39.* 26.01.05, 21:24
        Pozdrowienia z IV D i powodzenia w dalszych poszukiwaniach ;-)
        • Gość: Krzysiek Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany - do klasy IV D IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:34
          Cześć Bułka!
          Zapraszam na nasz wątek, wprawdzie dopiero co założony, no ale nie możemy być
          gorsi od dziennikarzy (przepraszam dziennikarzy :-))

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=301&w=19929330
          Sorki za tak beszczelne wykorzystanie Waszego (IV e) wątku.
          • Gość: piotr z IVE Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany - do klasy IV D IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 27.01.05, 15:31
            Krzys,
            A Bartas J. wczoraj opowiadal mi jak to razem z Lewym zabierali sie z Toba
            taksowka z miasta po jakiejs posiadowie do Baltyckiej a pozniej ze niby chca
            pogadac wysiadali razem z Toba i juz te pare krokow podchodzili zupelnie za
            free. Mowil ze zawsze zastrzegales ze, placisz tylko do Baltyckiej.
            Niewykluczone ze bylo to zreszta bezinteresowne i ze chodzilo im o to zeby po
            drodze zahaczyc o monopol. Jesli Wasz zjazd sie uda to winien Ci on chyba za to
            wodke! W kazdym razie mam regularny kontkakt z Bartasem jakby co.
            • Gość: Krzysiek Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany - do klasy IV D IP: 194.106.210.* 27.01.05, 20:50
              Piotrek
              Jak byś mógł to prześlij mi adres mailowy do Bartasa i może przy okazji jak go
              będziesz widział to powiedz mu o naszym (IV D oczywiście, choć jak chcesz to
              wspomnij i o waszym :-)) forum.
            • Gość: HMS Ulisses Kontakt bojowy IP: *.bydgoski.pl 03.02.05, 11:17
              Chetnie pojawie sie na klasowym spotkaniu. Oczywiscie o ile uslysze Dire
              Straits. Tym ktorzy pamietali o moim ulubionym zespole dziekuje.
              Moj adres to mamertnad@wp.pl
              Semper Fi
              M.N.
              • Gość: geminirs Re: Kontakt bojowy IP: *.iweb.pl 03.02.05, 11:40
                No nieźle! W końcu ktoś nowy!
                Przyznam się szczerze, że trochę już zaczynałem wątpić, czy ktoś z "nowych" 2
                generacji dołączy do starych wyjadaczy:) - bo sam siebie zaliczam do 1
                generacji - po infie od Piotra co do możliwości skrobania na tym forum gdzieś
                tak w grudniu ubiegłego roku! No i jeszcze są "Twórcy" TP RJ i PM - bo dzięki
                Wam to się zaczęło kulać!!!

                Swoją drogą to nie mieliśmy kontaktu chyba już z 9,5 roku - hehehe - od
                czerwca/lipca 1995 - nieźle te drogi się porozpieprzały - Mamert daj znać czy
                masz neta permanentnego - to wtedy możemy się skumać na gg lub skypie - co
                całkiem nieźle wychodzi!!!

                Pozdrówka dla new and old
                from a little bit fucking fat guy :)
                RS
              • Gość: piotr Re: Kontakt bojowy IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 03.02.05, 12:04
                Mamert czekalismy na Ciebie jak Rudy-102 (nie mylic z Kokoshem) na przyjazd do
                Berlina. What the fuck. Where've you been so long, soldier! Stand up and
                fight!!!
                • Gość: jarocin Re: Kontakt bojowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.05, 14:16
                  Haaaaaaa! Otwiera mi się strona i widzę "KONTAKT BOJOWY" - HMS Ulisses. No to
                  już dalej czytać nie musiałem! Brawo, Mamert! Cieszę się, że jesteś! Zatem: do
                  boju!

                  Pozdrawiam!

                  Jarocin
                  • Gość: TP Re: Kontakt bojowy IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 08:01
                    Rafał,

                    Przygotuj Dire Straits!!!

                    TP
              • Gość: TP Re: Kontakt bojowy IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 08:56
                Mamert, czy wpadniesz na spotkanie w sobotę?
                Miło by było Cię zobaczyć po 10 latach.

                TP
        • Gość: TP Bukareszt Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.ro 27.01.05, 17:38
          Tez pozdrawiam mila kolezanke z IVd i nie tylko. Wczesniej konczylismy
          klase "d" ale w SP 32...
          • Gość: Aska z D Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.mcgraw-hill.com 28.01.05, 11:55
            Coz, SP 32 to juz BARDZO dawne dzieje... Masz kontakt z kimkolwiek? Jak masz
            namiary na Karoline Zielinska (nadal?)to dawaj... Jak wiesz tez jej to D
            podpasowalo... I co robisz w Bukareszcie? Pozdrawiam mocno
            • Gość: TP Konstanca Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:05
              Czesc Asiu, chyba jedynym kontaktem z podstawowki, ktory utrzymuje (zbyt rzadko
              co prawda) to Magda Olszewska i oczywiscie Piotr Marcinkiewicz, ale jego
              kojarze bardziej z liceum. Wiem tez co sie dzieje u Tomka Szymanskiego, Lucyny
              Chwastowskiej (mniej wiecej).

              Co robie w Rumunii - zostalem tu prezesem firmy dystrybucyjnej i wlasnie buduje
              strukture organizacyjna oraz zamierzam w krotkim czasie osiagnac
              samowystarczalnosc ekonomiczna. Nie bedzie to latwe, ale sprobowac trzeba. W
              tej chwili jezdze po kraju w poszukiwaniu dystrybutorow. Pozdrawiam Cie z
              daleka.
              • Gość: Aska z d Re: Kto jeszcze nie zlokalizowany IP: *.rz.uni-frankfurt.de 31.01.05, 14:36
                Hej Panie Prezesie,
                kto nie probuje, ten nic nie ma... Ale czemu w Rumunii? No i co dystrybujesz
                (jeszcze Bakoma, czy juz inna historia?) W kazdym razie gratuluje sukcesu!!!

                Mnie tez w kraju nie udalo sie zatrzymac, a moj sukces czeka az w koncu szkole
                skoncze. Studiuje (jeszcze) zarzadzanie na uniwerku we Frankfurcie i mam
                nadzieje tego lata w koncu zajac sie wazniejszymi rzeczami...

                Mam nadzieje ze uda nam sie tez kiedys zobaczyc... (na swieta na przyklad)
                Pozdrowiam mocno
    • Gość: TP Bukareszt Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.ro 27.01.05, 17:44
      Witam wszystkich po niewielkiej zwloce spowodowanej podrozami w cyklu tour de
      Romania. Jako, ze pogoda nie zawsze sprzyjala mi podczas podrozy (nawet
      utknalem nad przepascia w gorach) wrocilem nieco pozniej i nie mialem przez
      pare dni dostepu do naszego forum. Oczywiscie tesknilem za Wami przez caly czas
      mimo moich peanow na czesc Bustawa.

      Jako, ze nie widze zadnej odpowiedzi na moja propozycje spotkania
      organizacyjnego zakladam, ze wszystko idzie zgodnie z planem i nie jest ono
      potrzebne. Pamietajcie tylko o tym, ze niektore rzeczy trzeba zalatwic
      wczesniej niz na ostatnia chwile. Mam tu na mysli szczegolnie rezerwacje
      osrodka w Samociazku...

      Serdecznie pozdrawiam wszystkich z Bukaresztu.
      • Gość: geminirs Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.iweb.pl 27.01.05, 22:35
        Hmm , ja biję się w pierś - bo prawdą jest, że uznałem to spotkanie jako coś
        oczywistego, na którym oczywiście pojawi się WIĘKSZOŚĆ zainteresowanych i
        wpisałem do swojego kalendarza!
        Myślę, że nie warto z niego rezygnować - ja w każdym bądź razie bardzo chętnie
        bym się o ustalonej godzinie i w ustalonym terminie z Wami spotkał!!!

        Rafał
      • Gość: piotr Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 28.01.05, 07:34
        Ja jestem za. Bede prawdopodobnie w tym tygodniu w gorach ale do soboty dobije.
        Druga sobota czyli 12 lutego.
        • Gość: Kokosh Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.lex.pl 28.01.05, 10:22
          Ja nie chcę nic obiecywać, żeby nie zrobić takiego numeru jak ostatnio, ale
          pamiętam o spotkaniu i postaram się na nie wybrać. Nawet gdybym był nieobecny
          to jestem zainteresowany wszystkimi ustaleniami. Dzięki Piotras za telefon.
          Przypominam też o akcji podawania swoich adresów e-mailowych na forum. Jak
          dotąd mam tylko chyba Tomka, Roberta, Piotra i Rafała. Nie wszyscy śledzą forum
          na bieżąco, a z reguły pocztę odbiera się bardziej regularnie.
          • Gość: Patrycja Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.asi256ip.easynet.fr 28.01.05, 12:21
            Wlasnie dostalam rozpaczliwy mail od Piotra, wiec postanowilam w koncu cos
            napisac. Dlaczego damska czesc IV e sie na forum nie odzywa? Chyba, wbrew
            pozorom, jest bardziej pochlonieta praca zawodowa niz nasi panowie! Nie wiem
            czy to jedyny (i prawdziwy powod) milczenia naszych pan, ale ja uroczyscie, po
            raz kolejny wyrazam moje poparcie dla szczytnej idei zjazdu! A co z data?
            Podtrzymujemy pierwszy weekend lipca?
            Caluje wszystkich i zaluje, ze nie bede mogla sie z Wami spotkac w lutym.
            Moj mail : patrycjakowalczyk@yahoo.fr
            • Gość: piotr Re: I'aime balader... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 28.01.05, 12:34
              Sam juz nie wiem czy mam racje odnosnie tej mojej wizji forum ale fakt ze moge
              przeczytac cos co pisze Patrycja z samego Paryza i ze moge sie do tego odniesc
              a przede wszystkim ja goraco pozdrowic to jakis argument za tym ze kontakty w
              przestrzeni wirtualnej maja sens.
              Patrycja,
              mimo tego szkoda ze Ciebie zobaczymy w drugi weekend lutego w realu. Ale
              zagladaj tu czasem bez wzgledu na to czy dostajesz rozpaczliwe maile czy nie.
              A tak w ogole to moze masz slowa do tej piosenki ktorej tytul nie wiem jak sie
              pisze wiec nie bede sie osmieszal -I'aime balader sur l'avenue.... Chetnie bym
              ja odspiewal po jakiejs wodeczce na naszym zjezdzie. Oczywiscie nie sam.
              P.S. Czeka na Ciebie Play lista i propozycje (pewnie Sting jak ktos juz
              wspomnial : ))
              • Gość: Patrycja Re: I'aime balader... IP: *.asi256ip.easynet.fr 28.01.05, 12:40
                Champs Elysées, Joe Dassin! Slowa to pewnie lepiej ode mnie zna Tomek, ale
                postaram sie sobie przypomniec.
                J'aime me balader sur l'avenue, mon coeur ouvert à l'inconnu... itp

                Biegne na obiadek, bo my tu w tej Francji mamy 1h30 przerwy.
                Slyszalam, ze w Polsce jest w koncu prawdziwa zima? (wiem, wiem, to nie na
                temat zjazdu, ale troche Wam zazdroszcze tej kolderki sniegu...!)
                Buziaki
              • Gość: geminirs Re: I'aime balader... IP: *.iweb.pl 29.01.05, 08:08
                Pewnie Patrycja nie ma czasu na spisywanie tekstu, ale nic prostszego Piotr jak
                znaleźć go w sieci.
                Oto wynik moich, krótkich, poszukiwań........
                Aha fajnie byłoby go odśpiewać, ale nie licz na to, że będęsię go uczył na
                pamięć :) Never again!

                Je m'baladais sur l'avenue le coeur ouvert à l'inconnu
                J'avais envie de dire bonjour à n'importe qui
                N'importe qui et ce fut toi, je t'ai dit n'importe quoi
                Il suffisait de te parler, pour t'apprivoiser

                Aux Champs-Elysées, aux Champs-Elysées
                Au soleil, sous la pluie, à midi ou à minuit
                Il y a tout ce que vous voulez aux Champs-Elysées

                Tu m'as dit "J'ai rendez-vous dans un sous-sol avec des fous
                Qui vivent la guitare à la main, du soir au matin"
                Alors je t'ai accompagnée, on a chanté, on a dansé
                Et l'on n'a même pas pensé à s'embrasser

                Hier soir deux inconnus et ce matin sur l'avenue
                Deux amoureux tout étourdis par la longue nuit
                Et de l'Étoile à la Concorde, un orchestre à mille cordes
                Tous les oiseaux du point du jour chantent l'amour

                No i może jeszcze zaproponuję angielskie tłumaczenie, bo ten text po francusku
                coś mi niewiele w chwili obecnej mówi :(

                I trotted on the avenue my heart opened to the unknowns
                I wanted to say hello to no matter whom
                No matter whom, it could be you, I'd said anything to you
                It was enough to speak to you, just to calm down.

                You said to me "I was pinned in a basement with fools
                Who live guitar-in-hand from dusk till dawn"
                Then I accompanied you, one sang, one danced
                Any one who did not even think of embracing oneself

                Yesterday evening two unknowns and this morning on the avenue
                Two in love all dazed by the long night
                And to the Star of Concord, form an orchestra with thousand cords
                All the birds at day-break singing for the love


                Pozdrawiam, do zobaczenia w lutym!

                Rafał
                • Gość: TP Konstanca Re: I'aime balader... IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:16
                  Wow!!!
                • Gość: piotr Re: I'aime balader... IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.01.05, 07:44
                  to niedosc ze balader - wloczyc sie, przechadzac jesli dobrze pamietam, jest
                  czasownikiem zwrotym, to jeszcze w jakims innym czasie(nieznanym). Mam nadzieje
                  ze Ela B. tego nie czyta.
                  Ale to moje zdanie tez chyba ma jakis sens, czy nie?
            • Gość: aśka Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:43
              ja się odzywałam Patrycjo, ale reszta babek milczy jak zaklęta!!!
              Pozdrowienia dla Alban i buziaki dla Ciebie
              Aśka
            • Gość: Karina Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: 195.85.249.* 01.02.05, 10:54
              Cześć Wszystkim. Oczywiście, że spotykamy się 2-3 lipca. Termin dawno
              zaklepałam. W Samociążku, rzecz jasna, więc Tomuś nie musi się martwić... A
              wcześniej, tzn. już 12 lutego będę miała przyjemność spotkać się z Komitetem
              Organizacyjnym. Tu przedstawię więcej szczegółów. Próbuję namówić na udział w
              tymże spotkaniu Luizę G., od której Wszystkich gorąco pozdrawiam i którą
              spotkałam na aerobicu w Jej Własnym Klubie.
              • Gość: Aśka Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 08:53
                ja oczywiście też będę w lutym, a nad Jusią i Luizką popreacuję w ten weekend.
                Cieszę się z odezwania Kariny-już myślałam, że wszystkie kobiety wcięło:)
                Aśka
                • Gość: Miriam Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 02.02.05, 10:25
                  To nieprawda ze wszystkie kobiety wcielo!!! Jest nas coraz wiecej. Ogladajcie
                  TVN :))
                  • Gość: TP Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 02.02.05, 11:11
                    Nie ponial tego alibi do TVN... (w kontekscie grypserni tez).
          • Gość: TP Konstanca Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:08
            Moj numer komorkowy do Rumunii: 00 40 743 406 971
            Jakby ktos mial ochote i mozliwosc to zapraszam.
      • Gość: Aśka Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 15:47
        myślę, że po zjeździe musimy ufundować Piotraskowi jakies sanatorium bo on
        biedactwo nerwy straci przez to forum!!!Ale na dofinansowanie rozmow
        telefonicznych przeze mnie niech nie liczy.

        Ja będę na tym lutowym spotkaniu (chyba że ktoś nie chce;). Tylko zapomniałam o
        której. I mam nadzieję, że przyjdzie więcej osób niż tylko Piotr i Karina, tak
        jak już kiedyś to było.

        Aśka
        • Gość: Patrycja Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.asi256ip.easynet.fr 28.01.05, 16:07
          Aska... Seliga? A co Ty teraz Asiu porabiasz? (wiem, wiem, ktos pewnie zaraz na
          mnie nakrzyczy, ze to forum o zjezdzie IV e, a nie do prywatnych konwersacji,
          ale trudno!) Napisz jakiegos maila albo sms'a.
          • Gość: Aska Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:57
            tak, to ja.Ale, ale a panna napisac nie moze??Tez jestem zadna informacji co
            teraz porabia młoda mezatka!!
        • Gość: TP Konstanca Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:25
          1. Prosze mnie nie traktowac jak powietrze.
          2. Bede na tych samych warunkach co Asia.
          3. Jestem kawalerem.
          4. Mamy juz przynajmniej 6 uczestnikow: JS, KC-D, PM, RS, JT, TP. Licze na
          wiecej.
          5. Jestem zziebniety w kafejce internetowej w Konstancy i grzeje sie koniakiem
          i herbata po podziwianiu sztormu na Morzu Czarnym. Sila wiatru prawie mnie
          przewrocila na nabrzezu, ale warto bylo poczuc zywiol. W ogole do zywiolow mam
          szczescie podczas tego pobytu. Atak zimy na calego w calej Europie. Dzis rano
          droge z Bukaresztu do Konstancy (225 km) pokonywalem w ciagu 5 godzin.
          Autostrada Slonca przypominala tor bobslejowy. Czekalem na odsniezenie drogi
          nad kanalem Dunaj-Morze Czarne posrod rumunskich furmanek i tirow.
          Rzeczywistosc tutaj to polaczenie naszych lat osoemdziesiatych i
          wspolczesnosci.
          6. Mimo wielu doswiadczanych wrazen staram sie jak najczesciej wlaczac do
          rozmowy z Wami i mam nadzieje, ze jak najszersza ekipa spotkamy sie w lutym.
          Data i miejsce bez zmian.
        • Gość: piotr Re: Czy nikt nie chce sie spotkac w lutym? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.01.05, 08:58
          Wystarczajaco dobrze zregeneruje sie na zjezdzie. Co do telefonow to raczej
          uznanie za telekonferencje na lini Konstancja - Bydgoszcz, Paryz, Warszawa i
          licho wie co jeszcze, nalezy sie Piaskowi!
    • Gość: TP Konstanca MAMY KONKURENCJE IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:30
      W tym miejscu pragne zainteresowac wszystkich bezprzykladnym atakiek kolegi
      Krzysztofa Warczaka na konkurencyjnym do naszego topicu na temat zjazdu
      absolwentow klasy "d". Chocby z racji na litere nie nalezy zapominac ani
      przeoczyc tej inicjatywy.
      Zachecajac do zapoznania sie z porywami nieuzasadnionego optymizmu i euforii
      naszych kolezanek i kolegow "ogolnych" apeluje:

      1. To my musimy wygrac!
      2. To my jestesmy lepsi!
      3. To my bedziemy sie smiac ostatni!

      Piotr, dziekuje Ci bardzo za Twoje rady i otuche.
      • Gość: Kolega KW Re: MAMY KONKURENCJE IP: 194.106.210.* 29.01.05, 21:09
        Szanowny kolego TP Konstanca!
        Jestem przekonany, iż to pod wpływem długotrwałego pobytu za granicą i powstałą
        w związku z tym tęsknotą do ojczyzny (co ma zdecydowane historyczne
        potwierdzenie - za granicą następował nieproporcjonalny przyrost odwagi w
        stosunku do trzeźwej oceny rzeczywistości) napisałeś te stwiedzenia. Nie mogę
        zostawić ich jednak bez komentarza. A więc:
        bezprzykładny - bardzo w to wątpię, jednakże nie posiadam aż tyle wolnego
        czasu, aby przeszukiwać ogromną bądź co bądź sić w poszukiwaniu rzeczonych
        przykładów;
        atak - czyżbyśmy już byli na jakiejś wojnie? Osobiście wyznaję zasadę, stosując
        już terminologię wojskową, iż najlepszą OBRONĄ jest atak. Tak więc wg zasad
        logiki - najpierw to ja musiałem zostać zaatakowany;
        nieuzasadniony optymizm i euforia - zdecydowanie realizm i pragmatyzm, co
        najwyżej z lekką nutą motywacji;
        punkty 1.2.3. - pomijąc wylewający się aż z nich sarkazm, swiadczą one o pewnej
        obawie co do możliwości realizacji zamierzeń.
        Na koniec chciałbym przytoczyć dwie liczby; wątek klasy "e" istnieje już ponad
        8 miesięcy, a klasy "d" zaledwie 2 dni a już wzbudza u kolegi
        jakieś "niezdrowe" obawy. Wydaje mi się, iż wnioski nasuwają się same.
        • Gość: piotr Re: MAMY KONKURENCJE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.01.05, 07:59
          Musze przyznac ze niezli jestescie. Bulka z Niemiec, Regan z Kaliforni no
          Sergio z Jurasza wiec nie daleko ale fakt faktem rozrastacie sie dosyc szybko.
          Zreszta moze dlatego ze Sregio na miejscu pojawily sie z jego strony pierwsze
          proby przspieszenia spotkania (mam na mysli nawolywania do spotkania sie na
          piwie). Nawiazujac do wymiany zdan miedzy TP KOnstancja a Toba Krzysiu sam nie
          wiem czy jestescie wrogami czy przyjaciolmi. Kiedys Regan na wuefie zlamal mi
          reke a dzis Sergio sklada ludzi pracujac jako ortopeda :))
          • Gość: Krzysiek Re: MAMY KONKURENCJE IP: *.centrostal / *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 10:04
            Jestem przekonany, ze zarówno Tomka jak i moje "wynurzenia" należy traktować
            jako żart. W końcu jak się człowiek nudzi, to mu mogą różne rzeczy do głowy
            przychodzić :-)
            Jeśli chodzi o nasze forum to fakt, zaczyna się dosyć interesująco, lecz mam
            wrażenie, że dopiero zaczną się nasze problemy. W rzeczywistości brakuje nam
            namiarów do około 1/2 osób. Czas pokaże.
            • Gość: piotr Re: MAMY KONKURENCJE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 31.01.05, 10:45
              Kris,
              Nr Bartasa przsle Ci na skrzynke. Maila to on chyba nie ma a jesli nawet to ch
              za czesto pewnie nie zaglada. Sorry za opoznienia. Prosze o cierpliwosc.
    • Gość: TP Konstanca TERMIN ZJAZDU IP: 81.196.163.* 29.01.05, 16:45
      Jako, ze:
      1. przed chwila rozmwialem z Patrycja
      2. nikt wczesniej nie wniosl sprzeciwu
      3. musimy wreszcie ustalic jakis konkret
      4. pojawila sie konkurencja
      uprzejmie informuje, ze Komitet Organizacyjny Zjazdu Absolwentow Klasy IVE
      Matura 1995 z dwumiejscowa siedziba tymczasowa w Paryzu i Konstancy przyjal
      przez aklamacje, iz:

      date 2/3 lipca br. nalezy przyjac za JEDYNIE OBOWIAZUJACA I USTALONA dla
      naszego spotkania.

      Szczegoly organizacyjne zostana przedstawione w tym miejscu po spotkaniu w dniu
      12 lutego 2005 przez I Sekretarza Komitetu Piotra Marcinkiewicza.

      W imieniu Komitetu,

      Tomasz Piasecki
      • Gość: geminirs Re: TERMIN ZJAZDU IP: *.iweb.pl 30.01.05, 08:01
        Podpisuję się pod terminem - tu z Bydgoszczy

        Rafał
        • Gość: TP Bukareszt Re: TERMIN ZJAZDU IP: *.ro 31.01.05, 19:19
          Chcialem zaznaczyc, ze mimo wszelkich trudnosci na razie wyglada na to, ze
          dozyje do zjazdu.
          Wczoraj niewiele brakowalo a spotkalibysmy sie wczesniej, ale ja lezalbym od
          poczatku imprezy. Blizsze szczegoly po powrocie.

          Przerazony i umeczony jak pies.
      • Gość: jarocin świętując... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.05, 01:40
        ...świętując swoją kolejną Premierę wespół w zespół (teatru), wespół z Johniem
        (już Wędrującym), z rzewnymi skrzypeczkami z "The Godfather", wespół z Wami,
        moi Drodzy...

        Po kolei...

        Za tych, co nad Morzem Czarnym, za tych znad Bałtyku i tych, co się przez
        Sekwanę przeprawiają z mozołem,
        Za tych, co w mieście mojego urodzenia,
        Za tych, co daleko i za najbliższych,
        Za Was. Za nas. Za nasze razem i za odosobnienia.
        Za naszą lipcową, bardzo oczekiwaną (i za Waszą - lutową),
        Za Ciebie, Ciebie i Ciebie, który czytasz

        ...piję, świętuję i jestem ciekaw.

        Jaro
    • Gość: AREK Re: Zjazd absolwentów VI LO IVe matura 1995 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:14
      i tak nikt nie przyjdzie czy warto
      • Gość: TP Bukareszt Re: Zjazd absolwentów VI LO IVe matura 1995 IP: *.ro 31.01.05, 19:17
        CO ZA PIE.. SIE TU WPISALA?
    • Gość: TP NOWI UCZESTNICY? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 02.02.05, 11:18
      Wciąż nie widzę nowych uczestników dyskusji. Piotr zapowiadal wejscie smoka w
      osobie Artura, Luiza miała się odezwać, o Mamercie nie wspomnę...

