swiniopas6
30.08.12, 18:59
...Marcinem P. Na sciepie bo tam wolnosc a tutaj moze mnie ktos za to pogonic.
W czasach gdy temu Plichcie nie zaswitala jeszcze w glowie idea zlotej piramidy
ja sam skromnie skupowalem zloto. Pozniej zloto sprzedalem, z zyskiem oczywiscie ale zbyt szybko. No coz, Krolowa moja ukochana szarpala mnie przez swych fagasow o zalegle podatki. Ale ja, sprzedajac uciulane swinki, krugerrandy i franki szwajcarskie, jednoczesnie druga reka podbieralem na rynku srebro. Az mialem tych blaszek w epigeum zakupow az 110 kg ! Wiele z tego srebra poszlo na zlom w ub. roku bo bylem na musiku. Ale i zwrot z inwestycji bywal niekiedy spektakularny.
Np ogromna taca z puncami Anglii z 1915r kupiona za 500 funtow, poszla na zlom za £1680:00. Zostalo mi zreszta co-nieco, jakies 80 kg w wysoko przetworzonej masie.
Wystarczyloby by mnie w Polsce za to zamordowac albo urzedowo ograbic, jak tego Plichte z Amber Gold.
I tutaj jest przyslowiowy pies pogrzebany bo ja sie do pewnego stopnia identyfikuje z Plichta. Wczoraj byznesman z wizja a dzis kryminalista? Jesli ukradl, schowal gdzies fortune powierzona mu przez ludzi to OK, powinno wkroczyc panstwo. Ale ten facet widzial, jak kruszce rosna, widzial to samo co i ja widze- no i chcial zarobic. Czy to jest grzech? Wielu expertow przewidywalo wzrost ceny zlota do $5.000 za uncje chociaz nasz tu geniusz sciepowy, Bobrowczuk, zachwalal puty i glosil krach na rynku. Gdyby zloto spuchlo do tej granicy to Plichta by byl noszony na rekach przez politykow a jego poronione linie lotnicze uznano by za cud gospodarczy. No ale nie wyszlo. Zloto/ srebro zostaly przytrzymane na rynku swiatowym w pamietnym rajdzie 1-3 Maja ub.roku. Spadly o jakies 25% i tak stoja. To FED amerykanski + JP Morgan i inne czynniki tak zadzialaly by podtrzymac rozpaczliwie slabnacego dolara. Trudno, nie wyszlo Plichcie i nie jego to wina.
Napoleon Wielki zwykla mawiac: Glupi ci co graja bo oni moga stracic wszystko. Ale dwakroc glupi sa ci co nie graja bo oni nigdy nie wygraja. Dzis w Sejmie banda karzelkow, pokrak politycznych, wyzywa sie na Plichcie. Warto pamietac, ze to sa ludzie co sami nie wygraja nigdy a co najwyzej moga dziobac okruchy z panskiego stolu.