Gość: Déjà vu w next weeku zawisne!!! w... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 02:32 ...w stolicy obok min. prac doroty nieznalskiej (do, ktorej tworczosci posiadam stosunek ambiwalentny)i wezme udzial w finale konkursu X. niby nic, dla niektorch chleb powszedni, ALE dla mnie - czlowieka znikad, raczkujacego szaraczka - to male "cos", to jest COS. i nie jest istotny final, gloryfikacje itd. liczy sie sam fakt dostrzezenia - przez utyTlane grono profesorow-co-to- rozumy-pozjadaly - mojej idei, formy w jaka ujeta zostala mysl ulotna. i tyle. taki maly moj sukces. uklony - jak zwykle nocne, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: w next weeku zawisne!!! w... IP: *.petrus.com.pl 15.06.05, 20:02 wyrazy uznania dla Nieznanej (nie nieznalskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: w next weeku zawisne!!! w... IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.05, 10:02 Gość portalu: Déjà vu napisała: > ...w stolicy obok min. prac doroty nieznalskiej (do, ktorej tworczosci posiadam stosunek ambiwalentny)i wezme udzial w finale konkursu X. niby nic, dla niektorch chleb powszedni, ALE dla mnie - czlowieka znikad, raczkujacego > szaraczka - to male "cos", to jest COS. i nie jest istotny final, gloryfikacje > itd. liczy sie sam fakt dostrzezenia - przez utyTlane grono profesorow-co-to- > rozumy-pozjadaly - mojej idei, formy w jaka ujeta zostala mysl ulotna. > i tyle. > taki maly moj sukces. > uklony - jak zwykle nocne, > Déjà vu < Zaciskam mocno piesci, by konkurencje wykosic, a za Ciebie trzymam kciuki i gratuluje sukcesu wielkiego!! Déjà vu Wystawna, sa juz skutki dyndania owego? Bedziesz jeszcze ze mna rozmawiac? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Cisza ... IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.05, 01:35 ... niedlugo bedzie slychac tetent dnia, jak galop mlodych koni ... 01:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Cisza ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 03:11 Gość portalu: €uro napisał(a): > ... niedlugo bedzie slychac tetent dnia, > jak galop mlodych koni ... > > > 01:35 slysze tetent, ale nie dnia tylko galopujacych wskazowek zegara. malo czasu a tyle jeszcze przed switem musze wyrzezbic 03.11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Cisza ... IP: *.dip.t-dialin.net 19.06.05, 23:53 Gość portalu: Déjà vu napisała: > slysze tetent, ale nie dnia tylko galopujacych wskazowek zegara. < > 03.11 < To Ty se, Déjà vu, ladnie i grzecznie rzezb, a ja galopuje (gdzies zapodzial sie nam GALLopski, nie?) do lozka (dzisiaj noc z Carson McCullers i tetnienie serca podskoczy (zadnych krzywych biskojarzen!), bedzie skakac po niwach i szuwarach (czytam "Serce jest samotnym mysliwym", i, fakt, czytam sama) > malo czasu a tyle jeszcze przed switem musze wyrzezbic < Znaczy: przed Zinkkiem? To on podglada? Dzisiaj, a wlasciwie wczoraj musialas szybko spac, by wyprzedzic galopskie wskazowki zegara. Jak przestaniesz sie hustac na gwozdziach, nie osiadaj na ziemi :-) 23:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Krajobraz przed burza :-) IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.05, 20:53 Zaraz sie zacznie; juz zrobilo sie ciemno, podmuchy wiatru sa gwaltowniejsze, podobno ma dzisiaj bic grad, ale chyba tylko tych niegrzecznych i bunczucznych ;-) ..... a Déjà vu dynda, i dynda, i tak sie rozkolysala, ze o nas zapomniala :-P (bo gdyby pamietala, to by o Swicie tu zajrzala, a poniewaz nie zajrzala, znaczy - zapomniala) Zinekk tez sie gdzies zaGALLopowal 20:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu przeciag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 00:18 jestem, jestem! ale wpadlam tylko TU i na moment. swoja droga ciekawe co z zninkkiem, czy aby przypadkiem, na te swoja rocznice, nie robi sobie eksperymentu z watkiem i przyczajony obserwuje rozwoj lub przepadek switu :) €uro, nie bylo mnie przez tydzien i musze teraz nadganiac tyly (ze nie wspomne o przodach ktore wala na mnie - jak onegdaj moscipanowie - kupa), a urlop depcze mi po pietach... czy zdaze? uklony dla wszystkich, a szczegolne dla ciebie, zninasa schowanego i galla przepadlego (jak sie wkrotce nie pojawi, TO trza bedzie w ostatnim slowie przerobic "a" na "o" :))) wybacz przeskrotowosc, chaotyzm i wybiorczosc watkowa Déjà vu - wind edition 00:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: przeciag IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.05, 11:06 Gość portalu: Déjà vu napisała: > jestem, jestem! > ale wpadlam tylko TU i na moment. < No, to sie uspokoilam, ... na moment :-P > swoja droga ciekawe co z zninkkiem, czy aby przypadkiem, na te swoja rocznice, nie robi sobie eksperymentu z watkiem i przyczajony obserwuje rozwoj lub przepadek switu :)< Nie wiem, co tam "jego droga", ale mysle, ze kiedys znowu wychynie, i moze zza jakiegos eksperymentu? Jak to spiewa Budka Suflera: "a po nocy nastanie dzien (Swit), a po burzy spokoj"..., wiec kiedys zbudzi nas, tlukac sie do okien (ekranow) > €uro, nie bylo mnie przez tydzien i musze teraz nadganiac tyly (ze nie ws > pomne o przodach ktore wala na mnie - jak onegdaj moscipanowie - kupa), a urlop depcze mi po pietach... czy zdaze? < Déjà vu, masz przeciez jeszcze boki, nie?, no, a moscipanow nacierajacych zwarta grupka ofuknij ;-) > uklony dla wszystkich, a szczegolne dla ciebie, zninasa schowanego i galla > przepadlego (jak sie wkrotce nie pojawi, TO trza bedzie w ostatnim slowie > przerobic "a" na "o" :)))< :-)))) Oj, chyba trzeba bedzie sie uciec do radykalniejszych metod wywolywania ukrytych w lesie kablowym internetowych zjaw, biesow elektronicznych, czarnoksieznikow rozgalezionych, rozGALopowanych zinasow. > wybacz przeskrotowosc, chaotyzm i wybiorczosc watkowa > Déjà vu - wind edition Ja tez niedlugo wybieram sie w droge, a na razie chyba sie rozerwe, by wszystko zalatwic i przygotowac. Pozdrawiam odklonnie wypaczona czasowo, (tez) zefirkowa Ojro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Melancholijnie dzisiaj ... IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.05, 01:34 "Na balkonie" Stoje na balkonie, Zalamalam dlonie I w kwietniowym niebie Szary wzrok moj tonie. Bzy mi zapachnialy, Zale mnie owialy, Twarz mi ojedwabia Wiew znieruchomialy. Zmierzch sie wiewem zali, Zesmy sie rozstali, Przymknietymi oczy Widze Ciebie w dali: Stoisz na balkonie, Zalamales dlonie I w kwietniowym niebie Modry wzrok Twoj tonie. [J.Tuwim] 01:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Euro Goraczka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 22:43 Co za oblesna pogoda!! Pokraka rozgoraczkowana! Ohydka palaca! Wszystko wysuszone, trawa wypalona od slonca, a ludzie ciesza sie (nie rozumiem, czym?!), ze smaza sie, jak na patelni! Niektorzy twierdza, ze jest piekna pogoda; ale co mi po takiej aurze, jak nic nie mozna robic, tylko siedziec, jeczec, czekac na zmiane, na deszcz i ochlodzenie, .... tymczasem uciekam nad morze :-) 22:43 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Hmm... 11.07.05, 14:13 Miło, ze Euro podciąga mi wątek. Dziekuje Ci Europejko ! I pozdrawiam ! Odzywaj się zawsze, gdy tylko możesz, pisuj tutaj. Jak juz napisałem, ja nie pisuje juz tak często, ale czytam tutaj dużo. Deja Vu, droga, rozwijaj się wewnętrznie jak tylko możesz. Z góry gratuluję sukcesów w pracy zawodowej. Obserwuję też zmierzch Torunianki. Obok wiadomości codziennych solidna porcja metereologii. Pozdrawiam !! Inna śmieszna sprawa. Deltalima, Bydgosc i U6. Pierwszych dwóch nie odmówiło sobie przyjemności , pochwalenia się swoim wykształeceniem. Jeden nawet zna trzy języki !!! Hoho !! Pomijajac, że to jest forum i mozna napisac wszystko, to niezręcznie mi się czyta coś, co zakrawa na lekki kit. Osoby czynne , znające języki, twórcze, nie trwoniąż czasu na forum, bo wtedy czas, więdnie jak mak. Poza tym mają inne ważniejsze sprawy, niz podwórkowe pie..nie. Ja znam 4 języki i napisałem 6 ksiązek. Oni mogli-ja tez, tylko, kto w to uwierzy... Jestem przedstawicielem wolnego zawodu. Nikomu nie muszę nic udowadniac. Ile znam jezyków, co umiem , kim jestem. Mam dosyc pieniedzy, by nic nie robic. Obecnie moim ulubionym zajeciem, są wycieczki rowerowe i ogórki małosolne. Jezeli jest jakaś gwiazda na tym forum, to własnie ja jestem nią. I dlatego nic nie muszę. Nie musze tego udowadniac innym, bo nie ma takiej potrzeby. Pozdrawiam wszystkich mnie szanujacych i do ...??? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Kawa z amaretto i duzo cukru 12.07.05, 00:23 Musze poprac recznie , srodek wieczoru... 00.24 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk O Niej 18.07.05, 09:38 Myślę, ze nikt nie ma tak cudownych oczu, jak moja ukochana. Ich blask łapie mnie za gardło i nie puszcza. Takie dwa diamenty, zmieniajace swoją intensywność. Twarz skupiona, uwazna, zdradzająca dziecinną figlarność, za fasadą powagi. I te usta.. Czasami nie widzę, co usta wyrażają, mysle tylko o tym , by je całować-innym razem jestem zachwycony gamą ich wyrazu; widac w ich ruchu inteligencję i całą gamę gestów.I też chcę je całować. A Jej głos, to muzyka. Wysublimowane arcydzieło. Czasami zamykam oczy i słucham jedynie jego rytmu i melodii. I płynę, rozpływam się i ginę. Strasznie Ją kocham. Wiecznie o Niej myslę. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Relaxation.. 19.07.05, 23:14 ... po cieżkim dniu. Daleka wyprawa rowerowa, wycisneła ze mnie zycie. Poza tym, NIC sie nie zmieniło. I tak bedzie zawsze. 23.15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Relaxation.. IP: *.petrus.com.pl 20.07.05, 00:55 Kiedy świat wielki hałasem mnie nuży A w barze ulica - ten sam nudny tłum Mój packard mnie niesie do celu podróży U boku dziewczyna mych snów Czeka tam na nas bungalow mój mały Ukryty dyskretnie wśród skalistych gór Tu księżyc wschodzi jak nad Alabamą Wystarczy przekręcić klucz Tlidy tlidy tlidy di Tlidy tlidy tlidy di Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas Tlidy tlidy... Kiedy zmęczeni po długiej podróży W ramiona padniemy znów sobie bez tchu Wtedy pomyślę, że świat choć tak duży Najbardziej smakuje mi tu Wniosę bagaże i zaraz po chwili W fotelu bujanym opadnę bez sił Głowę pochylę nad szklanką martini A ona zaśpiewa mi Tlidy tlidy tlidy di Tlidy tlidy tlidy di Czas relaksu, relaksu, relaksu to czas Tlidy tlidy... Teraz gdy w ciszy letniego poranka Ptaki mnie budzą piosenką bez słów Gdy w oknie tańczy na wietrze firanka Jak "Kocham" powiedzieć mu Oddałbym chyba pieniądze i sławę Zapomniał, że życie gdzieś toczy swój rytm Oddałbym chętnie i świat niemal cały Gdy ona tak śpiewa mi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Relaxation.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 01:05 "Sa tylko dwa sposoby na zycie. Jeden to tak, jakby nic nie bylo cudem. Drugi to tak, jakby wszystko bylo cudem" [A.Einstein] Wazne jest jednak w tym wszystkim to, by tak samo postrzegac i czuc, by umiec dostrzec cud i obchodzic sie z nim, jak cudowi przypisane ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Udreki i ekstazy duszne :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 00:01 Odezwij sie Swiecilo Slonce potem padal deszcz Jak w Sloncu szlismy wrecz pod deszczem Tak samo w nocy jak i w bialy dzien Plonely oczy nam do siebie Skonczylo sie Mialo wiecznie trwac Skonczylo sie Juz nie ma cie Ach jaka szkoda nas Juz nie ma mnie Mowilam: nigdy nigdy nikt i nic Rozdzielic w zyciu nas nie zdola Mowiles: zawsze zawsze bede zyc Poteznie zawsze zyc bo kocham Skonczylo sie Mialo wiecznie trwac Skonczylo sie Juz nie ma cie Ach jaka szkoda nas Juz nie ma mnie Co robic teraz gdy sie spadlo z chmur Na wielkie ziemi tej pustkowia Co robic teraz gdy sie skonczyl cud Wymodlmy zatem go od nowa Niech zacznie sie I trwa wiecznie znow Niech zacznie sie Czy slyszysz mnie Posrod gor i morz Odezwij sie Odezwij sie Odezwij sie [E.Stachura] Jak to Stachura .... 00:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro I tego trzymac sie trzeba! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 00:24 Prefacja Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Smiac sie glosno Plakac cicho Deszcz ustaje Sady kwitna I tego trzymac sie trzeba Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Isc i padac Z-padlych-wstawac Przeszla wojna Wstaje trawa I tego trzymac sie trzeba Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Sledzic gwiazdy Grac na skrzypcach Astronomia I muzyka I tego trzymac sie trzeba Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Byc uwaznym Pelnym pasji Dobra wasza Gwizdza ptaki I tego trzymac sie trzeba Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Zeby czlowiek W zyciu onym Sprawiedliwym Byl i godnym Zeby czlowiek Byl czlowiekiem Leca liscie Szumi w lesie Wiatr z oblokow Warkocz plecie I tego trzymac sie trzeba [E.Stachura] Zinekk, sorry za taaaak spozniony wiersz na urodziny, albo, moze tak wczesny ...., bowiem blizej pewnie do 'nowych' urodzin, a dalej od tych minionych ;-), ..... a mi do forum coraz dalej .... 00:24 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Bardzo dziekuje Europejko... 29.07.05, 19:39 ... za ten piekny wiersz. Zanm go, ale zawsze gdy go czytam , mam taka radoche, jakbym robił to, po raz pierwszy. Nie ma mnie ostatnio.. Jeżdze na rowerze, duuużo czytam, siedzę w swojej samotni i jest mi dobrze. Serdecznie Cie pozdrawiam. P.S. Poza tym.. Miło, że nie zwracasz uwagi, na powierzchwnośc mojego pisania. Miło mi, ze Ciebie nie zmyliło jedno , czy drugie strwierdzenie. Bardzo Dzuiekuje. Pozdrawiam !! Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Relaxation.. 29.07.05, 19:44 Torunianko ! Gdyby nie było poezji. muzyki i sztuki w ogóle, ten swiat byłby straszny. Bardzo Ci dziekuje i pozdrawiam serdecznie. Polecam wiersze Wojaczka i Bruno Milczewskiego. Na pozór ostre, dekadenckie, a jednak liryczne i piękne. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Najedzony, ugasiłem pragnienie sokiem i.. 29.07.05, 20:00 ... idę podrzemać. 20.01 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Za chwilę zasnę... 30.07.05, 00:55 ... myslac o tych oczach jak diamenty, o Jej oczach.. 00.56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Relaxation..00:31 IP: *.petrus.com.pl 03.08.05, 00:31 a propos sztuki: Venus o Świcie: antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/ap040609.html albo jeżeli narodziny Venus to zajrzyj tu pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Venus2mtb.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: przeciag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 01:28 Gość portalu: €uro napisał(a): > Gość portalu: Déjà vu napisała: > > > jestem, jestem! > > ale wpadlam tylko TU i na moment. < > > No, to sie uspokoilam, ... na moment :-P ech te skojarzenia :) niepokorne a momenty... byly i owszem he, he > > > swoja droga ciekawe co z zninkkiem, czy aby przypadkiem, na te swoja > rocznice, nie robi sobie eksperymentu z watkiem i przyczajony obserwuje rozwoj > lub przepadek switu :)< > > Nie wiem, co tam "jego droga", ale mysle, ze kiedys > znowu wychynie, i moze zza jakiegos eksperymentu? > Jak to spiewa Budka Suflera: "a po nocy nastanie dzien > (Swit), a po burzy spokoj"..., wiec kiedys zbudzi nas, > tlukac sie do okien (ekranow) > > > €uro, nie bylo mnie przez tydzien i musze teraz nadganiac tyly (ze > nie ws > > pomne o przodach ktore wala na mnie - jak onegdaj moscipanowie - kupa), a > > urlop depcze mi po pietach... czy zdaze? < > > Déjà vu, masz przeciez jeszcze boki, nie?, no, > a moscipanow nacierajacych zwarta grupka > ofuknij ;-) teraz to juz bokami robie (na swieta wedzonka bedzie jak znalazl:) > > uklony dla wszystkich, a szczegolne dla ciebie, zninasa schowanego i gall > a > > przepadlego (jak sie wkrotce nie pojawi, TO trza bedzie w ostatnim slowie > > > przerobic "a" na "o" :)))< > > :-)))) > Oj, chyba trzeba bedzie sie uciec do radykalniejszych > metod wywolywania ukrytych w lesie kablowym internetowych > zjaw, biesow elektronicznych, czarnoksieznikow rozgalezionych, > rozGALopowanych zinasow. > > > wybacz przeskrotowosc, chaotyzm i wybiorczosc watkowa > > Déjà vu - wind edition > > Ja tez niedlugo wybieram sie w droge, a na razie chyba > sie rozerwe, by wszystko zalatwic i przygotowac. > ciekawe czemoz czlek zanim na urlop jakis zwoloki swe dowiezie, to najpierw musi powpadac, porozrywac sie, w pietke pogonic - to jakas paranoja! a jak juz umeczony wolnym czasem zawroci na tory kieratnie, to mu zgromadzona narosl pracowa dolozy w leb obuchem, ze bidula w mgnieniu oka zapomni o przebytym relaksie. i czolgaj sie robaczku do nastepnego urlopku w ukropku. ot i tak to to tak. > Pozdrawiam odklonnie > wypaczona czasowo, (tez) zefirkowa > Ojro oj, niech ci jeno tak nie zstanie! byloby to nie wypaczalne zazdrawiam porzadkujac garazowisko na malowansko scienno-podlozne, Déjà vu - wpadajaca... przeciagiem, przeciagiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu dzieki €uro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 03:08 skutkow dyndania jeszcze nie widac - i dzieki bogu, bo na chorobe wisielcza chyba jeszcze ochoty nie nabralam :) poki co znikam. uklony wisielcze, Déjà vu Dyndalska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu dzieki torunianko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 03:00 02:58 niebawem zaswita, a ja wciaz przy projektach coz, chyba to moja pasja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu on green dolphin street IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 00:00 mozdzer i wszystko jasne nawet piwo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Stukanie w przedpokoju, sapanie... 07.08.05, 00:04 ... i skupić sie nie mozna. Tfu ! 00.05 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: on green dolphin street 07.08.05, 00:05 Bez piwa, za to z Jimmym Page. I równiez wszystko jasne :) 00.06 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dziwne dzwieki, zniknęły z mego przedpokoju 07.08.05, 00:13 Dałbym głowę, ze cos sapało.. Niewazne. Jimmy Page+Paul Rodgers: Fortune Hunter. Aż i skry lecą !! 00.14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu a u mnie wciaz siedza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:58 ...te dzwieki 23:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: on green dolphin street IP: *.petrus.com.pl 07.08.05, 00:16 Oczywiście, że po północy wszystko musi być jasne, nawet noc. 00:16 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: on green dolphin street IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 23:59 przed polnoca tez jasne choc ciemno 23:59 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu 777 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 00:05 hm, alez ten przepolnocny post ma numer... 00:04 uklony - ide szukac zrodla dzwiekow, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Page i Plant we wzajemnym kontrapunkcie 09.08.05, 09:33 I dlatego, takie to genialne. Led Zeppelin. Ja z mokrą głową i kawą przy prawej dłoni. 09.34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka ciągle pada IP: *.petrus.com.pl 13.08.05, 10:53 szary i mokry świt 10:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu juz nie pada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 23:05 bo nie wypada, gdy tak ciagle pada uklony niskie i meteorologiczne. spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Złośliwość rzeczy martwych 17.08.05, 00:54 Powolna podróż w krainę snu. Nic nie wychodzi, a rzeczy i komputery sprzysiegły sie przeciw mnie. Intensywny, sensytywny, pełen czułości do mej miłośći, zanurzam się w sen... 00.55 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Smutne forum 19.08.05, 00:23 Same smutki na forum. Ludzie piszacy na forum, sa albo strasznie samotni, albo lekko szturchnieci. Innych nie ma. Ja naleze do tych szturchnietych. Smieszna sprawa z nowymi adminami forum. Zostali nimi Ci, którzy najmniej prezyli muskuły i którym najmniej na tym zalezało. I dobrze. Reszta obeszła sie smakiem, udajac , ze wcale nie chciała i na nic nie liczyła. A teraz szlag ich trafia. Miewam wrazenie , ze postaci z watków Torun -Bydgoszcz to jakas dzieciarnia. Strasznym wydaje mi sie fakt, ze ci wszyscy ludzie, moga pisac takie gó..ane bzdury w pracy... Moze wszyscy maja wolne zawody i zyja z akcji? Moze? Wzgledny spokój. 00.22 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Smutne forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:32 ha! szturnieci? to fantastycznie!!! - znaczy sie, ze sa normalnie nieprzecietni. a to juz cos! uklony nocne, niesamotne i zapracowane Déjà vu - szturnieta na pewno :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu o co chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 00:43 z nowymi adminami forum? czyzby nie daj Bog radca sie zalapal? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Nie 19.08.05, 00:52 Nie załapał sie, załapał sie niejaki Ka-zet, rzesze mańków i innych obeszło sie smakiem. Obserwowałem te zapasy, dobrze sie stało , ze współopiekunem forum nie jest oszołom, jak np radca. Pozdrawiam upiornie, twarz mi blednie, psuja mi sie zęby przednie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:38 Wy tu sobie wyalienowane z ciezkiego, realnego, konkretnego zycia déjà vu-zinkkowe ploteczki uskuteczniacie, a ja gore!, gore cicho narosla, res non grata, zmaterializowana jakims, demiurg jedyny wie jakim, prawem do samodzielnej egzystencji, myslalaby gora!, usuwam!! (sprzatam po remoncie ;-)) ze zmierzwionym, zakurzonym wlosem, z mopem w reku, zla jak osa, walczaca bohatersko z brudem i kurzem, najbrzydsze wyrazy powtarzajaca po kilka razy Ojro (jak sprzatne, odlatuje na miotle w strone poludnia, a zaleglosci epistolarno-neologiczne (;-P) nadrobie, a jakze!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu co nie, co nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:16 Wy tu sobie Pani Ojro odleciane dysputy gornomiotle urzadzacie, a ja...juz nie gore:) no i prosze! szacunek przeglebny, prosze szanownej Ojro, za pamietliwosc dialogowa filmow skreconych na tasmach czarno-bialych w latach tylez odleglych, co zapomnianych - a jakze zywych w pamieci tych, co je dojrzeli i zachowali mimo uplywu czasu... ech. uklony (od tej co z polEdnia powrociwszy z miotla, szlifierka, durbetonem oraz lakiero- bejca sie uporala i juz nie rzuca niecenzuralnym i nie gore) Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 01:01 dziekowatosc przeglebna za ukojenie mych upiornych wizji admino-radcowskich. uff...widac ludzkosc zachowala jakies pozory normalnosci przy zapasach i wyborach. uff po raz kolejny. grunt, ze rankami budze sie sliczna, liryczna i apetyczna :) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Brak snu 22.08.05, 01:48 Rozmyslania o głupocie ludzkiej i głupiżnie mojego znajomego. Mysle tez o Niej, mej Ukochanej. Z miłością. 01.49 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Brak snu, nadal nic nie działa 22.08.05, 03:25 Złośliwość rzeczy martwych. Moze jednak się położę spać..?? 03.26 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Nałogi... 24.08.05, 23:33 Jeden nałóg goni drugi... Jestem bozyszczem, jestem na fali, w całkiiem niewyobrażalnej skali... Jednak najwiekszym mymn nałogiem, jest Moja Koteczka :*:*:*:*:*:*:*:*: 23.35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Nałogi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 01:51 popadliscie w nalog, nalog towarzyszu moj nalog, nalog, nalogi zaprzyj mocno swe nogi towarzyszu moj :) uklony przedswitne, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przygrywka Re: Nałogi... IP: *.chello.pl 25.08.05, 11:27 A TO TYLKO JEST PRZYGRYWKA TYCIA DO NAŁOGOWEGO ŻYCIA Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Mysli pod koniec dnia... 03.09.05, 01:20 Dzwiekowo-to takie male dzwoneczki, w duszy mi melancholijnie grają. I emanuję mgiełką niebieską. Smuteczki wibrujące. 01.19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Mysli pod koniec dnia... IP: *.petrus.com.pl 03.09.05, 23:02 wyciągasz rękę swą przed siebie znów dzień zaczynasz jeden z wielu na próżno siegać chcesz po wszystko trzeba poszukać dróg do celu lecz zapamiętaj kiedy powstaniesz swe pierwsze kroki w zaslepieniu pod stopą znajdziesz popiół ziemi jej ciężki oddech i westchnienie lecz w jasnym oknie jest nadzieja i z niej to płynie przekonanie że nawet jedym swoim gestem dosięgniesz to co ci pisane (M.Grechuta) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiro Hallo Torunianka i ZINEKK IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 01:32 co u Was????????????? po tylu nocnych dyskusjachi "snach"????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiro Hallo Toruniannka i Zinekk IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 01:35 Gratulacje z okazjii "800" Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Hallo Toruniannka i Zinekk 04.09.05, 02:36 Jesli o mnie chodzi,to jestem zapracowany,poza tym duzo czytam, słucham muzyki. A czas sobie płynie, banalnie tik-tak... :) Pozdrawiam Cie Hiro. Torunianke pozdrawiam również. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Poza tym ... 04.09.05, 02:46 ...stukneła temu wątkowi osiemsetka. Pewnie opisze swoje refleksje z tym zwiazane.Kogos pochwalę, a komus znów przyp.....lę. Zreszta kreatury, wobec których gromadze swa agresje, zawsze na to zasługują. Pozdrawiam wszystkich któryz mnie lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Świt , czy nie świt.. 04.09.05, 09:07 ... położyć spać w koncu się trzeba. Mam nadzieję, że nie zbudzi mnie ani komar, ani mucha, ani żaden dzwon. Innych dzwony budzą, ja to ignoruję. 09.07 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Świtowi stuknęła osiemsetka 04.09.05, 18:10 Świtowi stuknęła osiemsetka. I ponad rok pobytu na forum. Na pierwszy rzut oka , wątek wygląda nieco na spam, ale nim nie jest. Powstał w wyniku kompletnej zmiany w moim życiu. Szczesliwej zmiany. Jestem lepszy i szczęśliwszy. Lubie sobie w tym świcie siedzieć i spokojnie pisywac. Od czasu ,do czasu nabieram ochoty, by kogos pożrec na obiad, i glanuję tego, czy innego kretyna na forum. Jedno jest pewne. Osoby dobre, miłe i uczciwe, nigdy nie dostaną ode mnie po głowie, bo cenie takie przymioty ducha. Od kilku kwadransów, jakis kretynski dres, raczy całe osiedle rytmem Paula Oakenfolda, czy innym g...em. Głosniki wrecz tym wymiotują, a mnie głowa boli. 18.09 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Świt IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 04.09.05, 02:04 halo kolezanki bydgoskie,czy juz mialyscie jakis fajnych chlopakow,z duzymi kutasami odpiszcie, czesc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Świt IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.05, 02:22 tak , mialem dzisiaj 30 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Świt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 18:18 ale z was ku...rwa dałny.zajebisty temat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro *** IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.05, 21:46 Minelo wiele miesiecy, Ale mnie nic nie minelo; Czas dla mnie w miejscu przystanal; Takie jest, chlopcy, takie jest pieklo. Na odglos krokow po schodach Serce wciaz skacze do gardla, Ze moze jednak to ona, Ona-to: piekna moja zaglada. Ach, kiedy znowu rusza dla mnie dni? Noce i dni! I pory roku krazyc zaczna znow Jak obieg krwi: Lato, jesien, zima, wiosna - Do Boliwii droga prosta! Wiosna, lato, jesien, zima - Nic mi sie nie przypomina! Ni zyc juz mozna, ni umrzec. Wyplakane lzy doszczetnie; Oddycham ledwie i z bolem, Koscia mi w gardle staje powietrze. Czy tak juz bedzie i bedzie, Boze moj, Boze, moj Boze; Zawsze i wszedzie w obledzie, Boze moj, wbiles we mnie wszystkie noze! Ach, kiedy znowu rusza dla mnie dni! Noce i dni! I pory roku krazyc zaczna znow Jak obieg krwi: Lato, jesien, zima, wiosna - Do Boliwii droga prosta! Wiosna, lato, jesien, zima - Nic mi sie nie przypomina! W Stachurowym (nie w stachurskim! - fuuujjjj) nastroju przy dzwiekach Persephone (Wishbone Ash) pozdrawiam syngulatywnie :-) Ojro (kiedys juz zamiescilam ten wiersz na forum, kiedys, gdy mocno mi grozil wyjazd do Bogoty, ale sie wybronilam - chodzi mi tu oczywiscie o paralelizm czasowy, a nie o asocjacje w tonacji mollowo-egzystencjalnej) 21:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Zasadzil dziadek rzepke ..... IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.05, 23:01 >Psychiatra bada kryminalistę: - Ja opowiem panu bajkę, a pan ją dokończy. - Dobra... - Dziadek i babka posadzili rzepkę... Kryminalista kończy: - A Rzepka odsiedział swoje, wyszedł i załatwił dziada i babę... < :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Zasadzil dziadek rzepke ..... IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.05, 01:12 jaka ja musze byc stuknieta, ze nikt nie odpowiada na moje teksty, ruszajcie wasze pazury i odpiszcie mi, mam wrazenie, ze niepodobala sie wam moja opowiesc o rzepce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uropejka Re: Zasadzil dziadek rzepke ..... IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.05, 09:52 Gość portalu: €uro-Hiro napisał: > jaka ja musze byc stuknieta, > ze nikt nie odpowiada na moje teksty, > ruszajcie wasze pazury i odpiszcie mi, > mam wrazenie, ze niepodobala sie wam moja opowiesc o rzepce? < Möchte gerne .....?, albo, mowiac jezykiem Walesy: chcem ale nie umie? Hiro + mutanty, bardziej nieodpowiedniego watku do podrabiania mnie, a raczej do nieudolnych wysilkow - i tu uwaga: nie nadwerezaj sie, bo ci zylka peknie - wybrac sobie nie potrafiles? :-))) Polecam nieustajaco slownik jezyka polskiego, gramatyke, slownik ortograficzny (ten szczegolnie!), moze byc tez slownik poprawnej polszczyzny, ale to juz by bylo chyba za duzo... Wyobrazam sobie ciebie: stoisz pod trzepakiem (siegam do etymologii twojego "ja"), rozstawione stopy, w nowych addidasach, siegasz do kieszeni dresow i nonszalanckim ruchem, cmokajac przy tym obojetnie na swiat, wyciagasz nowa komore, wycwiczonym ruchem odrzucacz dekielek i robisz, tak od niechcenia, kilka zdjec .... No, widzisz, masz czym zaimponowac, nie musisz nasladowac kogos, sam jestes wielki, nie? (obserwacje takich ludzi jak ty sa mi przydatne, wiec pisz, ja twoje slowa wykorzystam; mam tzw. material za darmo, dzieki!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Zinekk pomoz mi!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.05, 13:27 I znowu nikt mi nie odpisuje co ja tutaj robie na tym stuknietym forum, gdzie probuje sie jakis nowy €uro podemnie podszywac. Chyba , ze wyczuliscie, ze jestem calkowicie stuknieta, nie? Chcialabym innym pomoc, ale sama potrzebuje pomocy Zinekk pomoz mi!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Kawa bez cukru, myśli pod koniec dnia IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.05, 22:27 Hallo zinekk, to ja €uropejka, jak minal dzien? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk James Patrick Page - Outrider, woda z miodem 11.09.05, 01:03 01.01 Deja Vu, gdzie jesteś, żyjesz jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka 180-ta rocznica IP: *.petrus.com.pl 11.09.05, 11:32 śmierci poety Franciszka Karpińskiego, który wstawał o świcie by zobaczyć kiedy ranne wstają zorze 11:32 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: 180-ta rocznica 11.09.05, 22:49 Dzieki Torunianko,za ten wpis. Nie wiedziałem. Miło, że się czasami wpisujesz. Ja żyję z swoim jakims totalnie oderwanym świecie, fajnie, że i o mnie pamietasz. Pozdrawiam Cie cieplo. Zinuch, zinas itd... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu staram sie zyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 23:52 choc po wyroku o nazwie: smierc, to trudne 6 mc do 2 lat skazany ma 7 lat jest synem swojej matki nic nie mozna zrobic od ponad 2 tygodni nie odchodze od internetu, e-maili, telefonow poruszylismy wszystkich medycznych guru tego swiata, od polnocy przez wschod, zachod do glebokiego poludnia... tego sie nie leczy jakem Déjà vu: NIE WIERZE W DIAGNOZE I NIE UWIERZE - tak mi dopomoz moj instynkcie i moja naturo niepokorna, watpiaca, zadufana w sobie i swoich teoriach za 3 tygodnie medycyna potwierdzi swoja lub moja wersje przyszlosci mozg peka od nadmiaru przyswojonej wiedzy, tabel, porownan, wynikow, symptomow, odmian, alternatywnych metod, eksperymentow, faz niepotwierdzonych badan, luk w logice, nadziei, wscieklosci, bezsilnosci, gasnacych swiatel w tunelu, uporu i wycienczenia... nie, nie mnie to dotyczy nie dotyczy tez mojej rodziny ALE czy ma to jakies znaczenie? uklony niepokorne, Déjà vu - czekajaca na pomyslne wiatry z zachodu PS wierze w omylnosc czlowieka i tym razem niech tak bedzie - 3maj kciuki zinas! 3maj mocno! racje mam JA - MUSZE ją MIEC!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: staram sie zyc 13.09.05, 00:18 Déjà vu, trzymaj sie! Masz na pewno racje Nie poddawaj sie! Wspolczuje z Toba, Rozumiem to doskonale Znam "z bliska" Jestes wspaniala! pozdrawiam Cie, zycze pomyslnych wiatrow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: staram sie zyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 00:39 dzieki Euro! niech racja bedzie ze mna :) a co do wiatrow, to nawet nagotuje sagan kapusniaku, zjem go za jednym posiedzeniem, a pomyslne... wiatry niech nawet filmowych kosmitow sporwadza - byle z odpowiednimi wiesciami poki co zanikam nieco, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Smutno 17.09.05, 05:54 Diagnoza lekarska, ta niepomyślna dla czlowieka, to cos takiego, jak kara śmierci. Czlowiek slyszy diagnoze, ale czas dla niego, zatrzymuje sie w miejscu. Najbardziej przerazajace jest wtedy to, ze swiat brutalnie pedzi dalej. Poza garstka ludzi, którzy to przezywaja, nic sie nie dzieje. Sklepy otwarte, ludzie spieszacy do pracy... takie to nieludzkie, ale prawdziwe. Ktos, kto nie przezyl jakiejs tragedii, nigdy nie zrozumie tragedii innego czlowieka. Moze probowac sie wczuc, moze go to rzeczywiscie przejmowac, ale zrozumiec i wiedziec, co wtedy czuje ten ktos - nie jest w stanie. Operuje sie takimi gestami: kiwanie glowa, sciszenie glosu, niestety, choremu i cierpiacemu, niczego to nie daje. Czasami dla ludzi, to taki rodzaj Big Brothera. Z ciekawosci pytaja, a g...o ich obchodzi cierpienie, po cichu ciesza sie, ze to na nich nie trafilo. Zazwyczaj ludzie bardzo chorzy, albo skazani na smierc, diagnoza o szybkim zejsciu, nie maja oparcia w nikim wokol. Czasami jest jednak ktos obok. Wielkim szczesciem jest miec wtedy w tym kims oparcie, choc rozmiaru choroby i tragedii to nie zmniejsza. Deja Vu ! Trzymam kciuki za Ciebie i to dziecko. 05.53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Jas fasola:) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.10.05, 16:09 Czy go lubie?? Bardzo!!! tiscalibroadband.tk Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dla fanek 20.10.05, 21:24 Dewota probowala (szczesliwa zreszta) wykorzystac moje klopoty zoladkowe, by przy...dolic. Zostala sama na forum, bez klakierow, bez honoru, zakochana. Zal mi jej. Poza tym, fajnie byc trzezwym. Naprawde. 21.23 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Czekolada 20.10.05, 23:31 Łagodzi stres, ma duzo magnezu i jest smaczna. Zjem całą. 23.30 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Skrzypi podloga, w mieszkaniu nade mną... 21.09.05, 03:12 ..a poza tym Cisza. Zreszta i tak spac nie moge. Niech skrzypi ta podloga, jesli musi. 03.12 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Kiedys 22.09.05, 03:18 Tak mysle, ze kiedys urosna mi skrzydla i odlece stad, tam gdzie chce. Z Moja Ukochana. Nie bedzie glupich, zlych ludzi, od ktorych biora sie same klopoty. Glupia kilkumiliardowa masa, depcze Matke Ziemie, meczy ja i zwierzeta, masa ludzka uwaza siebie, za jedynych prawowitych wlascicieli ziemii. Ziemia kona, zwierzeta tez konaja. Wpycha sie je do ZOO, w koncu po to egzotyczne ptaki maja skrzydla, wielblady garby i kopyta, by byc za kratami, wsrod wrzasku rozkapryszonych bachorow i kretynskich ludzi. Albo w domu. W koncu papuga Ara jest po to, by cieszyc oko w klatce. Na pewno jej tam dobrze. Cyrk tez jest swietny. A to foczka pilke noskiem poodbija, a osiolek potanczy. Ile trzeba godzin. Ile trzeba zachodu, by zmusic takiego zwierzaka, do takich rzeczy.. Niejedno pewnie padnie. Ale masa chodzi do cyrku. A to lornetka pooglada sie tancerke na linie, a to do konikow sie pojdzie. I cacy niedziela. Wsrod smrodu piwa, potu i przemysławki. Albo robi sie futra, lub mieso. Przeciez jagniecina to takie miekkie, soczyste mieso...To nic, ze mlody zwierzaczek, wazne, ze smaczne. Czasami wolalbym byc ptakiem. Odleciec stad tam, w miejsce, o ktorym mysle. Razem z Nia. A jesli nie dolecielibysmy, wzbilbysmy sie chociaz do gory, choc raz.. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Nie spalem 36 godzin 23.09.05, 22:22 Sen kamienny, z mysla o Mojej Ukochanej. 22.22 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Dobrze wiedziec, ze: 24.09.05, 01:56 The Heart Is a Lonely Hunter ... udaje sie na czytanie, do switu jeszcze troche czasu 01:56 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Koszmary 24.09.05, 03:54 Niestety, nie dane mi bylo sie wyspac. Noc z glowy. 03.54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Wszyscy śpią... IP: *.petrus.com.pl 25.09.05, 11:03 już wstali. Niektórzy właśnie wypili kawę. 11:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Podroz w poszukiwaniu apteki.... IP: *.petrus.com.pl 26.09.05, 19:01 niedobrze. Krople na uspokojenie? Już "po wszystkiem" 19:01 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Nie czesac! (Leca) 27.09.05, 03:00 "Jedni ukrywaja przed drugimi prawde, bo jej sie boja, drudzy ukrywaja ja przed pierwszymi, bo chca ja uchronic do wlasciwej chwili. A jest to jedna i ta sama prawda" Miotana egzystencjalnymi zagadkami, w nastroju Lecowskim, ide czytac (pod pierzyny, bo zimno sie zrobilo) O!, jeszcze cos znalazlam: "Smutne, gdy najdrozsza istota jest dla kogos jedynie istota zagadnienia" (Ilez prawdy!) 03:00 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Nie czesac! (Leca) 27.09.05, 21:34 Pozdrawiam Cie Euro, serdecznie, fajnie ,ze tutaj zaglądasz ! Poniewaz cale forum ,zostalo zdominowane przez osoby wklejajace wiadomosci z gazet, regionu itd. im, nalezy sie taki aforyzm Leca: " Okno na świat, można zasłonić gazetą" Poza tym , ciesze sie, ze pisujesz na forum. Dziekuje za wszystkie wpisy. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Zlosliwosc rzeczy martwych 30.09.05, 03:50 Walka z przedmiotami, zakonczona sukcesem. Odreagowujac bezmyslnosc i glupote rzeczy martwych, wpadlem w tworczy nastroj. I sie zasiedzialem. Zapewne za chwile, wpadne pod biurko ze zmeczenia. Nie narzekam. Einstein sypial cztery godziny, Napoleon tez, wiec ja moge rowniez. Mowcie mi Mistrzu. 03.48 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dla moich fanów 02.10.05, 01:33 Siedzę i popijam coś, na co was nie stac. 01.32 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Z glosnikow szmer zespolu The Firm 02.10.05, 01:36 Ona kladzie się spac. Ja mam dyzur. 01.36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocka Re: daleko do świtu IP: *.eltronik.net.pl 02.10.05, 21:52 cześć, czy zinekk pisze dziennik? Godzinowy, czy tylko biega o świcie? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: daleko do świtu 02.10.05, 22:20 To nie jest dziennik. Nie jest to tez blog. Pomysl wpadl mi nieco rok temu ponad. Wtedy cos sie waznego wydarzylo w moim zyciu. I to trwa. Pomysł by łapac chwilę i ja zapisaywac wydal mi sie interesujacy. Lubie to swoje miejsce i dobrze mi tu. Łyk zimnej herbaty. 22.17 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Podroz w poszukiwaniu apteki.... 27.09.05, 21:29 Pozdrawiam Torunianke, moją krajankę :) Sytauacja opanowana. Skorzystalem z taksówki, by bylo szybciej. Podobno miec odwodniony organizm, jest niezdrowo i niedobrze. Reszta , niech pozostanie milczeniem.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Podroz w poszukiwaniu apteki.... IP: *.petrus.com.pl 05.10.05, 20:13 dziękuję za pozdrowienia, Mistrzu;) a co z tą krajanką? po herbacie 20:13 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Podroz w poszukiwaniu apteki.... 08.10.05, 12:22 W koncu mieszkam tu, gdzie mieszkam :) Dlatego napisalem o krajance. Pozdrawiam ! Kawa z mlekiem. 12.22 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Niepokoj 08.10.05, 23:39 Mysli o jakichs wlamywaczach, zlodziejach i mordercach. 23.39 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Spokojnie IP: *.petrus.com.pl 08.10.05, 23:54 nic się nie dzieje, a do świtu coraz bliżej 23:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagrys Re: Dzwieki nocy i Brian Eno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 04:55 4:49 - kończę kawę, szybkie prasowanko i do roboty :-/... a miało być tak pięknie Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Herbata i Wierszyk o Niej 11.10.05, 04:45 Herbata bez dodatków. Na pewno, bez wódki. I nagła fraszka, o tym co czuję; Płonę z miłosci Do Mej Slodziutkiej Miłości Teraz i do konca świata od sekundy,aż po świetlne lata. 04.45 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Jeszcze nie świta 12.10.05, 05:12 Szum MZK za oknem, ciemno jak cholera. 05.12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Jeszcze nie świta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 00:54 zinekk napisał: > Szum MZK za oknem, ciemno jak cholera. > > > > 05.12 szum myśli wywnętrzony z wewnątrz, ciemność aż zbyt oczywista. godzina poomacna. nienabity guz czai się zarożnie. naprężam mięśnie w oczekiwaniu na przyszłoból, który i tak, mimo to, zaskoczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Swita i razi w oczy 20.10.05, 13:43 Niezwykle trzezwo myslacy, udaję sie na zakupy. Juz niedlugo. Jedyne, co mnie traz irytuje, to ta swiecaca kula na niebie. Razi mnie w oczy. Pozdrawiam Cie Deja Vu ! 13.43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Swita i razi w oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 01:30 o tej porze jedyne co razaco razi, to ekran monitora i glupota. moja. no bo kto normalny sypia 4h na dobe? odpozdroofko przedswitne zinekku :) do poswitania pozmorcznego! Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Zmiana czasu 31.10.05, 01:43 Pozdrawiam serdecznie Deja Vu ! Ja tez sie nie wysypiam. Jak tu sie wysypiac... Wczoraj, na przyklad, musialem czekac az do godziny trzeciej, by cofnac wskazowki zegara na godzine drugą... i wyspij sie tu , cholera jasna... :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Zmiana przymiotnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 00:57 zawsze dziwilo mnie dlaczego gwint i cholera jest jasna, a np skurczybyk skubany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brr Re: Jeszcze nie świta IP: *.chello.pl 17.10.05, 18:42 Odpowiadasz na : zinekk napisał: > Szum MZK za oknem, ciemno jak cholera. byle nie ptasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nocka Re: Świt IP: *.eltronik.net.pl 17.10.05, 20:27 bo on tak rano, raniusienko, czy w ogóle na prawdę bywa tak wczesna pora? A teraz spać proszę, aby samemu sprawdzić. Nocka przyszła! Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Sniadanie 20.10.05, 13:49 Kawa czarna - nie mam smietanki. Skibka z twarożkiem. Skibka z dżemem. Nie mam w domu mleka, cukier sie kończy. W barku, od dobrego tygodnia, nie posiadam polepszaczy. Kawa czarna, to jednak okropieństwo. 13.48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tt Toruniewo śmierdzi od pierdzieli wypuszczanych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 13:51 przez pierdzące pierniki. Kopernik znowu jest osrany przez gołębie i oszczany przez psy, Rydzyk skrzeczy w radio a Achramowicz własnie robi poranną kupę.... Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Koszmarki TV 21.10.05, 02:15 Noc. Programy interaktywne. Filmy klasy C... Komuna była czyms ohydnym, natomiast kultura, stała wysoko. Teatry TV, genialne filmy. Teraz mamy telenowele, programy dokumentalne o tym, kto kogo zarżnął we wsi siekierą i głupawe teleturnieje. Zostaje do oglądania TV Kultura i Kino Polska. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Postanowienie 21.10.05, 05:21 Postanowilemnieuzywacspacji. Pocojestspacja. Przerwyspacjowesaprzerwaminiepotrzebnymitracisietylkoczasnaklikaniecennesekundyitd. Zarazotworzamisklepzbulkamikupietezkaweimleczkoniezbednedokawyimozejakiesowoce. Piatadwadziesciadwudziestegopierwszegopazdziernikarokubiezacegodwatysiacepiatego. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Oj popili ostro na forum... 23.10.05, 19:45 Blechacz zdobył pierwszą nagrodę na XV Miedzynarodowym Konkursie Chopinowskim. Nie Festiwalu, tylko Konkursie. Posty dotyczace " przodu fortepianu", roli szkoły w sukcesie Blechacza, wzajemne ataki forumowiczów, licytacje, kto bardziej zna sie na muzyce - traktuje jako posty pisane na kompletnej bombie, pod wpływem wódki. Hm.. byc moze pisano je na trzezwo. Jesli tak, to przepraszam : ) 19.45 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dzwoneczki 25.10.05, 23:35 Ciemno, mała świecaca lampka i takie małe, grające dzwoneczki. W środku. 23.35 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Świt jasny 26.10.05, 11:09 Zrobilo sie jasno, wiec postanowilem się obudzić i wstac. 11.09 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Mainz, Wysocki 29.10.05, 23:49 Powroty, wyjazdy, spotkania... Tylko jedna osoba, poza samym Wysockim oczywiscie, potrafi tak pieknie grac i spiewac jego piosenki, i sluchac mozna, i sluchac... (szczegolnie, gdy "koncert" jest prywatny) A Mainz, hm, mozna polubic Pozdrawiam Swi(a)towcow :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Świt opóźniony IP: *.petrus.com.pl 30.10.05, 10:28 Wstał dziś o całą godzinę później, ale za to w kolorach 10:28 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Mainz, Wysocki 31.10.05, 11:07 Witaj Ojro ! Milo Cie widziec :) Jesli chodzi o Wysockiego, to pierwszy raz uslyszalem go, majac dwanascie lat. W TVP pokazywano jakis archiwalny material. Wysocki gral i spiewal, a ja zastanawialem sie, dlaczego ten czlowiek tak sie skarzy i dlaczego ma taki chrapliwy glos. Potem zawsze go rozpoznawalem, myslalem: "O, to ten z tym zdartym gardlem". Kiedy zrozumialem, kim w rzeczywistosci jest Wysocki, bylem juz starszy. Pamietam kolekcje analogów, ktora wydal Wifon lub Polskie Nagrania, a ktorej nie zdolalem kupic. Mozna Ci jedynie pozazdroscic : ). Jesli ktos umie wykonywac jego piosenki, to posiada umiejetnosc szczegolna. Zazdroszcze wykonawcy tez jednej rzeczy. Zawsze chcialem umiec grac na gitarze. Pozdrawiam serdecznie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Świt IP: *.chello.pl 31.10.05, 01:45 tylko się nie spuść zinkku Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk A poza tym.. 31.10.05, 01:57 Einstein spal 4 godziny na dobe, Napoleon podobnie. Mysle, ze brak snu, charakteryzuje jednostki genialne. Czas zasypiac. 01.56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu podoba mi sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 01:04 teoria o genialnych nieśpikach :) - to tak z zadufania w sobie ;P dzisiaj jeszcze pare maili i poszukiwania nt projektu "miotyna". moze znajde rozwiazanie. inni znalezli... tylko ten czas galopujacy nie w czas. uklony, Déjà vu moze kiedys genialna Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: podoba mi sie 02.11.05, 01:50 Mysle, ze na takiego Einsteina, genialnosc tak zwana, spadala dosyc czesto. Uwazam, ze bycie genialnym, nie oznacza bycia nim czas caly. To jak deszcz, taka chwila i ciach! Mam wlasna teorie genialnosci. Na pewno jestes genialna, ja tez. Nasi ukochani i nasze rodziny, również. Szkoda jedynie, ze splywa to nie w tym czasie, nie w tym miejscu co trzeba. I o intensywnosci niewielkiej. Poza tym, dlaczego bierze cholera, poza tym , ze jasna? 01.50 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: podoba mi sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 02:23 za kazda genialnoscia kryje sie wiedza. posiadamy ja lecz nie zawsze wiemy jak trafnie sprzegnac czesto na pozor nielogiczne, odrebne, wykluczajace sie wzajemnie fakty, by rozwiaznie okazalo sie trafne i genialne. ruszajmy zatem nasza szara masa komorkowa i myslmy jak najbardziej nieliniowo, a reszta jest tylko kwestia intesywnosci, desperacji i poswieconego czasu. poza cholera bierze tez ryba, ktora krew zalewa w zwiazku z wzieciem jej przez jakas cholere, wiec ryba jest krewka. jasna sprawa. tylko kto wzial rybe? diabli wzieli... slowem: ciemne sprawki 2:21 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Pogasły latarnie 03.11.05, 04:15 Zamknięto wszystkie wesołe miasteczka. Noc. Czasami człowiek nie śpi, a Ktoś inny śpi. I bardzo dobrze, niech się wyśpi. W kulkę skulona, zmęczona. Byle się nie odkrywała, bo zmarznie. Szum komputera. 04.13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Pogasły latarnie IP: *.paged.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 04:30 Od 5.30 - na nogach Jest już 4.30 - pora iść się przespać Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Było cicho i ciepło.. 05.11.05, 16:48 Już, już miałem zmróżyć oczy i oddać się sennemu kołysaniu.. Telefon. Koniec spokoju. Telefon stacjonarny, to czasami podły przedmiot. Świt obchodzi 900-kę. Fajna liczba. Odkąd zmieniło się moje życie, nastał forumowy Świt i jego życie. Dla mnie to ważny wątek. Innych irytuje, bo niby pretensjonalny; niektórym się podoba. Fajnie, że jest i mi towarzyszy. I mojej wewnętrznej intensywności. I będzie. Amen. 16.48 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Elyta 05.11.05, 17:15 Hmm. Elyta nie powinna robić błędów. A robi. Jakoś to u zamkniete przeżyję, ale wstyd jest. 17.15 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Gratulacje, zinnku:) IP: *.petrus.com.pl 05.11.05, 22:11 Congratulations Congratulations Well done, my friend You've done it again You've gone and broken another heart Yeah, you've torn it apart You've done it before Hope to do it some more You've got it down to a fine art Remember the first time You tried to do it to me My girl won't fall Just wait and see Just wait and see Congratulations Congratulations You've gone and broken another heart Yeah, you've torn it apart 22:11 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Gratulacje, zinnku:) 07.11.05, 00:59 Dziekuje bardzo :) Tobie tez gratuluje, ponad tysiac zmierzchów. I wszyscy sie tam ładnie wpisuja. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Gratulacje, zinnku:) IP: *.petrus.com.pl 08.11.05, 09:54 Tobie też się ładnie wpisują, w większości, zinnku:) o świcie 9:54 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Wyspany 07.11.05, 01:01 Jestem wyspany, od dawna sie tak nie wyspałem. Wieczór zasnuty, szadz i mgla jesienna. A w głowie mi Moja Ukochana. I czekoladowe cukierki. 01.01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu swit daje nadzieje, zmierzch jest koncem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 01:20 pani w wypozyczalni video powidziala: "ten film to ladny dramat". jednak jak zyc kiedy film staje sie czescia rzeczywistosci, ktora odbiera wszystko? 1:20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyborca Re: swit daje nadzieje, zmierzch jest koncem IP: *.man.bydgoszcz.pl 08.11.05, 01:23 Czekam na świt. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: swit daje nadzieje, zmierzch jest koncem 09.11.05, 00:35 Gość portalu: Déjà vu napisał(a): > pani w wypozyczalni video powidziala: "ten film to ladny dramat". > jednak jak zyc kiedy film staje sie czescia rzeczywistosci, ktora odbiera > wszystko? > 1:20 Czasami zycie, przerasta wyobrazenie twórców filmowych. Nie straszne są horrory o kosmitach, lejąca się krew i straszydła. Nie straszne jest oglądanie dramatu w TV w ciepłym fotelu, z herbatą pod ręką. Najstraszniejsze są ludzkie choroby, dramaty rodzinne, strach przed nimi i samo cieżkie zycie. Ja jestem z natury optymistą, optymizm miewa dobry wplyw na zycie. I tego trzymac sie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: swit daje nadzieje, zmierzch jest koncem IP: *.petrus.com.pl 09.11.05, 00:54 zaświtało w noc ciemną:) 00:54 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Zaswitało bezsennościa 09.11.05, 01:39 Gość portalu: torunianka napisał(a): > zaświtało w noc ciemną:) > 00:54 Bezsenność. 01.39 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Powrót 12.11.05, 03:36 Dokładnie znany, zasadny, normalny... Jak to miło, być odpowiedzialnym... 03.36 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu i kiedy tu sie wyspac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 01:28 dzis znowu beda tylko 4 godziny snu 1:28 Déjà vu - krotkospacz, a zamilowania wrecz odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Tuwim jest wielki 15.11.05, 01:44 Piosenka Zadumy moje ciche, zadumy mojej skroni, Powiedzcie jej, powiedzcie, ze nie pamietam o niej ... ... Powiedzcie jej, powiedzcie, ze bardzo tesknie do niej. Westchnienia me, westchnienia, poplyncie tam gdzie ona, Powiedzcie jej, powiedzcie, ze nie wiem juz, kto ona ... ... Powiedzcie jej, powiedzcie, ze serce z zalu kona. 01:44 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Do szybkospaczy 15.11.05, 01:59 Pozdrawiam Napoleonki i Napoleonow BoNapartych, a i tak ciagle jeszcze Napierajacych na wiedze. Ja zaraz zakopuje sie w pierzyny, tylko kto mi bedzie ksiazke trzymal? Strach wyciagnac reke spod koldry, taka zimnica, a nie lubie spac w cieplej sypialni. Tu od srody ma posypac pierwszym sniegiem, dran, spadnie i cicho legnie, a ja?, ja bede latac z miotla (nie - na miotle) i zamiatac... 01:59 (na tarasie mialam lezec siekiere :-), dorodna, duza, blyskajaca cietym okiem, ale wzielam do domu, co tam bede wlamywaczom ulatwiac :-P Pistolet na stoliku nocnym czuwa!, ... no, ... bo ja sie wcale nie boje sama w domu, a gdziez by tam ... Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Do szybkospaczy 15.11.05, 06:00 Cześć Ojro ! Pozdrawiam o świcie, właśnie sporządziłem herbatkę owocową z miodem. Dziękuję za Tuwima w wątku. To absolutna klasyka. Ja mam dyżur, a Ciebie, pewnie bezsenność dopadła? W każym razie miło Cię widzieć :) Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Do szybkospaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 00:59 oj, wiedzy ciagle niedostatek wyczuwam. co krok do przodu, to 2 w tyl. w sumie logiczne, a jednak paradoks. u mnie snieg pada 8-y tydzien. ot, taka ciekawostka remontowa. poki co, uzbrajam sie w strzepy lagodnosci majac nadzieje nie wyrzucac z siebie stekow przeklenstw, ale jak pokazaly ostatnie dni, marne mam szanse na kulture. miotla powiadasz? jam posiadaczka lopaty. a zatem? uklony lopatologicznie ocieplone dla (hope, ze nie wystrzalowej) ojro1 Déjà vu PS a poza tym kleska moi mili, choc wyswiechtana skadinnad nadzieje na cud miec trzeba. dobranoc i udaje sie na poszukiwania swiatelka w tunelu. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk A cup of Tea 17.11.05, 04:49 Ciemna noc, łyk herbaty, dobrze mi zrobi. 04.49 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Do szybkospaczy 05.12.05, 03:14 Światełko w tunelu. Czasami rozbłyska mocą wielką. Rozbłyśnie. Na pewno. Pozdrawiam Cie Deja Vu, serdecznie. Znów mam nieoczekiwany dyżur, ale humor dopisuje (pysk usmiechniety). Pozdrawiam znad tony papierzysk i szklanki z herbatą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Do szybkospaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 23:19 Powloka cielesna, zwalszcza gdy nadwyrezona, staje okoniem, narowieje i nijak do stanu szlachetnej zdrowotnosci doprowadzic jej nie idzie. No, chyba ze przy sprzyjajacych okolicznosciach uda sie ja do lozka zapedzic na dni pare. Mojej powloki jednak w powloczki piernatowe nie potrafie i nie moge zagnac. A zatem: chwiejac sie na slabowitych resztkach mej fizycznosci, podpierajac wertykanie antybiolem i bedac uzbrojona po kazda kieszen w chusteczki, pozdrawiam zyczac snow lagodnych i usmiechow co rano w pysk strzelajacych, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Do szybkospaczy 11.12.05, 14:50 Gość portalu: Déjà vu napisał(a): (...) Ja szybko nie spie, ja spie długo i bez ograniczen. Sen miałem taki, jak przystało na intelektualistę. Chodziłem po domu z pościelą na rękach i rzucałem w domowników pierzyną. W ogóle ciemno tak jakoś, moze to 3 w nocy? Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Do szybkospaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 00:41 zinekk napisał: > Ja szybko nie spie, ja spie długo i bez ograniczen pozazdroscic... oj, pozazdroscic... uklony, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: i kiedy tu sie wyspac? 15.11.05, 06:02 A ja, jak zwykle spać będę w dzień. Ciesz się Deja Vu. Gdybyś mogła jedynie spać, nic nie robic itd, zapewne skonczyłoby sie to depresją. A tak, sama popatrz. Masz multum roboty i zdrowe psyche :)) Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: i kiedy tu sie wyspac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 00:41 no... ciesze sie :) moje multum roboty, to obecnie 280 m zaimpregnowanego drewna w ciagu 2-ch nocy. a jak w ta sobote nie skonczy sie 8-o (miast 3) tygodniowe ocieplanie domu, to moja psyche ekspoduje i powybijam z procy wszystkich parchatych "fachoFcow" uklony, ugrzeznieta w oparach pedzla, rusztowan i pacanow obibokowych slomiana Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk I kiedy tu sie wyspac? Czesc nastepna 18.11.05, 03:10 Ten dzisiejszy dyżur, jest niespodziewany. Miałem dzis spac. Niestety, stało się inaczej. Pijąc ciepłą herbatę, odreagowuję dzień, póki mogę. Gość portalu: Déjà vu napisał(a): > no... ciesze sie :) moje multum roboty, to obecnie 280 m zaimpregnowanego > drewna w ciagu 2-ch nocy. > a jak w ta sobote nie skonczy sie 8-o (miast 3) tygodniowe ocieplanie domu, to > moja psyche ekspoduje i powybijam z procy wszystkich parchatych "fachoFcow" > Daja Vu ! Z tak zwanymi fachowcami, zawsze są problemy. Jak taki nie wypije skrzyni piwa i nie wp...doli w szczerbę kipa, to roboty nie zacznie. Wiem coś o tym. Wstawi drabinę i pójdzie w cholerę, by przyjść za parę dni. Wszak to Fachowiec !! A Ty musisz czekac i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Fajnie jest nie spac w nocy 26.11.05, 05:15 Mam wtedy wrażenie, ze nie jest nas kilka miliardow, lecz mniej na tym świecie. I nie słychac ujadania dresów na zewnątrz. Błoga cisza. Jak miło.. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Wołacz 04.12.05, 16:29 O, ku..a ! Hmm, wydaje mi sie to smieszne, w koncu to też wołacz. Zostałem sklasyfikowany w rankingu najbardziej nudnych forumowiczów. Jesli ktos nie umie czytac, to trudno, by zrozumial co piszę. Nie mówię już o zrozumieniu. Miło, ze gdzies tam krążę, nawet gdy mnie nie ma na forum :) Wlasnie wybieram sie na zakupy, ale jeszcze dzis tu wrócę. 16.29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Wołacz IP: *.petrus.com.pl 04.12.05, 19:20 dobrze, czy źle, byle po nazwisku;) różne są kwalifikacje nudy, zinkku. Dziś o świcie zdumiały mnie czarne dachy, które ktoś przemalował z tej bieli, z której widokiem zasypiałam. 19:19 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Wołacz 05.12.05, 03:09 Milo bardzo Torunianko, ze tu czasami cos napiszesz. Masz wiele taktu i nie jestes agresywna. I nie bierzesz wszystkiego na serio. To dobra cecha. Masz rację. Taki antychryst jak ja, nie moze byc nudny. Poza tym bufon straszliwy i pretensjonalny ekshibicjonista. i nocny dyżurny. To tak, jak z dziewczyna. Tą, z która żaden gieroj klasowy niby nie chce chodzic, a każdy o niej skrycie marzy. Kazdemu życzę takiej "nudy" :) Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Wołacz IP: *.petrus.com.pl 07.12.05, 00:05 ten to dopiero woła;) Czerwony jak Mikołaj, który dużo pracy miał w dzień, więc do nocnych dyżurnych zachodzi o właściwej dla nich porze 00:05 www.ewa.bicom.pl/ptaki/pt10.htm Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Wołacz 11.12.05, 14:47 Gość portalu: torunianka napisał(a): > ten to dopiero woła;) Czerwony jak Mikołaj, który dużo pracy miał w dzień, więc > > do nocnych dyżurnych zachodzi o właściwej dla nich porze 00:05 Jeden z niewielu Kardynałów, których widok mnie jakos.. nie irytuje :) I te piórka na główie :) Dzieki, Miałem przyjemnosc poznac Kardynała po raz pierwszy, fajne stworzenie. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Re: Wołacz IP: *.petrus.com.pl 12.12.05, 00:47 widzę, że Ty już wstałeś, a ja zbieram się do spania właśnie. Kardynała raczej nie puszczaj o tej porze bo jeszcze ktoś pomyśli, że to jakiś alarm się włączył i drzwi Ci wyważy;) dobranoc 00:47 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Mysli pod koniec dnia 14.12.05, 01:03 Mysle o mojej ukochanej, w jaki sposób zapala papierosa. Ten ruch i gest ma w sobie poetyke i siłę. I finezyjność. Wzrok zamyślony, skupiony. Piękno. Kiedy mówi, to tak, jakby muzyka grała, a gdy nie mówi, to mówi milczeniem. Zadziwia mnie. Zawsze. A jej oczy to diamenty, oceany. Topię się w nich, gdy w nie patrzę. Piękno. Strasznie Ją kocham. Aż wypalą się gwiazdy. 01.03 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk 13 grudnia 14.12.05, 03:50 Dla mnie trzynasty grudnia ,to wazna data. Półtora roku temu przewrócił mi się swiat do góry nogami. Trzynsty czerwca, to jeden z najważniejszych dni w moim życiu, cos pieknego i cudownego. A teraz mija półtora roku. To też półtora roku Świtu, 11.06 minęła ta rocznica. Świt bedzie istniał, tak jak moja miłość. Blaskiem pełnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Wesolych Swiat IP: *.dip.t-dialin.net 24.12.05, 01:07 Goscie powoli, jednak sukcesywnie zajezdzaja, a ja jestem o pare centymetrow krotsza (od biegania w poszukiwaniu prezentow). Ostatnio tak jestem zabiegana, ze musialam dopuscic do zaniedbania przyjemnosci rozmawiania z Wami, co nie oznacza, ze o Was, Swi(a)towcy, nie pamietam! Wybaczycie? Deja vu, jak zwykle swieta z Tadkiem?, bo mnie wichry polnocne gnaja na zasniezone poludnie, tylko nie wiem, czy czasu starczy na narty, a skromnie powiem, ze jestem niemal jak Franz Klammer ;-), a szczegolnie po grzancu lub rumowej herbatce! Torunianko, Tobie na pewno nie braknie energii i dobrego nastroju w swiateczne dni :-) Zinek, mam nadzieje, ze zerwiesz sie ktoregos dnia z lozka (gdzies w poludnie ;-P) i napiszesz, jak minal Tobie nastepny dzien :-) Zycze Wam radosnych Swiat! Badzcie zdrowi i usmiechnieci, o, tak :-) Forumowe buziaczki przesylam Ojro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka Późnego Świtu Świątecznego IP: *.petrus.com.pl 24.12.05, 15:49 Wszystkim, którzy późno chodzą spać:) I Radosnych Świąt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Déjà vu Re: Wesolych Swiat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 03:03 Ho, ho, ho!!! Tym razem wigilia na 13 osob u mnie! Jak dolozysz jeszcze urodziny (i nie tylko ;) w tenze dzien, to okaze sie, zem tez krotsza o pare cm :). Kwiaty, patelnie, krawaty, pierogi, pogratule, pierniki, telefonki, krokiety, smsy, zurki, calusy... i tak w kolko: czyli milo do granic i obrotow maxymalnych!!!!!!!!! Padajac z radosci 3in1 zycze wszystkim i kazdemu Swiat nastepujacych: klimatycznie: nienagannie bialych kulinarnie: jak tradycja i lakomstwo nakazuja metafizycznie: roziskrzonych cudnosciami nadziei spelnionych, Déjà vu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: Wesolych Swiat IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.06, 10:54 Gość portalu: Déjà vu napisał(a): > Ho, ho, ho!!! > Tym razem wigilia na 13 osob u mnie!< Nie wywolalas wilka z lasu? > Jak dolozysz jeszcze urodziny (i nie tylko ;) w tenze dzien, to okaze sie, zem > tez krotsza o pare cm :). Kwiaty, patelnie, krawaty, pierogi, pogratule, > pierniki, telefonki, krokiety, smsy, zurki, calusy... i tak w kolko: czyli milo do granic i obrotow maxymalnych!!!!!!!!! < Déjà vu, no to ja mowie Tobie trzy razy: wszystkiego najlepszego wszystkiego najlepszego wszystkiego najlepszego! :-) Aha, Tobie pewnie te centymetry tak duzo nie robia, jesli sie troche wstapilas, (wstapilas w siebie?); u mnie liczy sie kazdy centymetr (widac za malo wychwycilam genow ;-), ale wazniejsze sa te centymetry dookola, bo po swietach talia jak u baka, i to nie z powodu klaczkow, czy slicznych paseczkow, :-) > Padajac z radosci 3in1 zycze wszystkim i kazdemu Swiat nastepujacych: > klimatycznie: nienagannie bialych < Jako jedna z wszystkich i kazdych odpowiadam: dziekuje, byly biale stoki, zasniezone Alpy > kulinarnie: jak tradycja i lakomstwo nakazuja < dziekuje, objadlam sie czekoladowymi rogalikami, a teraz nosze je w biodrach :-( i na co mi to bylo! > metafizycznie: roziskrzonych cudnosciami nadziei spelnionych,< dziekuje, ale tutaj to temat na dluzsza dyskusje egzystencjalno-metafizyczna z elementami gnozy, o zabarwieniu gnomicznym ;P Moze wywolam Ciebie, Déjà vu, z lasu obowiazkow i zamyslen? pozdrowki Ojro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: torunianka wreszcie słoneczny świt IP: *.petrus.com.pl 08.01.06, 09:52 zinnek, możesz obudzić się z zimowego letargu, widać niebieskie niebo i słońce się nam objawiło. Może nawet księżyc i gwiazdy zabłysną dla nas o zmierzchu:) 9:52 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: €uro Re: wreszcie słoneczny świt IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.06, 11:05 Gość portalu: torunianka napisał(a): > zinnek, możesz obudzić się z zimowego letargu < Zinek zakopal sie w pierzyny i zapomnial o Swi(e)cie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: wreszcie słoneczny świt 15.01.06, 00:44 Witam ! Nie, nie zapomniałem. Świt ma to do siebie ze jest i trwa, choć nie wpisuję się tutaj codziennie. Dyżur. 00.44 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Logowanie się 28.01.06, 16:11 Obowiązek logowania się spowodowało, że kilkoro uczciwych i stałych forumowiczów, przestało pisywać na forum. Nie chcę się logować. Z róznych powodów. Jest czyściej i ciszej nieco...ale nudno. To juz nie jest to żywe forum, którym było kiedyś. Jeden z zagorzałych przeciwników logowania się, jednak się zalogował. Nie moze żyć bez braw oklasków i komplementów- które zawsze kwituje milczeniem. Puchnie przed monitorem i dalej wkleja swoje statystyki na forum. Zastanawiałem sie, czy choc raz, choc raz w zyciu napisał: "dzięki kochani, ze Wam sie podoba, miło mi", albo" bardzo sie ciesze ze Ci sie podoba" itd. Nic z tego. Nigdy nie przyszło mu to do głowy. Szkoda, bo to inteligentny forumowicz. I ładne zdjęcia umie robic. Wchodzę na to forum i od razu wychodzę. Ktos napisał, ze ono umiera i cos w tym jest. Dobrze, ze na kulturze nie trzeba sie logowac, choc i tam znalazłem ledwo dwa wątki warte uwagi. 16.10 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Aby nie było, tak jak poprzednio... 28.01.06, 16:27 ... poprawiam literówki. Obowiązek logowania się spowodował, że kilkoro uczciwych i stałych forumowiczów, przestało pisywać na forum. Nie chcą się logować. Z róznych powodów. Jest czyściej i ciszej nieco...ale nudno. To juz nie jest to żywe forum, którym było kiedyś. Kawa. Ciastka. 16.27 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Sprzątanie 02.02.06, 03:52 Fajnie jest sprzątać, w kompletnej ciszy. Jedynie komputer szumi. 03.52 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Pierogi i netowanie 17.02.06, 23:39 Pierogi z twarogiem, wszak to moja pora obiadowa. Ojro ktos wywalił z kultury. Dokładniej: ktoś usunął jej wątek o Dylanie. Ostał sie jedynie watek Black Sabbath. Na szczescie. 23.40 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Wieczór 22.02.06, 22:40 Patrzę w oczy Mojej Ukochanej i nazachwycać się nie mogę. Czasu nie podaję, bo teraz czas nie istnieje Zewnętrzny świat również Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Kierkegaard 26.02.06, 00:23 To nie news z lokalnej gazety. Nie jest to tez statystyka przychodu na osobę w Bydgoszczy. Nie jest to nazwisko komendanta policji w Mogilnie. Nie jest nazwiskiem polityka regionu. Mimo wszystko, wpisuję to nazwisko. Moze ktoś zechce sprawdzic, któż to taki i zdziwić się. I zainteresować. Moja Ukochana się skrzętnie krząta. 00.23 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Pusto wszedzie ..., 06.04.06, 23:29 glucho wszedzie, co to bedzie, co to bedzie?! (gnacik lezy, jak lezal, na stoliku nocnym, a do domu na przeciwko wprowadzila sie policjantka) ;-) 23:29 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Pusto wszedzie ..., 06.04.06, 23:53 ojro1 napisała: > glucho wszedzie, > co to bedzie, > co to bedzie?! > > (gnacik lezy, jak lezal, > na stoliku nocnym, > a do domu na przeciwko > wprowadzila sie policjantka) > ;-) > > > 23:29 < aha, no, i oczywiscie: ciemno wszedzie, ... ze az! ;-) 23:53 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Pusto wszedzie ..., 07.04.06, 00:00 ojro1 napisała: > ojro1 napisała: > > > glucho wszedzie, > > co to bedzie, > > co to bedzie?! > > > > (gnacik lezy, jak lezal, > > na stoliku nocnym, > > a do domu na przeciwko > > wprowadzila sie policjantka) > > ;-) > > > > > > 23:29 < > > aha, no, i oczywiscie: ciemno wszedzie, > ... ze az! > > ;-) > .... mam nadzieje, nieustajaca, ze jakis psychopata nie przykolebie sie szpotawym, koslawym, kolyszacym krokiem, brrrr... 00:00 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Pusto wszedzie ..., 07.04.06, 00:09 > .... mam nadzieje, nieustajaca, ze jakis > psychopata nie przykolebie sie szpotawym, > koslawym, kolyszacym krokiem, brrrr... > > 00:00 > ..., ale ja poraze go wzrokiem krzywym, albo moim wzrostem, i zaplacze sie dziad gdzies w zywoplotach... 00:09 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dyzur nocny 27.04.06, 02:38 Świt nas zastanie o 04.35 Wschód Słońca -05.13 Zachód Słońca -19.53 Zmierzch -20.31 Fajna cisza na forum. Nikt nie ujada. Dobrze jest miec robote w nocy, przynajmniej nie widać durnoty i miernoty. O! Nawet do rymu :) 02.38 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Lipa 27.04.06, 04:28 Czekam na świt za oknem i nic. Czarno. Smołowato. Te dane, to jakaś lipa. 04.28 Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Spokojnie... 27.04.06, 05:28 To tylko kwestia cierpliwości... już świta, rozjaśnia się pomaleńku - miejmy nadzieję na piękny dzień:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Świt 27.04.06, 05:29 Wreszcie jasno, ale pogoda do picia wódki się nadaje. Herbata z cytryną; 05.29 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dzisiaj tez, ciemno wszędzie... 20.05.06, 23:41 głucho wszedzie, co to bedzie? Co to bedzie? Ano nic. Może wódka z sokiem. Pada i pogoda tez do picia. Na razie kawa. Tez dobra. 23.41 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Szalnoną chmurą, płyną ludzie 21.05.06, 01:30 i dokąd pójdę, jeszcze nie wiem... 01.29 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Szaloną chmurą, płyną ludzie 21.05.06, 01:35 i nie wiem w którą pójdę stronę 01.35 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Szaloną chmurą, płyną ludzie 21.05.06, 01:53 Kiedys, dawno temu, ten tekst spiewał ze Skaldami Stanisław Węglorz. Niezła piosenka. Chyba najlepsza w dorobku skaldów. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Bezsennej nocy zycze :-) 24.05.06, 01:12 "Ci, co snia, maja noce bezsenne" [S.J.Lec] A ci, co nie snia? Ja czesto snie, a czasami tez mysle sobie (na jawie), czy maja idealy ci, co je innym odebrali? 01:13 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Lec 27.05.06, 22:40 "Obcowanie z karłami, deformuje kregosłup". "Prawdziwy wróg Cie nigdy nie opusci". Lec jest genialny. Jego aforyzmy sa genialne. Jezeli chodzi zas o bezsennosc, to prawdziwym lekarstwem na sen, jest czytanie na forum wypocin chorego radcy. Nie bierze znów tabletek.. Niedlugo Świtowi stukną dwa lata :) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk 30 maja 2004 roku 30.05.06, 23:10 To data dla mnie szczególna. Zmieniła dużo w moim zyciu. Dzisiaj mijają dwa lata. Mam ndzieję, że admini będa tak łaskawi, że nadal zostawią mój watek w spokoju i bede mógł obchodzić tę datę jeszcze nie raz. Dziekuje adminom. Wszystko wtedy stanęło na głowie i tak jest do dziś. To dla mnie święty dzień. Łyk herbaty (zamiast wina). 23.09 Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Polska-Equador :-( 09.06.06, 23:08 Zawsze ogladam Mistrzostwa Swiata, jednak ostatnio Polacy wczesnie jada do domu, coz .... w domu tez nie jest zle ;-) Mecz bylo przykro ogladac; nie wiem, dlaczego polska jedenastka grala tylko na polowie boiska? Przeciez jest tez prawa strona i tam tez mozna grac! Druga polowa byla zdecydowanie lepsza od pierwszej, ale coz z tego? Mam bilet na mecz Pl-D w Dortmundzie, ale chyba zrezygnuje (Niemcy grali po mistrzowsku, wiec nie widze szansy dla Polakow, by ten mecz wygrac) Z tego, co zobaczylam, dalej przejda Niemcy (zwyciezca grupy) i Ekwador. SZKODA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Polska-Equador :-( 11.06.06, 00:22 Ja sie na piłce nie znam, ale to, co zobaczyłem juz mi starczy. Oni zamiast pozowac do zdjęć, wystepować w reklamach i swirowac laleczki, powinni zapier..lać na treningach cwiczenia fizyczno- wytrzymałościowe. Wymoczki. Nie wkurzaj sie, szkoda nerwów. To zdrowie rujnuje. Pozdrawiam Cie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: 30 maja 2004 roku 09.06.06, 23:50 Spóźnione życzenia:( Zinnku gratuluję wytrwałości i życzę większej ilości postów, bo ostatnio jakoś nie widziałam Switu. Swity teraz coraz piękniejsze bo wcześniej się zaczynają. A tu spóźniony prezent na drugie urodziny Świtu. No i życzenia ocieplenia w trzecim roku:) Ulice miast, wielkich miast i noc jaskrawa, noc. Pustynie plaż, miejskich plaż i klaksonów gra. Na pamięć znam miasta rytm i świt kamienny, świt. I ciszę tych godzin złych, których nie chce nikt. O świcie każdy jest sam wśród blednących miejskich gwiazd, chłodnych miast. W kominach gdzieś śpią sny, a ptaki szepcą: to świt. A chmury już brudzą się i wiesz, wiesz jak to jest. Najbardziej tu nie ma cię, gdy wstaje dzień. Jesieni sto, wiosen sto i bzy podmiejskie, bzy. Pijanych par pełna noc, neonowe mgły. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dziś Swit obchodzi drugą rocznicę 11.06.06, 00:08 30 Maja , 11 czerwca i 13 czerwca to magiczne dla mnie daty. Zmieniły moje życie. To dzis, sa drugie urodziny Świtu. U mnie się nic nie zmieniło, ale rozczarowuje mnie forum i mniej tutaj pisuję. Może ten watek kogos draznic, ale mnie to mało obchodzi. Jest i będzie. Aż wypalą się gwiazdy. Dziekuję za zyczenia i do usłyszenia raz po raz. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: 30 maja 2004 roku 11.06.06, 00:10 "rozczarowana-torunianka napisała: > Spóźnione życzenia:(" Zadne spózninoe, to dzisiaj jest rocznica :). Dzieki za wierszyk i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka 11 czerwca - rocznica:) 11.06.06, 00:51 No to wobec tego Życzenia urodzinowe dzisiaj ślę:) www.superlaugh.com/1/smileybirthday.htm i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk 13 czerwca 2004 13.06.06, 00:02 Kolejna data. Jedna z najważniejszych w moim życiu. Nie zamierzam jednak o tym pisać. Bardzo ważna data. 00.02 Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: ...jeszcze ranek nie tak blisko, 14.06.06, 02:51 słowik to a nie skowronek się zrywa... Wszystkiego dobrego:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: ...jeszcze ranek nie tak blisko, 15.06.06, 01:52 Elodio, ja Ci jeszcze zrobie kilka psikusów. Zobaczysz ! Pozdrawiam, sciskam i do zobaczenia ! 01.51 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Mecz 15.06.06, 05:16 Jestem tak zmiksowany, że az trudno o tym mówić. Nadal omawiamy mecz, który był do zremisowania. Nic tylko pić, ale i tak herbata z cytryną. 05.15 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: 11 czerwca - rocznica:) 15.06.06, 01:50 Torunianko, dzieki Ci. Ja swoje, mało wpisów- a Ty zawsze na posterunku. Dziekuje za wierszyk. Oby wiecej. Bardzo Dziekuję. 01.50 Odpowiedz Link Zgłoś
godzina.zero Świt - Przebudzenie 02.03.06, 15:03 "Idź na bazar, spójrz dookoła, kup sobie coś, co wygląda pięknie i pachnie pięknie, jakieś warzywo albo owoc, zrób sobie z tego posiłek. Zamiast mięsa. To jest niezwykle satysfakcjonująca zamiana, bardzo trudno jest potem wrócić do punktu wyjścia, bo wygląda on już jak absurdalny, niesmaczny, okrutny i zamknięty przedział życia. Ciesz się z nowej sytuacji." Dariusz Gzyra www.alternatywnezycie.pl Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka jeszcze świta:) 02.07.06, 10:10 dzisiejszego świtu doczekaliśmy, ale nie wiadomo co będzie z jutrzejszym bo "Asteroida o nazwie 2004 XP 14 ma osiemset metrów średnicy, obok Ziemi przeleci z prędkością 17 km/s w odległości ponad 430 tysięcy kilometrów, nieco dalej niż księżyc. Najbliżej naszej planety znajdzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek." zinnek zadbaj, aby asteroida trafiła w stutysięcznik dopiero;) Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: jeszcze nie świta:) 02.07.06, 22:15 No wiesz?! Jak TY nie jesteś mądy i wykształcony to... ja jestem struś! Zaraz wyjdę przed dom i wsadzę głowę w trawę - z braku piasku - a jak se nosa stłukę po ciemaku to oberwiesz po gaciach;P Do Bydzi to pod koniec sierpnia może - teraz na nic nie mam czasu, i najlepiej do Sowy na Mostowej oczywiście;) Się trzymaj zdrowo:))) Pozdrawiam serdecznie, również Toruniankę, niech się uśmiechnie i przestanie asteroidami straszyć, o:) I tak w naszą Ziemię ociupinkę nie trafi i znowu będziesz rozczarowana;) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: jeszcze nie świta:) 02.07.06, 23:50 do świtu i tysiączka niedaleko już:) a ja niczym nie straszę, a wręcz przeciwnie, liczę, że przetrwamy ten lot zwiadowczy;) Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: jeszcze nie świta:) 03.07.06, 01:32 Masz tysiąc Zinnku, chochliku jeden:))) Na pewno przetrwamy i będzie piękne lato - mam nadzieję:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: 1001 - zacznę nowe millenium 04.07.06, 19:30 zinnek zaspał, czy jak? Dawno po świcie, do zmierzchu niedaleko, nowe millenium zaczęte i co? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: 1001 - zacznę nowe millenium 05.07.06, 09:04 zinnek - do roboty! słońce już nieomalże w zenicie, a Ty śpisz!???? Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: 1001 - zacznę nowe millenium 12.07.06, 23:52 Elo sie ukazala i napisala: >€uropejko ściskam mocno... szóstolipcowo, bo wtedy mnie nie ma;) I nie pijta tyle... raz, góra dwa w miesiącu starczy! Hmm..... może tylko dla mnie:))) Cmoki jak smoki:)< Dzieki za rakowe zyczenia, ... ze Ty pamietalas?! ;-) U mnie panosza sie tak oblesne upaly, ze nawet pisac nie umiem, mozg gdzies wyparowal... A Ty z pewnoscia kwitniesz w taka pogode, czyz nie? Ja czekam na jesien. Usciski sle wielokrotne €uro-skwarka Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka zinnek nie śpij! 16.07.06, 22:26 Pilnuj Świtu bo Ci wytną, tak jak mi wycięli Zmierzch na forum toruńskim:( Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Świt dobrze się zapowiada 23.07.06, 09:25 od samego świtu:) Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Świt dobrze się zapowiada 27.07.06, 23:58 Dzieki za rakowe zyczenia, ... ze Ty pamietalas?! ;-) Kto raz Ci spojrzy w oczy o Pani, nie zapomni nigdy:) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Świt dobrze się zapowiada 28.07.06, 01:18 elodia napisała: > Kto raz Ci spojrzy w oczy o Pani, nie zapomni nigdy:)< Czego nie zapomni? tego spojrzenia szarych, nieciekawych patrzalek? Malo, ze sa tacy, co w mig zapominaja, ba!, nawet uciekaja... ;-) Widac, Elo, ukrop i parowa nieludzka usposobily Cie nadludzko-komplementarnie dzisiaj, buziaczki zatem sle Ojro Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Tak tu cicho o zmierzchu 07.08.06, 20:14 wszyscy gdzies sie rozpierzchli ;-) Deja vu wedruje z Tadkiem, niebezpiecznie dlugo, polozyla odlogiem Dylana, uknula czarci plan i paszlaa, zostawila mnie sama, a twarz jak byla, tak jest, a wsparcia jak nie ma, tak nie ma ... Elo spi..., czy to juz sen zimowy? (w tym roku dosc sie wygrzalas na sloneczku?) ...., a sierpien mamy piekny tego roku, nareszcie "ludzka" pogoda! Mam nadzieje, ze ukrop juz nie wroci; czerwiec i lipiec to byl istny horrrrrorrr! pozdrawiam Swi(a)towcow Ojro-juz-nie-skwarka Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Tak tu cicho o zmierzchu 08.08.06, 01:21 Komplementarnie oj oj Ojro;P Głupoty gadasz, o:) Owszem pogoda cudnista (i mam nadzieję, że wróci, choć na chwilę jeszcze), ale poza tym miałam operację, we wrześniu mam drugą i nie komplementy mi w głowie. Choć przyznaję, że w takiej pogodzie czuję się jak ryba w wodzie, o:) szarych, nieciekawych patrzalek? Skompleksiałaś, czy nauka Ci zaszkodziła, a może ten upał... zdaje się, że niezbyt za takim przepadasz, ale żeby zaraz takie skutki;P Czy też Ci wsie lustra wytłukli? Albo jakieś kłopoty z oczętami;P Nie kojarzą mi się z szarością, w każdym razie nie taką jak piszesz, raczej z taką jak o świcie właśnie:) Bo świtanie ma swoją szarość, ale jak się w nią zapatrzeć..... Jest srebrzysta, różowa i złocista, i granatowo błyszcąca... tęczowo zamglona... piękna... można wsiąknąć! Deja vu też mi brak! I Galla niecnoty nie ma:((( Powiedział by coś o smacznościach różnistych, ciekawam czy był już w tej nowej restauracji Villa coś tam, a może gdzie indziej... Eeeech, powsinogi jedne... Piękny sierpień?! Faktycznie Mościa Pani, jesienny bardzo:((( Ale nie tą jesienią złocistą i barwną, tylko tą szaro-burą i ponurą, mokrą, chłodną, owijającą człeka zimnymi, wilgotnymi dłońmi zużytego topielca:( Wcale mi się to nie podoba, wcale! Całowam:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Świt jak marzenie 20.08.06, 08:24 Poranek jak marzenie rześki i zachęcający do wyjścia. Po błękitnym niebie snują się baranki chmur o przygaszonej siwizną bieli. Zza chmurek od czasu do czasu słoneczko przebłyskuje, podnosząc raz lewą, raz prawą rękę na znak życia i wołając kawy do łóżka. Nie dzielne ptaki nieroby wolą jednak ploty na drzewach i harce koliste niż usłużenie temu co daje moc i siłę. No to może dziś słoneczko zmyje im nieco głowy, jak tej kawy się nie doczeka. 8:28 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk O wakacjach nieco... 22.08.06, 23:27 Zastanawiam się, dlaczego ludzie biorą urlopy w lecie. Prawdopodobnie lubia sie pocić i uwielbiają ciepłe piwo. No i nie ma to, jak wczasy w jakims kurorcie. Np Darłówku, czy Sopocie. Tłumy ludzi, wrzask, harmider. Dzieci wyją, bo chcą pierdółke plastikową z jakiegos brudnego namiotu, albo lody, albo pic im się chce. Znerwicowani do granic możliwości małżonkowie z zacietymi pyskami, oskarżaja jedno drugiego o szastanie forsą lub brakiem należytej uwagi wobec dzieci. Dochodzi do sprzeczek, kłótni. Stoi się w smażalni ryb, czekajac na kawał smierdzącej ryby, nasączonej litrem starego oleju, albo kupuje się beznadziejne wisorki z muszelek- wszak pamiątke z urlopu trzeba mieć !! I potem w pracy prezentuje sie niezdrową opaleniznę i kłamliwie opowiada, jak to sie swietnie wypoczeło i bryluje się wsród tych, których na urlop stac nie było. Płacic gruba kasę, by zmeczyc sie takim wypoczynkiem - to mistrzostwo swiata. Torunianko, ja nie spię, mi tylko szkoda takiego forum, gdzie króluja wklejanki i jakies pseudo bydgosko-torunskie nadymanie się. Czytam, obserwuję. Pisac na pewno będę. Pozdrawiam wszystkie miłe mi forumowiczki, osobne pozdrowienia dla mojej siostry- mało jej tutaj, woli pisać gdzie indziej. Nie dziwie sie jej. A szkoda, bo Elodia ma fajne pióro. Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd do świtu daleko.... 22.08.06, 23:55 odnośnie wakacji....nic dodać nić ująć Zinekk dlatego ja planuję mój prawdziwy urlop jesienią pisz Zinekk...ja bydziowe forum śledzę od niemal 3 lat i choć niewiele piszę tutaj to lubię czytać (także ten wątek, choć chyba pierwszy raz zostawim swój wpis tutaj..(i pewnie ostatni;) ale kto wie) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Serdeczne dzięki 23.08.06, 00:13 Miło Makbrajd ! Ja tez lubie Twoje posty. Musisz pisywać na forum częsciej. Fajnie, że tutaj zajrzałeś. Bardzo Ci dziekuję. Miło jest wiedzieć, ze ktoś to czyta, poza mną samym :) Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Co nazywamy kregosłupem 24.08.06, 00:18 Dla mnie tak zwany kregosłup - to takl zwane przyzw3yczajenie do ideałów. Tzn. jak kogos nie znoszę, to nie znoszę. Nie napiję się z nim wódki. Wyrasta mur, nawet gdy owa osoba zmienia swoije przyzwyczajenia i poglady - jest dla mnie stracona. W dzisiejszym swiecie króluje lizanie dupska, układy i brak jakichkolwiek ideałów. Nie umiem kogos nazwać ch...m a potem lizac mu dupsko. Gdzies mam taki świat, dlatego zaszywam sie teraz w swoim mateczniku. 00.17 Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Co nazywamy kregosłupem 24.08.06, 08:53 zinekk napisał: > Dla mnie tak zwany kregosłup - to takl zwane przyzw3yczajenie do ideałów. Tzn. > jak kogos nie znoszę, to nie znoszę. Nie napiję się z nim wódki. Wyrasta mur, > nawet gdy owa osoba zmienia swoije przyzwyczajenia i poglady - jest dla mnie > stracona. > > > W dzisiejszym swiecie króluje lizanie dupska, układy i brak jakichkolwiek > ideałów. Nie umiem kogos nazwać ch...m a potem lizac mu dupsko. > Gdzies mam taki świat, dlatego zaszywam sie teraz w swoim mateczniku. > > 00.17 Do lizania i układów można dodać jeszcze łażenie po trupach... Natomiast dla mnie kregosłup to nie tylko możliwość trzymania pionu i nie przekraczania pewnych granic. Bo nie zawsze jestem w stanie to utrzymać, a człowiek słaby.... Ale kręgosłup to takze dla mnie możliwość powrotu do tego pionu, wyprostowania się po upadku z myślą by naprawić wyrządzone zło (choc jak często pycha przeszkadza by nawet przed samym soba przyznać się do błędu, a co dopiero przed drugim) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Co nazywamy kregosłupem 24.08.06, 09:07 wrócił Świt choć pochmurny:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Był u mnie kumpel z dzieckiem 28.08.06, 22:40 Dziecko pokleiło mi lustro w pokoju, porozsypywało chipsy, darło się ( trzeba byc chyba bardzo zdrowym , by sie tak drzeć ). Rozlało herbatę. Teraz wykończony godzinna wizytą dziecka kładę się spać, ewentualnie jutro zasięgnę porady psychoterapeuty, jeśli nie dojdę do siebie. Być może wyjadę do snatorium. Odezwe się, gdy wypocznę po wizycie. 22.40 Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: Był u mnie kumpel z dzieckiem 28.08.06, 23:56 żona mego przyjaciela leży w szpitalu od niemal tygodnia może po raz drugi poronić:( Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Był u mnie kumpel z dzieckiem 29.08.06, 00:29 Niektórzy chcą dzieci i na nie z utęsknieniem czekaja. Czasami przezywaja dramat, bo nie mogą się tych dzieci doczekać,zdażają się poronienia, bezpłodność. Nieuleczalne choroby. Niektórzy dzieci nie oczekują, nie chcą. Zajmują sie w życiu innymi sprawami. Nie cieszy ich widok małego brzdąca. Nie zakładają tzw prawdziwej ( w rozumieniu niektórych) rodziny. Tak chcą. Rozumiem jednych i drugich. a Twoim przyjaciołom życzę jak najlepiej. Oni tego dziecka w swym zyciu potrzebują , chcą i właśnie przezywają dramat, bo mogą to dziecko stracic. Jaka to ironia losu, Ci co bardzo chcą, nie zawsze mają... Smutne... 00:27 Odpowiedz Link Zgłoś
bogini_s Re: Co nazywamy kregosłupem 29.08.06, 02:43 I zaszyty w nim jesteś do tego stopnia, że od ponad roku nie możesz odwiedzić swoich przyjaciół???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Proszę ??? 29.08.06, 10:14 bogini_s napisała: > I zaszyty w nim jesteś do tego stopnia, że od ponad roku nie możesz odwiedzić > swoich przyjaciół???!!! Zdaje się, że wczoraj usłyszałem to od Ciebie osobiście. Nie mam ochoty na to, by czytało o tym pół miasta. Nie wiem, po co jest ten wpis. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Spać, spać nic wiecej... 31.08.06, 20:51 Nadchodza krótkie dni. Bedzie mozna ciągle spać. Świt zleje sie ze zmierzchem. Nie bedzie nic czuc i nic widać. Sen i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Spać, spać nic wiecej... 01.09.06, 00:21 właśnie zmierzch przechodzi w świt, czas się udać na spoczynek, aby wstać przed kolejnym zmierzchem:) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Spać, spać nic wiecej... 02.09.06, 00:44 Elo napisala: > Komplementarnie oj oj Ojro;P Głupoty gadasz, o:) Owszem pogoda cudnista (i mam nadzieję, że wróci, choć na chwilę jeszcze), ale poza tym miałam operację, we wrześniu mam drugą i nie komplementy mi w głowie. Choć przyznaję, że w takiej pogodzie czuję się jak ryba w wodzie, o:) < A ja sie z deszczu ciesze. ;-) Takiego ohydnego lata juz nie chce! Elo, szybkiego powrotu do zdrowia zycze <sciska mocno> > szarych, nieciekawych patrzalek? Skompleksiałaś, czy nauka Ci zaszkodziła, a może ten upał... < Nie musialam, bo komplechy mnie zawsze uwieraly... Nauka?, hmmm, mysle, ze mi nie szkodzi, chyba nikomu nie szkodzi, to mi tez nie :-) > Nie kojarzą mi się z szarością, w każdym razie nie taką jak piszesz, raczej z taką jak o świcie właśnie:) Bo świtanie ma swoją szarość, ale jak się w nią zapatrzeć..... Jest srebrzysta, różowa i złocista, i granatowo błyszcąca... tęczowo zamglona... piękna... można wsiąknąć! < ehhh, moze kiedys znowu komplementa beda Ci w glowie, hmmmm ... > Piękny sierpień?! Faktycznie Mościa Pani, jesienny bardzo:((( Ale nie tą jesienią złocistą i barwną, tylko tą szaro-burą i ponurą, mokrą, chłodną, owijającą człeka zimnymi, wilgotnymi dłońmi zużytego topielca:( Wcale mi się to nie podoba, wcale! Całowam:) < odcalowuje podwojnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zonc Re: Spać, spać nic wiecej... 02.09.06, 00:48 Kazdy wraca... widze, ze stara armia szyki zwiera ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Spać, spać nic wiecej... 02.09.06, 00:58 zonc napisał: > Kazdy wraca... widze, ze stara armia szyki zwiera ;) < Starej armii juz nie ma, to tylko nieliczne niedobitki, a na dodatek pojawiajace sie rzadko. I dobrze jest. (ja sie ciesze, ze forum juz mnie tak nie laskocze, spedzam cenny czas na rzeczach, ktore kiedys przez forum zaniedbalam) Zonczek, gratuluje Tobie, ze dwie uczelnie sie o Ciebie za wlosy targaja ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Spać, spać nic wiecej... 03.09.06, 08:34 Świt to czy zmierzch? przy takiej pogodzie spać tylko... Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Rozrywanie 05.09.06, 11:32 Niby granat albo bomba napełniona gwozdziami. Powoli, z opóznionym zapłonem. 11.32 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Ból 07.09.06, 07:39 Zastanawiam sie nad granicą bólu. Fizycznego. W pewnym momencie, człowiek nie odczuwa już tego bólu, ale trwa w nim i bardziej go irytuje ta uporczywość, z która ból atakuje. Natrętność tego. Najlepszy moment nastepuje, kiedy w koncu bierze się tabletkę. Po jakims kwadransie, ta żyła, ten bicz okrutny zamienia sie w takie małe pulsowanie, a potem ginie w oddali , pozostawiając po sobie smugę ukojenia i lekką błogość. I taki szum obłędu, spowodowany ciszą. Wreszcie.. 07.39 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Ból 07.09.06, 21:31 zastanawiam się nad potrzebą, uzasadnieniem, przydatnością bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Ból 07.09.06, 22:05 Ból -Torunianko... przeciera oczy na piękno wokół:) Bo często przyzwyczajeni do niego ślepniemy. Zinnek, huncwoto - uśmiechnij się, będzie dobrze:))) Ojro! Musimy się kiedyś spiknąć;) Pod koniec września, chyba będę po... trzeba by sobie przypomnieć jak nasz teatr wygląda;) Zonc! Naprawdę się biją o Ciebie?! Zdolna bestia z Ciebie, zawsze mówiłam żeś siła nieczysta:) Całowam WAS ogniście:))) Zinnku! Tulam mocno:) Trzymaj się ciepło, bo po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój...:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Elodio 09.09.06, 23:16 Wiem że będzie dobrze. Każdy musi w to wierzyć. Tak zwana odporność organizmu, ściśle związana jest z pozytywnym mysleniem. Uruchamiają się jakies dodatkowe siły, człowiek szybciej dochodzi do siebie. Ludzie weseli i uśmiechnięci zyją dłużej, a już na pewno weselej. 23.16 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Torunianko 09.09.06, 23:24 Od jakiegoś czasu mam przekonanie, o tym że ból jest zwykłym bólem. Znaczy to, że pod postacia bólu nie kryje sie nic. Ani przydatność ( poza informacja do mózgu ), ani potrzeba, ani tym bardziej kara , czy wina. Ból jest bólem i trzeba go jakoś znieść. Pozdrawiam 23.24 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Torunianko 09.09.06, 23:48 a to ja chybę wolę wyjaśnienie Elodii, że ból przeciera oczy:) Faktycznie pędzimy nie wiadomo dokąd i nie wiadomo po co nie zwracając uwagi na to co piękne i dobre. Dopiero jak nam się to odbiera dostrzegamy co możemy stracić. Ból może pomóc też zrozumieć drugiego człowieka, który cierpi? Ale skoro nadszedł już świt to czas udać się na spoczynek:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Torunianko 09.09.06, 23:51 Rzeczywiście, ból pomaga zrozumieć nam drugiego człowieka. Dokładnie tak. 23.50 Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: pozytywne myślenie gdzieś czmychnęło 13.09.06, 05:07 A tu pora iść na Kapuchy poflirtować z chirurgiem;) Dobrze, że chociaż komórkę można zabrać:))) Odpowiedz Link Zgłoś
makbrajd Re: pozytywne myślenie gdzieś czmychnęło 13.09.06, 09:09 niech nie czmycha zawsze można wpaść w głębszy rów skad nawet wylotu nie widać, a i liny nikt nie zrzuci, komórki nie odbierze Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: pozytywne myślenie gdzieś czmychnęło 13.09.06, 18:39 Ależ Elodio, flirt z chirurgiem nie upoważnia do braku pozytywnego myślenia. Trzymaj się i nie flirtuj z nim zbyt długo! Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt 20.09.06, 00:13 O której zaczyna świtać? Dla każdego o innej porze, czyli o tej o której zajrzy do Świtu:) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 No..., w ogole..., ach... 21.09.06, 00:22 ... i tak Wam powiem, ze tego.... Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: No..., w ogole..., ach... 23.09.06, 10:23 że świty rześkie teraz są;) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk 1045 23.09.06, 22:33 NSA 1045 Appliance wspierający procesor Intel Pentium®4 lub Pentium®4-M. Obsługuje do 2GB pamięci RAM. Posiada wbudowane 2 porty FastEthernet oraz 2 porty GigaBitEthernet. Wykorzystuje szynę danych PCI. Dodatkowa rozbudowa jest możliwa dzięki dwóm gniazdom rozszerzeń (PCI oraz Mini-PCI). Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Człowiek 23.09.06, 22:43 Człowiek to istota ohydna. Rozpanoszył sie po świecie, dobijając Matkę Ziemię w imię rozwoju, nowoczesności - a w gruncie rzeczy dla wygody, pieniędzy i szeroko pojetego łakomstwa. Człowiek to istota ohydna. Sadysta. Nikczemnik. Uwalnianie serotoniny u ludzi i zwiekszenie jej syntezy w mózgu doprowadziło do wojen, tragedii. Kazdy człowiek uwalnia serotoninę. W każdym z nas tkwi wielki bezwzględny sadysta, tylko umiemy go w sobie powsciągnąć, a czasami i nie umiemy. Potrafimy być ohydni i powracamy z tej ohydy do normalnego funkcjonowania. Człowiek to istota ohydna. W imię jakiejkolwiek religii otumania ludzi, a otumanieni w religii imieniu lżą, zabijają, tak od tysięcy lat. Nietolerancyjni, ze swoimi totemami i artefaktami. Człowiek to istota ohydna. Ohyd moze z nas wyjść nagle i niespodziewanie. Bo jestesmy ohydni. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Człowiek 24.09.06, 00:22 Człowiek hołduje chętniej dobru niźli złu, ale warunki nie sprzyjają mu Bertold Brecht Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Już jestem i całowam gorąco:))) 24.09.06, 01:56 Wszystko, co należy wiedzieć o Adolfie Eichmannie Oczy :............................................W normie Włosy :..........................................W normie Waga :..............................................Średnia Wzrost :..............................................Średni Znaki szczególne :.................................Brak Ilość palców u rąk :..........................Dziesięć Ilość palców u nóg :..........................Dziesięć Inteligencja :...................................W normie Czego oczekiwałeś ? Szponów ? Olbrzymich kłów ? Zielonej śliny ? Szaleństwa ? L.Cohen Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Czyli jest OK:))) Witaj Elodio:))) 24.09.06, 17:56 mam szczęście! krzyczą dzieci chwytając piłkę z nurtów wody a ono - na niebie świeci roześmaine złotem - młode wyciagnij rękę - zamknij płonacy krążek w pięści i głośno - głośno krzyknij - mam szczęście - Halina Poświatowska Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re:Złego diabli nie biorą ;PPP 24.09.06, 20:00 Ale się cieszę, że już po wszystkim:))) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re:Złego diabli nie biorą ;PPP 24.09.06, 22:29 Buziaki Elodio ! Dlaczego nasza rodzina musi miec ciagle jakies problemy (zdrowotne, egzystencjalne, itd, itp - moze to los taki albo fatum)? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Wódka 24.09.06, 22:45 Picie wódki. Ludzie piją wódkę. Nie dlatego, że smaczna. Dlatego, że chcą sie upić. Wódka to nie piwo. Bywają koneserzy piwa, na pewno są koneserzy wina. Kiperzy. Wódka ma szybko dać nam w czahę. Proces pierwszy, popijamy kieliszek za kieliszkiem, doświadczamy chęci dyskusji, wymieniania poglądów, pobudzeni-wymieniamy poglądy. Nastepnie (po kilku nastepnych kieliszkach), zaczynamy opowiadac o sobie, powoli przestajemy słuchać innych przy stole, zdania się wydłużają, opowieści są dygresyjne, mało spójne, powoli tracimy kontrolę. Amok. Nie słuchamy juz nikogo. Każdy z pijących snuje swoją własną opowieść. Ukryte urazy wyłażą na wierzch. Mówimy często to, czego na trzeżwo nie chcielibyśmy powiedzieć. Hałas. Ekstrawertyka. Wzmożone nalewanie wódy. Niekontrolowany stan upojenia. Przypominamy sobie ukryte żale, kompleksy, wyrażamy złość lub euforię. Stan kompletnie bez kontroli. Robimy rzeczy, których normalnie nie chcielibyśmy robić. Sen. Budzimy się w nocy. I się zaczyna. Co zrobiłem, gdzie poszedłem, co komu powiedziałem. Lęk. Poczucie wstydu i zakłopotania. Kac. Klinowanie (piwko by zasnąć, bądz mała "żyletka wódy". Jesli zaśniemy - w miare ok., Jesli nie-mysli o tym, gdzie podążamy własnym życiem, kim i gdzie jesteśmy. Rachunki sumienia. Przysięgi poprawy. Plany poprawienia zmarnowanych sytuacji, nowego zycia itd itp). Rano, nowy dzień. Kupowanie bułek w sklepie. Wzrok wędruje na półkę z kolorowymi butelkami. Jeśli kac jest mocny. Wychodzimy z bułkami. Jeśli czujemy się dobrze fizycznie, małe piwko, mała ćwiartka. A to dopiero poczatek... 22.42 Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Zdrowotnie to geny Zinkku:) 25.09.06, 00:11 Wódka... Klin na drugi dzień? Straszność! Raz w życiu wypiłam takowy... brrr!!! Normalnie na drugi dzień nie ruszam, o:) Chociaż kiedyś piłam przez dwa tygodnie bez przerwy i... ciągle czułam się trzeźwa! Ale to było dawno i nieprawda... passsssskudny okres - nie lubię go wspominać. Tak poza tym... nie lubię pić szybko a na drugi dzień po piciu wolę zdrowotnie, o:) I lepiej drinka, brandy, whiski czy piwo, bo czystą kieliszkami - nie bardzo! Czyli wszystko dla ludzi byle z głową:) Ściskam Zinnku:) Jest dobrze! A TY... mailnął byś czasami huncwocie jeden:))) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Wódka 25.09.06, 21:55 Wódka w parku wypita Albo zachód słońca Lecz pamiętaj naprawdę nie dzieje sie nic I nie stanie się nic aż do końca Czy zdanie okrągłe wypowiesz, Czy księgę mądrą napiszesz, Będziesz zawsze mieć w głowie tę samą Pustkę i ciszę... Zaufaj tylko warg splotom, Bełkotom niezrozumiałym, Gestom różnych zapisów Niedoskonałym Zwieść Cię może ciągnący ulicami tłum, Wódka w parku wypita Albo zachód słońca Lecz pamiętaj naprawdę nie dzieje sie nic I nie stanie się nic aż do końca Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Wódka 25.09.06, 23:04 Świeta prawda. Wszyscy alkoholicy to wiedzą, ale badz w stanie psychofizycznym alkoholika, to zrozumiesz. On nie tyle nie ma pojecia o ułudzie-on wie doskonale o kłamstwie tej cieczy, ale ta ciecz pasozytuje na jego istocie. Zyje z jego uczuć, zabija jegoi ciało-a na kacu, chochocze uragliwie jak diabeł , p[okazuje jęzor i ucieka rechocząc. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Wódka 25.09.06, 23:14 zinekk napisał: > Świeta prawda. Wszyscy alkoholicy to wiedzą, ale badz w stanie psychofizycznym > alkoholika, to zrozumiesz. On nie tyle nie ma pojecia o ułudzie-on wie doskonal > e > o kłamstwie tej cieczy, ale ta ciecz pasozytuje na jego istocie. Zyje z jego > uczuć, zabija jego ciało-a na kacu, chichocze uragliwie jak diabeł , pokazuje > jęzor i ucieka rechocząc. Wódka to Diabeł Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Jak dobrze wstać skoro świt... 26.09.06, 16:28 Jutrzenki blask duszkiem pić... Czasami latem kładę się o świcie, najczęściej jednak świt przesypiam:) Uśmiechnij się Zinekk:) Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: I znowu świt przespałam:) 28.09.06, 15:25 A kiedyś... świt mnie tulił do snu... Ślusarczyk-Latos Józefa: zanim osiągnie mnie sen spłoną pokłady mózgu rozmowa gwiazd zgaśnie zanim usłyszę oddech przemęczonej Ziemi rytmiczny bieg planet zanim iskry świtu opadną na moje miasto chcę owinąć słońce moimi myślami ścieżkami dzieciństwa przepłynąć morze martwe i stanąć z ogniem na szczycie Olimpu Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Tak było o świtaniu? 29.09.06, 16:17 Pawlikowska-Jasnorzewska Maria: Zazieleniło się stalowe niebo porosło trawą brzegiem widnokręga. Zza gór wypełzły smoki granatowe i popłynęły, kędy wzrok nie sięga. A po nich wielkie szafirowe ptaki swe długie skrzydła rozwiały w przestrzeni. Zaś naprzeciwko świat był szarociemny i jak sień pusty bez kształtów ni cieni. Gwiazda świeciła mocna i rzęsista, pacierza czarnej nocy ciche amen. Spod ziemi barwa żółta wykwitała - w powietrzu pachniał jak gdyby cyklamen. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Świt w rozkwicie:) 30.09.06, 09:15 Wróble biją się przy wodopoju Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk przeSWITlenia 01.10.06, 03:21 Błyski, kolorowe, duzo różu i niepokój. 03.21 Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: to już świta?! 01.10.06, 03:41 O cholipa! A miałam prowadzić zdrowy tryb życia;P Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka zdrowy tryb życia 01.10.06, 10:30 kładę się po dobranocne i przed południem już się budzę;) otwieram powoli oczy, a tu słońca nie ma jeszcze tylko jakieś takie pochmurne niebo. Chyba jeszcze nie świta. I co teraz robić. Wstawać przed świtem??? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Chciałem... 02.10.06, 01:07 Chciałem cos tutaj mądrego, smiesznego napisać. Albo ciekawego. Albo wrazliwego, ze niby romantyk jestem, albo inteligent. Albo super odlotowy kolo. Ale zwisa mi to wszystko i nic tu nie napisze dzisiaj. I nie będe sie tutaj rozpisywał, bleble itd. 01.06 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Zabieramy się 03.10.06, 21:38 Zabieramy się. Stół i serweta. Przyszłość jasna. Kropka nad i, pewnie o czwartej nad ranem. 21.38 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Zabieramy się 03.10.06, 23:08 kropka nad i i prosto w oczy nie zawsze o tej samej godzinie się dzieją Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Prosto w oczy 05.10.06, 00:23 Prosto w oczy-dla mnie zazwyczaj po przebudzeniu się. Oko w oko z sobą samym przed lustrem. Różnie bywa.. Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Świt... będzie... kiedyś... 06.10.06, 01:13 Lermontow Michaił Jurjewicz, W albimie n.f. iwanowej Ileż z krótkiego mam spotkania Pociechy dla mej duszy biednej? Nieunikniony czas rozstania Nadszedł, juz powiedziałem: Żegnaj! I pożegnalny wiersz, ślad drobny, W albumie kreśle nieprzytomnie, Ślad to jedyny i żałobny, Jaki zostanie tutaj po mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt... będzie... kiedyś... 06.10.06, 08:34 Dziwne jest pojęcie czasu. Dla jednym czas świtania przychodzi tuż po północy, dla innych .... właśnie teraz;) A propos czasu to cytat ciekawy: Być może istnieją czasy piękniejsze ale te są nasze. Jean Paul Sartre Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt... będzie... kiedyś... 08.10.06, 00:13 do świtu coraz bliżej;) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Śnienie 15.10.06, 07:16 Świt teraz. Chyba parę minut temu. Zresztą, niebo pochmurne. Z rzeczy , które lubie namiętnie robić, spanie i chrapanie ma swoje wysokie miejsce w rankingu. Nie ma to, jak walnąć sie na kanapę i wpełznąć w lepki stan zawieszenia. Nie ma to, jak obudzic sie o 5 rano i skontastować, że mozna jeszcze spac do woli, a nawet dłużej. I mam gdzieś, że ja i miliardy innych ludzi - przesypiamy około 1/3 swojego zycia. Ja to uwielbiam. 07.15 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Śnienie 16.10.06, 09:01 czy to było śnienie o śnieniu?:) dzisiejszym świtem można się zachwycić o ile spotyka się ten świt w ciepłym łóżku:) Niebo błękitne, słońce nie musi się przez chmury przedzierać tylko bez przeszkód kontroluje stan złocenia koron drzew. Ale na dworze.... temperatury okołominusowe dziś podobno się pojawiły. po 07.15 (dość mocno;) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Wiele 17.10.06, 02:51 Wiele jest jeszcze we mnie zła które jak skaza załamuje światło w krysztale mojej duszy które jak rana płonie bolesnym ogniem które jak skrzep przegradza swiatłowody zył 02.51 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt 17.10.06, 23:57 w mroźny świt pojawił się 300-milionowy Amerykanin Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Mira 26.10.06, 21:03 Wczoraj w TV Kultura wspominano te wspaniala wokalistke; zachcialo mi sie zamiescic jedna z jej wspanialych piosenek, a i o swicie w niej mowa :-): W co mam wierzyc Mowiles SWIT to tylko ja i ty I ze do mnie poprzez dzien Promienie slonce niczym struny sle Bym zaczela piesnia dzien Ja wierzylam twoim slowom Mowiles dzien to tylko ja i ty I ze dla mnie lancuch gor I rzeke stworzyc mozesz jesli chcesz Mozesz stworzyc dzien bez chmur Ja wierzylam twoim slowom Mowiles noc to tylko ja i ty I ze dla mnie swiatlo gwiazd I ptakow przedwieczorny spiew Gdy wracaja do swych gniazd Ja wierzylam twoim slowom A teraz w co i komu wierzyc mam Gdy juz ciebie nie ma tu Gdy bladze niby noca w bialy dzien Gdy pod glowa noc bez snu W co mam wierzyc Jakim slowom W co mam wierzyc Jakim slowom ... pozdrawiam Swi(a)towcow :-) 21:03 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Mira 28.10.06, 15:06 Piekny tekst. Mira to był Ktoś. Pare lat temu, jakis dziennikarz radiowy przeprowadził z nia wywiad. Pytał jak żyje, co robi. Ona odpowiedziała, że chodzi codziennie po bułki, żyje sobie skromnie, czasami da 2 złote jakiemus biedakowi, gdy ją zaczepi i o to poprosi.. Miałem wrazenie, że jest szczęsliwa i żyje w błogim spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Zonc 08.11.06, 02:25 Gdybym mógł, zagłosował bym na Gulczyńskiego. Jest młody, ma ideały i nie zmarnował go jeszcze podły swiat. Co oferują inni? Na przykład zasiedziali juz radni? Nic. Poza tym, że juz tam siedzą. On chce coś zrobić, takie mam wrażenie. Jeżeli ten chłopak nie dostanie sie teraz, to dostanie sie w nastepnych wyborach. Mam wrażenie, że jest to młody człowiek, którego w zyciu jeszcze wiele czeka. A Ci wszyscy, którzy pisza tu na tym forum, zyjąc zyciem innych, nadal zyc innych zyciem bedą. On bedzie juz gdzie indziej, a oni nadal będa tu pisać swoje bzdury, byc moze pisac już wtedy będą o nim. Oni tu zostaną w tym swoim grajdole, a on pójdzie dalej. Juz jest. Jeszcze trochę... 02.24 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Zzzzzonc 08.11.06, 20:26 ... dz, dz, sz, cz, cz, z, z, dz, dz, rz, rz, dz, dz .... ... dzdzysty dzisiaj dzien, zawiewa jesiennie, a w moim ogrodku pojawil sie wielki, czerwony kwiat maku, ot, zakwitl sobie przed zima, choc troche smutno zwiesza glowe, jest piekny! Dzisiaj tez widzialam pierwsze sikorki na moim drzewie, byly strasznie zapracowane. Jeszcze czekam na dwa dziecioly, a jak spadnie snieg, kupie im ptasie jedzenie :-) A propos Zonca - ja zawsze w niego wierzylam i twierdzilam juz trzy lata temu, ze beda z niego ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Zzzzzonc 09.11.06, 21:35 ojro, nie bądź skąpiradlem i nie czekaj na śnieg. Daj sikorkom trochę sloninki i slonecznika już na weekend;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Zzzzzonc 12.11.06, 21:29 rozczarowana-torunianka napisała: > ojro, nie bądź skąpiradlem i nie czekaj na śnieg. Daj sikorkom trochę sloninki > i > slonecznika już na weekend;)< o, matko, no! Ale mnie zawstydzilas i w wyrzuty sumienia przyozdobilas ;-) Jutro, skoro tylko otworza sklep, lece po ziarenka, by moje sikorki blyszczaly najpiekniej i najokraglejsze mialy brzuszki. Ze sloninka to nie wiem, co zrobic? Kupic taka naszpikowana chemia? A jak zaszkodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Kwiaty Polskie 12.11.06, 21:47 Ja - wodke za wodke w bufecie ... Oczami po sali drewnianej - I serce mi wali. Pijany. (Czy pamietasz?) orkiestra powoli opada przycicha powiada, ze zaraz (Czy pamietasz, jak z toba ...?) juz znalazl moj wzrok twoje oczy juz ide - po drodze zamroczy - juz zaraz za chwile ... (Czy pamietasz, jak z toba tanczylem? ...) podchodze na palcach i zaraz nad glowa grzmotnelo do walca i porywam - na zycie i smierc - do tanca Grande Valse Brillante Czy pamietasz, jak z toba tanczylem walca, Panno, madonno, legendo tych lat? Czy pamietasz, jak ruszyl swiat do tanca, Swiat, co w ramiona mi wpadl? Wylekniony bluznierca, Dotulalem do serca W utajeniu kwitnace, te dwie, Unoszone goraco, Unisono dyszace, Jak ty cala, w domyslach i mgle ... (Ach! Ten Tuwim :-) 21:47 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Marlene Dietrich 19.11.06, 00:42 Przeczytalam dzisiaj fajny wywiad z M.Dietrich. Jest ona do dzisiaj osoba niemile wspominana przez Niemcow, omijana konsekwentnie, traktowana jako zdrajczyni. W 1930 r. opuscila Niemcy, opowiedziala sie przeciwko nazistowskim Niemcom, i chwala jej za to. Zapytana, co mysli o wiecznej milosci, odpowiedziala: "wierze, ze prawie kazda kobieta bylaby gotowa dochowac wiernosci. Jednak trudno jest znalezc tego mezczyzne, ktoremu chce sie byc wiernym" Na pytanie, komu mozna ufac, powiedziala: "Moim mottem jest: ludzie, do ktorych mozesz zadzwonic o czwartej rano sa tymi, na ktorych mozna liczyc" 00:42 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Marlene Dietrich 19.11.06, 00:51 > ludzie, do ktorych mozesz zadzwonic o czwartej rano > sa tymi, na ktorych mozna liczyc" teraz to nie jest takie trudne. Wystarczy, że mieszkają w innej, odpowiednio odległej strefie czasowej;) A przy okazji, kupiłaś już ziarenka dla sikorek;)? A przy innej okazji. Czemuż to Zinnek porzucił Swit??? Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Marlene Dietrich 19.11.06, 01:32 rozczarowana-torunianka napisała: > A przy okazji, kupiłaś już ziarenka dla sikorek;)?< Poczulam sie, jakby przez Twoje usta przemawial S.J.Lec: pogroze jej tylko palcem, rzekla kladac go na cynglu - pobieglam, jak wspomnialam, natychmiast do sklepu, zakupilam ptasich delikatesow. Teraz, oprocz szczesliwie rozcwierkanych sikorek, mam spokojne sumienie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka sikorki, Lec i sumienie;) 19.11.06, 10:57 A to cieszę się jak stado sikorek;) Ale skoro jesteśmy przy Lecu to niech nie sprawdzi się w tym przypadku to co rzekł;) I głos sumienia przechodzi mutację. Pozdrowienia:) A u nas zmierzch ze świtem się miesza we mgle i trudno zgadnąć jaka to pora Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Torunianko ! 20.11.06, 01:27 rozczarowana-torunianka napisała: >A przy innej okazji. Czemuż to Zinnek porzucił Swit??? Otóż, nie porzuciłem. Bardzo rad jestem z tego, ze w Świcie nie piszę tylko ja. Świt jest i będzie, dopóki zyje na tym padole, a jesli go mi wywalą to załozę nowy. Bo Świt to cos dla mnie ważnego i osobistego. I tak tez bedzie. i ani rusz w inną stronę. Zmieniła sie nieco jego formuła. Nie notuję w której sekundzie popijam herbatę, a z prywatnymi sprawami staram sie nie zdradzać. Bo co komu do tego, czy np. piję wódkę, czy nie. Czy jestem hazardzistą, lub czym, lub kim jestem innym itd. Zdrowym na umysle, czy nie, pianista, portierem, czy np konsultatntem AVON-u, czy stylista fryzjerem, lub tokarzem itp. Jestem strasznym megalomanem, lubie sie uzewnetrzniać, ale pewne rzeczy musze zachowac dla siebie :) Miłe, że napisałaś te pare zdań. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Marlene Dietrich 20.11.06, 02:14 Witaj Ojro ! Rozpisałaś mi sie w wątku. Dzieki Ci bardzo :) Mysle, ze odpowiedz Marleny Dietrich, dotycząca komu w zyciu można ufać, jest trafiona. Super jest wiedzieć, że istnieje ktoś, do kogo mozna zadzwonic i o czwartej na ranem. Jesli ktoś ma takich przyjaciół, to tylko pozazdrościc. Szczególnie dzisiaj, wsród znieczulicy i zobojetnienia. Dlaczego Niemcy omijaja postać Dietrich szerokim łukiem, skoro nie omijają niewygodnych i trudnych dla siebie tematów, jak np nazizm? I odnosza sie do swojej historii krytycznie? Dziwne. A Tuwim świetny. Też dzięki, za ten wpisany tutaj wiersz. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Traffic 26.11.06, 17:19 Super film. Oglądałem go po raz kolejny i po raz kolejny smakowałem kadry. Nawet gra M. Douglasa jakoś mi nie przeszkadzała, choć nie lubie tego aktora ( te babcine jego policzki, fizjonomia - ale gadają ludziue, że to symbol seksu...; nie kumam tego). To była prawdziwa ulga, bo pare dni wczesniej, u kuzyna, byłem zmuszony oglądać jakis gniot o gimnazjalistach, miłościach itd. itp. Po obejrzeniu tamtego filmu, poczulem sie zgwałcony jego beznadziejnym poziomem. To było okropne. 17.19 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Traffic 26.11.06, 19:20 Kolejny Camerimage się zaczął... w Łodzi. Peter Greenaway marzył o studiach w słynnej Łódzkiej Szkole Filmowej i... nie dostał się. Kiedy to było.... Teraz on jest znany, a Szkoła.... może odzyska jeszcze sławę? Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Melancholia ... 26.11.06, 21:16 ... iscie jesienna, latarnie rzucaja blada, rozmazana poswiate i "swiatla szarego blask saczy sie senny"; wszystko zasnute mgla ... i nie tylko ..., przed oczami przetaczaja sie rozmyte, podszyte melancholia obrazy, utkane srebrzysta nitka smutku ... 21:15 Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: Melancholia ... 27.11.06, 21:24 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=52987311 Dobrze Zinnku, że nie wyrośliśmy na... Kowalskich:) Aaaaaj bym napisała do Ciebie, ale... nie wiadomo gdzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Pod Buda 30.11.06, 01:00 Kiedys dostalam CD "Pod Buda" w prezencie, jest tam taka sliczna piosenka: Gdy mnie kochac przestaniesz, to powiedz, Powiedz kiedy mnie kochac przestaniesz, To sie czlowiek wyplacze jak czlowiek W bialym lozku nad ranem. Nie przysylaj mi listow ostatnich, Nie owijaj w bawelne slow paru, Lepiej siadzmy do cieplej kolacji Pod okapem wieczoru. Na talerzach swiecy blask, Dymi waza pelna gwiazd A pod stolem kot sie lasi Cos stuknelo na tarasie, Moze wiatr ... Pietro wyzej cwicza Liszta, A zawiane towarzystwo Gdzies przed brama wykrzykuje, Stroz im tego nie daruje, Stroz - artysta. Posiedzimy tak sobie we dwoje Posrod spraw, ktorych nigdy nie bylo Potem w starym, zacisznym pokoju Znowu wyznasz mi milosc. Gdy mnie kochac przestaniesz bez racji Powiedz o tym od razu, kochany Wtedy zjemy kolejna kolacje Na wieczoru bywanie. 00:60 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Pod Buda 05.12.06, 22:54 Pod Buda to jeden z normalniejszych zespolow. I bardzo fajnych. Lubie Sikorowskiego, bo opowiada ładne rzeczy i miał włosy - ni długie, ni krótkie i jakis fajny klimat w sobie. Herbata bez cytryny. Bałagan na stole. 22.53 Odpowiedz Link Zgłoś
naska77 Re: Świt 06.12.06, 00:51 00:49 godzina duchów się kończy a ja ciągle nie śpię...oj, nie pamiętam żebym tak długo siedziała po nocy - niech mi ktoś dostęp do neta zabierze! Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Tuwim 12.12.06, 00:44 Przy okraglym stole "Du holde Kunst, in wieviel grauen Stunden" (Piesn Szuberta) A moze bysmy tak, jedyny Wpadli na dzien do Tomaszowa? Moze tam jeszcze zmierzchem zlotym Ta sama cisza trwa wrzesniowa... W tym bialym domu, w tym pokoju, Gdzie cudze meble postawiono, Musimy skonczyc nasza dawna Rozmowe smutnie nie skonczona. Do dzisiaj przy okraglym stole Siedzimy martwo jak zakleci! Kto odczaruje nas? Kto wyrwie Z nieublaganej niepamieci? Jeszcze mi ciagle z jasnych oczu Splywa do warg kropelka slona, A ty mi nic nie odpowiadasz I jesz zielone winogrona. Jeszcze ci wciaz spojrzeniem spiewam: "Du holde Kunst" ... i serce peka! I musze jechac ... wiec mnie zegnasz, Lecz nie drzy w dloni mej twa reka. I wyjechalam, zostawilam, Jak sen urwala sie rozmowa, Blogoslawilam, przeklinalam: "Du holde Kunst! Wiec tak? Bez slowa?" Ten bialy dom, ten pokoj martwy Do dzis sie dziwi, nie rozumie ... Wstawili ludzie cudze meble I wychodzili stad w zadumie ... A przeciez wszystko - tam zostalo! Nawet ta cisza trwa wrzesniowa ... Wiec moze bysmy tak, najmilszy, Wpadli na dzien do Tomaszowa? ... Du holder Tuwim! :-) 00:44 Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Świt 12.12.06, 00:51 świt to jest wtedy kiedy wszystko co piekne i zaszyte gdzies tam naprawde gleboko sie konczy...i zaczyna sie nowa pogon,nowy pęd oby się nie spóźnic,oby...oby nastał wieczór kiedy się można zaszyć w anonimowym futerku własnych roztargnień,w tych myślach co się naprawdę liczą,gdzieś nad piwkiem,popatrzeć jak cudownie sie te babelki uwalniają :]...bez tłumu,pośpiechu,bez zgiełku...no ale zaraz znow jest dzień więc pęd czas zacząc Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Świt 12.12.06, 01:02 poklepywacz napisał: > świt to jest wtedy kiedy wszystko co piekne i zaszyte gdzies tam naprawde > gleboko sie konczy...i zaczyna sie nowa pogon,nowy pęd oby się nie > spóźnic,oby...oby nastał wieczór kiedy się można zaszyć w anonimowym futerku > własnych roztargnień,w tych myślach co się naprawdę liczą,gdzieś nad > piwkiem,popatrzeć jak cudownie sie te babelki uwalniają :]...bez > tłumu,pośpiechu,bez zgiełku...no ale zaraz znow jest dzień więc pęd czas zacząc < ale jeszcze nie swita, jeszcze jest noc, a w nocy mysli sa wolne od cla (parafrazujac S.J.Leca) :-) Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Świt 12.12.06, 01:12 ojro1 napisała: > ale jeszcze nie swita, jeszcze jest noc, > a w nocy mysli sa wolne od cla > (parafrazujac S.J.Leca) > :-) > :] ...totez jeszcze przez najblizsze 5 godzin nie płace celnikom dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Świt 12.12.06, 01:24 poklepywacz napisał: > ojro1 napisała: > > > > ale jeszcze nie swita, jeszcze jest noc, > > a w nocy mysli sa wolne od cla > > (parafrazujac S.J.Leca) > > :-) > > > :] ...totez jeszcze przez najblizsze 5 godzin nie płace celnikom dnia < Pewnie, i tak zbiora pokazne zniwo kiedy jasnosc nastanie, a tymczasem ...., lepiej zapatrzyc sie w kropelki i rozmyslac nad tym, co bylo, albo czego ... nie bylo, bez zastanawiania sie nad sensem istnienia lub nieistnienia, ot, zawisnac w przestrzeni i czasie a mnie juz szuka Morfeusz po pokojach, wiec dobranoc mowie i spokojnej nocy zycze :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Świt nie nastał 12.12.06, 06:06 Ciemno i głucho. Opuchnięci od niewyspania ludzie jadą do fabryk, zakładów pracy, otworzyć sklepy spożywcze. Opuchnięci i naprędce uczesani. Podrzemujący w autobusach. Może lepiej nie spać w ogóle? 06.05 Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaklara Re: Świt nie nastał 12.12.06, 19:56 u w i e l b i a m g d y j a w s t a j e r a z e m z e s l o n e c z k i e m :)) c h o d z i l o m i o c z y w i s c i e o m o j e g o M... :* Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt nie nastał 12.12.06, 22:41 zinekk, ależ liczby ciekawe trafiłeś;) 12.12.06, 06:06:))) 25 lat temu, tego ranka jeszcze opłacało się spać, ale następnego.... raczej nie. Niektórzy nie tylko nie spali, ale nawet nie trafili do swojego łóżka na dużo, dużo dłużej.... Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Świt obchodzi dwa i pol roku 12.12.06, 22:59 Swit obchodzi dwa i pol roku. Bach nie zyje, Mozart nie zyje, ja tez sie nie za dobrze czuje, ale poki co Świt jest i bedzie. Dopoki chodzę po tym padole. Dzięki wszystkim, którzy sie wpisują. Znikam... 22.59 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt obchodzi dwa i pol roku 12.12.06, 23:17 Twoje zdrowie, Zinekk! www.taittinger.com/Accueilhtmlgb.html Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dzięki Torunianko 12.12.06, 23:53 Dziękuje Torunianko, za życzenia. Fajny link :) Spróbowałbym chętnie takiego szampana, bo to prawdziwy Chyampagne. I etykietki fajne, wydutkałbym płyn, a naklejke schował do archiwum. Popijam herbatę, zamkne oczy i udam, że to Champagne. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 M.Dietrich 13.12.06, 23:48 Wracajac do slow M.Dietrich, ze ufac mozna ludziom, do ktorych mozna zadzwonic o czwartej rano i ze sa oni tymi, na ktorych mozna liczyc, chce dodac: oczywiscie, istotna jest swiadomosc, ze istnieje taka osoba (-y), do ktorej o kazdej porze mozna zwrocic sie ze swoimi rozterkami, ale b.wazne jest to, ze jesli ktos do ciebie zadzwoni, by sie wygadac, znaczy, ze wybral ciebie jako kogos godnego zaufania, kogos komu wierzy. Ja, bedac kiedys w Bydgoszczy, wrocilam pozno do domu, zwalilam sie jak kloda na lozko, zasnelam jak kamien i .... o 4-tej obudzil mnie telefon; cieszylam sie, ze ta osoba zwrocila sie wlasnie do mnie, i nie zal mi bylo, ze nie spalam do 6-tej Jesli ma sie kogos takiego, to zycie jest latwiejsze; dla jednej i drugiej strony. :-) (przynajmniej "kobieta w bieli z nareczem polnych kwiatow" pojawiajaca sie nad ranem w moim mieszkaniu tym razem dala mi spokoj, a dodam, ze mieszkam sama .... brrrrr) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Nic takiego 14.12.06, 00:16 Napisalam powyzsze (ponizsze?) slowa, bo przypomnialam sobie dzisiaj, ze kiedys czytalam w pewnej ksiazce takie trafione okreslenie: dolegliwoscia ludzi jest obstrukcja uczuc i odczuc. ("Rezonans? Trzeba trafic wlasciwego czlowieka we wlasciwe miejsce" S.J.Lec) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Nic takiego 14.12.06, 00:30 i jeszcze we właściwym czasie:) A dzisiaj trafiłaś 4 jedynki!!!!:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Nic takiego 14.12.06, 00:37 Ojro, zazdroszczę Ci. Jesli masz takich przyjaciół- którzy Cie wysłuchają, doradzą uspokoją, to masz wielkie w zyciu szczęscie do ludzi. Nie kazdy ma. życze ci takich ludzi. Kazdemu zyczę. A Torunianka ma racje, strzeliłas cztery jedynki, jak ja z ruska, na poczatku lat 80 ( za brak zeszytu, za brak zadania domowego, za złą odpowiedz przy tablicy i cos tam jeszcze- nie pamiętam już). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Nic takiego 14.12.06, 00:41 Zinekk, to Ojro jest tą, która uspokoi i wysłucha;) ale aż 4 jedynki udało Ci się strzelić z jednego przedmiotu??;) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Nic takiego 14.12.06, 11:36 rozczarowana-torunianka napisała: > Zinekk, to Ojro jest tą, która uspokoi i wysłucha;) > > ale aż 4 jedynki udało Ci się strzelić z jednego przedmiotu??;) Przepraszam, pozno bylo i nie zrozumialem postu. W kazdym razie dobrze miec przyjacioł. To jest pewne. Bez nich swiat byłby okrutniejszy. W szkole podstawowej ustrzelilem cztery jedynki z rosyjskiego. Rusycystka byłaokropna i okrutna. Podrobiłem podpis mojej mamy w zeszycie pod ocenami, a potem sie wszystko wydało :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Cos waznego 14.12.06, 21:47 Torunianka zauwazyla: > Zinekk, to Ojro jest tą, która uspokoi i wysłucha;)< Zgadza sie, ale to jest tez dwustronne, ja tez moge na niego liczyc o kazdej porze. Wystarczy, ze cos bakne mailem albo smsem, za chwilke brzeczy telefon ;-) Dzisiaj wpadlo mi cos do mojej pol-krakowskiej glowy: niedawno dostalam na urodziny piosenke- - prezent, tzn. slowa + muzyka + wykonanie autorskie zaczynajace sie od slow: "pamietam ja zawsze tak cicha, wpatrzona, z ukrytym w sercu cieplym blaskiem ..." .. a dalej nie pamietam, bede musiala zglosic zapotrzebowanie na ten tekst :-) To tak a propos czasu, fajnych ludzi, gestow, wrazliwosci etc ..., bo tego tak malo na swiecie! Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Cos waznego 14.12.06, 22:34 a skoro tak, masz szczęście, Ojro:))) Twojej piosenki nie znam, ale jak mowa o krakowskich to lubię tę: Przychodzimy, odchodzimy leciuteńko na paluszkach Szczotkujemy wycieramy Buty nasze twarze nasze Żeby śladów nie zostawić Żeby śladów nie zostało Miasta nasze domy nasze Na uwięzi się kołyszą Tuż nad ziemią ledwo ledwo Jak wiatr mały to nie widać A jak wielki wiatr się zdarzy Wielka bieda puszczą cumy Zatrzepocą się zatańczą Miasta nasze domy nasze I polecą w stratosferę Przygarbionych w pustym polu Bez oparcia bez osłony Bez niteczki choćby coby Przytwierdzała nas do ziemi Wiatr nas porwie i poniesie Za kołnierze podniesione Porozrzuca gdzieś w przestrzeni Nam to nic przeczekamy A jak skończy jak ucichnie To wstaniemy otrzepiemy klapy nasze rączki nasze Żeby śladu nie zostało Od początku zbudujemy Miasta nasze domy nasze Sprzęty nasze lampy nasze Żeby wiatr miał czym kołysać Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Zodiakalna samochwala :-) 15.12.06, 00:41 Mojej piosenki znac nie mozesz, bo to "prywatna" piosenka ;-) Dziekuje za piekna poezje, tzw.Hymn Piwnicy (dorwalam kiedys Piwnice na koncercie w Wiedniu, a w Bydgoszczy bylam na koncercie J.Wojcickiego, cuuuudnie! Jak jestem w Krakowie, to "musze" tam wejsc chociaz na herbatke) Teraz z innej beczki (u gory o baranach, na dole o rakach), bo wieczorem zrobilo sie tak kosmicznie, a dzisiaj caly dzien grzecznie pracowalam :-) Rak (22.06.-22.07.) Osoby spod tego znaku obdarzone są dużą wrażliwością zmysłową, dobrą pamięcią. Rak to uosobienie łagodności i uczuciowości. Nikt tak nie zadba i zatroszczy o dom i swoją rodzinę, jak on. W domu czuje się bezpiecznie. Ceni tradycję rodzinną i wspomnienia minionych lat. Ma rozwiniętą wyobraźnię i potrafi wnikliwie obserwować. Szybko wczuwa się w położenie i sprawy innych ludzi. Lubi pomagać, dawać, pocieszać. Ma dobrze rozwinięte poczucie sprawiedliwości. Szanuje cudze poglądy, ale nie znosi przejawów chamstwa i brutalności.. Posiada duże talenty artystyczne, medialne. Trudno jest się z nim zaprzyjaźnić, gdyż jest bardzo nieufny. We wszystkim wietrzy podstęp i wszystko widzi w czarnych barwach. Bardzo liczy się z opinią ogółu, więc pokazuje się z jak najlepszej strony. Zrozumieć jego myśli i uczucia jest bardzo trudno. Dręczy go ciągły niepokój i obawa przed ujawnieniem swoich słabych stron. Charakter ma niestały, dlatego dużo cierpi. Znając własne siły i możliwości potrafi być mściwy i bezwzględny. Łatwo się obraża i długo pamięta. Każdą kontrolę odbiera jako krytykę. W pracy zawodowej najlepiej czuje się na samodzielnych stanowiskach. Doskonały fachowiec, solidny, wytrwały w dążeniu do celu. Zawsze zrobi to, co obiecał. Wykonując swoją pracę kieruje się kryteriami materialnymi. Unika wszelkiego finansowego ryzyka. W miłości czuły, romantyczny, zazdrosny. Mniejszą wagę przywiązuje do sfery erotycznej, ale o swojej wydolności seksualnej ma bardzo dobre zdanie. Ceni sobie dom i stałe związki. Nie szuka miłosnych przygód. Na ogół jest szczęśliwy. Niekiedy jednak doznaje dotkliwych rozczarowań. Raki sprawdzą się świetnie w każdym zawodzie. Będzie z niego dobry historyk, pisarz, malarz, filozof, polityk, archeolog, językoznawca, nauczyciel, etnograf, marynarz. Planeta opiekuńcza : Księżyc Żywioł : Woda Pora roku : Lato Przyjazne znaki : Skorpion, Wodnik Szczęśliwe liczby : 2, 7 Kamień : Opal, według Talmudu - Szmaragd Metal : Srebro Kwiat : Lilie Zioło : Rumianek Drzewo : Dzika grusza, Grab Ptak : Bocian Kolor : Srebrny Tkanina : Aksamit No, fakt, nie same najlepsze rzeczy tutaj wypisali, ale i tak nie jest zle :-) Z przyjaznych znakow zamienilabym skorpiona na strzelca. Moze ktos tez "pochwali sie" swoim znakiem? Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Zodiakalna samochwala :-) 15.12.06, 01:18 mój znak jest wśród tych:))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=52050400 Pozdrawiam i idę już spać:) Proszę nie dzwonić do mnie o 4 bo nie usłyszę;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Zodiakalna samochwala :-) 16.12.06, 01:39 rozczarowana-torunianka napisała: > mój znak jest wśród tych:))) > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=52050400 > Pozdrawiam i idę już spać:) > Proszę nie dzwonić do mnie o 4 bo nie usłyszę;)< Nie, nie bede dzwonic, dzisiaj tez nie, bo pewnie pochrapujesz do teraz, albo dluzej ;-) A wracajac do gusel: Rak ma "dobrze rozwinięte poczucie sprawiedliwości. Szanuje cudze poglądy, ale nie znosi przejawów chamstwa i brutalności.." Do tego dodalabym jeszcze, ze boi sie strasznie ludzi agresywnych z zapedami niszczycielskimi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Zodiakalna samochwala :-) 19.12.06, 20:45 obudziłam się na chwilę, ale zaraz znowu idę spać;) Jutro jak się obudzę, to... może już będzie śnieg.... Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 As You Like It 20.12.06, 22:24 Shakespeare or not Shakespeare? Moze uda mi sie obejrzec w teatrze? Fajna jest postac Lakmusa i jego rozwazania na temat honoru i takich tam ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: As You Like It 20.12.06, 23:28 rozważania na temat honoru, mówisz.... nie przypominam sobie, abym ostatnio słyszała/czytała gdziekolwiek to słow. To brzmi jak science fiction;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: As You Like It 20.12.06, 23:32 rozczarowana-torunianka napisała: > rozważania na temat honoru, mówisz.... > nie przypominam sobie, abym ostatnio słyszała/czytała gdziekolwiek to słow. > To brzmi jak science fiction;)< no, niestety .... Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 ***,,OOO%%%### 23.12.06, 22:52 To miaja byc ozdoby, te u gory ;-P Wszystkim Swi(a)towcom, wierzacym i niewierzacym, zycze wesolych Swiat (Zinekk, wstawaj!!!) Ojro-mieszajaca w garnkach ... i nie tylko ... ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: ***,,OOO%%%### 23.12.06, 23:35 > (Zinekk, wstawaj!!!) no właśnie;) Zinekk zapadł w sen zimowy mimo braku zimy;) Wesołych Świąt, które zaczynają się po zmierzchu jutrzejszym:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Świt świąteczny 26.12.06, 20:04 piękny dziś był, jak na Święta Bożego Narodzenia przystało. Dachy białe, trochę chłodno, ale słońce wstało o odpowiedniej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Świt grudniowy 28.12.06, 23:58 Już po przełomie i Świt zaczyna wcześniej wstawać. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka czy trzeba było aby 30.12.06, 15:53 dziś o świcie stracił życie Saddam Husajn... Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Edward Stachura 20.12.06, 23:31 Kilka dni temu w TV Kultura byl program poswiecony E.Stachurze. Ten poeta jest mi wyjatkowo bliski :-) Zycie to nie teatr Zycie to jest teatr, mowisz ciagle, opowiadasz; Maski coraz inne, coraz mylne sie naklada; Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra Przy otwartych i zamknietych drzwiach. To jest gra! Zycie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam; Zycie to nie tylko kolorowa maskarada; Zycie jest straszniejsze i piekniejsze jeszcze jest; Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama smierc! Ty i ja - teatry to sa dwa. Ty i ja! Ty - ty prawdziwej nie uronisz lzy. Ty najwyzej w gore wznosisz brwi. Nawet kiedy zle ci jest, to nie jest zle. Bo ty grasz! Ja - ja dusze na ramieniu wiecznie mam. Cala jestem zbudowana z ran. Lecz kaleka nie ja jestem, tylko ty! Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świt 07.01.07, 20:13 tuż po świcie zdawało mi się, że jeden ambitny ważny człowiek, o którym głośno, przejrzał na oczy. Ale to było złudzenie, on się tylko podporządkował bo nie miał wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Brzydka plec 10.01.07, 21:13 Dzisiaj uslyszalam w radio, ze wg. nowych badan mezczyzni bardziej cierpia od kobiet po rozstaniu sie z partnerka,.... hmmmmm,, a ja zawsze myslalam, ze mezczyzni to kaczki, ze nic nie dostaje im sie pod piorka, ze sie otrzasna i krocza dalej... Dla mnie jednak statystyki nadal sa malo wymierne. :-) Zinekk!!! Wyleziesz Ty w koncu z tej swojej gawry?! Nawet niedzwiedzie w Norwegii, i nie tylko, sie budza, a Ty?! ;-PPP Wiadomosc dla Poklepywacza: dzisiaj byly otwarte ogrodki piwne, byly pelne, a slonko radosnie przyswiecalo i podgrzewalo (15°C!) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Lain 12.01.07, 00:31 Nadaktywnosc na forum moze przerodzic sie w cos niedobrego. Mozna zatracic poczucie realności i zdrowego rozsądku. Tak jak z uzywkami. W moim przypafdku stwierdziłem, że jest pewna granica absurdu. Wszystkim żyjącym w kompletnej symbiozie z komputerem polecam film "Serial Experiments Lain". Jako ostrzeżenie. Ciesze się, że tutaj zaglądacie. Dziekuje Paniom za wytrwale pisane posty. Do usłyszenia niebawem. Zinekk wykukujący z gawry. 00.30 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Yeats 17.01.07, 23:35 Poeta pragnie szaty niebios Gdybym miał niebios wyszywaną szate Z nici złotego i srebrnego światła, Ciemną i bladą, i błękitną szatę Ze światła, mroku, półmroku, półświatła, Rozpostarłbym ci tę szatę pod stopy, Lecz biedny jestem: me skarby Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Yeats 18.01.07, 00:43 Piękny wiersz. Ten poniższy , tez piekny w przekładzie Barańczaka. William Butler Yeats - Nieśmiertelne Głosy Och, zamilknijcie, słodkie Nieśmiertelne Głosy; Każcie tym, co czuwają nad niebiańską trzodą, By zstąpili płomieniem z płomiennych niebiosów, Póki wreszcie bieg czasu całkiem nie ustanie; Skoro wiecie, że z naszych serc umknęła młodość, Czemu śpiewacie w wietrze, który mierzwi wrzosy, W ptakach, w szumie gałęzi, w spienionym bałwanie? Och, zamilknijcie, słodkie Nieśmiertelne Głosy. Do dzisiaj nie wiem, co byłoby dla mnie wiekszą tragedią. Gdybym był ślepy, nie mógłbym czytać poezji i prozy. Gdybym był głuchy, nie mógłbym słuchać muzyki i głosów natury. Jedno i drugie byłoby straszne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Ide do seminarium 30.01.07, 23:37 Jakos to przezyje. Potem mnie wysla na jakąś wiochę, będę autorytetem, bede miał samochód i antene satelitarną, popijał whiskacza i z ambony mówił o potrzebie braku pychy i bogactwa. a za ślub , czy chrzciny kasował jak za przysłowiowe zboże... Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Mała czarna 31.01.07, 05:45 Bez mleka. Nie chciało mi sie czekać do 6.00 05.45 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Ide do seminarium 31.01.07, 20:29 oj zinekk, nie wiem czy to dobry pomysł. "Zboże" się kończy (czyli coraz mniej ślubów i chrzcin), antena (rozumiem ta najważniejsza) odbiera chyba jeszcze nie przez cały czas, a wiocha.... swój rozum ma i nie uznaje już autorytetów;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Kaleczenie j. ojczystego 02.02.07, 00:22 Dzisiaj obejrzalam w TV dyskusje o przestrzeganiu prawa .... i sie zalamalam! W rozmowie brala tez udzial pani, ktora wyklada w szkole wyzszej (trudno mi uwierzyc, by byl to uniwersytet, choc tak sie przedstawila). 90% mowilo, w tym ta pani, ze nalezy "go" przestrzegac (prawa), to tak jakby powiedziec: to dziecko (duzo osob mowi tez "te" dziecko - az mi sie robi slabo wtedy) jest glodne, trzeba go nakarmic, zamiast - je nakarmic. A moze to ja jestem w bledzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mdkcb Re: Kaleczenie j. ojczystego 02.02.07, 05:35 > 90% mowilo, w tym ta pani, ze nalezy "go" przestrzegac > (prawa), to tak jakby powiedziec: to dziecko (duzo osob > mowi tez "te" dziecko - az mi sie robi slabo wtedy) jest > glodne, trzeba go nakarmic, zamiast - je nakarmic. > A moze to ja jestem w bledzie? jesteś. "nakarmić" łączy się z biernikiem, a "przestrzegać" - z dopełniaczem, więc analogii tu brak jakiejkolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Kaleczenie j. ojczystego 04.02.07, 00:54 mdkcb napisał: > jesteś. > "nakarmić" łączy się z biernikiem, > a "przestrzegać" - z dopełniaczem, więc analogii tu brak jakiejkolwiek...< Masz racje. Dziekuje za zwrocenie uwagi. Prosze czesciej ;-) Tylko tak, potykajac sie, mozna sie czegos nauczyc. Gdyby nie Ty, dalej mowilabym/pisalabym blednie. A co Ty robisz o tej porze przed kompem? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Kaleczenie j. ojczystego 04.02.07, 23:06 Niby miałem cos napisać błyskotliwego, cos romantycznego- co by zachwyciło nastolatki lub samotne kobiety, lub cos strasznego. Nie. Pisze tylko po to, by nie umarł mój wątek i zeby pokazać, że żyję. Herbata różana 23.06 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Hmmm... 05.02.07, 00:51 zinekk napisał: > Niby miałem cos napisać błyskotliwego, cos romantycznego- co by zachwyciło > nastolatki lub samotne kobiety, lub cos strasznego. Nie. Pisze tylko po to, by > nie umarł mój wątek i zeby pokazać, że żyję.< ..... a tak kiedys pieknie pisales o milosci, pamietam te watki; dla kogos, kto ma martwe serce przyjemnie bylo chociaz poczytac o cudzych uniesieniach; ot, szkoda ... :-( 00:51 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Hmmm... 07.02.07, 18:28 Ach, nie przesadzajmy. Ja po prostu wiele rzeczy zostawiam dla siebie, gdzies tam głęboko w sercu, nie robiąc serialu ze swoich uczuć w powyzszym wątku. Miło, że ci sie wpisy podobały i może podobają. A poza tym, czasami największa wartość ma to, czego się nie wypowie ( napisze). Tak jak z wierszami, pisanymi w liceum, przez dziewczyny ( chłopaków czasami też). Pisało sie do szuflady i nie miało to mniejszej wartości-że do szuflady. Jesli ten czy ów skomponował cos na gitarze w domowej piwnicy, czy pralni, tez to było ważne i bardzo osobiste. Intymność ma swoją wagę, mam wrażenie, że nie pisząc tutaj o swoich uczuciach, są one wiekszym dla mnie skarbem i niech tak pozostanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Poutykane zapiski 11.02.07, 00:13 Mam taki zwyczaj zapisywania na kartkach roznych slow, czy to cytatow, czy tez wlasnych przemyslen, a pozniej utykam je gdzies i znajduje po jakims czasie, a niekiedy pewnie pozostana tam na zawsze. Ostatnio, siegajac po ksiazke, znalazlam karteczke, a na niej pare zdan z jakiejs ksiazki: "Gdyby zakochanie trwalo zbyt dlugo, ludzie umieraliby z wyczerpania, arytmii lub tachykardii serca, glodu, albo syndromu odstawienia snu" Co za wierutne bzdury!!! A ja sobie jeszcze dzisiaj popracuje ;-) 00:13 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Poutykane zapiski 14.02.07, 05:19 Ja myslę, że owemu autorowi chodziło o wybuch milosci. Wtedy czesto sie nie spi, nie je, brzuch boli. W zyciu zdarzaja sie morderstwa z milosci, samobójstwa (czytuje się o tym), wiec to co napisal, ma jakis tam sens. Tak myslę Pozdrawiam 05.19 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Poutykane zapiski 18.02.07, 23:45 zinekk napisał: > Ja myslę, że owemu autorowi chodziło o wybuch milosci. Wtedy czesto sie nie spi > , > nie je, brzuch boli. W zyciu zdarzaja sie morderstwa z milosci, samobójstwa > (czytuje się o tym), wiec to co napisal, ma jakis tam sens. Tak myslę < Ma sens, tak, wyimaginowany sens, nic wiecej. Takie rzeczy zdarzaja sie w ksiazkach, zatem sa wymyslem fantazji literackiej autora, a jesli ktos twierdzi, ze sa rzeczywistoscia - klamie, badz przynajmniej fantazjuje, mataczy, by cos tam osiagnac; tak jest w zyciu. Literatura to nie rzeczywistosc, choc na niej bazuje, nia sie wspiera, z niej czerpie, jednak ja przeinacza, idealizuje. Nie wierze w jakies bzdety o polowkach, chemii, ekstazach i innych bzdurach. Jesli Ty w to wierzysz, to zycze szczescia ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Wierzę 19.02.07, 00:22 Ojro, ostatnio mało na forum pisuje, ale duzo forum czytam. Muszę dzis jednak zareagować błyskawicznie. Ja wierzę w dwie połówki, w chemię, nie są to dla mnie bzdety. Mam dowody na to, że tak sie zdarza. Mówiąc cos ukochanej nie mam na celu osiągnięcie czegoś, czy uzyskanie czegoś. To wypływa z serca i z samego mnie. Ktos mógłby napisać, ktoś wierzący, że w takich chwilach otwiera sie usta i mówi Bóg. I On jest świadkiem, że w takich momentach, ja potrafie mówic tak, jak nigdy inaczej. Bóg objawia sie w różny sposób, wierzący twierdzą, że równiez przez człowieka i przez miłość. To co autorzy piszą w ksiązkach na temat miłośći to nie s-f, tylko naturalne piekno ludzkie w tym ohydnym, pozbawionym zasad i ciepła, okrutnym świecie. Które istnieje. Szczerze Ci zyczę przezycia takich chwil i... odrobine Ci współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Kolacja albo śniadanie 19.02.07, 04:07 Jak kto woli. Jajo gotowane, kanapka z serem, herbata z cytryną. Bzyczy komputer. Poza tym, cisza. 04.07 Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Nie wierze 19.02.07, 23:44 Zinek napisal: > Ja wierzę w dwie połówki, w chemię, nie są to dla mnie bzdety. Mam dowody na to, że tak sie zdarza. < A ja mam "dowody", ze tak sie nie zdarza; widocznie spotykalam w zyciu nieodpowiednie osoby, widocznie nie stac mnie na takie uniesienia, widac, zbyt malo ufam ludziom... > Mówiąc cos ukochanej nie mam na celu osiągnięcie czegoś, czy uzyskanie czegoś. To wypływa z serca i z samego mnie. < A ona? (piszesz o polowkach?) > To co autorzy piszą w ksiązkach na temat miłośći to nie s-f, tylko naturalne piekno ludzkie w tym ohydnym, pozbawionym zasad i ciepła, okrutnym świecie. Które istnieje.< W powyzszym zgadzam sie tylko z tym, ze swiat jest pozbawiony tzw. dobrych ludzi, za duzo w nim osob nie szanujacych drugiego czlowieka, gardzacych podstawowymi zasadami w kontaktach miedzyludzkich (i tu dziwna prawidlowosc: przykrosci nie doznalam nigdy ze strony ateistow, za to najczesciej od ludzi - tzw. wierzacych katolikow) > Szczerze Ci zyczę przezycia takich chwil i... odrobine Ci współczuję.< Dziekuje za mile zyczenia, ale nie skorzystam, nawet gdyby majaczyla taka mozliwosc gdzies w zasiegu reki. Nie musisz mi wspolczuc (wspolczucia naleza sie raczej osobie, ktora juz od dluzszego czasu probuje mnie przekonac, ze jest inaczej, na prozno)- mam w zyciu to, co lubie: ksiazki i moj ukochany zawod, Dylana, cieply dom, zadnych wiekszych problemow finansowych, wolnosc i swiadomosc, ze nikt niczego ode mnie nie oczekuje, i ja nie chce tego zmieniac ... (jednym z oblesniejszych uczuc jest uczucie rozczarowania, po co nadstawiac glowe?) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Nie wierze 19.02.07, 23:58 ojro1 napisała: "A ona? (piszesz o polowkach?)" Ojro ! Nie będę o niej pisał, bo to moja tajemnica i cos bardzo osobistego. Pisząc osobiście o sobie trace komfort wolnego pisania na forum, bowiem odkrywam się i mogę zostac rozpoznany i pewnie juz zostałem, to wiem na bank. Trudno i nie szkodzi. Natomiast cos prywatnego, pozostac musi prywatne. Miłość, moja wiara czy niewiara, czy jestem portierem, czy kims innym to juz moja sprawa, ale powiem ci jedno: ja wierze w dwie połowy. I pozostanmy przy swoich opiniach. Jeśli czymkolwiek w poście Cie uraziłem, to przepraszam. Ja po prostu mam inne zdanie na ten sam temat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Nie wierze 20.02.07, 00:06 zinekk napisał: > Nie będę o niej pisał, bo to moja tajemnica i cos bardzo osobistego. < Masz racje, sorry! > I pozostanmy przy swoich opiniach. > Jeśli czymkolwiek w poście Cie uraziłem, to przepraszam. < Nie, niczym mnie nie uraziles. Zycze Tobie (Wam) duzo szczesliwych dni :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Twoje zdrowie ! 20.02.07, 00:16 zinekk napisał: > Zamiast wódki, kawa z mlekiem :)< A czemu nie wodka? ;-PP Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Twoje zdrowie ! 20.02.07, 00:18 Po wódce kłóce się na forum i nie trafiam w klawisze ;p Lepiej pisywać na trzezwo. Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Twoje zdrowie ! 20.02.07, 00:28 zinekk napisał: > Po wódce kłóce się na forum i nie trafiam w klawisze ;p Lepiej pisywać na trzez > wo.< Ja nie po wodce, a mecze sie z "materialem", przeinaczam, poprawiam i ciagle jestem niezadowolona, wiec chyba nie bede juz dzisiaj pracowac, jutro tez jest dzien, ide wiec czytac. pozdr. Ojro-Malkontent ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Giacomo 27.02.07, 23:50 Tak sobie dzisiaj pomyslalam, ze Giacomo Girolamo Chevalier de Casanowa - Lyzwinowski (wszelkie niepodobienstwo i niezbieznosc z postacia rzeczywista sa zamierzone) wynalazl sobie sposob: prowadzi panie do hotelu i jest zadowolony z zycia; grunt to urozmaicenie ;-P U mnie juz bardzo wiosennie, w ogrodku kwitna krokusy, stokrotki i inne ukwiecenia. W Bydgoszczy, slyszalam, jest chlodek? Na szczescie w tym roku snieg szuflowalam tylko cztery razy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Giacomo 28.02.07, 22:58 ale w przypadku Casanovy to panie miały chyba przyjemność;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Giacomo 01.03.07, 02:01 rozczarowana-torunianka napisała: > ale w przypadku Casanovy to panie miały chyba przyjemność;)< No, tak, wprawiony w uwodzeniu, mial swoje sposoby, by zawracac paniom w glowie. Praktyka czyni mistrza ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Rasputin i Public Relations 02.03.07, 00:47 A Rasputin, to ciemna eminencja rozkoszy (podobno czarował kobiety i zniewalał na dworze carycy). Mysle, że i w przypadku Casanovy jak i rasputina mamy do czynienia z anegdotami i zwykłymi legendami. Wezmy takiego Banderasa, Brada Pitta. Symbole seksu, ludzie mnoza na ich temat opowiesci niestworzone. Nie ma to jak dobry PR. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Rasputin i Public Relations 02.03.07, 23:18 No tak, ale jak tu przyrównać Łyżwińskiego, od którego €uro zaczęła, do Banderasa;) Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 Re: Rasputin i Public Relations 09.03.07, 01:40 rozczarowana-torunianka napisała: > No tak, ale jak tu przyrównać Łyżwińskiego, od którego €uro zaczęła, do B > anderasa;)< Ja pisalam o Lyzwinowskim ;-P Co tam Banderas, ja wole n.p. mojego ukochanego Pszoniaka ;-) Dzisiaj przeczytalam gdzies, ze fajnie jest miec kogos, z kim mozna pomilczec na ten sam temat; tak, zgadzam sie, bo znam taka osobe. 1:40 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:39 Ulga. Jest taka piosenka Nosowskiej "Jesli wiesz, co chce powiedziec..." Bardzo dobra kawa i mleko. 21.39 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:42 a co to jest normalność? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:43 Kiedy jestes soba. Nie jestes agresywna, nie jestes napastliwa i dobrze Ci z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:50 No i nie starasz sie byc kims innym, tylko dlatego, ze na poczatku podalas pare o sobie informacji. I jesli Cie ktos rozpoznal, to godzisz sie z tym, albo nie jest to az tak dla Ciebie wazne. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:51 Nie jest wazne, dla tego kim jestes, co robisz, bo to jest forum internetowe, a nie codzienny rytm zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:53 I jesli nawet, nikt nie wie kim jestes, a to Twoje imaginacje, nie musisz robic sztuczek, zakretow, gubienia ogona-jesli to tylko imaginacje, to..... tez wszystko jedno. Ale nabilem sobie postow :) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 21:53 z taką definicją normalności zgadzam się jak najbardziej:) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 22:01 a czemu ludzie robią sztuczki i chcą być uznawani za innych niż nimi są? Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 22:09 To jestr bardzo trudne pytanie. Napisze tak. Jesli opiszesz kim jestes z zawodu, ile masz lat, co robisz, tracisz komfort wolnosci pisania. Nie po to logujemy sie, by byc rozpoznawalnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Normalnosc i znormalnienie 09.03.07, 22:19 zinekk napisał: > To jestr bardzo trudne pytanie. > > > Napisze tak. Jesli opiszesz kim jestes z zawodu, ile masz lat, co robisz, > tracisz komfort wolnosci pisania. Nie po to logujemy sie, by byc rozpoznawalnym > i. Nie, to nie o to mi chodziło. Na forum jesteśmy anonimowi oczywiście, choć co niektórzy się znają, a inni bywają rozpoznani. Nie chodzi o to, aby na forum się przedstawiać. Ciekawa tylko byłam dlaczego ludzie lubią GRAĆ, a wręcz udawać innych. Ale to też trudne pytanie, na które pewnie każdy gracz inaczej może odpowiedzieć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ojro1 ..... 13.03.07, 18:30 OCZY TEJ MALEJ Posluchaj pan, panie podrozny Co sie zdarzylo na Proznej: Zyla tam Jagna, dobra i czysta I chodzil do niej Jan kancelista Akurat to byla niedziela Krecila sie karuzela. Zabral tam Jagne kochanek czuly I calkiem zmacil jej mily umysl. Oczy tej malej jak dwa blekity Mysli tej malej – biale zeszyty. A on byl dla niej jak mlody bog, Zebyz on jeszcze kochac mogl. A lato, jak bywa w Warszawie Mlodym sluzylo laskawie On ja zabieral nieraz na lodki A ona jego leczyla smutki Posluchaj pan, panie wedrowny: Nastal ten dzien niewymowny, Odszedl bez slowa kochanek podly Na nic sie zdaly placz jej i modly. Oczy tej malej jak dwa blekity Mysli tej malej – biale zeszyty. A on byl dla niej jak mlody bog, Zebyz on jeszcze kochac mogl. Pociagi odchodza i statki, Ona nie wroci do matki. Kto by uwierzyl w calym Makowie, Ze dla niej swiatem byl jeden czlowiek Przez niego wiec siebie zabila, Ta, co z milosci tanczyla. Bog jej wybaczyl czyny sercowe I lody podal jej malinowe Oczy tej malej jak dwa blekity Mysli tej malej – biale zeszyty. A on byl dla niej wiecej, niz Bog, Zebyz on jeszcze kochac mogl. Posluchaj, niewierny kochanku, Co nienawidzisz porankow: Wroci jeszcze do ciebie ta trumna, Gdzie lezy twoja kochanka dumna. Bo taki, co kochac nie umie, Przegra - choc wszystko rozumie. Bog cie pokaze swa nieczuloscia, Za to, zes gardzil ludzka miloscia. Oczy tej malej jak dwa blekity Mysli tej malej – biale zeszyty. A tys byl dla niej wiecej, niz Bog Poklon sie do jej martwych nog. (A.Osiecka) 18:30 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: ..... 14.03.07, 01:23 Dzieki Ojro za ten wiersz. Osiecka była mistrzynią słowa i ciekawą kobietą. Mniej lubię jej Towarzysza życiowego- Daniela Passenta, ale to juz zupełnie inny temat. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Skutecznie zgnojony 14.03.07, 01:28 Na miazgę, jak psiak w schronisku. O wielkich dobrych oczach. Macha ogonem, przeprasza. Bat jeden za drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Rewizor 09.03.07, 21:43 Pamietam Rewizora z rezyserii Gruzy. To byl majstersztyk. Lomnicki w roli Horodniczego, Chlestakowa gral Fronczewski, byl Pszoniak, Seniuk, Szczepkowska, Drzewicz, siemion. I tylko teraz lza sie w oku kreci, bo nie ma juz takich aktorow jak Lomnicki i takich teatrow telewizji. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Rewizor 09.03.07, 21:56 zinekk napisał: >I tylko teraz lza sie w oku kreci, bo nie ma juz takich > aktorow jak Lomnicki i takich teatrow telewizji. Aktorem był wielkim, ale człowiekiem chyba nie. Słyszałam kiedyś przez radio wywiad z jego żoną... Ćwiczył na niej role, łacznie z próbami otrucia. Odpowiedz Link Zgłoś
rokoman Pociecha! 14.03.07, 10:08 Pociecha w tym,że nie próbował żonie obciąć głowy mieczem " małego rycerza " czyli Wołodyjowskiego. Przecież: " kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie " ! Odpowiedz Link Zgłoś
rokoman Pociecha ! 14.03.07, 10:11 Cała pociecha w tym, że nie próbował żonie obciąć głowy mieczem " małego rycerza " Wołodyjowskiego. Przecież: " kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie ! ". Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Przegrałem z komputerem 17.03.07, 22:41 I to chyba wyraznie. Pozostaje iść spać. Trudno... 22.41 Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Brud z natury 20.03.07, 02:20 Brud pierwotny, nie nabyty. Brud wkomponowany w całe jestestwo, nierozłączny, nieoddzielny. Brud, jako część osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Piękno natury 01.04.07, 10:51 Słońce świeci, ptaki śpiewają, wyszły spod ziemi krokusy, rozkwitają migdałowce i forsycje. Dodatkowo feerię barw natury podkreślają palmy, wyplatane na Niedzielę Palmową. Inne one są od tych oryginalnych i nie mają nic wspólnego z gałązkami oliwnymi, ale pięknie się prezentują. Zaś w Lipnicy Murowanej 49 konkurs palm długich na 3 metry, wyplatanych przez rodziny od miesiąca. Że też jeszcze niektórym ludziom chce się tworzyć rzeczy bezużyteczne, a cieszące oko:) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Piękno natury, a za każdym rogiem czai się żubr... 04.04.07, 14:23 Rzeczywiście jest pięknie. I za każdym rogiem czai się żubr. W sklepach spozywczych i monopolowych. Odwracam wzrok, patrzę na niebo. Wolę pozachwycać się pięknem natury. Ja sie chce, to sie potrafi :) 14.23 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Koncerty słoneczne 20.04.07, 11:26 Coś dla Ciebie zinekk:) Niebiańską muzyka w atmosferze słonecznej odkryli astronomowie. Dzwięki gitar i organów. Natura ma pewnie jeszcze wiele tajemnic, których w przekonaniu o naszej doskonałości nie dostrzegamy;) --- Astronomers have recorded heavenly music bellowed out by the Sun's atmosphere. Snagging orchestra seats for this solar symphony would be fruitless, however, as the frequency of the sound waves is below the human hearing threshold. While humans can make out sounds between 20 and 20,000 hertz, the solar sound waves are on the order of milli-hertz--a thousandth of a hertz. The study, presented this week at the Royal Astronomical Society's National Astronomy Meeting in Lancashire, England, reveals that the looping magnetic fields along the Sun's outer regions, called the corona, carry magnetic sound waves in a similar manner to musical instruments such as guitars or pipe organs. Więcej tu: news.yahoo.com/s/space/20070419/sc_space/sunsatmospheresings Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Re: Koncerty słoneczne 23.04.07, 23:28 Czasami bawie sie tak: słyszę jakieś odgłosy, kapania deszczu o parapet, jakiegos odległego stukania. staram sie wtedxy podłozyc pod te dzwieki jakieś słowo. Udawało sie z moim imieniem, kapanie deszczu wypowiadało moje imię, nazwę rzeczy itd itp. Jak nie można zasnąć, mozna sie tak pobawić. A może to choroba psychiczna ? ;p Odpowiedz Link Zgłoś
makcb Bledy 27.04.07, 00:13 mdkcb napisal: > jesteś. > "nakarmić" łączy się z biernikiem, > a "przestrzegać" - z dopełniaczem, więc analogii tu brak jakiejkolwiek... Jasne! Tak jest ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Bledy 27.04.07, 23:08 "nakarmić" łączy się z "głodnych";) a "przestrzegać" można tylko przed, bo po, to już musztarda po obiedzie;) a Świty coraz wcześniejsze.... Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Dziwne 06.05.07, 18:59 Tak zwane wykształcenie, nie idzie z tak zwaną inteligencją. Niestety, szkoda, wielka, wielka szkoda. Kawa z mlekiem, 19.00 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Dziwne 06.05.07, 22:04 czemu szkoda? Inteligencja jest wrodzona i nie przeszkadza w niczym wykształceniu, nawet jeżeli nie idzie z nim w parze;) Odpowiedz Link Zgłoś
zinekk Kropeczka 10.05.07, 01:58 Usuwam konto na tym forum. Mnie już nie bedzie. Zabieram swój Świt ze sobą, nie będę epatował nim czytających, to niepotrzebne. Cos co jest wazne dla mnie, pozostanie dla mnie. Jedni mają to, inni cos innego. A ja mam butelkę wódki. Po prostu jak sie napiję, nie napiszę tu już nic złego. Próbowałem wybierać, ale wybrałem wódkę. 02.00 10 maja 2007 Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Inny wybór sugeruję 10.05.07, 17:24 Wśród burz, co już szaleją i co grożą z dali, Kiedy wszystkie się siły rozprzęgły w naturze, Ocalić można wszystko, jeśli się ocali To co nas robi ludźmi: nasze własne burze. Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Wykrzyknik 11.05.07, 21:21 zinekk napisał: > Usuwam konto na tym forum. Mnie już nie bedzie. Zabieram swój Świt ze sobą, nie > będę epatował nim czytających, to niepotrzebne. Cos co jest wazne dla mnie, > pozostanie dla mnie. > > > Jedni mają to, inni cos innego. A ja mam butelkę wódki. Po prostu jak sie > napiję, nie napiszę tu już nic złego. > > > Próbowałem wybierać, ale wybrałem wódkę. > > > 02.00 10 maja 2007< Zinas, zle wybrales, wybrales nie te zone! (Whisky, moja zono, jednak tys najgorsza z dam) W zyciu najwazniejsze jest zdrowie i milosc, a wszystko inne wynika z tego, jest tego konsekwencja; bez tego wszystko inne blednie i sie nie liczy, i nie ma sensu. Wodka jest najzgubniejszym wyborem, jakiego mogles dokonac! Nie rob tego! Wierze, ze jeszcze raz przetasujesz karty... pozdrawiam Lily Odpowiedz Link Zgłoś
jkrakowski1 Re: Kropeczka 12.05.07, 00:05 Czesc Zinekk, mysle,ze przypominasz sobie, jak przed dwoma laty umawialem sie z Toba, przez internet na wodeczke. Odpisales mi wtedy , ze pijesz za moje zdrowie i cos tam jeszcze. Stary , nie myslalem, ze stales sie niewolnikiem tego trunku. Wierze, ze jestes silnym facetem i pokonasz ten maly nalog, ktory tak czesto doprowadza do wielkich tragedii. Pomysl o Twoich wszystkich bliskich, ktorzy tego od Ciebie oczekuja. Pomysl o Bogu , Ktory, jezeli tylko chcesz wskaze Ci droge. Wierze,ze dasz sobie rade. Ta trucizna , nie moze miec wladzy nad Toba. Trzymam kciuki. Jak to pokonasz , umawiamy sie na duza wode ostomecka. Zycze wszystkiego dobrego, duzo sil i powodzenia. Twoj przyjaciel. Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Dyjament? 14.05.07, 23:00 "Coraz to z ciebie, jako z drzazgi smolnej, Wokolo leca szmaty zapalone; Gorejac nie wiesz, czy stawasz sie wolny, Czy to, co Twoje, ma byc zatracone? Czy popiol tylko zostanie i zamet, Co idzie w przepasc z burza? - czy zostanie Na dnie popiolu gwiazdzisty dyjament, Wiekuistego zwyciestwa zaranie ..." Nie wiem, czyje to slowa, choc traca Norwidem; nie chce mi sie jednak szperac i szukac, a poza tym musialam szybko pisac, bo u mnie nadchodzi burza ... 23:00 Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Przypadek... 15.05.07, 23:49 ...; zbieg okolicznosci w czasie i przestrzeni kieruje zycie w jakims kierunku, jak w filmie K.Kieslowskiego o tym wlasnie tytule: "Przypadek" Dzisiaj, sprzatajac w biurku, znalazlam list napisany kilka lat temu 7 marca, nigdy nie wyslany. Jakze inaczej wygladalby dzien dzisiejszy, gdybym byla wtedy wyslala ten 10-stronicowy list... Odpowiedz Link Zgłoś
jkrakowski1 Re: Kropeczka 16.05.07, 22:40 To jeszcze raz ja. Dlaczego nie odpowiadasz ? Czyzby ten "oszolom austriacki" uzyl znowu srodkow zastraszania? Zastanawiam sie , ilu ludzi zniszczylo juz to nasienie diabelskie? Przed paru laty byl dumny z tego , ze wierzy w diabla. Jak go zycie doswiadczylo, przerzucil sie na Boga. Starym polskim zwyczajem, jak trwoga to do Boga. Nie przejmuj sie prosze tym judaszem, ktory zniszczyl juz tylu ludzi, nie myslac o tym, lub nie przypominajac sobie tego , kiedy byl wyznawca szatana. Jestem dumny z Ciebie , ze probowales mu stawic czola. To szatanskie nasienie , nie daje jednak za wygrana. Kiedys dowiesz sie calej prawdy. Badz silny. On nie moze zwyciezyc nad Toba, to wyznawca diabla. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka zinekk 16.05.07, 23:38 Ty to masz jednak szczęście do ludzi. To czekamy na dobre słowo od Ciebie, pisane znad szklanki miętowej herbaty. Odpowiedz Link Zgłoś
jkrakowski1 Re: Świt 18.05.07, 20:15 ZINekk , czekamy na Ciebie!!!!! Zbieraj prosze Twoje sily. W tej chwili jest Ci bardziej potrzebna Twoja pozytywna ENERGIA. Czas ja wyzwolic. Przeciez to to nie wygra z Toba. Masz nas po Twojej stronie. I ja i Torunianka liczymy na Ciebie. "Potrzeba prawa nie zna" Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Zinekk 20.05.07, 00:44 dla Ciebie: Skrzypek Hercowicz Był sobie skrzypek Hercowicz, Co grał z pamięci jak z nut. Z Schuberta on umiał zrobić - No brylant, no istny cud. Dzień w dzień, od świtu po wieczór, Zgraną jak talia kart, Tę samą sonatę wieczną Wciąż pieścił jak jaki skarb. I co pan, panie Hercowicz? Za oknem ciemność i śnieg... Dałbyś pan spokój, Sercowicz! Takie jest życie, nie?... Niech harmonijka - Cyganka, Jak długo ściska mróz, W ślad za Schubertem na sankach Zawija kreskami płóz. Nam z muzyką tak bliską, Niestraszny i nagły zgon. A potem z wieszaka zwisnąć Jak płaszcz z oskubanych wron. Dawno już, panie Sercowicz, Wszystko skołował śnieg... Dałbyś pan spokój, Scherzowicz. Takie jest życie, nie? (Osip Mandelsztam) Zinekk, wroc na forum! Z kim mam pogadac n.ten p. o O.Osbournie? Dzisiaj dostalam w prezencie jego najnowsza plyte (od wczoraj podobno dopiero na rynku): "Black Rain" :-) (nawet nie informuje nikogo o zmianie sukienki, bo i tak mnie tu nikt juz nie zna, a jesli ktos mnie pamieta, to i tak pozna po sposobie pisania) Co bedzie ze Switem bez Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west ***** 21.05.07, 23:32 Voor de verre prins Wij komen nooit meer saam: de wereld drong zich tussenbeide. Soms staan wij beiden ´s nachts aan ´t raam, maar andre sterren zien we in andre tijden. Uw land is zo ver van mijn land verwijderd: van licht tot verste duisternis - dat ik op vleuglen van verlangen rustloos reizend, u zou begroeten met mijn stervenssnik. Maar als het waar is dat door grote dromen het zwaarst verlangen over wordt gebracht tot op de verste ster: dan zal ik komen, dan zal ik komen, iedere nacht. (J.J.Slauerhoff) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west ? 27.05.07, 01:03 Zinekk, wkleilam Tobie Skrzypka Hercowicza, ale Ty milczysz... :-( Moje pisanie w tym watku jest bez sensu (nie bede gadac sama z soba) Dobrze, ze na kulturze jest Deja vu, bo na forum bydgoskim albo o polityce, albo o nieudaczniku-prezydencie, nie ma o czym pogadac. Kiedys forum bylo zywsze, ciekawsze, ale "to juz minelo, ten klimat, ten luz" Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: ? 27.05.07, 01:16 lily.in.the.west napisała: > Kiedys forum bylo zywsze, ciekawsze, ale > "to juz minelo, ten klimat, ten luz" wszedzie ta nostalgia...minęly juz te czasy nostalgiczne.."ten klimat ten luz..":]] Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: ? 27.05.07, 01:20 poklepywacz napisał: > lily.in.the.west napisała: > > > > Kiedys forum bylo zywsze, ciekawsze, ale > > "to juz minelo, ten klimat, ten luz" > > wszedzie ta nostalgia...minęly juz te czasy nostalgiczne.."ten klimat ten luz.. > ":]] < "wehikul czasu, to bylby cud!" ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: ? 27.05.07, 01:24 lily.in.the.west napisała: > poklepywacz napisał: > > > lily.in.the.west napisała: > > > > > > > Kiedys forum bylo zywsze, ciekawsze, ale > > > "to juz minelo, ten klimat, ten luz" > > > > wszedzie ta nostalgia...minęly juz te czasy nostalgiczne.."ten klimat ten > > luz.. > > ":]] < > > "wehikul czasu, to bylby cud!" ;-P nie lubie sciencefiction:]...rzeczywistość dostarcza wiecej wrazen niz fikcja ps. swego czasu zylem za bardzo przeszloscia...ale ocknalem sie kiedy zobaczylem ze mam coraz mniej do wspominania...stare zapominalem,nowych nie bylo Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: ? 27.05.07, 01:32 poklepywacz napisał: > nie lubie sciencefiction:]...rzeczywistość dostarcza wiecej wrazen niz fikcja > ps. swego czasu zylem za bardzo przeszloscia...ale ocknalem sie kiedy zobaczyle > m > ze mam coraz mniej do wspominania...stare zapominalem,nowych nie bylo< To tak jak z fantazja, ona moze bardziej dokuczac i meczyc, niz rzeczywistosc... Ale czy czlowiek bez wspomnien to nie to samo, co narod bez historii? Jesli umiesz zyc tylko dniem dzisiejszym, to ja Ci tego setnie zazdroszcze! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: ? 27.05.07, 01:45 lily.in.the.west napisała: > To tak jak z fantazja, ona moze bardziej > dokuczac i meczyc, niz rzeczywistosc... akurat fantazje rozne to lubie:]] > Ale czy czlowiek bez wspomnien to nie to > samo, co narod bez historii? > Jesli umiesz zyc tylko dniem dzisiejszym, > to ja Ci tego setnie zazdroszcze! ;-) nie umiem ale walcze z tym zeby wspomnienia nie przyslanialy mi dnia,a raczej nocy obecnej...ale nie mowie wcale zeby je zupelnie zamazywac..nigdy w zyciu!! ...przeciez we wspomnieniach nawet te gorsze momenty sie wybielają! Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: ? 27.05.07, 22:06 > ...przeciez we wspomnieniach nawet te gorsze momenty sie wybielają! i tu jest przewaga przeszłości nad teraźniejszością Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: ? 27.05.07, 23:32 rozczarowana-torunianka napisała: > > ...przeciez we wspomnieniach nawet te gorsze momenty sie wybielają! > > i tu jest przewaga przeszłości nad teraźniejszością ale tak jak bez świtu nie mogłoby byc zmierzchu tak i bez przeszlosci nie mogloby byc terazniejszosci...albo i odwrotnie:] (choc to kura byla pierwsza wyhodowana z próbówki::)) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: ? 28.05.07, 19:09 a bez przeszłości i teraźniejszości nie ma przyszłości:) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Wymazywanie 28.05.07, 23:18 Poklepywacz napisal: > akurat fantazje rozne to lubie:]]< A kto nie lubi? ;-) > nie umiem ale walcze z tym zeby wspomnienia nie przyslanialy mi dnia,a raczej > nocy obecnej...ale nie mowie wcale zeby je zupelnie zamazywac..nigdy w zyciu!! > ...przeciez we wspomnieniach nawet te gorsze momenty sie wybielają!< Z pewnymi rzeczami mozna walczyc, ale to sie udaje tylko "na krotki dystans", bo i tak wracaja jak bumerang - odpechniesz za dnia, wroca noca... :-) Mozna cos w sobie zabijac, niweczyc, niszczyc, chocby czesciowo probowac zapanowac nad czyms, ale to i tak bedzie sie w nas odzywac. Pamiec jest blogoslawienstwem, ale i tez przeklenstwem! Ja, gdy nie moge zasnac, gdy dusza mnie wspomnienice, zmuszam sie do myslenia tylko o momentach szczesliwych, a zmory odganiam, bo "w zyciu piekne sa tylko chwile" (ostatnio jestem pod urokiem Dzemu) i o nich "trzeba" myslec! Znam 2 osoby, ktore twierdza, ze dla nich liczy sie tylko dzisiaj, poniewaz tego, co bylo i tak nie da sie zmienic - sa to osoby wyjatkowo niewrazliwe, tzw. betony emocjonalne. Jest to podejscie zdrowe dla nich samych, ale tragedia jest byc blisko takich osob! (ufff, ale sie rozgadalam) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Mozliwosci 28.05.07, 23:25 Poklepywacz, widze, ze posiadasz jakies nadzwyczajne moce: wpisales sie w Swicie i natychmiast pojawila sie Torunianka, moze sprawisz, by rownie szybciutko zjawil sie tez autor watku? (na moje prosby nie reaguje) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Mozliwosci 28.05.07, 23:41 oj, Euro, nie jesteś sprawiedliwa;) Byłam przed poklepywaczem w Świcie, czyniąc nieudolne wysiłki w celu zatrzymania zinkka. Pewnie za rzadko tu bywałaś, że zinekk Świt porzucił. Miejmy nadzieję, że tylko tymczasowo. Pozdrawiam gorąco w upalny dzień majowy:) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Mozliwosci 29.05.07, 00:20 rozczarowana-torunianka napisała: > oj, Euro, nie jesteś sprawiedliwa;) > > Byłam przed poklepywaczem w Świcie, czyniąc nieudolne wysiłki w celu zatrzymani > a > zinkka. Pewnie za rzadko tu bywałaś, że zinekk Świt porzucił. Miejmy nadzieję, > że tylko tymczasowo. > > Pozdrawiam gorąco w upalny dzień majowy:)< Esencja jest taka: ani Tobie, ani mnie nie udalo sie naklonic Zinkka do powrotu, niestety ;-) Martwi mnie troche, ze tak sie zaszyl; wierze jednak, ze popija mietowa herbatke, nie wierze, ze wroci. Rzeczywiscie, rzadko bywam na forum, zatem trudno ze mna prowadzic "regularne" rozmowy, nie naleze tez do "wtajemniczonych", stoje obok. Pozdrawiam z zimnego (10°) Monachium Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Mozliwosci 30.05.07, 00:37 lily.in.the.west napisała: > Martwi mnie troche, ze tak sie zaszyl; > wierze jednak, ze popija mietowa herbatke, > nie wierze, ze wroci. Jak możesz być takim niedowiarkiem? Toż wróci do swojego Świtu. Pisał, że zabiera go z sobą, ale nie zabrał, więc musi wrócić. Potrzebuje tylko trochę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Nowy dzien 02.06.07, 06:53 Dzien dobry! Nowy dzien z nowymi postanowieniami i zamierzeniami, bo "wczoraj" juz przeciez minelo... Czasami mozna cos zaprzepascic i wtedy nigdy juz nie nadejdzie nowy dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Nowy dzien 02.06.07, 11:24 Dzień dobry w południe. Znaczy to, że pół dnia już minęło i połowa postanowień powinna być zrealizowana. Czy tak się stało? Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Nowy dzien 03.06.07, 03:57 dzien dobry na chwil pare przed switem..choc ja raczej wczorajszy bo szanowny pan sen nie przychodzi...a ptaszki juz mi cwiergolą za oknem..znaczy lepsza część dnia-noc sie konczy :/ Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Nowy dzien 04.06.07, 22:10 poklepywacz napisał: > ... znaczy lepsza > część dnia-noc sie konczy :/< Szkoda, ze nie ma watku: "Noc", bylby akurat dla Ciebie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Nowy dzien 04.06.07, 22:07 rozczarowana-torunianka napisała: > Dzień dobry w południe. Znaczy to, że pół dnia już minęło i połowa postanowień > powinna być zrealizowana. Czy tak się stało?< A jakze! Dzien zaowocowal. Najwazniejszcze to sie w sobie mocno skupic ;-) Miotalam sie po domu, az nastapila "eureka", znalazlam; w ciagu pol godziny podjelam decyzje, zarezerwowalam, zorganizowalam wyprawe, i jutro unosze sie w kierunku Kopenhagi (moje ukochane miasto), a co najwazniejsze: nie wiem na jak dlugo, i dokad dalej ;-) Zycze Wam wielu "nowych" dni Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka o rany! 04.06.07, 22:28 to się nazywa umiejętność podejmowania decyzji! Zazdroszczę:) Będziesz wizytować Andersena? W Kopenhadze też internet mają?;) Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: o rany! 04.06.07, 22:48 rozczarowana-torunianka napisała: > to się nazywa umiejętność podejmowania decyzji!< Nie, w tym tkwi namiastka wolnosci ;-) > Będziesz wizytować Andersena?< Nie, bo to autor horrorow dla dzieci ;-PP > W Kopenhadze też internet mają?;)< Maja, maja, ale ja nie potrzebuje internetu, a nawet w nadchodzacym czasie nie chce nigdzie "zagladac" Jak wroce, to zajrze do Switu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: o rany! 04.06.07, 23:25 to wobec tego przyjemności i powrotu w odpowiednim czasie:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka jest dobrze 07.06.07, 08:30 piękny dzień się zapowiada od samego świtu Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: jest dobrze 09.06.07, 04:45 dzien sie zapowiada ciepło..pot pot i pot...meteorolodzy zalecają sączenie dobrze schłodzonego piwa w cieniu...nie zapominać o Felicjanie i dniu przyjaciela (pierwsze słysze ale tak na onecie wyczytałem) :] Odpowiedz Link Zgłoś
poklepywacz Re: Mozliwosci 29.05.07, 00:51 lily.in.the.west napisała: > Poklepywacz, widze, ze posiadasz jakies > nadzwyczajne moce: wpisales sie w Swicie > i natychmiast pojawila sie Torunianka, > moze sprawisz, by rownie szybciutko zjawil > sie tez autor watku? > (na moje prosby nie reaguje) choc na chwile poczułem sie jak Zbyszek Nowak...ręce ktore leczą:]] ...ale i tak przy zmierzchu bede sie upieral Odpowiedz Link Zgłoś
lily.in.the.west Re: Foch na Lily 03.06.08, 23:14 zonc napisał: > Lily ma w nosku dawnych znajomych :P < vice versa :-P Odpowiedz Link Zgłoś