      Gdzie jestescie?!
      • Gość: piotr Re: NOWI UCZESTNICY? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 02.02.05, 11:43
        Nowe zawsze budzilo obawy. Widac nie wszyscy zdazyli sie juz osowic z
        internetem a szkoda. Trzeba bedzie uciec sie po raz kolejny to starej metody
        czyli telefonu.
        Wszyscy tacy zabieganiu Tomku, tylko nasze zycie stoi w bezruchu i beztrosce
        jak ludzie w kolejce do urzedu pracy. Trzeba im wybaczyc ten pospiech w ich
        dwudziestoosmio letnim zyciu a takze powage wieku.
        Bede jednak czekal cierpliwie i z nadzieja..
        • Gość: geminirs Re: NOWI UCZESTNICY? IP: *.iweb.pl 03.02.05, 08:18
          Tak naprawdę to ja też czekam z niecierpliwością na nowych uczestników naszego
          forum!
          Fakt - nie każdy ma dostęp - stały - do internetu i chyba tylko to może być
          barierą w komunikowaniu sie w taki sposób.
          A szkoda, bo tak naprawdę to fajna sprawa po codziennym dniu w pracy zerknąć
          sobie co tam miała do powiedzenia moja klasa :) I może nawet samemu coś dopisać!
          Nie wiem jak reszta grona :) ale ja osobiście chciałbym, żeby ten wątek
          nie "zamilkł" po zjeździe!!!
          Pozdrawiam, Rafał
          • Gość: piotr Re: NOWI UCZESTNICY I FORUM W OGOLE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 03.02.05, 10:47
            Rafal,
            Ja tez bym tak chcial. Moja wizja forum to nie tylko zjazd. Milo czytac
            wspomnienia, czasem jakies porady jak chocby ta z tym skypem, pozdrowienia
            pisane wierszem, czy krotkie opisy co sie wydarzylo w pozasprzestrzeni w
            listach wuja Toma.
            To nasza przestrzen. Moze tak jak napisal Robert, pozwolmy jej spontanicznie
            sie rozwijac. Byc ktos nowy wniesie tu cos nowego. Moze kiedys np. Patrycja
            bedzie miala wieksza swobode odpowiadac na pyt. Asi "co u Ciebie" bez
            niepotrzebnych-potrzebnych obiekcji ze odbiega od tematu.
            Nie duzo wiem co u Magdy J.(obecnie D) a przeciez nie jedne smutki razem
            dzielilismy, wciaz pobudza mnie wyobrazenie jak bardzo ciekawa jest praca
            Patrycji (nie sadze zebysmy mogli rozwinac ten temat na zjezdzie-bedzie nas
            licze kolo 20). Fajnie bylo uslyszec choc krotka informacje o tym ze Robert
            wraz ze swoim teamem mial jakas premiere bo choc nie wiem jaka dokladnie to
            kciuki same sie zaciskaja. Tak samo dziwie sie ze laski czasem nie pogadaja tu
            o swoich dzieciach a przynjmniej nie pochwala sie. Jejku jak pomyle ze w tej
            dziedzinie jestem tak do tylu. Ola ma juz trojke-to tez przeciez miara sukcesu,
            jakichs osiagniec. Lekki styl Kokosha takze napawa energia na caly dzien, jesli
            przypadkiem znajdzie sie jego wpis tak kolo 9 rano. NO i co u Ciebie Rafal i u
            Twojej Kasi? jak Twoje malenstwo. Pewnie juz samodzielnie biega tak ze trudno
            je zlapac, szegolnie ze moglo sie troche przytyc co?: )
            MOzna powiedzic ze to bardziej tresci na informacje przesylane poczta a nie
            uzewnetrzniane na forum. MOze i racja. Wciaz jednak tyle pytan. Szczera i
            dobrze zyczaca ciekawosc.
            Forum to z zalozenia miejsce przeznacozne do dyskusji. Blogoslawinstwem jest
            mozliwoc wymiany informacji miedzy wiecej niz dwiema osobami. Wyrazania
            watpliwosci, zadawania pytan.
            Zycze nam, sobie takze, wiecej luzu, glupich sformuowan, bledow ortograficznch,
            pisania bez polskich znakow, wypowiedzi krotkiech i wylewnych. Dyskusji i
            porad, slow frustacji i dzielenia radosci. Mimo tego ze nic specjalnie sie tu
            nie dzije jest to dla mnie jedno z bardziej ciekawych miejsc w necie.
            Nie ukrywam tez ze daly mi do myslenia watpliwosci p. Marka i Tomka. Wole
            pozostac w roli bardziej obserwatora i miec czas zeby z boku o tym pomyslec.
            • Gość: TP Re: NOWI UCZESTNICY I FORUM W OGOLE IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 07:58
              ABSOLUTNIE NIE POZOSTAWAJ Z BOKU, BO OBLICZE FORUM MOZE DIAMETRALNIE SKRECIC...
              • Gość: piotr Re: NOWI UCZESTNICY I FORUM W OGOLE IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 08:56
                Moze jednak powinienem bo mi glupio kiedy zaliczaj mnie do grona zalozycieli.
                Prostuje wiec. NIe wiem kto jescze razem z Tomkiem wpadl na genialny pomysl
                zalozenia tego forum ale niestety nie bylem to ja. Z podziwem patrze na
                wytrwalosc Piska ktory na poczatku stosowal sie nawet do fortelu zmiany nicku
                zeby jakos przeklamac ilosc uczestnikow. Czas pokazal ze mialo to sens!!! No i
                glos KOkosha i p.Marka "nie kasuj ja to czytam". A teraz dosyc tych
                komplementow, bo znowu nas kobity posadza o jakies meskie kolko wzajemnej
                adoracji (a jak wiadomo wzajemna adoracja i swiete uwielbienie jest cecha
                kobiet) albo o jeszcze co innego :-/
                • Gość: TP DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 09:38
                  Z mojego punktu widzenia i znajomosci historii rozpoczęcie przemowy od
                  J'accuse... nie gwarantuje koncowego sukcesu. Zarówno historia Francji jak i
                  Polski pokazuje, że oskarżenie nie oznacza udowodnienia. Oczywiście w
                  dzisiejszym kontekscie politycznym pozostaje to wciąż aktualne, niestety...
                  A na poważnie Piotrze: czuje sie caly czas zalozycielem tego forum i do tego
                  bez wspolzalozycieli; to ze w trakcie zycia tego topicu stales sie jego
                  niekwestionowanym liderem jest bezdyskusyjne; nie chce, aby forum tracilo
                  dynamike, a bez Twojego udzialu jest duze prawdopodobienstwo, ze tak sie
                  stanie, wreszcie uzgodnilismy w ktoryms momencie, ze ma to isc na zywiol wiec
                  niech idzie i koniec.
                  Boj to nie jest nasz ostatni!
                  • Gość: piotr Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 10:23
                    NO wiec ustalmy jedno.
                    - Slowo LIDER rezerwujemy dla tych ktorzy cos konkretnego robia w kwestii
                    naszego spotkania. (wiem ze polskiej rozumienie slowa zwiazane jest raczej
                    l.pojedyncza - czyli ten ktrory przewodzi, jednostka. Ja jestem raczej za
                    rozszerzajacym rozumiemiem Ci ktory prowadza a wiec ciagna, wyznacza nowe
                    kiedunki, lub nadaje tempo a wiec l. mnoga dopuszczalna). Jak na razie to chyba
                    Karina podjela jakies dzialania w spr nagrania osirodka. Wiec na pewno to ona
                    jest liderem i bede sie przy tym upieral. PIsz Karina!!!!!
                    - Slowo bohater niech dotyczy tych wszystkich nowych ktorzy sie pojawia.
                    Ostanimi bohaterami sa Schola oraz Mamert gdyby ktos nie zauwazyl. LIczymy na
                    bohaterska postawe: Luizy, Kasi, Justyny G. Justyny T-D., Artura, Marcina A.
                    jesli o kims zapomnialem przepraszam i uzupelnijcie!
                    • Gość: geminirs Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.iweb.pl 04.02.05, 10:25
                      No ale mam nadzieję, że Piotr nie przestaniesz tutaj skrobać, bo ja bardzo
                      chętnie wrzucam codziennie tą stronkę i czytam kto co i ile miał do
                      powiedzenia :)
                      Sam też coś niekiedy lubię tu skrobnąć :)
                      No i mam nadzieję, że się ani Pio ani Tommy nie obrażacie za liderowanie :)

                      RS
                    • Gość: Karina Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: 195.85.249.* 04.02.05, 11:40
                      Nie mogę zgodzić się z Piotrkiem. Ja zajmuję się sprawami stricte
                      organizacyjnymi, tj. krótko mówiąc czarną robotą. Lider przywodzi, motywuje,
                      dba, aby misja zakończyła się pomyślnie. A tym, w sposób spontaniczny i
                      zasługujący na uznanie, zajmuje się głównie Piotrek.
                      • Gość: Aśka Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:00
                        Nie wiem kuźwa o co Wam chodzi. Czuję się jak na klasowych imprezach, gdy
                        rozważano kluczową kwestię: czy Zenon Ziembiewicz kochał Justynę...

                        A.
                        • Gość: TP Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 13:09
                          I to czasami też lubiłem mimo wkurzania się!!!
                        • Gość: piotr Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 13:57
                          Jaki Zenon? Jaka Justyne, T czy G? Kochal? Na imprezie?! A ja myslalem ze nie
                          bylismy rozpustni na naszych klasowych imprezach: ))
                          • Gość: TP Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 13:59
                            Piotrze, to chyba chodzi o postać literacką.
                        • Gość: geminirs Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.iweb.pl 04.02.05, 16:41
                          No właśnie Aśka masz rację - o czym Wy (my) tu kurna pitolimy - bo wydaje mi
                          się jakbym się obudził nawalony ostatnią flaszką na jakiejś 18tce...

                          by the way - Domino pamiętasz sylwestra u Patrycji, kiedy wszyscy wytrzeźwieli
                          (była 8.00 rano) a Ty walnąłeś do dna ostatnie 2-3 łyki wódki z butelki -
                          hehehehe nie wiem jak doszedłeś do domu , ale do ronda Grunwaldzkiego było z
                          Tobą krucho :)

                          Wracając do tematu - chyba trzeba walnąć klina i uciąć temacik liderowania :(

                          Cheers !!! Rafał
                      • Gość: TP Re: DYGRESJA NA TEMAT OSKARŻEŃ IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 13:10
                        W pełni podzielam zdanie Kariny i uprzejmie proszę Piotra o przyjęcie do
                        wiadomości faktu, że został w tej sprawie przegłosowany.
                • Gość: geminirs Re: NOWI UCZESTNICY I FORUM W OGOLE IP: *.iweb.pl 04.02.05, 10:23
                  Nie wiem , czy jest to tak ważne kto rozpoczął, a kto skończy :)
                  Ważne, że Tomek miał genialny pomysł , a reszta including you Pio załapała
                  topic :)
                  Pamiętam , jak zadzwoniłeś do mnie i ile było energii w Twoim głosie nt forum i
                  to się liczy!!!
                  Keep on writing man!!!

                  Do zobaczenia 12.02.2005

                  Rafał
                  • Gość: piotr Res publica!!!! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 04.02.05, 11:22
                    No wlasnie czy to wszystko wazne? Gdzie zaczyna sie walka o prymat istnieje
                    niebezpieczenstwo podzialu. A po cholere nam te pojecia. Mozna przeciaz kogos
                    urazic. Justyna T-D. dziala w ukryciu i agituje przeciez na nasza korzysc.
                    Dzieki niej posrednio, a bezposrednio dzieki Oli dotarlismy do Ani. NO i Oli
                    tez by nie bylo tu gdyby nie J. I co jak ja tu okreslic? Przeciez nawet sie
                    jeszcze nie wpisala. Swoja droga Justyna, powiedz tym ktorzy nie wiedza ze,
                    jestes z nami!!! Tu i na tym forum, prosze daj znac!!!
                    A jak ktos jest lider to pozniej nie biedzie mogl sie nawet na zjezdzie napic
                    tak bo nie przystoi? Albo nie mozna przeklinac co? Czy moze trzeba wiedziec co
                    Wyspianskie mial na mysli "ze nie wszyscy chca". Albo nie mozna sie kochac
                    miloscia swieza i czysta w pani prof. od matematyki bez znajomosci tworczosci
                    Antoniego Libery?
                    To ja to pierd.. tym bardziej :)) NO co Wy ludzie - RES PUBLICA!!!!!
                  • Gość: TP Re: NOWI UCZESTNICY I FORUM W OGOLE IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 04.02.05, 14:08
                    Spotkanie jest w trakcie przygotowań - Karina rezerwuje stolik. Sądzę, że
                    powinien byc większy niż ostatnio.
                    • Gość: Kokosh Bez związku z poprzednim IP: *.lex.pl 04.02.05, 15:59
                      Chętnie powróciłbym do wątku wspomnieniowego naszego forum, niestety moja
                      pamięć już strasznie szwankuje. A przecież tyle ciekawych rzeczy się działo,
                      np. na lekcjach języka francuskiego. Nie sposoób przecież zapomnieć Mamerta
                      kiwającego przed każdą lekcją z powodów bólu brzucha. A propos, pamiętacie jego
                      słynne "wchooodzimy!". Pamiętam, że w ramach walki ze stresem obracał monetę w
                      palcach, oczywiście do momentu kiedy Ela Buttler (nie wiem czy dobrze piszę
                      nazwisko) nie kazała mu jej schować. Pamiętam też, że Robert kiedyś z wielką
                      ostrożnością rozkładał na kolanach chusteczkę higieniczną by się wysmarkać. W
                      pewnym momencie podeszła do niego Ela i kazała mu ją schować. Oczywiście
                      schował, biedactwo. Jeśli chodzi o wydmuchiwanie nosa to wielokrotnie
                      próbowałem uzyskać tubalny dźwięk jaki wydobywał się z nosa Tomka, ale
                      niestety, mimo usilnych starań nie udało mi się uzyskać takiego efektu. Nie
                      każdy ma nos Przewodniczącego. Liczę, że na zjeździe, w ramach programu
                      artystycznego zaprezentujesz nam tę trudną sztukę Tomaszu. A tak w ogóle to
                      chciałby zaznaczyć, że śledzę wątek IVe prawie codziennie i nawet jeśli się nie
                      wpisuję to jestem na bieżąco.
                      • Gość: geminirs Re: Bez związku z poprzednim IP: *.iweb.pl 04.02.05, 16:36
                        Fajnie, że napisałeś to dwa razy - pewnie, żeby nie zapomnieć :)

                        Ale Kokosh masz rację - pamięć już nie ta :)

                        Ja też staram się coś przypomnieć, ale czasami jest to naprawdę trudne!

