irizar
31.10.12, 11:23
Zabiegi o utworzenie Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego przeniosły się w poniedziałek do Warszawy. Doszło tam jak donosi papierowy Express do ostrego starcia między przedstawicielami Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska z marszałkowskimi urzędnikami. Zachęcam do zakupu dzisiejszego Expressu.
Punktem wyjścia do konferencji było opracowanie Polskiej Akademii Nauk wskazujące osobne rdzenie dla Bydgoskiego Obszaru Funkcjonalnego i Toruńskiego OF-u i algotytm delimitacji wszystkich wojewódzkich obszarów. Urzędnicy marszałka usiłowali stanowisko naukowców podważać, ale mocne merytoryczne argumenty nie padł, bo nie mogły paść. Po prostu nie ma ich.
Stanowisko naukowcow PAN nie jest korzystne dla wizji przyszłości zadłużonego po uszy Torunia. Urzędnicy jak widać robią co mogą by na plecach Bydgoszczy przedlużyć inwestycyjną prosperitę stojącego na krawędzi spirali długów Torunia. Sprawa jest poważna, bo przyjęcie wspólnego obszaru funkcjonalnego B+T sparaliżować może na kolejne kilka lat inwestycje konieczne w Bydgoskim Obszarze Funkcjonalnym odwlekane w związku z wizją dupolu. A tych inwestycji wspólnych z gminami okolicznymi określono w ostatnich miesiącach pracując w zespołach tematycznych z przedstawicielami okolicznych gmin kilkaset, bo między sąsiadami takich wspólnych celów i inwestycji nie trzeba wymyślać, one są oczywiste. Wystarczyło je nazwać i powstał obszerny dokument
Realizacja inwestcji w BOF jest zagrożona przez kolejne polityczne naciski. Przestrogę dla bydgoskich samorządowców i polityków oraz najlepszą zachętę do walki o autonomiczny BOF stanowić może zestawienie dofinansowania powiatow kuj-pomu w latach 2007-2012(do września na postawie najświeższych ministerialnych danych.
Jeżeli przez następną dekadę nie chcemy się zastanawiać dlaczego jest tak źle, to musimy dzisiaj zadbać o pozostanie procesów decyzyjnych nad Brdą:
docs.google.com/spreadsheet/ccc?key=0AoFwRcvAlrPHdDV6QkVaR04wRUQ0R240R1loY2Y5MWc#gid=0