irizar
02.04.12, 09:47
2 kwietnia 2012.
Wg zapewnień dyrektora bydgoskiego oddziału GDDKiA z 9 marca 2012 złożonych na łamach Expressu: www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrArticle=221881&NrIssue=2079&NrSection=500 w kwietniu 2012, bez względu na stan zaawansowania prac nad koncepcją programową, rozpisane mają być przetargi na projektowanie kujawsko-pomorskiego odcinka S5.
"Przygotowujemy specyfikację do przetargu i w kwietniu zostanie ogłoszony. Mamy pieniądze na dokumentację techniczną i nie mogą one przepaść. Jest dopuszczalne, że projekt budowlany powstaje bez gotowej koncepcji programowej. Mamy zielone światło z centrali, a ponadto wiemy już, jak ma wyglądać projekt, że jest to możliwe - wyjaśnia Marek Kowalczyk."
Czy to zielone światło utrzymało się do dzisiaj?
Czy po wielu latach niespełnionych obietnic, marazmu, odwlekania terminów i przepychanek będziemy zatem w końcu świadkami bardzo ważnego etapu największej inwestycji drogowej mającej łączyć Bydgoszcz z Poznaniem i Gdańskiem, inwestycji, która może dać szansę na pełne wykorzystanie potencjału gospodarczego Bydgoszczy i zachodniej części regionu?
Czy rozpoczęcie spełniania przez rząd RP obietnic złożonych bydgoszczanom przez PO może przyczynić się do spadku napięć społecznych wokół dyżurnego tematu metropolii? Czy może przyczynić się do odbudowania zaufania?
Zobaczymy . Kwiecień się właśnie zaczął.