                        Pamiętam mecze w kosza na boisku szkolnym, kiedy to nie przeszkadzał nam deszcz
                        ani śnieg!
                        Co najwyżej graliśmy w rękawiczkach!!!
                        Tak jak Tomek pamięta krzaki do omawioania interesów giełdowych - tak samo ja
                        pamiętam dodatkowe kółko w wykonaniu co niektórych kolegów w krzaki po biegu :)
                        co to było - guess what, but it wasn't me .....

                        Nie wiem jakim cudem udawało nam się wydrukować kolejne wydania naszej gazetki
                        szkolnej, a w jaki sposób udało się wyskoczyć "na przepisywanie tekstów" od
                        Gęby z historii - to już był chyba cud :)

                        Robert napisz może jakieśfajne teksty, które dołączałeś do sprawdzianów z
                        historii - to już klasyka :) i nie chcę Cię wyręczać :)

                        Aha na wniosek wszystkich będzie Brothers in Arms - no problemos - klasyk
                        imprez bydgoskich i żegiestowskich :)

                        Narki, RS
                        • Gość: jarocin Re: Bez związku z poprzednim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.02.05, 02:28
                          Wybacz mi, Rafał, ale chyba będę Cię musiał prosić o wyręczenie, bo żebym
                          pisał 'jakieś fajne teksty' na sprawdzianach z historii, to nie pamiętam. W
                          dodatku, żeby to do klasyki weszło też nic nie wiem. Ale jak mi przypomnisz, to
                          sam chętnie poczytam.

                          Pamiętam, że broniłem resztek honoru dopisując cytaty łacińskie na
                          sprawdzianach z matematyki. To owszem. No ale błagam Was, panowie... Wiem, nie
                          byłem jedyny, który przed prof. Jerzy wstydził się swojej matematycznej tępoty,
                          ale byłem jedyny, który ten wstyd wylewał wiadrami, bo tylko wiadrami mierzyć
                          się dało moją tępotę. Oooo, jakże mi było głupio! Oooo jakże! Do dziś 'całki
                          nie robią mi różniczki', ale wtedy, przed naszą MADAME chciałem choć równanie
                          ułożyć poprawnie, choćby wykresik pierdyknąć właściwy, choćby kreskę ułamkową
                          raz narysować w poziomie a nie w pionie. Ni cholery!
                          W skrajnej desperacji opatrywałem więc swoje sprawdziany sentencjami łacińskimi
                          (których w swoim czasie bezsensownie wkułem kilkadziesiąt) typu: 'wiem, że nic
                          nie wiem', 'zrobiłem co mogłem, niech kto może zrobi lepiej', 'kochać i
                          zachować zdrowy rozsądek nie dane jest nawet Jowiszowi' itepe. Raz pamiętam,
                          Jerzy oddaje sprawdziany. Czyta głośno oceny. U mnie bodaj dwa plus. I nagle
                          słyszę: "Aha, tu jest jeszcze jedna rzecz. Bo musicie wiedzieć, że Robert
                          zawsze pisze do mnie listy po łacinie...". No, kochani! Zbladłem jak Mamert
                          przed francuskim. "To koniec" - myślę. "Ostatni bastion, szalupa ratunkowa, na
                          której do dziś cudem przepływałem przez ten pogmatwany ocean wzorów i równań -
                          tonie! Tonie wraz ze mną - obnażonym, zawstydzonym, bladym z zażenowania. Ze
                          mną - humanistą z klasy 'E', pokasłującym swoje rozpaczliwe: 'scio me nihil
                          scire' czy inne pseudointelektualne, durnowate, pozerskie: 'vanitas vanitatum'"

                          "Tym razem ci odpisałam, Robert" - dokończyła prof. Jerzy.

                          Nooo, moi mili... To sytuowało mnie w nieco innym kontekście. Burza na oceanie
                          ustała i poczucie godności wróciło. Ciekawy byłem tylko co znaczy, że mi
                          odpisała. Bo - wybacz Piotrek - ale gdybym przeczytał: "Ucz się, Robert, ucz,
                          bo nauka to potęgi klucz", to pomyślałbym, że nie było warto serca sobie łamać.

                          Nie doceniałem Jej. Napisała: "Quid opus est verbis?" Na mój nos to po naszemu
                          jest: "Czy praca jest słowem?", ale nigdy tego nie sprawdziłem.

                          Jerzy to była MADAME. Prawdziwa MADAME.

                          A Gembarowskiej nic na sprawdzianach z historii nie pisałem, Rafał! Tylko to,
                          co trzeba było, czyli: 1. Przyczyny Wojny Krymskiej, 2. Przebieg Wojny
                          Krymskiej 3. Skutki Wojny Krymskiej.

                          Ściskam Was!

                          jarocin

                          P.S. Nie będzie mnie na spotkaniu dwunastego. Przykro mi. Spektakl mam.
                          I "KRYMINALNYCH" kręcę. Maluśką taką rólkę dostałem, ale cztery dni zdjęciowe
                          się uzbierały i teraz ten następny tydzień mam zapchany.

                          Ale se o Was, co tam u Sowy siedzieć będziecie, pomyślę ciepło w sobotę.
                          Uściski

                          jarocin
                          • Gość: geminirs Re: Bez związku z poprzednim IP: *.iweb.pl 05.02.05, 09:24
                            O w mordę moja pamięć już w ogóle jest nie taka jak być chyba powinna!

                            Bo jednak w swojej dobrej, acz krótkiej pamięci zakodowało mi się, że to Ty
                            Robert wyszedłeś z pomysłem, aby dopisywać niekiedy w nawiasach informacje z
                            goła nie historyczne (np. Pokój zawarto w Borze Krajeńskim (... Bor(Borum) -
                            pierwiastek chemiczny z bloku p, grupy 13, trudno topliwy
                            półmetal, brunatny proszek; mało aktywny chemicznie.) Co swoją drogą nie
                            mówcie, że nie miało znaczenia, bo Gęba czytała tylko początek i koniec pracy -
                            po jakiejś pół strony na każdą część! Środek pozostawał bez znaczenia - i tak
                            go nikt nie czytał! Liczyła się ilość stron - i tak, ja nigdy nie mogłem
                            przekroczyć 4 stron na sprawdzianie 5 minutowym :) Dominik brał zawsze drugą
                            kartkę i gryzdał z 5-6 stron no i miał BDB :)

                            W swojej sklerozie myślałem,, że chociaż raz to Robert urzeczywistniłeś :)
                            Sorry, moja wina - pokajam się i obejrzę Kryminalnych :) hehehehe - swoją drogą
                            daj znać kiedy będzie to on TV :)

                            Pozdrawiam, Rafał
                            • Gość: Kokosh Re: Bez związku z poprzednim IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.05, 23:03
                              Doskonale pamiętam ten pomysł Roberta. Chodziło dokładnie o dopisanie definicji
                              pierwiastka bar bo Robert spodziewał się pytania z konfederacji barskiej. W
                              związku z powyższym zamiast nauczyć się na sprawdzian z historii to wheblował
                              na pamięć definicję z chemii. A propos tego ostatniego przedmiotu to nie
                              zapomnę, że Dominik któregoś roku notorycznie nie chodził na wszystkie
                              sprawdziany i zaliczał ustnie. Cała klasa, nawet takie kujonki jak ja, nie
                              uczyła się i zrzynała na nich aż miło, a Dominik wszystko potem zaliczał ustnie.
                              • Gość: geminirs Re: Bez związku z poprzednim IP: *.iweb.pl 06.02.05, 23:08
                                No właśnie właśnie!!!
                                Dzięki Kokosh za poparcie!
                                A już myślałem, że ta moja pamięc to do dupa kompletnie!
                                Ale podziwiam kolegę Roberta za wkucie definicji chemicznych anyway!
                                Ja pamiętam, że raz wkułem się na chemię u Wise tylko i wyłącznie ciągu
                                odpowiedzi: a,b,d,a,c,d,b,itp. i dostałem 6 !!! Nigdy więcej to się nie
                                powtórzyło! Niestety!

                                RS

                                ps. Kokosh masz jakieś namiary na gg albo skype'a ?
    • Gość: geminirs TYDZIEŃ DO.... IP: *.iweb.pl 07.02.05, 18:03
      Chyba jakiś marazm nastał na stronce , bo od wczoraj czekam na posty, a tutaj
      nic !! :)

      Piasek co Ty tam robisz w Bukareszcie, że nic nie naskrobałeś ?

      Ja ciut się nudzę i właśnie wypożyczyłem sobie z emaru (wypożyczalnia dvd) 1
      część serialu "24 h" z Kieferem Sutherlandem - podobno leciał/leci w TV, ale ja
      jestem trochę antytelewizyjny i wolę oglądać to co sam wybiorę :)
      Ale może ktoś naskrobie czy warto - może ktoś widział?

      Pozdrawiam, Rafał
      • Gość: TP Re: TYDZIEŃ DO.... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 09:11
        Nie pisałem nic, bo na 2 dni wyjechalem z firmy poleniuchować i kompletnie
        wylogowalem się z wszelkich sieci. Tymczasem spędzam czas w Polsce, bo Bałkany
        zasypane śniegiem najbardziej od 30 lat. Uznałem zatem, że nie jestem tam
        potrzebny, skoro ostatnio armia tego kraju musiała mnie wyciągać ze śnieżnych
        zasp i ponosić z tego powodu koszty.

        Cieszę się na nasze sobotnie spotkanie.
        • Gość: geminirs Re: TYDZIEŃ DO.... IP: *.iweb.pl 09.02.05, 10:50
          No to nieźle będziesz miał do opowiadania w sobotę, bo nie myślałem, że było aż
          tak ostro jak piszesz!

          Do soboty już tylko kilka dni ... fajnie, że to już tak niedługo!
    • Gość: TP LATA TŁUSTE, LATA CHUDE... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 10:59
      Gratulacje dla IVd. Prawie nas dogonili. Niewiele brakuje, a przejmą palmę
      pierwszeństwa. Zdumiewająca jest tam aktywność Pań, które akurat w naszym
      topiku zupełnie zawodzą. Niechby nawet zawodziły, ale publicznie, na forum...
      Tymczasem z tego co wiem Piotr wyjechał na tydzień w góry i już w ogóle obawiam
      się, że nasze forum siądzie. Cieszę się, że Rafał podniósł rękawicę, ale nasze
      wszystkie blubry nie zastąpią tego, co robią dziewczyny z IVd. Co prawda tematy
      poruszane na sąsiednim topicu odbiegają od tych, które dominują na naszym, to
      jednak "ogólni" wyprzedzają nas dynamiką, żywiołowością i spontanicznością.

      Zatem apel do koleżanek z IVe: KOBIETY NA TRAKTORY!

      PS. Jak nie macie tematów to obsmarujcie facetów.
      • Gość: geminirs Re: LATA TŁUSTE, LATA CHUDE... IP: *.iweb.pl 09.02.05, 11:43
        No ja nie wiem jak z tym obsmarowywaniem, ale....

        Popieram całkowicie Tomka - dziewczyny piszcie jakieś posty! Mogą być błahe,
        ulotne i nic nie znaczące, ale jest to fajna sprawa poczytać coś o kimś z kim
        nie miało się kontaktu przez 10 lat lub jeśli ten kontakt był - to bardzo
        sporadyczny!

        W sumie to myślałem nad założeniem bloga, na którym każdy mógłby zamontować
        sobie jakąś fotkę - ale w sumie pomysł byłby zerżnięty od IVd, która zrobiła to
        wcześniej :) Swoją drogą gratulacje!
        Tylko, że przy małej aktywności internetowej - i z tego co widzę to chyba
        jednak cały czas z trudnościami z dostępem do internetu (bo tylko tak sobie
        tłumaczę małą aktywność dziewcząt) - nie wiem czy ten pomysł by nie upadł!

        Hmmm - ja szczerze powiedziawszy podniosłem nawet ostatnio temat filmów - bo
        wydawało mi się, że może coś chwyci - skutek był raczej odwrotny :( No, ale
        nic - załamać się nie załamałem i będę pisał dalej (Pokrzepiony zresztą małą
        pochwałą Pana Przewodniczącego :)

        Dobra - uczyńmy to nasze wspólne forum jeszcze bardziej aktywne! Do dzieła!!!

        p.s. A może jakieś fotki? Jakby ktoś coś miał - przysyłajcie!!!
        geminirs@poczta.onet.pl
        • Gość: TP Re: LATA TŁUSTE, LATA CHUDE... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 13:42
          Rafał - wysłałem Ci parę fotek, które znalazłem w służbowym komputerze. Co
          prawda to tylko z pracy, ale zawsze coś. Zobaczysz jaki będzie odzew ludzi, ale
          nie sądzę, by aktywność w tym względzie była rewelacyjna... Nie
          podejrzewam "naszych" o elektroniczne archiwizowanie zdjęć.
          W każdym razie nasi rywale (w pozytywnym znaczeniu) z IVd wykazują większą
          elastyczność...

          Tymczasem z niecierpliwością oczekuję na nasze Panie i na sobotnie spotkanie.
        • Gość: TP Re: LATA TŁUSTE, LATA CHUDE... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 13:46
          Aktywność i zaangazowanie Pan z IVd widać z minuty na minutę. Zdążyłem wysłać
          mój komentarz nt. akcji zdjęciowej Rafała, a tu Matylda wyprzedziła mnie o 1
          minutę.

          Nie daję się...

          Teraz mój ruch!
          • Gość: geminirs FOTKI IP: *.iweb.pl 09.02.05, 14:55
            Dzięki Piasek za zdjęcia :)
            Całkiem fajnie się je ogląda hehehe :)

            Może złożyłbym taką propozycję:

            KTO MA SWOJE FOTKI I CHCIAŁBY SIĘ NIMI POCHWALIĆ _ PODSYŁAJCIE JE DO MNIE NA
            ADRES MAILOWY: geminirs@poczta.onet.pl

            OBIECUJĘ ZAŁOŻYĆ JAKIŚ ADRESIK INTERNETOWY I JE OPUBLIKOWAĆ DO PODZIWIANIA
            PRZEZ INNYCH ZAINTERESOWANYCH

            Co Wy na to? Aha - jeśli ktoś nie chce publikacji a nie ma nic przeciwko
            wysłaniu ich, żebym mógł je podziwiać - proszę zaznaczcie taką opcję :)

            Pozdrawiam, Rafał

            p.s. Tomek - jesteśmy znowu na topie, czyż nie ? :)
            • Gość: TP Re: FOTKI IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 15:28
              Super propozycja. Przesłałem swoje. Zobaczymy Rafał jaki będzie odzew
              społeczny...

              Dobrze byłoby zeskanować również jakieś zdjęcia z czasów VI LO. W razie
              potrzeby oddaję zwoje bogate zbiory dokumentalne do dyspozycji.

              TP
              • Gość: geminirs Re: FOTKI IP: *.iweb.pl 09.02.05, 16:40
                No i stało się!
                mamy swojego bloga!
                Bardzo się na tym nie znam ale zrobiłem co tylko było w mojej mocy (w 15 minut)

                Od tej pory możecie oglądać fotki z różnych dzikich sytuacji-
                na początek - Tomek - szef logistyki :)
                Robert - with Dorothy and on his own
                i Rafał - z rodzinką i małym Rafałem, który ma na imię Dawid :) i właśnie
                pomagał mi, zaglądając przez ramię, robić tego bloga!

                Podsyłajcie następne zdjęcia!!!

                No i jeszcze adres oczywiście:

                4e6lo1995.blox.pl/html
                Gdyby ktoś nie wiedział co z nim zrobić - należy go po prostu skopiować i
                wkleić w przeglądarce :) albo przepisać w adresie :)
                Miłego oglądania!!!

                RS
      • Gość: TP Re: LATA TŁUSTE, LATA CHUDE... IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 15:39
        Sam sobie odpowiadam, aleśmy czasów doczekali.

        W każdym razie podczas dzisiejszej oralnej sposobności (znaczy gadaliśmy przez
        telefon) koleżanka MJ-D zobowiązała się do zmobilizowania kobiecej części
        naszej klasy do aktywności na forum. Sama obiecała dać przykład kobiety na
        traktorze.

        Co do najbliższego spotkania to wiem, że będą z pewnością: Karina, Magda,
        Kasia, Asia, Rafał, Piotr. Po cichu liczę jednak na więcej, dlatego zmówiłem
        się z Kariną by zarezerwowała stolik na 10 osób. Jakby trzeba było - postoję!!!
    • Gość: TP KTÓRA OSIEMNASTKA NAJLEPSZA? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 09.02.05, 16:06
      Wobec braku laku wprowadzam pod osąd forumowiczów ocenę - z perspektywy czasu -
      naszych wspólnie spędzonych osiemnastek.

      Oczywiście jako bezapelacyjny naj..., naj..., naj... zgłaszam imprezę, która
      miała miejsce w maju 1994 roku w piwnicy domu przy ulicy Wąwelskiej. Była to
      chyba jedyna osiemnastka, która z punktu widzenia uczestników odbyła się poza
      lokalem otwartym oraz poza mieszkaniem lub domem jubilata. Było to w OBCYM
      domu, że się tak wyrażę. Zgrywam się oczywiście wspominając moją (a właściwie
      nie tylko, bo to była impreza łączona z racji na bliskość dat: 18.05 i 21.05),
      ale kilka pamiętnych imprez zostawiło trwały ślad w mojej pamięci: Gogolinek,
      restauracja na rogu Pomorskiej i Cieszkowskiego, oczywiście nieodżałowana
      Skłodowskiej-Curie 96.

      Gdy pomyślę, że mieliśmy na to wszystko czas, mocną głowę, kondycję i ochotę,
      to mam czasami niemiłe poczucie coraz silniejszej świadomości przemijania. Choć
      i w tamtych czasach Piotr wypominał mi, że jestem nastolatkiem ze świadomością
      emeryta (pamiętam Piotrze, pamiętam: było to w pociągu powrotnym z Żegiestowa,
      gdy narzekałem na niewygody drugiej klasy) to dziś trudno mi pojąć, jak można
      było bez specjalnego wysiłku wstać o 0700 rano do szkoły po imprezie trwającej
      niejednokrotnie do świtu... Cóż, było to 10 lat i setki tysięcy km temu.

      Czy wiecie, że za 12 lat, czyli niewiele więcej niż minęło od matury będziemy
      po czterdziestce?
      • Gość: geminirs Re: KTÓRA OSIEMNASTKA NAJLEPSZA? IP: *.iweb.pl 09.02.05, 16:48
        Hmmm po głębokim zastanowieniu...

        Muszę przyznać, że 18tka u Ciebie i Magdy J. była całkiem, całkiem i wspominam
        ją do tej pory z łezką w oku ;)
        Co prawda szkoda, że Magda nie zaprezentowała od nas prezentu :( pamiętasz
        Madziu co to było? Jeśli tak - to napisz :)

        Myślę, że impreza w pałacyku (sam już nie wiem gdzie) - koło Wierzchucinka,
        którą organizowaliśmy : Piotr i ja - też była full wypas :) Do tej pory nie
        wiem, kto tam był, a kogo zapraszaliśmy - ludzi było od cholery i jeszcze
        troszkę :)

        Jeszcze kilka 18tek mi się dobrze kojarzy, ale nie aż tak jak te dwie :)
        A że nie wypada głosować na swoją - jestem więc za imprezę MJ + TP na
        Piaskach :)

        Pozdrawiam Muzzy & Tom Sandy,
        RS

        p.s. Tom złap za skaner i podeślij np. fotki z tej imprezy :)

        Kto nie odwiedził - niech to szybko zrobi (cierpliwości przy wgrywaniu przy
        wolniejszym łączu) :

        4e6lo1995.blox.pl/html
        • Gość: jarocin hasło do bloga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.02.05, 17:23
          jakie są hasła, żeby skomentować fotkę?

          jarocin
          • Gość: geminirs Re: hasło do bloga IP: *.iweb.pl 09.02.05, 17:48
            Hmmm trochę się na tym nie znam ale
            login podałem: geminirs
            a hasło : 1804d

            Chyba powinno działać :)

            Komentuj Robert, komentuj :)
            • Gość: TP Co mamy? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 07:22
              No to mamy:

              1. trójkę z przodu
              2. forum wciąż żywe
              3. blog (podejrzewam dla kilku osób, bo już słyszę jak się odezwie ktoś o
              naruszaniu prywatności i takie tam bzdety)
              4. całkiem niezłe samopoczucie
              5. spotkanie w sobotę o 16.30.

              No to miłego dnia.
            • Gość: geminirs Re: hasło do bloga IP: *.iweb.pl 10.02.05, 08:59
              Jeśli ktoś chcesz dorzucić fotki własnoręcznie musi użyć logina: geminirs oraz
              hasła : 1804d (ciekawe czy ktoś zgadnie co to znaczy hehehe)
              Natomiast komentarze właśnie udało mi się - od tej pory można komentować bez
              logowania się :)

              Rafał

              I nadal czekam na fotki pod moim mailem: geminirs@poczta.onet.pl
              • Gość: TP Re: hasło do bloga IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 09:16
                Może Twoja data urodzenia? Albo Dawida?
                • Gość: geminirs Re: hasło do bloga IP: *.iweb.pl 10.02.05, 09:23
                  Bingo! Number two is correct :)

                  (p.s.Jak by ktoś chciał SZCZEGÓŁOWE instrukcje jak wstawić zdjęcia - to
                  looknijcie na wpis Reagana z IVd)
                  Hasło i login oczywiście nasze :)

                  P.s.2 Właśnie wstawiam kolejne zdjęcie :) tym razem kogoś innego :)

                  Rafał
                  • Gość: geminirs Re: FOTKI IP: *.iweb.pl 10.02.05, 13:23
                    Na blogu pojawiła się nowa fotka - tym razem potomek Justyny T-D i Jarka D -
                    mały Jędrek (na zdjęciu 7-8 miesięcy) Zachęcam do obejrzenia!!!

                    Hmmm.. chyba poszukam i wcisnę fotkę mojego syna z tego okresu wiekowego :)

                    Hmmm,,czy ja tu za często ostatnio nie piszę ? :) :) :) Tomek - jakby co udziel
                    mi nagany :(

                    RS

                    • Gość: TP Re: FOTKI IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 13:26
                      Nie ma mowy o zadnej naganie. Należy się wódka w sobotę za Twoją czujność.
                      Nawet mogę postawić, bo sam będę robił za kierowcę więc mogę się jedynie
                      przyglądać. Musisz uważać: kto nie pije ten donosi.

                      Jakieś inne fotki dostałeś? Mam na myśli: od innych ludzi?
                      • Gość: geminirs Re: FOTKI IP: *.iweb.pl 10.02.05, 14:05
                        Jest następna aktualizacja na blogu, ale niestety tylko 2x yours and 1x my ugly
                        face :)

                        Myśl o skanowaniu starszych fotek :) Chętnie bym je zamieścił :)
                        Justyna obiecała poszukać po południu w domu - może coś będzie :)
                        Poza tym niestety głucho - ale może jeśli teraz nie ma jeszcze podkreślam,
                        dużego odzewu, to mam nadzieję, że po spotkaniu ruszy ta akcja tak jak po
                        pierwszym ruszyło forum :)

                        Aha - nba stronce IVd zauważono nasz blog i nawet gratulacje przyszły!
                        Dziękujemy IVd :)

                        Pozdrawiam, RS

                        No i jeszcze nadal przypominam:
                        4e6lo1995.blox.pl/html
                        a fotki na adres: geminirs@poczta.onet.pl

                        lub samemu:
                        login: geminirs
                        hasło: 1804d
                        • Gość: geminirs Re: FOTKI - next upload IP: *.iweb.pl 11.02.05, 11:58
                          New again - dzięki Justyna za fotki - już są na blogu - wszystkich zapraszam do
                          obejrzenia fotek!!!
                          4e6lo1995.blox.pl/html

                          Tomek - moja wersja nie była zła - ale na reklamę firmy by się nie nadawało,
                          czyż nie? :)

                          Pozdrawiam, Rafał
                          • Gość: TP Re: FOTKI - next upload IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 11.02.05, 12:38
                            Pewnie bardziej pasowaloby: najlepiej spozyc przed. Tylko przed czym?
                          • Gość: TP Re: FOTKI - next upload IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 11.02.05, 12:54
                            No to: 3, 2, 1, start!
                            • Gość: H.M.S. Ulisses Kontakt bojowy IP: *.host.ab.edu.pl 11.02.05, 13:00
                              Zdaję sobie sprawę, że moje stresy przed Butlerową bedą się za mną ciagnąć do
                              końca życia, ale podkreślam, że wspominam to teraz z olbzymim sentymentem. To
                              były czasy !!!
                              • Gość: TP Re: Kontakt bojowy IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.05, 21:56
                                Po prostu bądź w sobotę!!!
                                • Gość: Jul (już 20) Re: Kontakt bojowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:46
                                  Mamert ma przyjsc? To ja juz nie wystarczam?Ale jaja.
                            • Gość: jarocin Re: FOTKI - next upload IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 13:14
                              mam takie podejrzenie, że Wy - Tomek i Rafał - piszecie tu coś jakimś szyfrem.
                              Nie kumam zbytnio o co chodzi...
                              • Gość: TP Re: FOTKI - next upload IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.05, 20:05
                                Nie baw sie w ogrodnika...
      • Gość: o.jarocin Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 10:26
        Oswojenie swojej świadomości z poczuciem przemijania to najtrudniejsze zadanie
        człowieczej egzystencji. Dramat przemijania jest "nieprzemijającym" motywem
        literackim; kultury w ogóle.W Waszym przypadku trzeba sobie poradzić z nim w
        taki sposób, by miast roztrząsać bezpowrotność beztroskich osiemnastek,
        konkurować przez najbliższych 11 lat o dotarcie do najszczęśliwszej
        czterdziestki. Gdy patrzę wstecz na moje życie ten właśnie wiek, wolny już
        uczuciowych cierpień młodego Wertera /Bohaczka/, wydaje mi się najpiękniejszy.
        Życzę Wam tego z całego ojcowskiego serca!
        • Gość: TP Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 13:24
          Ależ to pięknie powiedziane!!! Naprawdę. Dziekuję bardzo za tę radę i troskę.
          To bardzo optymistyczne przesłanie.

          Patosu mamy chyba zapas na paręset wypowiedzi... ale było warto.

          Pozdrawiam naszych wszystkich rodziców!!!
          • Gość: Kokosh Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.lex.pl 10.02.05, 15:20
            Jestem w szoku. Dwa dni nie zaglądałem na forum, a tam tabun wpisów. Rafał, ja
            nie mam gg ani skype'a bo generalnie korzystam z pakietu tp sa lub komputera w
            pracy, gdzie nie mogę instalować żadnych komunikatorów.
            • Gość: TP Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 15:37
              Ty Bigosie okropny!!! Dwa dni bez forum???
            • Gość: geminirs Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.iweb.pl 10.02.05, 15:42
              To przynajmniej mam nadzieję, że coś tam mi podrzucisz na maila w formie dosyć
              teraźniejszych (yeah yeah) fotek Twoich (i ewentualnie Twoich bliskich) lub
              jeśli posiadasz to jakieś starsze fotki z VI LO też miło widziane!

              I bez wykrętów - jakby co tyo zgraj na dyskietkę albo cd-rw i wyślij do mnie:
              geminirs@poczta.onet.pl

              A w ogóle to będziesz w sobotę? Jakby co to pogadamy :)

              Pozdrawiam, Rafał
              • Gość: TP Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 16:11
                No właśnie: czy na kolację w sobotę zaserwują nam Bigos? Bo Kabanosa w menu nie
                będzie a Baleron nie wystarczy...
                • Gość: Kokosh Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.lex.pl 10.02.05, 16:41
                  Nie, nie będzie mnie w sobotę, bo muszę iść do pracy. Zostanę na razie
                  wirtualnym Kokoshem, głosem i słowem pisanym. Ale to niewielka strata. Jedyną
                  rzeczą jaka pozostała mi z czasów szkolnych są problemy z cerą. Od wysłania
                  zdjęcia to się chyba nie wymigam, choć mam tylko zdjęcia ze ślubu sprzed
                  półtora roku w plikach, a od tego czasu fajnie przytyłem i wyłysiałem.
                  • Gość: TP Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 10.02.05, 16:43
                    Jak masz być nieobecny w sobotę to się chociaż uaktywnij tutaj.
        • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.05, 23:59
          Poczucie przemijania dotyka mnie dzisiaj ze względów nieco innych, niż pisze o
          tym o.jarocin. Nie zdawałem sobie bowiem wcześniej sprawy, że moje otoczenie
          (zawsze lubiłem tę definicję otoczenia na wykładach z ekonomii, pamiętasz
          Marku?) znajduje się pod tak wielkim wpływem mojej osoby, że nie zdołałem tego
          zauważyć przez całe lata, kiedy tak naprawdę mój wpływ był największy... "W
          poszukiwaniu straconego czasu" było jedynie synonimem lektury
          nieprzedsięwziętej i niezrozumianej. W przypadku mojego rozumienia autora -
          zresztą do dziś. Ale z osobistego punktu widzenia niezwykle doceniam dzisiejszą
          rozmowę na ten temat w Restauracji Weneckiej z widokiem na Wyspę Młyńską -
          targaną zimowymi kaprysami. Jednocześnie zaczynam zdawać sobie sprawę z
          nieodgadnionej sekwencji zdarzeń, które mogą mieć wpływ na rozumienie świata
          przez osoby mi bliskie. I nawet ta bliskość oczekuje ode mnie wymiarów, na
          które nie byłem wcześniej przygotowany. Ot tak, zwyczajnie i codzennie, opisuję
          to, czego dziś doświadczyłem w tych wymianach myśli niespodziewanych, ani przed
          spotkaniem, ani nawet dużo wcześniej. Jestem zaskoczny, ale i zainspirowany
          puentą, którą zostawiliśmy sobie na następną wymianę myśli...

          PS. Ach! Te bułki z papryką i te obiady... Zupełnie o tym zapomniałem!
          • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:09
            A Zyziu powiedziałby, że to wyparłem... hehehe...
            • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:14
              Brawo, Tomasz brawo! Zaskakujesz mnie coraz czesciej i to w niezwykle pozytywny
              sposob.
              • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:17
                A właśnie miałem pisać SMSa... Ech tam...
                • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:18
                  to prosze, napisz...
                  • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:28
                    zostawilem komorke w samochodzie... czy jestem nieczytelny po tym wpisie?

                    • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:36
                      ??? jak nieczytelny??? teraz jestes raczej niezrozumialy. I dlaczego zostawiles
                      komorke w samochodzie?? Coz za niefart! :))
                      • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:39
                        Nie kaz mi isc do garazu...
                        • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:41
                          nawet jezeli bym kazala to... i tak bys nie poszedl. To proste- nie jestes
                          osoba stworzona do poswiecen.
                          • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:42
                            nie widze zwiazku. jest zimno i nie ide do garazu...
                            • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:46
                              to nie idz. I konczymy tez watek. Jednoczesnie chcialabym przeprosic
                              wszystkich, ktorzy byli zmuszeni czytac posty TP Cekcyn i Jul (juz 20) w dniu
                              13.02.05 od godz. 0:09 do 0:47. Wybaczcie ta prywate, to juz sie wiecej nie
                              powtorzy. Dobranoc, TP SA :)
                              • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 00:50
                                O! i jeszcze sprostowanie- od godz. 0:14, a nie 0:09
                              • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:52
                                Dobranoc. Nie ma SMSa, ale sie nie obrazam. Nie przepraszaj, bo tego nie warci.
                                Generalnie badzmy soba.
                                • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 01:00
                                  narty
                                  • Gość: Jul (już 20) Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 01:09
                                    narty, dobranocka :)
                              • Gość: TP Cekcyn Re: KTÓRA CZTERDZIESTKA NAJLEPSZA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 01:08
                                no ale bez przesady... jak ktos nie chce to niech nie czyta...
      • Gość: piotr Re: KTÓRA OSIEMNASTKA NAJLEPSZA? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 16.02.05, 09:43
        Dla mnie niezapomniane byly imprezy w Gogolinku. Pelen wypas! Do klasyki
        naszych przebojow z szostki weszla tez pioseka Merry Lou (mniejsza o pisownie)
        Justyna G. dzieki! Imprezy Gogolinek I, Golinek II, Gogoinek III to troche jak
        cyfry na zegarze odmierzajacym czas spedzony w ogolniaku.
        A pierwsza 18-stka byla u Oli. Pamietacie zolwia ktorego nie mozna bylo deptac?
        • Gość: TP ŻÓŁWIA I POLITYCZNA KWESTIA IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.02.05, 10:44
          Jednak mamy z Piotrem inną pamięć. Mnie się właśnie wydaje, że żółw miał tak
          twardy pancerz, że nawet można było go nadepnąć... A może myli mi się z żółwiem
          u Buttlerowej... Juz sam nie wiem.
          W każdym razie w dzisiejszej sytuacji politycznej mam jednoznaczne pozytywne
          skojarzenie z żółwiem i gdy jakieś oddolne kanapy w stylu LPR czy nowej hybrydy
          (PM - Partia Maryja) próbują nawrócić społeczeństwo na nową drogę do dobrobytu
          i powszechnej szczęśliwości przez narodowy katolicyzm z zaścianka... wspominam
          tamte lata naprawdę ciepło. W tej chwili miewam deja vu będąc w Rumunii, która
          dopiero po 15 latach skręciła w kierunku, który rozpoczęliśmy w przełomowych
          dla nas latach 1989/90. Miło patrzeć na ten entuzjazm ludzi, który pamiętam w
          Polsce przed kilkunastoma laty. Może nie zmarnujemy tych 15 lat, o które
          wyprzedzamy te kraje, które próbowały reanimować realsocjal. Chyba, że
          rzeczywiście uznamy, że cała dotychczasowa scena polityczna to ch..e, złodzieje
          i aferzyści dając szansę uczciwym, porządnym i narodowym Lepperom, Giertychom i
          Rydzykom. IV Rzeczypospolitej z takimi "gębami" nie życzę nikomu z nas.
    • Gość: TP PRZYPOMNIENIE IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 11.02.05, 07:07
      Po wczorajszym telefonicznym rekonesansie...... niepoinformowanych informuję,
      zapominalskim przypominam, a wiedzącym powtarzam:
      sobota, 12 lutego, godz. 16.30, kawiarnia Sowy przy Mostowej, stolik
      zarezerwowany na nazwisko Kariny (po mężu).

      Do zobaczenia.
    • Gość: TP PRAWDZIWI PEDAGODZY IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 11.02.05, 10:47
      Naprawdę ciekawy wątek rozpoczęli nasi starsi koledzy na topiku "VI LO -
      Trzymajmy się". Pouczające wypowiedzi. Czy u nas nie ma miejsca na takie
      refleksje, czy też na to za wcześnie?
    • Gość: jarocin Komunikacja z Rafałem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.02.05, 13:23
      I suggest, że to jest of course understandable, że Rafał - because of his job -
      mówi i pisze naraz po polsku and in English. Reading his posts jest very fajne,
      because każdy może practice swój obcy language.

      :))))))

      jarocin
      • Gość: geminirs Re: Komunikacja z Robertem IP: *.iweb.pl 11.02.05, 14:25
        Ok Obiecuję, że I will spróbuję stop pisać w ten sposób, because I rozumiem, że
        it may be dosyć niezrozumiałe for each single forumowicz.

        Will you przebaczysz mi, Robbie ?

        Co do szyfru :) - jak Piasek pozwoli to Ci też to przyślę :)

        RS
        • Gość: Kokosh Re: Komunikacja z Robertem IP: *.lex.pl 11.02.05, 15:09
          Nie przejmuj się Rafcio. Gorzej gdybyś był matematykiem i pisał swoje posty
          używając tylko cyfr "0" i "1". Pozdrawiam Was i żałuję, że jutro będę
          nieobecny. Chciałbym jeszcze raz wyrazić uznanie dla Toma, który przez długi
          czas nieczęsto, acz regularnie telefonował do mnie, nie pozwalając mi zapomnieć
          jaką szkołę ukończyłem oraz przypominając tę oczywistą prawdę, że w
          średniowieczu to Bydgoszcz była koło Koronowa. Przypominał mi niestety również
          mój beznadziejny dowcip z Inflantami, za co go szczerze nie cierpię. Ale cóż, z
          drugiej strony sam kiedyś powiedział mi, że są tylko dwie osoby, które go
          potrafią wkur... - ja i Warczak. Do dziś traktuję to jako komplement.
          • Gość: TP Re: Komunikacja z Robertem IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.05, 20:09
            Ales sie wywewnetrzyl. Warczacy sie na mnie obrazi i poczuje sie jak Inflatny w
            1569 roku. Ponadto moge dostac uczulenia na bigos i co wtedy? Ale powyzsze
            dowodzi tego co napisales ponizej...
            • Gość: TP Re: Komunikacja z Robertem IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.05, 21:50
              Widze ze wszyscy sie wylogowali i czekaja z utesknieniem na spotkanie sobotnie.
              Tymczasem udalo mi sie polaczyc z siecia z Cekcyna (po wielkich problemach
              technicznych z laptokiem...) i ku memu osobistemu zdumieniu odczuwam znow
              poczucie permanentnej samotnosci w sieci. Opuscila mnie nadzieja a poczucie
              integracji jest na tyle oslabione, o ile nieuzewnetrznione z uczetsnikami
              dyskusji. Nie da sie ukryc, ze wyjazd Piotra w gory byl chybiony jak jasna
              cholera, a Rudego dygresje natenczas nie rekompensuja powyszego. I tak badz co
              badz, ze jakoby poniekad bynajmniej aczkolwiek stosunkowo, przeto by
              najbardziej wskazanym byloby, azeby nasunal nam sie wniosek, w ktorym
              stwierdzilibysmy, iz...

              I właśnie na tym iż zawiesilem mą myśl.
            • Gość: Warczacy??? Re: Komunikacja z Robertem IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:35
              Oficjalnie potwierdzam, ze czuje sie obrazony jak jasna ...!!! :-)
              • Gość: TP Cekcyn Re: Komunikacja z Robertem IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.05, 23:23
                To się nie czuj obrażony, ale wyróżniony, choć to piszę lekko podchmielony! W
                każdym razie: bez sensu i dementi! Oglądam do tego Vabank i niech nam
                pozostanie ucho od śledzia. On chyba zaczynał karierę w Motorze Lublin. To
                byłby zresztą wątek niewyczerpalny na forum... co o tym sądzisz Krzychu? To
                znaczy Żabo...
                Z Dołkowym pozdrowieniem,

                TP
          • Gość: Z klasy e-1 Re: Komunikacja z Robertem IP: 194.106.210.* 11.02.05, 23:26
            Dziękuję bardzo! Czuję się szczególnie wyróżniony! :-)

            PS: ASTA chluba naszego (waszego :-)) MIASTA! :-))))
    • Gość: geminirs SPOTKANIE nr 2 (12.02.2005) IP: *.iweb.pl 12.02.05, 21:25
      No to jestem pierwszy po spotkaniu!
      Czyżbym za mało wypił, bo mogę jeszcze stukać w klawisze kompa ? :)
      Było BARDZO sympatycznie i wszyscy, co nie byli/nie mogli niech żałują (tak jak
      ja żałowałem, że nie było mnie na spotkaniu nr 1)

      Resztę napisze Piachu - teraz kolej na Ciebie!!!

      Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności Asię, Magdę, Karinę, Tomka i Piotra :)
      guess why :) (no dobra Robert - znowu zapomniałem)

      Na razie , Rafał
      • Gość: TP Cne z łekcyn Re: SPOTKANIE nr 2 (12.02.2005) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.05, 22:28
        No właśnie Rafał, zgadzam się w 100% z Twoją oceną i dziękuję za wstęp.

        1. Co ustalono? Otóż data i termin zostały potwierdzone. Zjazd odbędzie się 2 i
        3 lipca 2005 roku w ośrodku wypoczynkowym Julia w Samociążku. Wynajmiemy tam 5
        4-osobowych domków wypoczynkowych (wyposażenie kompletne z łazienkami).
        Zakładając 100% frekwencję potrzebować będziemy 22 miejsca noclegowe, jednak
        uzuskujemy dodatkową elastyczność mając dodatkowe miejsca (oprócz 20) w budynku
        głównym. Wciąż zakładamy, że frekwencja będzie pełna, zatem liczymy na
        wykorzystanie tych miejsc. Do dyspozycji mamy salę kominkową, sprzęt grający
        (Rafał przygotuje playlistę naszymi przebojami). Zaczniemy zjazd w porze
        okołoobiadowo-kolacyjnej i o takiejż dnia następnego naszą imprezę zakończymy.
        Menu przewidujemy grillowe z racji na porę roku oraz wygodę użytkowania.
        Oczywiście rano planujemy śniadanie z kwaśną zupą (z oczywistych powodów) oraz -
        dla otrzeźwienia - rejs po Zalewie Koronowskim.

        2. Orientacyjny koszt całego przedsięwzięcia wyniesie ok. 100 PLN od osoby. W
        kosztach nie został uwzględniony alkohol, zatem ten temat załatwimy albo
        dokonując wspólnego zaopatrzenia np. w Makro, albo ogłosimy pospolite ruszenie,
        czyli każdy coś przywiezie.

        3. Ze względów organizacyjnych ustaliliśmy, że chcąc uniknąć ewentualnych
        nieporozumień i ustalania czegoś w sposób: "tak, ale..." (o czym za chwilę)
        ustalimy termin (prawdopodobnie będzie to 30 kwietnia), do którego każdy wpłaci
        na konto bankowe Kariny kwotę ok. 100 PLN. Karina dokona stosownych wpłat
        zaliczek, aby zarezerwować ośrodek oraz obsłuży wszystkie płatności. PROSZĘ O
        ROZWAŻNE PODEJŚCIE DO TEGO TEMATU. Wpłata pieniędzy będzie traktowana jako
        faktyczna, a nie tylko deklarowana chęć uczestnictwa w zjeździe i od sprawnego
        przebiegu tego procesu zależy powodzenie całego przedsięwzięcia.

        4. Dlaczego formułuję stwierdzenia: "faktyczna a nie deklarowana" oraz "tak,
        ale..."? Otóż ze zniecierpliwienia i - mówiąc szczerze - wku..enia (nie wiem,
        czy to zostanie automatycznie ocenzurowane...?). Nie rozumiemy bowiem dlaczego
        ktoś, kto deklaruje dwukrotnie swoją obecność na dzisiejszym spotkaniu olewa
        nas wszystkich nie zjawiając się i nie odbierając telefonu. Do Ciebie Kasiu mam
        o to pretensje!!! Mówię to w imieniu wszystkich, którzy byli dziś obecni i
        którzy naprawdę mieli ochotę zobaczyć Cię po 10 latach. Poinformowałem
        wszystkich, że będziesz na 100% - tak jak mi dwukrotnie
        obiecałaś!!! "Subscriber you are trying to reach is currently unavailable" -
        słyszeliśmy to dziś kilkunastokrotnie. Naprawdę - moja droga - lepiej jest
        uprzedzić, że nie przyjdziesz (jak to zrobiła Asia S., Justyna T-D, Kokosz),
        nie deklarować niczego (jak Mamert) niż kazać na siebie czekać. Zatem bardzo
        proszę o wzięcie pod uwagę sugestii zawartych w punkcie 3. Zawiodłaś nas Kasiu
        bardzo dzisiejszego wieczora!!! NIEMNIEJ MAMY WCIĄŻ NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIESZ Z
        NAMI 2 I 3 LIPCA!!! No to się publicznie wyżaliłem...

        5. Uzgodniliśmy następne spotkanie komitetu organizaycyjnego za ok. 4-6
        tygodni. Dokładny termin ustalimy na forum.

        6. W ogóle bardzo byliśmy zadowoleni z tego spotkania - takie mam odczucie tego
        wieczora.

        7. Niektórzy przytyli, niektórzy schudli. Zdjęcia ze spotkania zostaną
        opublikowane na naszym blogu asap.

        Pozdrawiam wszystkich naszych współszóstkowiczów, a szczególnie Koziołka!!!

        Tomasz Piasecki

        PS. Były też plotki, które nie nadają się do publikacji, bo... moglibyśmy
        wywołać skandal na pierwsze strony bydgoskich gazet, a w dzisiejszej sytuacji,
        gdy Wildstein zrobił co zrobił, nie mamy na to ochoty... Przynajmniej ja.
        • Gość: o.jarocin Re: SPOTKANIE nr 2 (12.02.2005) IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 14.02.05, 19:42
          Zjazd? /wjazd/ - owszem. Julia?- tak, to niezły pomysł na szczęśliwą
          czterdziestkę. Ale SAMa O CIĄŻy?- tu mam wątpliwości...
      • Gość: TP Cekcyn Re: SPOTKANIE nr 2 (12.02.2005) IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 00:34
        Wciąż nie jesteśmy pewni zainteresowania i obecności niektórych nasych
        koleżenek i kolegów, którzy są uprzejmie proszeni o potwierdenie swojej
        obecności na zjeździe: Aflo, Schola, Justyna z Gogolinka, Ola, Kasia (bo dziś
        nas załamałaś), Ania, Dominik, Mamert, Artur. Resztę z nas uważam za
        potwierdzonych... Papatki.
        • Gość: jarocin Potwierdzeni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 14:23
          Tomek, odsyłam Cię do następujących postów na tym Forum:
          - AGafia (15.01.2005) "czy ktoś pamięta tematy na maturze?"
          - no.10 (18.01.2005) "Namiary z 1998 roku"
          - HMS Ulisses (03.02.2005) "Kontakt bojowy"

          Potwierdzają one wiedzę Oli G., Ani K. i Mamerta o planowanym zjeździe. Mamert
          swój w nim udział potwierdził, zostawił też e-mail (mamertnad@wp.pl).

          Pozdro!

          Jarocin
          • Gość: geminirs Re: Potwierdzeni IP: *.iweb.pl 13.02.05, 21:54
            Robert! Niby na forum jest łatwo coś napisać, a potem jednak nie do końca ma to
            pokrycie w rzeczywistości!

            Ja tak naprawdę będę pewien listy osób biorących udział w zjeździe, gdy
            potwierdzą one swój udział przelewem na konto Kariny, jak to ustaliliśmy
            wczoraj (patrz post TP)!
            Pięknie byłoby mieć 100% , ale zawsze są jakieś ale...

            No dobra - jestem dzisiaj po chrzcinach - narąbany trochę - chociaż nie tak jak
            wczoraj Piasek (co nawypisywał wczoraj pierdół , które ja musiałem dziś czytać -
            ale spox Piasek przebrnąłem przez to i jest ok)! Kończę już - odezwę się jutro
            na trzeźwo!!!!

            Pozdrowionka dla wszystkich, Rafał

            p.s. Robert dasz znac kiedy you know what on TV of course ? (i to byłoby na
            tyle jeśli chodzi o moje angielskie wstawki) ;)
            • Gość: jarocin Re: Potwierdzeni IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.05, 03:06
              No chwilka, Kochani...

              Bardzo Wam zazdroszczę sobotniego spotkania, żałuję, że nie mogłem, ale z tego
              co widzę - trochu Wam adrenalinka skoczyła.

              Wygaszając...

              Ustalenia i deklaracje forumowe mają swoją moc sprawczą i nie ma powodu im nie
              ufać. Skoro Anka, Ola, Scholasia i Mamert byli na FORUM, przeczytali, wiedzą (a
              Mamert przypominam: POTWIERDZIŁ), to proszę, potraktujmy ich podług faktów;
              są 'odnalezieni' i powiadomieni (a Mamert - zdeklarowany).

              Dziś chciałem szarpnąć od siebie stówkę na poczet zjazdu i przelać Karinie.
              Pytam Tomasza o nr konta, a ten mi rzecze uprzejmie, że opcja wpłat nie jest
              jeszcze możliwa.

              Zatem wiążą nas wciąż deklaracje, które są przecież ogromnym kapitałem. Mamy
              połowę lutego, a zobaczcie: FORUM tętni życiem, Komitet Organizacyjny działa
              rewelacyjnie, u "Sowy" wkrótce ochrzczą stolik imieniem IV E, "Julia" już na
              nas czeka, a o Zjeździe wiedzą wszyscy z klasy.

              Nie ma powodu do defetyzmu, Rafał. Każda jasno wyrażona chęć uczestnictwa
              przekonuje mnie bardziej niż wszelkie powątpiewające "ale". A pieniędzy akurat
              bym nie fetyszyzował jako gwaranta obecności, bo nieobliczalne "coś" może
              wyskoczyć każdemu z nas nawet (odpukuję!) 2 lipca rano.

              Póki co - jest świetnie. Gratuluję Wam owocnych obrad u "Sowy".
              Na koniec - prośba.
              Odpuściłem Kokoszowi pótoragodzinne, powolne zamarzanie na Rynku w Bydgoszczy,
              26 grudnia 2004.
              Proszę, odpuśćcie Kaśce i Wy.

              Jarocin
              • Gość: TP Re: Potwierdzeni IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 07:25
                Odpuścimy, ale z czasem...
            • Gość: TP Re: Potwierdzeni IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 07:20
              Tak naprawdę, to ja pisząc te bzdury byłem niestety trzeźwy...
    • Gość: TP Re: Zjazd absolwentów VI LO IVe matura 1995 IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 09:38
    • Gość: TP PIOTRZE DO BOJU... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.05, 09:43
      Nie tylko jak autor tego topiku, ale przede wszystkim jako jego czytelnik
      informuję innych równie aktywnych czytelników, że Piotr wrocił z gór. Jego
      długotrwała nieobecność była oczywiście dla tego miejsca niepowetowaną stratą,
      ale cieszę się, że już wrócił. Zatem: Piotrze do boju!!!

      Chyba, że Cię lektura "Madame" nazbyt pochłonęła...

      W każdym razie liczę na Ciebie.
      • Gość: piotr Re: Witojcie!!! - A Wy baby najsampierw!!!! IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 14.02.05, 08:35
        Ledwom sie z sumem miejskim oswoil, jezyk cosik ino z gwary ocyscil a Wy mi juz
        intensywny kurs sybkiego cytania fundujecie!
        Duzo Wos tu, Duzo ze hej!
        Jo na razie krotko pozdrowiam bo co ino do roboty wracac muse i pogazdowac tu
        troche.
        A Wom Kobity z Nasej z VIE Wsitkiego Najlepszego na ten dzien zakochanych co go
        sie teraz obchodzi, hej!!!!
        • Gość: geminirs Re: Witojcie!!! - A Wy baby najsampierw!!!! IP: *.iweb.pl 14.02.05, 21:46
          Fajnie Piotr, że jesteś z powrotem!
          Wystarczy już tego byczenia się gdzieś tam w górach!
          Liczę na dużo wpisów!

          Piasek czekam na fotki! Tak jak pisałem w smsie - dawaj po dwa pliczki :) Tak
          do 2mb na 1 przesyłkę!

          Dla wszystkich naszych dziewcząt (które nas nie czytają - mała prowokacja)
          wszystkiego naj... z okazji Dnia Zakochanych!!! No...dla chłopaków też!!!

          Pozdrawiam, Rafał
          • Gość: o.jarocin Jak "Madame", Pierre? IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 14.02.05, 22:01
            Nie oderwiesz się od tej lektury, póki jej nie przeczytasz. Twoja "fascination"
            wyda Ci się umiarkowana, gdy dowiesz się, dokąd może doprowadzić zakochanego
            ucznia miłość. Miłość indywidualna.
            • Gość: TP Re: Jak "Madame", Pierre? IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 14:04
              Pierre'a tak pochłonęła lektura, że o forum zapomniał...
            • Gość: pierre "milosc umiarkowana" IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 15.02.05, 14:18
              Dziekuje za pozyczenie ksiazki. Biorac powaznie przestroge ze jest to jedna z
              tych lektur ktora pochlania bez reszty oraz wbrew niezmiennemu prawu natury ze
              doba ma tylko 24 godz. musialem sie powstrzymac od jej rozpoczecia. Czekam na
              weekend.
              Mam pytanie. Co znaczy uzyte przez Pana pojecie "milosc indywidualna"?
              Rozumiem juz pojecie "milosc umiarkowana" Wiekszsc moich dialogow jakie mialy
              miejsce przy tablicy czy tez przy okazji oddawana prac z matmy z nasza Madame,
              konczyly sie podsumowaniem "siadaj Piotr mierny" - popularna "miarka". Tak
              rozumiem pojecie "milosc umiarkowana" ; )
              • Gość: TP Re: "milosc umiarkowana" IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 15:02
                Piotr, chyba mamy się tego dowiedzieć z lektury... albo nieco pospekulować w
                konfrontacji z tym, co było, mogło być lub nie mogło być...

                • Gość: piotr Re: "milosc umiarkowana" IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 15.02.05, 15:58
                  Wiem Tomek, bronilem sie tylko. Chcialem uniknac zarzutu, odwrocic uwage, tak
                  zeby nie mowiono ze moja milosc w szkole sredniej byla "indywidualna".
                  Pozostawmy to pojecie nizdefiniowanym.
                  P.S. Chyba tego nie ocenzuruja
                  • Gość: TP Re: "milosc umiarkowana" IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 16:21
                    Przeciwstawiamy się wszelkim próbom cenzorskim na tym forum. Zgodnie z klimatem
                    panującym w tym miejscu, a czasami również w dużym biznesie, czego świadkami
                    byliśmy dziś z Bustawem, idziemy na żywioł!!!
              • Gość: o.jarocin Re: "milosc umiarkowana" IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 15.02.05, 18:10
                Dedykuję Tobie taką piosneczkę J.Przybory i J.Wasowskiego: "Jeżeli kochać". Szło
                to tak:
                "Jeżeli kochać, jeżeli kochać, jeżeli kochać...
                Jeżeli kochać to nie indywidualnie,
                Jak się zakochać to tylko we dwóch!
                Czy platonicznie..."
                Chyba trochę zespołowo podchodziliście do Waszej Madame, prawda?
                Bohater literackiej "Madame" czyni to całkowicie indywidualnie /to autobiografia
                miłosna/. W tym sensie - indywidualna.
                Pozdrawiam, ciekawej lektury.
                P.S. Podoba mi się, że bez zawstydzenia podpisałeś się "romantyczny Pierre".
          • Gość: TP Zdjęcia ze spotkania IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 07:29
            Rafał,

            Wysłałem 5 maili, bo każde zdjęcie miało > 1 mb.

            Wrzuć to na bloga.
            • Gość: geminirs Re: Zdjęcia ze spotkania IP: *.iweb.pl 15.02.05, 08:06
              Tak jest szefie!!!

              Zdjęcia wrzucone :)

              4e6lo1995.blox.pl/html/1310721.html
              Czekam teraz na kolejne fotki:
              1) od Madzi - Muzzy widziałem - pstryknęłaś jakieś fotki też :) proszę o
              przesyłkę na maila (geminirs@poczta.onet.pl) :),
              2) od Tomka wskanowane z czasów szkolnych,
              3) od wszystkich z IVe, którzy jeszcze tego nie zrobili (Kokosh Ty obiecałeś
              fotki, więc nie próbuj się wymigać) .

              Pozdrawiam, Rafał
              • Gość: o.jarocin Re: Zdjęcia ze spotkania IP: *.akacje.pl / *.flashnet.pl 15.02.05, 18:20
                Obejrzałem. Moją uwagę przykuła piękna blondynka. Jeśli Robert zapomni czegoś
                zabrać 2 lipca do Samociążka, to chętnie mu to dowiozę na miejsce, by ujrzeć ją
                na żywo. To Wy podkochiwaliście się w Madame, a nie w tej ślicznotce? Nie dałbym
                jej spokoju, ale pech sprawił, że opuściłem naszą budę o ćwierć wieku za wcześnie.
    • Gość: jarocin Żegiestów - Krynica IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.02.05, 04:17
      Mili moi,
      Nim się obejrzałem - pół sezonu minęło. Pracowałem uczciwie, ciężko i dużo.
      Basta. Teraz ferie. Zaraz wyjeżdżam w góry ostatnim haustem zimy się sztachnąć.
      Do Krynicy jadę i obiecuję od Was wszystkich wrzasnąć słowo pozdrowień całemu
      Żegiestowowi, bo go zapewne odwiedzę i "wiaterkiem znad Popradu" (Tomek,
      pamiętasz naszą licytację u was w pokoju) się przewietrzę.

      Ściskam wszystkich i już zacieram ręce na lekturę jaka mnie będzie czekać za
      tydzień, po powrocie.

      jarocin

      P.S. Rafał, spoko, zanim KRYMINALNYCH wyemitują zdążymy się pewnie spotkać u
      SOWY. Gram w 20 odcinku. A rólka taka, że jeśli mnie zauważysz, to stawiam
      browarek. Do 'M jak Miłość' za to wracam psuć krew różnym kobietom i
      bezeceństwa wyprawiać. Ale to też jeszcze het het... Szmat czasu! Pozdrawiam.
      • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 07:27
        Z żalem nie pamiętam licytacji nad Popradem. Za niedługo na naszym blogu
        pojawią się za to zdjęcia z tamtych czasów i miejsc...
        • Gość: geminirs Re: Żegiestów - Krynica IP: *.iweb.pl 15.02.05, 08:08
          A może kilka wspomnień z niezapomnianych wyjazdów do Żegiestowa?
          Historyjek, powiedzonek, imprezek i pikantnych szczególików?
          Co Wy na to?

          RS
          • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 15.02.05, 09:29
            Historia 1: Buttlerowa na kuligu.
            Była wręcz zachwycona, góral polewał jej bimber do kubka. Jedynym kłopotem było
            odwrócić jego uwagę, by Ela spokojnie mogła pozbyć się zawartości kubka. A że
            siedziała z przodu musiała to robić metodą "po zawietrznej", aby ów bimber nie
            trafił prosto w oczy pozostającym z tyłu uczestnikom wyprawy. Gdy dojechaliśmy
            na miejsce , gdzie było usytuowane ognisko góral byl wielce zdziwiony, że
            wysiada z sań zupełnie trzeźwa, co jak na ceperkę po takiej dawce wódki było
            zupełnie zskakujące. Siedziałem obok więc widziałem sytuację dokładnie. I do
            tego wszystkiego te końskie wiatry...
          • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.02.05, 07:10
            Widzę, że chętnych do przywołania historii żegiestowkich nie ma... oprócz mnie.
            Historia 2: kulig wewnętrzny...
            Może ktoś podchwyci wątek?
            • Gość: piotr Re: Żegiestów - Krynica IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 16.02.05, 07:55
              NIe jestem pewien ale czy chodzi tu o nasze zjezdzanie na sankach po schodach w
              osrodku?
              Historii z Zegiestowa jest cale mnostwo. Cudowny czas. Ja pamietam jak kiedys
              Mamert, puscil pawia na szlaku ale dzielnie szedl dalej niczym twardzil-bohater
              ksiazek ktore tak namietnie czytal. Czy mysmy wtedy dnia poprzedniego cos pili?
              No coz, my z Robertem pewnie w tamtym okresie podejrzewalibysmy ostre zatrucie
              lub nawet przewlekla chorobe ukladu pokarmowego a obawy nasze pewnie kazdy
              wzmocnilby historiami z rodziny albo znanymi od znajomych "jak to ktos kiedy
              wyladowal w szpitalu po tym jak np wypil wczorajsza herbate. Pamietasz Robert?
              Oczywiscie przytakiwalibysmy sobie wspierajac sie wzajemnie z powaga na twarzy
              godna prof. nauk medycznych bo najgorsze co mozna zrobic hipohondykowi to
              powiedziec mu ze jest zdrowy : ) Wracajac do Mamerta i jego "nalogowego"
              czytania. Pewnego dnia Mamert przywiozl z Krynicy dwie ksiazki i jeszcze tego
              samego dnia dwie przeczytal. Czytal w pokoju pelnym ludzi i do tego
              uczestniczyl w konwersacji, co jakis czas cos komentujac dodajac albo tylko
              przytakujac. Ktos mi kiedys powiedzial ze jego rodzice wsciekaja sie na niego,
              poniewaz "przepuszcza pieniadze na ksiazki". Moj ojciec gdyby odkryl u mnie ta
              przypadlosc pewnie bylby dumny : )
              Moja zagadka brzmi jak nazywal sie dom w ktorym mieszkalismy?
              P.S. Mamert gdyby nie ta matma to konkurs "The smartest kid of America" stalby
              przed Toba otworem. No moze jeszcze wymowa francuska jakby zdarzylo sie pytanie
              z kategorii przyslowia narodow : )
              • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.02.05, 07:58
                Piotrze, gdy czytałem Twój wpis na temat Żegiestowa doznałem olśnienia co do
                nazwy naszego ośrodka. Wczoraj przez dwie godziny starałem się przypomnieć
                sobie jego nazwę i na nic...
                A dziś wiem: ZOFIÓWKA!!!
                • Gość: piotr Re: Żegiestów - Krynica IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 16.02.05, 08:29
                  Ale sie usmielem Tomek. Dobre. Co Ty juz po Rumunsku zaczynasz gadac?
                  Mnie tez olsnilo ale ja mialem podpowiedz. NIe Zofiowka tylko Zofia.
                  Chociaz autorytet przewodniczacego zawsze daje do myslenia ale chyba
                  nie "Zofiowka".
                  Powiem tak. Drogi kolego, idac droga skojarzen ekologiczno-geograficznych
                  przylaczyles do nazwy wlasnej "Zofia" koncowke charakterystyczna dla miejsc -
                  skansenow, badz tez instytucji zwiazanych z ochrona srodowiska. Mamy w tej
                  grupie zarowno lesniczowke, jak i bacowke, Gubalowke jak i jalowcowke (bardzo
                  ekologiczna wodke na bazie jalowca ale nie Gin) Mamy tez znane zakopianskie
                  ulice Krzeptowki czy Krupowki.
                  Jakkolwiek mozna zrozumiec kolegi skojarzenia i nawet pochwalic kolegi
                  zdolnosci slowotworcze, to trudno przyjac ze osrodek w ktorym spedzilismy dwa
                  cudowne turnusy nosil nazwe "Zofiowka"
                  P.S. Moj konkurs to bylo male oszustwo. Trudno byloby mi byc sedzia bo sam nie
                  pamietalem odpowiedzi ale Tomek pomogl.
                  • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 16.02.05, 08:47
                    To nie żadne rumuńskie naleciałości. Gdyby tak było to raczej ośrodrk musiałby
                    nazywać się Zofiescu albo Zofiul względnie Zofilor. Ale z całą pewnością nie
                    była to Zofia tylko właśnie ZOFIÓWKA!!! Bardzp proszę o opinię innych
                    uczestników wyjazdów nad Poprad.
                  • Gość: diablement Re: Żegiestów - Krynica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 11:30
                    A ja chciałam powiedzieć, że nie Zofia czy Zofiówka, tylko Zosieńka. To jest
                    prawidłowa odpowiedź w tym konkursie. Pozdrawiam. JP
                    • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 18.02.05, 11:37
                      Ja dalej obstaję przy Zofiówce, ale wiem, że Robert jest w tych okolicach więc
                      skontaktuję się z nim i poproszę o sprawdzenie...
                      • Gość: geminirs Re: Żegiestów - Krynica IP: *.iweb.pl 18.02.05, 12:21
                        Moja skleroza podpowiada mi, że nie mam pojęcia :9
                        Jednak nazwy przytoczone przez Tomka i Piotra jakoś mi nie pasowały!

                        Zosieńka Asi P. trafiło w mój mózg od razu - obstaję przy Zosieńce, ale jakby
                        Robert tam był.. może sprawdzić :)

                        Rafał
                        • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 18.02.05, 12:29
                          Aby rozwikłać ten temat przemierzyłem sieciowe zasoby używając różnych
                          wyszukiwarek. Znalazłem informacje o ośrodku Zosieńka w Żegiestowie i o ośrodku
                          Zofiówka w Szczawnicy. Zatem wydaje się, że Asia ma rację i lepszą pamięć od
                          nas. Nie mogę natomiast znależć zdjęcia tej naszej Zosieńki... a pewnie byśmy
                          je na blog wrzucili.
                          • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 18.02.05, 12:31
                            Na marginesie a propos Szczawnicy... przypomniał mi się dowcip:

                            Jaka jest różnica między węglem kamiennym a kamieniem węgielnym?
                            Taka sama jak między piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy.

                    • Gość: TP Re: Żegiestów - Krynica IP: *.bakoma.pl / 195.136.33.* 18.02.05, 12:00
                      Znalazłem w internecie poniższy adres, ale dalej mi się ta ZOFIÓWKA kołata po
                      głowie. A może to i była Zosieńka? Sam już nie wiem.

                      Ośrodek Wypoczynkowy "ZOSIEŃKA"
                      Żegiestów 70
                      33-370 Muszyna
                      tel. +48 (18) 471 72 70

                      Może byśmy jakiś wyjazd zrobili wspólny, by to sprawdzić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka