trond
08.06.04, 08:05
jak dziadek pisze testament to wzywa notariusza, dwóch świadków z krwi i
kości,sprawdza czy ktoś mu póra sympatycznym atramentem nie napełnił.wszyscy
muszą mieć świadomość czasu i miejsca akcji.po napisaniu testament dziadek
podpisuje przy świadkach i składa u notariusza.co nie znaczy,że umiera.ale
testamentu nikt nie podważy.jak kogoś zrobić w balona.potrzebny jest
balonik.co najmniej jedna ściana.bohater i co najmniej jeden wspólnik.siadamy
w pobliżu balonika.tak żeby nas dobrze widział.a tymczasem wspólnik za ścianą
loguje się jako bożydar wspaniały.hasło podajemy tylu wspólnikom ilu nam
wyobraźnia na język przyniesie.my jesteśmy poza podejrzeniem,że to my.kto nam
udowodni 1.że znamy hasło2.że robimy kogoś w balona(nie należy się
przyznawać).musimy nawiązać współpracę z kimś ,kto będzie uwiarygodniał
proces.dla uprawodopodobnienia wydarzeń będąc przy okazji(może być w miarę
regularna okazja-praca dorywcza,studia itp) w innym mieście nadajemy posta
gościnnego z podsuwanym ip z tego miasta-wtedy bez logowania.balonika
osaczamy systematycznie,ale metodycznie.balonik rośnie na balona.nie
przerywamy działań.ponieważ na nic akcja,póki balon nie pęknie.dodatkowo,jak
nie mamy co robić,albo mamy to robić co robimy, robimy to co mamy robić,gdyż
echo odpowiada,bo mu za to płacą.ale to nie wątek na ten temat.p.s.dziadek ma
się dobrze.testament u notariusza.najpiękniejsze niebo i słońce moim zdaniem
widać kiedy się przelatuje nad Afryką.tequila.