Dodaj do ulubionych

Edward Hartwich o czyj dba interes?

24.06.13, 19:51
twierdzi, z elotnisko rozwija się wspaniale,
glosuje za likwidacja NKJO
teraz popiera tworzenie nowego teatru w Toruniu, kosztem braku pieniędzy na bydgoskie instytucje...
Panie Andrzeju Adamski czy to ten sam człowiek, który tak pięknie mowi o Bydgoszczy? a skoro tak pięknie mowi dlaczego działa na jego szkode?
kiedy Pan zrozumie, ze piekna gadka na fontanna niewiel kosztuje i jeszcze mniej znaczy, ale ograniczenie zespołu opery ma duże znaczenie?
Obserwuj wątek
    • znmpdn Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 20:28
      Super decyzja radnych województwa!
      Mam nadzieję, że jednak bydgoszczanie nie będa tak małostkowi, jak np. powyższy forumowicz o nicku arafat, po zachowaniu którego wyraznie widać, że z zazdrości zapienił się i rzyga wokół, o szczękościsku juz przez grzeczność nie wspomnę, i pogratulują swoim sąsiadom. Na to liczę :)
      • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 22:29
        a czego gratulować? ze twiorzymy kolejne etaciki dla znajomych krolika? czy mzoe z tego, ze na jedna z najelszych operowych scen w Polsce zabraknie pieniędzy kosztem bawieneia się w jakies teatrzyki w Toruniu?
        tylko ludzie małostkowi i glupi mogą się z tego cieszyc, ale widze,ze w Toruniu takich nie brakuje...
      • krzysztooofff97 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 23:45
        Tak Areczku, ciebie to nikt nie pobije.
      • naubyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 08:05
        a ja myślałem, że jesteś nowym forowiczem. A tu proszę tydzień wytrzymałeś i wylazło to samo co miałeś za starego nika.
        • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 16:27
          faktycznie szybko wrocil do znanego, torunskiego poziomu...
    • thomas-3 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 21:14
      To jest kolejny przyklad na antybydgoska postawe Hartwicha. Ile jeszcze takich decyzji szkodzacych naszemu miastu, bedzie udzialem tego jednego z najwiekszych szkodnikow Bydgoszczy. Hartwich ma w malym powazaniu stale rosnace glosy oburzenia bydgoszczan i ze stoickim spokojem realizuje polityke Calbeckiego, marginalizujaca Bydgoszcz. Jak dlugo jeszcze bedzie ten czlowiek "gral" nam wszystkim na nosie, jak dlugo arogancja i cynizm tego czlowieka bedzie tolerowana. To jest szczyt bezczelnosci. Nalezy zrobic wszystko, azeby ta formacja polityczna, ktora akceptuje i toleruje takie skandaliczne decyzje marszalka wojewodztwa, dlugo nie miala szans na sprawowanie wladzy wtym kraju.
      • emock Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 21:44
        kolego w pełni się z tobą zgadzam... myślę że podejście Pana wazeliniarza H. podyktowana jest świadomością, że w Bydgoszczy jest już spalony (tak jak reszta PO). Tylko klakierstwo jego Panu pozwoli mu na otrzymanie ciepłej posadki po wyborach w Toruniu!
        Precz z PO w grodzie nad Brdą!!!
    • facetzpomorza Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 21:16
      arafat11 napisał:
      > teraz popiera tworzenie nowego teatru w Toruniu, kosztem braku pieniędzy na byd
      > goskie instytucje...

      chory, nadbrdziański ludek juz zaczyna swój tradycyjny płacz i lament.
      • emock Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 21:39
        milcz i wracaj do swojej zagrody!
    • semeon Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 23:43
      Dba o swój interes i o swoją karierę. Następnym jego celem jest bycie prezydentem Bydgoszczy, a patrząc na to, iż bydgoszczanie już dwukrotnie wybrali go do sejmiku to kto wie co będzie dalej.

      Bierności i braku zaangażowania większości osób biorących udział w wyborach tacy ludzie zawdzięczają swoje kariery.

      dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
      • frych47 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 05:48
        semeon napisał:

        patrząc na to, iż bydgoszczanie już dwukrotnie wybrali go do
        > sejmiku to kto wie co będzie dalej.

        Trudno żeby nie został wybrany jak od kolegów z Torunia dostał nr1 na liście chyba, ze nikt w Bydgoszczy by nie głosował na PO.
    • krzysztooofff97 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 24.06.13, 23:44
      Jeżeli moja rejestracja ma na początku CT to o czyje dbam interesy. Krótko mówiąc Całbol chce dokopać Bydgoszczy wprowadzając konia trojańskiego na urząd Prezydenta Miasta Bydgoszczy. jak będe miał okazję i spotkam tego pana pod Polo na Szwederowie to zapytam się w jakiej drużynie on występuje.
      Nie ma co dziwić się, przecież to gościu z Mogilna tak jak Lenz i ukończył UMK.
      www.facebook.com/pages/Edward-Hartwich/168105109882715
      • frych47 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 05:52
        krzysztooofff97 napisał:

        > Nie ma co dziwić się, przecież to gościu z Mogilna tak jak Lenz i ukończył UMK.

        No to przeszkolenie przeszedł właściwe i tańsze bo za komuny to trzeba było być po Moskwie.
      • bydgostianin Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 05:53
        Grzywkę ma taką samą jak caubecki, więc myślenie będzie podobne.
    • naubyd nie wiecie? Łączy nas Bydgoszcz 25.06.13, 08:04
      Warto przemyśleć. Jest nadzieja.

      kuuuuźwaaaa!
    • mf.eu Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 09:58
      Teraz już wiadomo skąd wziął się u Hartwicha ten najgłupszy z głupich pomysł budowy drugiej filharmonii w Bydgoszczy. Żeby było sprawiedliwie, pan wicemarszałek zaproponował coś dla Bydgoszczy, a potem coś dla Torunia. W Bydgoszczy pomysł odrzucono, a w Toruniu - kupiono. Więc nikt nie ma prawa miauczeć, że jest jakiś przechył w stronę Torunia.
    • facetzpomorza Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 11:22
      arafat11 napisał:
      > teraz popiera tworzenie nowego teatru w Toruniu, kosztem braku pieniędzy na byd
      > goskie instytucje...

      www.e-teatr.pl/pl/artykuly/159726.html
      • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 25.06.13, 11:32
        a widzisz roznice miedzy staraniem się o unijne pieniadze a pieniędzmi regionalnymi?
        po drugie w Bydgoszczy będą się starc o budowę czyli jednorazowy wydatek a w Toruniu chodzi o utrzymywanie teatru...rok po roku...
        widze, ze z mysleniem cienko u ciebie...nawet bardzo....
    • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 01:30
      panie Andrzeju jak Pan to skomentuje?
      • semeon Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 03:12
        Hartwich najlepszym przyjacielem jest...

        Ale czyim?

        dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
      • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 08:55
        Nie rozumiem wielu regionalnych działań.
        Powtórzę - najbardziej nie rozumiem działań oraz braku działań, chciałoby się powiedzieć, bydgoskich elit. Przykładem niech będzie "dwa na czterysta" /źródło informacji p. R. Jasiakiewicz - kilka tygodni temu/.
        Przeanalizuj poglądy wybitnego bydgoszczanina, wielkiego wizjonera, honorowego obywatela Bydgoszczy, Andrzeja Szwalbego.
        On odpowiada na wiele pytań - szkoda, że nauka ciągle idzie w las!
        Pozdrawiam, AA.
        • znmpdn Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 09:26
          ababyd napisał:

          > Przykładem niech będzie "dwa na czterysta" /źródło informacji p. R. Jasiakiewicz - kilka tygodni temu/

          ??????
          • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 10:32
            Znaków zapytania jest wiele, także regionalnych, gazetowych,.., jak również "zmmpdn".
            W przypadku "dwa na czterysta" zapytaj pana Przewodniczącego Rady Miasta Bydgoszczy lub środowiska BTN, które miało okazję zapoznać się z tą porażającą informacją. Zakładając, że przesłyszałem się pozwoliłem sobie na uzupełnienie wiedzy.
            Taka jest nasza kochana Bydgoszcz!
            Uporządkujmy najpierw swoje podwórko /szczególnie stwórzmy pro bydgoską drużynę/, a potem zaglądajmy za miedzę.
            Czuję, że będę źle zrozumiany, ale powtarzam to od lat i mam smutną satysfakcję - BARDZO SMUTNĄ.
            Mimo wszystko żyję nadzieją, zachęcając do wzięcia sobie do serca zawołania autorstwa Sebastiana Malinowskiego, ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ.
            Andrzej Adamski
            • znmpdn Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 10:52
              ababyd napisał:

              > W przypadku "dwa na czterysta" zapytaj pana Przewodniczącego Rady Miasta Bydgos
              > zczy lub środowiska BTN, które miało okazję zapoznać się z tą porażającą inform
              > acją. Zakładając, że przesłyszałem się pozwoliłem sobie na uzupełnienie wiedzy.

              Nie wiem i nie domyślam się nawet, co mogą znaczyc słowa "dwa na czterysta", które miał wypowiedzeć Jasiakiewicz.... A z uwagi na to, że jestem z Torunia, raczej nie będę miał sposobności, by go o to osobiście zapytać :) .....sam wiesz :)
              Zatem, powiedz wprost, proszę, o co chodziło panu przewodniczącemu, gdy słowa te wypowiadał
              • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:03
                Chętnie powiem, ale przy herbacie.
                Zachęcam, zapraszam, Bydgoszcz jest gościnna.
                Pozdrawiam, AA.
                • znmpdn Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:15
                  Może kiedyś..... ale dzięki za zaproszenie :)
                  Wracając jednak do tematu: nie chce pan mówić o tym publicznie? Czy tak?
                  • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:27
                    To nie jest tajemnicą, już o tym mówiłem na forum.
                    AA
                    • znmpdn Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:41
                      W takim razie, czy mógłby pan powtórzyć, ponieważ nidgy wcześniej ani o tym nie czytalem, ani nie słyszałem
                      • naubyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:44
                        nie wiesz, że pisorki tak mają? "Wiem ale nie powiem" "mam w teczce ale nie pokażę""mamy ekspertyzy ale nie powiemy czyje" i tak dalej dalej i dalej
                  • a_creep Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:41
                    > Wracając jednak do tematu: nie chce pan mówić o tym publicznie? Czy tak?

                    Pan Andrzej ma taką manierę, że stara się być tajemniczy, nie dopowiadać, nie odpowiadać na pytania itp.

                    Wpisując w Google "dwa na czterysta" dostaję odpowiedź, że pewnie chodziło mi o "pojemność dwa czterysta", więc panu Andrzejowi prawdopodobnie chodziło o "czarny ciągnik".
                    • frych47 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 11:59
                      Ja coś wiem ale nie powiem
                      Jarosław K.
                    • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 13:41
                      Zachęcam do czytania ze zrozumieniem, a poza tym jak rozmawiać "do końca" z osobami bez twarzy?
                      Z powagą, AA.
                      • naubyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 14:32
                        Panie Andrzeju weź pan przestań. Każdy z nas gdzieś pracuje i zależy od różnych ludzi. Nikt z nas nie wie czy to pisiorek, platformers czy inny sympatyk. Nikt z nas nie odsłoni twarzy bo nasze społeczeństwo wredne jest co z resztą sam pan na sobie doświadcza.

                        Pisze pan na forum i proszę zaakceptować, że tu dla siebie jesteśmy anonimowi.
                        • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 15:02
                          Oczywiście akceptuję anonimowość /wielokrotnie pisałem/, ale też akceptujmy świadectwa o Autorach wpisów. Każdy z nas pisze co uważa, co mu zalecają, jaki ma cel?
                          Ja nie wstydzę się swych poglądów, swego imienia i nazwiska, za co otrzymuję baty ze wszystkich stron /rozumiem lęk przed odsłanianiem twarzy/, będąc w sytuacji, której nie życzę największemu wrogowi. No cóż, chcę być sobą.
                          Z poważaniem, AA.
                          P.S.
                          Chętnie wypiłbym z Tobą..., herbatę.
                          • naubyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 15:08
                            Jeszcze mi życie miłe ;). Ja mam kredyt do spłacenia. Muszę utrzymać pracę :)
                            • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 15:18
                              Życzę sił oraz roztropności, AA.
                              • naubyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 21:33
                                Jak mam to rozumieć? Zabrzmiało jak groźba.
                                • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 22:20
                                  Jak rozumieć? Normalnie, życzę Tobie tego samego czego i sobie życzyłbym.
                                  "naubydzie", zostaw domysły, nie tylko w kontekście mych życzliwości.
                                  Pozdrawiam, AA.
                                  P.S.
                                  Przestraszyłem się - "groźba"! Czy można źle życzyć, grozić, drugiemu człowiekowi?
                          • a_creep Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 18:48
                            > Oczywiście akceptuję anonimowość /wielokrotnie pisałem/,

                            Namawiałem pana na przejście na SSC, gdzie panuje większa otwartość, ale pan jakoś się nie chciał zdecydować...

                            > za co otrzymuję baty ze wszystkich stron

                            Raczej za poglądy, a nie nazwisko. Chociaż tego też nie rozumiem. Ja się czepiam różnych niedomówień i insynuacji.


                            • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 30.06.13, 20:23
                              Pozdrawiam, z chęcią domówienia.
                              AA
    • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 02:56

      Nie rozumiem wielu regionalnych działań.
      Powtórzę - najbardziej nie rozumiem działań oraz braku działań, chciałoby się powiedzieć, bydgoskich elit. Przykładem niech będzie "dwa na czterysta" /źródło informacji p. R. Jasiakiewicz - kilka tygodni temu/.
      Przeanalizuj poglądy wybitnego bydgoszczanina, wielkiego wizjonera, honorowego obywatela Bydgoszczy, Andrzeja Szwalbego.
      On odpowiada na wiele pytań - szkoda, że nauka ciągle idzie w las!
      Pozdrawiam, AA.


      ale ja proszę o ustosunkowanie się do postepowania pana H. wielokrotnie twierdzil Pan, z eto wielki milosnmik naszego miasta wiec proszę mi wyjasnic dlaczego wciąż działa na jego niekorzyść?
      konkretne pytanie i konkretna odpowiedz, wie Pan jak on zaglosowal, wie Pan co powiedział wiec jak Pan to ocenia? czy tak robi polityk z naszego maista milosnik Bydgoszczy?
      • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 09:41
        Proszę zapytać o wszystko zainteresowanego. Mój pogląd wyraziłem już nie raz. Zerknij, ostatnio wpisywałem wczoraj.
        ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
        AA
        • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 10:24
          dlaczego Pna wciąż unika odpowiedzi? proszę o konkretna odp na konkretne pytanie a nei gadanie o nadziejach, braku wiedzy itp...
          w sprawie pana, który kupil Romet rzucal pan ciężkie pomowienia a teraz boi się Pan wypowiedzieć?
          mysle,ze jako milosnik naszego mioasta i prawdy jest Pan w stanie napisac cos o tym czynie pana H.? trochę odwagi..czekam
          nasze miasto nic nie zyska jak każdy będzie tak jak Pan, chowal glowe w piasek żeby nie urazic kolegi...
          • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 11:48
            "arafacie", chciałbym powiedzieć szanowny, ale trudno mi. Szkoda,że nie potrafisz czytać moich wpisów /także o Romecie/. Chciałbym, abyś miał tyle odwagi co ja. Poczytaj com napisał "o tym czynie pana ."
            Ostatnio w tonie "czekam" rozmawiał ze mną wiele lat temu kapitan SB Adam Goniesiorowski. Wybacz.
            Na koniec, zastanów się ile miasto zyskuje /Twe myślenie/ przez postawy takie jak Twoja? Ty oczywiście uważasz, że założenie kominiarki nie jest chowaniem głowy w piasek.
            Mimo Twej niewybrednej formy zachęcam do głębszego przeanalizowania postaw /w tym - jak piszesz pana H./ wielu kreatorów bydgoskich - herbata do dyspozycji "odważny "arafacie..".
            Z powagą, AA.
            • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 14:24
              zawiodłem się Panie Andrzeju...bo niestety widać u Pana albo dwulicowość albo zwykle tchórzostwo...latwo kogos oskarzac np. o Romet, latwo pisać o nadziejach o trosce o miasto a trudno powiedzieć,ze kolega, czy moze już pracodowaca działa na jego niekorzyść...
              gdy pan H. czule mowil o fontannie to znalazł Pan wiele czasu aby to opisywac na forum...gdy ten sam człowiek glosuje za niekorzystnymi rozwiązaniami dla Bydgoszczy to Pan nic nie pisze i chowa glowe w piasek żeby się nie narazic...dalczego? to samo było przy likwidacji NKJO...dlaczego wtedy Pan nie ma odwago zabrać glosu? dlaczego Pan nie powie, ze takie działanie szkodzi naszemu miastu? bo chyba nie ma Pan wątpliwości, ze te działania szkodzą...
              ale jak za pare dnI pan H. cos powie, o odbudowie teatru to Pan będzie znow pisal peany na jego czesc...czy tak przystoi?
              często pan się powoluje na Pismo Swiete: tam napisano, po owocach ich poznacie...może czas poznac pana H. po owocach jego pracy?

              ps: zle Pan zrozumial moje intencje odnośnie slowka czekam ja po prostu lubie konkretne odpowiedzi a nie ciagle zmienianie tematu i gadke w stylu, ze nie wszystko wiemy, nie możemy oceniac itp. itd...
              • frych47 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 14:48
                Na moje to ten gość w kominiarce co się poszywa za Bydgoszczanina to Kuklinowski i tu już nie widzę nadziei.
              • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 16:01
                Gdybyś "arafacie" chciał znać prawdę spróbował byś chociaż ze zrozumieniem przeczytać moje wpisy. No cóż?
                Masz prawo myśleć po swojemu o tchórzostwie, dwulicowości, o oskarżeniach, o kolegach, pracodawcach, ale ile to jest warte gdy mija się z prawdą. To Twoja wizytówka.
                Jeśli uda mi się coś napisać to w oparciu o fakty /Romet, NKJO, Potop, teatr.. / - potrudź się i odszukaj.
                Chciałbym pisać peany na cześć wielu bydgoszczan, ale robię to tylko gdy mam powody.
                "arafacie", może kiedyś zrozumiemy się?
                ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
                AA
                • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 17:00
                  CZY W PRZYPADKU GLOSOWANIA O LIKWIDACJE nkjo CZY POLOWYWANAI TEATRU IMRESARYJNEGO W TORUNIU NIE MA PAN FAKTOW? sa tylko niestety w złym swietle stawiają pewnego człowieka i jakos wtedy Pan się wypowiadać nie chce..dlaczego? fakty sa znan, ten człowiek, majacy być reprezentantem naszego maista glosowal za likwidacja kolegium i za powołaniem teatru w Toruniu kosztem miedzy innymi opery...
                  czy to jest dobre działanie?
                  • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 19:13
                    "arafacie", co Ciebie tak męczy? Przeczytaj spokojnie moje wpisy, a zauważysz, że podzieliłem się na forum moim poglądem.
                    Po nawałnicy dotyczącej NKJO potrudziłem się i "zbadałem" sprawę - media slalomem ominęły prawdę. Poszperaj i poczytaj.
                    Co do teatru - nie znam kwestii poza wiedzą gazetową, więc... .
                    Czy znasz wnioski - także dotyczące teatrów, które złożyła Bydgoszcz? Ja nie.
                    Jeszcze raz, proszę zgłębić sprawę u źródła. Jeśli ja taką wiedzę posiądę chętnie podzielę się z Tobą - gwarantuję. Tylko będzie zależało od Ciebie czy będziesz gotowy do spotkania.
                    Zapamiętaj - ględzę od lat - wyborcy wybierają osobowości, sposoby myślenia, systemy wartości, Wybrańców. Głosowania, wszystkich i wszystkie, to odpowiedzialność głosujących. Mi się również wiele głosowań nie podoba - na różnych szczeblach, włączając rady osiedli, ale cóż.
                    Wybory są oceną kandydatów.
                    Mnie bardzo martwi Bydgoszcz ze swymi decyzjami, ale cóż - mówią mi wtedy "trzeba wygrać wybory". Rozumiemy się?
                    Życzę najlepiej, szczególnie spokoju oraz porzucenia nadinterpretacji.
                    AA
                    • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 20:03
                      Po nawałnicy dotyczącej NKJO potrudziłem się i "zbadałem" sprawę - media slalom
                      > em ominęły prawdę. Poszperaj i poczytaj.

                      to zanczy co ominely? bo glosnee było to, ze po likwidacji kolegium nagle marszalkowi się odwidziało i zgodzil się na przekazanei go UTP ale było już za pozno...gdyby wtedy się tak nie spieszono z likwidacja, z altora glosowal miedzy innymi pan H, to UTP by przejelo kolegium...ma Pna jakies inne informacje?



                      Co do teatru - nie znam kwestii poza wiedzą gazetową, więc... .
                      > Czy znasz wnioski - także dotyczące teatrów, które złożyła Bydgoszcz? Ja nie.
                      > Jeszcze raz, proszę zgłębić sprawę u źródła. Jeśli ja taką wiedzę posiądę chętn
                      > ie podzielę się z Tobą - gwarantuję. Tylko będzie zależało od Ciebie czy będzie
                      > sz gotowy do spotkania.

                      o jakich wnioskach mowa? przecież Torun zadnych wnioskow nie skaldal to po prostu marszalek wymyśli, ze zakładamy teatr w Toruniu.,..a Pan o wnioskach...zadnych nie bylko i być nie moglo bo nie było zadnego konkursu pod tytulem nowy teatr...
                      wiec o jaka wiedze Panu chodzi?


                      Mnie bardzo martwi Bydgoszcz ze swymi decyzjami, ale cóż - mówią mi wtedy "trze
                      > ba wygrać wybory". Rozumiemy się?

                      Bydgoszcz cyz takie osoby jak pan H. ? BO TO ON GLOSUJE TERAZ W SEJMIKU A NIE BYDGOSZCZ JAKO MIASTO...A PANA ZDANEIM TO PRZECIEZ DOBRY RADNY....
                      • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 01.07.13, 23:24
                        Powtarzam - życzę najlepiej, szczególnie spokoju oraz porzucenia nadinterpretacji.
                        ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
                        AA
                        • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 02.07.13, 01:17
                          ale dalczego Pan znow ucieka od odpowiedzi? pisze Pan jakeis rewelacje o wnisokach na teatr, bez zadnych dowodow ajak ja o tym napisze to Pan znow unika odpowiedzi...
                          dalczego? tak się Pan boi prawdy?
                          • semeon Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 02.07.13, 01:54
                            Pozwólcie, że się wtrącę w waszą wymianę "uprzejmości".

                            Otóż moim zdaniem powinieneś arafat czasami szanować kol. adbyda, tak jak on to czyni w stosunku do innych /np. do mnie/, a w pozostałych przypadkach nie podejmować dyskusji, gdyż, z aksjomatu, nie uzyskasz konkretnej odpowiedzi.

                            dziwnabydgoszcz.blogspot.com/
                            • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 02.07.13, 02:52
                              mam szacunek do Pana Andrzeja,ale to nie znaczy, ze nie mogę oczekiwać konkretnej odpowiedzi...a wyraznie widać, ze w tym przypadku cos kreci( np. jakies gadanie o wnioskach na teatr, a zadnych takich nie bylo) i unika odpowiedzi bo wie, ze postepowanie pana H. jest nie do obrony...
                              nie maiłbym o to pretensji, kazdy może mieć swoje sympatie, czy znajomości, ale za jakiś czas Pan Andrzej będzie znow pisal peany na jego czesc bo powiedział cos miłego o Potopie albo o odbudowie teatru...i będzie go kreowal na wspaniałego lokalnego patriotę...a tymczasem caly czas on działa na korzyść, ale Torunia i Calbeckiego...wlasnie przez takich politykow Bydgoszcz się stacza...bo niby druga osoba w wojewodztwei a dla miasta nie robi nic, a jednoczesnie karnie glosuje jak mu marszalek powie nawet kosztem bydgoskich instytucji( opera, NKJO)

                              tacy politycy sa najgorsi...
                            • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 02.07.13, 15:16
                              Dziękuję, AA.
                          • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 02.07.13, 15:09
                            Drogi "arafacie", tak, drogi - gdyby było inaczej nie korespondowałbym z Tobą.
                            Jeszcze raz, porzuć nadinterpretacje /chyba, że cel jest inny?/.
                            Pozwól mi szanować ludzi, , niektórych nawet bardziej, do których zaliczam pana Edwarda Hartwicha. Poznałem Go dzięki forum /także dzięki Tobie - dziękuję/ - niektóre kwestie powodują wielki szacunek, inne budzą zamyślenie, czy wręcz zdziwienie, wielu kwestii - zapewne ogromnej większości - nie znam w najmniejszym stopniu.
                            Po nawałnicy "zbadałem" sprawę kolegium języków, i o dziwo nawałnica medialno forumowa skierowana była w niewłaściwy cel. Zapytaj u źródeł, w kolegium, w UTP, zapytaj panie Krzyżanowską, Bańkowską,..., Hartwicha.
                            Kolejny raz utwierdziłem się, że wieści gazetowe są swoistym źródłem wiedzy. Rozumiemy się?
                            Obiecałem coś Tobie /ciekawe czy zauważyłeś?/ i jeśli posiądę wiedzę o tzw teatrze, a Ty jeszcze będziesz zainteresowany, podzielę się przy herbacie.
                            Na przykładzie pana Hartwicha moglibyśmy przeanalizować postawy wielu bydgoskich tuzów - obawiam się, że On wypadłby zupełnie nieźle.
                            Skąd bierze się tyle nienawiści?
                            Kiedyś pisałem o przygodzie pana prezydenta Sapalskiego z Marszałkiem oraz prezydentem Bruskim w kontekście odbudowy Teatru Miejskiego - przypomnij sobie, poszperaj.
                            Ja właściwie już ciągle się tylko powtarzam - nie chce mi się tego. Jeśli coś dukam, to tylko - najczęściej wywołany - przez szacunek dla forumowiczów /chociaż nieraz dziwię się sobie/, tym bardziej po wywołanym przez "bydofana" wątku "Dziękuję", a szczególnie po wpisie "tylko fakty" z dnia 22 I br, godz 14. 27. Nieraz trudno się powstrzymać, ale nigdy nie chciałbym robić "złej roboty" mojemu ukochanemu miastu oraz wspólnocie ludzi wierzących. Rozumiemy się?
                            Forum to bardzo poważne miejsce, szkoda, że nieraz tak błotniste, ale to tylko świadectwa o Autorach.
                            Jeszcze raz, pozwól mi szanować pana Edwarda Hartwicha, przy pewnym niezrozumieniu Jego, ale tak jest w życiu, w każdych relacjach międzyludzkich. Chciałbym zasłużyć na Jego szacunek, tak jakbym chciał zasłużyć na szacunek wielu bydgoszczan, w tym Forumowiczów, lokując Ciebie bardzo wysoko. Ciekawe czy rozumiemy się?
                            ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
                            Andrzej Adamski
                            • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 02:39
                              Po nawałnicy "zbadałem" sprawę kolegium języków, i o dziwo nawałnica medialno f
                              > orumowa skierowana była w niewłaściwy cel. Zapytaj u źródeł, w kolegium, w UTP,
                              > zapytaj panie Krzyżanowską, Bańkowską,..., Hartwicha.
                              > Kolejny raz utwierdziłem się, że wieści gazetowe są swoistym źródłem wiedzy. Ro
                              > zumiemy się?

                              a może Pan ujawnić te szczegoly? niekazdy ma dostep do politykow, wiec skoro Pan cos wie moze Pan to ujawni i może wtedy zmienie zdanie?
                              wiem tylko, ze o niezbyt czystych intencjach marszalka swiadcza 2 fakty: nagla i szybka likwidacja a za kilka tygodni zmiana frontu o 180 stopni...to chyba daje do myslenia...


                              Obiecałem coś Tobie /ciekawe czy zauważyłeś?/ i jeśli posiądę wiedzę o tzw teat
                              > rze, a Ty jeszcze będziesz zainteresowany, podzielę się przy herbacie.

                              dobrze, ale nie sadze by się Pan czegos interesujące dowiedział gdyż nie było zadnego konkursu i po prostu marszalke sobie wymyslil teatr w Toruniu i go zrealizowal;...a sensownsoc tego kroku jest bardzo watpliwa...


                              Na przykładzie pana Hartwicha moglibyśmy przeanalizować postawy wielu bydgoskic
                              > h tuzów - obawiam się, że On wypadłby zupełnie nieźle.

                              na pewno? a sprawa lotniska, jego sytuacja a pan H, odpowiada we władzach regionu za port... a sprawa niesłusznie pobranej pensji z lotniska?
                              teraz sprawa teatru
                              wczesneij kolegium

                              a gdzie zasługi?


                              nie zabraniam Panu nikogo szanować, ale nie mogę patrzeć jak niektórymi działaniami ten człowiek szkodzi miastu...bliskie jest mi bydgoskie lotnisko, korzystam z niego,a jek jest każdy widzi...i dobrze wiemy, ze sporo odpowiedzialnosic za ten stan ponosi pan H...
                              A ON Z USMIECHEM TWIERDZI, ZE JEST DOBRZE...A WYPRZEDZAMY TYLKO TAKIE TUZY JAK BABIMOST I LUBLIN, KTORY DZIALA POL ROKU...
                              proszę zoabczyc raporty ULC i może wtedy Pan zrozumie o co chodzi...bo lotnisko jest na dnie...a człowiek, który za nie odpowiada nie robi nic...a za to mu placa...
                              pozdrawiam
                              • frych47 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 08:03
                                Dba o interes upadającej partii więc pójdzie w niebyt razem z tą partią.
                                • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 11:24
                                  to jest jedna sprawa...ale można jak toruncy politycy, dbac o interes partii i o swoje miasto..ale u nas się tak nie da...
                              • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 09:53
                                "...daje do myślenia..", masz rację "arafacie", wiele daje do myślenia.
                                Przeczytaj jeszcze raz mój wyższy wpis - proszę.
                                Pozdrawiam, AA.
                                • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 11:25
                                  czytałem...a Panu polecam się zastanowić nad tym daje do myslenia...może faktycnzie komus zalezalo żeby NKJO zlikwidować...

                                  a co z lotniskiem?
                                  • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 16:32
                                    Przeczytaj spokojnie, jeszcze raz, mój wpis wyżej - wszystko napisałem.
                                    Pozdrawiam, AA.
                                    • pedronegro420 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 16:57

                                      Nawijasz jak zwykle makaron na uszy. Pomogę ci rozplątać ten skrobiowy węzeł i podpowiem ci, że Hartwich jest peowskim aparatczykiem wyznaczonym na wicemarszałka województwa przez łysego załgańca w celu stworzenia pozorów demokracji i współrzodzenia regionem prze Bydgoszcz. W rzeczywistości jest śmierdzącym oportunistą tańczący tak jak mu łysa małpa z Lenzem zagrają a jedyny interes o jaki dba to nie wypaść z łask trollujskich szkodników co umożliwi mu ponowne znalezienie się na wysokich miejscach na peowskich listach wyborczych i zachowanie synekury. Wystarczy mała retrospektywa i przypomnienie sobie jak ta miernota głosuje w istotnych dla Bydgoszczy sprawach i jak "dba" o sprawy lotniska. Jest takim samym "bydgoskim" marszałkiem jak Kobiak czy Ruloewskim "bydgoskimi" senatorami. Za dietę sprzedali swoją tożsamość. Ot i wszystko na ten temat.

                                      ababyd napisał:

                                      > Przeczytaj spokojnie, jeszcze raz, mój wpis wyżej - wszystko napisałem.
                                      > Pozdrawiam, AA.
                                      • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 18:13
                                        Zauważ "pedro...", że to nie było do Ciebie.
                                        AA
                                        p.s.
                                        Swoją drogą, jeśli masz "odwagę" dawać o sobie świadectwo niskich lotów, to miej odwagę się pod tym podpisać. Ot bohaterstwo w kominiarce!
                                        • pedronegro420 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 18:20
                                          Co z tego, że nie było do mnie? Ale dotyczy mnie bo m.in. mnie rzekomo reprezentuje w sejmiku Hartwich. A reprezentuje swój portfe; o marszałka z Torunia. Co jest świadectwem niskich lotów? To, że być może w nieco zupackich ale jednak opartych na konkretnych przykładach słowach przedstawiam "probydgoską" działalność Hartwicha czy też "bydgoskich" senatorów. Bardzo bym chciał aby ci się udało pokazanie mi jakie to probydgoskie inicjatywy, działania i ich pozytywne skutki, zrealizowali ci trzej "dżentelmeni". Zamieniam się cały w słuch.

                                          ababyd napisał:

                                          > Zauważ "pedro...", że to nie było do Ciebie.
                                          > AA
                                          > p.s.
                                          > Swoją drogą, jeśli masz "odwagę" dawać o sobie świadectwo niskich lotów, to mie
                                          > j odwagę się pod tym podpisać. Ot bohaterstwo w kominiarce!
                                          • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 19:32
                                            Pozdrawiam "zamienionego w słuch".
                                            AA
                                            • pedronegro420 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 21:16
                                              A poza tym, że zdawkowo pozdrawiasz to napiszesz coś ad rem? Jesteś w stanie wskazać jakiekolwiek probydgoskie działanie Hartwicha, nie mówiąc już o Kobiaku czy Rulewskim? Skupmy się raczej na tak idealizowanym przez ciebie Hartwichu?
                                              • ababyd Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 09.07.13, 22:34
                                                Szanowny "pedro..., pozwól nie chce mi się przepisywać. Poczytaj moje wpisy w tym wątku, szczególnie z 2 VII, godz15.09.
                                                Nikogo nie idealizuję - NIKOGO /rozumiesz?/- ale jestem w stanie wskazać pro bydgoskie działania pana Hartwicha - i to dzięki forumowym najazdom. No cóż, woda na młyn, ale jestem w wstanie.
                                                Z powagą, AA.
                                                p.s.
                                                Jeszcze raz, przeczytaj 2 VII, 15.09.
                                    • arafat11 Re: Edward Hartwich o czyj dba interes? 13.07.13, 02:20
                                      Przeczytaj spokojnie, jeszcze raz, mój wpis wyżej - wszystko napisałem.
                                      > Pozdrawiam, AA.

                                      no wlasnei, ze nie...wciąż Pna nie odpowiedział na moje pytanie...ale tak wprost a nie znow o nadziejach, o ronych ocenach o tym, ze czegos nie wiemy itp. itd...
                                      jest konkretna sprawa: np. lotnisko, wiemy co ten pan tam robil, wiemy jak długo, znamy skutki wiec czekam na ocene...a nie znow na tekst, ze nie wiemy wszystkiego, ze to, ze tamto...port lotniczy dogorywa i pan H, ma duzy w tym udział...trudno to nie uznac za działanie na szkode miasta...
    • tylko_fakty Hartwich powinien odejść razem z Całbeckim 01.07.13, 13:53
      i to na zawsze odsunąć od koryta
      • model.testowy Powinien, ale sam z siebie nie odejdzie 01.07.13, 19:31
        Wielu powinno odejść, ale nie odchodzą, bo mają gdzieś, że nie dają rady czy wręcz z premedytacją szkodzą.
        • pit771 trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 01.07.13, 20:12
          może mieszkańcy regionu winni zacząć odpytywać swoich radnych sejmiku, przywódcę partyjnego Lentza dlaczego bronią na stołku takiego szkodnika dla regionu
          • model.testowy Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 01.07.13, 20:16
            Powinni, ale tego nie robią. Większość ludzi w ogóle bardzo mało się interesuje sprawami regionu. Taka bydgoska mentalnośc, niestety.
            • frych47 Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 02.07.13, 05:36
              model.testowy napisał:

              Większość ludzi w ogóle bardzo mało się interesuje
              > sprawami regionu. Taka bydgoska mentalnośc, niestety.

              Bo w większości mieszkańcy Bydgoszczy to ludność napływowa jeszcze z czasów komuny i nie są tak uczuciowo związani z tym miastem.
              • ababyd Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 02.07.13, 15:19
                Tak być nie musi szanowny "frych" - patrz wybitny bydgoszczanin z wybory, honorowy obywatel Bydgoszczy, Andrzej Szwalbe.
                Szacunek za ważną jednak myśl.
                ŁĄCZY NAS BYDGOSZCZ
                AA
              • pit771 Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 02.07.13, 21:10
                frych47 napisał:
                > Bo w większości mieszkańcy Bydgoszczy to ludność napływowa jeszcze z czasów kom
                > uny i nie są tak uczuciowo związani z tym miastem

                znam wiele osób "napływowych" którzy mocno angażuja sie w sprawy naszego miasta i moge powiedzieć ,że to tez jest ich miasto
                Problem to tacy mniej udani przesiedleńcy, którzy przywędrowali do nas juz z kompleksami małych mieścin, wsród nich mógłbym wymienić ludzi , którzy swoja postawą zasługuja na naganę bo szkodzą miastu, które ich przygarnęło :
                pierwszy na liście to pracodawca AA (juz były) czyli Hartwich z Mogilna krajan Lentza)czy Lenca)
                Mysle,że to syndrom małego miasteczka w ktorym sie urodzili i srodowiska ktore ich ukształtowało a teraz próbują zaistnieć wchodząc w układy z Całbeckim - w sumie bliskiej im charakterologicznie osoby.
                • ababyd Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 02.07.13, 21:53
                  Jeśli można - ku refleksji, a Ty zaliczasz się do bydgoszczan "mniej udanych" czy "bardziej udanych"?
                  Z powagą, AA.
                  • clarissa.vaughan Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 03.07.13, 15:24
                    Jak można komuś z PZPO,PIS czy SLD pomagać myśleć.Czas się skończył.Za rok całe to towarzystwo zaliczy śmietnik historii.
                    • eggeater Szkodnikom z PZPO, w tym Hartwichowi mówimy papa! 03.07.13, 18:20
                      W trakcie najbliższych wyborów "serdecznie" tym wszystkim szkodnikom i zdrajcom interesów bydgoskich podziękujemy. I zapamiętamy jaka to siła polityczna umieściła ich zarówno na listach wyborczych jak i na eksponowanych stanowiskach, na których nigdy, ze względu na rażący deficyt moralny a przede wszystkim intelektualny, nie powinny się znależć. A już takich sprzedawczyków jak Hartwuch czy KonDom lub Grześkowiak nigdy już nie wolno nigdzie ani zgłaszać ani wybierać (popierać).
                    • ababyd Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 03.07.13, 19:54
                      Ciekawa refleksja, ale podmiotem jest zawsze indywidualna osoba, a nie jakaś formacja.
                      Abyśmy potrafili wyłuskiwać osoby wartościowe?
                      AA
                      • buttheadslayer Re: trzeba pomóc Całbeckiemu w podjeciu decyzji 03.07.13, 22:43
                        Z całą pewnością nie jest to twój idol Hartwich. Zwykły tłumok i sprzedawczyl. Z amiejsce w sejmiku sprzedaje Bydgoszcz i sprzedałby nawet własną matkę. Typowy postkomuszy apatayczyk PZPO, podobnie zresztą jak większość PiSdzielców.


                        ababyd napisał:

                        > Ciekawa refleksja, ale podmiotem jest zawsze indywidualna osoba, a nie jakaś fo
                        > rmacja.
                        > Abyśmy potrafili wyłuskiwać osoby wartościowe?
                        > AA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka