kaspron
13.03.12, 20:15
Czy nie macie dość długorwałych przerw w dostawie netu od tej firmy? Ledwo na ułamek sekundy nastąpi przerwa w dopływie prądu i już nie ma netu przez parę godzin. Wszystko dlatego, że firma nie chce wydać kasy na UPS-y i muszą ręcznie włączać serwery i inne urządzenia. Straszny badziew, niegodny XXI wieku, a do tego personel mentalnie w XIX wieku - np. najpierw trzeba do nich zadzwonić na własny koszt i zgłosić brak netu, bo nie mają żadnej kontroli nad siecią; wtedy cię wypytują, czy masz router i czy masz włączony komputer, każą przećwiczyć naprawę z poziomu systemu - a impulsy lecą; na koniec potrafią powiedzieć, że na usuwanie usterki mają 48 godzin. O usunięciu usterki oczywiście nie poinformują, sam się dowiaduj, czy coś zrobili, czy nie, a kiedy ewentualnie zrobią, to już ich tajemnica.
Dzisiaj, po ponad dobie (28 godzin) od zgłoszenia braku netu i moim ekspresyjnym wyrażeniu niezadowolenia, dopiero pracownik popołudniowej zmiany w ciągu paru minut usunął przyczynę przerwy. REWELACJA! Bo przecież mogli poczekać do rana i usunąć przed 12-tą, byłoby przed upływem drugiej doby.