Gość: alfa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.09.04, 10:41
No cóż powoli wychodzi szydło z worka. Wiele tutaj czytałem i słyszałem o
potrzebie tworzenia dwumiasta i nie dublowaniu instytucji, uczelni. Dlatego
uzasadnia też nie powinien powstać Uniwersytet w Bydgoszczy gdyż mamy UMK za
miedzą. Jednak w UMK i w Toruniu tak nie patrzą jak sądzę. Każdy inteligenty
człowiek wie że takiej uczelni, takiego wydziału nie stworzy się od razu i że
trzeba na to lat. Ale pierwsze kroki są już podjęte. Myślę o Studium
Technicznym na UMK + centrum technologiczne i inowacji w Toruniu. Powoli i
zrobią sobie coś na kształ ATR - i jak sądzę będą przyciągac kadrę. A nasz
magistrat i politycy oczywiście mają wszystko w ........
Poniżej cytuję odpowiedni artykuł z Pomorskiej.
"Miasto i jego uniwersytet
Trwa budowa nowego obiektu dla Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi. Do tego
budynku przeniesie się prawdopodobnie już za dwa lata Instytut Geografii.
Fot. Lech Kamiński
Uniwersytet Mikołaja Kopernika może liczyć na współpracę z miastem i wsparcie
samorządu. Wydaje się, że obecna ekipa w ratuszu lepiej niż poprzednicy
rozumie konieczność współdziałania z uczelnią. I nie tylko dlatego, że
aktualny prezydent właśnie na UMK skończył geografię.
- Uniwersytet to najważniejsza instytucja w mieście. Przede wszystkim
nadaje miastu niepowtarzalny charakter ośrodka akademickiego - twierdzi
rzecznik prezydenta Zaleskiego Marcin Czyżniewski. Z 3 tysiącami
zatrudnionych UMK jest największym pracodawcą w mieście, a 35 tys.
studiujących (prawie 15 proc. mieszkańców) nie może nie odciskać na Toruniu
swojego piętna. W sytuacji, gdy większość największych firm produkcyjnych
upadła lub znacznie się skurczyła, uczelnia jest dziś najważniejszym
elementem napędowym miasta. Magistrat to rozumie.
UMK promuje miasto
Najbardziej widocznym przykładem współpracy uczelni i samorządu jest
organizowany wspólnie Festiwal Nauki i Sztuki. Impreza pomyślana początkowo
jako rodzaj popularyzującej naukę zabawy, z roku na rok zmienia się w
intelektualne święto miasta. I w coraz większym stopniu anektuje uwagę
torunian oraz miejską przestrzeń - są już nie tylko widowiskowe pokazy w
uczelnianych audytoriach, ale i poważne debaty w Teatrze Horzycy.
Przyszłoroczną zaplanowano na koniec września. Miasto i UMK zarezerwowały w
swoich budżetach na ten cel po 85 tys. zł.
Miasto wspiera też organizowane przez szkołę kongresy i sesje naukowe.
Już wiadomo, że zaplanowało wkład złotówkowy w dwa prestiżowe przyszłoroczne
przedsięwzięcia tego typu - kongres Europejskiego Stowarzyszenia Socjologów
(wrzesień 2005) i krajową konferencję chemii analitycznej (lipiec 2005). Nie
skąpi też grosza na akademicką kulturę - na Jazz Od Nowa Festiwal, festiwal
teatralny Klamra, a nawet juwenalia. - Wiele imprez organizowanych przez UMK
po prostu promuje miasto - tłumaczy Czyżniewski.
Najbardziej jednak promuje Toruń samo istnienie liczącego się i
rozwijającego uniwersytetu. Zdaje sobie z tego sprawę prezydent Zaleski,
który stanowczo, choć dyskretnie, przyłożył rękę do lobbingu na rzecz fuzji
UMK z bydgoską Akademią Medyczną.
Myśl i pieniądze
Dwa lata temu samorząd przekazał Instytutowi Fizyki 80 tys. zł na
aparaturę dla uniwersyteckiej pracowni komputerowych systemów sterowania i
pracowni układów napędowych. W tym roku IF dostanie jeszcze 100 tys. zł, a
działająca przy uczelni Pracownia Rozwijania Twórczości Osób
Niepełnosprawnych 150 tys. zł.
<b>Ważnym wspieranym przez magistrat przedsięwzięciem UMK jest
zaplanowane na przyszły rok akademicki uruchomienie Studium Technicznego,
które ma się stać w przyszłości kolejnym wydziałem uczelni</b>. W myśl
złożonych już przez władze deklaracji, samorząd przekaże na jego siedzibę
któryś z gminnych budynków. Inne wspólne plany to: remont uniwersyteckiej
auli, dzięki któremu miasto zyska salę koncertową, i budowa Centralnego
Ośrodka Sportu przy ul. Bema, które będzie służyć i torunianom, i studentom.
M. in. dzięki tak rozwijanej współpracy uniwersytet "wychodzi do
miasta", a "miasto przychodzi do uniwersytetu".
Iza Wodzińska
8 Września 2004"