Dodaj do ulubionych

proszę o jeden rzeczowy argument

16.07.04, 18:30
przeciwko karze śmierci .

wczoraj w tygodniku politycznym , wszystkie argumenty prezentowane przez
Fillara były niedorzeczne .
Obserwuj wątek
    • genuine44 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 19:08
      Jedynym rzeczowym argumentem jest

      - nieodwracalnosc kary (mozliwosc pomylki)
      • polynomial Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 19:29
        genuine44 napisał:

        > Jedynym rzeczowym argumentem jest
        >
        > - nieodwracalnosc kary (mozliwosc pomylki)

        Polecam film "Życie za życie" z Kevinem Spacey, na ten temat.

        Polynomial-C
      • bator1 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 20:09
        Z mniej rzeczowych:
        5- nie zabijaj,
        ale po co ja tłumaczę "chrześcijaninowi"?
        • unsatisfied6 rzeczowy argument ? 16.07.04, 22:58
          bator1 napisała:

          > Z mniej rzeczowych:
          > 5- nie zabijaj,
          > ale po co ja tłumaczę "chrześcijaninowi"?

          prosiłem o konkretny i rzeczowy argument .

          kościół oznacza wspólnotę . osoba zabijająca
          inną osobę żyjącą we wspólnocie zasługuje na
          wykluczenie jej ze wspólnoty .

          Mojżesz zabił Egipcjanina w obronie innego
          członka swojej wspólnoty - czy uważasz , że
          uczynił niesłusznie ?
          • polynomial Re: rzeczowy argument ? 16.07.04, 23:00
            unsatisfied6 napisał:

            > bator1 napisała:
            >
            > > Z mniej rzeczowych:
            > > 5- nie zabijaj,
            > > ale po co ja tłumaczę "chrześcijaninowi"?
            >
            > prosiłem o konkretny i rzeczowy argument .
            >
            > kościół oznacza wspólnotę . osoba zabijająca
            > inną osobę żyjącą we wspólnocie zasługuje na
            > wykluczenie jej ze wspólnoty .
            >
            > Mojżesz zabił Egipcjanina w obronie innego
            > członka swojej wspólnoty - czy uważasz , że
            > uczynił niesłusznie ?
            >
            >
            >

            Tak! Za to utracił łaskę i błąkał się po pustyni.

            polynomial-C
            • unsatisfied6 Re: rzeczowy argument ? 16.07.04, 23:09
              polynomial napisał:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > > bator1 napisała:
              > >
              > > > Z mniej rzeczowych:
              > > > 5- nie zabijaj,
              > > > ale po co ja tłumaczę "chrześcijaninowi"?
              > >
              > > prosiłem o konkretny i rzeczowy argument .
              > >
              > > kościół oznacza wspólnotę . osoba zabijająca
              > > inną osobę żyjącą we wspólnocie zasługuje na
              > > wykluczenie jej ze wspólnoty .
              > >
              > > Mojżesz zabił Egipcjanina w obronie innego
              > > członka swojej wspólnoty - czy uważasz , że
              > > uczynił niesłusznie ?
              > >
              > >
              > >
              >
              > Tak! Za to utracił łaskę i błąkał się po pustyni.
              >
              > polynomial-C

              ścigany przez Egipcjan za przestępstwo wobec czlonka ich wspólnoty , nie
              członków wspólnoty którą wybrał Mojżesz .
        • genuine44 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 23:04
          > Z mniej rzeczowych:
          > 5- nie zabijaj,
          > ale po co ja tłumaczę "chrześcijaninowi"?

          To jest argument chrzescijanina (jak najbardziej rzeczowy) U6 deklaruje sie
          jako niewierzacy wiec dla niego jest to argument nie rzeczowy, dlatego go
          pominalem. :)
          • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 23:14
            genuine44 napisał:

            > > Z mniej rzeczowych:
            > > 5- nie zabijaj,
            > > ale po co ja tłumaczę "chrześcijaninowi"?
            >
            > To jest argument chrzescijanina (jak najbardziej rzeczowy) U6 deklaruje sie
            > jako niewierzacy wiec dla niego jest to argument nie rzeczowy, dlatego go
            > pominalem. :)

            wiara w Jezusa nie jest bezkrytyczną wiarą w człowieka - na krzyżu
            Chrystus przebaczył jednemu łotrowi , nie dwóm .

            ponadto , Jezus jest Synem Boga , który ma inne intrumenty karania , gorsze
            od kary śmierci .
      • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 22:48
        genuine44 napisał:

        > Jedynym rzeczowym argumentem jest
        >
        > - nieodwracalnosc kary (mozliwosc pomylki)

        a czy pomyłką nie jest gwarancja życia dla mordercy ?

        nie piszę o licznym stosowaniu kary - ale o ewentualnej
        konsekwencji , z którą powinien liczyć się każdy morderca .
    • trond Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 22:42
      ciachniesz.łeb odleci.i ma z głowy.a tak-najgorsza zakała do śmierci będzie
      mieć ofiarę na sumieniu.i nie myśl,że ono nie gryzie.ono ma krokodylą
      paszczę.nie ma od niego ucieczki.p.s.jest jeszcze droga miłosierdzia.ktoś
      dostępuje łaski odkupienia win.bo widzisz różne drogi prowadzą do zbrodni.i
      różne drogi,jeśli komuś kat łba nie urwie pozwolą mu rozliczyć się z
      ofiarą.wymodlić u tej ofiary przebaczenie.
      • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 16.07.04, 23:05
        trond napisał:

        > ciachniesz.łeb odleci.i ma z głowy.a tak-najgorsza zakała do śmierci będzie
        > mieć ofiarę na sumieniu.i nie myśl,że ono nie gryzie.ono ma krokodylą
        > paszczę.nie ma od niego ucieczki.p.s.jest jeszcze droga miłosierdzia.ktoś
        > dostępuje łaski odkupienia win.bo widzisz różne drogi prowadzą do zbrodni.i
        > różne drogi,jeśli komuś kat łba nie urwie pozwolą mu rozliczyć się z
        > ofiarą.wymodlić u tej ofiary przebaczenie.

        nie chodzi mi o liczne stosowaniue kary - ale o ewentualną
        konsekwencję kary śmierci , z którą powinien liczyć się każdy morderca .

        dla niektórych z nich więzienie nie jest żadną karą i przestrogą
        przed popełnieniem mordederstwa .
    • Gość: Déjà vu Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:53
      jeden rzeczowy argument powiadasz u6?

      moze tak:
      kara smierci to kolejne morderstwo, tyle ze w obliczu prawa
      • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 17.07.04, 00:02
        Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

        > jeden rzeczowy argument powiadasz u6?
        >
        > moze tak:
        > kara smierci to kolejne morderstwo, tyle ze w obliczu prawa
      • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 17.07.04, 00:04
        Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

        > jeden rzeczowy argument powiadasz u6?
        >
        > moze tak:
        > kara smierci to kolejne morderstwo, tyle ze w obliczu prawa

        pozbawienie wolności jest przestępstwem natomiast powzbawienie wolności
        przez wymiar sprawiedliwości jest karą .
        • Gość: Déjà vu Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 00:53
          unsatisfied6 napisał:

          > Gość portalu: napisał(a):
          >
          > > jeden rzeczowy argument powiadasz u6?
          > >
          > > moze tak:
          > > kara smierci to kolejne morderstwo, tyle ze w obliczu prawa
          >
          > pozbawienie wolności jest przestępstwem natomiast powzbawienie wolności
          > przez wymiar sprawiedliwości jest karą .

          prawo jest po to aby je respektowac
          kto wykracza poza jego granice podlega karze
          jednak to czlowiek, prawy czlowiek, decyduje o wymiarze kary i to on dokonuje
          wyboru: dozywocie czy smierc
          ten kto dopuszcza sie aktu morderstwa wg mnie nie zasluguje na miano czlowieka,
          ten kto decyduje o wymiarze kary jest czlowiekiem praworzadnym, za ktorym stoja
          autorytety z dziedziny etyki, moralnosci itd. jesli decyzje o byc albo nie byc
          podejmuje ow prawy czlowiek, to czyz nie zniza sie do poziomu przestepcy karzac
          go smiercia???
          smierc w obliczu prawa zawsze bedzie dla mnie kolejnym morderstwem, morderstwem
          dokonanym z pelna premedytacja, na spokojnie, w bialych rekawiczkach

          kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
          kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?


          • vviosna Re: proszę o jeden rzeczowy argument 17.07.04, 09:02
            Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > Gość portalu: napisał(a):
            > >
            > > > jeden rzeczowy argument powiadasz u6?
            > > >
            > > > moze tak:
            > > > kara smierci to kolejne morderstwo, tyle ze w obliczu prawa
            > >
            > > pozbawienie wolności jest przestępstwem natomiast powzbawienie wolności
            > > przez wymiar sprawiedliwości jest karą .
            >
            > prawo jest po to aby je respektowac
            > kto wykracza poza jego granice podlega karze
            > jednak to czlowiek, prawy czlowiek, decyduje o wymiarze kary i to on dokonuje
            > wyboru: dozywocie czy smierc
            > ten kto dopuszcza sie aktu morderstwa wg mnie nie zasluguje na miano czlowieka,
            >
            > ten kto decyduje o wymiarze kary jest czlowiekiem praworzadnym, za ktorym stoja
            >
            > autorytety z dziedziny etyki, moralnosci itd. jesli decyzje o byc albo nie byc
            >
            > podejmuje ow prawy czlowiek, to czyz nie zniza sie do poziomu przestepcy karzac
            >
            > go smiercia???
            > smierc w obliczu prawa zawsze bedzie dla mnie kolejnym morderstwem, morderstwem
            >
            > dokonanym z pelna premedytacja, na spokojnie, w bialych rekawiczkach
            >
            > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
            > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?


            deja - obiema recami sie podpisuje

            uporzadkujmy:
            1.nieodwracalnosc
            2.mozliwosc pomyoki
            3.'nie zabijaj'
            4.kto dal nam prawo do zabijania - to to samo, za co karzemy

            i piaty punkcik, moj:
            5. smierc czasem jest niewspolmierna do popelnionych czynow. ja po prostu
            proponuje zrobienie przestepcy to samo, co on zrobilofierze. coby poczul i
            pozalowal. a nie, 10 sekund i sobie humanitarnie ginie.
          • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 17.07.04, 09:03
            Gość portalu: Déjà vu napisał(a):


            >
            > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?

            mamy nie tylko prawo , ale i obowiązek do decydowania o losie swoim i innych .

            > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?
            >
            w przypadku dania gwaracji życia dla mordercy , odbieramy tą gwarancję
            praworzędnemu obywatelowi narażonemu na większą ilość morderstw w jego
            wspólnocie .
            >
            • Gość: Déjà vu Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 17:55
              unsatisfied6 napisał:

              > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
              >
              > mamy nie tylko prawo , ale i obowiązek do decydowania o losie swoim i innych .
              >
              > > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?
              > >
              > w przypadku dania gwaracji życia dla mordercy , odbieramy tą gwarancję
              > praworzędnemu obywatelowi narażonemu na większą ilość morderstw w jego
              > wspólnocie .
              > >
              >
              Ejze!
              czy gdziekolwiek napisalam, ze brak kary smierci = wypuszczeniu np mordercy na
              wolnosc? dozywocie (ale 100% dozywoocie a nie po 15 latach za dobre sprawowanie
              itd) to chyba separacja od spoleczenstwa i gwarancja. hm?
              • unsatisfied6 wyjaśnię inaczej 18.07.04, 20:43
                Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

                > unsatisfied6 napisał:
                >
                > > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
                > >
                > >
                > > >
                > > > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
                > >
                > > mamy nie tylko prawo , ale i obowiązek do decydowania o losie swoim i inn
                > ych .
                > >
                > > > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?
                > > >
                > > w przypadku dania gwaracji życia dla mordercy , odbieramy tą gwarancję
                > > praworzędnemu obywatelowi narażonemu na większą ilość morderstw w jego
                > > wspólnocie .
                > > >
                > >
                > Ejze!
                > czy gdziekolwiek napisalam, ze brak kary smierci = wypuszczeniu np mordercy
                na
                > wolnosc? dozywocie (ale 100% dozywoocie a nie po 15 latach za dobre
                sprawowanie
                >
                > itd) to chyba separacja od spoleczenstwa i gwarancja. hm?

                powiem to inaczej - kara śmierci odstrasza ewnetualnego zbrodniarza
                od morderstwa . kara dożywocia jest zawsze nadzieją - kara śmierci
                to koniec wszelkich nadziei .
                • Gość: iv Re: wyjaśnię inaczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:06
                  gdyby bylo tak jak mowisz to w np Teksasie nie powinno byc zadnych zabojstw ?? Czy tak jest ??

                  Ludzie popelniaja zbrodnie dlatego ze licza ze im sie uda. Gdyby mysleli o mozliwej wpadce nigdy by nie probowali
                  • Gość: Déjà vu Re: wyjaśnię inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:41
                    Gość portalu: iv napisał(a):

                    > gdyby bylo tak jak mowisz to w np Teksasie nie powinno byc zadnych
                    zabojstw ??
                    > Czy tak jest ??
                    >
                    > Ludzie popelniaja zbrodnie dlatego ze licza ze im sie uda. Gdyby mysleli o
                    mozliwej wpadce nigdy by nie probowali

                    otoz to!



                • Gość: Déjà vu Re: wyjaśnię inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:40
                  unsatisfied6 napisał:
                  > powiem to inaczej - kara śmierci odstrasza ewnetualnego zbrodniarza
                  > od morderstwa . kara dożywocia jest zawsze nadzieją - kara śmierci
                  > to koniec wszelkich nadziei .

                  nie zgodze sie z taka argumentacja. to fikcja. bo czyz palacz wiedzac, ze
                  papierosy powoduja raka, choroby serca a CZESTO i smierc przestaje palic? NIE!
                  mysli jakos to bedzie, albo nie mysli w ogole, bo przyjemnosc jest tu i teraz a
                  co potem nie ma znaczenia, liczy na cud, na taki sam jak zbrodniarz ze nikt sie
                  nie dowie, ze uniknie jakielkowiek kary, konsekwencji. Ani jeden ani drugi o
                  wlasnej smierci w tym momencie nie mysli. To troche jak z zakazanymi obecnie
                  reklamami papierosow, gdyz rzekomo maja zachecac do palenia. Bzdura.
                  Udowodniono ponad wszelka watpliwosc, ze nie maja one najmniejszego wplywu na
                  decyzje palic czy nie. Tak samo jest z kara smierci. NIE ODSTRASZA. I NIE DAM
                  SIE PRZEKONAC, ZE JEST INACZEJ. kropka.
              • Gość: iv Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.04, 23:04
                Brawo
          • lokator Re: proszę o jeden rzeczowy argument 19.07.04, 09:36
            Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

            > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
            > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?

            Kto dał bandycie prawo do zabijania?

            ===============================================================

            Tak naprawdę nie chodzi o samą karę śmierci tylko o zakres jej stosowania.
            Jeżeli dwóch pijaków pokłóci się o flaszkę i jeden zadźga drugiego, to nie ma
            podstaw do orzekania kary śmierci, ale jeśli pięciu osiłków, na trzeźwo,
            zgwałci pietnastolatkę, zabije, żeby nie było świadków i spali ciało, aby nie
            było dowodów, to takie podstawy na pewno są.
            O karze śmierci nie można mówić w oderwaniu od czynów, za które miałaby być
            orzekana. A takie nadużycie popełniają jej przeciwnicy. Argument "pomyłki
            sądowej" również jest niewłaściwy, bo wystarczy, aby kara śmierci nie mogła być
            orzekana w procesach poszlakowych (i może jeszcze jakieś ograniczenia).
            Ja, obywatel, nie chcę fundować magnetowidu zadeklarowanemu i zdeprawowanemu
            mordercy, albo brutalnemu, seryjnemu gwałcicielowi.
            • vviosna Re: proszę o jeden rzeczowy argument 19.07.04, 11:11
              lokator napisał:

              > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
              >
              > > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
              > > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?
              >
              > Kto dał bandycie prawo do zabijania?
              >
              > ===============================================================
              >
              > Tak naprawdę nie chodzi o samą karę śmierci tylko o zakres jej stosowania.
              > Jeżeli dwóch pijaków pokłóci się o flaszkę i jeden zadźga drugiego, to nie ma
              > podstaw do orzekania kary śmierci, ale jeśli pięciu osiłków, na trzeźwo,
              > zgwałci pietnastolatkę, zabije, żeby nie było świadków i spali ciało, aby nie
              > było dowodów, to takie podstawy na pewno są.
              > O karze śmierci nie można mówić w oderwaniu od czynów, za które miałaby być
              > orzekana. A takie nadużycie popełniają jej przeciwnicy. Argument "pomyłki
              > sądowej" również jest niewłaściwy, bo wystarczy, aby kara śmierci nie mogła być
              >
              > orzekana w procesach poszlakowych (i może jeszcze jakieś ograniczenia).
              > Ja, obywatel, nie chcę fundować magnetowidu zadeklarowanemu i zdeprawowanemu
              > mordercy, albo brutalnemu, seryjnemu gwałcicielowi.

              ano
              idealnym rozwiazaniem byloby trzymanie wieznia w spartanskich warunkach
              (najtanszych! nie za 2 tys, ktore sa na nieg wydawane co miesiac z kieszeni
              podatnikow, czesto rowniez jego ofiar!), o chlebie i wodzie, na ktore sam sobie
              zarobi tyrajac przez caly dzien! tyrajac tez na odszkodowanie dla ofiary

              popatrz: www.nkm.iw.pl/inne/uwaga!!/1.htm
              ten koles do konca zycia powinien zarabiac na leczenie tej dziewczyny.
              przestepca powinien miec mozliwosc i obowiazek naprawiania szkody.
              a nie posiedziec sobie rok w pierdlu, z video, grami komputerowymi, grzeja sobie
              tylki i jedza lepiej, niz pracownicy budzetowki chociazby
              ok, koncze, musze spadac

              kara smierci nie jest rozwiazaniem. nawet gdyby mnie ktos pobil, zabil moje
              dziecko itp - nie chcialabym, zeby morderca tak sobie zginal humanitarnie np na
              krzesle elek. chcialabym, zeby przez wiele lat cierpial za wyrzadzona zbrodnie,
              tak dlugo, jak matka cierpi po utracie dziecka, tak dlugo, jak trwaja skutki
              jego czynow
            • Gość: Déjà vu najprosciej jest powiedziec SMIERC oprawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 20:19
              lokator napisał:

              > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
              >
              > > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
              > > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?
              >
              > Kto dał bandycie prawo do zabijania?
              >
              > ===============================================================
              >
              > Tak naprawdę nie chodzi o samą karę śmierci tylko o zakres jej stosowania.
              > Jeżeli dwóch pijaków pokłóci się o flaszkę i jeden zadźga drugiego, to nie ma
              > podstaw do orzekania kary śmierci, ale jeśli pięciu osiłków, na trzeźwo,
              > zgwałci pietnastolatkę, zabije, żeby nie było świadków i spali ciało, aby nie
              > było dowodów, to takie podstawy na pewno są.
              > O karze śmierci nie można mówić w oderwaniu od czynów, za które miałaby być
              > orzekana. A takie nadużycie popełniają jej przeciwnicy. Argument "pomyłki
              > sądowej" również jest niewłaściwy, bo wystarczy, aby kara śmierci nie mogła
              być
              >
              > orzekana w procesach poszlakowych (i może jeszcze jakieś ograniczenia).
              > Ja, obywatel, nie chcę fundować magnetowidu zadeklarowanemu i zdeprawowanemu
              > mordercy, albo brutalnemu, seryjnemu gwałcicielowi.

              czy doprawdy mamy sie postawic na rowni z rzeczonym bandyta wymierzajac mu taka
              kare jaka on zadal ofierze, kare smierci? kim wtedy bedziemy jako ludzie? chyba
              tylko zgraja zadna zemsty i opetana checia odwetu...
              czlowiek to brzmi ponoc dumnie - tak mi kiedys mowiono...
              zapomniano w tym watku zupelnie o resocjalizacji, o prewencji, o przyczynach
              tkwiacych nie tylko w charakterze, ale w spolecznosci i czesto w ulomnosciach
              psychicznych. a szkoda.

              • unsatisfied6 Re: najprosciej jest powiedziec SMIERC oprawcy 21.07.04, 21:30
                Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

                > lokator napisał:
                >
                > > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
                > >
                > > > kto dal czlowiekowi prawo do decydowania o losie innych?
                > > > kto dal prawo do wyboru woz albo przewoz?
                > >
                > > Kto dał bandycie prawo do zabijania?
                > >
                > > ===============================================================
                > >
                > > Tak naprawdę nie chodzi o samą karę śmierci tylko o zakres jej stosowania
                > .
                > > Jeżeli dwóch pijaków pokłóci się o flaszkę i jeden zadźga drugiego, to ni
                > e ma
                > > podstaw do orzekania kary śmierci, ale jeśli pięciu osiłków, na trzeźwo,
                > > zgwałci pietnastolatkę, zabije, żeby nie było świadków i spali ciało, aby
                > nie
                > > było dowodów, to takie podstawy na pewno są.
                > > O karze śmierci nie można mówić w oderwaniu od czynów, za które miałaby b
                > yć
                > > orzekana. A takie nadużycie popełniają jej przeciwnicy. Argument "pomyłki
                >
                > > sądowej" również jest niewłaściwy, bo wystarczy, aby kara śmierci nie mog
                > ła
                > być
                > >
                > > orzekana w procesach poszlakowych (i może jeszcze jakieś ograniczenia).
                > > Ja, obywatel, nie chcę fundować magnetowidu zadeklarowanemu i zdeprawowan
                > emu
                > > mordercy, albo brutalnemu, seryjnemu gwałcicielowi.
                >
                > czy doprawdy mamy sie postawic na rowni z rzeczonym bandyta wymierzajac mu
                taka
                >
                > kare jaka on zadal ofierze, kare smierci? kim wtedy bedziemy jako ludzie?
                chyba
                >
                > tylko zgraja zadna zemsty i opetana checia odwetu...
                > czlowiek to brzmi ponoc dumnie - tak mi kiedys mowiono...
                > zapomniano w tym watku zupelnie o resocjalizacji, o prewencji, o przyczynach
                > tkwiacych nie tylko w charakterze, ale w spolecznosci i czesto w ulomnosciach
                > psychicznych. a szkoda.
                >

                to nie jest proste powiedzieć kara śmierci dla mordercy .

                potrzebna jest wyobraźnia i poczucie sprawiedliwości .
                • Gość: Déjà vu Re: najprosciej jest powiedziec SMIERC oprawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:18
                  unsatisfied6 napisał:
                  > to nie jest proste powiedzieć kara śmierci dla mordercy .

                  czyzby? wypowiedzi okoliczne swiadcza o czyms zgola odmiennym

                  > potrzebna jest wyobraźnia i poczucie sprawiedliwości .

                  wyobraznia i poczucie sprawiedliwosci? coraz czesciej mam watpliwosci czy nasza
                  jurysdykcja jeszcze pamieta co te slowa znacza...

                  z tego watku jednak wynikaja jasno 2 poglady:
                  1. smierc oprawcy, bo winien, niech cierpi jak jego ofiara, placic na
                  utrzymanie zbrodniarza nie bede
                  2. nie smierc, bo piate nie zabijaj

                  czyli zemsta i wiara
                  no ludzie! co wy?

                  ja staram sie zwrocic uwage na poszanowaniu zycia z etycznego punktu widzenia,
                  z punktu widzenia czlowieka, ktory chce spojrzec w lustro nie czujac wstretu do
                  samego siebie.
                  wiem, ze moge palac zemsta, ze bol po stracie bliskiej osoby wzbudzi we mnie
                  szal i rozum umilknie na czas jakis, ale mam nadzieje, ze stac mnie bedzie na
                  hamulec, bo... wiem, ze nigdy nie przyloze reki do smierci zadnego czlowieka.

                  inni maja odmienne poglady, szanuje je, gdyz kazdy ma prawo swojego zdania, bez
                  tego swiat bylby nijaki i bezbarwny a ten watek nie mialby racji bytu.




                  • trond Re: najprosciej jest powiedziec SMIERC oprawcy 22.07.04, 13:07
                    Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

                    > unsatisfied6 napisał:
                    > > to nie jest proste powiedzieć kara śmierci dla mordercy .
                    >
                    > czyzby? wypowiedzi okoliczne swiadcza o czyms zgola odmiennym
                    >
                    > > potrzebna jest wyobraźnia i poczucie sprawiedliwości .
                    >
                    > wyobraznia i poczucie sprawiedliwosci? coraz czesciej mam watpliwosci czy
                    nasza
                    >
                    > jurysdykcja jeszcze pamieta co te slowa znacza...
                    >
                    > z tego watku jednak wynikaja jasno 2 poglady:
                    > 1. smierc oprawcy, bo winien, niech cierpi jak jego ofiara, placic na
                    > utrzymanie zbrodniarza nie bede
                    > 2. nie smierc, bo piate nie zabijaj
                    >
                    > czyli zemsta i wiara
                    > no ludzie! co wy?
                    >
                    > ja staram sie zwrocic uwage na poszanowaniu zycia z etycznego punktu
                    widzenia,
                    > z punktu widzenia czlowieka, ktory chce spojrzec w lustro nie czujac wstretu
                    do
                    >
                    > samego siebie.
                    > wiem, ze moge palac zemsta, ze bol po stracie bliskiej osoby wzbudzi we mnie
                    > szal i rozum umilknie na czas jakis, ale mam nadzieje, ze stac mnie bedzie na
                    > hamulec, bo... wiem, ze nigdy nie przyloze reki do smierci zadnego czlowieka.
                    >
                    > inni maja odmienne poglady, szanuje je, gdyz kazdy ma prawo swojego zdania,
                    bez
                    >
                    > tego swiat bylby nijaki i bezbarwny a ten watek nie mialby racji bytu.
                    >
                    >
                    >
                    >Ali Agca nie tylko siedzi.Ali Agcy wybaczył zaatakowany człowiek.i to czlowiek
                    wiary.czy to bardzo odległe równoległe : zbrodnia i kara. śmierć i wybaczenie.
                    odosobnienie. zaniechanie kary dla spokoju własnego sumienia. ukaranie dla
                    zaspokojenia chęci odwetu? mój pogląd jest prosty: wybaczyć. ale zamknąć. nie
                    zabijać.
                    • unsatisfied6 Re: najprosciej jest powiedziec SMIERC oprawcy 23.07.04, 10:55
                      trond napisał:

                      > Gość portalu: Déjà vu napisał(a):
                      >
                      > > unsatisfied6 napisał:
                      > > > to nie jest proste powiedzieć kara śmierci dla mordercy .
                      > >
                      > > czyzby? wypowiedzi okoliczne swiadcza o czyms zgola odmiennym
                      > >
                      > > > potrzebna jest wyobraźnia i poczucie sprawiedliwości .
                      > >
                      > > wyobraznia i poczucie sprawiedliwosci? coraz czesciej mam watpliwosci czy
                      >
                      > nasza
                      > >
                      > > jurysdykcja jeszcze pamieta co te slowa znacza...
                      > >
                      > > z tego watku jednak wynikaja jasno 2 poglady:
                      > > 1. smierc oprawcy, bo winien, niech cierpi jak jego ofiara, placic na
                      > > utrzymanie zbrodniarza nie bede
                      > > 2. nie smierc, bo piate nie zabijaj
                      > >
                      > > czyli zemsta i wiara
                      > > no ludzie! co wy?
                      > >
                      > > ja staram sie zwrocic uwage na poszanowaniu zycia z etycznego punktu
                      > widzenia,
                      > > z punktu widzenia czlowieka, ktory chce spojrzec w lustro nie czujac wstr
                      > etu
                      > do
                      > >
                      > > samego siebie.
                      > > wiem, ze moge palac zemsta, ze bol po stracie bliskiej osoby wzbudzi we m
                      > nie
                      > > szal i rozum umilknie na czas jakis, ale mam nadzieje, ze stac mnie bedzi
                      > e na
                      > > hamulec, bo... wiem, ze nigdy nie przyloze reki do smierci zadnego czlowi
                      > eka.
                      > >
                      > > inni maja odmienne poglady, szanuje je, gdyz kazdy ma prawo swojego zdani
                      > a,
                      > bez
                      > >
                      > > tego swiat bylby nijaki i bezbarwny a ten watek nie mialby racji bytu.
                      > >
                      > >
                      > >
                      > >Ali Agca nie tylko siedzi.Ali Agcy wybaczył zaatakowany człowiek.i to czlo
                      > wiek
                      > wiary.czy to bardzo odległe równoległe : zbrodnia i kara. śmierć i
                      wybaczenie.
                      > odosobnienie. zaniechanie kary dla spokoju własnego sumienia. ukaranie dla
                      > zaspokojenia chęci odwetu? mój pogląd jest prosty: wybaczyć. ale zamknąć. nie
                      > zabijać.
                      >
                      >

                      to , że człowiek wybacza drugiemu , to godne chwały .

                      Jezus wybaczał - do czasu . ma wg biblii przyjść i srogo ukarać .

                      już na krzyżu wybaczył jednemu przestępcy , drugiemu nie wybaczył .
    • Gość: [B]B Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 00:48
      gdybys zobaczyl zgwalcone zwloki Twojej (...) wstaw co chcesz
      wiecej argumentow bys nie potrzebowal
      BzT
      • Gość: Déjà vu Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 00:59
        Gość portalu: [B]B napisał(a):

        > gdybys zobaczyl zgwalcone zwloki Twojej (...) wstaw co chcesz
        > wiecej argumentow bys nie potrzebowal
        > BzT

        wiem
        wiele razy o tym myslalam
        wiele razy probowalam uciszyc krzyk w srodku "ZABIC!!!!"
        ale czy dobrawdy bedzie to balsamem na rane?
        z egoistycznego punktu widzenia, z normalnego odruchu cierpienia, z glebi bolu,
        ktorego nigdy nic nie uciszy, chcialbym zabic
        ale oprocz tego jestem czlowiekiem i mam nadzieje, ze to mnie powstrzyma
        • Gość: [B]B Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 01:08
          szanuje Twoja nadzieje
          oby byla silniejsza od gniewu i bolu
          • Gość: Déjà vu Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 01:22
            Gość portalu: [B]B napisał(a):

            > szanuje Twoja nadzieje
            > oby byla silniejsza od gniewu i bolu

            tez sobie tego zycze
            i obym nigdy nie musiala doswiadczac tak skrajnych emocji
            bo nie wiem czy jako czlowiek wyszlabym z tego obronna reka
            pozdrawiam,
            Déjà vu
        • unsatisfied6 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 17.07.04, 09:11
          Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

          > Gość portalu: [B]B napisał(a):
          >
          > > gdybys zobaczyl zgwalcone zwloki Twojej (...) wstaw co chcesz
          > > wiecej argumentow bys nie potrzebowal
          > > BzT
          >
          > wiem
          > wiele razy o tym myslalam
          > wiele razy probowalam uciszyc krzyk w srodku "ZABIC!!!!"
          > ale czy dobrawdy bedzie to balsamem na rane?
          > z egoistycznego punktu widzenia, z normalnego odruchu cierpienia, z glebi
          bolu,
          >
          > ktorego nigdy nic nie uciszy, chcialbym zabic
          > ale oprocz tego jestem czlowiekiem i mam nadzieje, ze to mnie powstrzyma

          na wojnie ginie dużo uczciwych i prawych obywateli - nie powstrzymuje to
          nas jednakże przed zdecydowanym sprzeciwem wobec wojny . nie rozumiem
          tej postawy wobec zwyrodniałych przestępców i brak lojalności wobec
          ofiar tych przestępstw .

          sprwiedliwa kara śmierci to mniej morderstw na uczciwych obywatelach .
          będąc przeciwko karze śmierci , stajesz się pośrednią przyczyną kilku
          dodatkowych morderstw , których przestępca nie dokonalby ze względu na strach
          przed konsekwencją - nie ma w tym żadnej moralności - widzę w tym raczej
          konformizm moralny i ucieczkę od podejmowania trudnych decyzji .
          czynu .
          • Gość: Déjà vu Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.04, 00:02
            unsatisfied6 napisał:.
            > sprwiedliwa kara śmierci to mniej morderstw na uczciwych obywatelach .

            nie istnieje sprawiedliwa kara
            kare wymierza czlowiek a ten bywa omylny, zawisly, stronniczy i niesprawidliwy

            > będąc przeciwko karze śmierci , stajesz się pośrednią przyczyną kilku
            > dodatkowych morderstw , których przestępca nie dokonalby ze względu na strach
            > przed konsekwencją - nie ma w tym żadnej moralności - widzę w tym raczej
            > konformizm moralny i ucieczkę od podejmowania trudnych decyzji .
            > czynu .

            nie staje sie przyczyna, nawet posrednia, gdyz jestem czlowiekiem moralnym,
            etycznym ze zbiorem praw, ktore to odrozniaja mnie od zbrodniarzy i nic, NIC
            NIE zmusi mnie to tego aby postepowac tak jak oni czyli ZABIC, nawet jesli
            prawo na to przyzwala.
            konformizm moralny? ucieczka od trudnych decyzji? Mysle, ze widzac ogrom
            dokonanej zbrodni, jej perfidie, okrucienstwo itd o WIELE LATWIEJ JEST SKAZAC
            NA SMIERC niz podjac decyzje o dozywociu...

            • trond Re: proszę o jeden rzeczowy argument 19.07.04, 09:25
              Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

              > unsatisfied6 napisał:.
              > > sprwiedliwa kara śmierci to mniej morderstw na uczciwych obywatelach .
              >
              > nie istnieje sprawiedliwa kara
              > kare wymierza czlowiek a ten bywa omylny, zawisly, stronniczy i niesprawidliwy
              >
              > > będąc przeciwko karze śmierci , stajesz się pośrednią przyczyną kilku
              > > dodatkowych morderstw , których przestępca nie dokonalby ze względu na st
              > rach
              > > przed konsekwencją - nie ma w tym żadnej moralności - widzę w tym raczej
              > > konformizm moralny i ucieczkę od podejmowania trudnych decyzji .
              > > czynu .
              >
              > nie staje sie przyczyna, nawet posrednia, gdyz jestem czlowiekiem moralnym,
              > etycznym ze zbiorem praw, ktore to odrozniaja mnie od zbrodniarzy i nic, NIC
              > NIE zmusi mnie to tego aby postepowac tak jak oni czyli ZABIC, nawet jesli
              > prawo na to przyzwala.
              > konformizm moralny? ucieczka od trudnych decyzji? Mysle, ze widzac ogrom
              > dokonanej zbrodni, jej perfidie, okrucienstwo itd o WIELE LATWIEJ JEST SKAZAC
              > NA SMIERC niz podjac decyzje o dozywociu...
              >

              kara śmierci jest dla mordercy wyzwoleniem.kara życia za kratami jest
              torturą.wybór należy do ciebie.im cięższa zbrodnia tym niższy standard życia za
              kratami.pustelnik może wznieść się na wyżyny ducha.trzeba nad odbywaniem kary
              popracować,a nie uwalniać mordercę od kłopotu.perspektywa gnicia w dobijających
              warunkach w więzieniu bez jakiegokolwiek widoku na wyściubienie nosa do
              ostatniego oddechu zza krat może powstrzyma kilku hojraków przed pozbawieniem
              życia swego brata Abla.generalnie jednak zgadzam się z opinią,że dokonując
              zbrodni człowiek z drugiej strony moralnej lady nie zastanawia się nad
              konsekwencjami.pcha swoje taczki obłędu.jak mu jeszcze w nagrodę pozwolą zasnąć
              w spokoju-ma pełen komfort.
    • Gość: iv Re: proszę o jeden rzeczowy argument IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 09:17
      prosze bardzo:
      zycie jest dane od Boga i tylko Bog ma prawo je nam odebrac.
      Czlowiek nie moze decydowac o tym kto ma zyc a kto nie.
      Kara dorzywotniego wiezienia bez mozliwosci zlagodzenia kary
      jest zreszta najciezsza kara.
      Zyc z perspektywa iz juz sie nie bedzie wolnym.
      Sporo czasu na przemyslenie swojej winy.
      • unsatisfied6 gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 09:25
        Gość portalu: iv napisał(a):

        > prosze bardzo:
        > zycie jest dane od Boga i tylko Bog ma prawo je nam odebrac.
        > Czlowiek nie moze decydowac o tym kto ma zyc a kto nie.
        > Kara dorzywotniego wiezienia bez mozliwosci zlagodzenia kary
        > jest zreszta najciezsza kara.
        > Zyc z perspektywa iz juz sie nie bedzie wolnym.
        > Sporo czasu na przemyslenie swojej winy.

        absurd - w czasie wojny żołnierz nie ma prawa zabijania ?

        jest różnica między dożywociem a karą śmierci - dożywocie
        to nadzieja dla mordercy i gwarancja na życie . to wyższa
        liczba mordestw o te , które nie zostałyby dokonane ze
        względu na zwyczajny ludzki strach przed karą śmierci .

        potrafisz sobie wyobrazić ofiarę w ostatnich chwilach jej
        życia ? wie , że nie ma już żadnej nadziei i czeka ją śmierć .
        jakim prawem ( twojego Boga ) chcesz taką gwarancję na życie
        dać mordercy ?
        • trond Re: gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 11:33
          unsatisfied6 napisał:

          > Gość portalu: iv napisał(a):
          >
          > > prosze bardzo:
          > > zycie jest dane od Boga i tylko Bog ma prawo je nam odebrac.
          > > Czlowiek nie moze decydowac o tym kto ma zyc a kto nie.
          > > Kara dorzywotniego wiezienia bez mozliwosci zlagodzenia kary
          > > jest zreszta najciezsza kara.
          > > Zyc z perspektywa iz juz sie nie bedzie wolnym.
          > > Sporo czasu na przemyslenie swojej winy.
          >
          > absurd - w czasie wojny żołnierz nie ma prawa zabijania ?
          >
          > jest różnica między dożywociem a karą śmierci - dożywocie
          > to nadzieja dla mordercy i gwarancja na życie . to wyższa
          > liczba mordestw o te , które nie zostałyby dokonane ze
          > względu na zwyczajny ludzki strach przed karą śmierci .
          >
          > potrafisz sobie wyobrazić ofiarę w ostatnich chwilach jej
          > życia ? wie , że nie ma już żadnej nadziei i czeka ją śmierć .
          > jakim prawem ( twojego Boga ) chcesz taką gwarancję na życie
          > dać mordercy ?
          >
          >poruszasz bardzo szeroki zakres zagadnień.każdy z nich z kolei ma inne
          odniesienie.ofiara wiedząc o nieuchronności swojego losu czuje to co
          czuje.reaguje na to w zależności od swojego światopoglądu oraz presji
          chwili.umierające niemowlę chrzci się z wody.błysk.aniołek.nawet ostatni
          ateista w ułamku sekundy swojego spotkania w samarze może westchnąć :Panie...i
          będzie zbawiony.kto dobrowolnie zgodzi się optować za kalaniem krwią rąk
          sędziów zmuszonych wydawać wyroki śmierci?kara śmierci nie powstrzyma
          zbrodniarzy.oni nie popełniają zbrodni przekonani o bezkarności.oni popełniają
          zbrodnię.to jest odrębne zagadnienie.należy ich karać,ale nie karając sędziów
          koniecznością brania ich życia na swoje sumienie.żołnierz na wojnie to temat
          rzeka.to jest zawsze żołnierz.cywil-żołnierz-wojna-pokój-śmierć-życie.i to coś
          co łapie za kołnierz-stój!pomyśl.jakaś zniszczona mgła w białym płaszczu.
          • bator1 Re: gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 14:24
            Hehehe, słabo czytacie U6
            On twierdzi jedynie że nie jest KATOLIKIEM, ale podkreśla swoje chrzescijaństwo
            wtedy, gdy ma nadzieję pognębić tym adwersarza
            Inna rzecz czy jest wierzący
            :-))))

            Otóż U6, daj mi spokój z Mojżeszem i Egipcjaninem.
            Bóg dał Mojżeszowi 10 przykazań i piąte głosi "Nie zabijaj", a nie "Nie zabijaj,
            chyba że sąd zdecyduje inaczej"
            Skoro dla Ciebie nie jest to rzeczowy argument, to znaczy tyle, że zwyczajnie
            łżesz podkreślając jaki to z Ciebie chrześcijanin.
            Nic wiecej ,nic mniej
            • unsatisfied6 Re: gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 18:37
              bator1 napisała:

              > Hehehe, słabo czytacie U6
              > On twierdzi jedynie że nie jest KATOLIKIEM, ale podkreśla swoje
              chrzescijaństwo
              > wtedy, gdy ma nadzieję pognębić tym adwersarza
              > Inna rzecz czy jest wierzący
              > :-))))
              >
              > Otóż U6, daj mi spokój z Mojżeszem i Egipcjaninem.
              > Bóg dał Mojżeszowi 10 przykazań i piąte głosi "Nie zabijaj", a nie "Nie
              zabijaj
              > ,
              > chyba że sąd zdecyduje inaczej"
              > Skoro dla Ciebie nie jest to rzeczowy argument, to znaczy tyle, że zwyczajnie
              > łżesz podkreślając jaki to z Ciebie chrześcijanin.
              > Nic wiecej ,nic mniej
            • unsatisfied6 Re: gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 18:45
              bator1 napisała:

              > Hehehe, słabo czytacie U6
              > On twierdzi jedynie że nie jest KATOLIKIEM, ale podkreśla swoje
              chrzescijaństwo
              > wtedy, gdy ma nadzieję pognębić tym adwersarza
              > Inna rzecz czy jest wierzący
              > :-))))

              zgadza się - wierzę . nie mam żdanego zamiaru pognębiać tym swoich adwersarzy .


              >
              > Otóż U6, daj mi spokój z Mojżeszem i Egipcjaninem.
              > Bóg dał Mojżeszowi 10 przykazań i piąte głosi "Nie zabijaj", a nie "Nie
              zabijaj
              > ,
              > chyba że sąd zdecyduje inaczej"


              > Skoro dla Ciebie nie jest to rzeczowy argument, to znaczy tyle, że zwyczajnie
              > łżesz podkreślając jaki to z Ciebie chrześcijanin.
              > Nic wiecej ,nic mniej

              podałem swoje argumenty - nie słyszałem rzeczowego - brednie jedynie .
              mogę zastanowić się kto odpowiada na posty na tym forum .
          • unsatisfied6 Re: gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 19:22
            trond napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > Gość portalu: iv napisał(a):
            > >
            > > > prosze bardzo:
            > > > zycie jest dane od Boga i tylko Bog ma prawo je nam odebrac.
            > > > Czlowiek nie moze decydowac o tym kto ma zyc a kto nie.
            > > > Kara dorzywotniego wiezienia bez mozliwosci zlagodzenia kary
            > > > jest zreszta najciezsza kara.
            > > > Zyc z perspektywa iz juz sie nie bedzie wolnym.
            > > > Sporo czasu na przemyslenie swojej winy.
            > >
            > > absurd - w czasie wojny żołnierz nie ma prawa zabijania ?
            > >
            > > jest różnica między dożywociem a karą śmierci - dożywocie
            > > to nadzieja dla mordercy i gwarancja na życie . to wyższa
            > > liczba mordestw o te , które nie zostałyby dokonane ze
            > > względu na zwyczajny ludzki strach przed karą śmierci .
            > >
            > > potrafisz sobie wyobrazić ofiarę w ostatnich chwilach jej
            > > życia ? wie , że nie ma już żadnej nadziei i czeka ją śmierć .
            > > jakim prawem ( twojego Boga ) chcesz taką gwarancję na życie
            > > dać mordercy ?
            > >
            > >poruszasz bardzo szeroki zakres zagadnień.każdy z nich z kolei ma inne
            > odniesienie.ofiara wiedząc o nieuchronności swojego losu czuje to co
            > czuje.reaguje na to w zależności od swojego światopoglądu oraz presji
            > chwili.umierające niemowlę chrzci się z wody.błysk.aniołek.nawet ostatni
            > ateista w ułamku sekundy swojego spotkania w samarze może
            westchnąć :Panie...i
            > będzie zbawiony.kto dobrowolnie zgodzi się optować za kalaniem krwią rąk
            > sędziów zmuszonych wydawać wyroki śmierci?kara śmierci nie powstrzyma
            > zbrodniarzy.oni nie popełniają zbrodni przekonani o bezkarności.oni
            popełniają
            > zbrodnię.to jest odrębne zagadnienie.należy ich karać,ale nie karając sędziów
            > koniecznością brania ich życia na swoje sumienie.żołnierz na wojnie to temat
            > rzeka.to jest zawsze żołnierz.cywil-żołnierz-wojna-pokój-śmierć-życie.i to
            coś
            > co łapie za kołnierz-stój!pomyśl.jakaś zniszczona mgła w białym płaszczu.
            >
            >

            ktoś zabija zwierzęta , byśmy mogli jeść . codzinnie słyszy ryk
            zabijanych przez niego stworzeń .

            nie mówię o "hurtowym karaniu śmiercią " i nie twierdzę , że "śmierć
            za śmierć " . uważam , że najwyższa kara jaką jest kara śmierci
            powinna być do ewnetualnego zastosowania - bez niej morderca
            ma gwarancję życia .
            • hurt_wibratorow_na_balkanskiej Re: gwarancja na życie dla mordercy 17.07.04, 19:52
              śmierć za śmierć,bo godne to i sprawiedliwe.
    • unsatisfied6 ma pecha 18.07.04, 09:58
      gdyby go w Polsce złapali , to z "miłości do bliźniego" , nie spadłby
      mu włos z głowy .

      info.onet.pl/951573,12,item.html
    • unsatisfied6 80% 18.07.04, 10:46
      80% za karą śmierci w społeczenstwie - odpowiadający
      na post nie są reprezentatywną grupą naszego społeczenstwa .

      "rozumieją" różnorakie potrzeby człowieka i jego "nieudolnosci" .
      z pasją maniaka bronią prawa do życia morderców zwąc ich "bliźnimi"
      stawiając fałszywe tezy , że Bóg zabronił wspólnocie karać przestępców .

      kara ma być adekwatna do przestępstwa i chronić wspólnotę przed plagami
      przestępstw - czy to w przypadku zbrodni , czy w przypadku łapówkarstwa
      czy w każdym innym przypadku , który jest przeciwko wspólnemu dobru
      wspólnoty .

      samym nakazem i zakazem bez ewentualnych konsekwencji adewkatnej kary ,
      państwo nie jest w stanie wyegzekwować od jego obywateli słusznych
      zachowań na rzecz wspólnoty .

      w stanach nie tylko , że stosuje się karę śmierci - karana jest srogo
      kradzież , łapówkarstwo , kłamstwo itd .. oprócz tego wykrywalność -
      podejrzewam , że u nas kilknaście razy niższa od wykrywalności przestepstw
      w stanach ( oczywiste bywa u nas nie do udowdnienia ) .
      ponadto dla "dobrych statystyk" ( bo nie są złe w porównaniu z USA) ,
      podejrzewam że wiele ewidentnych przestępstw rejestruje się jako
      wykroczenia lub inne .
      • bator1 Re: 80% 19.07.04, 12:31
        A kto Ci człowieku naopowiadał, że na forum jest typowa reprezentacja
        społeczeństwa?
        Podajesz się za rozsądnego człowieka i jednocześnie stawaisz tak bzdurne
        założenia.

        Co do wiary: jedyne co jest pewne, to że Ty sam wierzysz w to że wierzysz. Na
        czym ta wiara ma polegać nikt nie wie. Z pewnością nie ma to wiele wspólnego z
        chrześvijaństwem. Ty jedynie na potrzeby własnych przemówień wybierasz jakieś
        luźne pojęcia "bliźni", "kara" itp. i dowolnie je sklejasz a potem wmawiasz, że
        to poglądy innych forumowiczów. Jak na osobę chwalacą się na lewo i prawo swą
        miłością do logiki - zabawne.

        Chrześcijanie to nie tylko katolicy, ale z pewnością wszyscy chrześcijanie
        wiedzą co to 10 przykazań i nie kwestionują ich. Ty U6 skonstruujesz sobie
        własny system przykazań co wolno, a co nie, to i wymuśl sobie własną nazwę dla
        swojej jednoosobowej sekty. Pisząc, że to chrześcijaństwo zwyczajnie łżesz. A
        podobno tak się tym brzydzisz. Podobno.
        • unsatisfied6 czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 16:18
          bator1 napisała:

          > A kto Ci człowieku naopowiadał, że na forum jest typowa reprezentacja
          > społeczeństwa?
          > Podajesz się za rozsądnego człowieka i jednocześnie stawaisz tak bzdurne
          > założenia.
          >
          > Co do wiary: jedyne co jest pewne, to że Ty sam wierzysz w to że wierzysz. Na
          > czym ta wiara ma polegać nikt nie wie. Z pewnością nie ma to wiele wspólnego
          z
          > chrześvijaństwem. Ty jedynie na potrzeby własnych przemówień wybierasz jakieś
          > luźne pojęcia "bliźni", "kara" itp. i dowolnie je sklejasz a potem wmawiasz,
          że
          >
          > to poglądy innych forumowiczów. Jak na osobę chwalacą się na lewo i prawo swą
          > miłością do logiki - zabawne.
          >
          > Chrześcijanie to nie tylko katolicy, ale z pewnością wszyscy chrześcijanie
          > wiedzą co to 10 przykazań i nie kwestionują ich. Ty U6 skonstruujesz sobie
          > własny system przykazań co wolno, a co nie, to i wymuśl sobie własną nazwę
          dla
          > swojej jednoosobowej sekty. Pisząc, że to chrześcijaństwo zwyczajnie łżesz. A
          > podobno tak się tym brzydzisz. Podobno.

          wystarczy przejrzeć twoje posty - zero wrażliwości społecznej - jakieś
          tam przebąkiwania bez większych wartości - ot , co można w brukowacah
          wyczytać .

          wydaje ci się , że "poruszasz temat" - a ty tylko kijem wodę
          mieszasz .

          nie stawiasz żadnych konkretów . czepiłeś się mojej osoby , a chodzi
          nie o mnie - a o sprawę - tylko , że ty gówno z tego i tak rozumiesz .
          • bator1 Re: czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 20:15
            unsatisfied6 napisał:
            >
            > wystarczy przejrzeć twoje posty - zero wrażliwości społecznej - jakieś
            > tam przebąkiwania bez większych wartości - ot , co można w brukowacah
            > wyczytać .
            >
            > wydaje ci się , że "poruszasz temat" - a ty tylko kijem wodę
            > mieszasz .
            >
            > nie stawiasz żadnych konkretów . czepiłeś się mojej osoby , a chodzi
            > nie o mnie - a o sprawę - tylko , że ty gówno z tego i tak rozumiesz .
            >

            Uff, jaka ulga - na szczęście twoja "sprawa" to nie moja sprawa. Nie, nie będę
            się z toba zabawiał w wieczne mędzenie na temat zasłyszanych w tramwaju
            opowieści.
            Na twoją głupotę nie jestem wrażliwy, na absurdy jakie o sobie wypisujesz także
            nie. Na szczęscie.
            :-))))))))))))))
            • unsatisfied6 Re: czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 21:28
              bator1 napisała:

              > unsatisfied6 napisał:
              > >
              > > wystarczy przejrzeć twoje posty - zero wrażliwości społecznej - jakieś
              > > tam przebąkiwania bez większych wartości - ot , co można w brukowacah
              > > wyczytać .
              > >
              > > wydaje ci się , że "poruszasz temat" - a ty tylko kijem wodę
              > > mieszasz .
              > >
              > > nie stawiasz żadnych konkretów . czepiłeś się mojej osoby , a chodzi
              > > nie o mnie - a o sprawę - tylko , że ty gówno z tego i tak rozumiesz .
              > >
              >
              > Uff, jaka ulga - na szczęście twoja "sprawa" to nie moja sprawa. Nie, nie
              będę
              > się z toba zabawiał w wieczne mędzenie na temat zasłyszanych w tramwaju
              > opowieści.
              > Na twoją głupotę nie jestem wrażliwy, na absurdy jakie o sobie wypisujesz
              także
              >
              > nie. Na szczęscie.
              > :-))))))))))))))

              podaj link ( z archiwum ) na moje nieuzasadnione zrzędzenie balonie .
              • bator1 Re: czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 21:37
                Ooo, zasób obelg się szanpanu wyczerpał?
                radzę zejść na podwórko i poszukać na ścianie smietnika
                Tam takie różne kredą powypisywali
                :-))))))

                A linka?
                Po cholerę
                Wrzuć se swój nick w wyszukiwarke i leć po autorze. 95 proc. trafień. Bez
                liczenia
                :-))))

                Że ty niby taki ciekawy i zajmujący jesteś?
                A ktoś jeszcze czyta te twoje babulenie? Sprawdź
                :-)))))
                • unsatisfied6 Re: czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 21:53
                  bator1 napisała:

                  > Ooo, zasób obelg się szanpanu wyczerpał?
                  > radzę zejść na podwórko i poszukać na ścianie smietnika
                  > Tam takie różne kredą powypisywali
                  > :-))))))
                  >
                  > A linka?
                  > Po cholerę
                  > Wrzuć se swój nick w wyszukiwarke i leć po autorze. 95 proc. trafień. Bez
                  > liczenia
                  > :-))))
                  >
                  > Że ty niby taki ciekawy i zajmujący jesteś?
                  > A ktoś jeszcze czyta te twoje babulenie? Sprawdź
                  > :-)))))

                  ty czytasz - nie tylko dla inteligentengo czytalnika
                  forum silę się na tą pisaninę .
                  • bator1 Re: czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 21:58
                    unsatisfied6 napisał:

                    > bator1 napisała:
                    >
                    > > Ooo, zasób obelg się szanpanu wyczerpał?
                    > > radzę zejść na podwórko i poszukać na ścianie smietnika
                    > > Tam takie różne kredą powypisywali
                    > > :-))))))
                    > >
                    > > A linka?
                    > > Po cholerę
                    > > Wrzuć se swój nick w wyszukiwarke i leć po autorze. 95 proc. trafień. Bez
                    >
                    > > liczenia
                    > > :-))))
                    > >
                    > > Że ty niby taki ciekawy i zajmujący jesteś?
                    > > A ktoś jeszcze czyta te twoje babulenie? Sprawdź
                    > > :-)))))
                    >
                    > ty czytasz - nie tylko dla inteligentengo czytalnika
                    > forum silę się na tą pisaninę .
                    >

                    Ooo, ty się silisz, dla jakichś ukrytych pokładów własnego grafomaństwa.
                    Widzisz, nienawidzisz, tego co piszę, obrażasz się, ale czekasz na kazde słowo.
                    Zaraz stukasz cokolwiek, okrasisz jakąś "dupą" (że niby taki bezkompromisowy
                    jesteś :-))) i już... wszystko czego ci do szczęscia potrzeba.
                    Bądź konsekwentny i przestań mi odpisywać
                    :-)))))))))))))))))))
                    • unsatisfied6 Re: czy ty cos rozumiesz? 21.07.04, 22:01
                      bator1 napisała:

                      > unsatisfied6 napisał:
                      >
                      > > bator1 napisała:
                      > >
                      > > > Ooo, zasób obelg się szanpanu wyczerpał?
                      > > > radzę zejść na podwórko i poszukać na ścianie smietnika
                      > > > Tam takie różne kredą powypisywali
                      > > > :-))))))
                      > > >
                      > > > A linka?
                      > > > Po cholerę
                      > > > Wrzuć se swój nick w wyszukiwarke i leć po autorze. 95 proc. trafie
                      > ń. Bez
                      > >
                      > > > liczenia
                      > > > :-))))
                      > > >
                      > > > Że ty niby taki ciekawy i zajmujący jesteś?
                      > > > A ktoś jeszcze czyta te twoje babulenie? Sprawdź
                      > > > :-)))))
                      > >
                      > > ty czytasz - nie tylko dla inteligentengo czytalnika
                      > > forum silę się na tą pisaninę .
                      > >
                      >
                      > Ooo, ty się silisz, dla jakichś ukrytych pokładów własnego grafomaństwa.
                      > Widzisz, nienawidzisz, tego co piszę, obrażasz się, ale czekasz na kazde
                      słowo.
                      >
                      > Zaraz stukasz cokolwiek, okrasisz jakąś "dupą" (że niby taki bezkompromisowy
                      > jesteś :-))) i już... wszystko czego ci do szczęscia potrzeba.
                      > Bądź konsekwentny i przestań mi odpisywać
                      > :-)))))))))))))))))))

                      Bądź konsekwentny i przestań mi odpisywać


                      ja na twoje płytkie i głupawe posty odpisuję ?
    • lokator Re: proszę o jeden rzeczowy argument 19.07.04, 09:53
      vviosna napisała:

      > uporzadkujmy:
      > 1.nieodwracalnosc
      > 2.mozliwosc pomyoki
      > 3.'nie zabijaj'
      > 4.kto dal nam prawo do zabijania - to to samo, za co karzemy
      >
      > i piaty punkcik, moj:
      > 5. smierc czasem jest niewspolmierna do popelnionych czynow. ja po prostu
      > proponuje zrobienie przestepcy to samo, co on zrobilofierze. coby poczul i
      > pozalowal. a nie, 10 sekund i sobie humanitarnie ginie.



      trond napisał:

      > kara śmierci jest dla mordercy wyzwoleniem.kara życia za kratami jest
      > torturą.wybór należy do ciebie.



      Gość portalu: iv napisał(a):

      > prosze bardzo:
      > zycie jest dane od Boga i tylko Bog ma prawo je nam odebrac.
      > Czlowiek nie moze decydowac o tym kto ma zyc a kto nie.
      > Kara dorzywotniego wiezienia bez mozliwosci zlagodzenia kary
      > jest zreszta najciezsza kara.
      > Zyc z perspektywa iz juz sie nie bedzie wolnym.

      ==============================================================================

      Rewelacja! I ile ciekawej pracy dla psychoanalityka....

      Podsumujmy (hi! hi!):

      1. Jestem katolikiem, więc "piąte-nie zabijaj"
      2. W naturalny sposób chcę, aby kara śmierci nie istniała.
      3. Lepszą karą jest dożywocie, bez prawa zwolnienia.
      4. Bo jak skurwiel siedzi i wie, że nie wyjdzie, to bardziej cierpi i dobrze mu
      tak.
      • bator1 Re: proszę o jeden rzeczowy argument 19.07.04, 12:33
        errata- 5 - nie zabijaj dotyczy wszystkich chrzścijan, a nie katolików.
        Wesole to by było, gdyby wszystko razem było pogladem jednej osoby. Do takiego
        wniosku doszedł jednak na razie tylko U6. Reszta nie zatraciła ostatków rozumu.

        :-))))
        • unsatisfied6 słuchaj - nudzisz mnie 21.07.04, 16:22
          bator1 napisała:

          > errata- 5 - nie zabijaj dotyczy wszystkich chrzścijan, a nie katolików.
          > Wesole to by było, gdyby wszystko razem było pogladem jednej osoby. Do
          takiego
          > wniosku doszedł jednak na razie tylko U6. Reszta nie zatraciła ostatków
          rozumu.
          >
          > :-))))

          po prostu marudzisz .

          na kilka tysięcy postów , czepiasz się mojej wiary ?!!!!
          to jest u ciebie konkretny argument ?

          w dupę mnie pocałuj idioto!!!

          może ci sie mój nos nie podoba kretynie ?
          • bator1 Re: słuchaj - nudzisz mnie 21.07.04, 20:11
            unsatisfied6 napisał:

            taa, coś tam napisał
            Trudno dostrzec co, bo słoma z jego bucików zasłania
            Chodzi zdaje się o to, że marudzi, no i że coś tam z jego d.. nie tak, czy
            jakiś nos mu się nie podoba?
            Przynajmniej tak do siebie gadał...
            A zgrywał się na takiego ynteligenta
            wesole!
            • unsatisfied6 słoma z mózgu wychodzi 21.07.04, 21:27
              bator1 napisała:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > taa, coś tam napisał
              > Trudno dostrzec co, bo słoma z jego bucików zasłania
              > Chodzi zdaje się o to, że marudzi, no i że coś tam z jego d.. nie tak, czy
              > jakiś nos mu się nie podoba?
              > Przynajmniej tak do siebie gadał...
              > A zgrywał się na takiego ynteligenta
              > wesole!

              na takiego inteligenta jak ty ? hahaha

              nie zgrywam się na takich , bo takich mam w dupie -
              z chamami inaczej nie rozmawiam - innych słów nie
              rozumieją ąć ęcie pieprzone .

              wolę Berger - i nie obchodzi mnie czy jej słoma
              z butów wychodzi - byle jej z mózgu nie wychodziła .
              • bator1 Re: słoma z mózgu wychodzi 21.07.04, 21:33
                No widzisz, smutny człowieczku, po co tracić cenny czas na twoje "parę tysiecy
                postów". I tak wyłazi z ciebie hipokryzja i ten słowotok, nad którym nie
                panujesz.
                "Nudzi cie", "bzdury" powiadasz, ale tylko czekasz, żebym cos napisał i już -
                siedzisz i stukasz odpowiedź. Że głupią? Ważne żeby tobie sie podobała, co nie
                wielbicielu owsianej posłanki?

                A mnie akurat g.. obchodzi, czy ty panią Beger będziesz wielbił czy
                nienawidził. Czy matematyka zgrywał, czy podwórkowego politykiera.
                Kiepski jesteś, tylko tyle
                :-))))))))))
                • unsatisfied6 Re: słoma z mózgu wychodzi 21.07.04, 21:50
                  bator1 napisała:

                  > No widzisz, smutny człowieczku, po co tracić cenny czas na twoje "parę
                  tysiecy
                  > postów". I tak wyłazi z ciebie hipokryzja i ten słowotok, nad którym nie
                  > panujesz.
                  > "Nudzi cie", "bzdury" powiadasz, ale tylko czekasz, żebym cos napisał i już -
                  > siedzisz i stukasz odpowiedź. Że głupią? Ważne żeby tobie sie podobała, co
                  nie
                  > wielbicielu owsianej posłanki?
                  >
                  > A mnie akurat g.. obchodzi, czy ty panią Beger będziesz wielbił czy
                  > nienawidził. Czy matematyka zgrywał, czy podwórkowego politykiera.
                  > Kiepski jesteś, tylko tyle
                  > :-))))))))))

                  kiepski w twoim świecie , może ? nie zależy mi na laurach od takich
                  dupków jak ty .
                  • bator1 Re: słoma z mózgu wychodzi 21.07.04, 22:00
                    A dlaczego miałbym ci jakieś laury przyznawać? Ani mi to w głowie!
                    Dla mnie jesteś kiepski. Można tez rzec: tandetny. Takich się nie nagradza.
                    Ktoś cię w bład wprowadził.
                    :-)))))))))
                    • unsatisfied6 Re: słoma z mózgu wychodzi 21.07.04, 22:03
                      bator1 napisała:

                      > A dlaczego miałbym ci jakieś laury przyznawać? Ani mi to w głowie!
                      > Dla mnie jesteś kiepski. Można tez rzec: tandetny. Takich się nie nagradza.
                      > Ktoś cię w bład wprowadził.
                      > :-)))))))))
                      pierd....
                      nie nagradza się tandety ?

                      to chyba ja nie w Polsce mieszkam , a tylko mi się coś ubzdurało .
                      • Gość: Déjà vu panowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 23:25
                        przykre to co tu wypisujecie i jak wypisujecie
                        ot co
                        uklony i znikam
                        Déjà vu
                        • unsatisfied6 zwyczajny debil 22.07.04, 12:59
                          Gość portalu: Déjà vu napisał(a):

                          > przykre to co tu wypisujecie i jak wypisujecie
                          > ot co
                          > uklony i znikam
                          > Déjà vu

                          sorki . porawię się .

                          RZECZOWY ARGUMENT w pojęciu batorka to jest 5 przykaznie + moje przekonania
                          religijne .

                          buhahaha.

                          zwyczajny debil .
                          nie ma własnego zdania i nie potrafi myśleć ?
          • Gość: pani sędzina dwa do zera do bator1! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:43
            U6 przegnany do kuchni!



            • unsatisfied6 mylisz pojecia 22.07.04, 13:00
              Gość portalu: pani sędzina napisał(a):

              > U6 przegnany do kuchni!
              >
              >
              >

              mylisz pojęcia - nie dwa do zera , a dwoje przeciwko jednemu .
              • Gość: gruba pani s. Re: mylisz pojecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:38
                dyskusja (a może nawet pyskówka) w ocenie pani S.
                była zajdła, a co gorsza bez większego sensu (w ocenie pani S.)
                Twoje argumenty były bardzo nizutkie i nieadekwatne do Twego wieku

                sugeruję więcej czasu dla głowy
                mniej dla ust (w tym wypadku palców)

                czy zdajesz sobie sprawę, że Twoja wypowidź może być wyśmiana?
                [_] tak
                [_] nie
                • unsatisfied6 ocena ocenie nierówna 22.07.04, 14:55
                  Gość portalu: gruba pani s. napisał(a):

                  > dyskusja (a może nawet pyskówka) w ocenie pani S.
                  > była zajdła, a co gorsza bez większego sensu (w ocenie pani S.)
                  > Twoje argumenty były bardzo nizutkie i nieadekwatne do Twego wieku
                  >
                  > sugeruję więcej czasu dla głowy
                  > mniej dla ust (w tym wypadku palców)
                  >
                  > czy zdajesz sobie sprawę, że Twoja wypowidź może być wyśmiana?
                  > [_] tak
                  > [_] nie

                  nie bądź śmieszna - wyśmiana wypowiedź ?

                  a niech się śmieją , jak nie mają z czego .

                  ja mam ubaw jak takie brednie słucham i czytam RZECZOWE ARGUMENTY batorka
                  idioty .niech i inni mają trochę radości jeśli im do śmiechu .

                  ocena pani S obchodzi mnie tyle , co zeszłoroczny śnieg .

                  mnie już w swoim czasie oceniano - tutaj w Polsce mniej kompetetnie ( albo jak
                  wolisz "inaczej" ) i w stanach inaczej . bardziej podobały mi się
                  oceny zza oceanu - nie musiałem zastanawiać się co mi wolno ,
                  a co nie wolno i co kto ma na myśli . pozwolisz zatem , że "krajową oceną"
                  wzgardzę - nie potrzebuję jej dla własnego poczucia wartości .
                  • unsatisfied6 odnośnie oceny- żałosne 22.07.04, 15:09
                    unsatisfied6 napisał:

                    > Gość portalu: gruba pani s. napisał(a):
                    >
                    > > dyskusja (a może nawet pyskówka) w ocenie pani S.
                    > > była zajdła, a co gorsza bez większego sensu (w ocenie pani S.)
                    > > Twoje argumenty były bardzo nizutkie i nieadekwatne do Twego wieku
                    > >
                    > > sugeruję więcej czasu dla głowy
                    > > mniej dla ust (w tym wypadku palców)
                    > >
                    > > czy zdajesz sobie sprawę, że Twoja wypowidź może być wyśmiana?
                    > > [_] tak
                    > > [_] nie
                    >
                    > nie bądź śmieszna - wyśmiana wypowiedź ?
                    >
                    > a niech się śmieją , jak nie mają z czego .
                    >
                    > ja mam ubaw jak takie brednie słucham i czytam RZECZOWE ARGUMENTY batorka
                    > idioty .niech i inni mają trochę radości jeśli im do śmiechu .
                    >
                    > ocena pani S obchodzi mnie tyle , co zeszłoroczny śnieg .
                    >
                    > mnie już w swoim czasie oceniano - tutaj w Polsce mniej kompetetnie ( albo jak
                    > wolisz "inaczej" ) i w stanach inaczej . bardziej podobały mi się
                    > oceny zza oceanu - nie musiałem zastanawiać się co mi wolno ,
                    > a co nie wolno i co kto ma na myśli . pozwolisz zatem , że "krajową oceną"
                    > wzgardzę - nie potrzebuję jej dla własnego poczucia wartości .
                    >
                    >
                    przypomiało mi się , jak uczeń ( miał 5+ - najwyższa była 5 ) rżnął
                    ode mnie z równań różniczkowych , bo najtrudnieszego zadania nie potrafił
                    sam rozwiązać - żałosne !!!!! naprawdę było mi tego człowieka żal .

                    ja miałem wtedy 3+ z tego przedmiotu i głęboko gdzieś oceny jak
                    i beznadziejne wykłady ( z nielicznymi wyjątkami ) .
                    dopiero w stanach poczułem co znaczy ocena i uczciwa rywalizacja .

                    przypominam sobie interwencję półgłówka asystenta z analizy -
                    powiedział do profesora - "nie może pan temu studentowi dać
                    5 , on ma 3 z zaliczenia " -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka