Dodaj do ulubionych

II LO,matura 1965

06.06.04, 09:57
Wiem,ze to dawno.Ale może ktoś się odezwie?Kto jeszcze pamięta DŻepsa i Glonę?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: zjk Re: II LO,matura 1965 IP: *.telis.gda.pl 06.06.04, 11:14
      Witaj.

      Niestety, trochę później. Matura 1973. Kogo pamięam??

      Jepsa z opowieści, bo nie miałem z Nim zjęć. Wychowawczynią była Butkiewiczowa
      (Stacha), a z Jej mężem miałem WF. Rosyjski - Tamara i "Babcia" Pastuszewska.
      ZPT-y z Wojtkiem Klessą, ale Ty jego pamiętać nie będziesz, bo przyszedł bodaj
      równolegle z nami. Przyjmował mnie jeszcze Kostewicz, ale za moich czasów
      dyrektorował Kur (senior).

      Angileski z Amelą (Buchholz - nigdy nie znałem pisowni Jej nazwiska). Fizyki z
      Drewsem nie miałem, choć jeszcze uczył, ale równoległe klasy. Pamiętam jeszcze
      geograficzkę, choć żeby przypomnieć nazwisko musiałbym sięgnąć do wydawnictwa z
      rocznicy.

      Ktoś, kto Ciebie pewnie uczył (bodaj polonsta lub historyk) za moich czasów
      prowadził już bibilotekę (na poddaszu).

      Czy chodziłaś na przerwie ne ciastka do cukierni na roku Orlej i nie pamiętam
      jakiej jeszcze? Pomimo przebudowy okolicy cukiernia stoi do dziś. Sprawdziłem
      rok temu na zjeździe.

      Pozdrawiam.

      Zbyszek z IVC z rocznika 1973 (jak masz wydanie zjazdowe - to byłem chyba tylko
      jednym Zbyszkiem w tym roczniku).

      zjk
      • Gość: maga Re: II LO,matura 1965 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.04, 14:17
        teraz to cukiernię i wszystko inne zastępuje wielofunkcyjna "tęcza"...
        • Gość: zjk Re: II LO,matura 1965 IP: *.telis.gda.pl 06.06.04, 21:06
          A co to takiego???
          Chyba jesteś z "późniejszych czasów".
          Pozdrawiam.
          Zbyszek
          • Gość: maga Re: II LO,matura 1965 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 18:47
            wyajaśniam, że "tęcza" to delikatesy przy nowodworskiej, na przeciwko szkoły.
            Na przerwach przewalają się tam tabuny uczniów(nauczyciele też czasami się
            pojawiają). Pozdrowienia dla absolwentów od obecnej uczennicy "dwójki"!

            PS. Żaden z wymienionych przez was nauczycieli nie uczy już w naszej szkole,
            ale może pamiętacie felę tobolską od geografii, werę woźniak, golimowską albo
            zawadzką(angielski)? one jeszcze straszą...
      • lulu125 Re: II LO,matura 1965 07.06.04, 18:47
        Cześć,
        no to jesteś sporo młodszy.Te moje roczniki to coś słabo chyba są
        zaprzyjażnione z komputerami.Stacha też była moją wychowawczynią!!!Pamiętam też
        Jej męża.Tę geograficę też pamiętam,była dosc wredna szczególnie dla
        dziewczyn.Histy uczyła mnie Ciemieniewska,a WOSu-Stefa Wojtczak,czy jakoś tak.
        Polski miałam z młodą wówczas nauczycielką p.Krystyną Starczak,która potem
        została dziennikarką.
        W 1973 urodziła się moja córka,która też skończyła dwójkę.Do tej szkoły chodził
        też moj młodszy brat,a w tym roku maqturę tam zdał Jego syn.
        Takie jest życie.POZDRAWIAM
        Ps.Do tej cukierni też oczywiście chodziłam!!!
        • Gość: zjk Re: II LO,matura 1965 IP: *.telis.gda.pl 07.06.04, 21:51
          Faktycznie, trochę młodszy jestem, jakkolwiek z tej perspektywy to już niewiele.
          Z drugiej strony używając slangu wyścigowego (rodem z Sopotu) to całe dwie
          długości.

          Teraz pamiętam także Ciemniewską. Mnie też uczyła historii.
          Oczywiście wszystko pomyliłem. Bibliotekę prowadził Sukniewicz, który wcześniej
          anglistą i PO-wcem, ale to nie za moich czasów. Za moich prowadził bibliotekę.
          Moja rusycystka to Pani Helena Królczak zwana Tamarą. Geograficzka nazywała się
          Niewiadomska. PO miałem z Pohlem (potem był niejaki Midor, ale Ty Jego pamiętać
          nie bęziesz, bo przyszedł gdzieś w roku 1971 lub 1972). Polski miałem z
          Urbańską , a potem Kondek, ale One też są z lat po roku 1965.

          Jeśli masz pocztę internetową, to weź książeczkę ze zjazdu z roku 2003 (80-
          lecie) i na str. 101 w roczniku maturalnym 1973 znajdź jedynego Zbyszka i wpisz
          adres internetowy: imię (nie zdrobniałe) kropka nazwisko małpa wp kropka pl.

          Czy mieszkasz w Bydgoszczy?
          Rok przed Tobą maturę w II-ce zdawała Urszula S. - siostra mojej koleżanki z
          klasy.

          Ja chodziłem do II-ki w latach 1969-1973, ale po maturze wyjechałem na studia
          do Sopotu i już do Bydgoszczy nie wróciłem.

          Pozdrawiam.

          Zbyszek
          • lulu125 Re: II LO,matura 1965 11.06.04, 09:30
            Cześć Mieszkancu Sopotu!!
            Niestety,nie mam książeczki zjazdowej!!!
            Pamiętam Pohla b.dobrze.Miał z nami PO,ale był też vice.Strasznie pilnował
            fartuchów,tarcz i beretów!!!Co to były za czasy!!Obecnie uczniowie(jestem
            naucz.)nie chcą w to wszystko wierzyć,jak im opowiadam,jak to dawniej bywało.
            Królczakowa też mnie uczyła ruska,a Niewiadomska gery.Potem,gdy tam chodziła
            moja córka Niewiadomska była szkolnym pedagogiem.Ja studiowałam w Toruniu,ale
            do Bydgoszczy wróciłam.POZDRAWIAM SERDECZNIE.CIEBIE I BAŁTYK.
            • Gość: zjk Re: II LO,matura 1965 IP: *.telis.gda.pl 11.06.04, 20:07
              Cos o tym wiem. Dzieli nas 8 lat, czyli "dwie długości" (ciągle ten żargon z
              Wyścigów). To i mało i dużo. Mało, bo obydwoje mamy nieco "na karku", ale dużo,
              bo ja chodziłem do końcowych podstawówki i do średniej w końcówce lat 60-tych i
              na początku 70-tych. No, a to był już okres "burzy i naporu". W ostatnich
              latach podstawówki chodziłem do szkoły w (co prawda granatowym) golfie, ale na
              szyi miałem wszystkie wisiorki mojej mamy. W średniej to był stały rytuał
              unikania tarczy i marynarki. Mało mnie za to nie relegowali. Przez jakiś czas
              chodziłem do II-ki w takim pikowanym skafandrze ortalionowym, którego nie
              zdejmowałem, czyli nosiłem go na lekcjach i po. Dwa, czy trzy zeszyty, które
              miałem nosiłem w takiej siatce z żyłki. Biedna Butkiewiczowa (Panie świeć nad
              Jej duszą) musiała to znosić i - trzeba przyznać - znosiła dzielnie. Nie
              zniosła tego Przybylska, która była zastępczynią dyrektora. Przed rozdaniem
              świadectw maturalnych (a było w Filcharmonii), jak mnie zobaczyła, to
              stwierdziła: "Korycki? A już myślałam, że nie przyjdziesz". No i maturę z
              wyróżnieniem odebrałem w sekrtetariacie, bo na rozdanie odechciało mi się iść.
              Myślę, że był to też powód dla którego w szkole pojawiłem się dopiero 6 lat
              temu na zjeździe, no i rok tem też na zjeździe. Ale nie wspominam szkoły źle.
              Było tak kolorowo, że chyba był to najciekawszy okres mojej młodości. Poza tym
              klasa była całkowicie wyjątkowa. Po pierwszej klasie wszyscy (dziewczyny też)
              mieliśmy doskonałe oceny, ale zachowanie na "dst" z radą pedagogioiczną i
              naradą w kuratorium, czy klasę "C" należy rowiązać i rozparcelować po
              wszystkich liceach w Bydgoszcy, czy też nie.

              Poza tym byłem jedynym przypadkiem (chyba w całej historii szkoły), który
              wymienił ciosy z nauczycielem. Taki nieco zchamiały polonista z Liceum Medyczno-
              Pielęgniarskiego zastępował czasowo naszą polonistkę (bodaj na początku drugiej
              klasy) i swoim zwyczajem o jednej z moich koleżanek wyraził się - delikatnie
              mówiąc - obraźliwie wobec całej klasy. Ponieważ zakwestionowałem jego
              wychowanie - nie wytrzymał i uderzył, ale oddałem. Muszę przyznać, że
              wszyscy "stali" nauczyciele z II-ki, a Stacha przede wszystkim stanęli po mojej
              stronie. Pan przestał uczyć, a ja nie wyleciałem z budy, a nawet nie miałem
              specjalnie obniżonego zachowania, ani nie próbowano mnie piętnować. Ale epizod
              był pamiętny.

              W której szkole uczysz i czego?

              Znasz już moje nazwisko, wię jeśli dodasz na początku pełne i nie zdrobniałe
              imię, a po małpie wp.pl, to masz mój adres internetowy. Jeśli zechcesz -
              napisz, albo podaj swój adres internetowy (to jest zawsze delikatna sprawa, bo
              rózni idioci mogą słać Tobie potem godne ich bzdury).

              Pozdrawiam.

              Zbyszek

              P.S. WSpopcie tylko studiowałem. Mieszkałem praktycznie zawsze w Gdańsku. Moi
              rodzice ciągle mieszkają w Bydgoszczy (na Błoniu).
              • lulu125 Re: II LO,matura 1965 12.06.04, 20:58
                Hej,
                no i niestety nie udało mi się wysłać do Ciebie maila pod Twój adres.Wydawało
                mi sie,że wpisałam imie i nazwisko,ale gdzieś jest bład.Pisałam małymi literami
                i imię i nazwisko razem,ale ta maszyna nie chce tego połknąć.
                Wspomnienia!!!Coś na starość człowiek robi się coraz bardziej sentymentalny!!!
                Ja też dobrze wspominam szkołe(Stacha była faktycznie w porządku),lubię też w
                szkole pracować.Uczę polaka,ale w dość specyficznym liceum,bo dla młodzieżyz
                wadą słuchu.
                Ryzykuję i przesyłam Ci mój adres:lulu125@gazeta.pl
                Trzymaj się,pozdrawiam.Ela
                PS.Lulu-to bya moja licealna ksywka
                • Gość: zjk Re: II LO,matura 1965 IP: *.telis.gda.pl 13.06.04, 18:28
                  Dzięki za zaufanie. Odesłałem pocztę "kontaktową" na Twój e-mail. Prosiłem,
                  abyś dała znać na forum i na mój adres czy otrzymałaś. Mam nadzieję, że tak.
                  Pisałem o siostrze mojej koleżanki. Urszula S. zdawała maturę w roku 1964,
                  czyli rok przed Tobą. Ja chodziłem z Jej siostrą Małgorzatą. Zdawaliśmy w 1973.

                  Lulu to była piosenkarka, która cieszyła się dosyć dużą popularnością w
                  końcówce lat 60-tych. Znana raczej w moim pokoleniu i bliższa epoce beatu.

                  Z Tobą zdawała maturę Hanna Buczek, bodaj starsza siostra mojego kolegi z
                  klasy - Jurka. Jakoś tak się składało, że kilkoro z moich znajomych miało
                  rodzeństwo, które kończyło II-kę, zanim my ją zaczęliśmy. Ja nie mam
                  rodzeństwa, a moje dzieciaki kończyły szkoły już w Gdańsku.

                  Pozdrawiam.

                  Zbyszek
                  • lulu125 Re: II LO,matura 1965 13.06.04, 19:21
                    Hej,
                    dostałam Twojego maila.Dzięki.Hania Buczek chodziła do mojej klasy,b.dobra i
                    pilna uczennica.Urszulę S.też pamiętam,bo była w swoim czasie najlepszą i
                    najbardziej chwalona uczennicą w szkole.
                    Wiem,że Hania wyszła za mąż za chłopaka z równoległej klasy,ale nic więcej.Choć
                    zostałam w Bydgoszczy nikogo,poza jedną dziewczynną,z którą razem
                    studiowałam,nie spotykam.Nawet przypadkowo.A może się nie poznajemy??Wszak lata
                    lecą,choć myślę,że nikt sam tego nie czuje.Kiedy jednak mówię moim uczniom,że
                    mogłabym już być na emeryturze jakoś się nie dziwią.Przyślę Ci maila.Trzymaj
                    się.E.J.
                    • Gość: zjk Re: II LO,matura 1965 IP: *.telis.gda.pl 13.06.04, 20:55
                      W Twoim roczniku były trzy Elżbiety, dwie Ewy i jedna Eugenia. Przypuszczam,że
                      to J jest pomaturalne. Co do Hani Buczek - tylko przypuszczam, że była siostrą
                      Jurka, bo On miał starszą siostrę (studiowała na ówczesnej WSI). Mieszkali na
                      ul. Dolina gdzieś koło Placu Poznańskiego i kina Mimoza. Potem - za moich
                      czasów licealnych - chyba mieszkała w domu asystenckim WSI/ATR na Błoniu.
                      Myślę,że to Ona.

                      Urszulę S. poznałem znowu niedawno (po latach), bo Gośka przemieszkuje u Niej
                      tymczasowo, a z Gośką jestem w kontakcie jeszcze od studiów (oydwoje
                      studiowaliśmy w Gdańsku).

                      Też się odezwę w tygodniu.

                      Pozdrawiam.

                      Zbyszek
                      • lulu125 Re: II LO,matura 1965 14.06.04, 22:25
                        Cześć,to znowu ja.Teraz korespondujemy jakby stereofonicznie.Pewnie te
                        wiadomości czerpiesz z tej książki zjazdowej.Zupełnie nie pamiętam żadnej
                        Eugenii!!!Musiała być w innej klasie.Za moich czasów były 3 w poziomie,ja
                        chodziłam do "b".Była w mojej klasie jeszcze jedna Elżbieta,czy były Ewy-nie
                        pamiętam.Jednak to dość odległe czasy.
                        Jakoś tak się stało,że moja klasa nigdy nie miała żadnego klasowego spotkania i
                        większości od czasów matury nigdy nie spotkałam.Mój brat zdawał maturę w II w
                        75 i Jego klasa do tej pory utrzymuje kontakty,często się spotykają,nawet na te
                        spotkania ludzie przyjeżdzaja ze Stanów.
                        Teraz moja córka,ale nie ta z II,tylko młodsz ,która
                        kończyła "Plastyk"przyjeżdza na klasowe spotkanie.To chyba miłe,choć po tylu
                        latach,tak jak u mnie,to mogłoby być dość tragiczne.Bo co się stało z tymi
                        dziewczynami i chłopakami,może lepiej zachować w pamięci dawne postacie?
                        Trzymaj się.E.J

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka