Dodaj do ulubionych

przepraszam

15.06.04, 23:09
niejednokrotnie uczeń popełniajacy błąd w czasie lekcji mówi
"przepraszam" .

wielu z was twierdzi , że nie mam racji w sprawach edukacji
i innych przedstawiając różnice między naszym zachowaniem ,
a zachowaniem Amerykanów - dlaczego uczeń amerykański popełniający
błąd nie mówi "sorry" .

za co uczeń polskiej szkoły przeprasza ?

ps.
do uczniów -
na lekcjach angielskiego za ewentualny błąd podczas waszej wypowiedzi
nie mówcie "sorry" - to nie jest po angielsku .
Obserwuj wątek
    • santiago78 Re: przepraszam 15.06.04, 23:15
      unsatisfied6 napisał:


      > za co uczeń polskiej szkoły przeprasza ?

      choćby za to, ze nauczyciele za 700 złotych muszą dla uczniów nadstawiać karku
      by w miarę łagodnie przyjąć wciśniecie kosza na śmieci... :-)
      • unsatisfied6 Re: przepraszam 15.06.04, 23:28
        santiago78 napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        >
        > > za co uczeń polskiej szkoły przeprasza ?
        >
        > choćby za to, ze nauczyciele za 700 złotych muszą dla uczniów nadstawiać
        karku
        > by w miarę łagodnie przyjąć wciśniecie kosza na śmieci... :-)
        >
        >

        tam też nauczyciele nie miewają łatwego życia .
        • santiago78 bezstresowe wychowanie 15.06.04, 23:37
          unsatisfied6 napisał:

          > santiago78 napisał:
          >
          > > unsatisfied6 napisał:
          > >
          > >
          > > > za co uczeń polskiej szkoły przeprasza ?
          > >
          > > choćby za to, ze nauczyciele za 700 złotych muszą dla uczniów nadstawiać
          > karku
          > > by w miarę łagodnie przyjąć wciśniecie kosza na śmieci... :-)
          > >
          > >
          >
          > tam też nauczyciele nie miewają łatwego życia .
          >
          >


          ano nie mają
          efekt liberlanego kształcenia, wychowania tzw. antypedgogika zrobiła swoje
          podejścia

          ale nasi światli zachwycają się tym co tam przećiwiczono juz kilkanście lat
          temu (a nawet wiecej, od lat 60-tych) a tam już co bardziej spostrzegawczy
          lewicowcy i liberałowie zaczynaja dostrzegać swą głupotę....
          to u nas pieją zachwyut kopiując tamte wzory...

          (ciekawe, zę socjaliści jak Blair czy miller wspierajacy oświatę państwową jako
          najlepszą formę edukacji i wychowania swe pociechy posyłali, posłyją do szkół
          prywatnych a nawet katolickich...)
          • unsatisfied6 Re: bezstresowe wychowanie 16.06.04, 07:40
            santiago78 napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > santiago78 napisał:
            > >
            > > > unsatisfied6 napisał:
            > > >
            > > >
            > > > > za co uczeń polskiej szkoły przeprasza ?
            > > >
            > > > choćby za to, ze nauczyciele za 700 złotych muszą dla uczniów nadstaw
            > iać
            > > karku
            > > > by w miarę łagodnie przyjąć wciśniecie kosza na śmieci... :-)
            > > >
            > > >
            > >
            > > tam też nauczyciele nie miewają łatwego życia .
            > >
            > >
            >
            >
            > ano nie mają
            > efekt liberlanego kształcenia, wychowania tzw. antypedgogika zrobiła swoje
            > podejścia
            >
            > ale nasi światli zachwycają się tym co tam przećiwiczono juz kilkanście lat
            > temu (a nawet wiecej, od lat 60-tych) a tam już co bardziej spostrzegawczy
            > lewicowcy i liberałowie zaczynaja dostrzegać swą głupotę....
            > to u nas pieją zachwyut kopiując tamte wzory...
            >
            > (ciekawe, zę socjaliści jak Blair czy miller wspierajacy oświatę państwową
            jako
            >
            > najlepszą formę edukacji i wychowania swe pociechy posyłali, posłyją do szkół
            > prywatnych a nawet katolickich...)

            ze szkoły , do której chodzą moje dzieci , jestem bardzo zadowolony .
            nie zamieniłbym jej na inną szkołę - chyba , że muzyczną na ul. Kawęczyńskiej
            w Warszawie . cieszę się , że przeniosłem je ze szkoły muzycznej w Bydgoszczy
            do rejonowej mimo , że tym posunięciem musiałem przekreślić dotychczasowy
            wysiłek który włożyły moje córki w edukację muzyczną .

            rygor i dyscyplina w dobrej eduakcji są koniecznością , lecz nie można
            wpadać w skrajności - można uzyskać odwrotne efekty do oczekiwanych .

            wracając do tematu - przepraszanie za złą intonację , akcent i temu
            podobne w wypowiedzi ucznia brzmi śmiesznie i nie ma nic wspólnego
            z dyscypliną . u dorosłych , którzy nie pozbyli sie tego nawyku brzmi
            żałosnie i czasami doprowadza słuchacza do mylnej oceny - za coś
            przeprasza , więc coś nieodpowiedniego zrobił - żaden Anglik czy
            inny anglojęzyczny obywatel nie zrozumie tego "przepraszam"
            odpowiednio .
            • santiago78 Re: bezstresowe wychowanie 16.06.04, 08:38
              unsatisfied6 napisał:

              > santiago78 napisał:
              >
              > > unsatisfied6 napisał:
              > >
              > > > santiago78 napisał:
              > > >
              > > > > unsatisfied6 napisał:
              > > > >
              > > > >
              > > > > > za co uczeń polskiej szkoły przeprasza ?
              > > > >
              > > > > choćby za to, ze nauczyciele za 700 złotych muszą dla uczniów na
              > dstaw
              > > iać
              > > > karku
              > > > > by w miarę łagodnie przyjąć wciśniecie kosza na śmieci... :-)
              > > > >
              > > > >
              > > >
              > > > tam też nauczyciele nie miewają łatwego życia .
              > > >
              > > >
              > >
              > >
              > > ano nie mają
              > > efekt liberlanego kształcenia, wychowania tzw. antypedgogika zrobiła swoje
              >
              > > podejścia
              > >
              > > ale nasi światli zachwycają się tym co tam przećiwiczono juz kilkanście la
              > t
              > > temu (a nawet wiecej, od lat 60-tych) a tam już co bardziej spostrzegawczy
              >
              > > lewicowcy i liberałowie zaczynaja dostrzegać swą głupotę....
              > > to u nas pieją zachwyut kopiując tamte wzory...
              > >
              > > (ciekawe, zę socjaliści jak Blair czy miller wspierajacy oświatę państwową
              >
              > jako
              > >
              > > najlepszą formę edukacji i wychowania swe pociechy posyłali, posłyją do sz
              > kół
              > > prywatnych a nawet katolickich...)
              >
              > ze szkoły , do której chodzą moje dzieci , jestem bardzo zadowolony .
              > nie zamieniłbym jej na inną szkołę - chyba , że muzyczną na ul. Kawęczyńskiej
              > w Warszawie . cieszę się , że przeniosłem je ze szkoły muzycznej w Bydgoszczy
              > do rejonowej mimo , że tym posunięciem musiałem przekreślić dotychczasowy
              > wysiłek który włożyły moje córki w edukację muzyczną .
              >
              > rygor i dyscyplina w dobrej eduakcji są koniecznością , lecz nie można
              > wpadać w skrajności - można uzyskać odwrotne efekty do oczekiwanych .
              >
              > wracając do tematu - przepraszanie za złą intonację , akcent i temu
              > podobne w wypowiedzi ucznia brzmi śmiesznie i nie ma nic wspólnego
              > z dyscypliną . u dorosłych , którzy nie pozbyli sie tego nawyku brzmi
              > żałosnie i czasami doprowadza słuchacza do mylnej oceny - za coś
              > przeprasza , więc coś nieodpowiedniego zrobił - żaden Anglik czy
              > inny anglojęzyczny obywatel nie zrozumie tego "przepraszam"
              > odpowiednio .
              >
              >


              ja moją córeczkę też poślę do szkoły publicznej, rejonowej nawet jeśli będzie
              mnie stać na katolicka podstawówkę....
              z prostego względu
              nie będę zamykał dziecka w gettcie dzieci z tzw. wyższych sfer (dzieci
              prawników, lekarzy, mafiozów - do lo katolik chodzi (chodziło) kilku takich
              synalków loklanych bandziorów to akurat wiem, do podstawówki pewnie też...)
              , które nie bedzie miało kontaktu z tzw, gorszymi, którym brakuje na chleb,
              których dzieci przychodzą czasem głodne...to jest prawdziwe życie, to jest
              prawdziwa nauka życia, jego rozumienia a nie szklarnia katolicka dla
              przykładu....

              a jeśli chodzi o samo kształcenie
              zdolne dziecko sobie zawsze poradzi, nie jest do tego konieczna elitarna szkoła
              na poziomie podstawowym (inna sprawa to szkoła wyższa czy liceum)

              (być moze zmienię zdanie gdy w bdygoskich podstawówkach zaczną strzelać do
              nauczycueli i dojdzie do do masowych gwałtów na nauczycielkach czy kolezanakch
              z klasy....moze przesadzam, ale jesteśmy na dobrej drodze.....
              • unsatisfied6 mam inny pkt widzenia 17.06.04, 08:50
                santiago78 napisał:



                >
                > a jeśli chodzi o samo kształcenie
                > zdolne dziecko sobie zawsze poradzi, nie jest do tego konieczna elitarna
                szkoła
                >
                > na poziomie podstawowym (inna sprawa to szkoła wyższa czy liceum)
                >

                z tym się nie mogę zgodzić , ze względu doswiadczenia córek w innej szkole, o
                których w swoim czasie niejednokrotnie pisałem na forum . młodsza ( 3 klasa )
                nie potrafiła dodawać pisemnie , z muzyki oceny spadały z semestru na semestr .
                w nowej szkole w kangurze zdobyła 106 , w GMiL przeszła we Wrocławiu pierwszy
                etap finału - przy takich brakach , które zrobiła w muzycznej , to niesamowity
                sukces . starsza w pierwszym miesiącu nauki angielskiego w szkole muzycznej
                dostała kilka jedynek - w nowej szkole , mimo że musiała nadrobić cały rok z
                niemieckiego , ma na koniec piątkę - chętnie uczy się niemieckiego i mimo
                tego ,że mógłbym pomóc jej w angielskim , ma niechęć do angielskiego .


                ponadto będąc przez pewien czas nauczycielem , wiem że można tak uczyć , żeby
                zdolnych dzieci nie nauczyć . dlatego cały kredyt za osiągnięcia córek oddaję
                szkole .
                • unsatisfied6 Re: mam inny pkt widzenia 17.06.04, 09:09
                  unsatisfied6 napisał:


                  >
                  > ponadto będąc przez pewien czas nauczycielem , wiem że można tak uczyć , żeby
                  > zdolnych dzieci nie nauczyć . dlatego cały kredyt za osiągnięcia córek oddaję
                  > szkole .
                  >

                  przejęzyczyłem się ( choć może , to też prawda ) - można dużo uczyć i niczego
                  nie nauczyć - ten fakt nie sprzyja zwolennikom dużego i bezkrytyczbego rygoru w
                  szkołach .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka